Copyright 2019

Robert Szulc
Instytut Technologiczno-Przyrodniczy, Oddział w Poznaniu

 

Bydło nie jest zwierzęciem bardzo wymagającym jeżeli chodzi o warunki środowiskowe. Nie oznacza to jednak, że można lekceważyć jego potrzeby. Tylko wówczas, gdy zadbamy o dobrostan w oborze będzie ono w stanie ujawnić swój potencjał produkcyjny.

 

 

 

Wśród najistotniejszych kryteriów oceny dobrostanu bydła należy wymienić: stan zdrowia, prawidłowy wzrost i dojrzewanie, wysoką płodność i produkcyjność, wykazywanie prawidłowych form zachowania się. Należy mieć świadomość, że poprzez właściwe zapewnienie warunków środowiskowych w oborze, to hodowca kształtuje ich dobrostan, a więc ma bezpośredni wpływ na produkcję mleka w swoim gospodarstwie.
Na ogólną kondycję zwierząt wpływają zarówno czynniki fizyczne, jak i te zwane potocznie  psychicznymi (Rys. 1).

Należy także pamiętać, że najkorzystniejszym systemem utrzymania bydła jest chów wolnostanowiskowy. Adaptacja obory uwięziowej na wolnostanowiskową oczywiście wiąże się z pewnymi kosztami, ale korzyści płynące z takiego zabiegu są nieporównywalne. W uwięziowym chowie, zwierzęta bez przerwy przebywają na swoich stanowiskach, gdzie podawana jest pasza oraz gdzie przeprowadza się wszelkie zabiegi. Często także odbywa się tutaj proces pozyskiwania mleka. Chów wolnostanowiskowy charakteryzuje się możliwością swobodnego poruszania się i większą koncentracją zwierząt. Ten system pozwala także na wysoki poziom mechanizacji w procesie produkcji mleka. Krowy utrzymywane wolnostanowiskowo odznaczają się większą zdrowotnością, wydajnością mleczną oraz wysoką jakością mleka. Jedyną wadą jest większa pracochłonność przy doju zwierząt. Możliwość swobodnego  ruchu skutkuje lepszym rozwojem kośćca i mięśni. Poprawie ulegają wskaźniki reprodukcyjne. Obserwuje się równocześnie mniej problemów podczas porodów.


Kolejną bardzo ważną kwestią w produkcji mleka jest często występująca nadmierna obsada zwierząt, która może powodować u krów wzrost agresywności i wiele innych zachowań niepożądanych. Niepożądane reakcje wywołuje ograniczenie dostępu do paszy. Natomiast przy korzystnych warunkach środowiskowych panujących w oborze często można zaobserwować pozytywne społeczne zachowania – np. wylizywanie innego osobnika lub poddawanie się wylizywaniu przez inne osobniki.
Przyjazne traktowanie zwierząt, swobodne i częste kontakty powodują, że zwierzęta oswajają się a praca z nimi staje się nie tylko przyjemniejsza, ale także bardziej efektywna i bezpieczna.
Pobieranie wody i paszy to czynności, które wymagają swobodnego dostępu do stołu paszowego i poidła. Pobieranie paszy przez krowy w oborze odbywa się zazwyczaj przez 4 do 6 godzin w ciągu 6-12 odpasów. Pobieranie paszy na pastwisku trwa zazwyczaj od 5 do 9 godzin z 4-5 odpasami. Najdłuższe okresy mają miejsce o wschodzie i o zachodzie słońca. Natomiast przeżuwanie zaczyna się od 0,5 do 1 godziny po zakończeniu pobierania i trwa 5-8 godzin w 15-20 okresach. Trzeba wiedzieć, że dorosła krowa, żeby zaspokoić pragnienie potrzebuje 30-100 litrów na dobę, z czego pobiera ją ok. 2-5 razy na dobę – w przypadku wypasania na pastwisku i ok. 15-20 razy na dobę w budynku. Dla zwierząt bardzo ważne jest, aby zapewnić im stały dostęp do wody, tym bardziej, że pobieranie wody i paszy są ze sobą ściśle powiązane. Zalecaną i bezpieczną „zdrowotnie” temperaturą wody jest 15-20°C.
Rozmieszczenie poszczególnych budynków i pomieszczeń w gospodarstwie nie powinno być przypadkowe. Już istniejących obiektów nie możemy przesunąć, lecz w ramach zdrowego rozsądku można zorganizować tak pomieszczenie gospodarcze, aby stanowiło ono właściwy ciąg produkcyjny. I tak np. planując pomieszczenie na zbiornik, z którego przynajmniej co drugi dzień odbierane jest mleko, należy wyznaczyć dla niego miejsce tak, aby przyjeżdżająca cysterna mogła tylko w minimalny sposób przemieszczać się po gospodarstwie. Najlepszym rozwiązaniem jest usytuowanie drogi dojazdowej najbardziej z zewnętrznej strony całego obejścia. Przykład takiego rozwiązania pokazano na rysunku 2. Podobnie jest z lokalizacją płyty obornikowej lub zbiornika na gnojowicę. Warto zastanowić się, czy aby kierunek najczęściej wiejących wiatrów nie „nawiewa” nieprzyjemnej woni wprost na budynek dojarni lub miejsca umieszczenia zbiornika mleka. Wiąże się to nie tylko z doznaniami zapachowymi, ale także z higieną, którą należy szczególnie dokładnie przestrzegać w sektorze przechowywania mleka i na obiekcie produkcyjnym.
Najistotniejszą zaletą chowu wolnostanowiskowego jest możliwość doju krów w hali udojowej i przez to pozyskiwanie mleka w warunkach zapewniających wysoki standard higieny. W systemie uwięziowym pozyskiwanie mleka odbywa się na tym samym stanowisku co pobieranie paszy, spanie, oddawanie kału i ścielenie stanowiska. To wszystko wpływa na jakość powietrza oborowego, które zasysane w trakcie pracy dojarki do kolektora aparatu udojowego, może wstępnie skazić pozyskiwane mleko. Ponadto trudniej upilnować krowy w oborze uwięziowej, aby po zakończonym doju nie kładły się na legowisko, stwarzając realne zagrożenie wniknięcia bakterii ze ściółki do niezamkniętego jeszcze kanału strzykowego. Wychodzące z hali udojowej zwierzęta powinny być skierowane do stołu paszowego – na korytarz spacerowy, uniemożliwiając im tym samym szybki powrót na legowisko. Przeprowadzanie doju dojarkami rurociągowymi lub bańkowymi z uwagi na konstrukcję, długość instalacji oraz znaczną wysokość ich usytuowania, wymaga stosowania podciśnienia rzędu 50 kPa, a to w porównaniu z niższym podciśnieniem (ok. 42 kPa) w rurociągu mlecznym dojarni, może niekorzystnie wpływać na zwiększenie podrażnień wymion, a w konsekwencji większą ilość komórek somatycznych w mleku.
Inne parametry mikroklimatu wpływające na dobrostan bydła, z których może nie każdy zdaje sobie sprawę, to poziom hałasu. Hałas przekraczający 70 dB i wibracje przekraczające 0,3 m/s2 mają negatywny wpływ na wydajność mleczną, samopoczucie i zdrowotność wymion krów mlecznych. Potwierdzają to wyniki uzyskane w gospodarstwie, w którym hałas powodowany przez instalację systemu próżniowego zmniejszono z 79 do 60 dB a wibrację z 0,45 do 0,15 m/s2. Mleczność krów poprawiła się z 7400 do 8100 kg (o 10%), zmniejszyła się liczba komórek w mleku – udział krów z liczbą komórek w mleku poniżej 150 000 zwiększył się z 40% do 82%. Krowy chętniej oddawały mleko, przez co zmniejszyła się pracochłonność czynności rutynowych.


