Copyright 2017

Karol Kotowski
Kępno

 

Czas trwania ciąży u różnych gatunków zwierząt określony jest przez czynniki genetyczne. Ustalenie terminu porodu szacunkowo określa się na podstawie daty skutecznego pokrycia samicy. Przyjmuje się, że u bydła ciąża trwa od 275 do 285 dni, przeciętnie 280 dni. W praktyce obserwuje się pewne odstępstwa w terminie porodu u bydła, mogą wynosić do 2 tygodni przed, oraz po terminie, przyjmując je jako fizjologiczne wahania. Wraz z kończącą się ciążą rozpoczyna się faza przygotowawcza porodu, której towarzyszą zwiastunowe objawy. Jest ona uruchomiana wskutek stopniowego wyczerpania się różnego rodzaju czynników utrzymujących ciążę.

 

 

W procesie decydującym o zakończeniu ciąży mają wpływ stosunki ilościowe między estrogenami i progesteronem w organizmie ciężarnej samicy i uzależnionym od tego, działanie oksytocyny. Działanie tych hormonów prowadzi do rozluźnienia więzadeł miednicy oraz zapadnięcia mięśni pośladkowych. Wyraźnemu rozluźnieniu ulegają także więzadła stawu krzyżowo-biodrowego, co sprawia niepewny chód zwierzęcia. Jednocześnie obserwuje się obrzęk sromu i nacieczenie okolicznych tkanek, określane potocznie jako „nalewanie górne”. W tym samym czasie zwiększa się kurczliwość macicy i jej wrażliwość na oksytocynę, która nasila ruchy skurczowe macicy oraz prowadzi do skurczów rozwierających szyjkę. W pochwie daje się zauważyć wypływ śluzu pochodzącego między innymi z upłynniającego się czopa szyjki macicy. Objaw ten u krów określany jest mianem „puszczania sznurów.” Obserwuje się powiększenie wymienia i jego fizjologiczny obrzęk przedporodowy, zwany „nalewaniem dolnym.” Istnieją zgodne poglądy wielu specjalistów oraz praktyków, że pojawienie się w wymieniu siary jest pewnym zwiastunem zbliżającego się porodu. Wydzielanie siary rozpoczyna się przeważnie na 2-3 dni przed porodem, niekiedy wcześniej lub też dopiero w podczas samego porodu.

 


Przebieg porodu jest procesem złożonym, zależnym od wielu czynników. Są to między innymi predyspozycje genetyczne krowy do łatwych porodów, oraz związane z masą i budową ciała matki. Pod tym kątem zostały przeprowadzone stosowne badania, które wykazały zależność pomiędzy wielkościami pomiarów zoometrycznych miednicy a łatwością rodzenia. W łatwości przebiegu porodu odgrywa dużą rolę wiek zwierzęcia oraz mechanizmy hormonalne. Łatwość rodzenia się cieląt związana jest także z ich budową, masą ciała i płcią. Nie bez znaczenia jest także długość ciąży. Przy noszeniu płodów męskich, w porównaniu do żeńskich, jest ona o 1 do 4 dni dłuższa. Badano również wpływ zapładniających buhajów, który okazał się bezsporny. Stwierdzono bowiem, że są pewne linie rozpłodników, po których rodzą się duże cielęta, bądź nieprawidłowości i potworności płodu utrudniające poród. Nie powinno się również inseminować krowy użytkowanej mlecznie nasieniem buhaja rasy mięsnej, gdyż rodzą się duże cielęta. Wielu autorów za główną przyczynę ciężkich porodów, zwłaszcza u krów pierwiastek, uważa niedostateczny rozwój zrębu kostnego miednicy, który powinien być brany pod uwagę w selekcji samic do rozrodu.


