Copyright 2018

 

W numerze:

  1. Mieszanki trawiasto-motylkowate podstawą efektywnej produkcji mleka Adam Radkowski, Iwona Radkowska
  2. Efektywne wykorzystanie pastwiska w żywieniu bydła - systemy wypasu Ewa Stamirowska-Krzaczek
  3. Inokulanty przyszłość czy historia? Witold Podkówka
  4. Dobrze przygotować pole pod siew kukurydzy Hubert Waligóra, Witold Skrzypczak
  5. Postęp i innowacje w produkcji pasz i żywieniu bydła mlecznego Cz. II. Postęp w żywieniu bydła mlecznego Dariusz S. Minakowski, Halina Skórko-Sajko
  6. Okres okołoporodowy decyduje o jakości cieląt Józef Krzyżewski
  7. Kontrola świeżo wycielonych krów Agnieszka Wilczek-Jagiełło
  8. Czy w Europie istnieje zagrożenie gorączką Doliny Rift? Zdzisław Gliński, Krzysztof Kostro
  9. Syndrom słabego cielęcia Maciej Adamski, Katarzyna Walkowiak, Marta Kaliciak
  10. W Chinach wzbiera „biała rzeka” Stuart Lumb
  11. Małe wozy paszowe w gospodarstwach mlecznych Marek Gaworski, Michał Boćkowski

Ewa Stamirowska-Krzaczek
Instytut Nauk Rolniczych, Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie

 

Tereny wypasane stanowią ponad 25% powierzchni użytków rolnych na świecie i odgrywają bardzo ważną rolę w żywieniu zwierząt gospodarskich. Już samo przebywanie zwierzęcia na pastwisku działa na nie korzystnie. Ponadto pastwisko jest najtańszym źródłem paszy objętościowej dostępnej od wiosny do jesieni, a w nowoczesnym użytkowaniu runi jak najlepsze wykorzystanie ich produktywności (Fot. 1).

        W bilansie paszowym polskich gospodarstw obserwuje się niekorzystne zmiany w użytkowaniu trwałych użytków zielonych. Wśród rolników brakuje przekonania do najbardziej efektywnego ekonomicznie sposobu użytkowania zbiorowisk trawiastych, jakim jest wypasanie (Domański, 1999). Według danych GUS (2012) w Polsce udział pastwisk trwałych w strukturze użytkowania gruntów ciągle maleje. Obecnie trwałe pastwiska zajmują 654,3 tys. ha, co stanowi spadek o 36,5% w porównaniu z rokiem 2002. Spadek jednostek użytkujących pastwiska wskazuje, także na zmiany w sposobie żywienia bydła, jak i zmniejszenie pogłowia krów mlecznych na korzyść bydła rzeźnego (GUS, 2012). Ponadto żywienie krów mlecznych w systemie pastwiskowym stosowane jest w gospodarstwach o średniej wydajności. Wynika to z niskich kosztów produkcji mleka oraz skutecznego ograniczania niekorzystnych skutków wypasu na zwierzęta (Fot. 2). Chodzi tu o umiejętne bilansowanie energii w dawce pokarmowej, białka dostępnego oraz składników mineralnych przy zapewnieniu optymalnej ilości suchej masy. Żywienie dobrą zielonką pastwiskową umożliwia pokrycie potrzeb bytowych krów oraz zapewnia dzienną produkcję mleka na poziomie 18-20 litrów (Puder, 2013).

        Efektywne i racjonalne wykorzystanie pastwiska związane jest z utrzymaniem równowagi między wydajnością pastwiska, a potrzebami zwierząt. Właściwe przygotowanie pastwiska, a w szczególności zapewnienie optymalnej organizacji wypasu ma kluczowe znaczenie dla efektywności produkcji, kondycji stada oraz jego zdrowotności. Systemy i organizacja wypasu powinny być optymalnie dostosowane do możliwości i specyfiki gospodarstwa. Żywienie bydła na pastwisku zdecydowanie poprawia walory smakowe i wartość odżywczą produktów mleczarskich. Warto zatem zadbać o produkcję bardzo dobrej zielonki pastwiskowej. Aby to osiągnąć, należy dopilnować terminowości wypasania zwierząt. Korzystanie z pastwiska z dużym opóźnieniem, zwłaszcza wiosną oraz nie przestrzeganie wystarczająco długiego okresu odrastania między kolejnymi wypasami, staje się przyczyną dużych strat ekonomicznych (Fot. 3).

        Pastwiska powinny być usytuowane w pobliżu gospodarstwa, posiadające glebę sprawną, zasobną w próchnicę i składniki pokarmowe, zdolną do magazynowania wody opadowej i mające wodę gruntową na głębokości 60-100 cm. Przy wypasie krów mlecznych, ze względu na częste wypędzanie zwierząt na pastwisko (1-2 razy dziennie) powinno ono mieć dogodne połączenie (droga przepędowa) z zabudowaniami inwentarskimi (Chmura i in., 1999).

        Wiosną wskazane jest wypuszczanie zwierząt na pastwisko możliwie jak najwcześniej, kiedy tylko pozwolą na to warunki pogodowe. Od wczesnego terminu skarmiania runi zależy nie tylko liczba wypasów w ciągu całego sezony pastwiskowego, ale przede wszystkim jej jakość (Fot. 4). O wartości energetycznej paszy pastwiskowej oraz zawartości w niej białka i składników mineralnych decyduje faza rozwojowa traw niezależnie od lokalizacji pastwiska. Wypas krów powinno się rozpocząć, gdy roślinność trawiasta osiągnie wysokość 15-20 cm. Zwierzęta bardzo chętnie pobierają tak wyrośniętą ruń, gdyż zawiera ona optymalne zawartości składników pokarmowych i posiada najbardziej korzystną proporcję białka do węglowodanów. Zielonka całkowicie pokrywa zapotrzebowanie energetyczne i białkowe, jednak może w niej wystąpić niewielki niedobór i wahanie poszczególnych składników ze względu na terminy wypasu (Tab. 1).

        Oprócz stadium rozwojowego wypasanej runi duże znaczenie ma także skład botaniczny runi, przebieg pogody oraz stopień selekcji roślin, ilość pobieranej zielonki, jak i pozostawianie niedojadów na co w znacznym stopniu wpływa wielkość obsady zwierząt na pastwisku. Zbyt niska obsada zwiększa ilość pozostawionych niedojadów, przez co obniża się wykorzystanie pastwiska. Pozostawione i niechętnie pobierane gatunki roślin mają większą szansę rozwoju, przez co wartość pastwiska w przeciągu lat może się znacząco zmniejszyć, zwłaszcza przy zaniechaniu wykaszania niedojadów. Natomiast zbyt duża obsada powoduje niedobory pokarmowe pasących się zwierząt.

        Wydajność pastwiska w poszczególnych miesiącach okresu wegetacyjnego jest różna w stosunku do wydajności rocznej (Tab. 2).

        Przyjmuje się, że roczny plon dobrego pastwiska osiąga średnio 30 t zielonej masy z 1 ha, a dzienne zapotrzebowanie krowy o wadze 500 kg, wynosi średnio 60 kg zielonej masy. Zatem miesięczne zapotrzebowanie 1 sztuki żywieniowej wynosi średnio 18 dt zielonki (Tab. 3). Jak wynika z tabeli 3, w gospodarce pastwiskowej możemy wyróżnić trzy okresy o różnej produktywności, w których to okresach 1 ha pastwiska może wyżywić różną ilość bydła:

■     od końca kwietnia do początku lipca na 1 ha możemy planować 3-4 sztuki żywieniowe;

■     od początku lipca do końca sierpnia 2-3 sztuki żywieniowe;

■     od końca sierpnia do końca sezonu 2-1 sztuki żywieniowe;

        Na wyniki produkcyjne osiągnięte na pastwisku w dużym stopniu wpływa także sposób i organizacja pasienia zwierząt. W praktyce w każdym gospodarstwie należy indywidualnie dobrać system wypasu.

        Do ustalenia wielkości powierzchni pastwiska w gospodarstwie potrzebne są następujące dane: liczebność stada (DJP), długość sezonu pastwiskowego (dni), przewidywane plony (t z ha) oraz, o ile to możliwe, rozkład podaży paszy w sezonie w przeciętnym pod względem pogodowym roku. W przypadku stosowania zmiennego systemu użytkowania (pastwiskowo-kośnego) podane w tabeli 4 powierzchnie pastwisk należy powiększyć o 50-100%.

        Prawidłowo zorganizowany wypas decyduje o wielkości produkcji zwierzęcej. Chcąc dobrze wykorzystać pastwisko należy przestrzegać następujących zasad:

■     okres wypasania na wyznaczonej powierzchni pastwiska nie powinien być dłuższy niż 2-3 dni;

■     zapewnienie wystarczająco długiego okresu odrastania runi między kolejnymi wypasami, dostosowanego do biologicznych możliwości roślin (Fot. 5);

■     wprowadzenie kośno-pastwiskowego użytkowania runi;

■     dostosowanie liczebności zwierząt do bieżącej produkcji pastwiska;

■     przeprowadzanie wypasu według wcześniej przemyślanego i opracowanego planu.

        W gospodarstwach produkujących mleko lub żywiec wołowy można wyróżnić następujące systemy wypasu: wypas rotacyjny oraz wypas wolny i ciągły, wśród których stosowane są różne sposoby w zależności od różnych czynników (Fot. 6). Do najczęściej stosowanych sposobów należą: wypas kwaterowy, dawkowany i wolny.

        Każdy z wyżej wymienionych systemów i sposobów wypasu ma swoje zastosowanie, jak również zalety i wady. Należy podkreślić, że nie ma rozwiązań idealnych, co najwyżej mogą być bardziej i mniej racjonalne, czy efektywne.

        System rotacyjny jest najpowszechniej stosowanym i najbardziej efektywnym. Polega na systematycznym spasaniu runi z określonych części pastwiska w sezonie pastwiskowym, sposobem kwaterowym lub dawkowania paszy. W tym systemie ruń pastwiskowa jest szybko i równomiernie spasana, co powoduje, że można go stosować jedynie na pastwiskach zlokalizowanych na dobrych siedliskach.

        Kwaterowy sposób wypasu (klasyczny) jest najbardziej rozpowszechnionym systemem wypasu w krajach europejskich. Polega na dzieleniu pastwiska na kwatery (części) i kolejnym ich spasaniu (Fot. 7). Ma on szereg zalet, do których należy zaliczyć:

■     zapewnienie zwierzętom potrzebnej ilości paszy o wysokiej wartości pokarmowej;

■     zapewnienie ciągłości żywienia zielonką nawet w okresach niedostatecznego tempa przyrastania runi;

■     możliwość efektywnego nawożenia;

■     stworzenie warunków do intensywnego odrastania runi;

■     możliwość terminowego wykonywania takich zabiegów jak nawożenie, użytkowanie (spasanie) i pielęgnowanie.

        W zależności od ukształtowania terenu i organizacji wypasu (długości czasu potrzebnego roślinom do odrośnięcia na pożądaną wysokość) oraz liczby dni wypasu, pastwisko może być dzielone od 4 do 14 kwater. W średnich warunkach glebowych i klimatycznych, na dobrych pastwiskach, czas odrastania runi wynosi:

■     w I rotacji (kwiecień-maj) – około 18-21 dni;

■     w II rotacji (czerwiec) – 20-24 dni;

■     w III rotacji (lipiec) – 22-30 dni;

■     w IV rotacji (sierpień) około 28-35 dni;

■     w V rotacji (wrzesień-październik) – około 35-45 dni.

        A zatem liczbę kwater wylicza się na podstawie następującego wzoru:

        Na przykład, przy 35 dniach odrastania runi, 3 dniach przebywania zwierząt na kwaterze i jednym pasącym się stadzie, potrzeba 13 kwater (35/3 + 1= 12 + 1 = 13). Przy większej ilości kwater zwierzęta przebywają na kwaterze krócej (np. przy 14 kwaterach maksymalnie 2 dni), natomiast przy mniejszej liczbie kwater (obecnie zalecanej) zwierzęta pasą się na jednej kwaterze dłużej (przeciętnie od 4 do 7 dni).

        Wypas dawkowany różni się od systemu kwaterowego – wolnego tym, że pasącym się zwierzętom wydziela się codziennie (1-2 razy dziennie) świeżą część pastwiska (kwatery) za pomocą przenośnego ogrodzenia elektrycznego. W tym systemie czas odpoczynku (odrostu) jest podobny jak w systemie kwaterowym, ale wykorzystanie porostu jest bardziej intensywne. Zalecany jest przede wszystkim w gospodarstwach konwencjonalnych utrzymujących wysoko mleczne krowy, natomiast jest mniej rozpowszechniony w gospodarstwach ekologicznych hodujących bydło mleczne lub mięsne.

        Wypas wolny stosowany głównie na pastwiskach ekstensywnych jest najtańszym systemem wypasu bydła, w którym pastwisko nie jest dzielone na kwatery. Charakteryzuje się on kilkutygodniowym lub nawet całosezonowym wypasem na pastwisku. Ten system jednak jest bardzo uzależniony od pory roku. W okresie wiosennym przy intensywnym wzroście trawy występuje nadmiar paszy, natomiast w okresie letnim niedobór. W związku z wybiórczym pobieraniem z runi mogą znikać wartościowe i chętnie pobierane trawy, a rozwijać się chwasty. Ten system użytkowania pastwiska pozwala wykorzystać potencjał produkcyjny runi zaledwie w 40-60%. Zabiegi pielęgnacyjne na takim pastwisku są znacznie utrudnione, także nawożenie w okresie wegetacyjnym nie jest możliwe. Pastwiska takie mogą znacznie szybciej ulec degradacji. Za stosowaniem tego systemu przemawia jedynie fakt, że nie wymaga on właściwie żadnych nakładów.

        Wypas ciągły – to pośredni system wypasu. Zwierzęta przebywają na jednym pastwisku, które jest regularnie pielęgnowane. Podstawowa zasada tego systemu polega na kontrolowaniu wysokości spasanej runi w ciągu całego okresu pastwiskowego. W miarę wyjadania i zmniejszenia tempa przyrostu runi, do powierzchni pastwiskowej włącza się powierzchnie zapasową. W okresie słabszego wzrostu runi pastwiskowej można zastosować dokarmianie zwierząt, w wyniku czego trawa będzie miała warunki do prawidłowego odrostu. Ideą ciągłego systemu wypasu jest umożliwienie przygryzania przez zwierzęta odrastających młodych najbardziej wartościowych części roślin. Wypas ciągły sprzyja krzewieniu się traw, tworzeniu się dużej liczby bogato ulistnionych pędów wegetatywnych i poprawie trwałości pastwiska. Zapewnia też dłuższy sezon pastwiskowy.

        Wypas na uwięzi (palikowanie) – zaleca się tylko na małych pastwiskach, najczęściej przypodwórzowych, jeżeli stado jest niewielkie – liczy kilka sztuk (Fot. 8). Możliwy jest wtedy przydział zielonki dla poszczególnych zwierząt oraz zapewniony jest odpowiednio długi spoczynek runi i właściwe nawożenie. Wykorzystanie pastwiska jest dobre, lecz wiąże się z częstym przestawianiem palików w ciągu dnia. Zwierzęta mają ograniczony ruch, a pozostawione w tym samym miejscu przez dłuższy czas wyjadają ruń zbyt intensywnie, co niekorzystnie wpływa na rośliny.

        Użytkowanie zmienne kośno-pastwiskowe – przemienne użytkowanie pastwisk -wypasanie i sprzęt na kiszonkę lub siano. Polega ono na zmiennym (w cyklach 1-3 letnich) użytkowaniu pastwiskowym na przemian z kośnym (łąkowym). Taki system użytkowania trwałych użytków zielonych przyczynia się nie tylko do uzyskiwania większych (5-10%) plonów oraz utrzymania zrównoważonego składu botanicznego runi, ale także do zmniejszenia zainfekowania pastwiska pasożytami (z odchodów) i oczyszczenia pastwiska z gatunków traw mniej lubianych przez bydło. Taki sposób użytkowania pastwisk przyczynia się do tworzenia mocnej i sprężystej darni oraz poprawienia przez to wykorzystania paszy (nawet o około 10%) przez zwierzęta.

        Stosowanie wypasu z jednej strony dostarcza niepełnej dawki pokarmowej, z drugiej strony wpływa na komfort zwierzęcia, dostęp do świeżego powietrza i świeżej zielonki, a także wzrost ogólnej odporności zwierzęcia. A przy dobrej organizacji wypasu i uważaniu na zagrożenia, pastwisko może przynieść korzyści.

