Copyright 2019

Jerzy Barszczewski

Instytut Technologiczno-Przyrodniczy w Falentach

Zakład Użytków Zielonych

 

Rośliny motylkowate (bobowate) stanowią duży potencjał produkcyjny pasz o wysokiej zawartości białka i składników mineralnych (wapnia, fosforu, potasu, magnezu) oraz witamin, wykorzystywane są w gospodarce na trwałych użytkach zielonych oraz przemiennych.

Odpowiednimi gatunkami do mieszanek na przemienne użytki zielone są trawy mało konkurencyjne dla roślin motylkowatych. Dla koniczyny łąkowej są to: kostrzewa łąkowa, tymotka łąkowa i życica trwała. Do uprawy z lucerną przydatne są także: kupkówka pospolita, stokłosa obiedkowata, rajgras wyniosły, festulolium oraz tymotka (mniej agresywna od festulolium lub kupkówki, nie wypiera roślin motylkowatych z łanu mieszanek). Odpowiednie dla koniczyny białej są: życica trwała, kostrzewa łąkowa, kupkówka pospolita, w mieszankach dwugatunkowych i wielogatunkowych. Do mieszanek w użytkowaniu pastwiskowym oprócz koniczyny białej przydatne są również odmiany lucerny siewnej odpornej na udeptywanie. Tetraploidalne odmiany koniczyny łąkowej są na ogół bardziej trwałe i dlatego są bardziej przydatne do mieszanek dwugatunkowych z trawami niż odmiany diploidalne. W przypadku lucerny dobór odmiany w warunkach użytkowania kośnego nie ma większego znaczenia. Jednak do uprawy są wskazane krajowe odmiany lucerny mieszańcowej, ponieważ w warunkach polskich są trwalsze niż zagraniczne. Na przemiennych (krótkotrwałych) użytkach zielonych najwyższą efektywność nawożenia azotem uzyskuje się stosując dawki na poziomie 90-120 kg N·ha-¹.

                Mieszanki traw z motylkowatymi wysiewane na gruntach ornych pozwalają uzupełniać bilans pasz w gospodarstwie, ułatwiając organizację żywienia letniego oraz zimowego poprawiając strawność i smakowitość mieszanek. Jednak w większości gospodarstw trwałe użytki zielone są głównym zapleczem pasz objętościowych.

                Trwałe użytki zielone (TUZ) stanowią w większości gospodarstw podstawowe zaplecze paszowe dla przeżuwaczy a rosnące na nich trawy i motylkowate są niewątpliwie najlepszym oraz najtańszym źródłem pasz objętościowych, które przetwarzane są na mięso i mleko lub inne produkty pochodzenia zwierzęcego.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Kazimierz Grabowski

Katedra Łąkarstwa i Urządzania Terenów Zieleni

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Łąki i pastwiska stanowią swoistą kategorię użytków rolnych, wymagają więc określonego traktowania. Użytki te, a zwłaszcza ich formy naturalne, zalegają zwykle w obniżeniach terenowych, które cechują odrębności siedliskowe, szczególnie w zakresie warunków glebowych, termiki oraz stosunków wodnych.

Region północno-wschodniej Polski charakteryzuje się dużym udziałem łąk i pastwisk, znacznie przewyższającym średnią krajową i dlatego gospodarka łąkowo-pastwiskowa w tym regionie powinna odgrywać kluczową rolę w rozwoju rolnictwa, z nastawieniem na chów bydła mlecznego i mięsnego (Grzegorczyk, 1998). Potencjał produkcyjny trwałych użytków zielonych regionu nie jest w pełni wykorzystany.

                Szacuje się, że ok. 70% terenów, dawniej zmeliorowanych i zagospodarowanych, kwalifikuje się do renowacji.

                Obserwuje się coraz częściej postępujący proces florystycznej degradacji. Polega on przede wszystkim na ustępowaniu z runi gatunków wartościowych, rozluźnieniu darni, opanowaniu zbiorowiska przez trawy małowartościowe i uciążliwe chwasty. W konsekwencji doprowadza on do spadku plonowania zarówno pod względem ilościowym, jak i jakościowym. Przyczyn opisanego zjawiska należy upatrywać w sferze czynników przyrodniczo-pratotechnicznych i ekonomicznych.

                Według Baryły i Kulika (2006) przyczyną degradacji zbiorowisk trawiastych są zarówno niekorzystne warunki siedliskowe, jak i błędy popełnione w pratotechnice. Degradacja użytków zielonych jest następstwem zmian czynników warunkujących wzrost i rozwój roślinności. Należą do nich:

             Czynniki edaficzne (degradacja siedliska glebowego):

–             wyjałowienie ze składników pokarmowych,

–             wzrost zakwaszenia,

–             podtopienie, zabagnienie, długotrwały zalew, szczególnie w okresie wegetacji,

–             przesuszenie w wyniku nadmiernego obniżenia poziomu wód gruntowych, zwłaszcza w glebach organicznych (torfowo-murszowych).

