Copyright 2019

Karol Kotowski

Kępno

 

 

Straty spowodowane schorzeniami przychówka i ich padnięciami stanowią ciągle aktualny i ważny problem gospodarczy, wszędzie tam, gdzie prowadzony jest intensywny chów bydła. Z danych źródłowych (Juszczak i wsp., 1978, Litwińczuk i Borkowska, 1984, Stec i Mochol, 2003) wynika, że w skali światowej w odchowie cieląt straty szacowane są na 12-15% pogłowia. Wielkości te w różnych krajach kształtują się odmiennie. Średnia dla krajów europejskich wynosi 10-12%. Straty cieląt w czasie odchowu do 6 miesięcy ocenia się we Francji na 5-12%, w Danii na 7-10%, a w Holandii na poziomie około 1%.

                Z piśmiennictwa wynika, że najwięcej kłopotów ze zdrowiem cieląt oraz przyczynę ich śmiertelności stanowią zaburzenia układu pokarmowego objawiające się biegunką. Szacuje się, że biegunka może dotyczyć od 10% do 35% populacji cieląt ssących i jest odpowiedzialna za ponad 50% padnięć. Wielu autorów uważa, że biegunki o ostrym przebiegu mogą być przyczyną około 70% padnięć cieląt do 3 tygodnia życia. Przyczyn jest bardzo dużo, zarówno natury zakaźnej, jak i środowiskowej, z żywieniem na pierwszym miejscu. Istnieje szereg powiązanych ze sobą i splatających się wzajemnie negatywnych bodźców, które wywierają wpływ na zdrowotność cieląt. Problem zaczyna się już od kojarzenia zwierząt, poprzez okres cielności, porodu aż do odstawienia od matki. Bardzo ważnym jest dobór osobników do kojarzenia. Do dalszej hodowli powinno się wybierać osobniki cechujące się nienagannym stanem zdrowia, wrodzoną odpornością na negatywne bodźce środowiska. Jest to jeden ze sposobów postępowania profilaktycznego, nieodzowny do spełnienia postulatu selekcji w kierunku zdrowotności, będącej podstawą produkcyjności zwierząt. Z danych źródłowych (Dejneka i Twardoń, 2008, Nogalski, 2014) wynika, że duży wpływ na przeżywalność cieląt wywiera sam przebieg porodu. Skomplikowane, ciężkie porody są uważane za jeden z najważniejszych czynników strat noworodków. Przyjmuje się, że ok. 20% upadków cieląt w pierwszej dobie po wycieleniu ma związek ze skomplikowanym przebiegiem porodu, szczególnie gdy pomocy położniczej udzielają przypadkowi „akuszerzy”. Uważa się (Nogalski, 2014), że śmiertelność okołoporodowa nie powinna przekraczać 5%. Ten sam autor powołuje się na badania szwedzkie i podaje, że w ostatnich latach liczba martwych urodzeń przy pierwszym wycieleniu w populacji hf istotnie wzrosła, z 4% do 10% w efekcie importu nasienia buhajów holsztyńsko-fryzyjskich (hf) z USA. Z informacji Stefańskiej i Stefańskiego (2014) wynika, że w Wielkiej Brytanii z powodu chorób układu pokarmowego i układu oddechowego śmiertelność cieląt podczas pierwszych 6 miesięcy życia wynosi około 6%, co przynosi straty w wysokości ok. 60 milionów funtów (ok. 320 milionów złotych). W Polsce, według Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka (PFHB i PM) udział martwych urodzeń w populacji bydła objętej oceną użytkowości mlecznej wynosi około 5,6%. Natomiast dane Nogalskiego (2014) zebrane w kilku fermach bydła hf w Polsce północno-wschodniej wykazały śmiertelność okołoporodową ogółem na poziomie 6,7%, a wśród cielących się jałowic 8,1%.

