Copyright 2019

Robert Szulc
Instytut Technologiczno-Przyrodniczy w Falentach, Oddział w Poznaniu

 

Na łamach prasy rolniczej często spotyka się materiały i artykuły traktujące kwestię dobrostanu bydła mlecznego. Temat ten jednakże dla niektórych rolników wydaje się być nadal obcy, dlatego po raz kolejny poruszamy zagadnienia dobrostanu na szpaltach magazynu Hodowca Bydła.

 

 

Zwierzęta powinny być traktowane tak, jak my sami tego oczekiwalibyśby od innych wobec siebie. Powinien za tym stać zdrowy rozsądek każdego hodowcy, a nie tylko konieczność przestrzegania przepisów. Dobrostan – definiowany jako stan osobników pozwalający na dostosowanie się do panujących warunków, zarówno w budynku inwentarskim, ale też poza nim (np. okólniki, pastwiska), obejmuje swoim zakresem odpowiednie warunki mikroklimatyczne, sposób postępowania ze zwierzętami przed, w trakcie i po przeprowadzonym doju, opiekę weterynaryjną i zootechniczną, odpowiednio zbilansowaną i w odpowiedniej ilości i czasie podaną paszę.


Organizacja pomieszczeń i przemieszczanie zwierząt w gospodarstwie – izolatki
Bardzo istotne jest przyzwyczajenie zwierząt do nowych warunków bytowania. Szczególnie krowy pierwiastki powinny być w pierwszej kolejności umieszczone w kojcu z krowami przed wycieleniem. W przypadku wystąpienia jakichkolwiek schorzeń u poszczególnych zwierząt należy je natychmiast umieścić w izolatce (takie pomieszczenie powinno być w każdej oborze!) Należy w niej zapewnić takie same warunki żywienia i utrzymania w jakim przebywa pozostała część stada. Z kolei z myślą o rolniku zaleca się zapewnienie wygodnych i łatwo dostępnych dojść do kojców z chorymi zwierzętami, aby tym samym zmniejszyć nakłady pracy zootechników czy lekarza weterynarii. Ułatwieniem jest także bliska lokalizacja źródła bieżącej wody i środków czystości. W tego typu izolatkach trafnym rozwiązaniem okazuje się zastosowanie samoblokujących przegród paszowych. Zabrania się wykorzystywania do tych celów kojców porodowych. Tego typu separatki powinny umożliwiać unieruchomienie wybranych osobników celem np. przeprowadzenia zabiegu.


Trzeba pamiętać, że zbyt delikatne osobniki w stadzie powinny być utrzymywane raczej w oddzielnych kojcach i należy je odseparować od stada.
W ramach zagadnienia przemieszczania zwierząt w gospodarstwie należy wspomnieć, aby nowo narodzone cielęta umieszczać w czystych kojcach indywidualnych, a umieszczenie cieląt jedno obok drugiego według wieku ułatwia racjonalne ich żywienie oraz łatwą kontrolę ich kondycji. Natomiast przemieszczanie cieląt już do grupowych kojców zaleca się wykonywać właśnie zbiorowo. Pozwala to na uniknięcie umieszczania słabszych i mniej odpornych zwierząt w grupie starszych, o większej zachorowalności. Patrząc również ze strony zasad tworzenia hierarchii w stadzie – młode zwierzęta łatwiej i szybciej przyzwyczajają się i aklimatyzują do zachowań stadnych wśród rówieśników, niż zwierząt starszych.


Jakie podłoże dla krów?
W nowoczesnej produkcji szczególną uwagę zwraca się na zapewnienie odpowiedniego systemu chowu. W tym zakresie mamy do czynienia z różniącymi się technologiami utrzymania zwierząt, zadawania pasz, doju czy też usuwania odchodów. Jednak cechą wspólną jest zapewnienie krowom odpowiednich miejsc zwanych obszarami legowiskowymi lub legowiskowo-wypoczynkowymi. W chowie wolnostanowiskowym wyróżniamy kilka podstawowych systemów, w zależności od których odmienne będą kojce dla zwierząt. I tak wyróżnia się chów na głębokiej ściółce – w którym cechą charakterystyczną jest brak boksów i kojców dla dorosłych zwierząt. Natomiast w pozostałych rozwiązaniach krowy przebywają w indywidualnych boksach stanowiskowych.


