Copyright 2019

Krzysztof Słoniewski
Warszawa

 

Subkliniczna ketoza to zaburzenie metaboliczne, przejawiające się wzrostem zawartości tak zwanych „ciał ketonowych” we wszystkich płynach ustrojowych organizmu krowy – przede wszystkim we krwi, ale także w moczu i w mleku. Wspomniane ciała ketonowe to substancje chemiczne powstające w wątrobie krowy podczas niepełnego „spalania” tłuszczów. Są to głównie kwas beta-hydroksymasłowy (BHM), kwas acetooctowy i aceton. Diagnozowanie ketozy opiera się na określaniu zawartości BHM w surowicy krwi. Przyjmuje się, że gdy wspomniana zawartość przekracza 2,9 mmol/litr, to u zwierzęcia występują widoczne objawy choroby – mówi się wówczas o klinicznej ketozie.

 

 

Stężenie BHM w granicach 1,4-2,9 mmol/litr surowicy oznacza subkliniczną ketozę. Krowy nie wykazują wówczas widocznych objawów choroby, jednak nawet subkliniczna ketoza wywiera negatywny wpływ na ich wydajność i zdrowie. Można nawet stwierdzić, że subkliniczna postać ketozy jest z punktu widzenia właściciela krów bardziej niebezpieczna, niż postać kliniczna. Subkliniczna ketoza występuje znacznie (kilkakrotnie) częściej, niż kliniczna, a ponieważ nie daje łatwych do zauważenia objawów, wielu właścicieli krów mlecznych ponosi znaczne straty ekonomiczne, powodowane przez schorzenie, którego występowania nie są świadomi.

 


Podstawową przyczyną ketozy jest niewłaściwe żywienie krów, zwłaszcza zapasanie ich w końcowym okresie laktacji i w czasie zasuszenia, oraz niedostateczna zawartość energii w dawce w okresie wczesnej laktacji. Kliniczne przypadki ketozy powinny być zgłaszane lekarzowi weterynarii i odpowiednio leczone. Subklinicznej ketozy zwykle się nie leczy – należy jej natomiast zapobiegać! Dlatego dla właściciela krów mlecznych podstawowe znaczenie ma nie tyle diagnozowanie tego zaburzenia u poszczególnych krów, co raczej ocena zagrożenia na poziomie całego stada. W przypadku, gdy takie zagrożenie jest znaczne, hodowca może (i powinien) podjąć odpowiednie działania w celu zapobiegania subklinicznej ketozie.
Standardową metodą oceny sytuacji stada pod względem występowania subklinicznej ketozy jest badanie próbek krwi, pobranych od wystarczająco licznej (co najmniej 10-12 sztuk) grupy krów, będących w początkowym okresie laktacji, gdy zagrożenie tą chorobą jest największe. Problemy organizacyjne, związane z koniecznością pobierania, transportowania i analizy próbek krwi, oraz związane z tym koszty powodują, że opisany sposób oceny zagrożenia stada jest stosowany przez stosunkowo niewielu hodowców.
Opracowanie metod, umożliwiających łatwe i tanie oznaczanie zawartości BHM i acetonu w mleku, otworzyło możliwość obserwacji (monitorowania) występowania ketozy w oparciu o badanie próbek mleka, pobieranych od krów w trakcie próbnych dojów. Skłoniło to Polską Federację Hodowców Bydła i Producentów Mleka do wdrożenia nowej usługi w stadach objętych oceną użytkowości krów. Polega ona na wskazywaniu krów, chorujących na subkliniczną ketozę, oraz ocenie nasilenia występowania wspomnianej choroby w grupie krów, będących w początkowym okresie laktacji. Opisana niżej usługa jest świadczona hodowcom, w których stadach prowadzona jest ocena wartości użytkowej krów, bez dodatkowych opłat.


Na czym polega ocena zagrożenia stada ketozą na podstawie wyników próbnego doju?