                Z piśmiennictwa wynika, że jeżeli chcemy skutecznie zapobiegać chorobom cieląt, należy profilaktyką objąć okres przed urodzeniem się cielęcia, zwracając szczególną uwagę na żywienie, utrzymanie i pielęgnację cielnej krowy. Żywienie krów w końcowym okresie cielności odgrywa zasadniczą rolę dla zdrowia noworodków. Z informacji publikowanych przez specjalistów ds. żywienia zwierząt (Barowicz, 2009, Jamroz i wsp., 2001, Preś i wsp., 1999, Zachwieja, 1991) wynika, że kondycja i zdrowotność cielęcia po urodzeniu są bezpośrednio związane z racjonalnym żywieniem krów w okresie zasuszenia. Uważa się, że niedożywienie w końcowym okresie cielności, może oddziaływać na ilość produkowanej siary, prowadzić do spadku jej wartości. Jedną z najbardziej podstawowych przyczyn chorób i padnięć cieląt jest jednostronne i niewystarczające żywienie krów w ostatniej tercji cielności, na którą przypada najintensywniejszy rozwój płodu. Wiadomym jest, że zdrowa krowa dobrze przygotowana do wycielenia, nieotłuszczona może wydać na świat potomstwo żywe, dające się utrzymać przy życiu i odchować. Optymalne żywienie w okresie zasuszenia ma niewątpliwy związek z produkcją wysokowartościowej siary. Dodać należy, że w okresie okołoporodowym sprawność układu odpornościowego krowy jest obniżona. Następstwem immunosupresji może być zwiększona wrażliwość na wnikające patogeny i tym samym zwiększona podatność na choroby. Żywienie krów w okresie zasuszenia powinno być oszczędne pod względem energetycznym, białkowym i mineralnym. Taki system ma przeciwdziałać zatuczeniu się krowy oraz zapobiegać występowaniu chorób metabolicznych po wycieleniu.

                Wiadomo, że tylko krowa dobrze przygotowana do porodu produkuje siarę o wymaganej koncentracji immunoglobulin zasobnych w witaminy i sole mineralne niezbędne dla noworodka. W zakresie zapotrzebowania na wapń (Ca) i fosfor (P) przez krowy zasuszone ustalono, że dawka Ca nie może przekraczać 50 gramów, a stosunek Ca:P winien być zbliżony do około 1,5:1. Wiadomo, że wapń podawany przez dłuższy czas przed wycieleniem wpływa korzystnie na skład chemiczny siary i mleka, na poziom składników mineralnych oraz immunoglobulin.

                Badania wielu autorów dowiodły, że jednym z elementów profilaktyki schorzeń cieląt jest podawanie krowom w ostatnich miesiącach cielności witamin AD3E. Ustalono, że cielęta od krów żywionych paszą bogatą w karoten zapadają na biegunkę rzadko i chorują lżej. Już w okresie życia płodowego niedobór witaminy A powoduje zwyrodnienie tkanki nabłonkowej płodu, co ułatwia przenikanie drobnoustrojów przez błonę śluzową układu pokarmowego do tkanek. Badano wpływ takiego postępowania na stan zdrowotny przychówka, laktację i płodność. Witaminy podawano trzykrotnie; na 4 tygodnie przed porodem, 1 i 2 miesiące po wycieleniu. Upadki cieląt w grupie kontrolnej, bez dodatku witamin, wynosiły 12,3%, w grupie otrzymującej iniekcje olejowe witamin – 10,1%, a w grupie której podawano witaminy w wodnych roztworach tylko 9,5%. Ponadto, cielęta pochodzące od krów „witaminizowanych” miały wyższą masę ciała w dniu urodzenia średnio o 1,3 kg od cieląt grupy krów kontrolnych. Miały także lepsze inne wskaźniki: większą liczbę czerwonych krwinek, większą ilość hemoglobiny. Dodać należy, że doświadczeń praktycznych w terenie dotyczących celowości stosowania witamin w okresie cielności krów przeprowadzono wiele i wszystkie potwierdziły celowość stosowania witamin. Można powiedzieć, że prawidłowe zabezpieczenie poziomu witamin u krów cielnych jest ważnym elementem ogólnej profilaktyki schorzeń cieląt w pierwszych tygodniach ich życia. Uważa się, że przy niedoborze witaminy A u cieląt powstaje hipogammaglobulinemia prowadząca do zakażenia pałeczką okrężnicy (Escherichia coli). Wyniki badań nad etiologią chorób młodych cieląt w sposób dość znaczący zmieniły dotychczasowe poglądy.