Konieczne porodówki
Zbliżający się termin porodu u bydła mlecznego powinien stanowić szczególną troskę hodowcy. Uważa się, że podstawowe zasady niesienia pomocy porodowej u krowy, powinny polegać na umożliwieniu rodzącej samicy maksymalnego spokoju, stworzeniu wokół niej sytuacji o najwyższej czystości i zachowaniu warunków higieny. Przed terminem wycielenia stanowisko krowy, na którym ma rodzić, powinno być starannie oczyszczone, wyścielone czystą, zdrową słomą. W oborach o dużej obsadzie krów, należy wydzielić i specjalnie urządzić pomieszczenie porodowe, tzw. porodówkę. Porodówki są pomieszczeniami koniecznymi z wielu powodów organizacyjnych przy porodach, a liczb stanowisk w porodówce powinna być nie mniejsza niż 10-15% w stosunku do stanowisk w oborze. Niestety, brak ich w wielu gospodarstwach wielkostadnych lub budzą poważne zastrzeżenia w zakresie warunków sanitarnych. Wprowadzenie krów do porodówki zaleca się na około 10-7 dni przed spodziewanym terminem wycielenia. Natomiast wysoko cielne jałowice powinny być wprowadzone do niej na 4-5 tygodni przed ocieleniem. Proponowany termin jest konieczny dla przyzwyczajenia się zwierząt do nowego miejsca oraz adaptacji do bytującej tam flory bakteryjnej. Przed przemieszczeniem zwierząt do oddziału porodowego, należy zbadać ich stan zdrowotny oraz czystość wymion i racic-zabrudzone, nadmiernie wyrośnięte, powinny zostać starannie oczyszczone. Krowa/jałowica również powinna być czysta, zad umyty ciepłą wodą i mydłem oraz przetarty łagodnie dezynfekującym środkiem, np. lekkim roztwórem nadmanganianu potasu bądź innego środka.


Poród na stanowiskach (o zgrozo!)
Z wieloletnich obserwacji własnych wynika, że najwięcej zastrzeżeń budzi higiena przebiegu porodu odbywającego się na stanowiskach w oborze. Wiadomym jest, że w małych hodowlach, w których znajduje się znacząca ilość bydła mlecznego w naszym kraju, krowy cielą się na stanowiskach w oborze. Tutaj właśnie powinna obowiązywać zasada najdalej idącej czystości stanowiska oraz rodzącej samicy. Z praktyki wiadomym jest, że porody odbywające się na stanowisku w oborze, nie tylko utrudniają ich przebieg na skutek sąsiedztwa pozostałych zwierząt, ale stanowią także poważne niebezpieczeństwo dla gruczołu mlekowego na uszkodzenia i zakażenia.


Poród – ważny moment dla dalszej zdrowotności
Należy pamiętać, że sam poród jest nie tylko decydującym czynnikiem dla zdrowia i życia samicy oraz noworodka, ale także, a może przede wszystkim, w powiązaniu z okresem poporodowym, wywiera zasadniczy wpływ na dalszą płodność i wydajność mleczną krowy. Stwierdzono, że w okresie poporodowym drobnoustroje warunkowo chorobotwórcze znajdujące się w środowisku rodzącej krowy, mogą stanowić przyczynę klinicznych zapaleń macicy z objawami ogólnymi, nierzadko prowadzącymi do zejścia śmiertelnego zwierzęcia. Natomiast, częściej są czynnikiem rozwoju utajonych nieżytów błony śluzowej macicy, skutkujących niemożnością zapłodnienia, powtarzania rui i ewentualnym wybrakowaniem z dalszej produkcji.
Zakażeniom układu rozrodczego sprzyjają często różnego stopnia uszkodzenia na skutek pośpiechu w udzielaniu niefachowej pomocy akuszerskiej. Ponadto, „pomagający” nie uwzględniają zwykle faktu, że poród fizjologiczny trwa u wieloródki około 3 godzin, a rodzących po raz pierwszy, nawet ponad 5-6 godzin. Zbędny pośpiech w wydobywaniu płodu powoduje z reguły uszkodzenia nie całkowicie jeszcze rozwartych dróg rodnych, takie jak: pęknięcie szyjki macicy lub tkanek krocza, albo też obtarcia, zmiażdżenia, a nawet perforację ścian pochwy lub macicy. Uszkodzenia te stają się bramą wejścia dla drobnoustrojów, wywołujących stany zapalne, manifestujące się patologicznymi wypływami z dróg rodnych, nie rzadko przebiegające jako bakteriemia lub toksemia poporodowa. Te uszkodzenia tkanek układu rozrodczego oraz następowa ich infekcja, prawie zawsze prowadzi do zaburzeń płodności, jeśli nieodwracalnej, to przynajmniej okresowej, uniemożliwiając lub odwlekając ponowne zacielenie się krowy i rzutują na produkcję mleka.


