Strefa Indyk

Sympozjum Hybrid Turkeys Węgry 2013

6 listopada w miejscowości Egerszalok na Węgrzech odbyło się drugie środkowoeuropejskie sympozjum światowego lidera genetyki indyczej firmy Hybrid, która w Polsce reprezentowana jest przez Grelavi SA. Wzięło w niej udział 175 uczestników z 15 krajów: m.in. z Anglii, Włoch, Słowacji, Izraela, Czech, Rosji, Francji i Kanady. Największą grupę stanowili producenci indyków z Polski, których przyjazd został zorganizowany przez firmę Grelavi. Nasza redakcja miała okazję gościć na Węgrzech także na zaproszenie tej firmy. Hybrid nie zapomniał także o innych swoich kontrahentach z Polski potencjalnych lub obecnych dostawcach genetyki Hybrid. W rezultacie ponad 60 uczestników stanowili Polacy. Nie powinno to dziwić, gdyż nasz kraj to największy producent indyków w tej części Europy. Szacuje się, że w 2013 roku w Polsce zostanie wyprodukowanych 350 tys. ton indyków, co stawia Polskę na czwartym miejscu w Europie, po Francji, Niemczech i Anglii.

 

 


Postęp genetyczny w Hybrid Turkeys

Wprowadzenia do konferencji dokonał Peter Gruhl – dyrektor ds. serwisu klientów Hybrid Turkeys oraz Harry van de Hoef – kierownik projektu Hybrid Turkeys. Podstawowym celem sympozjum było pokazanie uczestnikom postępu hodowlanego jaki dokonuje się w dziale genetyki firmy Hybrid oraz przekazanie im praktycznych narzędzi, które mogą posłużyć do pełnego wykorzystania potencjału genetycznego użytkowanych ptaków.
Pierwszym prelegentem konferencji był Nico Buddiger, dyrektor działu badań i rozwoju Hybrid Turkeys. Zaprezentował on kierunki badań oraz założenia rozwoju w firmie. Zaznaczył, że hodowca powinien mieć świadomość, że efekt genetyczny pracy hodowlanej będzie widoczny w stadach produkcyjnych dopiero po czterech latach.


Nico Buddiger przedstawił cele hodowlane w ramach Hybrid Turkeys. Są one, przede wszystkim, skupione na elementach ekonomicznych, a więc masie ciała, konwersji paszy oraz wydajności mięśnia piersiowego. Coraz ważniejsze stają się też cechy zwierząt związane z ich dobrostanem, takie jak zdolność chodzenia oraz zachowanie.
Hybrid odnosi duże sukcesy związane z uzyskiwaniem lepszej konwersji paszy opartym na zastosowaniu nowoczesnych narzędzi. Historycznie, poszczególne osobniki z czystych linii umieszczane były w oddzielnych klatkach, gdzie pobierane były podczas okresu testowego pomiary zarówno spożycia paszy, jak i masy ciała. Obecnie indyki utrzymywane są grupowo. Hybrid Turkeys w swojej pracy hodowlanej używa automatycznych stacji żywienia (technologia RFID). W ten sposób możliwe jest ustalenie poboru paszy poszczególnych ptaków testowanych oraz wybór do dalszego rozrodu tylko tych najlepszych. Informacja o wydajności mięśnia piersiowego jest otrzymywana przyżyciowo od poszczególnych osobników linii męskich i żeńskich na postawie pomiarów ultradźwiękowych i bezpośrednich pomiarów przyrostów masy ciała u wcześniej wyselekcjonowanego rodzeństwa.
W roku 2014 Hybrid planuje postępy w podwyższaniu masy ciała indyków i indyczek, ich zdolności chodzenia, konwersji paszy i wydajności mięśnia piersiowego w sposób zrównoważony. Wprowadzono narzędzia do identyfikacji ptaków, które utrzymują wzrost do późnego wieku w celu zaspokojenia potrzeb segmentu rynku indyka bardzo ciężkiego. Zdolność chodzenia pozostanie kluczowym czynnikiem dla selekcji w ramach programu Hybrida, szczególnie przy zwiększającym się na rynku przywiązywaniu wagi do dobrostanu zwierząt. Strategią Hybrida jest stymulowanie warunków hodowli indyka komercyjnego w obiektach hodowlanych tak, aby ptaki mogły wyrazić swoje potencjalne mocne i słabe cechy. Na zdolność chodzenia oraz częstość występowania zapalenia skóry podeszwy stopy ma wpływ jakość śćiółki, która jest determinowana wieloma czynnikami – żywieniem, zarzadzaniem indycznikiem (obsada ptaków, wentylacja, itd.), zdrowiem, ale też i genetyką.