                Obecnie, punktem odniesienia w rozpatrywaniu przyczyn czynności układu pokarmowego u noworodków a także zaburzeń przemiany materii stało się zagadnienie hipoglobulinemii, tj. obniżenia ilości przeciwciał. W większości przypadków właśnie hipoglobulinemia noworodków stwarza predyspozycje do intensywnego rozwoju szczepów bakterii warunkowo chorobotwórczych z rodziny Enterobacteriaceae, bytujących w środowisku. Doprowadza to do zaburzeń jelitowych nowo narodzonych zwierząt. Publikowane dane (Dziąba, 1990, Sobiech, 2007) wskazują, że etiologię biegunek należy wiązać z osłabieniem odporności biernej oraz niedoborem witaminy A. Z badań Sobiecha (2007) oraz Wernickiego (1988) wynika, że spośród przyczyn zakaźnych biegunka cieląt najczęściej powodowana jest przez enterotoksyczną Escherichia coli, która wywołuje biegunkę u cieląt do 5 dnia życia. Badania wykazały (Wernicki, 1988, Rzedzicki, 1988), że dominującym czynnikiem etiologicznym biegunek są enteropatyczne szczepy pałeczki okrężnicy posiadające adhezyjny K99+. Antygeny K99+ warunkują przyleganie bakterii do enterocytów nabłonka jelit cienkich, dzięki czemu silnie się one rozmnażają i nie mogą być przesuwane przez ruchy perystaltyczne jelit. Autorzy podają, że w infekcjach mieszanych najczęściej diagnozowane były rotawirusy i Cryptosporidium sp. Brak czynnika zakaźnego stwierdzono u 27,6% cieląt dotkniętych biegunką. Rotawirus, jako pojedynczy czynnik etiologiczny biegunki, wykazano w materiale pochodzącym od 15,52% chorych cieląt. W wielu przypadkach były to zwierzęta w okresie pierwszych 48 godzin po urodzeniu. Jak podaje Sobiech (2007), rotawirusy i koronawirusy stanowią dość często przyczynę biegunki u cieląt, a mogą być również izolowane od cieląt zdrowych, co świadczy o ich szerokim rozpowszechnieniu w środowisku. W przypadku zakażenia tymi wirusami, biegunka występuje najczęściej między 5 a 10 dniem życia (nie później niż 3 tydzień), objawia się nagle obfitą i wodnistą biegunką. Wirusy te niszczą enterocyty, kosmki jelitowe ulegają skróceniu, błona śluzowa zmniejsza swoją powierzchnię chłonną, co skutkuje zaburzeniami wchłaniania. W czasie trwania choroby dochodzi również do zaburzeń wydzielania enzymów, głównie laktozy, co skutkuje zakłóceniem w rozkładzie dwucukrów, biegunką oraz głodem energetycznym organizmu. Przy braku powikłań następuje wyzdrowienie w okresie 2-3 dni.

                Zakażenie wywołane przez pałeczkę okrężnicy objawia się biegunką o różnym nasileniu i przebiegu klinicznym i nazywane jest kolibakteriozą. Kolibakterioza u cieląt może przebiegać w postać posocznicy lub jako zapalenie żołądka i jelit cienkich. Postać posocznicy przebiega bardzo szybko, bez wyraźnych objawów klinicznych i zwykle w ciągu 24 godzin następuje zejście śmiertelne. W postaci o przebiegu zapalenia żołądka i jelit, głównym objawem jest biegunka, spadek masy ciała. Oddawany kał jest konsystencji rzadkiej, barwy białej („biała biegunka”), noworodki stają się osowiałe, mają nieznacznie podwyższoną ciepłotę ciała, bądź jest ona w normie.

