Copyright 2019

Agnieszka Wilczek-Jagiełło
Lublin

 

Okres okołoporodowy obejmuje 3 tyg. przed spodziewanym porodem i trwa do 3-4 tyg. po wycieleniu krów. Jest to bardzo ważny moment, w którym często decydują się losy krów, odnośnie ich wydajności mlecznej, statusu zdrowotnego, a także skuteczności i terminu przyszłego zacielenia. Pomimo coraz lepszej wiedzy z zakresu fizjologii i przemian metabolicznych u bydła, ciągle jeszcze zbyt wielu hodowców boryka się z problemami okresu okołoporodowego. Oprócz ewidentnej zmiany sposobu żywienia krów zasuszonych i świeżo wycielonych warto również zwrócić uwagę na oferowane w sprzedaży preparaty dla krów (suplementy diety), które mają na celu „bezpieczne” przejście przez okres okołoporodowy.

 


Co za dużo, to niezdrowo

Żywienie krów wysokowydajnych w okresie zasuszenia oraz po wycieleniu jest podstawowym wyznacznikiem ich zdrowia. Dużym utrudnieniem dla hodowców z pewnością jest fakt, że pod względem żywieniowym są to dwa diametralnie różniące się okresy. Również w trakcie zasuszania można wyodrębnić dwa okresy: zasuszanie podstawowe i przypadający na 2-3 tygodnie przed wycieleniem okres przejściowy, który jest łagodnym wejściem w następną laktację. W powszechnym przekonaniu w okresie zasuszania należy ograniczyć żywienie pod względem energetycznym i białkowym, co ma na celu zapobieganie nadmiernemu otłuszczaniu krów i wielu chorobom metabolicznym będących tego rezultatem. Jednakże już w drugim etapie zasuszania (ok. 3 tyg. przed porodem) zachodzą istotne zmiany fizjologiczne związane z przygotowaniem wymienia do produkcji mleka oraz z bardzo intensywnym rozwojem i przyrostem masy ciała płodu. W tym czasie wzrasta również energetyczne zapotrzebowanie krów o ok. 15%, a jednocześnie apetyt krów gwałtownie zmniejsza się (szacuje się, że ilość paszy pobranej przez krowy spada w tym okresie o ok. 30%). W okresie 3 tygodni przed porodem należy stopniowo wprowadzać pasze treściwe, co stymuluje rozwój brodawek żwaczowych oraz rozwój właściwej mikroflory żwacza. Ważne jest, aby w okresie przed i po ocieleniu podawać tę samą paszę treściwą – okres adaptacji flory bakteryjnej żwacza do trawienia określonej paszy trwa bowiem ok. 2-3 tyg. Niezwykle istotna w okresie zasuszania jest również optymalna podaż witamin i minerałów, a zwłaszcza wapnia (Ca) i fosforu (P). Już w końcowym okresie ciąży (rozwój kości płodu) zapotrzebowanie na Ca gwałtownie wzrasta. W okresie laktacji natomiast krowa produkująca 30 kg mleka wymaga podaży nawet 125 g Ca dziennie (dla porównania podstawowe zapotrzebowanie bytowe dla krowy wynosi 35 g). Łatwo więc jest się domyśleć, że przy tak dużych obciążeniach fizjologicznych i produkcyjnych nie trudno o niedobór Ca skutkujący zaleganiem poporodowym. Jednak nadmierna podaż wapnia w okresie zasuszania również jest szkodliwa. Uważa się, że nadmierna suplementacja wapnem w tym okresie „rozleniwia” gospodarkę hormonalną organizmu odpowiedzialną m.in. za resorpcję Ca z kości w okresie wzmożonego zapotrzebowania na ten pierwiastek oraz pośrednio prowadzi również do obniżenia aktywnej formy witaminy D3 odpowiedzialnej za wchłanianie wapna z jelita cienkiego. Ostatnio,
coraz częściej zwraca się uwagę, że zaleganie poporodowe pośrednio może być rezultatem odczynu zasadowego w organizmie krów, który jest następstwem diety obfitującej w kationy sodu (np. mieszanki treściwe, lizawki) i potasu. Szczególnie łatwo w okresie zasuszania jest przedawkować potas, który jest obecny w dużej ilości w trawach czy też lucernie (nawet ponad 3% suchej masy), zwłaszcza nawożonych gnojowicą. Celem przeciwdziałania hipokalcemii będącej rezultatem diety obfitującej w kationy wprowadzono pod koniec lat 90 XX w. dietę anionową, której celem jest spowodowanie zakwaszenia organizmu. Sole anionowe (dostępne na rynku preparaty soli nieorganicznych chloru i siarki siarczanowej) zawierają często dodatkowo wapń, co pozwala na korzystne zarówno dla krowy, jak i płodu zwiększenie zawartości tego pierwiastka w diecie. Hipokalcemii często towarzyszą niedobory innych minerałów, dlatego też wskazane jest użycie preparatów wzbogaconych o fosfor i magnez w odpowiednich proporcjach. W stadach z problemem zalegania okołoporodowego dobrze jest pamiętać o suplementacji w witaminę D3 oraz witaminę B12, które wykazują korzystne działanie na układ kostno-mięśniowy.
W okresie zasuszania nie należy również zapominać o suplementacji pozostałymi minerałami oraz witaminami. Związki biologicznie czynne będące składowymi tych preparatów oddziałują pozytywnie nie tylko na rozwijający się płód, ale niektóre z nich są szczególnie cenne również dla organizmu krowy. W tym okresie ważna jest podaż witaminy E i selenu (Se), które skutecznie zapobiegają zatrzymaniu łożyska oraz stanom zapalnym wymienia. Podobnie oddziałuje witamina A, a także C, które dodatkowo ograniczają w późniejszej laktacji ilość komórek somatycznych w mleku. Preparat mineralno-witaminowy również powinien być dostosowany do okresu fizjologicznego krów. Zazwyczaj inny preparat jest stosowany w okresie zasuszenia, a inny w okresie laktacji.


