Strefa Bydło

Miło patrzeć na Miłoradz

Małgorzata Horecka

 

W powiecie malborskim praktycznie w co drugiej wsi znajduje się duże gospodarstwo specjalizujące się w produkcji mleka, ale szczególnie jedno zasługuje ostatnimi czasy na uwagę. Dzieje się tak za sprawą tempa, w jakim gospodarstwo to poprawia swoje wyniki. Zainteresowaliśmy się tym i postanowiliśmy obadać sprawę „od środka”.

Gospodarstwo „Delta-Agro” to istniejąca od 1994r. firma rodzinna. Wykupienie budynków i terenu po starym Państwowym Gospodarstwie Rolnym przez Józefa Tymca, jak w większości przypadków okazało się dobrą decyzją patrząc z perspektywy czasu. Dziś gospodarstwo jest prowadzone przez jego syna Radosława Tymca. Łączna powierzchnia gospodarstwa to prawie 1000 ha. Na tym terenie ma miejsce zarówno produkcja roślinna jak i zwierzęca. W zakres produkcji roślinnej wchodzi uprawa pszenicy, rzepaku, buraków cukrowych i kukurydzy, dodatkowo na potrzeby własne uprawianych jest 120 ha kukurydzy na kiszonkę i ziarno i mniej więcej 80 ha traw, koniczyny i lucerny z przeznaczeniem na kiszonkę.

                W gospodarstwie pracują dwadzieścia dwie osoby. Wszystkim zawiaduje kierownik gospodarstwa Wacław Kamiński. Za hodowlę bydła mlecznego i produkcję mleka odpowiada para zootechników mgr inż. Anna Szreiber i mgr inż Piotr Malinowski. Oboje mają wykształcenie kierunkowe, pani Anna skończyła zootechnikę na Uniwersytet Warmińsko-Mazurski, a pan Piotr Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny w Siedlcach. Jednak to nie wszystko. Jak wszyscy wiemy teoria bez praktyki cudów nie czyni. Zarówno pani Anna jak i pan Piotr, pomimo bardzo młodego wieku, mają kilka lat doświadczenia w pracy w dużych gospodarstwach mlecznych. Oboje zajmują stanowiska zootechników w Gospodarstwie Delta-Agro od mniej więcej dwóch lat i wnieśli tu w tym czasie dużo świeżych pomysłów i dobrą energię.

                Piotr Malinowski podkreśla, że aby praca ze zwierzętami miała sens przede wszystkim trzeba te zwierzęta lubić i nie traktować ich zupełnie przedmiotowo, tylko wtedy człowiek jest w stanie w pełni się zaangażować. Nie są to słowa na wyrost, gdyż tylko osoba mająca na względzie dobrostan zwierząt jest w stanie skutecznie je doglądać i wyłapywać najmniejsze odchylenia od normy.

                Obejście i obserwacja tak wielkiego stada samo w sobie jest już wymagającą pracą. Obecnie liczba krów dojnych wynosi 351, zasuszonych 53, wszystkich sztuk w gospodarstwie 817.

                Mając świadomość wielkości stada, tym bardziej zaskakuje fakt, że problem z zapaleniami wymion w stadzie jest minimalny, właściwie marginalny. Pan Piotr zapytany o to w jaki sposób udaje im się utrzymać taki stan odpowiada krótko i zwięźle: higiena i odpowiednie żywienie. Bardzo dużo zależy od obsługi, dlatego w Delta-Agro docenia się dobrych i sprawdzonych pracowników. Doją dwie osoby, które już długo pracują w gospodarstwie i wykazują się dbałością o szczegóły. Mają one obowiązek stosować prediping przed zdojeniem, koniecznie muszą używać rękawiczek i jednorazowych ręczników papierowych, a następnie nałożyć sprawdzony diping. Każdorazowo używany jest również Agrisept do dezynfekcji kubków udojowych, ten środek ma szerokie spektrum działania przeciw bakteriom Gram-dodatnim, Gram-ujemnym, grzybom, wirusom i pierwotniakom. W przypadku, gdy jakaś krowa ma choćby najmniejsze objawy mastitis nie ma mowy o wyłączaniu tylko chorej ćwiartki. Całość mleka od takiej sztuki wędruje poza zbiornik. Dodatkowo dba się o czystość na stanowiskach u krów.

                Dwa razy dziennie usuwany jest cały obornik i ścieli się dużą ilością słomy, by utrzymać czystość również na stanowiskach. Poza tym wszystkie krowy mają również specjalnie zbilansowane w zależności od grupy laktacyjnej dodatki mineralno-witaminowe. Firma Biofeed, która zaopatruje gospodarstwo Delta-Agro w pasze dobrała suplementy użyte w produkcji tych dodatków specjalnie pod potrzeby tego gospodarstwa. Taka kompleksowa dbałość o szczegóły pozwala ograniczyć do minimum występowanie stanów zapalnych wymienia.