 


Główną uwagę w Hybrid Turkeys oraz u jego dystrybutorów przywiązuje się do dostarczania hodowcom komercyjnych jednodniowych piskląt o wysokim potencjale genetycznym pod kątem cech ważnych ekonomicznie. W ten sposób, ten potencjał zależy od zapewnienia właściwych warunków hodowlanych (obsady, paszy, jakości powietrza i wody, zdrowia, itd.) dla indyków, co wskazuje na ważność dobrej współpracy i wzajemnych relacji pomiędzy Hybrid Turkeys jako dostawcą genetyki, producentami paszy, weterynarzami a hodowcą indyka komercyjnego (rzeźnego).


Oświetlenie – nie tylko intensywność!

Bardzo ciekawy wykład wygłosił dr Ronald Günther reprezentujący Laboratorium weterynaryjne Heidemark. Dotyczył on wpływu oświetlenia na wczesną umieralność piskląt. Nie wszyscy hodowcy zdają sobie sprawę z istotności oświetlenia. Dla prawidłowej produkcji ważne jest dokładne ustawienie czasu, intensywności i jakości oświetlenia. Niezbędna jest kontrola rytmów dobowych i unikanie sytuacji gwałtownych zmian. Aby z pełni zobrazować ten fizyczny czynnik wpływający na przeżywalność dr Günther omówił specyfikę widzenia spektrum barw przez ptaki. Okazuje się bowiem, że mogą one widzieć światło nie dostrzegane przez ludzkie oko. Światło reguluje wewnętrzny zegar ptaków zarówno na płaszczyźnie dobowej (pobieranie paszy, pobudzenie, aktywność) jak i sezonowej (rozród). Obserwacje wykazały, że ptaki odbierają światło ultrafioletowe przez czubek głowy, a nie dzięki gałkom ocznym (indyk pozbawiony oczu, wie kiedy jest noc a kiedy dzień). Dzięki promieniowaniu ultrafioletowemu kształtują się zachowania społeczne, seksualne, żerowanie młodych ptaków, ocena i wybór paszy, kamuflaż oraz wybór obszaru łownego. Ludzie posiadają 3 receptory koloru – czerwony, zielony i niebieski, a ptaki jeszcze dodatkowo dwa – kolory opalizujące i UV (dotyczy to ptaków o aktywności dziennej). W przypadku człowieka, za generowanie rytmu dziennego, a więc efektu pobudzenia odpowiedzialna jest siatkówka oka, która posiada receptory do odbioru światła niebieskiego. Okazuje się, że to nie samo słońce pobudza nas do działania, ale niebieski kolor nieba, który jest szczególnie intensywny w czasie słonecznych dni. Te obserwacje doprowadziły do powstania specjalnych systemów oświetlenia wykorzystujących spektrum światła dziennego. Pamiętajmy jednak, że nasze „doskonałe” światło, także się starzeje – zanika strumień świetlny – intensywność i jasność światła, natomiast spektrum pozostaje takie samo. Świetlówki typu światła dziennego oraz lampy posiadające induktor starzeją się szybciej. W dalszej części wykładu dr Günther przedstawił wyniki badań prowadzonych w latach 2001-2011 dotyczących wpływu lamp
fluorescencyjnych o różnych kolorach na upadki piskląt indyczych. Porównywano światło ciepłe białe (kolor LF 30) oraz
Biolux (kolor LF 72). Uzyskano wzrost strat piskląt w wieku do 7 dni pod światłem ciepłym białym w porównaniu do światła Biolux. Doświadczenie dotyczyło tego samego
budynku, po lewej stronie zastosowano światło Biolux, a po prawej tradycyjne ciepłe białe. Po lewej stronie straty piskląt do 7 dnia odchowu były 3 x mniejsze w porównaniu do drugiej grupy i to niezależnie od wstawionej linii genetycznej. Zaobserwowano także, że wymiana światła po 7 dniu odchowu na Biolux zaowocowała znaczącym spadkiem upadków. Bardzo przemawiające do hodowców było także bezpośrednie porównanie nowej żarówki Biolux ze starą Osram LF 30. Świetlówka Biolux przewyższa Osram LF 30 jeśli chodzi o udziały oświetlenia UV i niebieskiego światła w każdym czasie (Tab. 1).
W podsumowaniu swojego wykładu dr Günther stwierdził, że z punktu widzenia dobrostanu ptaków intensywność oświetlenia i jego jakość należy brać pod uwagę w jednakowym stopniu. Korzystne wydaje się dostosowanie sztucznego oświetlenia tak, aby przypominało ono spektrum światła dziennego. Jeżeli w indyczniku stosowane jest wyłącznie oświetlenie sztuczne, należy brać pod uwagę minimalne wartości promieniowania UV oraz światła niebieskiego. Dostosowując oświetlenie w budynkach należy wziąć pod uwagę, że świetlówki fluorescencyjne różnią się między sobą spektrum emitowania światła, wykazują różne tempo starzenia, ale nawet po latach emitują światło UV oraz światło niebieskie, co jest niezwykle istotne w trakcie odchowu.


