Copyright 2019

Agnieszka Wilczek-Jagiełło

Lublin

 

Siara to wydzielina gruczołu mlekowego pozyskiwana w trakcie pierwszego udoju po porodzie. W swoim składzie, ale również wyglądzie różni się od mleka pełnego. Siara jest nieco gęstsza od mleka o zabarwieniu nieznacznie żółtawo-pomarańczowym. W siarze znajdziemy dwukrotnie więcej składników tzw. suchej masy.

Zawartość białka jest w siarze

5-krotnie wyższa aniżeli w mleku pozyskiwanym w pełni laktacji. Poza tym, siara to bogactwo witamin i związków mineralnych (nawet dwukrotnie więcej niż w mleku pełnym) oraz hormonów, czynników wzrostu, czy też substancji czynnych o charakterze przeczyszczającym – co ma zbawienny wpływ na przemianę materii i pracę jelit (m.in. przyspiesza wydalenie smółki) u młodych organizmów. Co jednak ważne, siara cechuje się mniejszą zawartością laktozy (cukru mlecznego) – dzięki temu możliwe jest ograniczenie procesu fermentacji i występowania biegunek. Mleko o nieco zmienionym składzie oraz cechach organoleptycznych jest wydalane do około 5-7 dni po porodzie. Jednak już podczas drugiego udoju zawartość immunoglobulin spada o 40% w porównaniu do siary. Z tego względu mleko to określamy mianem mleka przejściowego pomiędzy siarą, a mlekiem klasyfikowanym jako ekstra. Ze względu na zmienione właściwości, mleko przejściowe nie ma zastosowania w przetwórstwie i w praktyce służy skarmianiu przez cielęta.

 

Emilia Kot

 

W systemie administracyjnym kwotę mleczną określano jako górny pułap produkcji mleka przeznaczonego do zbycia w roku referencyjnym tj. w okresie od 1 kwietnia do 31 marca po cenach gwarantowanych we wszystkich krajach Unii Europejskiej. Założeniem tego programu była ochrona producentów przed nadpodażą surowca na rynku krajowym i unijnym. Natomiast każdy litr mleka, który był wyprodukowany ponad ustanowioną kwotę mleczną skutkował nałożeniem kary. Jednakże od kwietnia 2015 roku system kwotowy został zniesiony.

Początek deregulacji dotyczący systemu interwencyjnego w sektorze produkcji mleka rozpoczął się na rynku unijnym w 2003 roku. Skutkowało to zredukowaniem wsparcia rynkowego poprzez mniejsze ceny interwencyjne produktów mleczarskich dla zakładów zajmujących się przetwórstwem mleka. Nadchodzące zmiany były zapowiedzią pogłębiającej się deregulacji, która była motywowana potrzebą silnego powiązania sektora gospodarki unijnej ze światową i dążenia do jeszcze większej konkurencyjności nie tylko na rynkach europejskich, ale już na międzykontynentalnych. Likwidacja kwot produkcji mleka przyczyniła się do likwidacji ograniczeń w produkcji mleka surowego, a wprowadzona nowa równowaga rynkowa kształtuje się w miejscu, w którym jest bardzo dobrze zbilansowany popyt i podaż. Jednakże w pierwszym okresie po zniesieniu kwot równowaga jest bardzo zachwiana i dla niektórych gospodarstw likwidacja kwot przyniosła wnioski, że aktualnie produkcja jest nieopłacalna.

Wolf System to międzynarodowy koncern z 50-letnią tradycją. Jest obecny w 23 krajach Europy i zatrudnia ponad 3500 oddanych pracowników, którzy każdego dnia przyczyniają się do rozwoju firmy w obszarze budownictwa betonowego, stalowego i drewnianego.

