Copyright 2019

 

Przemysław Wieczorek
www.fotoferma.pl

 

Wywiad z p. Marianem Smorawskim z okazji 20 lat pracy hodowlanej nad bydłem mięsnym w RSP Chrustowo.

Panie Marianie proszę powiedzieć jakie były początki hodowli bydła mięsnego w RSP Chrustowo?

W gospodarstwie od wielu lat prowadzona była produkcja bydła mlecznego. Gościły tutaj liczne wycieczki. To miejsce jest symbolem zmian jakie zaszły pod koniec lat osiemdziesiątych w polskim mleczarstwie. Niestety, po kilku latach produkcja mleka w naszym regionie nie była już tak opłacalna, patrząc na koszty jakie trzeba było ponieść w tym zakresie. Nasze przedsiębiorstwo dysponuje 400 ha łąk i pastwisk. Tak ogromne zaplecze skłoniło nas do podjęcia decyzji o zmianie profilu gospodarstwa. W 1992 roku ukierunkowaliśmy swą produkcję na bydło mięsne. Zakupiliśmy pierwsze jałówki rasy blonde d’aquitaine. Naszym celem był szybki wzrost liczebności stada. Do każdej jałówki, która się wycieliła kupowaliśmy drugiego cielaka. A więc jedna matka karmiła od razu dwa cielęta. Kolejne sztuki, które systematycznie pojawiały się na fermie to bydło rasy limousine i charolaise. W naszym stadzie pojawiły się także zakupione z okolic Bieszczad krowy rasy simental. To było dobre posunięcie, bo okazały się one świetnymi mamkami, które do tej pory wspominam jako najlepsze opiekunki cieląt i z czystym sumieniem mogę je polecić do odchowu cieląt. Oprócz sztuk typowo mięsnych, prowadziliśmy krzyżowanie wypierające na krowach czarno-białych, które kryliśmy buhajami ras mięsnych. W taki sposób dochowaliśmy się sporego stada bydła mięsnego, w którym znajdowały się różne rasy. W wyniku prowadzonych obserwacji wybraliśmy rasę, którą chcieliśmy dalej hodować w naszym gospodarstwie i prowadzić jej doskonalenie. Został obrany jeden kierunek krycia wypierającego – w stronę bydła rasy blonde d’aquitaine.

Jak wyglądała praca hodowlana prowadzona w stadzie?

Prowadzona przez nas praca hodowlana związana z jedną rasą nie była łatwa. Decydując się na inseminację, napotykaliśmy na wiele problemów, dotyczących często natury ludzkiej. Mieliśmy problemy personalne, trudno było znaleźć zootechnika, który podjąłby się pracy z tą rasą. Całość pracy hodowlanej przejął nasz zootechnik, Pan Jacek, który po ukończeniu dodatkowych szkoleń do dnia dzisiejszego prowadzi stado z bardzo dobrymi wynikami, czego dowodem są liczne nagrody i czempionaty w regionalnych i krajowych wystawach hodowlanych.

Produkcji mleka zaprzestaliśmy w naszym gospodarstwie dopiero w roku 2000, gdy posiadaliśmy stado bydła mięsnego wolne od gruźlicy, brucelozy i białaczki. Byliśmy pełni obaw, gdyż nie wiadomo było czy będzie zapotrzebowanie na bydło ras mięsnych. Posiadając pełną dokumentację nasza hodowla znalazła się wysoko w stawce krajowych producentów bydła mięsnego. Drugim czynnikiem, który zadecydował o naszej pozycji był wybór rasy, w której nasze gospodarstwo się specjalizowało.

 

Proszę powiedzieć, jakie czynniki zadecydowały o ukierunkowaniu produkcji w gospodarstwie na wołowinę?

Miejsce, w którym znajduje się gospodarstwo obejmowało przed laty łącznie 360 ha. Obecnie jest ich 404 ha i są to głównie łąki i pastwiska. Ze względów ekonomicznych musieliśmy część z tego przeznaczyć pod pasze objętościowe oraz zboża. W takim układzie nie ma możliwości chowu bydła mlecznego i wysokiej opłacalnej produkcji mleka. Teoretycznie można je wykorzystać w celach pastwiskowych, ale mała ilość gleb umożliwiających uprawę kukurydzy spowodowałaby niską wydajność mleczną krów. Praktycznie całe nasze gospodarstwo znajduje się w części doliny Noteci i nie ma innej możliwości niż ekstensywny wypas bydła mięsnego, które doskonale wykorzystuje taką paszę do powiększania masy ciała. Teren ten znajduje się w strefie Natura 2000, co dodatkowo ogranicza nasze działania w kierunku intensyfikacji produkcji zielonej masy.

