Copyright 2018

 

 

W numerze:

  1. Zioła, jako dodatki żywieniowe dla krów i cieląt Adrianna Pawlik, Grażyna Sender
  2. Pocięcie i wymieszanie dawki TMR Tadeusz Barowicz, Marek Pieszka
  3. Energia na start w laktację Katarzyna Walkowiak
  4. Żywienie krów bez podziału na grupy technologiczne Wojciech Neja
  5. Zbiór kukurydzy odmian ziarnowych na finishu Dariusz S. Minakowski
  6. Kiszonka z traw w żywieniu młodego bydła opasowego – raport z badań Cezary Purwin, Zenon Nogalski, Iwona Wyżlic, Monika Sobczuk-Szul, Paulina Pogorzelska-Przybyłek, Zofia Wielgosz-Groth, Rafał Winarski
  7. O czym świadczą ciała ketonowe w mleku? Maciej Adamski, Katarzyna Walkowiak
  8. Właściwe postępowanie ze zwierzętami warunkiem dobrej produkcyjności Katarzyna Piotrowska-Tomala, Katarzyna Jankowska
  9. Co przemawia za prowadzeniem opasu mieszańców? Stanisław Wajda, Ewa Burczyk
  10. Jak uniknąć przekroczenia kwoty mlecznej? Jerzy Żółkowski
  11. Czy to Jawa, czy to sen? Czyli produkcja mleka na Wyspie Jawa Stuart Lumb
  12. Wsparcie dla rolników. Gdzie udzielą kredytu? SKOK Rafineria
  13. Mykoplazmozy bydła Zdzisław Gliński
  14. Innowacje w oborze - Produkty nagrodzone na targach w Hanoverze EuroTier 2014

Zdzisław Glinski, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

 

Mykoplazmy jako przyczyna chorób odgrywają coraz większą rolę w patologii zwierząt i człowieka. Ciągle są odkrywane nowe właściwości tych drobnoustrojów, poznawane nowe mechanizmy działania chorobotwórczego, także na poziomie molekularnym. Uaktualniono klasyfikację oraz usprawniono metody diagnozowania chorób wywołanych przez mykoplazmy.

Wojciech Neja

Zakład Hodowli Bydła, Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

 

Żywienie krów mlecznych w stadzie powinno być zróżnicowane, a zapotrzebowanie na składniki pokarmowe zależy od zmian zachodzących w produkcji mleka w ciągu cyklu produkcyjnego, obejmującego okres laktacji i zasuszenia. W przypadku większej liczby krów w gospodarstwie należałoby podzielić je na grupy według ilości produkowanego mleka, natomiast przy małej liczebności można je żywić bez podziału na grypy technologiczne.

Adrianna Pawlik, Grażyna Sender

IGHZ PAN w Jastrzębcu

 

W naturalnym środowisku zwierzęta chętnie żywią się roślinami, w składzie których znajdują się substancje czynne. Opisywane jest zjawisko tak zwanego samolecznictwa, u którego podstaw leży instynktowne pobieranie przez chore, wolno żyjące ssaki i ptaki, roślin o działaniu leczniczym i wspomagającym regenerację organizmu. W szczególności tyczy się to roślin o właściwościach przeciwpasożytniczych oraz odtruwających.  

Substancje czynne, znajdujące się w ziołach, zostały dość dokładnie rozpoznane i mogą być w większości uzyskiwane drogą syntezy chemicznej. Działanie takich substytutów naturalnych substancji jest jednak często słabsze niż działanie (odpowiednio przygotowanego i przechowywanego) surowca zielarskiego. Sytuację tę tłumaczy się poprzez fakt, że substancja czynna, znajdująca się w roślinie, pozostaje w stanie fizjologicznej równowagi z innymi składnikami, wraz z którymi jest pobierana i przyswajana przez organizm. Dodatkowo, zioła można podawać w mieszankach, których składniki wzajemnie potęgują swoje działanie.  Dlatego też stosowanie oczyszczonych ekstraktów z ziół jest niejednokrotnie mniej uzasadnione niż stosowanie ekstraktów nieoczyszczonych, w których znajduje się wiele rożnych substancji o uzupełniającym się działaniu.   Wśród plusów stosowanie ziół w żywieniu zwierząt, należy podkreślić pozytywny stosunek WHO i konsumentów do składników naturalnych. Ziołowe dodatki paszowe nie budzą wątpliwości w ekologicznym chowie bydła i gwarantują oczekiwaną jakość produktów. Często mogą być alternatywą dla antybiotyków. Dodatkowo, nie powodują efektów ubocznych, a przedawkowanie jest mało prawdopodobne. Warto stosować zioła, dla poprawy zdrowia u wszystkich grup wiekowych bydła mlecznego, a u krów dla poprawy poziomu produkcji, a prawdopodobnie również – składu mleka.