Z badań prowadzonych nad behawioryzmem krów wiadomo, ile czasu zwierzęta przeznaczają na odbycie podstawowych czynności – leżenia, pobierania paszy. Leżenie jest zachowaniem, na które krowy poświęcają sporą część doby. Zapewnienie odpowiedniego podłoża odgrywa szczególną rolę w zapewnieniu najkorzystniejszych warunków bytowania. Krowa kładąc się, ok. 80% swojego ciężaru wspiera na trójnogu, który tworzą dwa kolana i pęcina. W związku z tym są to obszary narażone na maksymalne obciążenia. Zwierzęta pasące się na pastwisku mają zapewnione bardziej miękkie podłoże niż w budynku inwentarskim. Gdy krowa wstaje, zagłębienia widoczne na ziemi odzwierciedlają nacisk wywierany na jej kolana i grzbiet. Betonowe łoże w pomieszczeniach, pokryte cienką warstwą ściółki, tworzą jedynie twardą powierzchnię, często nieprzyjemnie odczuwaną. Dyskomfort spowodowany leżeniem na betonowej powierzchni wywołuje stres i ogranicza czas pozostawania w pozycji leżącej. W związku z tym konieczne jest zapewnienie korzystniejszych warunków do leżenia.
Przeprowadzane badania naukowe wykazują, że odpowiednie podłoże ma znaczący wpływ na zdrowotność krów oraz jakość i ilość pozyskiwanego mleka. Tradycyjnie w boksach krowy odpoczywają na ściółce w postaci słomy, sieczki lub też trocin czy torfu. Jednak od kilku lat obserwuje się zwiększenie zainteresowania matami legowiskowymi. Są one zazwyczaj wykonane z materiałów gumowych lub też gumopodobnych. Na rys. 1 przedstawiono przykład wnętrza nowoczesnej obory ze stanowiskami dla krów wyposażonej w tego typu maty gumowe. Stosowanie mat zmniejsza zużycie ściółki o ok. 80%, przez co też zmniejszają się nakłady pracy oraz koszty z tym związane. Na polskim rynku dostępnych jest od wielu już lat kilka modeli takich właśnie mat. Przykładem mogą być maty firmy Kreiburg. Waga takich mat wynosi ok. 30-40 kg/stanowisko. Zdaniem producenta charakteryzują się one doskonałą trakcją, są odporne na chemikalia oraz agresywne środowisko pomieszczenia inwentarskiego. Poza tym są łatwe w montażu i utrzymaniu w czystości przy relatywnie małym nakładzie pracy. Materace tego typu posiadają długość 1,85 m, szerokości 1,20-1,15 m, natomiast grubość 2,2-3,0 cm.
Praktyka dotychczasowa wykazała, że w przypadku twardych materaców zaobserwowano mniejszą ich trwałość i dużą odkształcalność. Poza tym dla krów okazują się być zdrowsze bardziej materace elastyczne. Wyniki wielu badań wykazywały, iż elastyczne wykładziny podłogowe w boksach legowiskowych dla krów mlecznych poprawiają samopoczucie i sprzyjają ich wydajności mlecznej.
Innym rozwiązaniem podłoża do leżenia jest dodatkowe ścielenie boksów, co wywiera pozytywny wpływ na zachowanie zwierząt i zwiększa udział czasu leżenia w strukturze całego dnia. Trzeba jednak pamiętać, że zaleca się, aby boksy dościelać codziennie ilością co najmniej 0,5 kg ściółki. Słoma powinna być pocięta na długość 3-5 cm.
Decydując się na materace lub maty w miejsce tradycyjnego podłoża ściółkowego należy uwzględnić kilka czynników mających szczególne znaczenie przy ich stosowaniu. Bierze się po uwagę takie czynniki jak jakość wykonania, charakterystykę techniczną czy grubość. Ważnym elementem oceniając przydatność materaców jest ich wpływ na zdrowotność wymion oraz strzyków.