Ile obecnie liczy stado bydła mięsnego?

Stado podstawowe liczy 350 sztuk, w tym jest 115 mamek. Na początku naszej pracy z bydłem mięsnym stosowaliśmy krzyżowanie wypierające w kierunku rasy charolaise oraz limousine. Po wyborze rasy, którą chcieliśmy użytkować w czystości, zastosowaliśmy czterokrotne krzyżowanie buhajem rasy blonde d’aquitaine w celu uzyskania pożądanego udziału genów. Aby uznać zwierzę za czystorasowe musi ono posiadać w swoim genotypie co najmniej 93,75% genów jednej rasy, co oznacza że dopiero czwarte pokolenie jest czystorasowe.

Proszę przedstawić system żywienia w stadzie bydła mięsnego w Państwa gospodarstwie.

Bydło blonde d’aquitaine nie jest specjalnie wybredne, potrafi doskonale wykorzystać nawet słabej jakości paszę do uzyskania przyrostów. Oprócz zielonki zwierzęta otrzymują kiszonkę z kukurydzy, kiszone ziarno kukurydzy, sianokiszonkę, siano oraz mieszankę paszy treściwej opartej na własnych zbożach, śrucie rzepakowej oraz premiksie.

W okresie letnim wszystkie zwierzęta oprócz buhajów przebywają na pastwisku, gdzie dokarmiane są kiszonką z kukurydzy. Na fermie przeprowadzana jest inseminacja, więc mamy pełną wiedzę na temat, kiedy nastąpi wycielenie. Buhaje są wprowadzane do stada w maju, w celu pokrycia sztuk, które nie zostały wcześniej zacielone. Krowy przed wycieleniem są umieszczane w pojedynczych kojcach. Cielą się tam i przebywają ze swoim potomstwem kilka tygodni.

Jak wygląda podział na grupy w stadzie?

Młodzież przebywa przy matkach do pół roku. Po odsadzeniu dokonywana jest selekcja. Z Krakowa przyjeżdża do nas dr Zenon Horoszy, mierzy, waży, robi USG oka polędwicy, poszczególne informacje są opisywane i dokumentowane i dana sztuka podlega ocenie i może zostać przeznaczona do dalszego rozrodu. Wspólnie dokonujemy wyboru trzech sztuk zwierząt na ogólnopolskie i regionalne wystawy hodowlane. Pewna pula jałówek i buhajków przeznaczona jest na sprzedaż do dalszego chowu, reszta jest opasana. Dwa buhaje, pochodzące z naszej hodowli użytkowane są rozpłodowo w stacjach unasienniania bydła – w Tulcach i w Bydgoszczy. W naszym gospodarstwie zwierzęta opasane są do wagi ok. 1000 kg i sprzedawane zakładom mięsnym w kraju. Zdarza się także, że odbiorcą jest kupiec z południa Europy. Niedawno nasze zwierzęta zostały sprzedane do Portugalii. Mięso rasy blonde d’aquitaine jest marmurkowate i zwierzęta te nie otłuszczają się.

Proszę przybliżyć naszym czytelnikom specyfikę chowu i zachowania bydła rasy blonde d’aquitaine.