                W przypadku biegunki na tle Escherichia coli ich enterotoksyny uszkadzają enterocyty i stymulują wydzielanie przez komórki nabłonkowe jonów chloru i potasu oraz hamują absorpcję jonów sodu z jelit. Wykazano także, że sam drobnoustrój nie jest odpowiedzialny za wystąpienie biegunki, ale dochodzi do niej, gdy występuje niedobór witaminy A. Niedobór tej witaminy ujawnia się w postaci zmian wstecznych w nabłonku, co staje się często przyczyną zakażeń. Jak wspomniano wcześniej zmiany w nabłonku jelit mogą powstać już w okresie życia płodowego, gdzie są określane jako parakeratoza, co upośledza resorpcję siary i w konsekwencji powoduje liczne padnięcia cieląt.

                Wykazano, że krowa mleczna produkuje i przekazuje do wymienia przed wycieleniem około 500 gramów immunoglobulin (Ig), w około 90% należących do podklasy IgG1. Obniżony poziom IgG nie zapewnia skutecznej ochrony błon śluzowych. Śmiertelność lub ryzyko zachorowań cieląt z niedoborem IgG jest wyższa i wynosi około 30%, podczas gdy u cieląt zdrowych z prawidłowym poziomem IgG stanowi około 5%. Gdy poziom przeciwciał w siarze jest prawidłowy nie występuje gwałtowne upośledzenie odporności, a schorzenia tego okresu życia cieląt (biegunki) nie występują w takim nasileniu, jak ma to miejsce u cieląt z niedostatkiem immunoglobulin.

                Wcześniejsze publikacje (Mazurczak i Wachnik, 1978) dowodzą, że nowo narodzone cielęta często narażone są na niedobór miedzi i magnezu. U cieląt pochodzących od krów otrzymujących zbyt mało miedzi, poza niską masą ciała w dniu urodzenia, obserwuje się także objawy ze strony układu nerwowego (porażenia, niedowłady) i pokarmowego (biegunki). W badaniach nad zależnością między niedoborem miedzi w paszy krów a stanem zdrowotnym cieląt, stwierdzono, że cielęta rodziły się z niedowagą, były złej kondycji i już w pierwszych dniach po urodzeniu występowała biegunka nie dająca się leczyć dostępnymi środkami. W celach profilaktycznych, cielnym krowom podawano mieszankę mineralną wzbogaconą siarczanem miedzi. Wyniki potwierdziły skuteczność postępowania. U cieląt pochodzących od krów, które żywiono paszą uzupełnioną miedzią nie stwierdzono żadnych zaburzeń chorobowych.

                Z publikacji wielu autorów (Blicharski i Stefaniak, 2008, Sobiech, 2007, Żebracki, 1984) wynika, że niezwykle istotne znaczenie dla odporności nowo narodzonych cieląt ma siara. Uważa się, że cielę powinno wypić w pierwszych godzinach życia objętość siary zawierającą co najmniej 150-200 gramów immunoglobulin. Biorąc pod uwagę objętość pierwszej siary, która zwykle wynosi od 4 do 8 litrów, można spodziewać się różnic w stężeniu Ig. W praktyce, w wielu przypadkach daje się zauważyć, że u wielu krów już przed porodem z wymienia wypływa siara, co powoduje utratę części zgromadzonych Ig. Z tych oraz innych powodów, stężenie Ig w siarze może być znacznie niższe od oczekiwanego. Z badań Zachwiej (1991) wynika, że wydajność siary krów pierwiastek i wieloródek w pierwszym dniu po wycieleniu różni się i wynosi odpowiednio 6,71 i 8,61, przy gęstości 1,053 i 1,056. Zaś zawartość suchej masy w siarze z pierwszego doju po wycieleniu była wyższa u krów wieloródek i wynosiła 25,71%, a u krów pierwiastek 24,88%, co wskazuje, iż krowy te łącznie produkowały więcej składników siary.

