Kursy walut

Kursy NBP z 23-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.35933.4271
EUR4.28554.3721
CHF3.56853.6405
JPY4.20704.2920
Kosmetyki samochodowe
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Norweska Rasa Czerwona Czy ma przyszłość w Polsce? PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Katarzyna Markowska   

Norweska Rasa Czerwona




27 listopada 2009 roku w warszawskim hotelu Raddison miało miejsce seminarium GENO firmowane przez Ambasadę Królestwa Norwegii. Dotyczyło ono programu hodowlanego bydła w Norwegii oraz rasy NRF Czerwonej Norweskiej. Na konferencję zaproszono hodowców i producentów mleka, przedstawicieli Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka, przedstawicieli Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przedstawicieli firmy GENO w Polsce oraz świat nauki.


Sektor rolny w Norwegii
Głównym założeniem Norwegów jest, aby dochody uzyskiwane przez rolników w ich kraju były takie same jak z przemysłu. Norwegia jest krajem o równomiernym zaludnieniu.


Praktycznie w każdym regionie istnieje możliwość prowadzenia gospodarstwa. Jest przyjęte, że stowarzyszenia rolników negocjują ceny płodów rolnych z rządem norweskim. Obecnie cena skupu mleka wynosi 2,2 zł/litr. Negocjacje mają jednak dwie strony medalu – jeżeli ceny będą za wysokie mogą narazić na szwank wizerunek rolników. Za wysokość cen tak naprawdę odpowiedzialne są spółdzielnie mleczarskie. W Norwegii istnieje kilka silnych spółdzielni rolników – gdzie każda z nich zrzesza określony profil producenów (TINE – mleko, GILDE – mięso, PRIOR – drób).
Norwegia ze względu na klimat i ukształtowanie terenu nie posiada zbyt wielu ziem pod uprawę. Brakuje tutaj zboża, natomiast jest sporo użytków zielonych, które służą jako pastwiska lub przeznaczone są pod zasiew traw na kiszonkę.




Nowoczesne rozwiązania w inseminacji
Geno szczególną uwagę przykłada do rozwoju nowoczesnych technologii. W porozumieniu z rolnikami, członkami spółdzielni określono, iż 10% rocznego dochodu firmy będzie przeznaczone na rozwój i badania naukowe. Według firmy kluczem do sukcesu jest połączenie doskonałej genetyki, wysokich kwalifikacji oraz inwestowanie w badania.


Cryogenetyka jest jedną z bardziej rozwiniętych gałęzi w firmie Geno. Jednym z sukcesów jest opracowanie metody zamrażania nasienia ryb łososiowych. Jak więc widać technologie opracowane pod potrzeby sektora mlecznego są z powodzeniem wykorzystywane w innych dziedzinach. Przykładem może być opracowywana przez firmę Geno metoda unieruchamiania nasienia w specjalnej galaretce żelu. Powoduje to zwiększenie żywotności plemników, uzyskuje się wówczas dłuższy czas przebywania plemników w narządach rozrodczych samicy. Plemniki nie poruszają się, ale żyją. Żel rozpuszcza się stopniowo i plemniki uwalniane są przez długi okres czasu. Ta metoda pozwala na inseminację samic (krów) na jeden dzień wcześniej, niż przy normalnej inseminacji. Istnieją realne szanse na to, że czas w którym plemniki mogą zapłodnić komórkę jajową wydłuży się, przy zastosowaniu tej metody do 3 dni, co powinno bardzo mocno zwiększyć skuteczność zabiegu inseminacji. Firma obecnie pracuje nad takim rozwiązaniem.
Kolejną ważną dziedziną, w której prowadzone są prace jest opracownie innowacyjnej metody seksowania nasienia, która polegać ma na selekcji plemników w nasieniu w zależności od posiadanego chromosomu płci X lub Y. Technika ta będzie zupełnie inną od tych, które są obecnie stosowane przez pozostałe firmy inseminacyjne.


Jednym z osiągnięć firmy Geno jest zidentyfikowanie wszystkich genów bydła Norweskiej Rasy Czerwonej, co w przyszłości może być podstawą do właściwego kojarzenia par. Projekt ten pozwoli na opracowanie metody selekcji genowej, ale będzie ona przeprowadzona dopiero wtedy, gdy naukowcy będą pewni jej powodzenia. Dzisiaj jednak nie może ona konkurować z metodą oceny potomstwa.