Konieczny monitoring
Przebieg porodu – w czasie zbliżającego się terminu porodu, bardzo ważnym jest, aby bacznie obserwować krowę, nawet w nocy. Na czas porodu, jeśli odbywa się on na dotychczasowym stanowisku, należy krowie zabezpieczyć wygodne miejsce poprzez przemieszczenie sąsiednich zwierząt na inne stanowisko. Obok stanowiska porodowego należy mieć kilka wiader na ciepłą wodę z dodatkiem środka dezynfekującego, do stałego odkażania rąk w trakcie udzielania pomocy. Konieczne jest również wiadro z wodą i pojemnikiem do obmywania sromu i odbytu z oddawanego w małych ilościach kału w czasie parć porodowych. Z wieloletniej praktyki wiadomym jest, że przebieg porodu często ulega zakłóceniu przez niepotrzebną ingerencję obsługujących zwierzęta, przy zupełnie prawidłowych porodach. Raz jeszcze należy podkreślić, że poród jest procesem fizjologicznym, stąd można przyjąć, że przy normalnym jego przebiegu interwencja z zewnątrz jest niepotrzebna.


Etapy porodu
Należy pamiętać, że w czasie porodu występują trzy zasadnicze okresy, które bez wyraźnej granicy kolejno następują po sobie.
Pierwszy, to okres rozwierania dróg rodnych, a zwłaszcza szyjki macicy. Proces ten rozpoczyna się od jej ujścia wewnętrznego. W wyniku przygotowawczych skurczów, rozwierających światło szyjki macicy, płód wraz z błonami płodowymi jest przesuwany w kierunku wyjścia dróg rodnych, tj. w kierunku szyjki macicy, która ulega dalszemu rozwarciu. Natomiast, ujście zewnętrzne szyjki macicy najczęściej uszczelnione jest jeszcze gęstym śluzem. Jeżeli do szyjki macicy można włożyć kilka palców i dosięgnąć błon płodowych, należy przyjąć, że poród rozpocznie się wkrótce. Nieznaczne rozwarcie się szyjki macicy nie stanowi jednak dowodu, że poród nastąpi niezwłocznie. Rozwarcie szyjki macicy zwykle trwa około 6 godzin, czasem znacznie dłużej. Uważa się, że proces rozpoczęcia porodu, spowodowany jest grą hormonalną organizmu matki i płodu. Nowsze badania wskazują, że stopień rozwoju układu dokrewnego płodu (podwzgórze–przysadka—nadnercza) odgrywają również ważną rolę w rozpoczęciu porodu. Jednakże, ostatecznie decydujące znaczenie mają estrogeny wytwarzane w łożysku. Powodują one obrzęk zewnętrznych dróg rodnych, rozluźnienie więzadeł miednicy oraz uczulają mięśniówkę macicy na wytwarzaną w podwzgórzu i gromadzoną w tylnym płacie przysadki mózgowej oksytocynę, która z kolei wyzwala bóle porodowe.

 


