Copyright 2019

Tadeusz Barowicz, Władysław Brejta

IZ-PIB w Krakowie

 

Kiszonka z całych roślin kukurydzy współcześnie traktowana jest jako pasza objętościowa, która powinna być podstawą żywienia bydła, szczególnie krów mlecznych, przez okrągły rok. Tymczasem uprawa kukurydzy, w warunkach geograficznych naszego kraju nie zawsze się udaje. Najlepszym przykładem są lata 2010, 2013 i obecny rok, gdzie na wiosnę było zimno, potem mokro i zimno. W środku lata natomiast zapanowały susze i saharyjskie upały. Brak wody oraz wysokie temperatury sprawiły że większość upraw kukurydzy nie da właściwego plonu; będzie on znacznie niższy, grubo poniżej spodziewanego.

 

Zawodna kukurydza

                Susza podczas wegetacji kukurydzy powoduje znaczne zmniejszenie plonu zielonej masy, w efekcie ograniczenie wzrostu roślin oraz słabe wykształcenie kolb. Na glebach lżejszych uprawy kukurydzy mogą zostać praktycznie stracone. Szacuje się, że około 30-40% areału zasiewów kukurydzy zostanie zniszczone przez wysokie temperatury oraz brak wody. Z tych powodów kolby nie zdążą się odpowiednio wykształcić, a ziarno wypełnić. Dla hodowców bydła i producentów mleka taka sytuacja oznacza realne straty finansowe oraz problemy związane z utrzymaniem swoich stad zimą. Niskie plony zielonej masy z hektara, przy słabo wykształconych kolbach, spowoduje istotnie niższą ilość kiszonek z kukurydzy przygotowanych na zimowe żywienie. Jakość otrzymanych kiszonek też nie będzie najwyższa.

                Niezwykle istotnym czynnikiem plonotwórczym w uprawie kukurydzy jest wilgotność gleby. Zmiany klimatu w Polsce powodują wzrost średnich dobowych temperatur, co sprzyja uprawie kukurydzy, z drugiej strony brak opadów atmosferycznych

w sezonie wegetacyjnym powiększają zakres występowania suszy glebowej. Jest ona szczególnie niebezpieczna w pierwszej połowie okresu wegetacyjnego, kiedy wykształca się aparat asymilacyjny oraz łodyga rośliny, dając podstawę do wytworzenia kolby gromadzącej skrobię w drugim okresie wegetacyjnym.

                Susza glebowa w naszym kraju najczęściej dotyka regiony Wielkopolski, Kujaw, Mazowsza oraz Warmii, Mazur i Podlasia. Wszystkie one są polskim zagłębiem chowu krów mlecznych i produkcji mleka. Skrajnie trudne warunki pogodowe w bieżącym roku sprawiły, że w wielu gospodarstwach specjalizujących się w produkcji mleka, nie zawsze zdążono przygotować na czas wystarczającą ilość pasz objętościowych, siana, sianokiszonek i kiszonek z kukurydzy. Z tych względów, alternatywą na powiększenie skromnej bazy paszowej może być słona pozostała po żniwach oraz produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, takie jak np. młóto browarniane, wysłodki buraczane lub suszony wywar gorzelniany.

Słomy i plewy

                Należą do pasz objętościowych suchych i mogą stanowić rezerwę pasz uzupełniających dawkę pokarmową w żywieniu przeżuwaczy. Dostarczają niewielkich ilości składników pokarmowych (Tab. 1), ale na skutek pozytywnego oddziaływania włókna zwiększają intensywność przeżuwania, a tym samym dynamikę procesów zachodzących w żwaczu. Oddziałują także dodatnio na perystaltykę jelit i wydzielanie soków trawiennych. Wartość pastewna słomy zależy przede wszystkim od gatunku rośliny oraz stopnia dojrzałości i wykształcenia ziarna. Słomy z roślin motylkowatych charakteryzują się wyższą wartością pokarmową niż słomy zbożowe.