Równowaga między produkcją a zdrowiem 
Firma Geno nie stara się za wszelką cenę podwoić wydajność zwierząt, ale utrzymać równowagę między produkcją a zdrowiem i rozrodem. Każda krowa jest w Norwegii traktowana bardzo indywidualnie – posiada kartę zdrowia, w której zapisywane są informacje o jej stanie zdrowia, przebytych chorobach i leczeniu. Wszystkie zapiski prowadzone są przez lekarza weterynarii. Zdrowie i płodność są cechami o niskim wskaźniku odziedziczalności, dlatego aby je ocenić potrzebnych jest 250 krów córek. Filozofią prowadzenia hodowli bydła w Norwegii jest równoległy postęp w trzech dziedzinach – zdrowie, płodność i produkcyjność. Dzięki temu obserwuje się spadek interwencji weterynaryjnych w stadach.



Polska a Norwegia
Przedstawiciele PFHBiPM wzięli udział w wyjeździe szkoleniowym do Norwegii. Dotyczył on specyfiki sektora rolnego oraz prowadzenia stad bydła mlecznego w tym kraju. Podczas konferencji firmy Geno w Warszawie prezydent Polskiej Federacji Hodowców Bydła i Producentów Mleka Leszek Hądzlik podzielił się swoimi spostrzeżeniami z wyjazdu. Największe różnice na jakie wskazał między sektorem mlecznym w Polsce a w Norwegii, to rozdrobnienie.


W naszym kraju funkcjonuje 191 tys. dostawców hurtowych oraz 289 podmiotów skupowych i 230 przetwórczych. Największą słabością polskiego mleczarstwa jest brak konsolidacji branży. W Norwegii około 95% producentów mleka skupionych jest wokół jednej spółdzielni TINA, co umożliwia uzyskanie bardzo małych kosztów pośrednich, a to ma z kolei wpływ na wysokość marży narzucanej pomiędzy ceną płaconą rolnikowi a ceną produktu w sklepach. Z kolei z uwagi na mały areał ziemi uprawnej w Norwegii koszty bezpośrednio są dużo wyższe niż w Polsce.


Dlaczego rasa norweska czerwona?
Druga część seminarium dotyczyła rasy norweskiej czerwonej oraz Norweskiej Federacji Hodowców Bydła. Prezentacji tego tematu dokonał Tor Arne Sletmoen – dyrektor zarządzający Geno.
W czystej rasie norweskiej czerwonej około 30% posiada umaszczenie czarno-białe. Jest to związane z tym, że w czasie powstawania rasy niektóre z lokalnych zwierząt były właśnie takiego umaszczenia. Tak naprawdę rolnikom w Norwegii jest obojętne jaką odmianę użytkują.

Doświadczenia międzynarodowe w krzyżowaniu rasą NRF
Firma Geno bardzo dużą uwagę przykłada do marketingu. Jest koordynatorem badań prowadzonych na tej rasie na wszystkich kontynentach. Doświadczenia prowadzone są zarówno na czystej rasie NRF, jak i na krzyżówkach z różnymi rasami – Montbeliarde x HF oraz NRF x HF. We wszystkich doświadczeniach stwierdzono, iż wydajność oraz zawartość podstawowych składników w mleku uzyskanych od krów HO x NRF nie odbiega od wyników osiąganych przez czystą rasę HF. Korzystniej natomiast przedstawiają się dane na temat zdrowotności wymienia, śmiertelności cieląt, chorób wymienia oraz długości użytkowania krów. Za przykład może tutaj posłużyć doświadczenie przeprowadzone w Irlandii, kraju który słynie z wysokich wydajności krów. Porównywano ze sobą trzy grupy krów: NRF, HO oraz NRF x HO. Podliczono koszty i obliczono wskaźniki opłacalności – przy rasie NRF dodatkowy zysk na laktację wyniósł 144 Euro a przy krzyżówce 143 euro w porównaniu do czystego HO. Obecnie zysk wyprodukowany w Norwegii przez jedną krowę wynosi 700-800 Euro i jest on wypracowany dzięki niższym kosztom produkcji – wyższej płodności zwierząt, mniejszej liczbie przypadków występowania mastitis, mniejszym problemom z ocieleniem, niższej liczbie martwych urodzeń oraz mniejszej liczbie padnięć krów.



Od krów rasy HF oraz jej krzyżówek HF x NRF uzyskuje się taką samą ilość mleka, ale koszty wyprodukowania mleka przez krzyżówki są niższe. Aby prowadzić udany system krzyżowania międzyrasowego potrzebny jest dobry system zbierania informacji o pochodzeniu osobników, których rasy rolnicy chcą hodować. Według firmy Geno polscy rolnicy potrzebują dobrego programu kojarzenia, ale najważniejsze są zyski uzyskiwane z produkcji mleka. Okazuje się, iż rasa NRF oraz jej krzyżówki cieszą się sporym uznaniem na wielu rynkach świata. W Izraelu, który charakteryzuje się najwyższą średnią wydajnością krów – 14,5 tys. kg mleka, rasy NRF używa się do krzyżowania od 2005 roku.