Idealne rozwiązania dla rolnictwa i przemysłu

Zbiorniki żelbetowe

Firma Wolf System to wiodący producent monolitycznych zbiorników i silosów żelbetowych w Europie. W ostatnim roku wybudowała ponad 6000 takich obiektów. Firma bazuje na opatentowanym systemie szalunków, który gwarantuje idealnie okrągłe formy zbiorników. Szalunki wewnętrzne i zewnętrzne są tak skonstruowane, by mogły być montowane bez kotew ściennych, rur dystansowych czy śrub. Dzięki temu zbiorniki są maksymalnie szczelne oraz ekonomiczne i szybkie w budowie. Inną zaletą szalunków Wolf System jest elastyczność i wytrzymałość poszczególnych detali. Cylindryczne zbiorniki Wolf System konstruowane są zarówno na potrzeby rolnictwa – nadają się na gnojowicę, zboże, kukurydzę, jak i dla przemysłu – stosowane są w oczyszczalni ścieków, jako zbiorniki na wodę ppoż., na wióry, trociny i inne sypkie materiały oraz do otrzymywania energii z biomasy. Wolf System oferuje zbiorniki i silosy różnych typów – otwarte i ze stropem, na materiały płynne, sypkie oraz na biomasę i biogaz. Zbiorniki mogą mieć średnicę od 2,5 do 50 metrów oraz wysokość w przedziale od 2 do 50 metrów. Dodajmy, że zbiorniki w Systemie Wolf budowane są w Polsce od wczesnych lat 90. ubiegłego stulecia i sprawdziły się w niejednym gospodarstwie rolnym. Ich konstrukcje oparte są na normach DIN 1045 (porównywalnych do PN-B 03264). Ponadto, rozwiązania Wolf System są sprawdzone w różnych warunkach gruntowo-wodnych, spełniają wymagania formalno-prawne oraz wszelkie oczekiwania inwestorów w Polsce i całej Europie. Specjalne oprogramowanie umożliwia działom statyki szybkie i precyzyjne przygotowanie obliczeń wytrzymałościowych dla poszczególnych obiektów. Specjaliści Wolf System zgodnie z wymaganiami budowlanymi optymalizują konstrukcje. Każdy materiał stosowany przy budowie zbiorników posiada atest, dopuszczenie ITB lub deklaracje zgodności, na podstawie których po wykonaniu prac wystawiane jest świadectwojakości. Chociaż na wbudowany beton firma otrzymuje od dostawcy deklarację zgodności, to dodatkowo powołuje niezależne laboratorium do wykonania próbekna budowie wg PN-EN 206-1 dla dokładniejszej weryfikacji jakości dostarczonej mieszanki betonowej.

Iwona Radkowska

Instytut Zootechniki – PIB, Dział Technologii, Ekologii i Ekonomiki Produkcji Zwierzęcej

Adam Radkowski

Instytut Produkcji Roślinnej/Zakład Łąkarstwa, Uniwersytet Rolniczy w Krakowie

 

Głównym problemem jaki najczęściej występuje w produkcji roślinnej szczególnie intensywnej, jest przeciwdziałanie niekorzystnym czynnikom środowiska, które sprawiają, że potencjał roślin uprawnych nie jest w pełni wykorzystany pomimo zastosowania wszystkich zalecanych metod agrotechnicznych. Dlatego też w nowoczesnej uprawie roślin obok podstawowego nawożenia mineralnego oraz aplikowania fungicydów i herbicydów coraz częściej stosuje się także szereg preparatów określanych jako regulatory rozwoju roślin lub biostymulatory.

Biostymulatory to stosunkowo nowa grupa produktów, która wykorzystywana jest do uzyskania możliwie jak najwyższego plonowania roślin, zwłaszcza w niekorzystnych dla ich rozwoju warunkach. Działanie ich polega na stymulowaniu procesów fizjologicznych roślin, lepszym wzroście wegetatywnym i generatywnym, a przez to większym plonowaniu i lepszą jakością roślin. Preparaty te częściowo niwelują niekorzystne oddziaływanie warunków środowiskowych, zwiększają odporność roślin na czynniki stresowe, ułatwiają regenerację, przyspieszają przebieg procesów życiowych, biorą bezpośredni lub pośredni udział w procesie fotosyntezy, pobieraniu i transporcie wody oraz składników pokarmowych. Biostymulatory mogą wpływać także na lepsze kiełkowanie nasion oraz stymulują aktywność biologiczną roślin. W zależności od oczekiwanych efektów stosuje się je w różnych fazach rozwoju roślin, np. w okresie intensywnego wzrostu, kwitnienia, zawiązywania nasion lub w okresie niekorzystnych warunków klimatycznych. Zastosowanie stymulatorów w okresie suszy, przymrozków lub mrozu powoduje podwyższenie naturalnej tolerancji roślin na dany czynnik stresowy. Biostymulatory pobudzają procesy u roślin zarówno na poziomie komórkowym, tkankowym, w poszczególnych organach, poprzez zmiany metaboliczne, aż po zmiany na poziomie molekularnym.

