Strefa Bydło

Blondynki z Sadlna podbijają Polskę!

www.fotoferma.pl
Przemysław Wieczorek

 

W naszym kraju nie ma wielu miejsc, gdzie można zobaczyć duże stada bydła mięsnego rasy Blonde d’Aquitaine, miejsc gdzie prowadzona jest produkcja kulinarnego mięsa wołowego na wysokim, światowym poziomie. Dlatego by zaprezentować produkcję tej rasy, udałem się do woj. zachodniopomorskiego. To tutaj w 2004 powstało stado czystej rasy tego bydła.

 

 

Przywitał mnie p. Maciej Stasik, kierownik produkcji zwierzęcej i roślinnej, który był moim przewodnikiem po gospodarstwie i opowiedział o specyfice produkcji jaka odbywa się w tym miejscu. Jak się później okazało jest on absolwentem Wydziału Bioinżynierii Zwierząt UWM Olsztyn, w którym pasję do bydła mięsnego zaszczepiła pani prof. Janina Pogorzelska, obecnie kierownik Katedry Hodowli Bydła i Produkcji Mleka.

– Proszę opowiedzieć naszym czytelnikom jakie były początki stada bydła rasy Blonde d’Aquitaine?
Bydło znajdujące się w Sadlnie jest własnością firmy Stamar Sp. z o. o.. W ramach spółki funkcjonuje kilka współpracujących ze sobą wzajemnie firm w zakresie produkcji roślinnej, zwierzęcej i w uprawach ekologicznych.
Przed laty, w miejscu gdzie obecnie są nasze budynki znajdowało się jedno z gospodarstw należące do Stadniny Koni Nowielice. Odbywała się tu hodowla zwierząt oraz produkcja suszu.


W skład gospodarstwa wchodzi 200 ha własnej ziemi oraz 1000 ha gruntów, które dzierżawi spółka Agrostar od Agencji Nieruchomości Rolnej. Stado podstawowe jakie zostało zakupione na początku inwestycji, czyli w 2004 roku liczyło ok. 400 krów czystej rasy Blonde d‘Aquitaine sprowadzonych z Holandii. To stanowiło podstawę rozwoju fermy. Wszystkie budynki zostały zaadoptowane na potrzeby produkcji bydła mięsnego. A że bydło to nie jest zbyt wymagające, koszty i nakłady pracy, które zostały poniesione nie były wysokie. Do istniejących tutaj obór dobudowaliśmy wiaty, zlikwidowane zostały wszelkie wygrodzenia wewnątrz budynków, które pozostały po dawnej produkcji.

– Duże stado bydła wymaga odpowiedniej organizacji produkcji. Jak to wygląda na Państwa przykładzie?

Obecnie stado liczy 700 sztuk. Ze względu na tak dużą liczbę zwierząt, konieczne było wprowadzienie podziału na grupy. W przypadku krów głównym kryterium podziału jest cielność oraz wiek cielęcia. Byczki podzielone są na grupy wagowe. Odrębną grupę stanowi młodzież hodowlana w różnym wieku. Na fermie istnieje podział na następujące grupy technologiczne: krowy nie cielne, krowy niskocielne, krowy wysokocielne, krowy z cielętami do 1 miesiąca, krowy z cielętami do 6 miesięcy, odsadki (z podziałem na byczki i jałóweczki), jałowizna i buhaje rozpłodowe. Krowy wysokocielne, przed samym wycieleniem są przenoszone do osobnych indywidualnych boksów. Krowy z cielętami do 1 miesiąca przebywające w indywidualnych boksach, to grupa która jest pod szczególną kontrolą, gdyż małe cielęta są wrażliwe, zwłaszcza w okresie zaraz po wycieleniu. Dzięki czemu, możemy szybko reagować i pomóc cielęciu w nieprzewidzianych sytuacjach oraz prowadzić kontrolę podczas pojenia siarą. W związku z tym śmiertelność cieląt nie wynosi więcej niż 4%. Po pierwszym miesiącu przebywania w osobnych boksach z krowami, formowane są grupy matek po 20 sztuk z cielętami tzw. „przedszkola”. W „przedszkolu” cielęta mają swój wydzielony boks zbiorowy i są dokarmiane specjalistycznymi paszami treściwymi. My korzystamy z oferty dwóch firm (Blattin i Ibeka Panto).
Odsadki dzieli się na grupy według płci. Jałówki trafiają do większych zbiorowych boksów po 30-40 sztuk, a byczki łączne są według wagi. Zwierzęta opasamy do wagi 340-380 kg, co następuje w wieku 12-13 m-cy. Byczki w tej wadze eksportowane są do Holandii do firmy, która zajmuje się produkcją wysokiej jakości wołowiny kulinarnej. Ta grupa to nasza główna sprzedaż i źródło dochodu.
Kolejną grupą technologiczną jest jałowizna. Jałówki grupowane są według wieku i te które osiągną 20 miesięcy są przeznaczane na remont stada. Nadwyżka jałówek hodowlanych w danym roku sprzedawana jest na rynki krajowe i zagraniczne.
Ostatnią grupę stanowi 10 buhajów rozpłodowych. Są one przez większą część odseparowane od stada. Dlaczego? Buhaje chodzą razem z krowami jedynie w ciągu kilku miesiący.

– Proszę opowiedzieć w jaki sposób prowadzony jest rozród w stadzie?

