Copyright 2019

Józef Krzyżewski,
Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt Polskiej Akademii Nauk w Jastrzębcu

 

Na wstępie trzeba postawić, być może retoryczne pytanie, kiedy zaczyna się ten pierwszy okres życia cielęcia? Tradycyjnie uważa się, że dopiero wraz z pierwszym oddechem, czyli po jego urodzeniu. W świetle obecnego stanu wiedzy należałoby ten początek życia przesunąć do tyłu, tj. do okresu życia płodowego. Postępowanie bowiem z krową cielną wywiera istotny wpływ na stan zdrowia urodzonego cielęcia, mierzony odpornością na schorzenia, zwłaszcza w okresie pojenia mlekiem. Aby kompleksowo rozwiązać ten problem, należy najpierw zadbać o prawidłowe żywienie krów-matek cieląt, a następnie otoczyć szczególną troską urodzone cielęta.

 

 

Według danych kanadyjskich, opracowanych przez Vasseura i wsp. (2010), w opiece nad krowami i cielętami najczęściej popełnia się następujące błędy:

  • żywienie krów niezgodne z zapotrzebowaniem, zwłaszcza w końcowym okresie laktacji i wysokiej cielności,
  • brak oddzielnych pomieszczeń do porodu (51% porodów odbywa się w pomieszczeniach nieodpowiednich),
  • brak należytego nadzoru nad przebiegiem porodu, zwłaszcza w nocy (51% porodów bez udziału człowieka),
  • nieodpowiednie pojenie cieląt siarą (w 48% gospodarstw),
  • brak informacji na temat zawartości ciał odpornościowych w siarze (immunoglobulin), chroniących przed infekcjami, prowadzącymi do biegunek (16% gospodarstw),
  • pojenie cieląt niewłaściwym mlekiem (od krów chorych na zapalenie wymion, niejednokrotnie leczonych antybiotykami, bez uprzedniej pasteryzacji) lub preparatami mlekozastępczymi, o nieodpowiednim składzie,
  • nagłe zmiany rodzaju pójła lub pasz stałych.

Wymienione błędy powodują, że cielęta są słabe i podatne na różnego rodzaju infekcje drobnoustrojami chorobotwórczymi. Każdy hodowca wie doskonale, że znacznie tańszą i przynoszącą większe korzyści metodą jest zapobieganie wszelkim schorzeniom, przede wszystkim biegunkom, aniżeli ich leczenie.


Zatroszczmy się o krowę w wysokiej ciąży
Nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że troska o zdrowie cielęcia powinna rozpoczynać się już w okresie wysokiej cielności krowy, która jest matką cielęcia. Należy bezwzględnie przestrzegać, aby okres zasuszenia trwał 6-8 tygodni. W okresie tym krowy należy utrzymywać w średniej kondycji ciała, tj. na poziomie 3,0-3,5 punktów w skali BCS oraz podawać paszę treściwą od trzeciego tygodnia przed spodziewanym ocieleniem, rozpoczynając od 1 kg i zwiększając co tydzień o 1 kg. Odporność nowourodzonych cieląt na schorzenia zwiększa stosowanie dodatku do diet dla krów zasuszonych odpowiednich mieszanek mineralno-witaminowych, przeznaczonych na okres wysokiej cielności. Mieszanki takie zawierają odpowiednią ilość magnezu i selenu, witamin A, D, E oraz karotenoidów. Najlepszą paszą objętościową dla krów zasuszonych są zielonki w okresie wegetacyjnym, zaś w okresie żywienia oborowego kiszonki z traw w mieszance z roślinami motylkowatymi. Tak żywione krowy będą miały pełne pokrycie zapotrzebowania m.in. na witaminę A i E oraz karotenoidy. Zwłaszcza niedobór karotenoidów i witaminy A sprzyja występowaniu biegunek u cieląt. Od sposobu żywienia krowy przed porodem zależy jakość i skład siary wydzielanej po porodzie. Jeśli będziemy żywić krowy prawidłowo, wówczas koncentracja w siarze ciał odpornościowych (immunoglobulin) będzie wysoka. Prawidłowe żywienie krowy w okresie zasuszenia zapewnia także dobry stan zdrowia gruczołu mlekowego, który w istotny sposób wpływa na jakość wydzielanej siary. Cielęta rodzą się bardziej odporne wówczas, gdy krowa przebywa co najmniej 3 tygodnie przed ocieleniem w pomieszczeniu, w którym ma odbywać się poród. Wówczas organizm krowy nabywa odporności na te rodzaje drobnoustrojów, które występują w otaczającym je środowisku. Na wzrost odporności cieląt bardzo korzystnie wpływa podawanie krowom przed ocieleniem prebiotyków, np. oligosacharydu mannanu.