                Biostymulatory to substancje biologicznie czynne, najczęściej pochodzenia organicznego, wytwarzane z naturalnych ekstraktów roślinnych lub mikroorganizmów (bakterie, grzyby). Najczęściej są to hormony, enzymy, mikroelementy, białka lub aminokwasy oraz inne aktywne związki. Stosowane są one w małych dawkach, które pozwalają na uaktywnienie procesów przemiany materii. Ze względu na sposób działania oraz stosowaną formę są one nie tylko bezpieczne dla środowiska naturalnego, ale pozwalają na znaczne ograniczenie ilości substancji chemicznych stosowanych w uprawie i ochronie roślin. Preparaty dostępne na rynku różnią się mechanizmami działania, przeznaczeniem technologicznym i pochodzeniem.

Marzenna Olszewska

Katedra Łąkarstwa i Urządzania Terenów Zieleni

Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie

 

Prawidłowa gospodarka pastwiskowa wymaga stosowania zabiegów pielęgnacyjnych, których celem jest stworzenie korzystnych warunków dla wzrostu i rozwoju wartościowych gatunków traw i roślin bobowatych (motylkowatych) w runi oraz zapobieganie zachwaszczeniu. Skład runi pastwiskowej ulega nieustannym zmianom wynikającym z warunków siedliskowych, sposobu i intensywności użytkowania oraz poziomu pratotechniki, dlatego dla zachowania wartościowych gatunków roślin decydujących o jakości pokarmowej i plonowaniu pastwisk, konieczna jest ich pielęgnacja w całym okresie wegetacyjnym. Najwięcej zabiegów pielęgnacyjnych na pastwiskach wykonuje się wiosną. Obejmują one przede wszystkim konserwację urządzeń wodno-melioracyjnych, włókowanie, wałowanie, bronowanie oraz zwalczanie chwastów.

Na pastwiskach bardzo ważne jest utrzymanie odpowiedniego uwilgotnienia gleby.

Spasanie pastwisk nadmiernie uwilgotnionych położonych na glebach mineralnych powoduje silne ugniatanie warstwy darniowej, co prowadzi do utraty struktury i przewiewności gleby, natomiast na glebach organicznych powoduje dziurawienie darni, uszkodzenie roślinności oraz powstawanie nierówności na skutek zmniejszenia nośności gleby i zapadania się zwierząt. Brak tlenu w glebie powoduje szybki rozwój roślinności małowartościowej, w takich warunkach silnie rozrastają się przede wszystkim sity, turzyce oraz skrzypy. Nadmierne uwilgotnienie gleby powoduje rozwój pasożytów zwierzęcych związanych ze środowiskiem mokrym (choroba motylicza), stwarza to bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia zwierząt. Dlatego wiosną bardzo istotne jest sprawdzenie stanu urządzeń wodno-melioracyjnych, które powinny być sprawne w czasie ewentualnych wiosennych roztopów i zalewów. Zaniedbania w tym zakresie uniemożliwiają szybkie i równomierne odprowadzenie wody oraz powodują opóźnienie wypasu. Prace konserwacyjne sprowadzają się głównie do wykaszania roślinności rowów, usuwania gałęzi oraz namułów z dna rowów, a także umacniania skarp. Konserwację urządzeń, pod warunkiem uiszczenia przez rolnika opłaty, wykonują Rejonowe Związki Spółek Wodnych.

Kazimierz Grabowski

Katedra Łąkarstwa i Urządzania Terenów Zieleni UWM w Olsztynie

 

Trwałe użytki zielone są przedmiotem szczególnego zainteresowania przyrodników i rolników. Oprócz walorów ekologiczno-przyrodniczych i produkcyjno-rolniczych jako obszary cenne ekologicznie; są bezwzględnymi paszowiskami i dostarczają paszy dla zwierząt gospodarskich.

Użytki zielone w naszym kraju charakteryzują się dużym zróżnicowaniem przestrzennym utworów glebowych, siedlisk i zbiorowisk roślinnych. Zlokalizowane są w pradolinach i dolinach rzecznych, kotlinach, obniżeniach śródpolnych oraz kompleksach torfowych. W wyniku zaniedbań systemów melioracyjnych, ograniczenia użytkowania lub jego braku, zaniechania nawożenia i pielęgnacji oraz występowania nietypowych warunków meteorologicznych (susza, obfite opady) na łąkach i pastwiskach zachodzi ustępowanie gospodarczo wartościowych traw, rozluźnienie darni, zachwaszczenie i obniżenie plonowania. Szacuje się, że w kraju ok. 50% trwałych użytków zielonych wymaga renowacji, w tym zdegradowanych w dużym stopniu (ok. 30%) kwalifikuje się do zagospodarowania tzw. metodą pełnej uprawy. Są to tereny porośnięte uciążliwymi chwastami, niskoprodukcyjne i dostarczające pasz miernej wartości. Podaje się, że na przestrzeni ostatnich lat ok. 20% trwałych użytków zielonych było w ogóle nie wykorzystanych rolniczo tj. nie wykaszanych lub wykaszanych, lecz nie zbierano pokosów.