                Głównym zadaniem tych konkretnie dedykowanych mieszanek paszowych uzupełniających jest, poza ochroną zdrowotności przy wysokich wydajnościach, także poprawienie parametrów mleka. W tej chwili krowy dojne otrzymują takowe mieszanki dodatkowo zaopatrzone w tzw. „by pass”. W dosłownym tłumaczeniu z angielskiego termin ten oznacza „obchodząc z innej strony”. Tym obchodzącym z innej strony jest białko chronione, które nie ulega rozkładowi przez bakterie w żwaczu.

                Gospodarstwo od wielu lat jest pod opieką jednego żywieniowca Piotra Skoczka. Jest on częstym gościem na fermie, przeprowadza kontrole i w razie potrzeby koryguje dawki. Zootechnicy zapytani o to jak długo gospodarstwo jest pod opieką Piotra Skoczka odpowiadają, że tego już chyba nikt nie pamięta, bo od zawsze. Dodatkowo w gospodarstwie Delta-Agro jest świetnym przykładem współpracy pomiędzy poszczególnymi szczeblami zarządzania. Piotr Skoczek jest w stałym kontakcie z lekarzem weterynarii Kamilem Kossakowskim i dzięki temu obaj panowie są na bieżąco ze zmianami wprowadzanymi w gospodarstwie. Wbrew obiegowej opinii taki układ jest bardzo skuteczny i skraca do minimum drogę informacji. Działanie w porozumieniu przynosi korzyści, które w przeciwieństwie do teorii spiskowych mają poparcie w wynikach.

                Lekarz Weterynarii opiekujący się gospodarstwem w Miłoradzu również zasługuje na szczególną uwagę. Do gospodarstwa przyjeżdża regularnie, co tydzień, by zbadać krowy na cielność. Podkreślmy to jeszcze raz: zawsze co tydzień. Dzięki temu, że nie tylko u jałówek, ale i u krów, potrafi on określić cielność na dwudziesty piąty dzień od inseminacji, bardzo skrócił się okres międzywycieleniowy w stadzie. Badanie na 25 dzień prowadzi się w Miłoradzu od marca i od tego momentu do dziś OMW u krów cielnych wynosi około 380 dni, gdzie za cały 2015 r. wyniósł 405 dni. Wynika z tego, że tendencja do skracania się OMW utrzyma się dłużej i w przyszłym roku wynik będzie jeszcze lepszy. W przyszłości przyjrzymy się bliżej postaci tego lekarza i jego dokonań, gdyż znamy pewne plany związane z zastosowaniem embriotransweru u krów w Miłoradzu, ale żeby wypowiedzieć się wyczerpująco na ten temat poczekamy na rezultaty i osobiste spotkanie z lekarzem.

                W dużych gospodarstwach, przy takich ilościach krów mlecznych, ciężko jest zachować stabilność zdrowotności stada i dobrych wyników parametrów doju. Tym bardziej zwraca uwagę fakt, że ilość komórek somatycznych ocenianych w kolejnych dojach spadała gwałtownie od lutego 2015 r. Wtedy na poziomie 444 000, dziś od dłuższego czasu utrzymuje się w okolicach 200 000. Stosunek tłuszczu do białka przez cały czas utrzymuje się na bezpiecznym poziomie, w ostatnim miesiącu parametry tłuszczu i białka wynosiły odpowiednio 4,07% i 3,35%.

                Z 13 000 litrowego zbiornika mleko odbierane jest przez Polmlek, średnio dziennie do mleczarni jedzie koło 10 000 litrów.

                Wśród krów dojnych aktualnie znajduje się jedna rekordzistka, która w ciągu swojego niespełna jedenastoletniego życia oddała już ponad 100 000 litrów mleka.

                Wszyscy wiemy jak ważne są zdrowe racice i kondycja nóg u krów. W Miłoradzu korekcja racic przeprowadzana jest dwa razy do roku przez firmę WEIHS. Przy dbałości o to, by przyczynami kontuzji nie było śliskie podłoże w oborach, czy na wyjściach z hali udojowej, procent kulawizn w stadzie utrzymuje się na poziomie do 4%

                Nikt nie twierdzi, że w Miłoradzu nie może być jeszcze lepiej, ale nie sposób nie zauważyć efektów pracy zgranego zespołu i dobrze dobranych partnerów do współpracy. Spędzając dzień wśród pracowników w oborze w Miłoradzu odnosi się wrażenie, że podstawą jest zgrany i kompetentny zespół, poczynając od osób odpowiedzialnych za karmienie, przez dojarzy, zootechników, kierowników i właścicieli. Do tego wszystkiego wystarczy dodać „pasujące” osoby odpowiedzialne za żywienie i leczenie, a przy tym ogólną świadomość istotności profilaktyki i mamy przepis na sukces. Po raz kolejny udowadniamy, że mądry właściciel zdaje sobie sprawę z tego, że najdroższa profilaktyka jest tańsza niż najtańsze leczenie. ■

© 2020 Pro Agricola dom wydawniczy