W tabeli 1 przedstawiono wartości naistotniejszych parametrów mikroklimatycznych dla bydła mlecznego.
Zapewnienie krowom dobrostanu może odbywać się poprzez zamontowanie specjalnych urządzeń – automatycznych szczotek. Bydło szybko uczy się korzystać z takiego dobrodziejstwa i chętnie nadstawia się do czochrania. Pielęgnacja skóry jest równie ważna jak dojenie czy zadawanie paszy. Jest to przecież największy narząd pokrywający i osłaniający całe ciało zwierzęcia, spełniając jeszcze przy okazji wiele innych funkcji.  Do najważniejszych pełnionych przez nią funkcji zaliczyć należy przede wszystkim izolację od środowiska zewnętrznego (czynników fizycznych, chemicznych i biologicznych), ponadto odgrywa rolę w termoregulacji oraz przy odbiorze bodźców ze środowiska zewnętrznego (dotyk, ból, ciepło, zimno). Poza tym w wyniku działania promieni słonecznych ma miejsce w skórze synteza prowitaminy D3 oraz  dokonuje się regulacja płynów ustrojowych i elektrolitów. Warto też wiedzieć, iż skóra spełnia funkcję melanogenezy czyli ochrony organizmu przed mutagennym promieniowaniem ultrafioletowym. W związku z koniecznością zaspokojenia potrzeby czochrania (co w naturalnym środowisku odbywało się poprzez ocieranie o drzewa) w oborach wolnostanowiskowych montuje się różne szczotki, szczoty i czochradła, które poprawiają komfort zwierząt i w dodatku w naturalny sposób regulują przemieszczanie się krów w oborze. Zastosowanie szczotek ma znaczący wpływ na poprawę przede wszystkim zdrowia i wygody krów oraz dobrego ogólnego samopoczucia. A lepsze samopoczucie krów ujawnia się też większym spożyciem paszy i wzrostem wydajności mlecznej.


Z opinii wielu hodowców bydła wynika, że bydło chętnie korzysta ze szczotek, dzięki temu zwierzęta są czystsze, ale też i spokojniejsze, gdyż jak wiemy drapanie skóry prowadzi do poprawienia cyrkulacji krwi i przez to jej kondycji. Krowy, jak zaobserwowano, przestają się ocierać o wystające elementy wyposażenia pomieszczenia inwentarskiego, co prowadziło często do uszkodzeń skóry.