Podstawą dla wprowadzonej usługi jest fakt, że występowanie ketozy wiąże się ze zmianami składu chemicznego mleka, produkowanego przez krowę dotkniętą tym zaburzeniem metabolicznym. W mleku takiego zwierzęcia wzrasta zawartość ciał ketonowych, zwłaszcza BHM i acetonu. Ponadto obniża się zawartość białka i laktozy, a wzrasta zawartość tłuszczu. W rezultacie rośnie w mleku stosunek tłuszczu do białka. Dzięki zakupieniu nowych urządzeń oraz oprogramowania, laboratoria PFHBiPM mogą obecnie oznaczać rutynowo BHM i aceton we wszystkich badanych próbkach mleka. W ten sposób powstały warunki do oceny występowania podklinicznej ketozy na podstawie badania próbek mleka, pobranych od krów w trakcie próbnego doju.
Metoda, używana do wskazywania krów podejrzanych o ketozę, została opracowana przez PFHBiPM we współpracy z Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie. Typowanie krów podejrzanych o subkliniczną ketozę odbywa się głównie w oparciu o zawartość BHM i acetonu w próbkach mleka z próbnego doju. W znacznie mniejszym stopniu na wynik badania wpływa stosunek tłuszczu do białka. Ponieważ ketoza występuje głównie w pierwszych tygodniach laktacji, w ramach wdrożonej usługi oceniane są tylko krowy w okresie do 60 dnia po wycieleniu.
Trzeba podkreślić, że chociaż ocena, dokonywana wspomnianą metodą, pozwala ze znacznym prawdopodobieństwem ustalić czy krowa cierpiała na subkliniczną ketozę, to jednak nie daje ona całkowitej pewności. Przedstawiana hodowcy ocena nie jest zatem diagnozą w sensie weterynaryjnym. Dlatego omawiając wyniki wspomnianej oceny, mówimy o „krowach podejrzanych o ketozę” a nie o „krowach, które miały ketozę”.
Gdzie można znaleźć informację, które krowy są podejrzane
o ketozę?

Wyniki oceny są prezentowane hodowcom zarówno w odniesieniu do poszczególnych krów, jak i całego stada. Krowy, u których skład mleka uzasadnia przypuszczenie, że miały ketozę, są zaznaczane w raporcie wynikowym RW-2 za pomocą symbolu „K!”. Pojawienie się symbolu K! jest równoważne komunikatowi: „Istnieje znaczne prawdopodobieństwo, że u danej krowy w trakcie próbnego doju występowała ketoza”. Trzeba podkreślić, że symbol ten wskazuje na znaczne prawdopodobieństwo, że oznaczona nim krowa cierpiała na to zaburzenie metaboliczne, nie daje jednak pewności. W praktyce można przyjąć, że wśród krów oznaczonych symbolem „K!” mniej więcej jedna na trzy może być oceniona błędnie. Dlatego liczba krów „podejrzanych”, jaką stwierdzono w danym stadzie w dniu próbnego doju, nie jest równa liczbie krów, które rzeczywiście miały ketozę. Będzie o tym szerzej mowa, gdy przejdziemy do oceny zagrożenia stada ketozą.


Identyfikacja stad zagrożonych subkliniczną ketozą

Główną zaletą omawianej usługi jest dostarczanie informacji o występowaniu subklinicznej ketozy. Dla hodowcy znaczenie ma przy tym, nie tyle identyfikacja poszczególnych krów z subkliniczną ketozą, co raczej stwierdzenie, czy liczba przypadków tego zaburzenia, stwierdzona w jego stadzie jest niepokojąca. Przyjmuje się, że jeśli w trakcie jednorazowego badania odpowiednio licznej grupy krów (ponad 12 zwierząt) więcej niż 10% spośród nich ma subkliniczną ketozę, to stanowi ona dla tego stada poważne zagrożenie.

