Copyright 2019

Robert Szulc
Instytut Technologiczno-Przyrodniczy w Falentach, Oddział w Poznaniu

 

Współczesne rolnictwo, a w szczególności chów zwierząt inwentarskich wymaga od rolnika znacznej i szerokiej wiedzy oraz fachowego podejścia do wielu zagadnień związanych z produkcją zwierzęcą. Jednym z niezwykle ważnych problemów z jakimi boryka się hodowca to przygotowanie i zadawanie odpowiednio zbilansowanej paszy. W poniższym artykule przedstawione zostało zagadnienie związane z przygotowaniem i sposobem zadawania pasz TMR w oborach bydła mlecznego.

 

 

Dostarczenie bydłu odpowiednio zbilansowanej i przygotowanej oraz w odpowiedniej ilości podanej paszy, odgrywa decydującą rolę i ma wpływ na zdrowotność, wydajność mleczną oraz stanowi jeden z najistotniejszych czynników wpływających na dobrostan zwierząt. Znane są dwa podstawowe rodzaje pasz dla bydła mlecznego: objętościowe i treściwe. Najbardziej popularnymi jednak systemami żywienia bydła mlecznego jest system zwany PMR i TMR.

Wóz paszowy z pionowym ślimakiem


Na wstępie warto przypomnieć czym się wspomniane systemy charakteryzują i jakie występują między nimi różnice. Otóż system żywienia PMR (ang. Partly Mixed Ration – częściowo wymieszana porcja, dawka) opiera się przede wszystkim na dawce przygotowanej na bazie pasz objętościowych i części treściwych, ale na poziomie średniej wydajności mlecznej zwierząt. Jednak dla bydła mlecznego bezkonkurencyjną okazuje się dawno już sprawdzona technologia TMR. Natomiast system żywienia TMR (ang. Total Mixed Ration – całkowicie wymieszana porcja, dawka) – jest to jak dotychczas najkorzystniejszy rodzaj paszy przeznaczonej do skarmiania bydła, z jednoczesnym uwzględnieniem także dodatków witaminowo-mineralnych. W praktyce oznacza to, że w każdej części tak przygotowanej i podanej zwierzętom paszy znajdują się odpowiednie proporcje wszystkich niezbędnych składników odżywczych o wymaganej strukturze. Korzyści płynące z żywienia krów paszą TMR wynikają przede wszystkim z najwyższej stabilności żywienia bydła, a to z kolei stanowi podstawę w żywieniu wysokomlecznych krów, które otrzymują znaczne ilości pasz treściwych. Poza tym odpowiednio wymieszana pasza jest o wiele chętniej pobierana i zjadana przez zwierzęta, co przekłada się na podwyższenie wydajności mlecznej, a żywienie w taki sposób krów po wycieleniu wpływa korzystnie na odzyskanie przez zwierzęta równowagi energetycznej.


Przygotowywanie pasz TMR

Nie jest tajemnicą dla każdego hodowcy, że do najkorzystniejszych i najlepiej spożywanych pasz dla bydła mlecznego przygotowywanych w omawianej technologii TMR zalicza się przede wszystkim kiszonki o podwyższonej zawartości suchej masy (np. z kukurydzy, roślin motylkowatych, sianokiszonki z traw czy też prasowanych wysłodków). Prawidłowo przygotowana pasza TMR powinna zawierać w suchej masie ok. od 17 do 18% włókna surowego i przewagę (ok. 75%) pasz objętościowych. Te z kolei powinny być pocięte na długość ok. 3-4 cm. Zawartość suchej masy z kolei powinna zawierać się w granicach 40-50%. Do podstawowych zalet zalicza się przede wszystkim fakt, że tak przygotowana pasza stabilizuje warunki mikroflory w żwaczu, co korzystnie wpływa na przemiany metaboliczne. Strategiczną cechą tak przygotowanej paszy jest to, iż jest ona dokładnie wymieszana i zwierzęta zjadają ją w odpowiednich proporcjach. Tego typu technologia skarmiania zwierząt wymaga jednak odpowiedniego zaplecza technicznego do przygotowania i zadawania pasz.