                Zagospodarowanie łąk i pastwisk metodą pełnej uprawy stosuje się wówczas, gdy inne sposoby odnawiania (nawożenie i racjonalne użytkowanie oraz podsiew) nie rokują poprawy wydajności.

                W praktyce potrzeba stosowania metody pełnego obsiewu zachodzi najczęściej:

Ewa Stamirowska-Krzaczek

Instytut Nauk Rolniczych, Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa w Chełmie

Paweł Krzaczek

Katedra Energetyki i Środków Transportu, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie

 

Najważniejszym celem wykorzystywania użytków zielonych jest produkcja paszy o optymalnej wartości pokarmowej i najwyższych walorach smakowych (Kozłowski i Goliński, 2004). O wartości pokarmowej, czy żywieniowej pasz z użytków zielonych decyduje – oprócz zawartości masy organicznej oraz strawności i smakowitości – także zawartość składników mineralnych, zapewniających funkcje fizjologiczne organizmów zwierzęcych. Ma to szczególne znaczenie w przypadku pasz z użytków zielonych, które są podstawową, a niekiedy jedyną paszą spożywaną latem przez przeżuwacze, zwłaszcza w warunkach ekologicznego chowu tych zwierząt (Jankowska-Huflejt i in., 2009).

W ostatnich kilkunastu latach w obrębie trwałych użytków zielonych w Polsce nastąpiły niekorzystne zmiany. Średni plon siana z łąk po 2005 r. wyniósł 4,29 t/ha, a zielonki z pastwisk 15,6 t/ha. Taki stan wynika przede wszystkim z małego pogłowia zwierząt przeżuwających (brak zapotrzebowania na pasze), a także niskiego poziomu nawożenia (szczególnie azotem) oraz z zaniedbań eksploatacyjnych i zniszczeń urządzeń melioracyjnych. Spowodowały one niekontrolowane odprowadzanie wody zwłaszcza w sąsiedztwie podstawowych cieków, a nadmierne uwilgotnienie w pobliżu niekonserwowanych rowów melioracyjnych. Następuje wycofanie z produkcji części trwałych użytków zielonych, a zwłaszcza położonych w niekorzystnych i trudnych warunkach siedliskowych. Ogólnie szacuje się, że do 15% użytków zielonych jest w ogóle nie wykorzystywane gospodarczo, tj. niewykaszanych lub wykaszanych, lecz niezbieranych (Jankowska-Huflejt, 2007).

                Skład botaniczny użytków zielonych uzależniony jest od konkretnych warunków klimatycznych, glebowych, wilgotnościowych, a także działalności człowieka. Zmiany wymienionych czynników prowadzą z jednej strony do ustąpienia, czy też zanikania wartościowych gatunków traw, z drugiej zaś strony pojawiania się gatunków bezwartościowych pod względem przydatności paszowej (Grzyb i Prończuk, 1995).

Krystyna Jakubowska, Marcin Różewicz, Dorota Szablicka

Instytut Bioinżynierii i Hodowli Zwierząt, UPH Siedlce

 

Klimat i średnie opady zarówno w trakcie roku jak i w poszczególnych miesiącach okresu wegetacyjnego wpływają znacząco na plon zielonej masy z upraw polowych oraz trwałych użytków zielonych. Widoczna w ostatnich latach obniżona wartość opadów oraz występowanie wysokich temperatur w okresie letnim sprawiają, że mimo odpowiedniej agrotechniki i nawożenia, plon zielonej masy obniża się. Jednym z warunków otrzymywania dopłat do obszarów użytkowanych rolniczo jest wprowadzenie również obowiązku tzw. zazielenienia, czyli wprowadzenie do upraw polowych roślin rekomendowanych. Możliwość uzyskania dodatkowej dopłaty do uprawy oraz wartościowej paszy białkowej spełnić może lucerna. Ponieważ jest to roślina wieloletnia, a plantacje utrzymuje się do trzech sezonów, jest to bardzo dobra roślina uprawna, szczególnie w gospodarstwach wyspecjalizowanych w hodowli bydła mlecznego oraz mięsnego.

