| GMO - Niekonwencjonalny żarcik |
|
|
|
| Wpisany przez Elżbieta Biedrzycka | |||
| Wtorek, 02 Luty 2010 11:35 | |||
|
Te przepisy w praktyce uniemożliwiają uprawę roślin genetycznie zmodyfikowanych. Chodzi o projekt rozporządzenia ustanawiącego tzw. strefy buforowe między uprawami GMO, a konwencjonalnymi. Z przepisów wynika, że najmniej problemów dostarczy uprawa genetycznie zmienionej soi. To interesujące, że tym bardziej że tą roślinę najczęściej można spotkać ...w dorzeczu Mississipi, La Platy, a także w Brazylii oraz Mandżurii. Minister rolnictwa określił w nim minimalną odległość jaką trzeba zachować między uprawami GMO, a roślinami konwencjonalnymi i ekologicznymi. I tak w przypadku kukurydzy będzie to od 500 do 1000 metrów. Przy rzepaku jeszcze więcej odpowiednio 1000 i dwa i pół tysiąca metrów.
KONWENCJONALNYCH EKOLOGICZNYCH KUKURYDZA 500 1000 RZEPAK 1000 2500 ZIEMNIAK 50 50 SOJA 10 10
Tadeusz Szymańczak – Mazowiecka Izba Rolnicza: ja to bym przyrównał do takiego dowcipu, który cały czas opowiadam. Czy można było wyjechać do USA. Tak, można było wyjechać, tylko trzeba było spełnić dwa warunki. Pierwszy – skończyć 80 lat i mieć zgodę obydwojga rodziców. Z jednej strony ustawa dopuszcza uprawy GMO, ale z drugiej rozporządzenie do tej ustawy je uniemożliwia. Ale to co martwi jednych, cieszy drugich. Łukasz Supergan – Greenpeace Polska: będziemy namawiać posłów do wprowadzenia do ustawy przepisów jak najbardziej restrykcyjnych, takich, które ochroniłyby rolników tradycyjnych i ekologicznych przed skażeniem ich upraw przez GMO. Ale to nie koniec kłopotów, których mogą się spodziewać entuzjaści GMO. Zgodnie z projektowanym rozporządzeniem po zakończeniu uprawy transgenicznych roślin ziemia musi „odpocząć”. W przypadku kukurydzy i soi trzeba będzie odczekać rok. Przy rzepaku okres karencji wzrasta już do 6 lat, a dla niektórych odmian buraków cukrowych nawet do 8 lat. (na podstawie Agrobiznes TVP)
|
|||
| Zmieniony: Wtorek, 02 Luty 2010 11:43 |