Pomocna immunizacja
Jedną z metod zapobiegania biegunkom cieląt jest stosowanie swoistej immunizacji krów cielnych. W tym celu stosuje się szczepionki, zawierające szczepy bakteryjne i antygeny wirusowe. Szczepienie takie stosuje się po raz pierwszy na 6 tygodni, a drugi raz na 2 tygodnie przed spodziewanym ocieleniem. Szczepienie po raz trzeci stosuje się w okresie najbliższej kolejnej ciąży na 2-3 tygodnie przed spodziewanym ocieleniem. Taki zabieg umożliwia produkcję znacznie większej ilości przeciwciał i tym samym zwiększa odporność na infekcje.

 

Stosowanie probiotyków daje dobre efekty
Dobre efekty uzyskuje się również w przypadku stosowania tzw. probiotyków, czyli preparatów zawierających żywe kultury bakterii (najczęściej fermentacji mlekowej z rodzaju Lactobacillus). Bakterie te skutecznie konkurują z drobnoustrojami wywołującymi biegunki, ponieważ regulują kwasowość treści pokarmowej, hamują syntezę toksycznych amin, neutralizują toksyny bakteryjne, zwiększają potencjał odpornościowy oraz syntezę witamin z grupy B.
Biegunki występujące w okresie pierwszych 90 dni życia cieląt charakteryzują się szczególnie dużym nasileniem wówczas, gdy matka cielęcia nie otrzymywała w dawce pokarmowej dostatecznej ilości beta-karotenu i witaminy A. Sytuacja taka występuje dość powszechnie w stadach komercyjnych, w których krowy w okresie całego roku są żywione paszami konserwowanymi na bazie kiszonki z kukurydzy, z niewielkim udziałem dobrej jakości sianokiszonek z traw i/lub roślin motylkowatych. Niedobór beta-karotenu u cieląt powoduje zaburzenia w prawidłowej regeneracji nabłonka jelitowego, który jest „porowaty” (nieszczelny) i nie stanowi bariery ochronnej przed wnikaniem drobnoustrojów chorobotwórczych do krwi cielęcia. Mając na uwadze stosunkowo krótki okres czasu, w którym możliwe jest przyswajanie ciał odpornościowych (wykres 1.) zaleca się podanie pierwszej porcji siary (1,5-2 litry) w pierwszej godzinie po urodzeniu, a następnej porcji nie później niż po upływie 4-6 godzin po urodzeniu.


Swoisty wyścig z czasem – im szybciej, tym lepiej

Najwyższą przyswajalność immunoglobulin cielę posiada w pierwszej godzinie życia; wynosi ona 65-70% w stosunku do ilości pobranej w siarze. Dlatego tak ważne jest możliwie szybkie napojenie cielęcia siarą. Jelita u nowonarodzonych cieląt są tak przystosowane, aby w pierwszych godzinach życia całe cząsteczki immunoglobulin mogły przechodzić z przewodu pokarmowego do krwiobiegu w stanie nienaruszonym. Ten swoisty wyścig z czasem ma sens, gdyż w miarę upływu godzin od urodzenia, zdolność wchłaniania immunoglobulin gwałtownie spada, a po upływie 24 godzin mechanizm ten praktycznie przestaje funkcjonować. Jeśli cielę nie chce pić siary samodzielnie, wówczas należy podać ją przy pomocy sondy przełykowej, bezpośrednio do trawieńca. Jest to najbardziej skuteczny sposób dostarczenia ciał odpornościowych cielęciu. Stosowanie tej metody jednakże u niektórych hodowców wzbudza kontrowersje. Ilość podanej pierwszej porcji siary nie powinna przekraczać 5% masy cielęcia, tj. 1,5-2,0 litrów, zaś łączna ilość podanej cielęciu siary nie powinna przekraczać 10% masy cielęcia.