Jak doić?
Pozyskiwanie mleka coraz częściej odbywa się w dojarniach (Rys. 2), co bezpośrednio wynika z przejścia z chowu uwięziowego na wolnostanowiskowy jako korzystniejszy pod wieloma względami. Taki system utrzymania w połączeniu z możliwością wyjścia na okólnik wpływa na poprawę zdrowotności stada. Dowiedziono, że wolnowybiegowy system utrzymania poprawia parametry jakościowe mleka oraz wpływa na wzrost wydajności o około 20%. Ponadto pozwala uzyskać wysoki poziom mechanizacji. Praca w takiej oborze jest mniej uciążliwa, zwłaszcza przy dojeniu krów.
Krowy trzymane w systemie uwięziowym dojone są na tym samym stanowisku, gdzie stoją, gdzie pobierają paszę, śpią, oddają kał, w ich obecności także dokonuje się dościelania stanowisk. Takie otoczenie ma wpływ na jakość powietrza w oborze, które będąc zasysanym w czasie pracy dojarki do kolektora aparatu udojowego, może wstępnie skazić udojone mleko. Przed rozpoczęciem doju należy bezwzględnie przeprowadzić stymulujący masaż wymienia i mycie strzyków (Rys. 4). W oborze uwięziowej trudniej jest także dopilnować, aby krowy nie kładły się tuż po zakończonym doju. Istnieje wówczas realne zagrożenie wniknięcia bakterii ze ściółki do niezamkniętego jeszcze kanału strzykowego. Jeżeli natomiast utrzymujemy krowy w oborze wolnostanowiskowej, dój odbywa się w hali udojowej. Zgodnie z wytycznymi dyrektywy UE zwierzęta wychodzące z hali udojowej powinny być skierowane do stołu paszowego – uniemożliwiając im tym samym szybki powrót na legowisko.
Przy licznych stadach, trudność dla dojarza stwarza z pewnością zapamiętanie niezbędnych danych o każdej dojonej krowie. Specjalne urządzenia komputerowe oraz systemy elektroniczne zainstalowane w halach udojowych przede wszystkim bezbłędnie identyfikują każdą wchodzącą do dojarni krowę, podając rolnikowi wszelkie zarchiwizowane w pamięci komputera na jej temat dane (dzień laktacji, przebyte choroby, stosowane lekarstwa). Na bieżąco zbierane są także bieżące informacje o ilości pozyskanego mleka, czy czasie doju.
Kolejna bardzo ważna kwestia to dobrze zorganizowowany obszar poczekalni. Jest to wydzielone miejsce w oborze, w którym krowy oczekują na wpuszczenie do hali udojowej. Od jej wielkości, kształtu i konstrukcji zależeć będzie standard prowadzonego doju. Z faktu, iż zaleca się, aby stado podzielić (w kwestii doju) na grupy technologiczne – różniące się przede wszystkim szybkością oddawania mleka, planując wielkość poczekalni należy przeznaczyć ok. 1,5 m2 poczekalni na każdą znajdującą się na jej powierzchni krowę – w zależności od liczności grupy technologicznej. Trzeba pamiętać, aby grupa krów oczekująca na wejście do dojarni nie przebywała dłużej niż 1h w poczekalni, gdyż może to wywołać u zwierząt zniecierpliwienie, nerwowość, brak możliwości pobierania paszy czy też odpoczynku, a to z kolei wpływa na jakość doju, a tym samym stan zdrowotny krów i także jakość mleka. Oczywiście nie we wszystkich oborach jest możliwość usytuowania poczekalni z racji np. zbyt małej powierzchni lub też innych rozwiązań konstrukcyjnych budynku inwentarskiego, uniemożliwiającej zorganizowanie właściwej poczekalni. Dlatego w mniejszych oborach dopuszczalne jest wydzielenie części korytarzy spacerowych lub gnojowych obory jako poczekalni na czas przeprowadzania doju. Oczywiście wiąże się to z koniecznością instalacji specjalnych bramek pozwalających na sprawną organizację ruchu krów w budynku. W sytuacji kiedy wystąpi taka konieczność wykorzystanie boksów i skrzyżowań korytarzy w oborze jako poczekalni, należy przeznaczyć co najmniej 2 m2 powierzchni na 1 krowę. Ze względu na fakt, iż w poczekalni występuje zwiększone ryzyko skoncentrowania dużej ilości zwierząt na małej powierzchni i przez to możliwość powstawania urazów, należy zainstalować na wysokości ok. 90cm gładkiej poręczy pozwalającej chronić zwierzęta przed ostrymi elementami wyposażenia. Odległość poręczy od ściany powinna wynosić ok. 10 cm.
Wyjście ze stanowisk w hali udojowej jest najkorzystniejsze dla zwierząt w sytuacji usytuowania go bezpośrednio na wprost. Jest ono często wykorzystywane w przypadku dojarni typu „rybia ość” i „bok w bok”. Niestety, wymaga to jednak więcej miejsca w hali udojowej. Ze względu na to, iż krowy po doju nie powinny kłaść się na legowisku – z racji otwartego przez około 30 min. po doju kanału strzykowego – wyjście z dojarni powinno kierować zwierzęta do stołu paszowego, i stanowić zachętę do pozostania w pozycji stojącej. Korytarze powrotne powinny być jak najkrótsze a zakręty, szczególnie pod kątem 90°, powinny posiadać charakterystyczne zaokrąglenie narożników, lub też zaprojektować zakręt składający się z kilku części po np. 45°. Ponieważ zaobserwowano znaczne ilości urazów, nie zaleca się stosowania zakrętów o kącie 180°.
Jednym z ważniejszych wymogów mających decydujący wpływ na stan zdrowia zwierząt jest to, aby w miejscu, gdzie pozyskuje się mleko nie było innych zwierząt np. trzody chlewnej oraz drobiu.