 Katarzyna Piotrowska-Tomala, Katarzyna Jankowska

PAN Olsztyn

 Rasy bydła mięsnego w porównaniu do ras mlecznych są bardziej odporne i wytrzymałe na warunki klimatyczne. Galloway, aberdeen angus, highland mogą cały rok przebywać na pastwisku korzystając w zimniejszych okresach z prowizorycznych wiat w przeciwieństwie do ras mięsnych bardziej delikatnych tj. charolaise czy limousine, które powinny mieć możliwość schronienia.

Hodowcy bydła ras mięsnych powinni wziąć pod uwagę specyficzne wymagania zwierząt planując i organizując bukaciarnię i wybiegi dla bydła. Należy zatem dobierać zwierzęta charakteryzujące się wysokim poziomem zdrowotności oraz stopniem wykorzystania paszy, dzięki czemu hodowca osiągnie zadowalający poziom produkcji. Rasy wymagające intensywnego żywienia, mało odporne na choroby oraz niesprzyjające warunki środowiskowe nie wzbudzają dużego zainteresowania hodowców.

Tadeusz Barowicz, Marek Pieszka

                                                              

Żywienie wysokomlecznych krów nie jest sprawą łatwą. Wymaga dużej wiedzy oraz doświadczenia, które nabywa się latami. Trzeba je też przez cały czas uzupełniać. Nie wystarczy dobrze wyliczyć skład dawki TMR. Wymagane jest jeszcze dobre jej rozdrobnienie i wymieszanie, gdyż w przeciwnym wypadku krowy będą segregowały paszę i każdy osobnik pobierze co innego.

 Aby żywienie w systemie TMR spełniało zakładaną rolę, wszystkie zastosowane do jego tworzenia komponenty tj. pasze objętościowe, treściwe, dodatki mineralno-witaminowe oraz inne, muszą być wymieszane ze sobą razem, w odpowiednich proporcjach. Założeniem twórców żywienia TMR jest, aby każdy kęs pobranej paszy zawierał ten sam skład, tę samą wartość pokarmową oraz tę samą strukturę, a krowa miała przez całą dobę swobodny dostęp do pożywienia.

Stanisław Wajda, Ewa Burczyk

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Walory smakowe oraz wysoka wartość odżywcza mięsa wołowego mają wpływ na wzrastające spożycie tego gatunku mięsa na wszystkich kontynentach. Obserwuje się przy tym prawidłowość, że im wyższa stopa życiowa społeczeństwa, tym wyższe spożycie mięsa wołowego na jednego mieszkańca.

W krajach Unii Europejskiej, gdzie są duże tradycje w spożyciu mięsa wołowego podstawą produkcji mięsa wołowego są rasy bydła mięsnego. I tak we Francji, Hiszpanii i Irlandii krowy ras mięsnych stanowią około 50% populacji wszystkich hodowanych krów. Inaczej jest w krajach tzw. nowej Unii Europejskiej (Polska, Litwa, Czechy, Słowacja), gdzie pomimo prób zwiększenia stad bydła ras mięsnych krowy tych ras stanowią tylko około 1% populacji wszystkich hodowanych krów. Wynika z tego, że produkcja mięsa wołowego w tych krajach musi być oparta głównie na bydle ras mlecznych lub mieszańcach uzyskanych po buhajach ras mięsnych i krowach ras mlecznych. Powszechnie uważa się, że do krzyżowania towarowego powinny być kierowane przede wszystkim krowy wieloródki o niższej wartości użytkowej i handlowej. Taki dobór krów do krzyżowania towarowego równocześnie sprzyja doskonaleniu stada w użytkowaniu mlecznym. Szacuje się, że obecnie w Polsce buhajami ras mięsnych unasieniane jest jedynie 12% krów, z czego około 48 % krów unasieniana jest buhajami rasy limousine. Mając to uwadze w opisywanym poniżej eksperymencie wykonano badania nad określeniem wartości rzeźnej buhajków rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej i jej mieszańców uzyskanych po buhajach rasy limousine i krowach rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej żywionych intensywnie z dużym udziałem pasz treściwych.