 



Przy matce, czy nie...
Niektórzy hodowcy pozostawiają cielę po urodzeniu przy matce. Z obserwacji praktycznych wynika, że ten sposób nie w każdym przypadku stwarza gwarancję pobrania przez cielę dostatecznej ilości siary. Dotyczy to tych przypadków, gdy cielę po urodzeniu jest wyraźnie osłabione i w związku z tym ma problemy ze znalezieniem strzyków. W praktyce w większości gospodarstw cielęta odsadzane są od matek w pierwszych godzinach życia. Postępowanie takie podyktowane jest względami organizacyjnymi i ekonomicznymi. W ostatnim okresie coraz większe grono hodowców pozostawia cielę przy matce przez pierwsze 3 doby po porodzie. Wyniki badań wskazują na pewne korzyści, wynikające z takiego postępowania. U krów pozostających ze swoim potomstwem zaobserwowano szybsze odchodzenie łożysk, skrócony okres inwolucji macicy i poprawę wskaźników rozrodu. Takie cielęta charakteryzują się większą odpornością na choroby, a ponadto ten system odchowu jest zgodny z dyrektywami Unii Europejskiej oraz z zaleceniami dla rolników, zawartymi w materiałach szkoleniowych, wydanych przez Ministerstwo Rolnictwa i Fundację FAPA.


Sposoby pojenia cieląt
Powszechnie dostępnym sposobem jest pojenie cieląt z wiadra ze smoczkiem. Ważne jest, aby przy tym sposobie pojenia cielę stało w takiej pozycji, którą przyjmuje podczas ssania matki. Ten szczegół jest bardzo istotny, ponieważ zarówno niewłaściwa pozycja podczas picia, jak również zbyt szybkie, łapczywe picie, stwarzają niebezpieczeństwo przelewania się siary z rynienki przełykowej do żwacza, który jeszcze w tym wieku nie funkcjonuje, co powoduje wystąpienie biegunki. Podawanie cielęciu pokarmu przez smoczek umożliwia pobieranie siary w małych porcjach, które są dokładnie mieszane ze śliną. Rynienka przełykowa powoduje, że pokarm dostaje się bezpośrednio do trawieńca, zamiast do żwacza, który u młodych cieląt nie jest jeszcze rozwinięty, pozbawiony mikroflory i dlatego nie mogą odbywać się w nim normalne procesy trawienne.


Z technicznego i organizacyjnego punktu widzenia bardzo dobrym rozwiązaniem są automatyczne stacje pojenia cieląt, które umożliwiają traktowanie każdego cielęcia indywidualnie. Są to jedno- lub wielostanowiskowe poidła, wyposażone w smoczki. W stacjach tych można podawać mleko pełne świeże, ukwaszone lub preparaty mlekozastępcze. Są one wyposażone w mieszadła, umożliwiające bardzo dokładne, równomierne wymieszanie pójła. Zainstalowany termostat gwarantuje utrzymywanie zaprogramowanej temperatury pójła. W automatycznych stacjach pojenia cieląt każda porcja pokarmu jest przygotowywana na bieżąco. Sterujący stacją program komputerowy precyzyjnie rejestruje ilość spożywanego pokarmu przez poszczególne cielęta, co daje możliwość szybkiego wykrywania wszelkich nieprawidłowości.