                Zawartość białka ogólnego w słomach zbożowych waha się od 3,1 do 3,8, tłuszczu surowego od 1,7 do 2,1%, zaś zawartość energii netto od 3,1 do 3,6 MJ/kg. Zwraca uwagę znaczna ilość popiołu surowego (do 6,2%), w którego składzie dominuje krzemionka i potas. Największą wartość pokarmową ze słom zbożowych ma słoma kukurydziana. Strawność substancji organicznej dla przeżuwaczy w słomach ze zbóż jarych wynosi około 40%, natomiast w słomach ze zbóż ozimych 35-40%. W praktyce największe zastosowanie w żywieniu bydła mają słomy ze zbóż jarych, głównie owsa i jęczmienia. I tak, dla krów o średniej wydajności mlecznej można uwzględniać do 4 kg takiej słomy w dawce pokarmowej, krowom wysoko wydajnym zazwyczaj nie podaje się słomy.

                Do słom z roślin strączkowych mających zastosowanie w żywieniu bydła należą strąkowiny grochu, bobiku i wyki. Zawierają one nieco powyżej 10% białka ogólnego i około 4 MJ/kg energii netto. Przy ich skarmianiu należy zwracać uwagę, czy są dobrze wysuszone; zawilgocone szybko ulegają zapleśnieniu i zepsuciu. W żywieniu przeżuwaczy nie powinno się ich podawać dziennie więcej niż 2-4 kg.

                Plewy mają wyższą zawartość białka i nieco niższe ilości włókna niż słomy z tych samych roślin i tak np. plewy owsiane (najlepsze spośród plew zbożowych) zawierają 5,9% białka ogólnego i 24,4% włókna surowego, natomiast słoma odpowiednio 3,5% i 37,2%. W żywieniu bydła opasowego i krów mlecznych podaje się około 2 kg plew owsianych lub pszennych, mieszając je z melasą lub kiszonką. Maksymalne ilości plew nie powinny przekraczać 4 kg. Nieco wyższą wartość pastewną niż plewy mają ześrutowane kaczany kukurydzy.

                Należy pamiętać, że zarówno słomy, jak i plewy muszą być dobrej jakości. Stosowanie słom porażonych przez grzyby, a plew zanieczyszczonych piaskiem oraz nasionami chwastów może powodować schorzenia i prowadzić do upadków zwierząt.

Młóto browarniane

                Młóto powstaje w browarze podczas produkcji piwa. Stanowią go pozostałości ziarna jęczmienia nierozłożonego w trakcie hydrolizy mającej miejsce w procesie warzenia. Pozostaje w nim około 75% związków azotowych, 80% tłuszczu, 20% związków bezazotowych wyciągowych i całe włókno surowe. Świeże młóto ma postać gęstej kaszy i jest paszą wyjątkowo nietrwałą, zawiera bowiem 70-85% wody oraz ponadto składniki łatwo fermentujące. W stanie świeżym powinno być skarmiane najwyżej w ciągu 1-3 dni. Najlepiej skarmiać je jeszcze ciepłe, bezpośrednio po przywiezieniu z browaru, gdyż szybko pleśnieje i kwaśnieje. Z tych względów młóto wykorzystywane jest najczęściej w obiektach położonych z pobliżu browarów.

                Młóto browarniane zawiera 20-24% suchej masy i białko na poziomie 22-24% w s. m (Tab. 2). Związki azotowe młóta stanowią głównie białko właściwe, ponieważ wszystkie azotowe niebiałkowe przechodzą do brzeczki. Tłuszcz występuje w tej samej postaci co w ziarnie słodowanym. Związki bezazotowe wyciągowe stanowią głównie niescukrzona skrobia, pentozany i związki pektynowe. Młóto jest paszą wartościową, mającą zastosowanie zarówno w żywieniu zwierząt przeżuwających, jak i monogastrycznych. 1 kg tej paszy wg norm INRA dostarcza 0,19 JPM energii netto dla krów mlecznych. Białko zawarte w młócie tylko w 45% jest rozkładane w żwaczu, co szczególnie preferuje młóto jako składnik dawek pokarmowych dla bydła, głównie krów mlecznych. Rzeczywista natomiast strawność białek młóta w jelicie cienkim jest wysoka i wynosi około 85%. Pasza ta nie zwiększa zatem koncentracji azotu amoniakalnego w żwaczu i pozwala na dostarczenie dodatkowej ilości aminokwasów do jelita cienkiego zwierzęcia.