 

 

 

Maciej Adamski, Katarzyna Walkowiak, Marta Kaliciak
UP Wrocław

 

Wskaźnik śmiertelności okołoporodowej w stadach wysokowydajnych jest wysoki, zwłaszcza w ostatnich latach. Zwiększona śmiertelność cieląt po prawidłowym porodzie często jest skutkiem tzw. syndromu słabego cielęcia. Może być związana z wewnątrzmacicznym zahamowaniem wzrostu (IUGR), infekcjami, wcześniactwem, wrodzonymi defektami płodu, błędami żywieniowymi krów przed porodem, ciążą bliźniaczą lub dysfunkcją łożyska. Cielęta powinny podnieść głowę, przyjąć pozycję leżącą na mostku, próbować się podnieść i wstać odpowiednio po ok. 3, 5, 20 i 60-90 minutach po narodzinach. Czasem jednak zdarza się, że pozostają one w pozycji leżącej lub nie są w stanie samodzielnie stać. Witalność cieląt po porodzie można ocenić w ośmiostopniowej skali.

 

Syndrom słabego cielęcia (ang. weak calf syndrome – WCS) został opisany po raz pierwszy w 1960 roku. Charakteryzuje się on wieloma objawami klinicznymi. Zazwyczaj masa urodzeniowa cieląt jest niska, nawet poniżej 20 kg, cielęta rodzą się słabe i często nie są w stanie wstać. Jeśli się podnoszą to z trudem i po znacznie dłuższym czasie, co może być skutkiem zapaleń stawów oraz obrzęków powyżej stawów kończyn. Cielęta poruszają się wtedy bardzo wolno, są ospałe i często zgarbione. Mają także problemy z oddychaniem oraz ssaniem. Niechęć do ssania może być spowodowana opuchlizną języka, trudnością w otwieraniu pyska oraz ślinotokiem. Najczęściej padają one do 3 dni po porodzie bez żadnych widocznych przyczyn. Diagnostyka syndromu słabego cielęcia powinna opierać się przede wszystkim na ocenie żywotności noworodka. Obejmującej ona takie parametry jak: częstość oddechu i akcji serca, zabarwienie błon śluzowych, czas kiedy cielę zaczyna podnosić głowę i utrzymuje pozycję mostkową, podejmuje próby wstawania, wykazuje napięcie mięśniowe oraz odruchy. Natomiast procedury diagnostyczne dostosowuje się do obrazu klinicznego sugerującego przyczyny. W przypadku zakażeń wewnątrzmacicznych, w surowicy cieląt występuje podwyższony poziom IgM (15-krotnie) oraz IgG (5- krotnie). Wykonuje się również posiew zarówno z samego płodu jak i błon płodowych. Przydatna jest również ocena histopatologiczna łożyska.

Etiologia WCS nadal nie jest do końca poznana, wpływają na nią czynniki oddziałujące zarówno w okresie prenatalnym, w trakcie porodu, jak i późniejszym czasie. Wśród czynników okresu prenatalnego, tzn. działających przed urodzeniem w czasie życia wewnątrzmacicznego najważniejszą rolę pełnią czynniki nieinfekcyjne takie jak:

  1. IUGR (zahamowanie wzrostu śródmacicznego),
  2. niedobory związane z nieprawidłowym żywieniem,
  3. poród przedwczesny,
  4. atonia macicy,
  5. niedojrzałość rozwojowa matki,
  6. wiek matki (większa częstotliwość wystąpienia WCS u cieląt jałówek i starych krów),
  7. czynniki genetyczne,
  8. ciąże mnogie i inne.

 Z kolei czynniki zakaźne tego okresu to wewnątrzmaciczne zakażenia bakteryjne (Histophilus somni, Leptospira interrogans, Listeria monocytogenes), riketsjowe (Anaplasma marginale), wirusowe (BHV-1, BVDV), pierwotniakowe (Noospora caninum) czy grzybicze. Mogą one powodować zaburzenia rozwoju układu nerwowego czy oddechowego, jak też ich uszkodzenie (w zależności od okresu ciąży). Prowadzi to do nieprawidłowego rozwinięcia się odruchu ssania, a także braku równowagi między oddychaniem i połykaniem, co może skutkować zachłyśnięciami.

Wśród czynników okresu perinatalnego na pierwszy plan wysuwa się przedłużający się poród, a także komplikacje okołoporodowe. Prowadzą one często do niedotlenienia noworodka, czego skutkiem jest kwasica oddechowo-metaboliczna objawiająca się niemożnością utrzymania głowy i stabilności pozycji mostkowej, a także obniżenie napięcia mięśniowego i zaburzenia w odruchu ssania. Kończy się bardzo często śmiercią cielęcia, a u tych, które przeżyły rozwija się zazwyczaj zespół słabego cielęcia.

Z kolei czynniki okresu postnatalnego to przede wszystkim infekcje zarówno miejscowe jak i uogólnione, na przykład zapalenie płuc, zapalenie pępowiny, biegunki, ale także niedobory odporności biernej, hipotermia czy przygniecenie przez matkę.

 

Warunki środowiskowe i żywienie krów

Ciężka zima (mróz i/lub wysoka wilgotność) jest dodatkowym stresorem dla ciężarnej krowy. Gorsze żywienie w trakcie zimy skutkuje spadkiem masy ciała. Czynniki te i inne mogą wpływać na obniżenie odporności organizmu, a tym samym wzrost aktywności pasożytów wewnętrznych, pogarszając ogólny stan zdrowia krowy. Wszystko to przyczynia się do komplikacji porodowych i osłabienia cieląt. Przy niskiej temperaturze otoczenia oraz wysokiej wilgotności cielęta podatne są na hipotermię, co skutkuje obniżeniem energii witalnej. W konsekwencji obniża to szanse na przeżycie. Cielęta mają problem ze wstawaniem oraz ssaniem matki. Syndrom słabego cielęcia jest powiązany z małą ilością energii i białka w dawce pokarmowej krowy w ostatnim trymestrze ciąży. Intensywny wzrost i rozwój płodu odbywa się w ostatnich 60 dniach ciąży (dochodzi do podwojenia masy płodu) i jest to krytyczny okres w żywieniu krów zasuszonych. Cielaki urodzone przez krowy z niedoborem białka mają trudności z utrzymaniem właściwej temperatury ciała. Prawidłowy bilans energii w dawce pokarmowej sprawia, że krowy są w lepszej kondycji, cechują się większą koncentracją immunoglobulin w siarze. Skutkuje to tym, że cielęta mają większą witalność, szybciej wstają po porodzie.

 

Choroby

Osobniki z syndromem słabego cielęcia cechują się niedorozwojem narządów limfatycznych, szczególnie grasicy. Wykazują one małą liczbę dojrzewających limfocytów T (tymocytów) i nieprawidłową strukturę zrębu komórek, co może powodować problemy w różnicowaniu limfocytów T, a to z kolei może być przyczyną niewydolności systemu odpornościowego cieląt. Tymocyty wykazują ekstremalną wrażliwość na czynniki stresowe, wywołując inwolucję grasicy oraz ich obumieranie (apoptoza tymocytów) spowodowaną obecnością glukokortykoidów.

W stadach, gdzie występuje syndrom słabego cielęcia można często wykryć wirusa biegunki bydła. U krów cielnych, zainfekowanych tym wirusem, może dojść do poronienia lub deformacji płodu. Jeśli krowa zarazi się w okresie między 40 a 140 dniem ciąży, cielę także zostanie zainfekowane i urodzi się słabe.

Zaburzenia równowagi mineralno- witaminowej krów mogą wpłynąć na trudność porodów. Uwięzienie cielęcia w drogach rodnych samicy może powodować niedotlenienie, co może skutkować zwiększonym stresem, kwasicą, uszkodzeniem układu nerwowego, a nawet śmiercią noworodka. Po takim porodzie cielęta są w większej grupie ryzyka zaburzeń układu oddechowego, nerwowego oraz immunologicznego. Jeśli zdarzy się jednak, że cielę takie zacznie ssać matkę to i tak nie pobierze wystarczającej ilości matczynych przeciwciał, co może predysponować go do zapaleń płuc i innych infekcji.

Choroba białych mięśni u cielnych krów, występująca na tle niedoboru selenu w paszy, może powodować, że cielęta będą mieć słabe serce lub mięśnie szkieletowe i umierają kilka dni po narodzinach. Badania nie potwierdzają jednak, że suplementacja selenu krowie przed ocieleniem zmniejsza procent wystąpienia WCS. Przyczyną słabych mięśni może być także nieprawidłowa funkcja włókien mięśniowych (filamentów aktynowo- miozynowych). W takim przypadku zaleca się podawanie słabym cielętom wapnia oraz aminokwasów.

 

Wiek krowy

Cielne jałówki są ciągle jeszcze w trakcie wzrostu i rozwoju, jeżeli w tym czasie dawka pokarmowa nie jest prawidłowo zbilansowana mogą wystąpić niedobory białka i energii skutkując urodzeniem słabego cielęcia. Jałówki mają także skłonności do ciężkich porodów. Z kolei starym krowom trudno jest utrzymać prawidłową masę ciała.

 

 Co zrobić, by uniknąć syndromu słabego cielęcia?

 1.Szczepić krowy co najmniej 4-6 tygodni przed ocieleniem na choroby wywołane przez Clostridium, choroby układu oddechowego oraz wirusową biegunkę bydła (BVD).

  1. Zapewnić odpowiednią ilość energii, białka i ewentualnie selenu w dawce pokarmowej krowy kilka miesięcy przed ocieleniem.
  2. Na bieżąco oceniać kondycję krów (BCS), aby zapewnić optymalną przed porodem.
  3. Zapewnić krowom odpowiednie warunki środowiskowe.
  4. Obserwować cielęta po urodzeniu i szybko reagować na jakiekolwiek anomalia.

W przypadku, kiedy podejrzewa się wystąpienie WCS należy otoczyć cielę troskliwą opieką, zadbać o podanie właściwej ilości siary. Ze względu na specyfikę zespołu chorobowego dalsze postępowanie powinno powierzyć się lekarzowi weterynarii. Rzetelny rejestr zdarzeń w stadzie, opieka weterynaryjna, prawidłowy, pogłębianie wiedzy hodowców oraz badania naukowe mają wpływ na poprawę przeżywalności cieląt. Śmiertelność bydła jest problemem również ekonomicznym, obniża opłacalność produkcji. Liczba upadków cieląt w okresie okołoporodowym jest w obecnych czasach jednym z najpowszechniejszych wskaźników dobrostanu. Opieka okołoporodowa nad krowami i cielętami jest zasadniczą dziedziną zarządzania stadem bydła.  

Dariusz S. Minakowski, Halina Skórko-Sajko
UWM Olsztyn

 

Jednym z podstawowych działów w użytkowaniu bydła mlecznego, gdzie nowe technologie oraz innowacje wpłynęły na olbrzymi postęp, jest produkcja pasz i żywienie krów. Znalazło to odzwierciedlenie w wyraźnym wzroście wydajności mlecznej krów, odznaczających się jak wiadomo dużym, stale doskonalonym genetycznie potencjałem produkcyjnym oraz w znacznej poprawie jakości surowca dla potrzeb przetwórstwa.

 

                Postęp w żywieniu krów związany jest z wprowadzeniem nowych systemów wartościowania pasz oraz norm żywienia bydła (NRC, DLG, INRA, VEM, system nordycki). Podstawowym celem współczesnych systemów wartościowania pasz i żywienia bydła jest optymalizacja wykorzystania składników pokarmowych paszy w procesie konwersji na potrzeby bytowe oraz efekty produkcyjne (mleko, reprodukcja, przyrost masy ciała). Duże znaczenie ma wpływ żywienia krów na jakość produktu oraz ograniczenie strat azotu i energii w procesach trawienia i metabolizmie. Wiąże się z tym również ograniczenie emisji węgla (CO2, CH4) oraz innych pierwiastków (N, P) do środowiska.

                Kluczową jednak rolę, w unowocześnieniu i poprawie efektywności żywienia bydła mlecznego, ma pozyskiwanie wysokiej jakości pasz dostosowanych do potrzeb pokarmowych krów. Wprowadzenie nowych technologii (TMR/PMR) w żywieniu krów wpłynęło w dużym stopniu na wzrost wydajności mlecznej krów, poprawę wykorzystania paszy oraz zwiększenie towarowości gospodarstw specjalizujących się w produkcji mleka. Specjalizacja gospodarstw w produkcji mleka oraz obserwowany wzrost liczebności stada sprzyja nie tylko wprowadzaniu innowacji w zakresie żywienia krów, ale także mechanizacji i automatyzacji a nawet robotyzacji całego cyklu produkcji mleka (Fot 1).

                Swoistą rolę w unowocześnieniu i racjonalizacji żywienia krów oraz w poprawie wykorzystania paszy odgrywają produkty biotechnologii.

                Wykorzystanie techniki komputerowej, w tym specjalistycznych programów żywienia krów oraz systematyczna kontrola wartości pokarmowej pasz, umożliwia precyzyjne bilansowanie i utrzymanie wymaganej koncentracji składników pokarmowych w suchej masie dawki. Stanowi to jeden z podstawowych wyznaczników nowoczesnego żywienia krów, które ma bezpośredni wpływ na stymulację produkcji mleka o wysokiej jakości, stan zdrowotny, funkcje rozrodcze oraz okres użytkowania i wydajność życiową zwierząt.

                Jednorodne żywienie krów w technologii TMR/PMR (przy stosowaniu na ogół wielokrotnych odpasów w ciągu doby) wpływa nie tylko na stabilność funkcji żwacza i uzyskiwane efekty produkcyjne, ale umożliwia sterowanie żywieniem krów w zależności od okresu laktacji, aktualnych potrzeb pokarmowych i stanu fizjologicznego zwierząt. W nowych rozwiązaniach różnych systemów żywienia krów zwraca się również szczególną uwagę na ograniczenie nakładów robocizny, zwiększenie pobierania suchej masy oraz utrzymanie stabilnej produkcji mleka od stada. Ważną rolę odgrywa żywieniowa prewencja schorzeń metabolicznych występujących często w przypadku intensywnie użytkowanych krów oraz poprawa warunków utrzymania i dobrostanu zwierząt. Dominujące dotychczas tendencje w użytkowaniu krów do uzyskiwania rekordowych wydajności mleka „za wszelką cenę” są aktualnie ograniczane. Wpływa na to nie tylko występowanie zaburzeń metabolicznych (SARA, ketoza, zatrzymanie łożyska, zaleganie poporodowe, laminitis i in.) u wysokowydajnych krów, ale również wynikające z nich często problemy produkcyjne (production diseases) związane z zakłóceniami w rozrodzie, niekorzystnymi zmianami składu mleka, występowaniem mastitis, a także skróceniem okresu użytkowania (nadmierne brakowanie). Zwiększenie wydajności życiowej krów oraz utrzymanie dobrego stanu zdrowia zwierząt i wymaganej wysokiej jakości mleka, jest jednym z ważniejszych kryteriów w użytkowaniu bydła mlecznego. Sprzyjać temu powinno dostosowane do potrzeb fizjologicznych i produkcyjnych precyzyjne żywienie

krów, e-zarządzanie stadem i podział zwierząt na grupy technologiczno-żywieniowe.

                Wprowadzanie nowych rozwiązań, tak jak to ma miejsce w przypadku precyzyjnego chowu bydła mlecznego (PDF – Precision Dairy Farming), wpływa dodatkowo na poprawę efektów produkcyjnych, ograniczenie strat i eliminację niekorzystnych czynników, umożliwiając podejmowanie właściwych decyzji w żywieniu krów i procesie produkcji mleka.

 

Strategia żywienia krów w warunkach intensywnej produkcji mleka

                Intensywne użytkowanie bydła mlecznego oraz konieczność utrzymania wysokich standardów jakościowych pozyskiwanego surowca, wymaga stałego unowocześnienia produkcji pasz i żywienia krów.

                Do podstawowych żywieniowych uwarunkowań intensywnej produkcji mleka należy zaliczyć:

■             wysoką jakość pasz objętościowych dostosowanych do wymagań pokarmowych krów oraz możliwie duże pobranie suchej masy o wysokiej koncentracji energii i związków azotowych (Fot. 2) oraz zachowaniu właściwej struktury (Fot. 3),

■             jednorodne żywienie krów w technologii TMR/PMR,

■             stymulację wydajności krów oraz korzystne oddziaływanie na podstawowy skład mleka i jego przydatność technologiczną, w wyniku adekwatnego do potrzeb pokarmowych zaopatrzenia w energię (ze szczególnym zwróceniem uwagi na udział w dawce węglowodanów NDF, ADF, NFC w tym skrobi i innych cukrów – WSC), białka ogólnego i jego podatności na efektywny rozkład w żwaczu oraz BTJ i udziału w nim dostępnych aminokwasów (AA),

■             suplementację dawki chronionymi składnikami, w tym m.in. chronionym białkiem i niektórymi AA, chronionym tłuszczem, wybranymi lipofilnymi witaminami i beta-karotenem,

■             wykorzystanie niekonwencjonalnych źródeł energii takich jak np. glikol propylenowy, glicerol, propionian wapnia lub sodu, sole wapniowe wyższych kwasów tłuszczowych, itp. lub składników sprzyjających poprawie wykorzystania energii paszy (niacyna, karnityna, cholina lub enzymy fibrolityczne)

■             produkcję pasz fermentowanych, w których kiszonka z kukurydzy oraz sianokiszonka z porostu łąkowego lub z traw i roślin motylkowatych stanowi główne źródło składników pokarmowych w dawce (właściwy dobór odmian kukurydzy, traw i roślin motylkowatych do produkcji kiszonki warunkuje zwiększenie efektywności żywienia i wzrost wydajności mlecznej krów),

■             przemysłowe mieszanki paszowe oraz dodatki paszowe nowej generacji, które umożliwiają zbilansowanie dawki i stymulują efekty produkcyjne krów,

■             ograniczenie negatywnych czynników w żywieniu krów oraz monitoring fizjologiczno-metaboliczny w celu korekty żywienia i poprawy wykorzystania paszy.

