Copyright 2017

Agnieszka Wilczek- Jagiełło
UP Lublin

 

Oferty handlowe kuszą rolników sprzedażą wysokocielnych jałowic i krów pierwiastek importowanych z zachodu. Nawet stosunkowo wysoka cena zakupionego bydła nie zraża hodowców, ponieważ są oni przekonani co do wysokiej wartości genetycznej zwierząt pozwalającej na uzyskanie dużej wydajności mlecznej i łatwe porody.

 

 

Niestety, coraz częściej spotykamy się również z oburzonymi głosami hodowców i producentów mleka, którzy stracili pieniądze kupując bydło, które okazało się być chore. Straty są o tyle dotkliwe, że dotyczą nie tylko bydła zakupionego, ale również sztuk które były dotychczasowo utrzymywane w gospodarstwie. Czy obecnie dysponujemy metodami, dzięki którym możemy się zabezpieczyć przed stratami finansowymi i mieć pewność zakupu zdrowych zwierząt pochodzących zarówno z importu jak i hodowli krajowych?




Uważaj zwłaszcza na ibr i bvd-md
Choroby zakaźne, szczególnie te o etiologii wirusowej są dużym zagrożeniem dla stada. Często przy zakupie zwierząt objawy chorobowe są niewidoczne, a dopiero stres związany z transportem i wprowadzeniem do nowego stada powoduje spadek odporności i ujawnienie objawów chorobowych. W taki właśnie łatwy sposób można kupić i wprowadzić do własnego gospodarstwa bydło zakażone zakaźnym zapaleniem nosa i tchawicy (IBR) oraz wirusową biegunką bydła i chorobą błon śluzowych (BVD-MD). Zakażenia wywołane powyższymi wirusami są trudne do zdiagnozowania, często jedynymi objawami zakażenia są straty w hodowli wynikające z obniżenia mleczności, ronień, ubojów z konieczności i niskiej oceny mięsa. W przypadku BVD-MD zakażenia subkliniczne stanowią 70-90% wszystkich zakażeń. Wirus BVD-MD ma również działanie immunosupresyjne, a więc zwiększa podatność na wtórne infekcje bakteryjne. Do ujawnienia objawów chorobowych i zakażeń ostrych dochodzi zazwyczaj po ekspozycji na stres związany np. ze zmianą warunków środowiskowych. W przypadku BVD-MD zakażenia ostre przebiegają z gorączką, nadżerkami na błonach śluzowych i biegunką, a w przypadku ostrych zakażeń IBR mamy do czynienia z surowiczym wypływem z nosa i worków spojówkowych, ślinieniem i gorączką.
Wstąpienie Polski do Unii Europejskiej, pomimo niewątpliwie wielu zalet, stworzyło również nowe zagrożenia. Otwarcie granic i umożliwienie swobodnego przemieszczania się i handlu zwierzętami znacząco wpłynęło na sytuację epidemiologiczną kraju i było związane z zawleczeniem do Polski nowych jednostek chorobowych lub też nowych odmian genetycznych „starych” wirusów. Obecnie, jednostki chorobowe IBR oraz BVD-MD w wielu krajach (w tym w Polsce) nie są zwalczane z urzędu, a to oznacza, że hodowca sam musi zadbać o bezpieczeństwo stada w tym zakresie oraz w przypadku zakupu chorych sztuk nie może oczekiwać odszkodowania lub możliwości zwrotu zakażonych zwierząt. Chcąc ustrzec się przed zawleczeniem powyższych chorób do własnego stada można wybierać bydło pochodzące z krajów urzędowo wolnych od tych jednostek chorobowych (w przypadku IBR są to: Dania, Austria, Szwecja, a w przypadku BVD część Skandynawii i Wyspy Brytyjskie). Wysoce zalecaną procedurą jest jednak badanie zakupionych sztuk bydła, które są wprowadzane do obory. Badania wykonywane są w wyspecjalizowanych laboratoriach. Materiałem do badań jest krew. Laboratoria diagnostyczne mogą również zinterpretować wyniki, dzięki czemu możliwe jest rozróżnienie sztuk zarażonych wirusem terenowym od sztuk  posiadających tylko przeciwciała poszczepienne. W przypadku braku możliwości przeprowadzenia kwarantanny badania należy wykonać jeszcze przed zakupem zwierząt.