Sprawny sprzęt udojowy – zadowolona krowa i dojarz
Bardzo ważną rzeczą jest prowadzenie doju urządzeniami spełniającymi wymagania techniczne, które się stawia bardzo rygorystycznie i powinno się też poddawać regularnej kontroli diagnostycznej. Przede wszystkim istotne jest zapewnienie odpowiednich parametrów doju m.in. podciśnienie w instalacji, współczynnik pulsacji, rezerwa rzeczywista pompy próżniowej, wydajność pompy próżniowej oraz poziom nieszczelności instalacji. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, aby przy doju krów o dużej wydajności mlecznej, stosować kolektory odpowiedniej pojemności, gdyż w trakcie doju zbyt mała pojemność kolektora nie zdoła odebrać na czas pozyskiwanego z czterech ćwiartek wymienia mleka, co w konsekwencji spowodować może „cofanie się” mleka i jego skażenie. Istotnym elementem aparatu udojowego są gumy strzykowe. Od ich stanu w dużej mierze zależy jakość pozyskiwanego mleka. Zaleca się zmianę gum w momencie zaobserowania jakichkolwiek uszkodzeń oraz niezależnie od ich stanu, co 6 miesięcy.


Mikroklimat i stres cieplny
Bydło mleczne dobrze znosi temepratury w przedziale -10°C do +25°C bez większego uszczerbku na zdrowiu. Jednak niezwykle ważnym faktem jest to, aby zapewnić krowom zaciszne, zadaszone miejsce bez przeciągów i zabezpieczające je oraz ściółkę przed zawilgoceniem w przypadku deszczu lub śniegu. Wiadomo także, że bydło o wiele korzystniej znosi temperatury niższe od przeciętnych i zalecanych, niż te wyższe. W okresie panowania temperatur poniżej -10°C ma miejsce zwiększony pobór paszy – co jest uzasadnione koniecznością zwiększania produkcji energii na ogrzanie organizmu, oraz – co jest tak samo zrozumiałe – rozrost okrywy włosowej stanowiącej naturalną warstwę izolacyjną. Tu warto dodać, że osobniki dorosłe dobrze znoszą temperatury poniżej zera, pod warunkiem jednak, że powietrze jest suche, a w oborze nie występują przeciągi. Natomiast w sytuacji gdy temperatura przekracza poziom +25°C, następuje sytuacja zgoła odwrotna – zmniejszenie poboru paszy, w związku z tym zmniejsza się wydajność mleczna oraz co jest również w pełni zrozumiałe, obserwuje się wolniejszy przyrost masy zwierząt. Mniejsza wydajność mleczna wynika przede wszystkim z faktu zaburzeń fizjologicznych krów podczas produkcji mleka, której przyczyną jest właśnie zbyt wysoka temperatura otoczenia. Najgorsza sytuacja występuje wówczas, gdy przy wysokiej temperaturze otoczenia – również jest wysoka wilgotność