                Obserwowany wzrost potencjału produkcyjnego i wydajności mlecznej krów a także wprowadzane zmiany warunków utrzymania (obory bezuwięziowe) oraz wzrost liczebności zwierząt w stadzie, powodują dodatkowo konieczność dostosowania żywienia do specyficznych potrzeb pokarmowych krów. W racjonalnym wykorzystaniu pasz objętościowych obowiązuje zasada maksymalnego ich udziału w dawce, na tyle na ile jest to możliwe (min. 50% sm). Udział pasz treściwych powinien być utrzymany na takim poziomie, na ile jest to konieczne, w zależności od jakości podstawowych pasz objętościowych oraz wydajności mlecznej krów.

                Strategia i systemy żywienia krów w warunkach naszego kraju związane są przede wszystkim z poziomem produkcji mleka, liczebnością zwierząt w stadzie, a także powierzchnią paszową i możliwościami techniczno-organizacyjnymi. Aktualnie stosowane są następujące podstawowe rozwiązania w organizacji żywienia krów:

■             tradycyjne żywienie krów (o wydajności <8000 kg/szt./rok) związane z wykorzystaniem pastwiska w okresie letnim (Fot. 4),

■             żywienie krów (o wydajności >8000 kg/szt./rok) związane w głównej mierze z wykorzystaniem systemu TMR/PMR w okresie zimowym a w okresie letnim system żywienia alkierzowo-pastwiskowy,

■             jednorodne żywienie alkierzowe krów (o wydajności >8000 kg/szt./rok) w ciągu całego roku w technologii TMR/PMR z uwzględnieniem podziału stada na grupy żywieniowe/technologiczne. Podstawę dawki pokarmowej stanowią pasze konserwowane, głównie w postaci kiszonek.

                Produkcja pasz opiera się w dużej mierze na surowcach roślinnych z uprawy polowej oraz produktach ubocznych przemysłu rolno-spożywczego wykorzystywanych na cele paszowe.

 

Biotechnologia w żywieniu krów

                Wykorzystanie osiągnięć biotechnologii, w tym produktów nowej generacji otrzymywanych na drodze biotechnologicznej, w produkcji pasz i żywieniu krów stanowi jeden z wyznaczników postępu w bilansowaniu specyficznych potrzeb pokarmowych bydła mlecznego. Zastosowanie tych produktów w żywieniu bydła mlecznego, przyczynia się m.in. do stymulacji wydajności mlecznej krów, korzystnego wpływu na pobieranie sm oraz przemiany w żwaczu a także na stan zdrowotny zwierząt. Produkty biotechnologii, do których zalicza się, m.in. aktywne kultury drożdży, probiotyki, prebiotyki i synbiotyki, enzymy i suplementy immunologiczne inhibitujące patogenną mikroflorę przewodu pokarmowego są często stosowane w warunkach intensywnej produkcji mleka. Wpływ aktywnych kultur drożdży na niektóre przemiany w żwaczu i jego ekosystem oraz efekty produkcyjne przedstawia rysunek 1.

                Jednym z głównych efektów stosowania drożdży probiotycznych (aktywnych kultur drożdży) w żywieniu przeżuwaczy jest wzrost aktywności mikroflory żwacza, w tym bakterii celulolitycznych. Towarzyszy temu stymulacja populacji bakterii żwaczowych (Megaspheara elsdenii, Selenomonas ruminatium) wykorzystujących mleczany, co sprzyja stabilizacji pH treści żwacza i prewencji występowania podklinicznej kwasicy żwacza. Jeżeli pH treści żwacza jest niskie, aktywność mikroflory celulolitycznej jest redukowana a populacja bakterii ulega zmianom. Również liczba wymoczków (protozoa) zmniejsza się (defaunacja) gwałtownie. Żywe kultury drożdży zużywają tlen zawarty w treści żwacza, chroniąc tym samym beztlenową mikroflorę żwacza przed ograniczeniem jej aktywności lub inaktywacją. Wpływa to korzystnie na zwiększenie pobrania suchej masy oraz wzrost produkcji mleka.

                Produkty biotechnologiczne nowej generacji stosowane w żywieniu krów to także biopleksy składników mineralnych, prekursory glukozy, konserwanty i detoksykanty a także genetycznie modyfikowane rośliny pastewne (GMO) oraz ekstrakty ziół i bioaktywne produkty z alg. Specyficznymi produktami biotechnologii są bioinokulanty (starterowe kultury bakterii) i egzogenne enzymy paszowe (hemicelulaza, ksylanaza, celulaza lub amylaza), które wykorzystuje się do produkcji pasz fermentowanych (kiszonek), w celu poprawy przebiegu procesów fermentacyjnych oraz ograniczenia strat składników i podniesienia wartości odżywczej uzyskiwanych pasz. Egzogenne enzymy (takie jak celulaza, ksylanaza, hemiceluloza oraz beta-glukanaza najczęściej stosowane są w kompozycji) pozyskiwane są z ekstraktów grzybów z gatunku Aspergillus niger, mogą stymulować namnażanie bakterii rozkładających celulozę, powodując wzrost strawności włókna NDF, suchej masy a nawet skrobi. Pod wpływem enzymów fibrolitycznych, występuje wzrost sumy lotnych kwasów tłuszczowych (LKT) w treści żwacza. Innym wykorzystaniem określonych enzymów pozyskiwanych na drodze biotechnologicznej, jest przeciwdziałanie czynnikom antyżywieniowym w paszach, w tym m.in. mikotosynom z grzybów toksynotworczych.

                Znaczącym osiągnięciem biotechnologii pod kątem specyficznych wymagań w żywieniu bydła jest aplikacja zabiegów związanych z osłoną wybranych składników odżywczych przed ich rozkładem lub inaktywacją w żwaczu. Dotyczy to m.in. niektórych składników, jak np. białka oraz aminokwasów (np. metioniny, lizyny i choliny). Osłonie poddaje się również niektóre tłuszcze i oleje roślinne a także niezbędne wielonienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT) w tym skoniugowany kwas linolenowy (CLA). Również witaminy zaliczane do grupy witamin lipofilnych lub ich prekursory (np. beta-karoten) poddawane są zabiegom osłony (otoczkowania) przed ich inaktywacją w procesie przemian zachodzących w żwaczu. Głównym celem tych zabiegów jest ochrona przed rozkładem lub biologiczną inaktywacją w żwaczu oraz zwiększenie przechodzenia bypass (pasażu) tych składników bez zmian do dalszych odcinków przewodu pokarmowego krów. Składniki te udostępniane są dopiero w poza żwaczowych odcinkach przewodu pokarmowego, m.in. w jelicie cienkim, wpływając tym samym na poprawę zaopatrzenia wysokoprodukcyjnych krów.

                Przemysł paszowy oraz firmy paszowe odgrywają szczególną rolę w transmisji postępu w żywieniu krów. Dotyczy to m.in. wykorzystania najnowszej generacji produktów biotechnologii, dodatków funkcjonalnych oraz zabiegów technologicznych modyfikujących wartość odżywczą materiałów paszowych i gotowych wyrobów. Optymalizacja składu mieszanek paszowych pod kątem potrzeb pokarmowych krów i ograniczenie kosztów żywienia, gwarantuje zasadność ich stosowania w żywieniu krów w warunkach intensywnej produkcji mleka.

                Prowadzone badania nad unowocześnieniem żywienia krów, dotyczą m.in. transgenicznej manipulacji mikroflorą żwacza i całego przewodu pokarmowego w celu poprawy wykorzystania paszy, zwiększenia efektywności żywienia i poprawy stanu zdrowia zwierząt. Wiąże się z tym również immunomodulacja (szczepienia) zwierząt, wykorzystywana m.in. do zwiększenia wydajności krów w wyniku zmian aktywności endogennych, anabolicznych hormonów i enzymów.

                Ograniczona w stosunku do zapotrzebowania wysokoprodukcyjnych krów absorpcja glukozy w przewodzie pokarmowym, jest często czynnikiem limitującym wydajność mleka. Jak wiadomo octany i propioniany są głównymi produktami żwaczowej fermentacji, lecz tylko propioniany są bezpośrednio wykorzystywane jako glukogenny substrat w wątrobie przeżuwacza do syntezy glukozy. Metaboliczny efekt w tym zakresie można poprawić m.in. poprzez transgeniczną przemianę części octanów do glukozy, dzięki wykorzystaniu specyficznego bakteryjnego genu zdolnego do przemian octanów w przewodzie pokarmowym. Może to mieć znaczenie w żywieniu krów dawkami z dużym udziałem pasz objętościowych, pod wpływem, których w żwaczu powstają znaczne ilości octanów.

                Jak z tego wynika, stosowanie w żywieniu bydła mlecznego produktów biotechnologii umożliwia przede wszystkim wzrost efektywności produkcji mleka i poprawę jego właściwości prozdrowotnych. Nie bez znaczenia jest również ich oddziaływanie w aspekcie poprawy stanu zdrowia i odporności zwierząt oraz utrzymania wysokiej i stabilnej produkcji mleka. Należy przy tym zaznaczyć, że efekt stosowania w żywieniu krów produktów pozyskanych na drodze biotechnologicznej i ich wpływ na modyfikację metabolizmu żwaczowego oraz ich produkcyjność, zależy w znacznym stopniu od jakości pasz i intensywności żywienia krów, okresu laktacji i wydajności mlecznej oraz warunków utrzymania zwierząt.

Automatyzacja i robotyzacja żywienia krów

                Wprowadzenie w żywieniu krów technologii TMR/PMR przyczyniło się również do rozwoju systemów automatycznego sporządzania i zadawania paszy. W żywieniu krów w technologii PMR zostały dodatkowo wprowadzone automatyczne stacje dozujące paszę treściwą. Również w przypadku zastosowania robotyzacji udoju, wykorzystano system automatycznego dozowania paszy treściwej lub dodatków paszowych w robotach udojowych. W zależności od wydajności mlecznej krów oraz ich stanu fizjologicznego w automatycznych stacjach żywienia dozowana jest pasza treściwa najczęściej w postaci granulowanej mieszanki paszowej oraz dodatki paszowe w postaci stałej lub płynnej.

                Znacznym osiągnięciem w automatyzacji żywienia krów jest automatyczna obsługa stołu paszowego. Dotyczy to zarówno w pełni zmechanizowanego zadawania paszy z różnego typu wozów paszowych lub automatycznego żywienia przy użyciu robotów paszowych. Materiały paszowe do sporządzenia TMR lub PMR pobierane są w określonych ilościach do komory mieszania w wozie paszowym lub do robota paszowego. Po właściwym wymieszaniu, gotowy TMR podawany jest na stół paszowy, przy wykorzystaniu samojezdnych lub zagregatowanych z ciągnikiem wozów paszowych lub coraz częściej spotykanych w nowoczesnych fermach krów bezobsługowych, samojezdnych robotów paszowych (Lely Vector, DeLaval, Jeantil, Aviso Belair i system Pellon). Innym rozwiązaniem technologicznym automatycznego żywienia krów może być system mobilnych podwieszanych nad stołem paszowym robotów firmy Pellon lub deLaval DelPro (Fot. 5, Fot. 6).

                Wspólną cechą wszystkich systemów automatycznego sporządzania i zadawania paszy (TMR/PMR) oraz automatycznych stacji żywienia jest ich pełna komputeryzacja i możliwość precyzyjnego żywienia krów zgodnie z określonym programem (Fot. 7). Nie bez znaczenia jest również przy tym, redukcja nakładów robocizny oraz racjonalne żywienie krów w zależności od wydajności, okresu laktacji i stanu fizjologicznego. W stosowanych automatycznych systemach żywienia, możliwa jest również bieżąca kontrola i korekta dawki pokarmowej.

                Dopełnieniem zautomatyzowanej obsługi stołu paszowego na fermie krów jest mechaniczne podgarnianie paszy. W przypadku firmy Lely zabieg ten odbywa się przy użyciu robota Juno 150 (Fot. 8). Utrzymanie porządku na stole paszowym w wyniku podgarniania rozrzuconej częściowo paszy, wpływa na równomierne udostępnianie zwierzętom całej ilości zadanej paszy w trakcie odpasu. Dzięki temu uzyskuje się zwiększenie pobrania suchej masy przez krowy, zmniejszenie ilości niewyjadów i ograniczenie sortowania paszy, co znajduje swoje odzwierciedlenie w poprawie wydajności mlecznej krów.

Precyzyjne żywienie krów z uwzględnieniem podziału stada na grupy technologiczne

                Duże zainteresowanie poprawą efektywności produkcji mleka, spowodowało wprowadzenie w ostatnich latach nowych rozwiązań i systemów produkcji, m.in. precyzyjny chów bydła mlecznego (PDF – Precision Dairy Farming), w tym precyzyjnego żywienia krów mlecznych.

                Precyzyjne żywienie krów definiowane jest jako sposób żywienia oraz produkcji pasz, ściśle dostosowany do fizjologicznych i produkcyjnych potrzeb zwierząt. W swoich założeniach taki system żywienia krów umożliwia uzyskanie większej wydajności mleka o wysokiej jakości, przy jednoczesnym obniżeniu kosztów jego produkcji oraz zmniejszeniu obciążenia środowiska. W precyzyjnym żywieniu krów wykorzystuje się technologie informatyczne i systemy czujników do określenia fizjologiczno-żywieniowych wskaźników oraz efektów produkcyjnych zwierząt. Technologiczny postęp dokonywany jest m.in. dzięki wprowadzaniu monitoringu krów przy użyciu systemu sensorów (Maltz, 2010).

                Na tej podstawie można precyzyjnie określić indywidualne potrzeby pokarmowe krów w danym okresie ich użytkowania. Sprzyjają temu nielimitowane możliwości gromadzenia danych, e-zarządzanie stadem i programy pozwalające na wszechstronne wykorzystywanie uzyskiwanych danych. Dzięki temu można optymalizować żywienie i proces produkcji mleka oraz łatwiej wprowadzać innowacje i nowe rozwiązania technologiczne.

                Niezbędnym warunkiem do funkcjonowania precyzyjnego żywienia krów są następujące założenia i wymagania:

■             nowe, profesjonalne podejście do podstawowych procesów fizjologicznych i metabolicznych,

■             kontrola fizjologiczno-metabolicznych, behawioralnych i żywieniowych wskaźników (pobierania paszy, przeżuwania, temperatury i pH treści żwacza), analiza krwi, moczu, konsystencji kału, detekcja rui,

■             konieczność posiadania wysokich kwalifikacji zawodowych,

■             kontrola stanu zdrowia zwierząt i efektów produkcyjnych,

■             optymalizacja czynników ekonomicznych i środowiskowych,

■             podejmowanie właściwych decyzji produkcyjnych oraz dotyczących dobrostanu i ochrony zdrowia zwierząt (ograniczenie interwencji weterynaryjnych na rzecz prewencji),

■             wykorzystanie programów żywienia i e-zarządzania stadem w celu optymalizacji produkcji mleka (z uwzględnieniem strony ekonomicznej),

■             dostęp do precyzyjnych i tanich analiz pasz*,

■             właściwe wykorzystanie wyników oceny jakości i nowoczesnych systemów wartościowania pasz dla określenia ich wartości odżywczej i produkcyjnej,

■             kontrola masy ciała i ocena kondycji krów w BCS.

–––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––––

*Alternatywnym rozwiązaniem w porównaniu do tradycyjnej analizy chemicznej pasz jest metoda NIRS

(Near Infrared Reflectance Spectroscopy), czyli spektroskopia w bliskiej podczerwieni. Metoda ta umożliwia uzyskanie w krótkim okresie czasu wyników analizy podstawowego składu paszy. Analiza ta wpływa na znaczne obniżenie kosztów oceny składu paszy.

                Współzależności między podstawowymi funkcjami fizjologiczno-metabolicznymi krowy a czynnikami środowiskowymi, żywieniem oraz produkcją mleka i e-zarządzaniem stadem w celu optymalizacji produkcji mleka przedstawiono na Rys 2.