                Podanie siary o niskiej zawartości Ig może być przyczyną niedostatecznego zabezpieczenia cielęcia. Siara ma szczególne znaczenie dla noworodka bowiem zapewnia odporność bierną, zawiera obfitą ilość białek i tłuszczów posiadających wysoką wartość odżywczą oraz witaminy, sole mineralne, a także niezbędne czynniki wzrostu. Praktycznie przyjmuje się, że im siara jest gęstsza, tym zawiera więcej immunoglobulin. Zasadnym jest, aby przed podaniem pierwszej siary skontrolować ją organoleptycznie, a także określić stężenie Ig przy pomocy kolostrometru. Szybkie podanie siary ma na celu jak najwcześniejsze zabezpieczenie bezbronnego cielęcia przed infekcją. Wiadomym jest, że zawartość przeciwciał w siarze szybko maleje, jak również szybko maleje przepuszczalność nabłonka jelitowego dla immunoglobulin. Dlatego uważa się, że nowo narodzone cielę powinno wypić około 2 litrów siary, nie później niż w ciągu 2 godzin po urodzeniu, a następne 2 litry w ciągu najbliższych 6 godzin. W kolejnych dniach należy poić do 3 razy i zwiększyć jej ilość do 9 litrów dziennie.

                Siara czy mleko, podane najlepiej przez smoczki, powinny posiadać temperaturę ciała około 38°C. Każde cielę powinno mieć osobne wiadro ze smoczkiem, umieszczone z boku kojca na wysokości około 60 cm od podłoża, co zmusza noworodka do picia z uniesioną głową. Ten sposób pojenia sprawia, że cielę ma pozycję jak w przypadku ssania matki, co powoduje tworzenie się tzw. rynienki przełykowej, która zapobiega przedostawaniu się siary/mleka do przedżołądków. Zalegający w układzie pokarmowym pokarm stanowi doskonale podłoże do rozwoju flory bakteryjnej i staje się przyczyną biegunki. Możliwe wczesne pojenie siarą, oprócz dostarczenia ciał odpornościowych, zwiększa potrzebną kwasowość trawieńca i utrzymuje równowagę wodno-elektrolitową organizmu. Z przeprowadzonych badań wynika, że dodatek soli magnezowych do pierwszej porcji siary zmienia wyraźnie, korzystnie poziom tego pierwiastka w surowicy krwi cieląt. Postępowanie takie szczególnie zalecane jest w zimie i na wiosnę, kiedy poziom magnezu w siarze jest bardzo niski. Obniżona wartość magnezu tworzy określoną predyspozycję do upośledzenia odporności. Badania wykazały, że prawidłowy poziom magnezu warunkuje przyswajanie immunoglobulin z jelit noworodka i poprawia stopień fagocytozy. Ponadto magnez stanowi budulec dla kości, chrząstek i zębów. Jest także częścią składową różnorodnych enzymów, płynów ustrojowych i mięśni. Podkreślić należy, że magnez musi być dostarczany zwierzęciu w codziennym pożywieniu, gdyż organizm nie może magazynować większych jego ilości. Z danych źródłowych (Radomiński, 1978) wynika, że co najmniej 20-40% cieląt cierpi na niedobór immunologiczny wywołany niedostatkiem zabezpieczenia matczynego, co predysponuje do zachorowania, głównie w pierwszych dniach ich życia.

                Kolejnym czynnikiem profilaktyki w odchowie cieląt jest ich pielęgnacja. Zapewnienie cielętom odpowiednich pomieszczeń ma ogromne znaczenie. Uważa się, że nowo narodzone cielęta w okresie żywienia siarą powinny przebywać w pomieszczeniach, w których panowałaby temperatura +20°C, wilgotność względna nie wyższa niż 80% (optimum 60%), a ruch powietrza nie większy niż 1 m/s. Często niekorzystne warunki pomieszczenia prowadzą do rozwoju chorób cieląt.

