Copyright 2019

Katarzyna Markowska

 

100 000 kg mleka, tą magiczną liczbę przekroczyły w naszym kraju do końca roku 164 krowy. Można się zastanawiać czy to mało, czy dużo? Intensywny rozwój polskiego mleczarstwa, a co za tym idzie także produkcja mleka nastąpił w Polsce dopiero w latach dziewięćdziesiątych ub. wieku. Wcześniej rolnictwo było bardzo rozdrobnione i nie przykładano większej uwagi do liczenia kosztów prowadzenia gospodarstwa. Sytuacja odwróciła się bardzo, wówczas gdy zakłady mleczarskie zaczęły sygnalizować potrzebę odbioru dużych partii mleka o jednorodnych parametrach i wysokiej jakości. Gospodarstwa rolników indywidualnych oraz spółki rolne zaczęły inwestować w modernizację obór oraz żywienie krów.

 

 

Jedną z metod uzyskania niższych kosztów produkcji mleka jest długie użytkowanie krów, które powoduje zmniejszenie kosztu odchowu jałówki w całkowitym koszcie funkcjonowania gospodarstwa. Ponieważ wydajność naszych krów jeszcze do niedawna nie była zadowalająca, wszelką pracę hodowlaną prowadzono w kierunku doskonalenia tej cechy. Miało to swoje odzwierciedlenie w wydelikaceniu krów, częściej zapadały one na schorzenia wymion, kończyn, występowały problemy z rozrodem. Obserwowano duże brakowania w stadzie. Niektóre bardzo wysokowydajne sztuki użytkowane były jedną lub dwie laktacje, co zwiększało obciążenie ogólnych kosztów produkcji mleka, kosztami odchowu jałówki.

 


Sztuką jest wobec tego uzyskanie krowy o wysokiej wydajności, która użytkowana byłaby przez wiele laktacji bez uszczerbku na zdrowiu i późniejszej produkcyjności. Jakie są możliwości produkcyjne krów? Czy istnieje granica nie do przekroczenia w ilości wytwarzanego mleka przez krowy? Wręcz idealnym przykładem, godnym naśladowania dla polskich hodowców jest holenderska produkcja mleka. Przyjrzyjmy się jej nieco bliżej.
Na dzień 6. grudnia 2012 roku w Holandii zarejestrowano już 23 239 krów, które przekroczyły wydajność 100 000 kg mleka. W stosunku do wielkości populacji krajowej krów, która w Holandii liczy 1,5 mln sztuk, jest to niepodważalny rekord światowy. Dla porównania polska populacja krów mlecznych liczy blisko 2,5 mln. W ostatnich latach krów o takiej wydajności życiowej przybywa w Holandii co miesiąc ok. 160-180 sztuk. Holendrzy uzyskują także największą średnią liczbę laktacji wśród krów holsztyńsko-fryzyjskich, która w tym kraju wynosi 3,5. Kolejny rekord także należy do Holendrów. Średnia produkcja życiowa od jednej krowy za ostatni rok wynosi w kraju tulipanów 30 318 kg mleka. Jest to niewątpliwie wynikiem zwracania przez farmerów holenderskich dużej uwagi na zdrowie, co pozostaje w bezpośrednim związku z długością ich użytkowania. Każdego dnia w Holandii sześć krów przekracza wydajność 100 000 kg mleka.

 


Pierwszą sztukę 100 tysięczną holenderskie księgi zanotowały w 1950 roku. W okresie od 1 września 2010 roku do 31 sierpnia 2011 roku w czynnej produkcji tych krów było 801. Najwyższą wydajnością charakteryzowała się krowa Josje 94 (po ojcu Sunny Boy), która w ciągu 4910 dni doju uzyskała 189 211 kg mleka (3,97% tłuszczu, 3,39% białka). W trakcie swojego życia wyprodukowała 7 507 kg tłuszczu oraz 6 409 kg białka, co dało łącznie 13 916 kg tych podstawowych składników mleka. Krowa ta przekroczyła wydajność 100 000 kg mleka już w 2004 roku. W ciągu ostatniego sezonu (09.2010-08.2011) wyprodukowała już jedynie 5 676 kg mleka (Tab. 1). Nie wiemy czy doczeka następnej laktacji oraz jak wyglądają jej wskaźniki płodnościowe. Zapewne krowa ta nie jest brakowana ze stada ze względu na możliwość uzyskania jeszcze wyższej rekordowej wydajności życiowej.
Krowa o imieniu Hilda 28, która w 2010 roku była rekordzistą jeżeli chodzi o ilość wyprodukowanego w ciągu życia mleka (188 559 kg) jest obecną rekordzistką w kategorii ilość wyprodukowanego tłuszczu i białka – 15 562 kg.
Wśród buhajów niekwestionowanym liderem przekazującym cechy długowieczności jest Sunny Boy. W samej Holandii do klubu 100 tysięczników trafiło 1778 jego córek. Innymi dobrymi rozpłodnikami są też: Celsius (574 córki), Cash (535 córek) oraz Lord Lily (481 córek).
Rekordzistą Holandii i zarazem świata w ilości posiadania krów w stadzie, które przekroczyły 100 000 kg jest hodowca J. Knoef z Geesteren. W jego stadzie liczącym 95 sztuk, aż 48 należy do klubu 100-tysięczników.
Innym światowym rekordem jest uzyskanie najwyższej wydajności laktacyjnej. Najwyższą wydajność laktacyjną uzyskała krowa w sezonie 2008/2009 na poziomie 47 083 kg mleka, osiągając to w 847 dni. Ten wskaźnik nie jest miarodajny, gdyż jak widzimy długość okresu międzywycieleniowego jest zatrważająco wysoki. Dlatego innym ciekawym wskaźnikiem stosowanym przez Holendrów jest EJR. Jest tzw. roczna sprawność ekonomiczna. Roczną wielkość produkcji białka i tłuszczu dzieli się przez długość okresu międzywycieleniowego. Rekord tego wskaźnika należy do krowy Martina po ojcu Koerier 104, który w sezonie 2009/2010 wyniósł 5478 (Tab. 4).
Zainteresowanych powyższym tematem odsyłamy do strony: www.cr-delta.nl




Dziękuję za pomoc przy redagowaniu niniejszego artykułu p. Aleksandrowi Osten-Sacken