             Czynniki klimatyczne:

–             niskie sumy opadów i niekorzystny ich rozkład w okresie wegetacji,

–             wysokie temperatury powietrza i silne przesychanie wierzchnicy glebowej słabo zadarnionych powierzchni,

–             przymrozki wczesnowiosenne i późnojesienne.

             Czynniki antropogeniczne:

–             wadliwa regulacja stosunków wodnych,

–             brak konserwacji urządzeń melioracyjnych,

–             brak lub niskie nawożenie niedostosowane do aktualnej zasobności gleby w składniki pokarmowe i potrzeb roślinności,

–             opóźniony zbiór,

–             zaniechanie użytkowania,

–             zbyt niskie koszenie,

–             pozostawienie skoszonej runi lub niedojadów na pastwisku.

                Wydatne pogorszenie zwartości runi oraz zubożenie jej składu, wymaga oczywiście stosownej interwencji pratotechnicznej, na co zgodnie zwraca się uwagę w szeregu pracach łąkarskich.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Stefan Grzegorczyk

Katedra Łąkarstwa i Urządzania Terenów Zieleni

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Produkcja pasz na użytkach zielonych winna uwzględniać najważniejsze cele rolnictwa zrównoważonego, a więc dostarczenie farmerom odpowiednich środków utrzymania zapewniających im godny standard życia w społeczności wiejskiej. Wymaga ono stosowania metod produkcji nie zagrażających zdrowiu ludzi i zwierząt oraz nie zagrażających środowisku i różnorodności biologicznej.

 

Europejskim centrum innowacji i prekursorskich rozwiązań w nowoczesnym zarządzaniu gospodarstwem po raz kolejny staną się Międzynarodowe Targi Rolnicze POLAGRA-PREMIERY, które nie bez powodu odbywają się w styczniu. Termin jest idealny, by zaprezentować nowatorskie pomysły na 2016 rok. Stolica Wielkopolski stanie się mekką technologicznych nowinek prezentowanych przed rozpoczęciem prac polowych.

Jeroen Krijnen

Product Maneger – Bydło, Nuscience

Dawid Kołacz

Sales Manager Nuscience Poland

 

W przeciętnym gospodarstwie produkującym mleko, koszty wymiany materiału genetycznego stanowią ok. 17% ogólnych kosztów produkcji mleka. Jest to zatem jeden z najważniejszych wydatków zaraz po paszy. Takich wyliczeń dokonał Wydział Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu w Utrechcie. Przeciętny koszt wyhodowania jałówki wyliczono na 1540 EUR. Ten niewątpliwie wysoki koszt odchowu jałówek skłania do zwrócenia większej uwagi na ogólne warunki utrzymania młodego bydła.

Odchów cieliczek, a w dalszej kolejności jałówek do czasu aż osiągną one dojrzałość rozrodczą to bardzo ważny moment życia zwierzęta, od którego zależy późniejsza produkcyjność. Można to uzyskać dwoma sposobami:

             Po pierwsze, dobrze rozwinięte jałówki produkują więcej mleka. Badania wykazały, że w ciągu pierwszych ośmiu tygodni wyższy współczynnik wzrostu cieląt ma pozytywny wpływ na potencjał produkcyjny tkanki wymienia.

             Po wtóre, dobrze rozwinięte jałówki zwiększają swoje szanse pozostania w gospodarstwie przez dłuższy czas. Prowadzi to do zmniejszenia współczynnika wymiany stada. Uzyskuje się przez to niższe koszty i zwiększa możliwości użytkowania zwierząt posiadających największy potencjał genetyczny.

Znaczenie siary

Nowo urodzone cielę nie ma żadnej własnej ochrony przed patogenami. Cała ochrona w ciągu pierwszych 2-3 tygodni zapewniana jest przez siarę, która powinna zawierać co najmniej 50 g/l immunoglobulin (lgs). Po ocieleniu, stężenie lgs w mleku maleje szybko z powodu rozcieńczenia mlekiem nie zawierającym żadnych immunoglobulin. Z tego powodu krowa musi być wydojona przed upływem dwóch godzin od ocielenia.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

 

dr Bogumiła Nestorowicz, tel. 600 837 695, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Maciej Gołębiewski, tel. 600 039 618, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Marek Tyrajski, tel. 668 835 209, e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

 

Na rynku spotykamy wiele nawozów wapniowych o różnym składzie i właściwościach. Sprzedający prześcigają się w ofertach, a rolnikom coraz trudniej przebrnąć przez gąszcz informacji. Nie od dziś wiadomo, że różnice między nawozami wapniowymi mogą być znaczące, a efekty widoczne często dopiero za kilka lub kilkanaście lat, o ile w ogóle się pokażą.