Po porodzie – drenching

W ostatnich latach coraz popularniejsze stają się wlewy dożwaczowe u bydła, czyli tzw. drenching. Najczęściej za pomocą sondy żwaczowej podaje się krowom duże ilości ciepłej (ok. 30ºC) wody lub wody z preparatami odżywczymi skomponowanymi w oparciu o glukozę, witaminy i minerały. Podawanie dużej ilości wody ze składnikami odżywczymi ma dwojakie znaczenie. Po pierwsze, w trakcie porodu krowa traci bardzo duże ilości płynów (ok. 50 litrów z wodami płodowymi), co może skutkować zaburzeniami w gospodarce elektrolitowej. Nawodnienie organizmu przyspiesza także proces filtracji w nerkach i usuwania z organizmu substancji toksycznych. Wlewy dożwaczowe pełnią również drugą ważną funkcję. Wydalenie płodu i błon płodowych powoduje, że w jamie brzusznej pozostaje dużo wolnej przestrzeni, co może skutkować chociażby przemieszczeniem trawieńca – zwłaszcza na stronę lewą. Wypełnienie więc żwacza dużą ilością wody w okresie bezpośrednio po porodzie znacznie go obciąża i wypełnia, a jednocześnie zapobiega przesunięciu się trawieńca pod żwacz na stronę lewą. Proponuje się, żeby pierwszy wlew po porodzie został wykonany w okresie 4 godzin po porodzie, a następnie ewentualnie powtórzony po 12-24 godzinach. Oczywiście, jeżeli krowa wykazuje chęć picia można podać jej wodę bezpośrednio z wiadra lub ewentualnie wykonać wlew za pomocą butelki. Jednak w przypadku wlewów wykonywanych butelką należy bardzo uważać ponieważ istnieje duże ryzyko wywołania zachłystowego zapalenia płuc.