                Jak z tego wynika kluczem do poprawy efektywności produkcji mleka jest wiedza o zależnościach między fizjologiczno-metabolicznymi wskaźnikami w organizmie krowy a jej środowiskiem, w tym przede wszystkim żywieniem. Znajomość reakcji zwierząt na zmianę różnych czynników środowiskowych

na podstawie analizy zmian fizjologiczno-metabolicznych parametrów u krów stanowi podstawę do podejmowania właściwych decyzji w celu poprawy efektów produkcyjnych i zmian w żywieniu zwierząt.

                Jak z tego wynika, ważnym zagadnieniem dla poprawy efektywności produkcji mleka jest wiedza o interakcjach między fizjologiczno-metaboliczną reakcją zwierząt na czynniki środowiskowe, w tym przede wszystkim dotyczące żywienia.

                Wprowadzenie precyzyjnego żywienia krów w ramach PDF umożliwia:

■             zwiększenie efektywności produkcji mleka,

■             utrzymanie dobrego stanu zdrowia i dobrostanu zwierząt,

■             minimalizację niekorzystnych czynników środowiskowych,

■             analizę czynników ryzyka oraz identyfikację zwierząt podwyższonego ryzyka,

■             pozyskiwanie wysokiej jakości mleka w warunkach intensywnej produkcji,

■             podejmowanie właściwych decyzji produkcyjnych (w tym dot. żywienia i ochrony zdrowia zwierząt, ograniczenia zabiegów weterynaryjnych).

                Ważnym zagadnieniem w całorocznym użytkowaniu krów jest zachowanie właściwej ich kondycji w poszczególnych okresach użytkowania (BCS wg wzorca). Utrzymanie optymalnej kondycji krów ogranicza ryzyko występowania niektórych schorzeń metabolicznych, szczególnie w okresie okołoporodowym (Fot. 9).

                Bardzo pomocnym rozwiązaniem w precyzyjnym żywieniu krów jest e-zarządzanie stadem (Fot. 10) oraz podział krów na grupy technologiczne w zależności od poziomu wydajności mleka, okresu użytkowania, stanu fizjologicznego. System e-zarządzania stadem umożliwia wykorzystanie bazy danych dotyczących nie tylko efektów produkcyjnych (kg mleka, składu, w tym mocznika, ciał ketonowych, LKS w zależności od przewodności elektrycznej). Istnieje także możliwość generowana bazy danych dotyczących wskaźników metaboliczno-fizjologicznych krwi, masy ciała, ilości pobrania, czasu przeżuwania i przebywania zwierząt na stanowiskach leżakowania. Specjalne programy żywienia krów umożliwiają bilansowanie dawki pod kątem aktualnych potrzeb w danej grupie technologicznej. W żywieniu grupowym podstawowym problemem jest ustalenie liczby grup technologicznych. Jak podaje

Kowalski (2014) korzyści z podziału stada krów w okresie laktacji na więcej niż 4 grupy żywieniowe są na ogół bardzo małe lub nawet żadne. Liczba grup powinna być dostosowana do organizacji doju (Kowalski, 2014). W związku z tym organizacja doju i podział krów na grupy powinien uwzględniać czas oczekiwania krów na udój, który nie może być nadmiernie wydłużony (max 40-60 min).

                W praktyce dla umożliwienia zastosowania precyzyjnego żywienia krów przy podziale stada krów na grupy technologiczne, uwzględnia się m.in.: okres laktacji i wydajność mleka w kg, FCM, wiek, status reprodukcyjny. Jak podaje Laners (2010) grupy żywieniowe powinny być możliwie jak najbardziej ujednolicone. Przykładowy podział stada na grupy może przedstawiać się następująco:

■             w okresie laktacji – 3 grupy: (wysoko-, średnio- i niskoprodukcyjne),

■             w okresie zasuszania – 2 grupy: (wczesny okres i okres przejściowy – okołoporodowy),

■             jałówki – 2 grupy: (w okresie odchowu i po).

Podsumowanie

                Nowa strategia żywienia krów uwzględnia przede wszystkim możliwość pokrycia potrzeb pokarmowych krów z uwzględnieniem bieżącej analizy wskaźników fizjologiczno-metabolicznych oraz behawioralnych. Ważne jest utrzymanie dobrostanu i dobrego stanu zdrowia zwierząt.

                Jak wiadomo większość gospodarstw specjalizujących się w produkcji mleka nie posiada dotychczas niezbędnego wyposażenia do wprowadzenia precyzyjnego żywienia krów. Dotyczy to także maszyn i urządzeń umożliwiających automatyzację przygotowania paszy i żywienia zwierząt.

                Obserwowany stały wzrost liczebności stada w gospodarstwach specjalizujących się w produkcji mleka oraz potrzeba zwiększania efektywności tej gałęzi produkcji zwierzęcej będzie skłaniać do wprowadzenia nowych rozwiązań.

Hubert Waligóra, Witold Skrzypczak
Katedra Agronomii, Uniwersytet Przyrodniczy, Poznań

 

Dobrze przygotowane pole do siewu kukurydzy jest warunkiem powodzenia uprawy tej rośliny. Ten element agrotechniki nie zawsze jest wystarczająco doceniany, a przecież jest on niezmiernie ważny. Kukurydza będąc rośliną o dużych wymaganiach cieplnych oraz ze względu na rzadki siew, czyli małą obsadę roślin, wymaga szczególnie starannej uprawy roli. Należy zapewnić odpowiednią pulchność, właściwe stosunki powietrzne i wodne oraz najkorzystniejsze warunki cieplne gleby.

 

Decyduje przedplon

                Dla kukurydzy najlepszymi glebami są takie jak pod rośliny okopowe, a więc głęboko uprawione, przewiewne i pulchne. Kukurydzę można uprawiać także na glebach lekkich, ale takich, na których udają się ziemniaki. Dobrym przedplonem są rośliny okopowe uprawiane na oborniku. Na takim stanowisku, przy odpowiednim przygotowaniu pola, terminowym siewie, dostatecznym i poprawnym nawożeniu uzyskać można najlepsze i najwyższe plony. Bardzo dobrymi przedplonami są rośliny strączkowe, mieszanki zbożowe oraz wieloletnie motylkowate. Przy uprawie wieloletnich motylkowatych warunkiem jest, że pole zostanie zaorane jesienią i to dość wcześnie poprzedzając orkę dobrze wykonaną podorywką, po której należy prowadzić intensywną walkę z chwastami. Na glebach dostatecznie żyznych i próchnicznych można z dużym powodzeniem uprawiać kukurydzę nawet po zbożach i to w dalszych latach po oborniku. Na glebach słabych można tę roślinę uprawiać, ale pod warunkiem, że zostanie zastosowane nawożenie organiczne. Kukurydza może też być uprawiana w monokulturze, jednak pod warunkiem odpowiedniego nawożenia oraz właściwego zastosowania herbicydów.

Uprawę rozpoczynamy już jesienią

                Kukurydza jest rośliną późniejszego siewu wiosennego, ale uprawę roli pod tę roślinę rozpoczynamy praktycznie jesienią poprzedniego roku. W tym okresie powinniśmy wykonać orkę zimową, którą wykonujemy na głębokość warstwy ornej i pozostawiamy

rolę w ostrej skibie. Przy stosowaniu obornika pod kukurydzę, wykonujemy orkę średnią, a później, oczywiście jesienią, orkę głęboką. Po zbiorze rośliny przedplonowej wykonuje się podorywkę, następnie orkę przedzimową. Należy pamiętać, że sposób uprawy zależy od rodzaju przedplonu. I tak, po roślinach zbożowych i mieszankach zbożowo-strączkowych wykonujemy podorywkę, kilkukrotne bronowanie i orkę przedzimową. Po roślinach motylkowatych, trawach i mieszankach motylkowato-trawiastych zalecana jest talerzówka, a później orka przedzimowa. Po roślinach okopowych najczęściej wystarcza wyrównanie pola i następnie wykonanie orki głębokiej.

Cel zabiegów uprawowych – przedsiewnych

                Wiosenne zabiegi uprawowe pod kukurydzę mają na celu:

-wyrównanie roli, aby zapewnić siew na jednakowej głębokości – szczególne znaczenie ma to przy stosowaniu siewników o dużych szerokościach roboczych,

-ogrzanie roli (gleby), poprzez przyspieszenie tego procesu możemy w pewnym stopniu wcześniej siać, jak również stworzyć korzystniejsze warunki kiełkowania ziarniaków kukurydzy, która ma duże wymagania termiczne do szybkich i wyrównanych wschodów,

-przygotowanie właściwego podłoża do siewu, czyli poprzez uzyskanie odpowiedniej ilości gruzełków zapewniamy właściwy kontakt ziarna z rolą, co w sposób zasadniczy wpływa na szybkość ich pęcznienia i w efekcie decyduje o szybkich i wyrównanych wschodach.

Wiosenne zabiegi uprawowe

                Wiosenne zabiegi uprawowe należy rozpocząć możliwie jak najszybciej. Wczesną wiosną, gdy bieleją wierzchy skib i gleba już się nie maże, pole włókujemy i następnie bronujemy. Zalecane najpierw włókowanie lub bronowanie przerywa parowanie, przyspiesza ogrzewanie gleby i pobudza nasiona chwastów do kiełkowania. Zabieg ten może być powtórzony ze względu na stosunkowo późny siew kukurydzy – w Wielkopolsce zwykle od III dekady kwietnia. Trzeba pamiętać, że zbyt wczesne rozpoczęcie prac uprawowych, przy nadmiernej wilgotności roli prowadzi do tworzenia na powierzchni pola głębokich kolein po kołach ciągników i maszyn oraz niszczenie struktury gleby. Wykonywanie kolejnych zabiegów uprawowych zależeć będzie od bieżącego stanu spulchnienia oraz zwięzłości uprawianej gleby.

                Na glebach lekkich, uprawę przedsiewną można ograniczyć do dwukrotnego bronowania broną zębową ciężką lub zestawem bron zębowych połączonych z wałem strunowym. Dla tych gleb szczególnie ważne jest zachowanie jak największych zapasów wody, będących podstawowym czynnikiem decydującym o plonach. Z tego względu stosowanie narzędzi lub maszyn intensywnie spulchniających glebę nie jest wskazane.

                Na pozostałych glebach, typowo kukurydzianych, dobre efekty pracy przy uprawie roli pod kukurydzę zapewniają agregaty uprawowe, w których narzędziem roboczym jest brona z zębami sprężynowymi. Brona powinna współpracować z dwoma wałami strunowymi wykonanymi z uzębionych płaskowników o zróżnicowanych średnicach (320 i 250 mm).

                Na glebach ciężkich, ze względu na trudności z utrzymaniem głębokości pracy, zamiast brony lepiej stosować kultywator z wąskimi zębami sprężynowymi. Bardzo dobre efekty w przedsiewnym przygotowaniu roli daje stosowanie agregatów uprawowych, w których podstawowym narzędziem jest kultywator ze sztywnymi łapami zakończonymi gęsiostópkami, podcinającymi całą powierzchnię pola na pożądanej głębokości.

                Utrzymanie podczas pracy jednakowej głębokości zapewnia prowadzenie agregatu na dwóch wałach, przednim i tylnim. Dla wyrównania powierzchni roli stosuje się włóki o regulowanej głębokości pracy, umieszczone za przednim wałem strunowym i między wałami tylnymi- strunowy i Crosskil. Prędkość robocza agregatu winna wynosić około 10 km/h. Mniejsze prędkości powodują pogorszenie jakości pracy. Szczególnie polecane jest stosowanie aktywnych maszyn uprawowych na glebach cięższych. Takie maszyny pozwalają na przygotowanie roli do siewu w jednym przejeździe roboczym.

                W innych przypadkach przed samym siewem kukurydzy w celu dokładnego spulchnienia górnej warstwy roli na jednakowej głębokości pożądane jest zastosowanie kultywatora o zębach sztywnych. Warstwę roli należy przemieszać na głębokości 8-10 cm. Po późnych i nie zawsze dobrze wykonanych orkach zabieg ten należy uznać za szczególnie ważny. Po takim zabiegu powinno się wykonać bronowanie przed siewem.

Kukurydza tylko w plonie głównym

                W wyjątkowych wypadkach kukurydzę na kiszonkę można uprawiać po wcześnie schodzących z pola przedplonach. Termin zbioru powinien być tak dobrany, aby siew kukurydzy nie wypadł później niż 10-20 maja. Uprawa roli jest w takim przypadku uproszczona. Zasadą jest natychmiastowe wykonanie orki po zbiorze przedplonu z jednoczesną właściwą pielęgnacją. Bardzo często okazuje się, że niezbędne jest użycie wału Campbella, celem przyspieszenia osiadania gleby oraz poprawy podsiąkania wody. Wieloletnie obserwacje nie wskazują na celowość uproszczeń w uprawie roli, a mianowicie zastąpienia orki podorywką.

                Wiosenne zabiegi uprawowe muszą uwzględniać biologiczne wymagania rośliny pod względem środowiska, a więc rozmieszczenie systemu korzeniowego, dostępność do składników pokarmowych, wody itd. Nierzadko wiosenne zabiegi uprawowe wykonywane są po jesiennym zastosowaniu obornika, nawożeniu fosforowym i potasowym oraz głębokiej orce przedzimowej. W takim wypadku zabiegi uprawowe powinny:

-zabezpieczyć zapasy wody z opadów zimowych przed nadmiernymi stratami,

-zniszczyć kiełkujące chwasty,

-przygotować spulchnioną warstwę roli do wymaganej głębokości siewu z równoczesnym wymieszaniem wysianych nawozów azotowych,

-zagęścić wierzchnią warstwę roli (2-3 cm) w celu stworzenia warstwy nośnej dla agregatu siewnego.

                Przygotowanie roli do siewu kukurydzy powinno nastąpić przy jak najmniejszej liczbie przejazdów roboczych po polu. Każdy kolejny przejazd powoduje bowiem dodatkowe ugniecenie roli i tworzenie kolein, co pogarsza warunki wschodów roślin oraz niepotrzebnie zwiększa koszty. Dobrze uprawiona rola ma zapewnić szybkie jej nagrzanie do ok. 8 stopni Celsjusza, niezbędne do właściwego kiełkowania ziarniaków. System kapilar powinien być zamknięty na głębokości 40-50 mm oraz na 70-80 mm na glebach lżejszych. Nad zamkniętymi kapilarami powinna zostać wytworzona warstwa luźnej roli, o gruzełkowatej strukturze, przez którą może następować wymiana powietrza i ciepła niezbędnego do skiełkowania i wschodów roślin.

                Zapamiętajmy! Kukurydzę na kiszonkę uprawiamy w plonie głównym. Wiosenne zabiegi uprawowe mają zapewnić szybkie ocieplenie roli, a ilość wykonywanych zabiegów należy ograniczyć do niezbędnego minimum.

Józef Krzyżewski
Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Jastrzębcu

 

Jednym z podstawowych warunków uzyskania wysokiej wydajności mleka od krowy w okresie laktacji oraz zdrowych, dobrze rozwiniętych i żywotnych cieląt, jest odpowiednie żywienie krów-matek w okresie okołoporodowym, który obejmuje ostatnie tygodnie okresu zasuszenia i pierwsze tygodnie po porodzie do osiągnięcia szczytu laktacji.

                Postępowanie z krową cielną wywiera istotny wpływ na stan zdrowia urodzonego cielęcia, mierzony odpornością na schorzenia, zwłaszcza w okresie pojenia mlekiem. Okres ten w życiu krowy jest bardzo ważny ze względu na dynamiczne przemiany fizjologiczne i metaboliczne zachodzące w jej organizmie. Błędy żywieniowe popełniane w tym okresie wpływają na:

■             występowanie chorób metabolicznych,

■             pogorszenie wskaźników rozrodu,

■             osłabioną zdrowotność cieląt,

■             obniżenie wydajności mleka w nadchodzącej laktacji, związane z małym pobieraniem suchej masy,

■             w efekcie wzrost kosztów opieki weterynaryjnej.

                Jakość uzyskanych cieląt i wysoka wydajność mleka zawsze idą ze sobą w parze, stąd wszystkie przedsięwzięcia sprzyjające wydajności mleka i zdrowiu krów będą również wpływać korzystnie na uzyskiwane potomstwo. W drugiej połowie okresu zasuszenia zachodzą istotne zmiany fizjologiczne w organizmie krowy, związane z przygotowaniem wymienia do produkcji mleka w kolejnej laktacji oraz z intensywnym rozwojem i przyrostem masy płodu. W tym czasie przyrost masy płodu stanowi ok. 75% masy urodzonego cielęcia. Między 20. a 7. dniem przed ocieleniem następuje również bardzo duży przyrost miąższu gruczołu mlekowego, dzięki czemu ciężar wymienia wzrasta z 14 do 20 kg (przyrost dobowy wynosi około 460 g).