Drugi okres, to wypieranie płodu, który następuje pod wpływem działania naturalnych sił porodowych samicy przy współudziale ruchów płodu. Do sił działających ze strony matki należą przede wszystkim bodźce wyzwolone na drodze podrażnień nerwów czuciowych miednicy, pochwy i warg sromowych. Powodują one skurcze macicy oraz pracę tłoczni brzusznej. Na początku porodu, pomiędzy poszczególnymi, słabymi jeszcze skurczami macicy, występują dłuższe przerwy. W miarę upływu czasu wzmaga się ich nasilenie i częstotliwość. Proces prostowania kończyn, kręgosłupa i głowy płodu, jest głównie spowodowany jego ruchami własnymi, a działanie sił ze strony matki jest bardzo nieznaczne.
Okres trzeci, to wyparcie płodu, wykonane siłami matki i przez ruchy własne płodu, przy korzystnym położeniu w drogach rodnych. Jeśli płód nie przejawia ruchów lub są one słabe, to mogą wystąpić różnego rodzaju nieprawidłowości w jego ułożeniu, powodujące komplikacje w przebiegu porodu. Na przykład, w porodach o przodowaniu główkowym, głowa płodu przy wyprostowanej szyi, spoczywa na kończynach przednich tak, że wspólnie tworzą one klin płodowy, który w dalszym ciągu rozszerza szyjkę macicy i pochwę. Przy przodowaniu główkowym, decydujące znaczenie dla normalnego przebiegu porodu ma ułożenie głowy płodu. Już nieznaczne przemieszczenie głowy na bok lub nadmierne wysunięcie się kończyn przy jednoczesnym wygięciu się szyi, może spowodować zaburzenia w przebiegu porodu.
Zgodność pomiędzy kształtami osi miednicy i wygiętą ku górze osią ciała płodu, powoduje idealne ich wzajemne dostosowanie (Ryc. 1). Położenie płodu u krów jest najczęściej w przodowaniu główkowym (około 95%), w sprzyjającym wydobywaniu płodu, w przeciwieństwie do położenia pośladkowego, stanowiącego zaledwie 5% porodów, które z punktu widzenia przebiegu porodu jest zdecydowanie mniej korzystne. U krów, w szparze sromowej zwykle najpierw pojawia się nieco większy od głowy ludzkiej, cienkościenny pęcherz omoczniowy wypełniony brązowo żółtym płynem, który wkrótce pęka. W dalszej kolejności ze szpary sromowej wysuwa się pęcherz owodniowy, zawierający płyn zabarwiony na kolor szary. W tym czasie rozpoznać już możemy, czy mamy do czynienia z przodowaniem płodu główkowym czy pośladkowym. Często oba pęcherze płodowe pękają jednocześnie, następnie pojawiają się bóle wypierające i wspólnie z tłocznią brzuszną przyspieszają wyparcie płodu. Należy podkreślić, że pozostawione w spokoju zwierzę samo wypiera płód w postawie leżącej, przy czym maksymalnie wykorzystuje przede wszystkim tłocznię brzuszną.
Po wyparciu płodu macica kurczy się nadal, co powoduje wyparcie resztek wód płodowych oraz błon płodowych, zwanych też popłodem czy łożyskiem. U krów łożysko uwalnia się z krypt powoli, co następuje zwykle dopiero po upływie około 6-8 godzin, czasem dłużej, nawet do 12 godzin. Opóźnienie to jest następstwem swoistego umocowania łożyska na brodawkach macicy. Odejście błon płodowych kończy poród, a szyjka macicy zamyka się ponownie szklistym, kleistym śluzem.


Pomoc nie zawsze jest konieczna
Jak już wspomniano, pomoc porodowa w trakcie prawidłowo przebiegającego porodu nie zawsze jest konieczna. Ważnym jest aby przebieg porodu był pod kontrolą, a kiedy on przedłuża się, a bóle porodowe stają się coraz słabsze, aby była możliwość interwencji przez obsługę lub wezwanie lekarza wet. sprawującego opiekę nad stadem. Osoba udzielająca pomocy porodowej powinna mieć obcięte i opiłowane paznokcie oraz dokładnie umyte i wydezynfekowane ręce. Do wydobywania płodu muszą bezwarunkowo być stosowane łańcuszki porodowe, które uprzednio zostały wydezynfekowane przez gotowanie lub przetrzymywane w ciepłym roztworze dezynfekcyjnym. Zdaniem specjalistów od spraw położnictwa i ginekologii, u krów nie powinno się wkraczać z pomocą porodową przed upływem 2 godzin od chwili pęknięcia pęcherzy płodowych. Wcześniejsze wdrażanie pomocy jest konieczne jeśli poród nie następuje pomimo całkowitego rozwarcia się miękkich części dróg rodnych, lub przy martwych płodach.