powietrza (>80%) w połączeniu z małą wymianą powietrza. Wysokowydajne zwięrzęta mają problemy z oddaniem nadmiaru energii cieplnej do otoczenia. Taką sytuację fachowo określa się pojęciem stresu cieplnego. Jego bardzo charakterystycznymi objawami fizycznymi jest przede wszystkim ospałość krów i zmniejszenie aktywności ruchowej. Zwierzęta wyraźnie poszukują cienia i świeżego powietrza.
Pierwszymi podstawowymi objawami stresu cieplnego jest charakterystyczne dyszenie zwierząt (ponad 60 oddechów na minutę) oraz ślinienie się. Przy wilgotności ponad 80% parowanie z powierzchni ciała zwierzęcia jest niemożliwe, a konieczne jest zapewnienie większej ilości ściółki. Także w sytuacji poniżej 50% zwierzęta odczuwają dokuczliwy dyskomfort. W tej sytuacji pomocny okazuje się ściółkowy system utrzymania zwierząt. Większa ilość suchej ściółki – odgrywa rolę przy wchłanianiu potu zwierząt i wilgoci z otoczenia.
Wiadomo, że u krów narażonych na stres cieplny obniżeniu ulega poziom progesteronu i estradiolu we krwi, w efekcie czas trwania rui skraca się nawet poniżej 8 godzin. Należy także zaznaczyć, że wysokie temperatury wpływają również bardzo negatywnie na rozród. Stres cieplny w znaczący sposób zmniejsza przepływ krwi w macicy, skraca okres rui, pogarsza jakość komórek jajowych oraz zaburza prawidłowy rozwój zarodków. Dlatego też szczególnie ważne w tym okresie, w celu poprawy dobrostanu, jest zastosowanie wentylatorów, zraszaczy, zacienionych wybiegów, a przede wszystkim zapewnienie krowom swobodnego dostępu do wody dobrej jakości (Rys. 5).
Bezwarunkowo należy zapewnić duże ilości świeżej wody pitnej (także w okresie wypasania!). Skuteczną metodą na poprawienie mikroklimatu wewnątrz budynku inwentarskiego jest rozpylanie bezpośrednio nad zwierzętami wody poprzez specjalne zraszacze. Rozpylona woda zwiększa względną wilgotność powietrza, która obniża się wraz ze wzrostem temperatury. Po za tym dodatkowo chłodzi zwierzęta. Zraszacze – będące zazwyczaj typu niskociśnieniowego – można zainstalować w poczekalni przy wejściu do dojarni lub przy wyjściu z niej, albo też przy drzwiach i bramach, którymi zwierzęta wchodzą lub wychodzą z budynku. Jednak trzeba pamiętać o umiarkowanym sterowaniu poziomem wilgotności wewnątrz budynku. Bowiem zbyt wysoka wilgotność w budynku niekorzystnie wpływa na trwałość wyposażenia oraz na sam budynek i jego poszczególne elementy konstrukcyjne, jednocześnie skracając jego trwałość i zwiększając koszty utrzymania.