Siara lepsza, siara gorsza
Jak już wspomniano wcześniej, ilość pobranej przez cielę siary we właściwym czasie po urodzeniu, jest jednym z najważniejszych czynników, zapobiegających występowaniu biegunek. Siara bowiem, jest nie tylko najbardziej odpowiednim i najbogatszym źródłem składników pokarmowych, lecz także ciał odpornościowych, tzw. immunoglobulin. Nie należy zapominać o tym, że nowonarodzone cielę nie ma jeszcze wykształconego własnego systemu odpornościowego, stąd tak ważne jest podanie pierwszej porcji siary wkrótce po urodzeniu. Po upływie jednej doby białka odpornościowe, znajdujące się w siarze, mają tylko wartość pokarmową, lecz nie wywierają żadnego wpływu na odporność cielęcia. Nie wszyscy hodowcy wysokomlecznych krów wiedzą, że np. krowy rasy polskiej holsztyńsko-fryzyjskiej (PHF) produkują siarę „rozcieńczoną”, charakteryzującą się niższą zawartością immunoglobulin, w porównaniu z innymi rasami. Warto także pamiętać, że siara krów wieloródek zawiera znacznie więcej immunoglobulin niż siara krów młodych. Siara wysokiej jakości powinna zawierać co najmniej 50 mg ciał odpornościowych (immunoglobulin) w 1 ml, czyli 50 g w litrze. Cielę po urodzeniu powinno otrzymać 100 g immunoglobulin w okresie pierwszych 2 godzin po urodzeniu, co jest równoznaczne z wypiciem 2 litrów siary, zawierającej 50 mg/ml immunoglobulin. Zaleca się, aby w stadach, w których występują najczęściej problemy z odchowem, dostarczyć cielęciu 150 mg/ml ciał odpornościowych, czyli 3 l wspomnianej siary. Siara bardzo dobrej jakości może zawierać nawet ponad 100 g immunoglobulin w litrze; w siarze złej jakości znajduje się poniżej 20 g/l. Jakość siary można wystarczająco dokładnie oszacować przy pomocy siaromierza (kolostrometr). Aparat ten umożliwia określenie ciężaru właściwego siary (gęstości) i na tej podstawie można oszacować zawartość immunoglobulin. Na przykład, siara o ciężarze właściwym 1,064 g/cm3 zawiera ok. 100 g immunoglobulin w litrze. Cielęta niewłaściwie pojone siarą mają bardzo wyraźnie osłabioną odporność, zmniejszony apetyt oraz upośledzone trawienie i wchłanianie składników pokarmowych. W efekcie cielęta takie częściej zapadają na biegunki, dzięki czemu słabiej się rozwijają i w okresie późniejszym osiągają niższe dobowe przyrosty masy ciała. W praktyce przeważają systemy odchowu cieląt, polegające na pojeniu mlekiem lub pójłem, sporządzonym z preparatów mlekozastępczych w okresie nie dłuższym niż 6-8 tygodni, a ilość podawanego mleka lub pójła z preparatu mlekozastępczego nie przekracza 10% aktualnej masy ciała.
Należy bardzo wyraźnie podkreślić, że temperatura siary podawanej cielęciu powinna wynosić około 37°C. Wymagana jest także bezwzględna czystość naczyń służących do pojenia cieląt. Jedną z przyczyn zwiększonej podatności cieląt na występowanie biegunek jest bardzo słabo rozwinięty przewód pokarmowy w chwili urodzenia i z tego względu jest on bardzo podatny na wszelkiego rodzaju zaburzenia czynnościowe, spowodowane w znacznym stopniu infekcją drobnoustrojami chorobotwórczymi. Dlatego też w celu ograniczenia występowania biegunek, należy dążyć do przyśpieszenia rozwoju przewodu pokarmowego, głównie żwacza, co można uzyskać poprzez możliwie wczesne wprowadzanie do żywienia pasz stałych.


Woda i pasza stała już od 2 tyg. życia

Już w drugim tygodniu życia należy zapewnić cielętom dostęp do świeżej i czystej wody oraz rozpocząć podawanie mieszanki treściwej, złożonej z całych ziaren owsa, jęczmienia, pszenicy i kukurydzy, z dodatkiem pasz wysokobiałkowych, tj. poekstrakcyjnej śruty sojowej i/lub rozdrobnionego makucha lnianego. Pasze stałe należy podawać w małych ilościach, aby nie leżały zbyt długo w żłobie (obawa przed zepsuciem). Cielęta, którym oferuje się pasze stałe od wczesnego okresu życia, w momencie zakończenia pojenia mlekiem powinny pobierać 900-1000 g mieszanki treściwej. Taka ilość pobieranej mieszanki treściwej upoważnia do zakończenia okresu pojenia mlekiem.


A co z sianem?

Wyniki najnowszych badań wskazują, że wbrew tradycyjnym poglądom, siano należy podawać cielętom dopiero po ukończeniu 3-ego miesiąca życia, ponieważ stymulujący wpływ na rozwój brodawek żwacza mają lotne kwasy tłuszczowe (propionowy i masłowy), powstające z rozkładu skrobi zawartej w paszach treściwych. Zdaniem autorów tych badań siano podawane w okresie intensywnego rozwoju żwacza utrudnia właściwe kształtowanie się struktury błony śluzowej, a dodatkowo wypełniając żwacz utrudnia powstawanie rynienki przełykowej, co może prowadzić do przelewania się pójła mlecznego do żwacza. Również pasze objętościowe soczyste powinny być skarmiane od 4-go miesiąca życia. Tak więc jedyną paszą stałą, wprowadzaną już w drugim tygodniu życia, powinna być mieszanka treściwa (koniecznie z udziałem całego ziarna owsa i kukurydzy), zwierająca 20-22% białka ogólnego. Dodatek całego ziarna wymienionych zbóż wpływa zarówno na rozwój mięśni żwacza jak i brodawek na błonie śluzowej. Przy stosowaniu takiego systemu odchowu cielęta w wieku 2 tygodni mogą już pobierać 200-300 g takiej paszy, a w wieku 4 tygodni ok. 500-700 g/dobę.