Pochodzenie i morfologia lucerny a jej użytkowanie

Lucerna (Medicago L.) w stanie naturalnym rośnie w południowo-zachodniej Azji, terenach które przynależą dziś do Iraku i Iranu, inne jej formy występują również w Centralnej Azji i Syberii. Dziś znanych jest ponad 100 gatunków lucerny, jednakże jako rośliny uprawne wykorzystuje się cztery: lucerna siewna (Medicago sativa L.), lucerna mieszańcowa (Medicago x varia T. Martyn), lucerna sierpowata (Medicago falcata L.) i lucerna chmielowa (Medicago lupulina L.). Ze względu na uzyskiwany plon oraz trwałość największe znaczenie gospodarcze mają: lucerna siewna i lucerna mieszańcowa.

Anna Brzozowska, Jolanta Oprządek

Instytut Genetyki i Hodowli Zwierząt PAN w Jastrzębcu

 

Właściwe i stabilne funkcjonowanie żwacza jest uzależnione od kluczowego czynnika, którym jest wartość pH płynu, ponieważ wpływa ono na liczebność populacji mikroorganizmów, a także na funkcje fizjologiczne tego narządu, takie jak perystaltyka i wchłanianie. pH płynu żwacza zmienia się znacząco w ciągu doby, a odchylenia rzędu 0,5-1,0 jednostki są uznawane za powszechne.

W szczególności jest ono uzależnione od ilości fermentujących węglowodanów dostających się do żwacza w trakcie posiłku. Łatwo fermentująca skrobia zwiększa dostępność wolnej glukozy i stymuluje wzrost większości bakterii żwaczowych, które produkując lotne kwasy tłuszczowe – octowy, propionowy i masłowy, przyczyniają się do obniżenia pH. Podczas rozkładu skrobi pewne bakterie produkują także kwas mlekowy, który jest ponad dziesięciokrotnie silniejszy niż LKT. Nadmierna produkcja tego kwasu pociąga za sobą gwałtowny spadek pH, dlatego jego akumulacja musi być ograniczana przez bakterie rozkładające kwas mlekowy oraz pierwotniaki. Zwiększenie dostępności wolnej glukozy stymuluje wzrost bakterii żwaczowych, które konkurują o dostępne substraty, aby dalej się rozwijać. Konkurencja ta reguluje wzrost bakterii Streptococcus bovis i Lactobacillus dzięki czemu równowaga między produkcją i rozkładem tego metabolitu jest zachowana.

                Przeżuwanie stymuluje wydzielanie śliny, co prowadzi do zwiększonego napływu substancji buforujących do żwacza. Zapobiega to gwałtownym spadkom pH i przyczynia się do poprawy zdrowotności żwacza. Wzrost produkcji śliny nie jest jednak uzależniony od obniżającego się pH żwacza, ale prawie całkowicie zależy od ilości włókna fizycznie efektywnego w dawce. Pojęcie włókna fizycznie efektywnego zostało wprowadzone, aby uwzględnić fizyczne właściwości włókna neutralno-detergentowego (ang. NDF – neutral detergent fibre), którego długie cząstki (powyżej 1 cm) zachęcają krowy do przeżuwania i wydzielania śliny, przez co zapobiegają spadkowi pH płynu żwacza. Odpowiednia zawartość włókna fizycznie efektywnego w diecie jest kluczowa dla zdrowia przeżuwaczy i może być zwiększona poprzez zwiększenie zawartości włókna neutralno-detergentowego w dawce (przez wprowadzenie do dawki większej ilości pasz włóknistych) lub przez zwiększenie długości cięcia komponentów dawki. Dodatek pasz objętościowych jest korzystniejszy, gdyż jednocześnie zmniejsza się zawartość skrobi w dawce, przez co tempo fermentacji jest wolniejsze. Jednakże pasze, które są najbardziej skuteczne w wydłużaniu czasu przeżuwania (tj. siano i słoma) charakteryzują się niską zawartością składników pokarmowych, przez co są niepożądane w dawce wysokowydajnych krów mlecznych. Intensywne systemy produkcji starają się ograniczyć zawartość pasz objętościowych w dawce do minimum na korzyść pasz treściwych, które łatwo fermentują i zakwaszają żwacz. Pasze treściwe są pobierane przez krowy szybciej i przeżuwane krócej niż pasze objętościowe (tabela 1). W tym przypadku wydzielanie śliny jest ograniczone, mniejsza jest ilość buforów napływających ze śliny do żwacza, co prowadzi do spadku pH i wystąpienia kwasicy żwacza.