                Niezależnie od precyzyjnego bilansowania dawki pokarmowej dla krów zasuszonych, stosuje się również mniej dokładne metody, polegające na oszacowaniu ilości (w przeliczeniu na suchą masę) pobieranej paszy przez krowę. Krowę zasuszoną (wieloródkę) w tym okresie można uznać za żywioną prawidłowo, jeśli będzie pobierała ok. 2 kg suchej masy w przeliczeniu na 100 kg masy ciała, zaś pierwiastkę, gdy ilość pobieranej suchej masy z dawki pokarmowej będzie wynosiła 1,70 kg/100 kg masy ciała. W drugiej połowie okresu zasuszenia, tj. na 3-4 tygodnie przed ocieleniem, występuje nasilenie procesów fizjologicznych, związane ze zwiększaniem się masy płodu (końcowa masa płodu wraz z łożyskiem wynosi ok. 40-50 kg), zapoczątkowaniem produkcji siary i zmianą statusu endokrynologicznego. Pociąga to za sobą gwałtowny wzrost zapotrzebowania energetycznego krowy o ok. 14-15%, przy jednocześnie wyraźnie zmniejszonym apetycie i w związku z tym zmniejszoną o ok. 30% ilością pobieranej paszy. Niedobór składników pokarmowych w tym okresie może zwiększyć zagrożenie związane z występowaniem chorób metabolicznych, wpłynąć niekorzystnie na rozwój cielęcia w łonie matki oraz pogorszyć jakość uzyskiwanej siary po ocieleniu, ze względu na niższą koncentrację w niej ciał odpornościowych (immunoglobulin).

Ujemny bilans energii pasza treściwa już od 3 tyg. przed ocieleniem

Ujemny bilans energii u krów występuje najczęściej w okresie ostatnich 10 dni przed ocieleniem. Istnieje zatem konieczność zwiększenia koncentracji energii w dawce pokarmowej w tym okresie poprzez zastąpienie części pasz objętościowych paszą treściwą. Wprowadzenie do dawki pokarmowej pasz treściwych zawierających skrobię, stymuluje rozwój brodawek żwaczowych oraz przyczynia się do rozwoju flory bakteryjnej, co będzie sprzyjało lepszemu wykorzystaniu dużej ilości paszy treściwej, podawanej krowom po rozpoczęciu laktacji. Zaleca się, aby na około 3 tygodnie przed ocieleniem krowa zasuszona otrzymywała dodatkowo 1 kg paszy treściwej, na 2 tygodnie – 2 kg i w ostatnim tygodniu przed ocieleniem – 3 kg. Również na 3 tygodnie przed ocieleniem należy zwiększyć w dawce ilość kiszonki z kukurydzy, która jest podstawową paszą w okresie laktacji. Krowy bardzo wysokowydajne powinny w ostatnim tygodniu przed ocieleniem otrzymywać nawet do 4-4,5 kg paszy treściwej. Wyniki badań przeprowadzonych na jałówkach, uzyskane przez prof. J. Strzetelskiego w IZ wykazały, że zwiększenie o 1 kg ilości paszy treściwej w ostatnim tygodniu przed porodem i w pierwszym tygodniu laktacji w stosunku do polskich norm IZ-INRA (2001) powodowało zmniejszenie ujemnego bilansu energetycznego, co przyczyniło się do wzrostu o ok. 8% wydajności mleka w okresie 305-dniowej laktacji. Ponadto rozpoczęcie podawania krowom paszy treściwej od 6-ego

tygodnia przed wycieleniem do momentu ocielenia w ilości 1-4 kg/dzień spowodowało, obok bardzo wyraźnego ograniczenia deficytu energetycznego, wzrost wydajności mleka o ok. 18% w okresie pierwszych 8 tygodni laktacji. Skarmianie paszy treściwej w tym okresie przyczynia się m.in. do zmian w błonie śluzowej żwacza, co przejawia się rozrostem brodawek żwaczowych i tym samym zwiększeniem powierzchni wchłaniania strawionych składników pokarmowych. Ponadto dodatek paszy treściwej sprzyja prawidłowemu zaopatrzeniu płodu w składniki pokarmowe oraz syntezie odpowiedniej ilości siary. Rozpoczęcie podawania krowom paszy treściwej dopiero po ocieleniu jest jedną z przyczyn pobierania małej ilości paszy i zawartej w niej energii w pierwszych tygodniach laktacji. Należy przestrzegać zasady, aby dawka pokarmowa w okresie ostatnich 3 tygodni przed ocieleniem zawierała te same komponenty, które będą wchodziły w skład dawki pokarmowej w okresie laktacji, ponieważ okres adaptacji mikroflory żwacza do nowej paszy trwa 2-3 tygodnie. Nieprzestrzeganie tej zasady będzie prowadzić do zmniejszenia strawności dawki pokarmowej i tym samym do pogłębienia istniejącego deficytu energetycznego w momencie rozpoczęcia laktacji.

Odpowiednia ilość białka

                Równolegle z pokryciem zapotrzebowania energetycznego krowy zasuszonej należy zadbać o dostarczenie odpowiedniej ilości białka. Jeśli w okresie zasuszenia będzie wyraźny niedobór tego składnika, może dojść do występowania poważnych schorzeń, przede wszystkim gorączki poporodowej, zatrzymania łożyska, upośledzenia w rozwoju cielęcia, utrudnionego porodu, pogorszenia wskaźników rozrodu po porodzie (ciche ruje) oraz zapalenia gruczołu mlekowego. Z obserwacji praktycznych wiadomo, że dawka pokarmowa w okresie zasuszenia powinna zawierać w pierwszym okresie ok. 12% białka w suchej masie, a w drugiej połowie tego okresu nawet do 14%. Żywienie krów zasuszonych taką dawką wpływa korzystnie na wydajność mleka w okresie przyszłej laktacji i na wskaźniki rozrodu. Jednakże należy mieć na uwadze fakt, że zwiększanie poziomu białka w dawce ponad podany poziom może wpłynąć na obniżenie ilości pobieranej paszy po ocieleniu i na zmniejszenie wydajności mleka. Nadmierna ilość pobieranego białka, zwłaszcza przy niedoborze energii, powoduje powstawanie w żwaczu zbyt dużej ilości amoniaku, która przekracza zdolność drobnoustrojów żwacza do zamiany go na białko bakterii. Przy nadmiarze amoniaku organizm nie jest w stanie zamienić go w całości na mocznik. Prowadzi to do zatrucia amoniakiem, zarówno organizmu krowy jak i cielęcia w jej łonie. W dawce pokarmowej ok. 30-35% białka w stosunku do całkowitej jego ilości, powinno stanowić białko trudno ulegające rozkładowi w żwaczu, tzw. „białko chronione”. Takie białko zawarte jest w preparatach o tej nazwie. Białko trudno rozpuszczalne występuje także m.in. w takich produktach, jak gluten kukurydziany, mączka rybna i młóto browarniane.

                Na 2 tygodnie przed ocieleniem powinno się wprowadzić do dawki dla krów zasuszonych również dodatek paszy wysokobiałkowej (np. śruty rzepakowej lub sojowej) w ilości 0,5-1 kg. Powinien to być ten sam rodzaj paszy wysokobiałkowej, która będzie skarmiana w okresie laktacji. Przyzwyczajenie krowy w okresie zasuszenia do pobierania paszy o odpowiedniej koncentracji energii i białka przeciwdziała m.in. zwyrodnieniu wątroby, któremu najczęściej towarzyszy pojawienie się także innych chorób, takich jak ketoza, przemieszczenie trawieńca, zapalenie macicy, mastitis oraz porażenie poporodowe.

Witaminy i minerały

                Obok zapewnienia odpowiedniej ilości energii i białka w dawce dla krów zasuszonych należy dostarczyć także odpowiednią ilości składników mineralnych i witamin. W tym celu najlepiej jest zakupić gotową mieszankę mineralno-witaminową, przeznaczoną dla krów zasuszonych. W celu zapewnienia odpowiedniego bilansu kationowo-anionowego oraz zmniejszenia ryzyka występowania gorączki poporodowej zaleca się stosować w okresie zasuszenia sole anionowe, takie jak chlorek i siarczan amonu, chlorek i siarczan wapnia oraz siarczan magnezu. Mieszanki takie powinny zawierać odpowiednią ilość makro- i mikroelementów oraz charakteryzować się odpowiednim stosunkiem wapnia do fosforu (Ca: P = 0,8-1,0: 1). Chodzi bowiem o to, aby zmusić organizm krowy do wcześniejszej mobilizacji wapnia z kości, w związku z dużym zapotrzebowaniem na ten składnik w okresie rozpoczynającej się laktacji. Zwiększona mobilizacja organizmu do uwalniania wapnia z rezerw znajdujących się w kościach przed rozpoczęciem laktacji w znacznym stopniu może przyczynić się do zmniejszenia częstości występowania zarówno podklinicznych jak i klinicznych postaci gorączki mlecznej (okołoporodowej). Mieszanki takie powinny zawierać w swoim składzie, obok innych składników, także witaminę E i selen, których niedobory mogą powodować zatrzymanie łożyska, zmniejszenie wydajności mleka, mastitis i problemy z rozrodem. Niedobór selenu u cieląt w łonie matki powoduje dystrofię (zanik) mięśni, chorobę „białych mięśni”, przyczynia się do powstawania chorób wątroby, a po urodzeniu cieląt jest przyczyną występowania u nich biegunek i zaburzeń układu odpornościowego. Obecność w mieszance wit. C wpływa na obniżenie liczby komórek somatycznych w mleku, zaś beta-karotenu i wit. A – obok zmniejszenia liczby komórek somatycznych, także na ograniczenie liczby przypadków zatrzymywania łożyska. Beta-karoten i witamina A są niezbędne do prawidłowego zapłodnienia, przebiegu ciąży, rozwoju płodu i porodu. W przypadku niedoboru beta-karotenu w diecie krów zasuszonych rodzące się cielęta są słabe i mają zmniejszoną odporność. Biegunki występujące u cieląt w okresie pierwszych 90 dni życia charakteryzują się szczególnie dużym nasileniem wówczas, gdy matka cielęcia nie otrzymywała w dawce pokarmowej dostatecznej ilości beta-karotenu i witaminy A. Sytuacja taka występuje powszechnie w stadach komercyjnych, w których krowy w okresie całego roku są żywione paszami konserwowanymi na bazie kiszonki z kukurydzy, z niewielkim udziałem dobrej jakości sianokiszonek z traw i/lub roślin motylkowatych. Niedobór beta-karotenu i witaminy A powoduje zaburzenia w prawidłowej regeneracji nabłonka jelitowego, który jest „porowaty” (nieszczelny) i nie stanowi bariery ochronnej przed wnikaniem drobnoustrojów chorobotwórczych do krwi cielęcia, wywołujących biegunki, kończące się w wielu przypadkach śmiercią. Istnieje bardzo ścisła zależność między ilością pobranych przez krowę wraz z paszą ilości karotenoidów a ich zawartością w siarze, mleku i surowicy krwi urodzonych cieląt. Wyniki przeprowadzonych badań naukowych wykazały, że przy pokryciu zapotrzebowania krów na karoten tylko w 10%, padało aż 56% urodzonych cieląt. W przypadku pokrycia zapotrzebowania na karoten w 30-40%, wskaźnik śmiertelności cieląt zmniejszył się do 40%, a jeśli potrzeby te pokryto w 100-150% – padnięć nie zanotowano w ogóle. Należy zaznaczyć, że wit. A powstaje z karotenu, tak więc pokrywając w pełni zapotrzebowanie na karoten, w znacznym stopniu pokrywamy także zapotrzebowanie na wit. A. Aby zapewnić w dawce dostateczną ilość karotenu, w jej skład powinny wchodzić zielonki z traw z roślinami motylkowatymi, sianokiszonki z nich sporządzone i dobrze sprzątnięte siano (posiadające kolor zielony). Bogatym źródłem karotenu jest marchew, która może być cennym dodatkiem przy skarmianiu pasz o niewielkiej zawartości tego składnika. Z niedoborem karotenu mamy z reguły do czynienia w przypadku żywienia krów z udziałem wyłącznie kiszonki z kukurydzy, jako jedynej paszy objętościowej.

Porodówkana 3 tyg. przed wycieleniem

                Warto przypomnieć, że cielęta rodzą się bardziej odporne wówczas, gdy krowa przebywa co najmniej 3 tygodnie przed ocieleniem w pomieszczeniu, w którym ma odbywać się poród. Wówczas organizm krowy nabywa odporności na te rodzaje drobnoustrojów, które występują w otaczającym je środowisku. Na wzrost odporności cieląt bardzo korzystnie wpływa podawanie krowom przed ocieleniem prebiotyków, np. oligosacharydu mannanu.

Konieczne szczepionki

                Jedną z metod zapobiegania biegunkom cieląt jest stosowanie swoistej immunizacji krów cielnych. W tym celu stosuje się szczepionki, zawierające szczepy bakteryjne i antygeny wirusowe. Szczepienie takie stosuje się po raz pierwszy na 6 tygodni, a drugi raz na 2 tygodnie przed spodziewanym ocieleniem. Szczepienie po raz trzeci stosuje się w okresie najbliższej kolejnej ciąży na 2-3 tygodnie przed spodziewanym ocieleniem. Taki zabieg umożliwia produkcję znacznie większej ilości przeciwciał i tym samym zwiększa odporność cieląt na infekcje.

Równowaga elektrolityczna

                W celu zapewnienia odpowiedniego zdrowia krowy i rozwijającego się w jej łonie cielęcia, niezbędna jest również odpowiednia ilość w skarmianej mieszance mineralnej jodu, cynku, miedzi, manganu, fosforu i witaminy D. Warto zwrócić uwagę na takie mieszanki mineralno-witaminowe, których skład został zaprogramowany z uwzględnieniem tzw. żywieniowej równowagi elektrolitycznej, decydującej o bilansie kationowo-anionowym w organizmie krowy. Dodatek tego typu mieszanek powoduje zwiększenie kwaśnego odczynu moczu i krwi (niższe pH), co aktywuje nerki i kości do uwalniania zwiększonej ilości wapnia, w celu zneutralizowania kwaśnego odczynu tych płynów ustrojowych. Soli anionowych w czystej postaci (w formie pojedynczych soli, np. chlorku amonu czy siarczanu amonu) nie zaleca się stosować na „własną rękę”. Stosowanie tego rodzaju specyficznych dodatków powinno być poprzedzone konsultacją lekarza weterynarii lub specjalisty z zakresu żywienia zwierząt.

A może drożdże?

                Zaleca się również stosowanie różnych dodatków do diet dla krów w okresie ostatnich 2-3 tygodni przed ocieleniem, m.in. niacyny, enzymów celulolitycznych oraz żywych kultur drożdży. Stwierdzono, że nawet stosunkowo niewielki dodatek drożdży (20 g na krowę dziennie) wpływa korzystnie na ilość pobieranej paszy i przystosowanie drobnoustrojów żwacza do dawek skarmianych w okresie laktacji.

Jednolity TMR-zasuszeniowy

                W ostatnich latach w niektórych krajach wykazano, że na poprawę zdrowia, jakości uzyskiwanych cieląt i wskaźników rozrodu wysokowydajnych krów korzystnie wpływa jednolity system żywienia krów zasuszonych (bez podziału na okresy) w całym okresie zasuszenia. Proponowany system polega na stosowaniu tzw. „TMR-u zasuszeniowego”, w którym 50% suchej masy powinna stanowić najmniej energetyczna słoma pszenna pocięta na sieczkę o długości 4-8 cm, a pozostałe 50% – „TMR-laktacyjna”. Przy stosowaniu takiej dawki krowy powinny pobierać 11-12 kg suchej masy/dobę. W wielu krajach wykazano również, że krowy żywione taką dawką charakteryzowały się prawidłową kondycją w momencie ocielenia, rzadziej zapadały na gorączkę poporodową, ketozę i przemieszczenie trawieńca. Ponadto szybciej wchodziły w kolejny cykl rozrodu z wyraźniej manifestowaną rują oraz produkowały więcej mleka (średnio o ok. 600 kg/rok).