Wóz paszowy z pionowym ślimakiem Wóz paszowy z pionowym ślimakiem


Pierwszym etapem jest właściwe pobranie kiszonki z silosu i przetransporotowanie jej do miejsca mieszania z innymi pobranymi składnikami.
Kolejnym etapem jest dokładne wymieszanie wszystkich składników oraz dostarczenie ich do miejsca skarmiania zwierząt (czyli zazwyczaj obory) i podanie na stół paszowy lub do żłobów w budynku inwentarskim. W zależności od tego jakich urządzeń będziemy używać, wymienione etapy pracy mogą inaczej wyglądać i mieć różny przebieg.


I w tym miejscu pojawia się kwestia rozwiązania technicznego – czyli jakie urządzenie można zastosować. Jednym z najbardziej rozpowszechnionych i spopularyzowanych sposobów jest zastosowanie tzw. wozu paszowego. W tym urządzeniu ma miejsce dokładnie ujednorodnienie wszystkich pobranych składników paszy i następnie przetransportowanie jej do miejsca skarmiania.

 


Obecnie rynek oferuje bardzo bogaty asortyment i wybór najróżniejszych rozwiązań typów oraz modeli wozów paszowych. Głównego podziału opisywanych urządzeń można dokonać na: samobieżne i przyczepiane (zagregatowane z ciągnikiem rolniczym). Jeśli mowa o wozach paszowych współpracujących z ciągnikiem rolniczym i pobierających od niego niezbędne zasilanie (poprzez wał przegubowo-teleskopowy) podziału dokonać można jeszcze na takie urządzenia, które wyposażone zostały we własne urządzenie załadowcze oraz takie wozy, które takiego elementu składowego nie posiadają, wymaga to dodatkowej współpracy z ciągnikiem posiadającym TUZ i możliwości dokonania załadunku poszczególnych składników do zbiornika wozu paszowego. Mnogość typów i modeli wozów paszowych oferowanych przez rynek uwzględnia przede wszystkim ich wielkość, wydajność, pojemność głównego zbiornika mieszającego, ilości oraz sposób usytuowania części roboczych – mieszających. Częściami mieszającymi są zazwyczaj mieszadła ślimakowe (jeden, dwa lub trzy) usytuowanie pionowo lub poziomo. Mają one za zadanie precyzyjnie ujednorodnić paszę z pobranych wcześniej składników. Ze względu na to, iż w poniższym artykule przedstawione zostaną tylko wozy samobieżne, inne wozy paszowe zostaną w opisie pominięte.

Samobieżne wozy paszowe

Wozy paszowe samobieżne – czyli takie, które posiadają własną jednostkę zasilającą (silnik spalinowy) i możliwość niezależnej pracy od ciągników rolniczych, mają tę przewagę nad przyczepianymi urządzeniami, że w szczycie nawarstwienia prac rolniczych (m.in. podczas żniw, transport) nie wymagają odrywania ciągników rolniczych od innych prac gospodarskich – a to odgrywa istotną rolę. Są to maszyny wielofunkcyjne i zaprojektowane w celu ułatwienia pracy rolnikowi, zwiększenia jego wydajności pracy, ale też dając większy komfort wykonywania całego zabiegu karmienia zwierząt.

 