Korygujmy wentylację

Kolejny wykład dotyczył zasad minimalnej wentylacji potrzebnej do optymalnej pracy indycznika. Prelekcję na ten temat wygłosił Pierre Dulac – kierownik wsparcia technicznego firmy Hybrid. Na wstępnie stwierdził, że powietrze jest jedną z pięciu kolumn obok – właściwego startu, paszy, wody i zdrowia – która decyduje o rentowności produkcji. Słaba jakość powietrza wpływa na powstawanie wielu chorób obniżających produkcyjność. Podstawowym niedociągnięciem, jeżeli chodzi o jakość powietrza, jest zawartość w nim amoniaku. Wskaźnik ten szczególnie wzrasta przy zbyt słabej wentylacji. Bezsporne jest działanie amoniaku na masę ciała, konwersję paszy i umieralność. Równie niekorzystnie działa także tlenek węgla, którego źródłem w indyczniku są stare, źle utrzymane kwoki i zakurzone filtry. Tlenek węgla wykazuje duże powinowactwo do hemoglobiny. W sytuacji kiedy jego zawartość w powietrzu jest wysoka nie ma możliwości właściwego natleniania mięśni. Z kolei podwyższona zawartość dwutlenku węgla powoduje zasypianie piskląt, które wówczas nie jedzą i nie piją. Alarmowa powinny być już granica obecności w powietrzu 4 000 ppm CO2. Występowanie gazów w nadmiarze może powodować wczesną umieralność piskląt z powodu np. okrągłego serca czy tzw. śmierci głodowej. Analizując wartości CO2 na fermie, należy także wziąć pod uwagę, iż do jego produkcji przyczyniają się także urządzenia gazowe. Spalenie 1 litra propanu wymaga zużycia 6,3 m3 tlenu. Przy tym procesie następuje uwalnianie 0,8 m3 dwutlenku węgla. Zawartość CO2 w pierwszych dniach odchowu stanowi dla hodowcy wskazówkę czy poziom wentylacji jest stosunkowo wysoki. Jednak w 4-5 tygodniu odchowu takim wskaźnikiem powinien być także poziom wilgotności. Ponieważ nadmiar lub niedobór wilgotności może powodować na fermie problemy musimy przedsięwziąć środki, aby umieć nim efektywnie zarządzać. Dla uzmysłowienia problemu należy pamiętać, że 75% wody wypitej przez ptaki trafia do ściółki. Konieczne jest więc usuwanie nadmiernej wilgotności z budynku właśnie poprzez wymianę zużytego powietrza. W okresie zimy najważniejszym zadaniem jest podgrzanie powietrza pochodzącego z zewnątrz a następnie ususzenie go. Można tutaj wykorzystać zdolność pochłaniania wody przez powietrze o różnej temperaturze. Załóżmy, że 1000 m3 powietrza o temperaturze 5°C posiada wilgotność 100% (zawiera 6 litrów wody). To samo powietrze podgrzane do temp 27°C posiada już wilgotność 25% (zawiera 24 litry wody). Aby podgrzać, a następnie osuszyć powietrze trzeba zimne powietrze wprowadzić do budynku tak, aby kierowało się one tuż przy suficie, tam gdzie zbiera się ciepłe powietrze a następnie skierować je w dół na ptaki. Po przejściu przez budynek nabierze ono z powrotem wilgotności i zostanie usunięte otworami wentylacyjnymi. Podczas wykładu Pierre Dulac zaprezentował