Wymiona pod lupą

W przypadku zakupu zwierząt przeznaczonych do gospodarstw specjalizujących się w produkcji mleka, ważne jest, aby przed zakupem sprawdzić zdrowotność wymienia. Należy ocenić okolicę wymienia pod względem równych ćwiartek i właściwej liczby strzyków. Nierówne pod względem wielkości ćwiartki wymienia mogą świadczyć o wzajemnym zdajaniu się jałówek (występowanie stereotypii w stadzie) i po porodzie ćwiartki te mogą pozostać nieaktywne. Natomiast obecność dodatkowych strzyków czynnych znacznie utrudnia dój mechaniczny. Pierworódki należy również zbadać w kierunku wykrycia szczepów paciorkowca bezmleczności (Streptococcus agalactiae) oraz gronkowca złocistego (Staphylococcus aureus) – bakterii bardzo trudnej do wyleczenia, a mogącej zakazić całe stado powodując nieustanne problemy ze zwiększoną liczbą komórek somatycznych. Warto przy tym pamiętać, aby badać mleko od każdej krowy indywidualnie. Badania prowadzone w USA wykazały bowiem, że badanie zbiorczej próbki mleka daje 95% szansy na wykrycie istniejącej infekcji Streptococcus agalactiae, a w przypadku Staphylococcus aureus prawdopodobieństwo jej wykrycia w próbce zbiorczej jest o wiele niższe.

Na co jeszcze zwrócić uwagę?
Przed zakupem dobrze jest ocenić ogólną kondycję krów i ich pokrój w zależności od stanu fizjologicznego w którym się znajdują (zasadniczo krowy nie powinny być wychudzone ani też nadmiernie otłuszczone). Należy zwrócić uwagę na skórę i stan okrywy włosowej. Regularne, najczęściej okrągłe wyłysienia mogą wskazywać na grzybicę skóry. Problem jest możliwy do opanowania, lecz generuje koszty związane z leczeniem. Dlatego podejrzewając problem z grzybicą, którą również łatwo można przenieść do własnego stada, warto jest zlecić badania laboratoryjne zeskrobiny skóry. Równie ważne jest zwrócenie uwagi na wygląd i stan racic. Choroby racic tj. zanokcica, owrzodzenia są szeroko rozpowszechnione, zwłaszcza w oborach wolnostanowiskowych i stanowią częstą przyczynę brakowań ze stada. Stan racic jest szczególnie istotny u przyszłych rozpłodników – buhaje z chorobami racic są bowiem niezdolne do pełnienia funkcji w rozrodzie. W przypadku zakupu buhajów przeznaczonych do rozrodu dobrze, aby zostały zbadane przez lekarza weterynarii pod względem prawidłowości budowy anatomicznej worka mosznowego i powrózków nasiennych, a laboratoryjnie należy ocenić jakość nasienia pod względem jakości oraz ilości plemników. Zalecane jest również sprawdzenie, czy buhaje nie są nosicielami Trichomonas spp. (pierwotniaka przenoszonego drogą krycia i mogącego wywołać niepłodność krów) – w tym celu należy pobrać wymaz spod napletka i ocenić go laboratoryjnie. W przypadku zakupu krów po porodzie należy ocenić stan dróg rodnych. Przebieg porodu decyduje nie tylko o zdrowiu i życiu noworodka, ale wpływa także na rodzącą samicę. Skomplikowane, ciężkie porody rzutują negatywnie na przebieg okresu poporodowego oraz późniejszą płodność samicy. Warto jest więc się zabezpieczyć, zlecając badanie takich krów przez lekarza weterynarii lub wymagając możliwości zwrotu w przypadku stwierdzenia nieprawidłowości.

 


Kwarantanna i aklimatyzacja
Dobrą praktyką hodowlaną jest poddawanie zakupionych sztuk bydła okresowej kwarantannie. Kwarantanna ma na celu ochronę stada przyjmującego przed ewentualnym wprowadzeniem groźnych chorób zakaźnych od zwierząt nabytych z zewnątrz. Pomieszczenie przeznaczone do kwarantanny powinno być zlokalizowane w oddaleniu od fermy głównej (ok. 50-100 m.). Stacje kwarantanny należy utrzymywać w systemie całe pomieszczenie pełne – całe pomieszczenie puste i każdorazowo przed wprowadzeniem zwierząt poddawać zabiegom mycia i dezynfekcji. Optymalny czas trwania kwarantanny wynosi 4 – 6 tygodni. W tym okresie można wykonać badania na obecność u nabytych zwierząt patogenów, które nie występują w gospodarstwie przyjmującym.
Aklimatyzacja natomiast jest powolną, kontrolowaną adaptacją zwierząt nowo przybyłych do warunków statusu zdrowotnego gospodarstwa przyjmującego. Proces aklimatyzacji można rozpocząć już podczas kwarantanny, jednak nie wcześniej niż po upływie 4 tygodni i powinien trwać minimum 3 tygodnie. W okresie aklimatyzacji zwierzęta powinny zostać poddane programowi szczepień obowiązującym w danym stadzie lub też uzyskać odporność naturalną w wyniku kontaktu z osobnikami obecnymi w gospodarstwie.

Literatura u autora