 

 

 


Ponieważ zagrożenie stada ocenia się na podstawie udziału w nim krów mających ketozę, konieczne było opracowanie metody szacowania przypuszczalnej frekwencji (częstości występowania) subklinicznej ketozy w grupie krów do 60. dnia laktacji. Jak wspomniano wcześniej, metoda używana do typowania krów „podejrzanych” o ketozę nie daje stuprocentowo pewnych wyników. Zatem nie każda krowa wskazana jako K! rzeczywiście cierpiała na to zaburzenie metaboliczne. Frekwencja ketozy w stadzie jest szacowana w oparciu o ogólną liczbę krów w badanej grupie i liczbę krów wytypowanych jako „K!”. Uwzględnia się przy tym dokładność metody, która jest używana do typowania krów „podejrzanych”. Tych czytelników, którzy zainteresowani są poznaniem szczegółów wspomnianych obliczeń, odsyłamy do materiałów zamieszczonych na stronie internetowej PFHBiPM, w zakładce „Ketoza w RW”.
W wyniku odpowiednich obliczeń dla każdego stada określany jest wskaźnik, oznaczony skrótem PFSK (= Przypuszczalna Frekwencja Subklinicznej Ketozy). Wymieniony wskaźnik informuje hodowcę o wnioskach co do występowania ketozy w jego stadzie, wyciągniętych na podstawie wyników typowania krów „podejrzanych o ketozę” (K!). Poniższa tabela zawiera zestawienie wartości, jakie może przybierać PFSK oraz ich znaczenie.


Gdzie szukać informacji o zagrożeniu stada subkliniczną ketozą?

W przypadku, gdy oszacowany na podstawie wyników próbnego doju wskaźnik PFSK przekroczy 10%, w raporcie wynikowym RW-1 ukazuje się komunikat o treści – „UWAGA: stado zagrożone subkliniczną ketozą”. Podobnie, jeśli oszacowana frekwencja ketozy przekroczy 20%, stado zostanie uznane za „silnie zagrożone subkliniczną ketozą”, co także zostanie uwidocznione odpowiednim komunikatem w raporcie RW-1.
Komunikaty, o których wyżej była mowa, mają głównie na celu zwrócenie uwagi hodowcy na fakt, że w jego stadzie ketoza może stanowić poważny problem. Dokładniejsze informacje na ten temat są dostępne w nowym raporcie wynikowym (RW-11). Raport ten jest dostępny dla każdego hodowcy nieodpłatnie, ale jedynie w formie elektronicznej, za pośrednictwem programu „Hodowca online”. Na stronie internetowej Federacji można uzyskać informacje o sposobie korzystania ze wspomnianego programu. Raport RW-11 został stworzony specjalnie jako narzędzie, umożliwiające Hodowcom i współpracującym z nimi specjalistom ocenę poprawności żywienia krów, na podstawie ich wydajności i składu mleka. Tutaj skupimy się jedynie na tej części raportu RW-11, która odnosi się do kwestii zagrożenia stada subkliniczną ketozą.
Stan zagrożenia stada jest w raporcie RW-11 prezentowany w postaci widocznej poniżej tabeli. Przedstawia ona sytuację, stwierdzoną w trakcie ostatniego próbnego doju, oraz sumarycznie w trakcie ostatnich 3 próbnych dojów. Odpowiednie informacje prezentowane są zbiorczo dla wszystkich krów do 60 dnia laktacji (wiersz „razem”), a także w rozbiciu na grupy laktacyjne („pierwiastki” lub „wieloródki”). W kolumnie zatytułowanej „PFSK” podawana jest przypuszczalna frekwencja subklinicznej ketozy w ocenianej grupie krów, zakodowana we wcześniej omówiony sposób.
Uzupełnieniem wspomnianej tabeli jest wykres „Ocena zagrożenia stada subkliniczną ketozą w okresie ostatnich 12 m-cy”. Prezentuje on zarówno liczbę krów, które w danym miesiącu były w grupie ryzyka (do 60 dnia laktacji), jak liczbę krów, uznanych za podejrzane o subkliniczną ketozę (oznaczonych K!).

 




Jak wykorzystać dostarczane informacje?