                Młóto browarniane jest paszą mlekopędną; korzystnie wpływa na ilość i jakość mleka. Podwyższa zawartość tłuszczu i kazeiny w mleku oraz poprawia też jego smak i zapach. Białko młóta zawiera dużo lizyny i stosunkowo mało metioniny. Najlepiej jest je stosować w żywieniu krów mlecznych w początkowej i środkowej fazie laktacji, w połączeniu z kiszonką z kukurydzy. Niezłe efekty uzyskuje się także w przypadku skarmiania kiszonek z traw i motylkowych, zawierających duże ilości białka łatwo podlegającego rozkładowi w żwaczu. Optymalne dzienne dawki młóta dla krów w okresie laktacji nie powinny przekraczać 6-8 kg. W przypadku opasów można stosować je w ilości 2-3 kg na 100 kg masy ciała. Taka dawka może pokryć zapotrzebowanie na białko w 1/3 na początku opasu i w 2/3 pod koniec opasu. Ze względu jednak na niewielką zawartość energii konieczne jest uzupełnienie dawki śrutą zbożową, która wpływa także korzystnie na ilość pobranego młóta. Młodemu bydłu w okresie odchowu podajemy nie więcej niż 2-6 kg młóta dziennie.

                Najbardziej właściwą metodą konserwowania młóta jest jego zakiszanie, szczególnie w rękawach foliowych. Jest to metoda droga, ale zapewniająca doskonałe warunki beztlenowe i dająca dużą gwarancję prawidłowego zakiszenia. Podczas zakiszania młóta, aby zwiększyć w nim zawartość suchej masy, w celu „zagęszczenia” dodaje się otręby pszenne lub suche wysłodki buraczane w ilości 100 kg na tonę młóta. Zwiększenie ilości skrobi powoduje, że produkt łatwiej się zakisi, a uzyskana pasza jest bardzo dobrej jakości fermentacyjnej. Najlepiej świeżo przywiezione młóto, po wymieszaniu z otrębami lub wysłodkami pakować w rękaw foliowy. Jako konserwant, sprzyjający zakiszaniu może być zalecany kwas propionowy w ilości 2-3 kg na tonę surowca zakiszanego. Zamknięty hermetycznie po napełnieniu rękaw stwarza korzystne warunki do przebiegu fermentacji kwasu mlekowego przy obecności odpornych na wysoką temperaturę szczepów bakterii. Podczas tradycyjnego kiszenia w pryzmach, z każdej tony świeżej masy wypływa nawet 200 litrów soków kiszonkowych. Z tego względu kiszenie powinno odbywać się wyłącznie w silosach, które dają możliwość gromadzenia wypływających soków kiszonkowych. W przypadku kiszenia młóta w rękawach foliowych obserwuje się znacznie mniejszy odpływ soków kiszonkowych. Mogą one pozostać w rękawie foliowym do czasu jego otwarcia, nie wpływając negatywnie na jakość kiszonki. Po otwarciu rękawa soki należy odpompować. Po skończeniu wybierania kiszonki, jej ścianę w rękawie spryskuje się roztworem kwasu propionowego, co bardzo skutecznie chroni kiszone młóto przed psuciem się, pomimo dostępu powietrza.

                Układając dawki pokarmowe dla krów, kiszone młóto należy traktować – mimo, że jest kiszonką – jako paszę treściwą, głównie jako źródło białka pozwalające obniżyć koszt żywienia stada.

Wysłodki buraczane

                Wysłodki buraczane są produktem ubocznym w procesie wytwarzania cukru. Stanowią je rozdrobnione buraki cukrowe, z których wcześniej wyługowano wodą cukier oraz składniki rozpuszczalne w wodzie. Takie wysłodki zawierają około 90% wody (Tab. 3).