Próby skrócenia okresu odchowu...
W ostatnich latach w wielu krajach, w tym także i w Polsce, podejmowane są próby skrócenia okresu odchowu cieląt do wieku 45-50 dni. Farmerzy amerykańscy z dobrym powodzeniem poją cielęta mlekiem pełnym w ilości 10% w stosunku do masy ciała, podając jednocześnie wysokiej jakości mieszanki treściwe (prestarery i startery) oraz pasze objętościowe. Podawanie mleka trwa do ukończenia przez cielę 42-ego dnia życia i wycofuje się go z dnia na dzień. W tym wieku cielę powinno pobierać już co najmniej 700 g mieszanki pasz treściwych. Omawiany system odchowu cieląt zapewnia prawidłowy rozwój przedżołądków, co jest niezbędnym warunkiem dobrego wykorzystania paszy przez zwierzęta dorosłe. W świetle aktualnych poglądów rozwojowi procesów trawiennych sprzyjają substancje biologicznie czynne, do których należą m.in. peptydy żołądkowo-jelitowe. Peptydy o właściwościach regulacyjnych, antybakteryjnych, antybiegunkowych oraz stymulujących rozwój przewodu pokarmowego powstają w procesie trawienia białek mleka. Zużywając w odchowie cieląt określoną ilość mleka lub pójła z preparatów mlekozastępczych, można uzyskać różne efekty produkcyjne. Najkorzystniejszym sposobem jest podawanie cielętom większych dawek mleka lub pójła w krótszym okresie czasu aniżeli mniejszych dawek w okresie dłuższym.


...w przypadku biegunek
W okresie pojenia mlekiem należy również udostępnić cielętom wodę do picia, która jest niezbędna do prawidłowego przebiegu procesów trawiennych i metabolicznych. Cielę wraz z odchodami wydala znaczną ilość wody w ciągu doby (10-12% w stosunku do masy ciała). Jednocześnie z wodą wydalane są również pierwiastki mineralne, tzw. elektrolity, przede wszystkim sód, chlor i potas. Jeśli cielę nie wypije dostatecznej ilości wody, może dojść do wyraźnego odwodnienia organizmu i zaburzeń w gospodarce mineralnej. W przypadku występowania biegunek, bakterie, które je wywołują, uszkadzają śluzówkę jelit, co powoduje zwiększenie ilości wody wydzielanej do światła jelita i wydalania jej na zewnątrz organizmu. Sytuacja taka sprzyja występowaniu biegunek na skutek zaburzeń tzw. równowagi kwasowo-zasadowej i powstawaniu schorzenia, zwanego kwasicą. Zgodnie z aktualnymi poglądami w okresie występowania biegunki należy podawać cielętom pełną dawkę mleka lub pójła z preparatów mlekozastępczych, gdyż nie przedłuża to choroby, a sprzyja szybszemu wyleczeniu zwierzęcia.
Znaczne zmniejszenie ryzyka występowania biegunek można uzyskać poprzez utrzymywanie w należytej czystości pomieszczeń, w których przebywają cielęta oraz sprzętu i naczyń używanych do pojenia. Sprawdzonym w praktyce i z tego względu polecanym systemem utrzymywania cieląt jest ich odchów w budkach z włókna szklanego lub z drewna. Przy takim systemie odchowu, zarówno biegunki jak i choroby układu oddechowego, występują bardzo rzadko. Taki system odchowu jest stosowany nie tylko na wielu fermach za granicą (w USA na ok. 50% farm), ale także i u nas w kraju. Cielęta bezpośrednio po porodzie, po oblizaniu przez matkę, są przenoszone do tych budek o każdej porze roku (również w okresie zimowym przy niezbyt niskiej temperaturze). Budki takie (wymoszczone suchą ściółką) powinny być ustawione pod zadaszoną wiatą z trzema ścianami, które zabezpieczają przed wiatrem i opadami. Zaletą tego systemu jest łatwość mycia i dezynfekcji budek oraz możliwość szybkiego przenoszenia ich z jednego miejsca na inne. Podstawowym zabiegiem profilaktycznym, ograniczającym w istotny sposób występowanie biegunek u cieląt, jest starannie przeprowadzona dezynfekcja pomieszczeń i ściółki w kojcach. W tym celu stosuje się najczęściej wodny roztwór amoniaku o stężeniu 5-10%, 3% wodny roztwór wody utlenionej lub 10% roztwór formaliny. Najczęściej występujące bakterie i wirusy unieszkodliwiane są po upływie 2-3 godzin od chwili zastosowania środka dezynfekcyjnego, natomiast w przypadku skażenia pomieszczeń bardziej opornymi drobnoustrojami (np. kryptosporidiami), czas działania środków dezynfekcyjnych należy przedłużyć do 16 godzin lub dłużej.