Jakość powietrza inwentarskiego
Mówiąc o jakości powietrza zwraca się uwagę przede wszystkim na zawarte w nim odory, gazy i pyły. Gazy szkodliwe (zwane również gazami cieplarnianymi) są szczególnie niebezpiecznymi substancjami, mające destrukcyjny wpływ nie tylko na znajdujące się w oborze zwierzęta, ale również na ludzi. Ponadto w aspekcie ochrony środowiska naturalnego obserwuje się wzmożony nacisk na zintensyfikowanie prac oraz działań w kierunku ograniczenia tychże emisji. Zawartość gazów w oborze ma różne źródła. Jednak najczęstszymi i najistotniejszymi przyczynami emisji amoniaku, siarkowodoru, metanu, podtlenku azotu dwutlenku węgla są odchody zwierząt, w postaci zarówno gnojowicy, jak i też obornika, ściółki, czy paszy.
Metan (CH3) i amoniak (NH4) stanowią parę jednych z najważniejszych gazów emitowanych w trakcie rozkładu odchodów zwierzęcych. Metan, jest gazem bezwonnym, może gromadzić się w nieotwieranych, przykrytych zbiornikach i stwarzać ryzyko wybuchu. Dolna Granica Wybuchowości wynosi dla tego gazu 4,4%. Natomiast warto wiedzieć, że przy większych stężeniach metan może wywierać skutki duszące. Amoniak jest gazem niezwykle silnie drażniącym, mogący powodować ciężkie uszkodzenia oczu, krtani i płuc. Amoniak w postaci gazowej stwarza niebezpieczeństwo trwałego porażenia układu oddechowego pracowników i żywego inwentarza.
Jednym z najważniejszych i niebezpiecznych gazów jest podtlenek azotu (N2O) zwany też gazem rozweselającym. Jego toksyczność wynika głównie z faktu, iż jest on również bezwonny – czyli nie wykrywalny tak łatwo przez człowieka. Nie byłoby w tym nic niebezpiecznego gdyby nie to, że wpływa wyjątkowo destrukcyjnie na układ nerwowy organizmów żywych, w szczególności ludzi. Wynika to z faktu, iż działa on dość powoli, dlatego utrzymywane zwierzęta „nie zdążą” odczuwać jego skutków.
Szczególne znaczenie dla składu powietrza atmosferycznego ma występujący w czystym powietrzu atmosferycznym dwutlenek węgla. Gaz ten jest produktem końcowym procesów metabolicznych i w naturalnej wymianie w atmosferze jest wiązany przez rośliny po okresie przebywania w atmosferze około 300 lat. Emisja dwutlenku węgla do atmosfery odbywa się nie tylko z procesów oddychania, ale również z procesów przemysłowych i użytkowania pojazdów i urządzeń z silnikami spalinowymi. Dlatego zwrócić należy uwagę na skuteczną wentylację w momencie przejeżdżania ciągnikiem rolniczym przez oborę w trakcie np. zadawania paszy czy też usuwania obornika.
Niebezpieczną grupę zanieczyszczeń powietrza stanowią pyły. Są to najmniejsze cząstki materii unoszące się w powietrzu o średnicach od 0,001 μm do 1000 μm. Zagrożenie kurzem i pyłami polega przede wszystkim na tym, iż wnikają razem z wdychanym powietrzem wewnątrz organizmu żywego, doprowadzając do podrażnień organów dróg oddechowych. Pyły ze względu na pochodzenie można podzielić na:

  • organiczne: pochodzenie roślinne, zwierzęce,
  • nieorganiczne: mineralne i metaboliczne,
  • mieszane: np. pochodzenia paszowego.

Czynnikiem zwiększającym stopień zapylenia jest również czas i intensywność oświetlenia pomieszczeń inwentarskich. Zaobserwowano większe zapylenie pomieszczeń przy dłuższym okresie oświetlania pomieszczeń. Obniżenie o ok. 30% zapylenia można uzyskać w wyniku skrócenia czasu oświetlenia z 12 h do 6 h na dobę oraz zmniejszenie natężenia światła z 20 do 15 lx.