wyniki badań, w którym poprawa działania wentylacji spowodowała podwyższenie masy ciała w 5 tygodniu o 12%, a końcowym o 5%, przeżywalność wzrosła o 0,7%, a obniżyła się konwersja paszy. Ciekawe było także zużycie gazu, które zmniejszyło się o 44%. Trzeba pamiętać, że wilgotność wewnątrz budynku powinna wynosić 40-60%. Aby właściwie wentylować budynek należałoby także wziąć pod uwagę różnice w dobowych wartościach temperatur oraz w poziomie wilgotności pomiędzy poszczególnymi dniami. Ponieważ bardzo trudno jest stwierdzić dokładną wydajność wentylatorów, a co za tym idzie obliczenie dokładnej ilości powietrza jaką należy wymienić jest niemożliwe. Dlatego też jedynym możliwym do oceny jest wskaźnik wilgotności oraz poziomu CO2. Hybrid proponuje więc zastosowanie wentylacji podciśnieniowej. Aby lepiej zobaczyć, to co dzieje się z powietrzem, gdy wpada ono do budynku zaleca użycie świec dymnych. Codzienne stosowanie testu dymowego nie jest możliwe, ale można wykorzystać do tego celu zwykłych taśm magnetofonowych podwieszanych pod stropem. To „nowoczesne i skomplikowane urządzenie“ pomoże skontrolować przepływ powietrza. Może jednakże się okazać, że nasz budynek nie jest wystarczająco szczelny, aby uzyskać efekt podciśnienia. Pierre Dulac w dalszej części swojego wykładu podpowiedział jak wykonać test na szczelność indycznika – po pierwsze należy zamknąć wszystkie otwory, a następnie włączyć około 1,7m3/h/m2 i zmierzyć podciśnienie. Jeżeli ciśnienie wyniesie 50Pa i więcej oznacza to, że mamy szczelny budynek. Jeżeli natomiast wyniesie 15 Pa lub mniej oznacza to, że mamy budynek bardzo nieszczelny, co uniemożliwia sprawną wymianę powietrza, występuje duże zużycie gazu, przeciągi, a ściółka jest mokra. Proponuje się w takich przypadkach użycie robotów uszczelniających. Jeżeli zmierzone przez nas ciśnienie wyniesie od 15 do 30 Pa musimy zastanowić się, co zrobić aby poprawić jakość wentylacji. Nadal występuje ryzyko przeciągów, strumień powietrza nie wpada dostatecznie głęboko, opada zbyt wcześnie i jest zimne i mokre. W takiej sytuacji należy zlokalizować i uszczelnić nieszczelności. Podsumowując Pierre Dulac stwierdził, że kwestia wentylacji nie jest łatwa. Podstawowe wskaźniki, które hodowca może zmierzyć sam, to zawartość CO2 i wilgotność. Może również ocenić jakim torem wpada i wypada powietrze (test ze świecą dymną lub taśmami magnetowidowymi). Musi też wiedzieć, jakie są minimalne wskaźniki wentylacji (Tab. 3).
Następnie trzeba ustalić podciśnienie potrzebne dla odpowiedniego przepływu powietrza oraz znaleźć kompromis dla powietrza wlotowego i wylotowego. Jeżeli w trakcie testu dymnego okaże się, że istnieją przeszkody można np. zmodyfikować kąt otwarcia wlotów, zainstalować deflektory oraz usunąć przeszkody. Dla prawidłowego funkcjonowania budynku niezbędna jest kontrola stanu powietrza.