Upadki cieląt trzeba minimalizować

Błędy popełniane w odchowie cieląt są główną przyczyną ich upadków, które narażają hodowcę na ponoszenie dotkliwych strat. Od wielu lat w krajach UE wskaźnik upadków cieląt utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie, przekraczającym 15%; co najmniej w połowie przypadków straty te są związane z błędami popełnianymi w odchowie. W USA w fermach wielkotowarowych choruje nawet do 70% cieląt, a śmiertelność jest znacznie wyższa niż w krajach UE. Główną przyczyną zachorowań cieląt w pierwszych tygodniach życia, zwłaszcza w tzw. okresie neonatalnym, trwającym od urodzenia do ukończenia drugiego tygodnia życia, kończących się często upadkami, są biegunki, które są spowodowane zarówno czynnikami niezakaźnymi jak i zakaźnymi.
Szacuje się, że biegunki w postaci ostrej aż w 70% są przyczyną padnięć cieląt przed ukończeniem trzeciego tygodnia życia. Najczęstszą przyczyną biegunek są chorobotwórcze szczepy bakterii Escherichia coli i Rotawirusy. Biegunki najgroźniejsze są wówczas, gdy wywołują je jednocześnie obydwa rodzaje patogenów. Typowe objawy biegunki to bardzo luźny kał, utrata apetytu a także bóle w jamie brzusznej. Cielę traci odruch ssania wskutek odwodnienia i osłabienia organizmu. Nadmierna utrata wody powoduje poważne zaburzenia gospodarki mineralnej, która prowadzi do wystąpienia kwasicy metabolicznej. W organizmie cieląt w trakcie trwania biegunki jest ujemny bilans energii, a w jelicie cienkim gwałtownie rozwijają się bakterie chorobotwórcze. Cielęta zaczynają padać. Bezpośrednią przyczyną śmierci jest posocznica oraz choroby metaboliczne (kwasica metaboliczna, hiperglikemia, hipoglikemia, hipotermia), które są następstwem zaburzeń w gospodarce wodno-elektrolitycznej. Duże odwodnienie organizmu prowadzi do „zagęszczenia” krwi, co powoduje poważne zaburzenia w układzie elektrolitów, polegające na przesunięciu równowagi między kationami i anionami.
Pomimo zastosowania wszystkich znanych i dostępnych środków profilaktycznych, biegunki mogą sporadycznie występować. Leczenie cieląt chorych na biegunkę polega na:

  • uzupełnianiu płynów ustrojowych,
  • eliminowaniu zaburzeń w gospodarce mineralnej,
  • uzupełnianiu niedoboru energii w organizmie,
  • eliminacji drobnoustrojów chorobotwórczych w organizmie.


Leczenie odwodnionych cieląt polega na dożylnym podaniu 7,2%-ego roztworu NaCl oraz doustnym preparatów wyrównujących poziom wody w organizmie, np. 0,9%-owy NaCl oraz płyny elektrolitowe. Leczenie cieląt chorych na biegunkę należy powierzyć doświadczonemu lekarzowi weterynarii.
Z zamieszczonych informacji wynika, że istnieje możliwość nawet całkowitego wyeliminowania biegunek u cieląt, jeśli będziemy w stanie wprowadzić w życie wszystkie zalecenia, stanowiące element podstawowej profilaktyki tych schorzeń.