Największe wyzwanie pokrycie potrzeb energetycznych

                Podsumowując należy wyraźnie podkreślić, że prawidłowe żywienie krów w tym – wbrew pozorom – bardzo trudnym okresie, jakim jest okres zasuszenia, decyduje o wydajności mleka w kolejnej laktacji oraz przyczynia się do ograniczenia lub całkowitej eliminacji problemów związanych ze zdrowiem zwierząt, zwłaszcza chorób metabolicznych, zmniejszeniem odporności cieląt na schorzenia i zaburzeń w rozrodzie. Również bardzo trudnym zadaniem jest właściwe żywienie krów, zwłaszcza wysokowydajnych, w pierwszej tercji laktacji, tj. od ocielenia do 90-100 dnia. Największym problemem jest pełne pokrycie potrzeb energetycznych. Hodowcy bydła mlecznego wiedzą doskonale, że całkowite pokrycie potrzeb energetycznych w tym stadium laktacji w praktyce jest niemożliwe do osiągnięcia. Dlatego też w stadach krów wysokowydajnych ujemny bilans energii występuje u co najmniej 85% zwierząt w stadzie. Jest to spowodowane tym, że szczyt laktacji u wysokowydajnych krów przypada najczęściej między 8-10 tygodniem po ocieleniu, a krowa jest zdolna do pobrania maksymalnej ilości paszy znacznie później, tj. w 12-15 tygodniu laktacji. Równowaga pomiędzy ilością pobieranej paszy a masą ciała następuje dopiero po upływie ok. 35 tygodnia laktacji. Brakującą ilość energii na produkcję mleka w pierwszym okresie laktacji krowa pokrywa z rezerw tłuszczu zapasowego ciała. Udział energii z rezerw ciała w produkcji mleka zależy od poziomu dobowej wydajności oraz od stadium laktacji. Jeżeli krowa zużywa do 60 kg tłuszczu na produkcję mleka, można uważać, że mieści się to jeszcze w granicach normy fizjologicznej. Energia zawarta w podanej ilości tłuszczu wystarcza na produkcję ok. 450 kg mleka.

■ Zamknięte koło

Zużywanie większej ilości tłuszczu zapasowego, co ma miejsce u krów nadmiernie otłuszczonych w momencie ocielenia, prowadzi do zaburzeń w przemianie materii. Znajduje to odzwierciedlenie w występowaniu groźnych schorzeń metabolicznych, głównie ketozy. Nadmierna ilość uwalnianego tłuszczu zapasowego, przy jednoczesnym braku dostatecznej ilości energii dostarczanej w paszy w formie węglowodanów, uniemożliwia całkowite spalanie tłuszczu w wątrobie. W takiej sytuacji w wątrobie gromadzi się nadmierna ilość tłuszczu (występuje syndrom „stłuszczonej wątroby”) a we krwi pojawiają się tzw. ciała ketonowe, które są produktami niecałkowitego spalania tłuszczu. Zwierzę traci apetyt a przetłuszczona wątroba jest niezdolna do syntezy odpowiedniej ilości ciał odpornościowych oraz hormonów płciowych.

                Utrata apetytu powoduje wystąpienie ujemnego bilansu energii. Krowy takie stają się bardziej podatne na zapalenie gruczołu mlekowego (mastitis) oraz na zaburzenia w funkcjonowaniu układu rozrodczego.

                W warunkach deficytu energetycznego w organizmie krowy, wytwarzane oocyty są gorszej jakości, co w przypadku zapłodnienia nie pozostaje bez ujemnego wpływu na jakość urodzonych cieląt. Ponadto nadmierne otłuszczenie krowy prowadzi do zwiększenia częstości występowania ciężkich porodów i zalegania poporodowego.

                Biorąc pod uwagę niekorzystne konsekwencje głębokiego deficytu energetycznego, zarówno dla zdrowia krów jak i wydajności oraz jakości urodzonych cieląt, należy dołożyć wszelkich starań, aby deficyt ten był możliwie jak najmniejszy.

■ Główne przyczyny

W świetle przytoczonych informacji nasuwa się pytanie, jakie są najważniejsze przyczyny ujemnego bilansu energii w organizmie krów mlecznych? Wśród tych przyczyn, obok nieprawidłowego żywienia w początkowym okresie laktacji, wymienia się także błędy popełniane w końcowym okresie poprzedniej laktacji oraz nieprawidłowe żywienie krów mlecznych w okresie zasuszenia. Wynika stąd, że poszczególne fazy laktacji są ze sobą bardzo ściśle powiązane i należy rozpatrywać je kompleksowo.

Zapasione krowy

                Najczęściej popełnianym błędem w końcówce poprzedniej laktacji a następnie w okresie zasuszenia jest zbyt obfite żywienie energetyczne krów, co prowadzi do ich zapasienia. Zgodnie z aktualnymi zaleceniami krowy w tych okresach należy żywić tak, aby miały kondycję w momencie ocielenia ocenianą na 3,5 punktów (w skali 5-cio punktowej BCS).

■ Poród u krów zapasionych

Poród u krów nadmiernie otłuszczonych z reguły jest ciężki, a urodzone cielęta z reguły są słabsze i gorzej rosną. W trakcie ciężkiego porodu cielęta są przyduszane oraz często zachłystują się wodami płodowymi. Osłabione cielęta częściej zapadają na biegunki i choroby dróg oddechowych. Cielęta osłabione ciężkim porodem mają także wyraźnie zmniejszony odruch ssania, a więc wypijają mniej siary, która u krów nadmiernie otłuszczonych jest gorszej jakości. Cielęta takie częściej chorują. Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że krowa, która wyrośnie z takiego cielęcia, nie przyniesie właścicielowi spodziewanych korzyści.

Kontroluj prawidłowe żywienie

                Źródło błędów żywieniowych tkwi najczęściej w stosowanych systemach żywienia. Dawki pokarmowe często mają niewłaściwy skład komponentowy, przejawiający się nieodpowiednim stosunkiem pasz objętościowych do pasz treściwych oraz nie są należycie zbilansowane pod względem zawartości składników pokarmowych.

                Poprawność żywienia w końcowym okresie poprzedniej laktacji można z pewnym prawdopodobieństwem oszacować na podstawie zawartości białka i mocznika w mleku. Jeżeli mleko zawiera 3,2% białka oraz powyżej 200 mg/l mleka mocznika, mamy do czynienia z nadmiarem białka w dawce pokarmowej i niedoborem energii. W sytuacji, gdy zawartość białka w mleku przekracza 3,7%, a zawartość mocznika jest niższa niż 150 mg/l mleka, krowa otrzymuje zbyt mało białka a za dużo energii. Żywienie krów taką dawką prowadzi do nadmiernego otłuszczenia.

                Niewystarczająca ilość pobieranej przez krowę paszy po ocieleniu, obok negatywnych konsekwencji związanych z deficytem energetycznym, wywiera także znaczący wpływ na wydajność mleka za cały okres laktacji. Szacuje się, że obniżenie dobowej wydajności mleka w szczycie laktacji o 1 kg w stosunku do możliwości krowy do produkcji mleka, które są określone założeniami genetycznymi, powoduje obniżenie wydajności za całą laktację o ok. 200 kg. Należy również pamiętać, że każde dodatkowe 50 kg tłuszczu zawartego w ciele krowy przyczynia się do zmniejszenia wydajności mleka w okresie całej laktacji o 500-700 kg.

                W celu zwiększenia apetytu krów zaleca się stosowanie dodatku do diet żywych kultur drożdży w ilości 5-10 g/szt/dobę. Wpływają one korzystnie na rozwój bakterii celulolitycznych rozkładających włókno paszowe. Stosuje się też metabolity drożdży w ilości 60-100 g/szt/dobę i drożdże paszowe nieaktywne w ilości 200-300 g/dobę, które są przede wszystkim źródłem cennych składników odżywczych dla drobnoustrojów żwacza.

                W podsumowaniu należy podkreślić, że właściwe postępowanie z krowami w okresie okołoporodowym, wywiera duży wpływ, zarówno na ich stan zdrowia, wydajność mleka jak i na prawidłowy rozwój i odporność na różnego rodzaju schorzenia urodzonych cieląt.

 

Adam Radkowski
Instytut Produkcji Roślinnej/Zakład Łąkarstwa , Uniwersytet Rolniczy w Krakowie
Iwona Radkowska
Instytut Zootechniki – PIB, Dział Technologii, Ekologii i Ekonomiki Produkcji Zwierzęcej w Balicach k/Krakowa

 

Każdy trwały użytek zielony charakteryzuje się specyficznym składem botanicznym. Jest on uzależniony od rodzaju gleby, jej zasobności w składniki mineralne i próchnicę, dostępności wody, klimatu itp. Specyfika tych czynników determinuje skład roślin występujących w danym siedlisku. Ilość procentowego udziału poszczególnych gatunków decyduje o przeznaczeniu i sposobie użytkowania.

                W skład runi wchodzą nie tylko trawy, ważnym i nieodzownym elementem florystycznym są rośliny motylkowate drobnonasienne. Podnoszą one wartość pokarmową zielonki, dostarczają niezbędnego białka do paszy, wzbogacają glebę w azot oraz poprawiają jej strukturę. W przypadku tej grupy roślin ważna jest nie tylko ich ilość, ale również rozmieszczenie. Mieszanki traw z roślinami motylkowatymi to dla przeżuwaczy źródło bardzo wartościowej paszy.

                W trwałych zbiorowiskach łąkowych udział roślin motylkowatych jest zazwyczaj bardzo niewielki. Ich stała obecność w runi okazuje się możliwa tylko na łąkach 2-kośnych ekstensywnie nawożonych, na których nie natrafiają na silną konkurencję traw. Chcąc pozyskać z łąk lub pastwisk duże ilości zielonki wysokiej jakości, należy stosować odpowiednie i kompleksowe nawożenie oraz

3-krotne koszenie lub 4-5 wypasów, ponadto dobra zielonka zarówno z traw, jak i z roślin motylkowatych występuje przed kwitnieniem tych roślin. W tych warunkach rośliny motylkowate osłabione konkurencją szybciej rozwijających się traw i pozbawione możliwości rozmnażania generatywnego ustępują z runi.

                Mieszanki trawiasto-motylkowate stanowią doskonałe źródło paszy w niskonakładowej produkcji mleka. Ich wykorzystanie pozwala na ograniczenie pasz treściwych, ale także kosztów nawożenia azotem. Bardzo ważnym czynnikiem otrzymania paszy odpowiedniej jakości jest optymalny termin koszenia. O wartości energetycznej runi łąkowej oraz zawartości w niej białka i składników mineralnych decyduje przede wszystkim faza rozwojowa. Aby uzyskać jak największe wskaźniki wartości odżywczych pierwsze koszenie należy przeprowadzać w momencie wykłoszenia się 50% pędów generatywnych traw dominujących w runi łąkowej. Aby utrzymać prawidłowe proporcje roślinności wysokiej i niskiej, wskazane jest koszenie do wysokości 5-6 cm.

                Skarmianie starszych roślin nie zapewni wystarczającej ilości energii i białka oraz składników mineralnych, które powinny zapewnić produkcję mleka na poziomie 2 litrów z jednego kilograma suchej masy zielonki. Ponadto zbiór w nieodpowiedniej fazie może być przyczyną ustępowania roślin wartościowych z runi. W ostatnich latach udało się wyhodować odmiany, między którymi różnice wczesności wahają się do 35 dni, co ma znaczenie w doborze mieszanek.

                Wśród traw gatunkami występującymi niemal w składzie każdej mieszanki są, z traw wysokich: kostrzewa łąkowa (Festuca pratensis Huds.), tymotka łąkowa (Phleum pratense L.) oraz kupkówka pospolita (Dactylis glomerata L.), natomiast z traw niskich: życica trwała (Lolium perenne L.), wiechlina łąkowa (Poa pratensis L.) i kostrzewa czerwona (Festuca rubra L.).

                Z kolei spośród gatunków motylkowatych drobnonasiennych najczęściej uprawianą rośliną jest koniczyna łąkowa (czerwona) (Trifolium pratense L.). Wytwarza ona duży plon zielonej i suchej masy, który jest zasobny w białko, sole mineralne i witaminy. Wiosną rozwija się wcześnie, po skoszeniu szybko odrasta. Jej uprawa wzbogaca glebę w azot, polepsza strukturę, w skutek czego pozostawia po sobie dobre stanowisko dla innych roślin. Odmiany koniczyny czerwonej są krótkotrwałe. Uprawia się je często na gruntach ornych w siewie czystym (jednogatunkowym) lub w mieszankach z trawami. Znajduje także zastosowanie na użytkach przemiennych. W zakładaniu pastwisk trwałych nie są przydatne. W wyniku prac hodowlanych powstały wydajne odmiany tetraploidalne i diploidalne. Różnią się cechami morfologicznymi, ale także właściwościami rolniczo-użytkowymi. Odmiany tetraploidalne cechują się wyższymi roślinami, ale także większymi listkami i kwiatostanami. Są też produktywniejsze i bardziej trwałe, szybciej odrastają po skoszeniu. W mieszankach konkurują z trawami, są także bardziej odporne na porażenie przez raka koniczynowego. Odmiany diploidalne posiadają lepszą plenność nasienną.

                Kolejną rośliną motylkowatą, która zasługuje na uwagę jest lucerna mieszańcowa (Medicago x vari Martyn). Największe nasilenie uprawy, a zarazem największe plony zielonki sięgające do 60 ton z ha, są notowane w środkowo-zachodniej części kraju. Jako wysokobiałkowa pasza objętościowa w postaci zielonki, siana lub sianokiszonki, lucerna znajduje duże uznanie rolników w żywieniu bydła mlecznego. Relatywnie najwięcej białka znajduje się w liściach i kwiatostanach (25-32%), natomiast dwukrotnie mniej w łodygach, które zawierają aż 40-50% włókna. Wysokobiałkowe pasze z lucerny, charakteryzuje ponadto korzystny skład mineralny, zawartość aminokwasów egzogennych, soli mineralnych, mikroelementów i witamin. Oszczędności w nawożeniu azotowym oraz pozostawienie dużej masy resztek pożniwnych zasobnych w składniki pokarmowe czynią tę roślinę bardzo pożądaną w płodozmianie. Duże korzyści daje uprawa lucerny w mieszankach z trawami. W ten sposób zmniejsza się zawodność plonowania oraz zwiększa wartość energetyczną paszy poprzez lepsze zbilansowanie składników pokarmowych mieszanki. Lucernę użytkuje się najczęściej dwa lub trzy lata.

                Na pastwiskach duże znaczenie gospodarcze ma koniczyna biała (Trifolium repens L.), której główną zaletą jest odporność na udeptywanie przez zwierzęta oraz częstotliwość przygryzania, natomiast mankamentem może być nietrwałość w zbiorowisku roślinnym. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że spasanie runi koniczynowo-trawiastych oraz trawiastych nawożonych azotem nie różnicowało wielkości produkcji zwierzęcej uzyskiwanej z jednostki po­wierzchni. Jednak aspekt ekonomiczny takiego żywienia, a szczególnie ochrony jakości wody jest bezsporny z uwagi na niższe koszty związane z nawożeniem oraz stratami skład­ników nawozowych, w tym azotu.

                Udział motylkowatych na poziomie 20-40% w mieszance pozwala na zwiększenie plonu białka z użytków zielonych nawet o 1000 kg z ha, poprawia się również zawartość mikro- i makroelementów (potas, wapń, magnez) w paszy. Rośliny motylkowate wzbogacają paszę także w tłuszcze, a obniżają zawartość włókna surowego. Mieszanki motylkowato-trawiaste stanowią paszę bardziej urozmaiconą w porównaniu z czystymi zasiewami motylkowatych i traw. Istotnymi parametrami jakości paszy są wzajemne stosunki poszczególnych składników mineralnych, gdyż decydują one o jej wartości energetycznej, odżywczej oraz smakowej. Ponadto rośliny motylkowate zwiększają strawność paszy i zmniejszają konieczność nawożenia azotem. Mieszanki trawiasto-motylkowate odznaczają się wysokim potencjałem produkcyjnym i korzystniejszym działaniem na środowisko glebowe.

 

Marek Gaworski, Katedra Organizacji i Inżynierii Produkcji SGGW w Warszawie
Michał Boćkowski

 

Niewielka skala produkcji mleka w gospodarstwie wcale nie musi być przeszkodą w stosowaniu nowoczesnych technologii związanych z obsługą krów. Na potwierdzenie takiej opinii można przytoczyć przykład systemu zadawania pasz pełnoporcjowych w oborze. Stosowane w tym systemie wozy paszowe są na rynku dostępne zarówno w wersji dla gospodarstw z dużymi jak i małymi stadami zwierząt.

                Żywienie bydła mlecznego paszami pełnoporcjowymi przynosi wiele korzyści. Dzięki podawaniu TMR krowy pobierają w danym okresie laktacji poszczególne składniki paszy we właściwych proporcjach, co sprzyja stabilizacji warunków działania mikroorganizmów w żwaczu i wpływa korzystnie na wykorzystanie paszy. Ponadto uniemożliwia się krowom wybiórcze wyjadanie poszczególnych komponenetów wymieszanej paszy. Krowy pobierają większą ilość paszy i wzrasta efektywność jej wykorzystania. W efekcie żywienia systemem TMR zmniejsza się nakłady pracy na mechanizację zadawania pasz w gospodarstwie.

                Dzięki optymalnemu dostosowaniu dawki pokarmowej do zapotrzebowania zwierząt i lepszemu jej wykorzystaniu, uzyskuje się wzrost wydajności mlecznej krów i poprawę zdrowotności stada.