Maszyny te cechuje również wysoka uniwersalność. Trzeba też wiedzieć – co już zostało wcześniej wspomniane, że samobieżne wozy paszowe są wyposażone w urządzenia pozwalające na samodzielny załadunek kiszonki z pryzmy czy silosu i nie wymagają osoby do pomocy. Frezoładowarka – bo tak fachowo określa się ten element konstrukcyjny wozu paszowego – bez problemu, płynnie, samodzielnie pobiera i ładuje różnego rodzaju komponenty paszowe (bele siana, słomy, sianokiszonki, pasze treściwe, okopowe, kiszonki z silosu itp. Kierując je najpierw do przenośnika a potem docelowo do głównego zbiornika. Charakterystyczną rzeczą różniącą samobieżne wozy paszowe od maszyn agregatowanych z ciągnikiem rolniczym jest to, że frez nagarniający kiszonkę usytuowany jest z przodu urządzenia. Jest to niezwykle istotne w kwestii ułatwienia operowania maszyną przez kierowcę i pełną kontrolę tego zabiegu. Bardzo ważną kwestią podczas pobierania porcji kiszonki jest to, aby pracujący frez pobierał pasze w sposób nie niszczący struktury zakiszonej pryzmy z pozostawieniem jej jak najgładszej i najmniej naruszonej powierzchni w odsłoniętej pryzmie. Ma to kolosalne znaczenie, gdyż zbyt duży dostęp tlenu do powierzchni kiszonki może powodować bardzo szybką utratę jakości przygotowywanej paszy.
Zaprezentowany na rysunku 1 samobieżny wóz paszowy to model SPV 14 posiadający jeden pionowo usytuowany ślimak rozdrabniająco-ujednorodniający pobraną paszę. Bardzo charakterystyczną cechą i niezwykle przydatną – patrząc od strony funkcjonalnej maszyny – jest możliwość wysypywania przygotowanej paszy zarówno na prawą jak i lewą stronę urządzenia. Jest to ułatwienie dla rolnika, który nie musi pilnować aby do obory wjeżdżać tylko z jednej ustalonej strony – z uwagi na usytuowanie stołu paszowego.
Wóz paszowy przedstawiony na rysunku 2 to Dunker SV 140. Jest to przedstawiciel serii wozów o pojemności od 15 do 21 m3 wyposażony w silnik o moc 170 KM i napędzanej osi tylnej. Wóz precyzyjnie miesza i tnie składniki paszy dzięki 42 prostym i 76 zakrzywionym nożom na frezie. Z kolei na mieszadle jest 9 noży (Model 120 i 140), 10 noży (Model 170) oraz 11 noży w modelu 200. Wysokość robocza freza nagarniającego kiszonkę sięga aż do 4,44 m (Model 120) i 5,19 m w modelu 140.