Hałas w oborze – mniej mleka!
Hałas jest to każdy niepożądany dźwięk mający szkodliwy wpływ dla organizmu zarówno zwierząt jak i człowieka, a szczególnie na narząd zmysłu jakim jest słuch (np. szumy, szmery, huki, krzyki, trzaski, wrzawa, harmider itp.). Zalicza się do niego także wszelkie nieregularne fale dźwiękowe.
Negatywny wpływ hałasu i jego stopień szkodliwości przede wszystkim zależy od jego natężenia, widma częstotliwości i czasu działania. Wiadomo bowiem, że poziom dźwięków powyżej 80 decybeli (dB) może spowodować uszkodzenia narządu słuchu.
Prawdą jest niestety, że do dziś jak na razie nieznane są granice wytrzymałości na hałas. Jednak mimo to zaleca się, aby już na etapie projektu budynku inwentarskiego, a konkretnie stropów – szczególnie w obszarze przeprowadzania doju stworzyć przyjemne warunki akustyczne. Specyfiką bydła jest fakt, iż nie potrafi ono lokalizować źródła dźwięku. W przypadku nagłych, niespodziewanych i hałaśliwych odgłosów – reaguje nerwowo. To z kolei może przekładać się na zwiększenie wydzielania w organizmie adrenaliny (zwanej potocznie hormonem strachu) prowadząc w konsekwencji do wstrzymania wydzielania mleka. Szczególnie jest to wskazane jeśli tego typu zdarzenie wystąpiłoby tuż przed dojem. Wiadomym jest, iż w oborze i pomieszczeniach jej przyległych nie da się pozbyć urządzeń emitujących wysokich i dokuczliwych dźwięków – wydobywających się np. z agregatu próżniowego, agregatu chłodniczego przy schładzarce mleka, wentylatorów, urządzeń do przygotowywania pasz – m.in. gniotowników, śrutowników. Mimo to powinno się utrzymać poziom hałasów na jak najniższym poziomie poprzez usytuowanie tego typu urządzeń w pomieszczeniach odseparowanych od pomieszczenia ze zwierzętami, na tyle na ile technologia i możliwości konstrukcyjne budynku pozwalają.
W zależności od wielkości stada i wynikającego z niego czasu doju, dojarz pracujący np. w hali udojowej, w bliskim sąsiedztwie której usytuowano agregat próżniowy (choć ustawowo agregat próżniowy powinien być w wydzielonym – oddzielnym pomieszczeniu) narażony jest przez kilka godzin dziennie na wsłuchiwanie się w monotonny i nieprzyjemny dla ucha hałas.
Rozwiązaniami mogącymi skutecznie obniżyć lub całkowicie wyeliminować nadmierny poziom hałasu jest z pewnością wyciszanie i wytłumianie pomieszczeń, wewnątrz których znajdują się głośno pracujące urządzenia. Należy dążyć do takiego ustawienia maszyn, aby dźwięki przez nie emitowane nie nakładały się na siebie i nie nasilały hałasu ogólnego.
Za ciekawostkę niech posłuży przykład kilku obór, w których eksperymentalnie zainstalowano głośniki, umilając tym samym czas zwierzętom i pracownikom obsługi, spokojną, stonowaną muzyką. Choć nie potwierdzono w sposób naukowy korzyści jak m.in. zwiększenie wydajności mlecznej krów, rolnicy i autorzy tej innowacji jednak podkreślają dostrzegalną różnicę w zachowaniu i zdrowotności zwierząt.


Zakończenie
Jeżeli czytelnik po lekturze niniejszego materiału skorzysta z przedstawionych powyżej zaleceń, sugestii i wytycznych w kwestii zapewnienia zwierzętom najkorzystniejszych warunków bytowania, cel jaki przyświecał autorowi zostanie osiągnięty. Często jednak można usłyszeć, że jedną z metod zapewnienie krowom wymaganego dobrostanu jest traktowanie ich tak... jak każdy z nas chciałby być też traktowany.