                Osiąganie wymienionych korzyści towarzyszących żywieniu krów paszami pełnoporcjowymi jest uwarunkowane dostępem do odpowiednio dostosowanego do potrzeb sprzętu technicznego. Korzyści wynikające z podawania TMR mogą dotyczyć i dotyczą zarówno dużych jak i małych stad krów mlecznych. Dobierać i mieszać materiały paszowe można bowiem w wozach paszowych wyposażonych w duże i małe skrzynie ładunkowe. Jest to o tyle istotne, że pozwala na racjonalny pod względem ponoszonych kosztów inwestycyjnych dobór wozu paszowego do danej wielkości stada krów mlecznych.

                Wozy paszowe – ogólne informacje

                W praktyce wozy paszowe budowane są w dwóch wersjach: przyczepianej (do ciągnika) i samojezdnej. Przytoczone rozwiązania podziału w zasadzie jednoznacznie przyporządkowuje dany typ wozu paszowego do skali produkcji. Gospodarstwa z mniejszą liczbą krów w stadzie są zdominowane przez użytkowanie przyczepianych wozów paszowych, chociaż nie jest to takie oczywiste, jeśli weźmie się pod uwagę konstrukcje miniaturowych, samojezdnych wozów paszowych dostępnych na rynku.

                Kluczowym elementem wyróżniającym konstrukcje wozów paszowych jest rozwiązanie układu do mieszania i rozdrabniania paszy. Układ ten bazuje na zespołach łopatkowych lub ślimakowych (ze ślimakami poziomymi, bądź pionowymi). Ponadto, istotną z punktu widzenia wykorzystania wozu paszowego cechą jest pojemność jego skrzyni ładunkowej, którą na ogół dobiera się do wielkości obsługiwanego stada zwierząt i wynikającego stąd zapotrzebowania na paszę. Nie bez znaczenia dla wyboru określonego modelu wozu paszowego do danego gospodarstwa pozostaje rozwiązanie układu do zadawania paszy na korytarzu paszowym obory, z szeregiem opcji obejmujących wyrzucanie masy na jedną lub równocześnie dwie strony. Spośród cech konstrukcyjnych ważne są także zewnętrzne gabaryty wozu, umożliwiające jego przejazd przez wrota obory. W tym jednak przypadku szereg firm produkujących wozy paszowe jest w stanie uwzględnić sugestie nabywców i dostosować niektóre wymiary (szczególnie wysokość) maszyny do postawionych wymagań.

                Na równi z parametrami technicznymi, istotny nacisk przy ocenie wozów paszowych kładzie się także na ich cechy użytkowe. O funkcjonalności użytkowania maszyn decyduje zaś wyposażenie w dodatkowy osprzęt ułatwiający załadunek niektórych komponentów paszowych, a także opcja pomiaru ich masy, co znacznie ułatwia precyzyjne zestawienie koncentratów w dawce.

 Porównując konstrukcje wozów paszowych …

                … nasuwa się szereg praktycznych wniosków, istotnych dla użytkownika i warunków ich eksploatacji w gospodarstwie.

                Wozy paszowe z układem łopatek mieszających w skrzyni ładunkowej charakteryzują się prostotą konstrukcji, szczególnie układu przeniesienia napędu i mniejszym (w porównaniu ze ślimakami) zapotrzebowaniem na moc do napędu. Maszyny łopatkowe bardzo delikatnie oddziałują na masę paszy, stąd nawet długotrwałe mieszanie nie prowadzi do zniszczenia jej struktury. Długość czasu mieszania wpływa w tym przypadku na jednorodność mieszaniny, stąd w porównaniu z wozami ślimakowymi zaleca się wydłużanie czasu trwania zabiegu.

                Wozy paszowe z poziomymi ślimakami w skrzyni ładunkowej charakteryzują się dużą wydajnością mieszania i wysoką jednorodnością przygotowywanej paszy, nawet w przypadku niewielkiej ilości komponentów. Stan pełnego wymieszania osiąga się w stosunkowo krótkim okresie czasu, którego nie powinno się jednak nadmiernie przedłużać z uwagi na niebezpieczeństwo pogorszenia struktury paszy. Narzuca to tym samym konieczność kontrolowania czasu mieszania.

                Wozy paszowe z pionowymi ślimakami w skrzyni ładunkowej, w porównaniu z rozwiązaniami ślimaków pracujących w płaszczyźnie poziomej charakteryzują się łagodniejszym oddziaływaniem na mieszaną masą, ograniczając ryzyko zniszczenia struktury paszy. Wynika to z zasady pracy zespołów roboczych, polegającej na wynoszeniu ku górze i swobodnym opadaniu masy mieszanych komponentów. Dobre wymieszanie składników o różnej konsystencji osiąga się dzięki specyficznej konstrukcji ślimaka. Średnica zwojów ślimaka jest największa w dolnej części wału i stopniowo zmniejsza się ku górze. Na obwodzie zwojów ślimaka zamontowane są noże o regulowanym kącie pochylenia. Na wewnętrznej powierzchni skrzyni ładunkowej znajdują się zaś przeciwostrza, dzięki którym usprawnia się rozdrabnianie balotów z paszą objętościową, np. sianokiszonką.

Wozy paszowe i ich cechy funkcjonalne

                Wozy paszowe powinny wyróżniać się funkcjonalnością obsługi i użytkowania, co w znacznej mierze jest uwarunkowane ich wyposażeniem w zestaw elementów roboczych ułatwiających kompleksowe podejście do systemu żywienia bydła.

                Kluczowym wyposażeniem jest układ do rozprowadzania paszy wzdłuż korytarza paszowego, który jest instalowany w różnych wersjach konstrukcyjnych (z jedno- lub dwustronnym przenośnikiem poprzecznym, umieszczonym w różnych miejscach wozu). W skład wyposażenia mogą wchodzić zespoły przeznaczone do załadunku pasz objętościowych, stanowiące element konstrukcyjny maszyny. Brak takich zespołów jest równoznaczny z koniecznością posiadania w gospodarstwie ładowacza czołowego, chwytaka bel lub innych tego typu urządzeń. Do najczęściej stosowanych zespołów przeznaczonych do załadunku pasz objętościowych, obok chwytaków, zalicza się obrotowe frezy lub wycinak szczękowy. Frezy są przystosowane do wycinania i załadunku większości pasz: sianokiszonki, kiszonki z kukurydzy, siana, słomy, wysłodków i pasz treściwych. Zaletą użytkowania frezów jest to, że pozostawiają gładką powierzchnię wycinanej masy w silosie lub pryzmie, co ogranicza ewentualne straty składowanych pasz objętościowych, wynikające z kontaktu z powietrzem.

                W niektórych wozach, wyposażonych w elektroniczne wagi do określania ilości pobieranych komponentów instaluje się również układ do programowania dawek pokarmowych, obejmujących kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt składników, zarówno w postaci stałej jak i płynnej. Pracę takiego układu na ogół łączy się z programem systemu zarządzania stadem, co ułatwia kontrolę prawidłowości zaopatrzenia zwierząt w pasze pełnoporcjowe.

                Wartościową cechą przyczepianych wozów paszowych, szczególnie o mniejszej pojemności skrzyni ładunkowej, a tym samym przeznaczonych dla mniejszych stad bydła mlecznego jest przystosowanie do zmiany wysokości położenia podwozia na kołach (w efekcie zastosowania zespołu siłowników hydraulicznych zmieniających położenie kół jezdnych). Dzięki takiej opcji, w określonym zakresie można obniżać wysokość maszyny, co w przypadku wielu, szczególnie mniejszych obór ułatwia dostanie się maszyną do budynku przez wjazdowe wrota. W wielu oborach, szczególnie dla mniejszych stad krów, wrota wjazdowe cechują się również niewielką szerokością, dlatego w przypadku wozów paszowych istotna może okazać się ich szerokość, a w niektórych przypadkach opcja składania przenośnika poprzecznego na czas transportu, by nie wystawał poza obrys maszyny, określony przez położenie kół jezdnych i szerokość skrzyni ładunkowej.

Przykłady wozów paszowych dla małych gospodarstw

                Na rynku oferowana jest bogata gama wozów paszowych, zarówno produkcji krajowej jak i importowanych z zagranicy, co znacznie ułatwia dobór maszyny do gospodarstwa.

                Wśród krajowych producentów wozów paszowych można wymienić firmę Metaltech z Mirosławca. W ofercie firmy najmniejszy wóz paszowy wyróżnia pojemność skrzyni ładunkowej wynosząca 6 m3. Maksymalna szerokość i wysokość wozu wynoszą odpowiednio 2,2 i 2,45 m. Produkowane modele wozów paszowych są wyposażone w elektroniczne wagi z sygnalizatorem akustycznym.

                Wozy paszowe produkują także zakłady Metalfach w Sokółce. Najmniejsza pojemność skrzyni ładunkowej wozu z serii Bel-mix (T659) wynosi 6 m3. W skrzyni pracuje pojedyncze, pionowe mieszadło ślimakowe wyposażone w 8 noży roboczych. Wóz jest wyposażony w elektroniczną wagę z wyświetlaczem, dwa okna wysypowe, a także podest ze schodkami, przydatny przy załadunku pasz treściwych. Montowana na wysokości górnej krawędzi skrzyni ładunkowej wewnętrzna poręcz ogranicza wysypywanie się pasz w trakcie mieszania.

                Szeroka gama modeli wozów paszowych znajduje się również w ofercie firmy Sano. Na szczególną uwagę zasługuje zaliczana do najmniejszych na rynku wersja wozu (Mini) ze zbiornikiem o pojemności 5 m3. Najlepsze efekty mieszania osiąga się w przypadku napełnienia wozu do ok. 2/3 pojemności masą o możliwie dobrym rozdrobnieniu (krótko pociętą kiszonką z kukurydzy lub traw). Wóz może być przystosowany opcjonalnie do rozładunku z boku i z tyłu. Jak przystało na nowoczesną konstrukcję jest wyposażony w elektroniczną wagę do dokładnego odmierzania masy poszczególnych komponentów pasz pełnoporcjowych.

                Do znanych firm oferujących wozy paszowe w Polsce zalicza się również Trioliet. Wozy Solomix 1 są produkowane w wersjach o pojemności zbiornika od 5 m3. Ślimaki robocze są wyposażane w 5 do 9 noży współpracujących z dwiema krawędziami przeciwtnącymi. Najmniejszy z wozów Solomix 1 jest przystosowany do współpracy z ciągnikiem o mocy ok. 45 kW.

                Poza wymienionymi rozwiązaniami wozów paszowych przystosowanych do agregatownia z ciągnikami rolniczymi, na uwagę zasługują również maszyny samojezdne, a więc wyposażone we własny silnik. Samojezdne wozy paszowe uwzględniają dwie grupy rozwiązań zróżnicowanych pod względem pojemności skrzyni ładunkowej. Jeszcze kilka lat temu dominowały wozy z dużą pojemnością skrzyni, a zatem przeznaczone dla gospodarstw o pogłowiu krów mlecznych w stadzie wynoszącym około stu i więcej zwierząt. Aktualnie, na rynku dostępne są również samojezdne wozy paszowe w wersji mini.

                Przykładem wozu paszowego w wersji mini jest rozwiązanie Jaylor A50. Jest to maszyna o stosunkowo niewielkich gabarytach zewnętrznych, istotnych z punktu widzenia wjazdu do budynku (wysokość: 1,75 m i szerokość 1,17 m). Długość miniwozu wynosi 2,39 m. Dzięki wyposażeniu w odpowiednio dobrane skrętne (w zakresie 90°) koło, maszyna wyróżnia się doskonałą zwrotnością, co jest szczególnie ważne w czasie pracy i manewrowania na wąskich korytarzach w starszego typu oborach. W skrzyni ładunkowej samojezdnego miniwozu paszowego mieści się 1,42 m3 paszy. W wyposażeniu maszyny, oprócz noży tnących z funkcją regulacji długości cięcia, znajduje się także układ do pomiaru masy składników TMR wraz z wyświetlaczem.

                Innym przykładem konstrukcji spełniającej funkcje samojezdnego wozu paszowego jest rozwiązanie Vector firmy Lely, które może być użytkowane w gospodarstwach o różnej skali produkcji. Jest to typ robota mieszająco-zadającego paszę w oborach, pracującego w sposób w pełni zautomatyzowany, bez udziału człowieka. Pojemność skrzyni z zespołami mieszającymi paszę wynosi 2 m3, zaś szerokość robota – 1,62 m. Poza automatycznym rozprowadzaniem paszy, robot jest również przystosowany do jej podgarniania.

                Gospodarstwa o małej skali produkcji mleka mogą mieć również dostęp do nowoczesnych rozwiązań technicznych związanych z przygotowaniem i zadawaniem pasz dla bydła. W efekcie użytkowania odpowiednio dobranych wozów paszowych stwarza się przesłanki ograniczania nakładów pracy związanych z żywieniem bydła, przy równoczesnej racjonalizacji ponoszonych kosztów.

Agnieszka Wilczek-Jagiełło
UP Lublin

 

Jednym z wyznaczników prawidłowego zarządzania stadem jest utworzenie i podział stada na grupy technologiczne zależnie od okresu fizjologicznego, w którym się znajdują. Specjalnie wydzielaną grupę powinny stanowić krowy w początkowym okresie laktacji (dotyczy to zwłaszcza pierwszych 4-6 tygodni laktacji).

 

                Na tym etapie produkcji zwierzęta spotykają się z licznymi czynnikami stresowymi tj. stres związany z porodem, zmianą w dawce pokarmowej i przemieszczeniem do nowej grupy produkcyjnej. Badania pokazują, że stres (a właściwie hormon stresu – kortyzol) jest czynnikiem, który znacząco obniża pobranie przez zwierzęta paszy. Również układ odpornościowy krów świeżo wycielonych jest osłabiony, dlatego należy je odizolować od krów mających problemy zdrowotne spowodowane zakażeniem np. zapalenie wymienia.

Uwaga na brak apetytu!

                Rutynowymi czynnościami wykonywanymi na fermach bydła powinny być: stała obserwacja poszczególnych grup technologicznych, kontrolowanie odsetka zwierząt chorych w poszczególnych grupach oraz ocena wydajności i kondycji krów. Podstawowym parametrem, na podstawie którego możemy stwierdzić, że problemy zdrowotne występują w stadzie jest określenie stopnia pobierania paszy przez krowy. Bez wątpienia w oborze wolnostanowiskowej obserwacja apetytu krów jest trudniejsza i bardziej pracochłonna niż w przypadku obór uwięziowych. Szacuje się, że poporodowy brak apetytu i apatia może dotyczyć nawet 70-80% krów w danym stadzie – zwłaszcza w przypadku zwierząt o wysokim potencjale produkcyjnym. Spadek apetytu może być spowodowany wieloma przyczynami m.in. skarmianiem pasz złej jakości (zwłaszcza objętościowych), zbyt gwałtowną zmianą w dawce pokarmowej, złej „fizycznej” struktury paszy, dominacji wieloródek nad pierwiastkami przy stole paszowym lub stresem związanym z przemieszczeniem krów. Inną grupą przyczyn braku apetytu u krów w okresie poporodowym są wszelkiego rodzaju zaburzenia metaboliczne tj. ketoza lub porażenie poporodowe będące rezultatem niedoboru składnika mineralnego – wapnia.

Zaburzony metabolizm i skręt trawieńca

                Schorzenia metaboliczne w okresie poporodowym są głównie rezultatem braku odpowiednich programów dla krów w okresie przejściowym (ok. 3 tygodnie przed ocieleniem) tj. zmiana sposobu żywienia krów w okresie przejściowym. Obecnie również częstym schorzeniem krów w okresie poporodowym jest przemieszczenie i skręt trawieńca. Schorzenie to spowodowane jest prawdopodobnie przesunięciem się żwacza na miejsce opróżnionej w czasie porodu macicy i odsunięciem na lewo hypotonicznego w tym okresie trawieńca przez brzuszny worek żwacza. Prawostronne przemieszczenie żołądka właściwego występuje w okresie kilku tygodni po porodzie, często w okresie szczytowej laktacji. Objawy kliniczne jakie towarzyszą schorzeniu to oprócz zmniejszenia lub całkowitej utraty apetytu również uwypuklenie dolnej części brzucha i odstawienie ostatnich żeber po stronie przemieszczenia, obniżenie linii wypuku bębenkowego, wysokie, dźwięczne tony w linii łączącej staw łokciowy z dołem głodowym. Badaniem rektalnym stwierdza się powiększony kulisty trawieniec po lewej lub po prawej stronie jamy brzusznej.