Sezon wycieleń w gospodarstwie przypada na okres trzech zimowych miesięcy. Związane jest to z faktem, aby w jak największym stopniu wykorzystać tereny pastwiska, których mamy 800 ha. W ten sposób skracamy okres opasania byczków poza sezonem pastwiskowym. Nie stosujemy zabiegów inseminacyjnych, krycie odbywa się naturalnie haremowo. Aby uniknąć krycia w pokrewieństwie, co 2 lata wymianie podlega część buhajów rozpłodowych. Nowe sztuki kupujemy z elitarnych gospodarstw hodowlanych z Holandii. Na około 100-120 krów, znajdujących się na określonej kwaterze przypada 4-5 buhajów.
Po sezonie pastwiskowym dokonujemy badania na cielność. W taki sposób uzyskujemy 92-94% krów zacielonych.
Dbałość o jakość pasz objętościowych wytwarzanych w gospodarstwie, zabiegi profilaktyczne, skrupulatne kontrole całego stada w okresie zimowym i pastwiskowym, sprawiły że wskaźnik upadków cieląt mieszczą się obecnie w 4%.

– W jaki sposób sezonowość wpływa na produkcję?
Staramy się intensyfikować wypas, stąd też od maja do października bydło przebywa na 800 ha pastwiska okalającego gospodarstwo. Natomiast w okresie zimowym, zwierzęta podzielone na grupy technologiczne przebywają w budynkach. W ten sposób uzyskujemy najdłuższy okres wypasania na pastwisku i najkrótszy okres żywienia zimowego w oborze.
W systemie pastwiskowym mamy 3 grupy: krowy z cielętami, krowy po odsadzeniu cieląt, jałowice.
Każda z tych grup, przebywa na swoich wydzielonych kwaterach aż do końca sezonu. W październiku bydło zostaje zgonione do budynków i następuje selekcja oraz zabiegi profilaktyczne. Stąd w tym okresie mamy największe spiętrzenie prac hodowlanych – badanie na cielność, tworzenie grup technologicznych, odsadzanie cieląt od matek, odrobaczanie stada, korekcja racic oraz szczepienia. Po wykonaniu pełnej obsługi zwierząt następuje moment podziału na grupy technologiczne, w których zwierzęta zimują w budynkach. Każda grupa otrzymuje odrębną dawkę pokarmową. Szczególnie ważna jest dla nas grupa krów wysokocielnych. Zbyt bogate w składniki pokarmowe dawki mogą spowodować problemy podczas wycielenia. W chwili obecnej w gospodarstwie nie mamy w ogóle problemów z tzw. trudnymi wycieleniami. Jest to dosłownie kilka przypadków w skali całego roku, co przy takim dużym stadzie stanowi 2%.
– Z jakich surowców składają się dawki pokarmowe?
Aby wyżywić zimą tak liczne stado musimy przygotować w sezonie duże ilości pasz objętościowych. Areał naszych gruntów pozwala nam na to, stąd na brak pracy przy kiszonkach, zbiorze siana i zbóż nie narzekamy (uśmiech!). Każda z powyżej wymienionych grup otrzymuje TMR. W żywieniu zimowym stosujemy następujące pasze: kiszonka z kukurydzy, kiszonka z lucerny, sianokiszonka z traw i koniczyny, siano łąkowe, śruta jęczmienna oraz specjalny premiks mineralno-witaminowy. Uważam, że nasz TMR jest dobrzy przygotowany, gdyż zwierzęta bardzo chętnie je pobierają.

– Czy można od Państwa kupić materiał do dalszej produkcji?
Po sezonie następuje brakowanie krów niecielnych, które są naszym kolejny produktem eksportowym z przeznaczeniem na wołowinę kulinarną i w to miejsce wprowadzamy jałowiznę z własnego odchowu. Stąd też z nadwyżki przeznaczonej na remont stada można od nas kupić zwierzęta. Najczęściej sprzedajemy jałowiznę w przedziale 16-20 miesięcy nie zacieloną. Świadomie to robimy i wszystkich naszych klientów informujemy o tym fakcie. Kupujący zwykle żądają gwarancji cielności, dlatego czasami wynikały z tego tytułu nieporozumienia. Mając tą wiedzę zdecydowaliśmy by każdy kupujący zaplanował własne krycie. Rocznie przeznaczamy na sprzedaż ok. 60-80 sztuk jałowizny a chętnych na zakup jest zdecydowanie więcej. Stado w szczytowym momencie liczyło 1040 sztuk bydła ogółem, 460 sztuk matek. W chwili obecnej jest 700 sztuk, 290 matek. Wynika to z faktu, że część starszych krów została wybrakowana ze stada. W to miejsce stopniowo wprowadzamy jałowiznę z własnego odchowu. Docelowo chcemy utrzymywać w Sadlnie do 1000 sztuk bydła, w tym ok. 400 matek. Jest to ilość optymalna, dostosowana do naszych warunków, budynków i zaplecza paszowego.
Stado nie jest pod oceną wartości hodowlanej, gdyż jest typowym stadem towarowym, nastawionym na produkcję i sprzedaż opasów z przeznaczeniem na wysokiej jakości kulinarną wołowinę. Jałowizna używana jest do remontu stada a nadwyżka sprzedawana na krajowy rynek.
Stado jest utrzymywane w 100% czystości rasy i dbamy o oto by dobierana genetyka była tylko z elitarnych gospodarstw. Nie mamy potrzeby stosowania inseminacji, a co z tym się wiąże, by to stado było pod oceną wartości hodowlanej.
Wszystkich zainteresowanych rasą Blone d`Aquitaine odsyłamy do Pana Macieja Stasika. Chętnie odpowie na więcej pytań od naszych czytelników pod nr tel.: 600 287 351.

 

© 2020 Pro Agricola dom wydawniczy