Bydło rasy blonde d’aquitaine cechuje się mocnym instynktem macierzyńskim. Stąd też gdy obsługujemy w boksach matki z cielętami musimy szczególnie uważać, by nie podejść zbyt blisko i nie sprowokować ich do ataku. Instynkt podpowiada im bronić swoje potomstwo. Gdy całe stado przebywa na pastwisku, jeszcze bardziej wzmaga się u nich instynkt macierzyński. Chronią one wówczas młode otaczając je szczelnym pierścieniem i atakują całą grupą. W ten sposób odganiają nieproszonych gości. Nie zdarzyło się nigdy, by jakiś błąkający się pies lub inne zwierzę próbowało zbliżyć się do przebywających na pastwisku matek z cielętami. Nory lisów lub innych zwierząt, które spotykaliśmy na pastwiskach były zawsze rozkopane. W poszukiwaniu zagrożenia, które mogą stanowić nawet mniejsze zwierzęta, krowy niszczą nory np. lisów czy jenotów. Rozkopują je i zażywają suchych kąpieli w piasku. Mając taką wiedzę, w momencie gdy potrzebujemy przegonić całe stado z jednego pastwiska na drugie, zootechnik w sobie znany sposób udaje odgłos cielaka – „beczy”, nawołując w ten sposób całe stado. Krowy podnoszą głowy, przysłuchują się z jakiego kierunku dochodzi beczenie i powoli kierują się w tą stronę. Zauważyliśmy także, że mimo iż całe stado przebywa w jednym miejscu, poszczególne sztuki zaznaczają swoje terytorium i często przepędzają się między sobą. Zaobserwowaliśmy np. mocne przywiązanie do określonego obrębu. W kolejnych dniach poszczególne krowy przebywają w swoich miejscach. Nasze krowy także instynktownie poszukują ziół, które pomagają w pewnych schorzeniach. Może zabrzmi to dość śmiesznie, to jednak mamy takie obserwacje. Jakiś czas temu zwierzęta zaczęły biegunkować. Zaobserwowaliśmy kilka miejsc, w których wygryzione zostały kępy ziół, a dokładnie piołunu. Jak wiemy jest to zioło bardzo gorzkie, w normalmnych warunkach nie jest zjadane przez krowy, w tym przypadku jednak zostało one pobrane w celach leczniczych. W krótkim czasie biegunka ustała.

Jak użytkuje się pastwiskowo tak trudne tereny jakim są doliny rzek?

Lokalizacja naszego gospodarstwa sprzyja hodowli bydła mięsnego, gdyż wokół pastwisk mamy wodne naturalne przeszkody, które ograniczają w pewnym stopniu przemieszczanie się zwierząt. W okresie letnim obserwujemy, że nasze zwierzęta lubią wchodzić do wody i zażywać kąpieli. Potem kładą się w zacienionych miejscach i wypoczywają. Uważamy, że bydło rasy blonde d’aquitaine jest bardzo inteligentne. Na podstawie obserwacji ich zachowań można dużo się o nich dowiedzieć, np. jak należy z nimi postępować, aby osiągnąć żądany skutek.

Zdarzają się lata, że nasycenie wód gruntowych jest na tyle duże, że nie ma możliwości wjechania kombajnem i zebrania kukurydzy na kiszonkę. Kilka lat temu mieliśmy lato, które spowodowało pękanie ziemi, tak że można było włożyć całą dłoń i rękę w szczeliny.

Czy to się opłaca?

Produkcja bydła mięsnego jest opłacalna. Otrzymujemy wysokie ceny za materiał hodowlany rasy blonde d’aquitaine, dużo wyższe niż za sprzedaż zwierząt ras limousine i charolaise. Dodatkowo sprzedaż sztuk rzeźnych do zakładów mięsnych na zachodzie Europy przynosi określone profity – wołowina kulinarna jest na zachodzie bardzo poszukiwana.

Ze 115 krów stada podstawowego uzyskujemy rocznie 100 cieląt, z czego część wędruje do sprzedaży, część do hodowli i oceny. Rocznie około 50 sztuk poddawana jest opasowi. Nie posiadamy jednak stałej ilości sztuk z przeznaczeniem na opas, dlatego nie możemy zagwarantować ciągłych dostaw, trudno więc nawiązać stałą współpracę z zakładami mięsnymi. Rocznie produkujemy 50 opasów w wieku ok. 2 lat.

Proszę powiedzieć jakie jest pogłowie bydła rasy blonde d’aquitaine w naszym kraju?

Jeżeli chodzi o liczebność stad blonde d’aquitaine to jest ich w Polsce niewiele. Z wiedzy naszej wynika, że oprócz naszej hodowli są jeszcze fermy k. Częstochowy oraz kilka mniejszych rozproszonych po Polsce i jedna z większych w Sadlnie k. Trzebiatowa.

Dziękuję za rozmowę i życzę dalszych sukcesów hodowlanych.