Bierz przykład z najlepszych

David Neilson jest dyrektorem w angielskiej firmie Cranberry Foods Ltd., która produkuje i dostarcza m.in. mięso indycze na rynek europejski, m.in. za pośrednictwem sieci Tesco. W 2013 roku średnia tygodniowa produkcja wyniosła 34 500 indorów (18,1 kg) oraz 35 500 indyczek (6,5 kg). Rocznie firma jest w stanie wyprodukować 1,9 mln sztuk indyków i 2,5 mln sztuk indyczek. Przy tak ogromnej produkcji niezbędne jest przestrzeganie wielu zaleceń produkcyjnych. Podczas konferencji w Egerszalok firma Cranberry Foods Ltd podzieliła się swoim doświadczeniami w tym zakresie. Aby zaspokoić potrzeby rynku oraz uzyskać korzystne wyniki produkcyjne Cranberry Foods Ltd postawiło na współpracę z Hybrid Turkeys oraz na jakość wody i wentylację. David przestrzegł, że podstawą do jakiejkolwiek analizy jest dokumentacja. Firma dużą rolę przywiązuje do jakości wody – na wszystkich fermach (ponad 70 różnych ferm) wprowadzono zamknięty system obiegu wody, zastosowano podwójne dozowniki leków a także pompy wtryskowe. Ustalono, że kwasowość wody powinna wynosić 6,5 lub mniej, uzyskuje się wówczas odczyn kwaśny. Kolejno wprowadzono chlorowanie wody. Następnym projektem przeprowadzonym przez Cranberry Foods Ltd była korekta wentylacji na fermach. Ustalono szczelność budynków, obliczono wydajność wentylatorów, liczbę potrzebnych wlotów dla osiągnięcia pożądanego przepływu powietrza, zmierzono poziomy gazów i wilgotności. Następnie uszczelniono budynek zakrywając dziury oraz nieużywane wentylatory. Trzeba tutaj zaznaczyć,
iż fermy produkcyjne w firmie Cranberry Foods Ltd to w większości budynki starego typu, w których uzyskanie idealnych warunków odchowu jest trudne. Jednym z zastosowanych rozwiązań uszczelniających budynek było pokrycie ściany budynku folią. Celem korekty wentylacji na farmach należących do Cranberry Foods Ltd było uzyskanie ciepłego, dobrze wymieszanego powietrza. W niektórych przypadkach konieczne było zamontowanie wentylatorów mieszających. Inwestycja w te urządzania zwróciła się, gdyż uzyskano efekt w postaci niższych kosztów ściółki, była ona suchsza, a wskaźnik umieralności wśród piskląt do 7 dnia odchowu obniżył się z 1,52% do niespełna 1%. Poprawa sytuacji na fermach poprzez korektę jakości wody oraz wentylacji, a także większy udział genetyki oferowanej przez Hybrid Turkeys spowodował poprawę wyników produkcyjnych, które obrazuje tabelą 4.