                Szczególnie ryzykownym przedsięwzięciem, z punktu widzenia zdrowotności, jest wiązanie nowo narodzonego cielęcia w kącie obory. Powstawaniu infekcji sprzyja także wprowadzanie cieląt do nieoczyszczonych kojców lub do wspólnych pomieszczeń. Wspólne kojce stwarzają większą możliwość zakażeń oraz okazję do wzajemnego ssania się cieląt, przez co uszkadzają sobie młode zawiązki gruczołu mlekowego.

                Dla cieląt w pierwszych dniach życia wymagane są oddzielne kojce, które przed każdym wstawieniem cielęcia powinny być starannie oczyszczone, wydezynfekowane oraz wysłane świeżą i czystą ściółką. Przy braku słomy zaleca się wyścielić kojec wiórami, które też swym wyglądem nie powinny budzić zastrzeżeń higienicznych. Z nowszych doniesień (Bogucki, 2009) wynika, że obecnie coraz częściej zalecanym w praktyce sposobem zapobiegania chorobom cieląt jest tzw. zimny wychów. Polega on na tym, że cielęta zaraz po urodzeniu są przenoszone do budek (domków) znajdujących się na zewnątrz obory. Budki mogą być wykonane z drewna lub tworzyw sztucznych typu igloo. Łączenie cieląt w większych kojcach zbiorowych po kilka/kilkanaście zwierząt, może mieć miejsce po ukończeniu około 14 dni życia. Zapewnia to bezpośredni kontakt zwierząt i swobodę ruchu. Powierzchnia na 1 cielę w kojcach zbiorowych powinna wynosić 2-2,5 m², a długość żłobu około 40 cm. Ważnym jest zapewnienie zwierzętom swobodnego dostępu do wody pitnej. Z badań Kaby i wsp. (2006) wynika, że u cieląt odstawionych od matek zaraz po urodzeniu i utrzymywanych w cielętniku w indywidualnych kojcach do czasu zakończenia karmienia siarą, zachorowalność wynosiła 11,4%. Natomiast w gospodarstwie, gdzie cielęta utrzymywane były w pojedynczych kojcach zlokalizowanych w końcu obory, zachorowalność cieląt z objawami biegunki przekraczała 60%. Wskazuje to, że wpływy niekorzystnego mikroklimatu (nadmierna wilgotność względna, stężenie szkodliwych gazów, okresowe przeciągi) odegrały ujemną rolę w odchowie cieląt.

                Jednym z ważniejszych zabiegów zwiększających odporność nowo narodzonych cieląt jest immunizacja ich matek. Szczepienia należy przeprowadzać dwukrotnie, tj. na 2-3 tygodnie przed porodem. Najlepiej wykonywać szczepionką sporządzoną z drobnoustrojów wyizolowanych od chorych cieląt, specyficzną dla szczepów danej obory. Jeżeli nie ma możliwości przygotowania takiej szczepionki (autoszczepionki), to należy stosować szczepionki sporządzone centralnie. Ich skuteczność nie zawsze jest w pełni zadowalająca, co wynika z różnicy pomiędzy antygenami obecnymi w szczepionce i obecnymi w środowisku bytowania zwierząt. Dla wzmocnienia odporności noworodków można stosować swoiste surowice odpornościowe z preparatami witaminowo-mineralnymi. Reasumując, można powiedzieć, że schorzenia biegunkowe cieląt posiadają etiologię wieloczynnikową. Jednak najskuteczniejsze efekty zapobiegania można uzyskać poprzez odpowiednie żywienie, utrzymanie i pielęgnację krów cielnych, higienę przebiegu porodów zwłaszcza wymagających interwencji, a także właściwe postępowanie z nowo narodzonymi cielętami (dobrostan). ■