Przygotuj krowę na pierwszą ruję po porodzie

Pierwsze 100 dni po porodzie to czas ogromnego wysiłku dla organizmu krowy. Zwłaszcza, że w Polsce w ciągu ostatnich lat przeciętna roczna produkcja mleka od jednej krowy wzrosła średnio aż o ponad 20%. Rekordzistki są w stanie wyprodukować nawet 16 tys. litrów mleka w ciągu jednej laktacji. Wysoka wydajność ma jednak swoją cenę. Wysokowydajne krowy o coraz bardziej „wyspecjalizowanej” genetyce są niestety również bardziej wrażliwe, częściej zapadają na wszelkiego rodzaju schorzenia metaboliczne, stany zapalne wymienia, macicy i kończyn. W wysokowydajnych stadach krów mlecznych coraz częściej spotykamy również problemy z rozrodem. Uznaje się nawet, że każde 5 kg wyprodukowanego przez krowę mleka powoduje równoczesne obniżenie współczynnika zapładnialności po pierwszej inseminacji o ok. 5%. Naukowcy skłaniają się także ku stwierdzeniu, że duży wpływ na obniżenie płodności u krów mlecznych miała zmiana systemu utrzymania zwierząt z pastwiskowego jedynie na alkierzowy, co ograniczyło dostęp krów do witamin i innych cennych substancji (np. beta-karoten) zawartych w roślinach na pastwiskach. Dodatkowo, duża wydajność mleczna krów silnie obciąża ich organizm, generując m.in. ujemny bilans energetyczny i białkowy, a także niedobory mineralno-witaminowe. Problemy te skłaniają do dodatkowej suplementacji krów we wczesnym okresie laktacji witaminami i aminokwasami, a także nienasyconymi kwasami tłuszczowymi. Udowodniono pozytywną rolę witaminy E w rozrodzie. Jej niedobory mogą powodować zaburzenia cyklu płciowego krów, resorpcję zarodków, poronienia. Witamina A i jej prekursor prowitamina A (beta-karoten) regulują przebieg cyklu płciowego (wpływ na syntezę hormonów płciowych) i niwelują zaburzenia owulacyjne, a także wpływają na prawidłowe funkcjonowanie ciałka żółtego. Należy przy tym zaznaczyć, że wbrew panującej opinii, beta-karoten nie może być zastąpiony witaminą A. Pozytywny wpływ na gospodarkę hormonalną krów wywiera również witamina D i B1, która dodatkowo „sprzyja” implantacji (zagnieżdżeniu) zarodka w macicy. Aminokwasy z kolei tj. lizyna, arginina, metionina i tryptofan są składnikami hormonu GnRH –gonadoliberyny, która stymuluje przysadkę do uwalniania hormonów: FSH i LH (odpowiedzialnych za dojrzewanie pęcherzyków jajnikowych i owulację). Uznanym składnikiem „prorozrodczym” jest także selen (Se). Preparaty stymulujące rozród mogą stanowić część codziennej diety, mogą być również stosowane jako tzw. bolusy dożwaczowe, z których cenne substancje odżywcze są uwalniane stopniowo. Niektóre dodatki stymulujące rozród mogą być również podawane jako tzw. flushing, a więc żywienie bodźcowe – preparaty takie podaje się np. w fazie bezpośrednio poprzedzającej inseminację.

 

Zapobiec zaburzeniom metabolicznym

Jak już zostało zaznaczone w okresie poporodowym apetyt krów ulega obniżeniu, a wymagania energetyczne wzrastają. Zastosowanie w tym okresie glikolu lub glicerolu łagodzi skutki niedoboru energii w okresie okołoporodowym i zapobiega występowaniu chociażby ketozy.
Wraz ze wzrostem skarmiania pasz treściwych w końcowym okresie zasuszania i podczas laktacji może dochodzić do tzw. zakwaszenia żwacza (obniżenie pH) – jednostki chorobowej, która prowadzi do obniżenia aktywności „pożytecznych” bakterii w żwaczu obniżając tym samym strawność składników pokarmowych, ale także opóźnia inwolucję macicy po porodzie (może to skutkować rozwojem stanów zapalnych macicy) i pogarsza zdrowotność racic. Skuteczną formą walki z nadmiernym obniżeniem pH treści żwacza jest
podawanie kwaśnego węglanu sodu (soda oczyszczona) już od początkowych dni laktacji w dawce od 200 do 350 g/sztukę.
Coraz większa specjalizacja hodowli w kierunku wysokiej wydajności mlecznej spowodowała liczne zmiany w żywieniu bydła. Hodowcy przekonują się, że pomimo poniesionych nakładów finansowych, zastosowanie dodatkowych produktów w żywieniu jest warunkiem koniecznym, aby ograniczyć występowanie chorób metabolicznych, podnieść wskaźniki rozrodu i poprawić wydajność mleczną. W ofercie jest do wyboru szereg dodatków paszowych oferowanych przez różne firmy. Dokonując wyboru musimy mieć na uwadze: dla jakiej grupy krów suplement jest przeznaczony oraz jak dużą wydajnością mleczną charakteryzują się zwierzęta na danej fermie.

Literatura u autora