 Dariusz S. Minakowski
UWM w Olsztynie

 

Znaczenie uprawy kukurydzy ziarnowej w naszym kraju z roku na rok wzrasta. Wskazuje na to m.in. rekordowy jej areał (ponad 550 tys. ha), który odnotowano w bieżącym sezonie wegetacyjnym. Dlatego informacje na temat nowych odmian, kompleksowych rozwiązań w agrotechnice, uprawie i zbiorze ziarna kukurydzy, cieszą się zazwyczaj dużym zainteresowaniem  rolników - plantatorów oraz producentów mleka i żywca w całej Polsce.

 

1Cezary Purwin 2Zenon Nogalski, 1Iwona Wyżlic, 1Natalia Puzio, 2Monika Sobczuk-Szul, 2Paulina Pogorzelska-Przybyłek, 2Zofia Wielgosz-Groth, 3Rafał Winarski

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie, 1Katedra Żywienia Zwierząt i Paszoznawstwa, 2Katedra Hodowli Bydła i Oceny Mleka, 3Katedra Towaroznawstwa i Przetwórstwa Surowców Zwierzęcych

 

 WSTĘP I CEL

Kiszonki z traw stanowią podstawowy komponent diety w żywieniu zimowym lub całorocznym bydła opasowego w Polsce. Jakość kiszonki może wpływać na wielkość pobrania oraz wartością odżywczą dawki. Zmienność warunków pogodowych, a szczególnie zmienny rozkład opadów w okresie lata powoduje, że z dwóch kolejnych pokosów zbieranych z tego samego rodzaju użytku zielonego w tym samym gospodarstwie można wyprodukować kiszonki o różnej jakości chemicznej, strawności i smakowitości. Opady mogą opóźnić termin koszenia, a w związku z tym wpłynąć niekorzystnie na zawartość włókna, rozkładalność żwaczową masy organicznej kiszonki i wartość energetyczną kiszonki. Wilgotna pogoda podczas zbioru może utrudnić podsuszenie surowca, spowodować niekorzystne zmiany profilu fermentacji, straty cukrów rozpuszczalnych i w efekcie obniżenie pobrania kiszonki. Wpływ jakości kiszonki na efekty opasu może zmieniać się w zależności od wielkości uzupełnienia energetycznego i białkowego. Udział paszy treściwej rzutuje na koncentrację składników pokarmowych i energii w dawce, a w konsekwencji na wielkość dziennych przyrostów masy ciała. Relacje między cenami skupu żywca wołowego oraz cenami pasz treściwych w Polsce powodują, że opas bydła jest prowadzony przy ograniczonym udziale paszy treściwej. Celem badań jest określenie wpływu jakości kiszonki z traw na pobranie, tempo wzrostu i wykorzystanie paszy w zależności od poziomu uzupełnienia paszą treściwą.

Jerzy Żółkowski

SGGW w Warszawie

 

Wszystko wskazuje, że w tym roku kwotowym grozi nam znaczne przekroczenie kwoty mlecznej i w związku z tym producenci mleka muszą się liczyć z karami nałożonymi przez UE. Mogą one wynieść nawet 70-80 gr/litr.