Bliżej o higienie


Kolejnym prelegentem podczas sympozjum Hybrid Turkeys 2013 był Wiliam Alexander prowadzący serwis techniczny w firmie Hybrid. Omówił on zasady przygotowania środowiska dla indyków towarowych. Skupił się na trzech podstawowych elementach – bioasekuracji, sanityzacji wody oraz czyszczeniu i dezynfekcji. W kwestii bioasekuracji zwrócił uwagę na występujące w środowisku wektory przenoszące choroby. Zaznaczył, że należy bezwzględnie walczyć z owadami oraz gryzoniami na fermie, które stanowią rezerwuar wielu chorób. Larwy oraz dorosłe postacie much, mogą przenosić wiele chorób, w tym clostridia i salmonellę. Niezwykle ważne są spójne programy zwalczania szkodników na fermie. Należy pamiętać, że program tylko wówczas działa, kiedy jest odpowiednio monitorowany, a więc trzeba sprawdzać, czy wyłożone trutki są czyste i świeże. Nie może dochodzić do sytuacji, kiedy pod silosem zalega rozsypana pasza, aż prosi się wówczas o mnożenie się gryzoni na fermie. Należy także zwrócić uwagę na działania prewencyjne np. wyłożyć kamieniami boki budynku, zablokować siatkami dostęp do kalenicy, aby ptaki nie mogły zakładać gniazd. Ważne jest opracowanie protokołu wizyt na fermie. Roztwór ze środkiem dezynfekcyjnym powinien być zmieniany codziennie. Najlepiej jest, aby poszczególne obuwie było przyporządkowane poszczególnym budynkom. Nie można zapominać o dezynfekcji samochodów jeszcze przed ich wjazdem na fermę. Kolejno Wiliam Alexander omówił zasady sanityzacji wody. Wśród pięciu kluczowych zasad wymienił: przygotowanie przewodów wodociągowych w czasie między wstawieniami, które polega na usuwaniu błony biologicznej. Dodatkowo warto stosować pompę wtryskową dla dostarczania kwasu w celu obniżenia pH do poziomu 5,5-6,5 oraz dodatkową pompę dla dostarczania chloru. W trakcie całego okresu odchowu należy monitorować wskaźnik ORP (potencjał oksydacyjno-redukcyjny). Powinien on wynosić 700-750 mvr. Niezbędne jest także pobieranie z indycznika próbek wody na obecność bakterii. Chlorowanie wody jest tylko wówczas skuteczne, gdy mamy do czynienia z odpowiednim pH. Kolejnym elementem jest czyszczenie, mycie i dezynfekcja obiektów. Po skończonym cyklu ściółkę należy błyskawicznie usunąć. Następnie usunąć kurz i inny materiał organiczny. W następnej kolejności można stosować detergenty i natryski pod wysokim ciśnieniem. Obiekt przed zastosowaniem dezynfekcji musi wyschnąć, gdyż tylko wtedy środek może w pełni zadziałać. W podsumowaniu Wiliam Alexander stwierdził, że kluczem do dobrych wyników jest prewencja, ale rozwiązania które zastosujemy muszą być proste do wdrożenia.