                Z danych wynika, że sucha masa wysłodków składa się głównie z węglowodanów, które stanowią 80% jej ilości. Tłuszcz występuje w ilościach śladowych, zaś związki azotowe składają się głównie z białka właściwego, inne bowiem frakcje zostały wymyte w procesie dyfuzji cukru. Węglowodany strukturalne – włókno surowe, składa się głównie z pektyn, celulozy i hemicelulozy, które mogą stanowić od 10 do 30% suchej masy. Wymienione węglowodany są trawione przez florę żwacza.

                Wykorzystanie wysłodków mokrych do skarmiania zwierzętami jest możliwe podczas trwania kampanii cukrowniczej. Pamiętać jednak trzeba, że wysłodki mokre charakteryzują się małą wartością energetyczną, zaś transport tego surowca wiąże się z dużym wyciekiem wody, a jego przechowywanie przysparza znaczne trudności. Z tych powodów wysłodki buraczane mokre są coraz rzadziej stosowane w żywieniu zwierząt. Oprócz bieżącego skarmiania, głównie bydłem, znaczne ilości przeznacza się do produkcji kiszonek. Optymalnymi dawkami dobowymi tego rodzaju wysłodków jest 40-50 kg dla bydła opasowego, oraz 20-25 kg dla krów mlecznych. Nie należy stosować tego rodzaju paszy do żywienia jałówek i krów wysoko cielnych. Również krowy w okresie poporodowym nie powinny otrzymywać zbyt dużych ilości wysłodków mokrych. W okresie tym, zdecydowanie lepsze są wysłodki prasowane, o wyższej zawartości suchej masy.

                O wiele wygodniejszą postacią do stosowania dla celów paszowych są wysłodki prasowane. Poddane temu procesowi tracą część wody. Ich sucha masa po takim zabiegu waha się od 20 do 24%. Wysłodki prasowane cechują się puszystą strukturą, biało-żółtym zabarwieniem, przyjemnym (chlebowym) zapachem, zaś podczas transportu nie wycieka z nich woda (niższe koszty transportu). Cechują się wyższą wartością energetyczną (patrz tab. 2.), dużą ilością pektyn oraz umiarkowanym rozkładem białka w żwaczu. Powinny być skarmione w okresie jednego tygodnia. Dłuższe przechowywanie wymaga uprzedniej ich konserwacji. Wysłodki prasowane są obecnie najtańszą paszą objętościową w naszym kraju. Są bardzo dobrym komponentem dawek pokarmowych, szczególnie dla krów mlecznych oraz bydła opasowego. Te pierwsze, w okresie żywienia zimowego może otrzymywać dziennie 25-35 kg wysłodków prasowanych, zaś w okresie żywienia letniego 5-15 kg. Bydło opasowe, odpowiednio 15-25 kg oraz 5-10 kg wysłodków prasowanych dziennie.

                Ze względu na dużą zawartość pektyn i hemicelulozy wysłodki prasowane mogą stanowić dobre uzupełnienie dla kiszonek z traw lub roślin motylkowych, charakteryzujących się nadmierną podatnością białka na rozkład w żwaczu. Taki zestaw pasz może zapewnić prawidłową syntezę białka mikroflory w żwaczu. Ponadto, dawka pokarmowa z udziałem wysłodków prasowanych wpływa korzystnie na obniżenie poziomu mocznika w mleku. Ze względu na dużą zawartość wapnia w stosunku do fosforu, wysłodki prasowane nie należy stosować w żywieniu krów zasuszonych.        

                Cukrownie produkują również wysłodki buraczane suszone, najczęściej granulowane, w formie suszu lub brykietowane. Prawidłowo wysuszone wysłodki są jasnoszare. Ciemne zabarwienie wskazuje na suszenie w wyższej temperaturze niż zaleca technologia. Suszone wysłodki stanowią paszę pośrednią między paszami objętościowymi a treściwymi. W takiej postaci ponadto, nie stwarzają problemów w trakcie transportu i zadawania.