Najczęstsze błędy popełnione przy pomocy w porodzie
Do najczęstszych błędów należą:
■    nieprzestrzeganie higieny w wykonywaniu badania dróg rodnych w czasie rozpoczynającego się porodu;
■    używanie starych, brudnych linek porodowych, co prowadzi do zakażenia macicy i noworodka;
■    przedwczesne przedarcie pęcherzy płodowych, co skutkuje niedostatecznym rozwarciem się miękkich części dróg rodnych, sprowadzających ciężki poród;
■    wydobywanie płodu w pozycji stojącej matki oraz równoczesne pociąganie obu kończyn płodu naraz;
■    brak ochrony krocza matki;
■    stosowanie nadmiernej siły w wydobywaniu płodu, co w praktyce jest jeszcze zbyt częste (skutkiem wydobywania płodu z nadmierną siłą może być śmierć płodu, uszkodzenie zrębu kostnego miednicy, zaleganie poporodowe i inne niekorzystne następstwa; użyta siła nie powinna powodować przemieszczenia rodzącej samicy na stanowisku porodowym).


Przygotowanie do udzielenia pomocy
Przed przystąpieniem do udzielania pomocy położniczej i podjęcia decyzji o wyborze metody jego rozwiązania, bardzo ważnym jest określenie postawy, położenia i ułożenia płodu. Poprzez postawę płodu rozumieć należy stosunek grzbietu płodu do grzbietu matki. Duże znaczenie w czasie porodu mają również własne ruchy płodu, polegające na prostowaniu kończyn, a przy przodowaniu główkowym również szyi. Dzięki nim ustawia się on w stosunku do dróg rodnych tak, aby bez przeszkód mógł zostać wyparty na zewnątrz. W czasie porodu pozycją fizjologiczną jest postawa górna. W czasie ciąży płód znajduje się w postawie bocznej lub półbocznej, a zmiany jej na postawę górną następują dzięki jego ruchom. Ruchom płodu przypisuje się dominujące znaczenie w akcie porodowym. Przez położenie rozumieć należy stosunek długiej osi ciała płodu względem długiej osi ciała matki. Za prawidłowe uważa się położenie proste, tzn. kręgosłup płodu położony jest równolegle do kręgosłupa matki. Natomiast ułożenie jest to stosunek kończyn i głowy płodu względem jego tułowia. Podkreślić należy, że w przebiegu porodu najważniejszą zasadą jest postawa górna płodu. Inne postawy mogą prowadzić do powikłań porodowych. Za tym, każdą próbę wydobycia płodu w postawie bocznej, półbocznej, a nawet dolnej należy uważać za postępowanie błędne.
Z praktyki wiadomym jest, że przed przystąpieniem do udzielenia pomocy rodzącej samicy, niezbędne jest jej zbadanie, szczególnie dróg rodnych dla określenia przestrzeni do swobodnej pracy rąk dla poprawy nieprawidłowego położenia, postawy i ułożenia płodu. Należy rozpoznać czy już odeszły wody płodowe. Każdy przedłużający się poród, bądź wcześniejsze wylanie się wód płodowych, prowadzi do porodu suchego. W takich przypadkach należy zaopatrzyć się w zastępcze wody płodowe. Na rynku obecnie znajduje się szereg gotowych preparatów przeznaczonych do tego celu w postaci płynów, żeli lub proszków. Z ich braku w ostateczności można wykorzystać oliwę bądź olej parafinowy. Poprawienie nieprawidłowych położeń, postaw i ułożeń płodu może się odbywać tylko w jamie macicy, dlatego też płód, należy zepchnąć w głąb macicy. Należy zawsze mieć na uwadze, aby nasze postępowanie było najbardziej korzystne przede wszystkim dla cielącej się samicy, a także dla noworodka. Przy niezbyt powikłanych przemieszczeniach, wystarcza zwykła manipulacja siły rąk. Natomiast bardziej skomplikowane przypadki wymagają pomocy lekarza weterynarii, który podejmie decyzję o dalszej drodze rozwiązania porodu.