Poporodowe zapalenie macicy przyczyną późniejszych zaburzeń płodności

                W prawidłowych warunkach, macica krowy powinna ulec inwolucji (powrót do wielkości sprzed ciąży) w okresie 6 tygodni po porodzie. Okazuje się jednak, że u 80-100% krów w pierwszych dwóch tygodniach po porodzie stwierdzane są drobnoustroje zakaźne w świetle macicy. Jeżeli układ odpornościowy samicy działa sprawnie powinna ona sprawnie poradzić sobie z rozwijającym się zakażeniem. W przeciwnym bowiem razie dochodzi do rozwoju poporodowego zapalenia macicy – stwierdzanego zresztą u 40% krów. Objawy tego schorzenia mogą być bardzo zróżnicowane. Dochodzi zazwyczaj do powiększenia macicy oraz obecności patologicznego wypływu z dróg rodnych (koloru brunatnego, ropnego), a także wystąpienia mało charakterystycznych objawów w postaci osłabienia, braku apetytu, wychudzenia, obniżenia laktacji, a w późniejszym czasie także zaburzeń płodności u krów tj, wydłużenie okresu międzyciążowego, powstanie torbieli jajnikowych itd. Chorobie mogą również towarzyszyć objawy ogólne tj. wzrost wewnętrznej ciepłoty ciała lub nawet objawy zatrucia wewnątrzustrojowego (toksemii). Zaleca się regularne obserwowanie krów w kierunku wykrycia przynoszącego spore straty poporodowego zapalenia macicy. Najlepszą metodą są regularne pomiary ciepłoty ciała nowo wycielonych samic do ok. 12 dnia. Temperatura powyżej 39,5°C najczęściej wskazuje na toczący się proces zapalny w obrębie układu rozrodczego lub gruczołu mlekowego. Mierzenie wewnętrznej ciepłoty ciała pozwala na wykrycie nawet 40% przypadków poporodowego zapalenia macicy u krów, podczas gdy obserwacja obecności patologicznego wypływu z dróg rodnych pozwala na identyfikację jedynie 5% przypadków.

Pomocne badania laboratoryjne

                Uzupełnieniem codziennego nadzoru oraz wykonywanego przez lekarza weterynarii badania fizykalnego są laboratoryjne badania monitoringowe w stadzie. Oznaczanie określonych parametrów pozwala na jak najszybsze wychwycenie zagrożeń i odnalezienie zwierząt we wczesnej fazie problemu, gdy nie występują jeszcze objawy kliniczne. Największą przydatność diagnostyczną mają u bydła parametry charakteryzujące gospodarkę mineralną (wapń całkowity i zjonizowany, magnez, fosfor nieorganiczny). Zaburzenia w zakresie stężenia makroelementów mogą skutkować zmniejszonym pobieraniem paszy, spadkiem motoryki przedżołądków i jelit i obniżoną produkcyjnością. Oznaczenie wapnia, magnezu i fosforu pozwala na oszacowanie problemu porażenia poporodowego w stadzie. Należy przy tym pamiętać, że nie wystarczy oznaczenie jedynie wapnia – niskie stężenie wapnia może bowiem wynikać z nieprawidłowych stężeń magnezu i/lub fosforu. Zaleca się, aby w okresie okołoporodowym krew do oznaczeń magnezu pobierać od krów do 12 godzin po porodzie, a do oznaczeń wapnia od 12 do 24 godzin po porodzie. Regularny monitoring poziomu wapnia jest ważny również z tego powodu, że wyniki przeprowadzonych badań wskazują, że niskie stężenie jest podstawowym czynnikiem ryzyka dla brakowania krów w pierwszych 60 dniach laktacji. Niski poziom magnezu we krwi może z kolei być wskaźnikiem niskiego poziomu poboru paszy przez krowy. U krów w okresie przejściowym oraz tych w początkowym okresie laktacji ważne jest również monitorowanie funkcjonowania wątroby (enzymy wątrobowe) oraz ujemnego bilansu energetycznego (wolne kwasy tłuszczowe WKT i beta-hydroksymaślan BHB). Wśród enzymów wątrobowych stosowanych w diagnozowaniu chorób bydła są: aminotransferaza asparaginowa AST oraz gamma-glutamylotransferaza GGT. Aminotransferaza asparaginowa nie jest specyficznym enzymem wątrobowym i jego wzrost w surowicy krwi może być również wynikiem uszkodzenia mięśni szkieletowych. Jego wzrost jest również odnotowywany w przypadku zatrzymania błon płodowych oraz długotrwałego zalegania. GGT natomiast, mimo że jego obecność stwierdza się w wielu tkankach, wzrost jego poziomu jest bardzo swoisty dla schorzeń wątroby. Oznaczenie zaś WKT i BHB jest dobrym wskaźnikiem bilansu energetycznego w okresie okołoporodowym. Z doświadczeń przeprowadzonych na grupie krów wykazano, że wzrost stężenia WKT jest dodatnio skorelowany ze zwiększonym ryzykiem zaburzeń w okresie okołoporodowym tj. zatrzymanie łożyska, zapalenie macicy, przemieszczenie trawieńca i kliniczna forma ketozy. Również zwiększony poziom BHB może być związany z ryzykiem wystąpienia zaburzeń metabolicznych w okresie poporodowym. Obecność, a także stopień nasilenia toczących się w organizmie subklinicznych stanów zapalnych można ocenić na podstawie tzw. białek ostrej fazy (haptoglobina, fibrynogen). Na podstawie wzrostu ilości białek ostrej fazy nie jest możliwe, co prawda, określenie gdzie toczy się proces zapalny, a także czy jest to proces o charakterze bakteryjnym, czy wirusowym, jednak wzrost tych białek jest proporcjonalny do stopnia nasilenia procesu zapalnego. Wykazano również, że u krów, u których przed porodem odnotowano zwiększony poziom haptoglobiny występuje zwiększone ryzyko przemieszczenia trawieńca w okresie po porodzie.

                Prowadzenie badań monitorujących zdrowie krów mlecznych można ograniczyć jedynie do krów będących w okresie okołoporodowym, bo bez wątpienia jest on najbardziej problematycznym. Tak okrojone badania są tańsze i pozwolą być może na wykrycie problemów krów w tym szczególnym okresie. Wykonanie jednak pełnej analizy całego stada (reprezentacyjna grupa krów z każdej grupy technologicznej) pozwoli poznać pełen obraz stada oraz odnaleźć prawdopodobne źródło problemów. Standardowo, przyjmuje się, że minimalna liczba osobników badanych w danej grupie technologicznej powinna wynosić 5, a maksymalna 10-12 (większa liczba badanych krów może niepotrzebnie zwiększać koszty oznaczeń laboratoryjnych).

                Podsumowując, należy podkreślić, że okres poporodowy to dla krów bardzo trudny czas. Krowy w tym okresie wymagają ścisłej kontroli ich stanu zdrowia, aby wcześnie móc podjąć wszelkie kroki zaradcze i lecznicze. Większość problemów zdrowotnych, jakie dotykają krowy po porodzie mają swój początek w końcowym okresie zasuszania. I to właśnie w tym okresie hodowcy powinni zwrócić szczególną uwagę na właściwe żywienie krów.

Literatura dostępna u autora

 

Witold Podkówka
Katedra Żywienia Zwierząt i Gospodarki Paszowej
Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy im. J. J. Śniadeckich w Bydgoszczy

 

Zastosowanie zakwasu czystych kultur bakterii kwasu mlekowego notuje się od czasu gdy poznano proces gromadzenia się kwasu mlekowego w zakiszanych materiałach roślinnych.

 

                Ponad 100 lat temu Crolbois (1909) zastosował bakterie kwasu mlekowego do zakiszanych wysłodków buraczanych. W 1910 roku Anon w USA zastosował dodatek czystych kultur bakterii kwasu mlekowego do krajanki buraków, co spowodowało zahamowanie niepożądanych bakterii, zaś uzyskany produkt cechował się wysoką jakością. Völtz (1918) zaszczepił zakiszaną zielonkę z życicy wielokwiatowej pałeczką Bacillus cucumeris fermentati. Wyprodukowana kiszonka cechowała się wysokim poziomem kwasu mlekowego, zaś stosunek kwasu mlekowego do lotnych kwasów wynosił 3,5:1,0.

                Przeprowadzono wiele badań w krajach europejskich, jak również w USA, jednak metoda zaszczepiania bakteriami kwasu mlekowego nie została powszechnie zastosowana. Wynikało to, z niskiej skuteczności zastosowanych szczepionek w obrocie handlowym. Bakterie kwasu mlekowego w preparatach handlowych szybko traciły swą aktywność, co powodowało brak pozytywnego działania na jakość kiszonki. Rolnik nabywał zakwas bakterii kwasu mlekowego, z którego przygotowywał roztwór roboczy, poprzez namnażanie bakterii na pożywce zawierającej cukier. Mikrobiolodzy wykorzystali krytyczne uwagi rolników i podjęli badania nad opracowaniem nowych szczepionek do kiszonek, które spełniały wymagania rolników i handlowców.

                W drugiej połowie XX wieku następuje dynamiczny rozwój szczepionek bakterii kwasu mlekowego, przeznaczonych do zakiszania pasz, które określono “inokulantami”. Wykorzystywano głównie homofermentacyjne bakterie kwasu mlekowego (homo BKM). Inokulant zawiera jeden lub kilka szczepów żywych liofilizowanych bakterii, które przed użyciem należy rozpuścić w wodzie, uzyskując roztwór roboczy. Najczęściej wymieniane są następujące szczepy: Lactobacillus plantarum, Lactococcus lactis, Pedicoccus pentocaseous, Pediococcus acidilactici, Enterococcus faecium (Davies 2010).

                Później zostały wprowadzone inne szczepy bakterii, takie jak Propionibacteria sp., Lactococcus salivarius, Lactobacillus paracasei, Bacillus sp. i heterofermentacyjny Lactobacillus buchneri (Davies 2010).

                Inokulanty powinny m.in. spełniać następujące wymagania dotyczące:

■             zapewnienia dobrej jakości kiszonki o właściwych walorach smakowych i wysokiej wartości pokarmowej (oczekiwania producenta),

■             ograniczenia negatywnego wpływu na środowisko, głównie zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych,

■             neutralności lub poprawy walorów smakowych i odżywczych produktów spożywczych uzyskiwanych od zwierząt żywionych kiszonkami.

                Celem stosowania inokulantów do produkcji kiszonek jest:

■             sterowanie procesem fermentacji,

■             poprawa tlenowej stabilności uzyskanej paszy,

■             ograniczenie strat,

■             poprawa strawności składników pokarmowych,

■             zwiększenie pobrania kiszonki przez zwierzęta,

■             ograniczenie działalności szkodliwych mikroorganizmów,

■             obniżenie poziomu szkodliwych substancji.

                Inokulant zawierający homofermentacyjne bakterie kwasu mlekowego, dodany do zakiszanej biomasy roślinnej sprzyja rozwojowi właściwego procesu zakiszania. Dominującym produktem fermentacji jest kwas mlekowy, który ma właściwości konserwujące, zaś zakiszana biomasa nie ulega procesowi gnicia.

                W zakiszanej biomasie znajdują się również komórki drożdżowe i zarodniki grzybów, które przy dostępie powietrza w procesie wybierania kiszonki, wykazują swoją aktywność. Zaczyna się proces wtórnej fermentacji, w którym drożdże i grzyby wykorzystują pozostały po fermentacji cukier, jak również kwas mlekowy. W procesie tych reakcji biochemicznych powstaje dwutlenek węgla (CO2), woda (H2O) i ciepło. Kiszonka ulega zagrzaniu, co powoduje obniżenie tlenowej stabilności.

                Występujący w kiszonce kwas mlekowy nie posiada właściwości ograniczających wzrost populacji drożdży i grzybów. Właściwości te wykazuje kwas octowy i propionowy. Z tych względów wzrosło zainteresowanie zastosowaniem heterofermentacyjnych bakterii kwasu mlekowego (hetero BKM). Te szczepy bakterii kwasu mlekowego w procesie fermentacji biomasy, oprócz kwasu mlekowego wytwarzają duże ilości kwasu octowego oraz 1,2 propandiol i kwas propionowy. Typowym przykładem hetero BKM jest Lactobacillus buchneri. Podobne cechy wykazują inne szczepy: Propionibacteria sp. Lactococcus salivarius, Lactobacillus paracasei, Bacillus sp. Wytwarzane przez te szczepy (hetero KBM) kwas octowy i propionowy, wpływają korzystnie na tlenową stabilność kiszonki, ograniczając rozwój drożdży i grzybów.

                W tabeli 1 przedstawiono wyniki badań nad zakiszaniem biomasy z sorga z dodatkiem bakterii L. plantarum lub L. buchneri oraz dodatku płynnego preparatu chemicznego składającego się z mieszaniny benzoesanu sodu i sorbinianu potasu. Dane te jednoznacznie wskazują, że kiszonka sporządzona z dodatkiem L. buchneri cechowała się najwyższą zawartością kwasu octowego i 1,2 propandiolu oraz etylu octanu.

                Wymienione szczepy hetero KBM cechuje wysoka “efektywność kwasu octowego” jako inhibitora grzybów i drożdży, zwłaszcza przy pH < 4,79. W tabeli 2 przedstawiono wyniki badań, które jednoznacznie wskazują na wyższą efektywność kwasu octowego przy wyższej kwasowości. Kiszonki z kukurydzy sporządzone z dodatkiem L. buchneri cechowały się wyższą zawartością “efektywnego kwasu octowego” w porównaniu do sianokiszonek o wysokim pH.

                “Efektywność kwasu octowego” jest uzależniona od kwasowości kiszonki. I tak przy sianokiszonce o pH 5,0 zawartość efektywnego kwasu octowego wynosiła tylko 1,41% w SM, zaś efektywność tylko 38%. W kiszonkach z kukurydzy przy tym samym poziomie kwasu octowego (pH 3,9-4,1) zawartość efektywnego kwasu octowego wynosiła 3,25-3,07%, zaś efektywność 88-83%.

                Przedstawione wyniki wskazują, że stosowanie dodatku L. buchneri przy sporządzaniu sianokiszonek jest niecelowe, bowiem efekt hamowania wzrostu populacji grzybów i drożdży jest ograniczony.

Powstawanie gazów cieplarnianych w procesie kiszenia biomasy

                Homo BKM w procesie fermentacji biomasy, z cukru wytwarzają głównie kwas mlekowy, według następującego założenia:

1 cząstka cukru → 2 cząstki kwasu mlekowego

                Hetero BKM cukier przetwarzają na kwas mlekowy i inne związki, według następującego równania:

cukier → kwas mlekowy + kwas octowy + 1,2 propandiol + kwas propionowy + CO2

                Znane są szczepy bakterii mlekowych, które w procesie fermentacji wytwarzają więcej kwasu octowego niż kwasu mlekowego. Do takich bakterii zaliczany jest L. buchneri, powszechnie stosowany przy zakiszaniu pasz. Wytworzony kwas octowy poprawia tlenową stabilność kiszonki. L. buchneri produkując kwas octowy w kiszonce, jednocześnie zwiększa ilość produkowanego i emitowanego do atmosfery dwutlenku węgla (McDonald i wsp.,1991) podają, że w kiszonce przy produkcji 1 g kwasu octowego, powstaje 0,733 g CO2. W tabeli 3 przedstawiono dane wskazujące ilości emitowanego CO2 z 1 tony kiszonki, w zależności od stosowanego dodatku.

                Należy podkreślić, że pobrany z kiszonką kwas octowy, w żwaczu krowy jest wykorzystywany przez bakterie metanogenne do powstawania metanu (CH4), który jest emitowany z przewodu pokarmowego do środowiska. Krowa mleczna o wydajności 6 000 kg mleka rocznie, z przewodu pokarmowego emituje 22 g/CH4/kg mleka. Roczna produkcja metanu wynosi 132 kg. Metan w porównaniu do dwutlenku węgla powoduje prawie 30-krotnie większy efekt cieplarniany. Bakterie L. buchneri z jednej strony poprawiają stabilność kiszonki, a z drugiej powodują wzrost gazów cieplarnianych.

Przyszłość inokulantów

                Nowe techniki badań zastosowane w biotechnologii dają duże możliwości wykorzystania homofermentacyjnych szczepów bakterii kwasu mlekowego w konserwowaniu biomasy. Modyfikacja DNA pozwala uzyskać szczepy, które oprócz kwasu mlekowego będą wytwarzały inne związki typu antybiotyków, mające właściwości hamowania drożdży i grzybów w kiszonce. Przykładem może być zmodyfikowany szczep L. lactis.

                Zmodyfikowane szczepy bakterii kwasu mlekowego powinny spełniać wymagania nie tylko rolników, lecz również konsumentów żywności. Nowoczesne inokulanty powinny cechować się określonymi działaniami:

■             produkować dużo kwasu mlekowego”,

■             zapewnić tlenową stabilność kiszonki,

■             ograniczać produkcję metanu w żwaczu,

■             działać przeciw chorobotwórczym organizmom np. Listeria monocytogenes,

■             ochronić białka w żwaczu i ograniczyć powstawanie N2O,

■             rozkładać węglowodany strukturalne i skrobię,

■             rozkładać mykotoksyny,

■             zwiększać zawartość CLA,

■             syntetyzować witaminy,

■             inne.

                Przedstawione dane wskazują, że współczesne inokulanty spełnić mają nie tylko wymagania rolnika, lecz coraz bardziej powinny uwzględniać rosnące potrzeby konsumenta.

Literatura u Autora