Za pierwsze 6 miesięcy 2014 roku kwota mleczna została przekroczona prawie o 7%. Ostatnio wiele gospodarstw,  którym grozi przekroczenie limitu zmuszonych było do „wyhamowania’ produkcji. Ograniczali więc skarmianie pasz „mlekopędnych” takich jak np. śruta sojowa i rzepakowa. Nie jest to po myśli firm olejarskich, gdyż zainteresowanie śrutą rzepakową jest obecnie niewielkie i dlatego ceny śruty rzepakowej „lecą w dół”. Istnieje kilka opinii na temat – co dalej? Osobiście nie podzielam poglądu, że krajowej produkcji mleka po zniesieniu kwot od 1 kwietnia 2015 kwoty nie można będzie „odbudować”. W dużej mierze o wydajności mlecznej krowy, obok potencjału genetycznego, decydują pasze. Nasuwa się także pytanie czy po zniesieniu kwot mlecznych polscy producenci będą mogli liczyć na wyższe ceny mleka, np.  w granicach 1,60-1,70 zł za litr? Prawdopodobnie tak. Na 28 krajów w UE tylko 4 kraje przekroczą w 2014 roku kwotę mleczną – są to Niemcy, Holandia, Dania i Polska. Pozostałe kraje nie wykonają limitów produkcji mleka, co sugeruje specjalizację na europejskim rynku mleczarskim. Do gry mogą włączyć się jeszcze: Łotwa, Litwa i Estonia. Co zatem przyczynia się do wyhamowania wzrostu produkcji mleka w Europie? Przede wszystkim należy uświadomić sobie, że produkcja mleka jest jednym z najtrudniejszych kierunków produkcji rolniczej.

Coraz mniej rolników decyduje się na ten kierunek produkcji, gdyż przy tego rodzaju pracy nie ma urlopów – krowy trzeba doić i w piątek i świątek. Pracownik obsługujący dój otrzymuje w Niemczech 15 euro (brutto) za godzinę pracy. Zatem w Polsce przy niższych kosztach pracy produkcja mleka będzie bardziej konkurencyjna. Wprowadzenie przez Rosję embarga na produkty mleczarskie spowodowało konieczność poszukiwania nowych rynków zbytu, co oczywiście może nam wyjść tylko na dobre.

 

Co możemy w Polsce zrobić, aby wyhamować produkcję mleka w tym roku, ale jednocześnie być przygotowanym na otwarcie wolnego ryku po 1 kwietnia 2015r? Oto kilka przemyśleń, którymi chciałbym podzielić się z czytelnikami Hodowcy Bydła:

 

Po pierwsze: Należy ograniczyć podawanie pasz „mlekopędnych” takich jak śruty sojowe i rzepakowe, zastępując je mocznikiem po 100g dziennie na krowę.

 

Po drugie:  Do 1 kwietnia 2015 roku zasuszać krowy na 3 miesiące przed wycieleniem.

 

Po trzecie: Do 1 kwietnia 2015 roku warto zwiększyć dawki mleka w odchowie cieląt podając je do wieku 100 dni nawet 9 litrów dziennie w 3 dawkach.

 

Po czwarte: Krowy, które są przewidziane do selekcji, pozostawić jako mamki dosadzając do nich po 2 cielęta.

 

Po piąte: Rozparzyć opas byczków do masy ciała 200 kg i więcej, na tak zwane różowe mięso nawet jeżeli mielibyśmy podawać je do wagi 300kg. Stosujemy wówczas 15 litrów mleka dziennie, pasze treściwe i niewielkie ilości sianokiszonek. Konieczna jest w tym przypadku rozpoznanie rynku, tzn. należy poszukać odbiorców, którzy zapłacą za takie mięso najwięcej. Byczki można opasasać albo na tzw. białe mięso, ale różowe. Cena opłacalna przy takim systemie odchowu to to około 12 zł za kilogram żywca, cielęcia o masie 200-300kg i  wydajności rzeźnej 70%.

 

Po szóste: Wobec niskich cen uzyskiwanych za sprzedaż krów nie należy przesadzać ze sprzedawaniem ich po cenie mniejszej niż 5,60zł/kg żywca (dobrych krów)

 

Po siódme: Zastosować intensywny odchów byczków, tak aby średni przyrost dzienny wyniósł około 1,5 kg, natomiast w okresie po 1 kwietnia 2015 wykorzystać maksymalnie pasze objętościowe. Do tego czasu w odpasie stosować 9-10 litrów mleka dziennie, pasze treściwe i objętościowe.

 

W związku z powyższym proponuję, aby nie likwidować stad bydła mlecznego, ale stosując się do powyższych rozwiązań zredukować ilość mleka oddawanego skupu i „przeczekać” do daty 1. kwietnia 2015, a więc do dnia uwolnienia kwot mlecznych.