Podobną serią modeli wozów paszowych o zbliżonych gabarytach jest Terrier, posiadający w swej ofercie maszyny o pojemnościach zbiorników od 14 do 18 m3. Wozy te zapewniają wydajną pracę z dwoma pionowymi ślimakami i wysoko sprawnymi nożami. Posiadają sprawdzony system urządzeń do monitorowania i kontroli wszystkich operacji i czynności. Ze względu na mały rozmiar (szczególnie wysokość) może być również stosowany w obszarach dotychczas niedostępnych, najczęściej stanowiących ograniczenia w postaci niskich wjazdów. Część robocza nagarniającą paszę dostępna jest w wymiarze 2 m. Wóz paszowy Terrier został wyposażony w silnik wysokoprężny John Deere o mocy 140 kM, a układ kierowniczy wyposażony jest we wspomaganie oraz regulację kierownicy. Cechą charakterystyczną tych wozów jest to, że Teriery wyposażono w innowacyjny systemem polegający na automatycznym zatrzymywaniu się, przy wybieraniu kiszonki z pryzmy. Maszyna dokonuje tego w bardzo płynny i spokojny sposób bez potrzeby ciągłego nacisku na pedał hamulca. Operator może pracować w każdych warunkach nachylenia wysięgnika z frezem bez niepotrzebnych szarpnięć. Na rysunku 3. przedstawiono wizualizację widoku z kabiny kierowcy. Jej wnętrze jak widać jest dość przestronne, ciche i wygodne. Wszystko to za sprawą przedniego i tylnego zawieszenia, zapewnionej aerodynamiki i specjalnych elastycznych połączeń antywibracyjnych.
Takiej samej szerokości frezem cechuje się wóz paszowy Strautmann (Rys. 4). Pasza jest czysto i precyzyjnie odcięta i przekazana poprzez przenośnik do zbiornika, w którym pracuje. Maszyna także posiada możliwość zwiększenia swej funkcjonalności poprzez wyładunek gotowej paszy zarówno na lewą jaki prawą stronę.
Rysunek 5 rozpoczyna rozdział przeglądu wozów paszowych z poziomymi mieszadłami. I tak w pierwszej kolejności zaprezentowany został wóz paszowy Labrador. Jest to maszyna wyposażona w jedno dolne mieszadło tnąco/mieszające oraz dwa górne boczne ślimaki. Dolne mieszadło napędzane jest poprzez przekładnie planetarną natomiast górne ślimaki napędzane łańcuchami.
Frez nagarniający o szerokości 1,8 m może pracować maksymalnie na wysokości 4,5 m, a wyładunek pobranej paszy następuje poprzez gumowy wałek o szerokości 80 cm, który jest napędzany hydraulicznie. W tabeli 3 umieszczono najistotniejsze parametry techniczne tego wozu.
Kolejnym wozem wartym zainteresowania jest wóz paszowy SPH 14 wyposażony w dwa poziomo pracujące mieszadła ślimakowe napędzane hydraulicznie. Wóz ten został skonstruowany z myślą o potrzebach dużych gospodarstw rolnych, posiadających znaczne stada bydła mlecznego, wymagające przygotowywania bardzo dużych ilości paszy. Wyposażony został w frez pobierający i bardzo wydajny przenośnik. Zapewnia to szybki załadunek kiszonki. Za zaletę tej maszyny można uznać możliwość szybkiego i równomiernego podawania paszy zwierzętom zarówno z lewej jak i prawej strony maszyny. Tak jak podobne tego typu wozy, ten również został wyposażony seryjnie w system ważenia, celem precyzyjnego przygotowania pełnoporcjowych dawek. Kabina tych jakże charakterystycznych w rolnictwie maszyn, zapewnia duży komfort pracy operatorowi, a pełna amortyzacja podwozia gwarantuje niezawodną i wygodną pracę [Źródło: KUHN]. W tabeli 4 umieszczono wybrane najistotniejsze parametry techniczne wybranych modeli.
Na rysunku 6 zamieszczono kolejny zasługujący na uwagę pojazd, posiadający poziomy system mieszania. Jest to Pioneer posiadający w swej ofercie maszyny o pojemności zbiornika między 12 a 18 m3. Zbiornik wyposażony jest w dwa równolegle usytuowane na samym dnie – mieszadła ślimakowe. Bardzo przydatną funkcją jest wyposażenie w trójstopniowy system sterowania i jazdy. Kierowca ma możliwość ustawiania kół wozu (przedniej jak i tylniej osi) w trzech kombinacjach – skrętne dwa koła, skrętne cztery koła i układ tzw. „psi chód”. Tego typu rozwiązanie jest bardzo przydatne w sytuacji konieczności wykonywania manewrów w ograniczonym, ciasnym obszarze i trudnych warunkach do manewrowania maszyną. Dowodem jest promień skrętu wynoszący ok. 5,2 m.

 


Kolejny przykład to przedstawiony na rysunku 7 wóz paszowy Gulliver z opatentowanym systemem mieszania Monofeeder®. Pojedynczy ślimak z przeciwbieżnymi zwojami i wyjątkową wydajnością cięcia, zmusza komponenty paszowe do dynamicznego podwójnego przepływu (TWIN FLOW); od tyłu i przodu w kierunku środka wanny. System Twin Flow jest to innowacyjne rozwiązanie podwójnego przepływu paszy niepowodujące nadmiernego rozdrabniania i zagęszczania paszy o ściany wanny, oraz co bardzo istotne przegrzewania się produktu końcowego. Ponadto dzięki równomiernemu wymieszaniu komponentów paszy zapobiega także ich rozwarstwianiu. Bardzo charakterystyczne podwozie polegające na skrętnych dwóch osiach, co znacznie ułatwia dokonywanie manewrów podczas załadunku i rozładunku paszy w budynku inwentarskim.
Dynamicznie obserwowane zmiany mające miejsce w rodzimym rolnictwie – szczególnie w zakresie produkcji zwierzęcej, mają na celu przede wszystkim ułatwienie pracy oraz poprawę jej wydajności. Jednoczesne dążenie do intensyfikacji produkcji pociąga za sobą także konieczność zwiększania wydajności pracy z jednoczesnym zapewnieniem dobrostanu zwierząt, poprawienia ich zdrowotności i warunków chowu. Wygląda na to, że wozy paszowe na stałe weszły do naszych obór a ich ilość systematycznie będzie się zwiększać.