Żywienie stad komercyjnych


Ostatnim prelegentem sympozjum był dr hab. David E. Laurin reprezentujący RAC Nutrition w Kanadzie. Wygłosił on wykład pt. „Hybrid Turkeys – żywienie stad komercyjnych”. Omówił on podczas seminarium
zasady tworzenia receptur paszowych według zawartości aminokwasów oraz wartości energetycznej. Przy konstruowaniu dawek pokarmowych dla indyków rzeźnych należy brać pod uwagę takie aminokwasy jak lizyna, metionina, cysteina, treonina, arginina i walina. W szczególnych okolicznościach należy także uwzględnić izoleucynę i tryptofan. Przy pełnym wykorzystaniu tych składników można zredukować ilość białka całkowitego dostarczonego wraz z paszą, co ma korzystny wpływ na ograniczenie wydalania amoniaku. Zaznaczył, że rzeczywista wartość energetyczna różnych surowców paszowych często odbiega od tych podanych w różnych źródłach. Dr David zachęcał, to poufnych konsultacji ze specjalistą ds. żywienia w firmie Hybrid (lub skorzystanie z zasobów dostępnych na www.hybridturkeys.com) (Tab. 5). Zaznaczył, że odmiany Hybrid są zdolne do zwiększania poboru paszy w dietach o niskiej wartości energetycznej dla zaspokojenia swoich potrzeb. W jaki sposób możliwe jest więc obniżenie kosztu paszy? Ponieważ obecne diety ptaków nie zawierają mączek zwierzęcych, dostarczenie im taniego białka wysokiej jakości jest niemożliwe, dlatego maksymalizujemy ich wartość energetyczną i unikamy nadmiernego uzupełniania aminokwasami. Wysokie zagęszczenie piskląt powoduje, że konieczne staje się energetyczne dowartościowanie paszy, która staje się czynnikiem limitującym, nawet przed aminokwasami. Odmiany Hybrid można karmić paszami o tej samej energetyczności jak inne odmiany indyków. Należy jednakże rozważyć podwyższenie zawartości aminokwasów w dietach trzeciej i czwartej w 6-fazowym programie żywienia. Natomiast w dietach 5 i 6 można podwyższyć zawartość aminokwasów nie więcej niż o 10%. Białko ogólne w paszy może zostać zredukowane o 0,5-1% w większości pasz, jeżeli jest zbilansowana z uwzględnieniem argininy, lizyny, metioniny, cysteiny, treoniny i waliny. Ostatnio prowadzone są badania nad możliwościami obniżenia poziomu wapnia i fosforu poniżej wskazanych wytycznych. Ma to za zadanie obniżyć koszty paszy, spowodować że ściółka będzie bardziej sucha. W wieku do 6 tygodni nie powinno się stosować diet o obniżonej zawartości tych pierwiastków z uwagi na właściwą mineralizację kości. Następnie zostały omówione poziomy sodu i chloru w dawkach dla indyków linii Hybrid. Pewnym niebezpieczeństwem jest fakt, że obniżone wartości mogą powodować nadaktywność, szczególnie u indorów, ale w przypadku odmian Hybrid niskie poziomy sodu i chloru nie są konieczne, gdyż są to odmiany suchsze, gdzie nie jest tak istotny poziom tych składników. Poziomy sodu dla odmian Hybrid powinny mieścić się w granicach 0,15-0,16 dla pierwszej paszy oraz 0,16-0,18 dla paszy końcowej. Poziom chloru może być wyższy o 0,12%.

Drugie Środkowoeuropejskie Sympozjum Hybrid Turkeys spotkało się z niezwykle korzystnym odbiorem. Poruszono na nim zagadnienia, które nie są obce hodowcom, jednakże celem niniejszego sympozjum było udostępnienie praktycznych rozwiązań możliwych do zastosowania na fermach, a także wskazanie miejsc krytycznych, najbardziej narażonych na popełnianie błędów w odchowie. Uczestnicy konferencji ocenili przydatność tej wiedzy bardzo wysoko. Być może w kolejnym spotkaniu będzie mogła uczestniczyć większa liczba producentów indyków rzeźnych z Polski? Dla nich mamy dobrą wiadomość! Kolejne sympozjum firmy Hybrid Turkeys odbędzie się najprawdopodobniej w Polsce!

Katarzyna Markowska

© 2020 Pro Agricola dom wydawniczy