Celem omawianej usługi jest przede wszystkim poinformowanie Hodowcy, czy ketoza stanowi problem w jego stadzie i jak bardzo problem ten jest nasilony. W jaki zatem sposób Hodowca może wykorzystać tę informację?
Gdy w raporcie RW-1 pojawi się komunikat o zagrożeniu stada, Hodowca powinien koniecznie przejrzeć raport RW-2 w poszukiwaniu krów ze znakiem K! i przyjrzeć się bliżej tym zwierzętom. Co mogło być przyczyną, że schorzenie wystąpiło właśnie u nich? Może powodem była nadmiernie wysoka kondycja (zapasienie) krów? A może ketoza miała w ich przypadku charakter wtórny? Była – na przykład – konsekwencją zalegania poporodowego lub innego schorzenia ograniczającego pobranie paszy? Następnie należy zajrzeć do raportu RW-11, gdzie hodowca uzyska dodatkowe informacje. Ważne jest, dla przykładu, czy wysoka frekwencja schorzenia występuje od dłuższego czasu czy pojawiła się nagle w ostatnim czasie. Wspomniany raport zawiera też bardziej szczegółowe informacje o nasileniu występowania subklinicznej ketozy (np. że przypuszczalna frekwencja choroby przekracza 30 lub 40%) oraz pozwala porównać pod tym względem pierwiastki i krowy starsze.

 


Jeśli Hodowca stwierdzi, że „jest problem”, ale przyczyny występowania schorzenia nie są dla niego oczywiste (lub nie bardzo wie, jak je usunąć), warto zwrócić się do fachowego doradcy. Najlepiej, aby był nim doradca żywieniowy, ponieważ źródłem problemów z subkliniczną ketozą prawie zawsze jest żywienie, a jedyną skuteczną terapią tej choroby jest zwykle zmiana sposobu żywienia krów i jałówek! Czasem konieczne będzie wykonanie dodatkowych testów lub badań weterynaryjnych, ale ich zakres i sposób przeprowadzenia także warto skonsultować z doradcą żywieniowym. Wybór doradcy należy oczywiście do samego Hodowcy. Powinna to być osoba, do której ma on zaufanie, dysponująca odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. PFHBiPM oferuje hodowcom usługi własnych doradców – ich dane kontaktowe znaleźć można w raporcie RW-11.
Warto też pamiętać, że komunikaty „Uwaga: stado zagrożone subkliniczną ketozą” ukazują się w raporcie RW-1 jedynie wtedy, gdy dane z ostatniego próbnego doju wskazują, że prawdopodobieństwo zagrożenia jest wysokie. Nawet w przypadku, gdy raport RW-1
nie zawiera żadnych „sygnałów alarmowych”, warto regularnie zaglądać do raportu RW-11. Jest to szczególnie istotne w przypadku stad, w których miesięcznie cieli się mniej niż 5 krów. W przypadku takich stad „alarm” ukazuje się rzadko. Po prostu, grupa krów „do 60 dni po wycieleniu” jest w nich tak mała, że utrudnia to wyciągnięcie wiarygodnych wniosków co do nasilenia występowania ketozy. Dlatego warto, aby Hodowcy zaglądali regularnie do raportu RW-11, gdzie oprócz danych z ostatniego doju są też zbiorcze dane z trzech ostatnich próbnych dojów. W małym stadzie może się bowiem okazać, że co prawda „nie ma podstaw do alarmu”, gdy rozpatruje się dane z jednego miesiąca, ale są powody do zmartwienia, gdy spojrzy się na dane z dłuższego okresu czasu.
Na koniec trzeba podkreślić, że omawiana usługa jest nie tylko nowa, ale też nowatorska. Polska jest czwartym krajem na świecie, w którym ocena występowania ketozy w oparciu o skład chemiczny mleka została wprowadzona na szerszą skalę! PFHBiPM nadal pracuje nad jej doskonaleniem. Zachęcamy Państwa do kontaktowania się z pracownikami Federacji, zarówno w celu uzyskania dodatkowych informacji i wyjaśnień, jak i przekazywania ewentualnych uwag i propozycji dotyczących omawianej usługi.