Karol Kotowski

Kępno

 

Porażenie paszy mikroflorą grzybiczą, jak i mikotoksynami jest istotną przyczyną strat w produkcji zwierzęcej. Skutki skarmiania pasz zanieczyszczonych mikotoksynami, czyli toksycznymi metabolitami tworzonymi przez liczne gatunki grzybów, zwanych potocznie grzybami nitkowatymi bądź pleśniami, są szczególnie wyraźne u zwierząt monogastrycznych. Z doniesień wielu autorów wynika, że obecnie znanych jest ok. 400 związków chemicznych o różnej budowie, produkowanych przez pleśnie i powodujących występowanie zmian ogólnych bądź miejscowych.

Związki te (mikotoksyny) wykazują powinowactwo do konkretnych narządów, w których powodują określone zmiany patologiczne. Należą do nich głównie aflatoksyny, trichoteceny, zearalenon, fumonizyny i ochratoksyny. Objawy u zwierząt są różne i nie zależą tylko od samych mikotoksyn. Duży wpływ na reakcję zwierząt mają uwarunkowania genetyczne, czynniki środowiskowe, żywienie, a także stan ogólny. Dodatkowymi czynnikami usposabiającymi mogą być stany subklinicznie chorób powodujących immunosupresję. Skarmianie paszy, do produkcji której wykorzystano spleśniałe zboże lub paszę porażoną pleśniami w okresie przechowywania, prowadzić może do zachorowań oraz zahamowania rozwoju i wzrostu zwierząt.

                Z danych źródłowych wynika (Dorszewski, 2015), że zarówno pleśnie, jak i mikotoksyny występują w skażonym materiale w postaci punktowej, co sprawia trudności w prawidłowym pobraniu próbek pasz do analizy. Może się zdarzyć, że pobrany materiał nie zawiera pleśni, co nie oznacza wcale, że surowiec jest wolny od mikotoksyn.

                Zatrucia występujące po przedostaniu się do organizmu toksycznych substancji, wytwarzanych przez wiele gatunków grzybów, określa się mianem mikotoksykoz. Mikotoksykoza jest niezakaźną chorobą zwierząt, wynikającą z karmienia ich paszami zanieczyszczonymi grzybami toksynotwórczymi. Dodać należy, że pleśnie nie rozwijają się w organizmie zwierząt, a namnażają się w paszach.

                Obecnie uważa się, że powszechnie występujące grzyby, jak i tworzone przez nie mikotoksyny powodują zniszczenie lub pogorszenie jakości ok. 20% masy ziarna zbóż, poważne straty w hodowli i chowie zwierząt, jak również zagrożenie zdrowia i życia ludzkiego (Goliński, 1987, Hult i in. 1982). Jak wynika z piśmiennictwa (Bubień i in. 1968) w Polsce badania nad zanieczyszczeniem płodów rolnych mikotoksynami rozpoczęły się stosunkowo wcześnie i dotyczyły skażenia stosowanej do produkcji mieszanek paszowych śruty arachidowej, pochodzącej ze zbiorów 1966 r. Najczęściej wykrywaną mikotoksyną była aflatoksyna B1 obecna w 808 próbach na 3195 badanych, co dawało ok. 25% prób pasz i komponentów paszowych. Zdecydowaną większość prób, w których wykryto ten metabolit stanowiły importowane śruty arachidowe i bawełniane.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Maciej Adamski, Marta Kaliciak

Wrocław

 

Okres okołoporodowy jest szczególnie ważnym czasem w życiu krowy mlecznej. Decyduje on o przebiegu porodu i laktacji, jak również wpływa na rozwój płodu oraz płodność krowy. Szczególnie ważne jest, aby utrzymać prawidłową kondycję zwierzęcia w okresie okołoporodowym. Regularne przeprowadzanie oceny kondycji pozwala na kontrolowanie prawidłowości stosowanego systemu żywienia oraz uniknięcie kosztownych w skutkach problemów z płodnością czy ogólnym stanem zdrowia zwierzęcia. Stan zaopatrzenia energetycznego krowy uważa się powszechnie za najważniejszy czynnik żywieniowy wpływający na płodność.

Katarzyna Sobocińska

Uniwersytet Przyrodniczy we Wrocławiu

Dawid Sobociński

Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt

 

W ostatnich kilkudziesięciu latach krowy traktowane były jak fabryki mleka. W selekcji stawiano głównie na wysoką wydajność. Zapomniano przy tym o innych ważnych cechach, wpływających nie tylko na zdrowie krowy, ale i opłacalność produkcji. W efekcie hodowcy zmagają się coraz częściej z przeróżnymi problemami np. w rozrodzie. Dzieje się tak dlatego, że moment zapłodnienia przypada w szczycie laktacji, co prowadzi do dysfunkcji układu rozrodczego i blokowania hormonów produkowanych przez podwzgórze. To z kolei pociąga za sobą koszty usług weterynaryjnych, inseminacyjnych, a i tak zazwyczaj kończy się brakowaniem krów.