Nieprawidłowe położenie płodu
Z niewłaściwych położeń płodu, wymienia się położenie boczne lub pionowe, nieprawidłowa zaś postawa może być boczna lub dolna. Nieprawidłowe położenie spotyka się rzadko, ale stanowi ono groźne powikłanie, niebezpieczne dla matki. Przy poprzecznym położeniu płodu, ważne jest ustalenie, który z pasów (barkowy czy miedniczny) znajduje się bliżej wejścia do miednicy. Poprawa położenia polega na nadaniu płodowi położenia prawidłowego poprzez zepchnięcie jednego z pasów w głąb macicy, a drugi pas podciągamy do wyjścia dróg rodnych. Przy położeniu poprzecznym brzusznym postępowanie jest podobne. Poprawa postawy, np. bocznej jest łatwa, bowiem czyni to klinowaty kształt płodu. Wystarcza podciągnąć jego nogi i nadać należyte ułożenie głowy, aby płód przy wyciąganiu przybrał samorzutnie postawę prawidłową.
Niewłaściwe ułożenia płodu, jest często przyczyną ciężkich porodów. Przy przodowaniu główkowym i położeniu prostym, mogą występować, np. skręt szyi wraz z głową, zawinięcie głowy na bok lub na grzbiet, opadnięcie na przedpiersie, przekręcenie głowy dookoła jej osi długiej, bądź kończyn płodu, gdzie można stwierdzić zaparcie nadgarstkowe, łokciowe i barkowe. Natomiast, przy przodowaniu pośladkowym i położeniu prostym pośladkowym, można napotkać zaparcie biodrowe, skokowe, bądź nieprawidłowe ułożenie ogona. Także zbyt duży płód, potworkowatości płodu, niecałkowite rozwarcie szyjki macicy oraz jej skręt, stanowią przyczynę ciężkiego porodu i wymagają dokonania korekty, najlepiej z udziałem lekarza weterynarii. Przy niezbyt powikłanych przemieszczeniach wystarcza niewielki zabieg wykonany ręką, co pozwala uzyskać właściwe dla płodu położenie podłużne czy ułożenie.
Nieprawidłowe ułożenie głowy płodu ma miejsce wówczas, kiedy jego przednie kończyny wklinowują się same do dróg rodnych albo też zostaną tam wprowadzone w czasie pociągania za nie. Głowa, często wskutek jeszcze niedostatecznego rozwarcia szyjki macicy lub przedwczesnego pociągania płodu za nogi, natrafia opór i pozostaje w tyle. Zaparcia takie można usunąć przez nałożenie łańcuszków porodowych na przednie nogi, wówczas płód spychamy w głąb macicy Przy nieznacznym zawinięciu głowy płodu, udaje się naprostować ją uchwyciwszy palcami za oczodoły. Ten rodzaj zaparcia ma także często miejsce wskutek przedwczesnego pociągania za nogi płodu, bądź przerwania pęcherzy płodowych. Spotykamy go również przy płodach martwych. Inny sposób, to chwyt za żuchwę płodu ręką lub przy użyciu pętli. Nałożenie pętli jako sposób umocowania głowy płodu służy do tego, ażeby poprawić ułożenie bądź nadać jej kierunek zgodny z osią miednicy i utrzymać we właściwym położeniu przez lekkie pociąganie. Wydobycie płodu za samą tylko głowę lub wywieranie na nią zbyt dużej siły pociągania jest niedopuszczalne.
Nie bez znaczenia w rozwiązywaniu komplikacji porodowych stanowią zaparcia nadgarstkowe. Wydobywanie płodu bez uprzedniego wyprostowania zgiętej kończyny jest przeciwwskazane. Repozycje ułożenia dokonuje się ręką wprowadzoną do dróg rodnych. Płód należy ująć za śródręcze i w przerwach między bólami unosić ku górze i spychać w głąb macicy. Po uzyskaniu maksymalnego zgięcia kończyny obejmuje się dłonią jej część racicową i wprowadza ją do miednicy. Uzyskanie sukcesu może nastąpić wówczas, kiedy jest możliwe zepchnięcie w głąb macicy zarówno stawu nadgarstkowego i płodu. Zaparcie barkowe polega na zgięciu w stawach barkowych i podwinięciu pod tułów płodu jednej, a niekiedy obu kończyn. Repozycję dokonuje się ręką wprowadzona obok głowy płodu do macicy. Należy chwycić za przedramię przemieszczonej kończyny spychając płód, co doprowadza do zaparcia nadgarstkowego. Dalej przystępuje się do repozycji tego zaparcia i do nadania ułożenia wyprostnego. Uważa się, że kiedy poprawa ułożenia kończyny stwarza duże trudności albo też płód jest już martwy, wtedy należy przystąpić do jego kawałkowania, które może wykonać tylko lekarz wet.
Ciężki poród spowodowany położeniem pośladkowym płodu, które ma miejsce zaledwie u 5% porodów, wymaga interwencji lekarskiej. W takich przypadkach istnieje realne niebezpieczeństwo uduszenia płodu, w związku z uciskiem jego pępowiny znajdującej się pomiędzy płodem a zrębem miednicy matki. Ta nieprawidłowość ułożenia częściej dotyczy obu kończyn, które ulegają zgięciu w stawach biodrowych, kolanowych oraz skokowych. Stąd, wskazanym jest, aby dla rozwiązania porodu wezwać lekarz wet. Nieprawidłowe ułożenie najłatwiej poprawia się w półbocznej postawie, po zepchnięciu płodu w głąb macicy, a ręką przesunąć po kończynie ku dołowi i uchwycić za racicę płodu. Wprowadzoną jak najgłębiej ręką, zgiąć silnie nogę we wszystkich stawach i skierować ku jamie miednicznej, a następnie wyciągnąć kończynę.