Czerwona szwedzka a norweska czerwona
Obie rasy wykazują podobne cechy użytkowe i produkcyjne. Różnice, na które można wskazać to większa siła programu hodowlanego prowadzonego przez firmę Geno. W Norwegii jest także większa populacja krów – 250 tys. krów, a w Szwecji jedynie 130 tys. sztuk. Spośród większej liczby osobników trafniej można wybrać osobniki do kojarzenia. W Norwegii rocznie testowanych jest 125 buhajów, natomiast w Szwecji 70. Liczba testowanych córek buhajów jest także wyższa w Norwegii i wynosi 250 córek.


NRF w Polsce
Obecnie z Norwegii nie są importowane jałówki czystej rasy NRF. Ich cena wynosi od 2200 Euro za sztukę. Jak twierdzą polscy hodowcy, to wygórowana cena. Pierwsze porcje nasienia rasy NRF trafiły na rynek polski w roku 2004. Od tego czasu ilość zużywanych porcji nasienia systematycznie wzrasta. Swój udział w tym ma niewątpliwie przedstawiciel firmy Geno na Polskę – P.H. KONRAD. Jednymi z pierwszych hodowców w Polsce, którzy użyli nasienia NRF w swoim stadzie byli państwo Bartkowiakowie. Pierwsze inseminacje miały miejsce w 2005 roku.



Gospodarstwo państwa Bartkowiaków jest typowym gospodarstwem rodzinnym zajmującym się produkcją mleka. Mieści się ono w Wiecanowie koło Mogilna. W 2008 roku, ze średniego stanu krów 40,4 uzyskano od krowy średnio 9642 kg mleka przy 4,06% tłuszczu i 3,25 białka. Łączna ilość suchej masy wyniosła 705 kg od jednej sztuki, przy czym średnia województwa wynosi 702 kg mleka 4,18% tł. 3,34% b. i 529 kg suchej masy. Wyniki te dały 32 miejsce w rankingu wszystkich obór, w województwie kujawsko-pomorskim, uszeregowanych wg kg mleka. Wartości te zostały uzyskane na stadzie, w którym były krowy rasy HF, Brown Swiss oraz pierwsze pokolenie z krzyżowania HF z NRF.





Produkować materiał hodowlany czy mleko?
Norweska rasa czerwona jest dobrym materiałem do krzyżowań międzyrasowych. Charakteryzuje się wysoką wartością użytkową oraz zdrowotnością, co nie jest regułą w rasie HF.


Rasa poprawia wskaźniki płodności, jest dłużej użytkowana przy niższych kosztach. Według zasad prowadzenia ksiąg osobniki pochodzące z krzyżowań międzyrasowych nie mogą zostać wpisane do ksiąg hodowlanych. Federacja prowadzi obecnie księgi dla 9 ras. Przestrzega producentów, że krzyżowanie ras prowadzi do powstania osobnika mieszańcowego, który nie może być wpisany do ksiąg, mimo iż posiada uznanych rodziców. Do ksiąg mogą być wpisywane jedynie osobniki czystej rasy, dlatego żaden mieszaniec międzyrasowy nie może znaleźć się w tej księdze, niezależnie od ras użytych do krzyżowania. Powstaje natomiast pytanie, czy produkować materiał hodowlany wpisany do ksiąg czy produkować mleko? Selekcjonerzy zatrudnieni w dawnych stacjach hodowli zwierząt od lat wbijali do głowy hodowcom, że krowa dla której prowadzone są księgi jest lepsza od pozostałych, dlatego za wszelką cenę prowadzili dobór par do rozrodu zgodnie z ich programem hodowlanym. Okazuje się jednak, że genetyka nie nadąża za zdrowotnością i żywotnością i że przy tak wysokim poziomie hodowlanym ważniejszy okazuje się zapis na karcie jałówki-krowy o cechach użytkowych jej matki, a nie wpis do księgi. Rolnikom zależy na materiale uznanym, ale muszą pamiętać, że z samych papierów nie nakarmią rodziny. Liczy się dochód, a taki można uzyskać krzyżując bydło HF o wysokim potencjale genetycznym np. z buhajem norweskiej rasy czerwonej.

Katarzyna Markowska

Tags: hodowla , montbeliarde