                Wysłodki suszone cechują się dużą chłonnością wody; potrafią zwiększyć swoją objętość nawet 3-krotnie. Przed podaniem zwierzętom należy je wcześniej moczyć 6-12 godzin, co chroni przed ich pęcznieniem w przewodzie pokarmowym. Zabieg ten jest szczególnie polecany, gdy wysłodki skarmiane są w ilości powyżej 3 kg. Dla krów mlecznych zaleca się stosowanie dawek tego rodzaju wysłodków w ilości do 3 kg. Dla bydła opadowego – 8 kg.

                                              

Suszony wywar gorzelniany (DDGS)

                Wywar gorzelniany jest produktem ubocznym uzyskiwanym podczas procesu fermentacji alkoholowej, powstaje w trakcie produkcji bioetanolu. Jego wartość pokarmowa zależy od jakości zbóż użytych do procesu destylacji. Istotne znaczenie ma także zastosowana metoda procesu, w tym typ drożdży, efektywność destylacji i fermentacji, temperatura suszenia oraz ilość części rozpuszczalnych domieszanych do suchego materiału. Największe różnice dotyczą zawartości strawnej lizyny oraz strawnego fosforu. Wartość pokarmowa DDGS jest wysoka, głównie ze względu na znaczny udział białka i dużą zawartość aminokwasów niezbędnych, szczególnie lizyny, metioniny z cystyną, tryptofanu i treoniny (Tab. 4.). Cennym składnikiem DDGS są także witaminy z grupy B, witamina A (83 IU/kg), witamina E (8,8 IU/kg) oraz mikroelementy: cynk, mangan, miedź, żelazo i selen. Z powodu kompletnej fermentacji w trakcie produkcji, zawartość tłuszczu, aminokwasów, soli mineralnych i witamin w wywarach jest 2-3 krotnie wyższa niż w ziarnie zbóż.

                Oceniając skład chemiczny DDGS można twierdzić, że są to produkty, które pod względem zawartości białka wykazują podobieństwo do poekstrakcyjnej śruty rzepakowej, pod względem zawartości metioniny – do drożdży i poekstrakcyjnej śruty sojowej, a pod względem zawartości treoniny – do wytłoków rzepakowych. Zawierają natomiast mało lizyny i tryptofanu, podobnie jak ziarna owsa i nasion słonecznika.

                Wywary zbożowe są dobrym źródłem przyswajalnego fosforu. Jest to prawdopodobnie spowodowane działaniem fitazy wytwarzanej przez drożdże podczas procesu fermentacji alkoholowej. W badaniach na tucznikach żywionych mieszankami z 10-20% dodatkiem DDGS, określono przyswajalność fosforu z suszonego wywaru zbożowego na 51%, co znacznie przekracza przyswajalność tego pierwiastka z ziarna kukurydzy (około 30%). DDGS może więc zwiększać stopień zatrzymania fosforu w organizmie, a przez to ograniczać ilość tego pierwiastka w kale. Fakt ten ma istotne znaczenie z ekologicznego punktu widzenia. Wskazuje bowiem na możliwość mniejszego zużycia fosforanów paszowych w mieszankach zawierających w swoim składzie suszone wywary, dzięki czemu obniżone zostanie wydalanie fosforu do środowiska.

                DDGS spotykany w handlu najczęściej ma postać sypką. Może być również w formie płatków lub peletu. Kiedy powstał z pszenicy, jęczmienia, pszenżyta, bądź żyta, ma kolor jasnobeżowy, zaś gdy z kukurydzy – intensywnie żółty. Suszony wywar może być oferowany jako mieszanka, np. pszenno-kukurydziana i wówczas kolor także jest żółty. Suszony wywar charakteryzuje się świeżym i przyjemnym zapachem i jest chętnie wyjadany przez bydło.

                Zaleca się, aby w praktycznym żywieniu cieląt stosować mieszanki treściwe zawierające nie więcej niż 15% DDGS, a przy żywieniu krów mlecznych jego ilość nie powinna przekraczać 20-25% mieszanki treściwej. Warunkiem korzystnych efektów produkcyjnych przy skarmianiu DDGS jest prawidłowe zbilansowanie mieszanek treściwych i dawek pokarmowych pod względem energetyczno-białkowym. ■