W przypadku porodów bliźniaczych
U bydła do rzadkości należą porody bliźniacze, które mogą być wypierane kolejno bez żadnych zaburzeń. Czasem mogą jednak stanowić problem, kiedy następuje wklinowanie się obu płodów do dróg rodnych samicy. Przy porodzie bliźniaczym w większości przypadków, u jednego płodu stwierdza się przodowanie główkowe, a u drugiego pośladkowe. Stąd też, w czasie porodu w drogach rodnych może się znaleźć główka i dwie lub trzy, a nawet cztery kończyny. Dlatego należy dokładnie przeanalizować wyniki omacywania, aby móc stwierdzić, czy rzeczywiście mamy do czynienia z bliźniakami albo wieloraczkami, a może z potworkowatością czy innymi anomaliami. Udzielanie pomocy porodowej nie różni się od zasady obowiązującej przy pojedynczym płodzie. Pierwszy wydobywamy płód najbardziej wklinowany w miednicę matki i równocześnie spychamy drugi płód do światła macicy.

Reasumując, można powiedzieć, że nie bez znaczenia w przebiegu porodu jest natężenie bólów porodowych, które mogą być zbyt słabe, krótko trwające i niedostatecznie intensywne. Pierwotnie, za słabe bóle powstają najczęściej wskutek niedostatecznego pielęgnowania i utrzymania cielnej krowy. Wtórnie, za słabe bóle porodowe powstają jako następstwo zmęczenia mięśni macicy i tłoczni brzusznej normalnymi i prawidłowymi, ale bezskutecznymi, bólami porodowymi. Z danych źródłowych wynika, że około 20% śmiertelności cieląt w pierwszej dobie po wycieleniu, ma związek ze skomplikowanym porodem. W tym miejscu warto przypomnieć, że za płodną krowę uważa się taką, która w roku (365 dni) rodzi żywe, zdrowe i dające się utrzymać przy życiu i odchować cielę. Należy pamiętać, że nie każdy skomplikowany poród da się rozwiązać drogami natury. Dlatego metoda cesarskiego cięcia, jako metoda z wyboru, zwłaszcza przy płodach z wadami rozwojowymi, bądź przy płodach bezwzględnie lub względnie za dużych, powinna być powszechnie stosowana u rodzących krów/jałowic. Dążeniem każdego hodowcy bydła mlecznego powinno być zmniejszenie do minimum porodowych i poporodowych komplikacji, które rzutują na dalszą użytkowość rozrodczą oraz wydajność mleczną.