| Biotechnologia EM-Farming™ kompleksowe, naturalne rozwiązanie w produkcji zwierzęcej gwarantujące dobrostan zwierząt |
|
|
|
| Hodowca Bydła | |||
| Wpisany przez Sławomir Gacka, Stanisław Kolbusz | |||
|
W chlewniach, oborach, stajniach, kurnikach, gołębnikach, owczarniach, króliczarniach, itp., w których przebywają zwierzęta, gromadzą się ich odchody. „Uszlachetniane” wszechobecnymi dodatkami chemicznymi jakoby dobrze zbilansowanej karmy, osłabia aktywność pożytecznej mikroflory i ułatwia aktywność mikroflory patogennej wywołując jej gnicie. Gnijący mocz i kał traci wiele składników w postaci gazów, jak: amoniak, siarkowodór, metan, które są bardzo szkodliwe dla zdrowia zarówno ludzi, jak i zwierząt. W pomieszczeniach inwentarskich, szczególnie starego typu, gdzie jest słaba wentylacja i duże zagęszczenie zwierząt, właśnie z powodu gnicia prawie zawsze jest nadmierne stężenie tych gazów. Zwierzęta kaszlą, kichają, chrząkają, dokucza im grzybica, są niespokojne. Praktyczne aspekty ■ Waldemar Grzymkowski prowadzi gospodarstwo we wsi Chrcynno gmina Nasielsk, pow. nowodworski, skupiając się na hodowli bydła mięsnego, trzody oraz uprawach. Stosowanie preparatu rozpoczął od lutego r. 2008. Stosuje go sukcesywnie do higienizacji obory (wysoka ściółka), oraz opryskuje pasze dla bydła. Do tej pory, gdy dokupował nowe cielęta, w oborze z reguły pojawiała się grzybica. Ten rok udało mu się gospodarować bez ani jednego przypadku tej choroby. Jesienią był zaskoczony gdyż obornik tak się doskonale zhumifikował, że nie wyrzucał go widłami tylko łopatą. Ema stosuje do zaszczepiania gleby pod pszenicę i kukurydzę oraz do zaprawiania ziarna. Twierdzi, że w tegorocznym suchym lecie kukurydza przetrwała w niezłej kondycji dzięki stosowaniu EM-Farming. ■ Krzysztof Kańkowski gospodarzy we wsi Ruskołeka Stara (gmina Andrzejewo, pow. ostrowski). Problemy z wybieraniem gnojowicy skończyły się, od kiedy zastosował Ema do jej higienizacji. Kożuch zniknął bez używania mieszadła, gnojowica była jednorodna i nie wydawała odoru. ■ Jan Litwa ze wsi Króle Wielkie (gmina Andrzejewo, pow. ostrowski) twierdzi, że w przeciągu 3 dni od zastosowania preparatu cielęta przestały kasłać, skończyły się tez biegunki. ■ Tomasz Rasiński ze wsi Mogowo (gmina Nasielsk, pow. nowodworski) prowadzi 40-hektarowe gospodarstwo, hoduje bydło mleczne oraz bydło mięsne. Pierwszy raz zastosował Ema (robocza forma EM-Farming™) na zagniwające ziemniaki w końcu lutego 2008. Po zamgławianiu pomieszczenia wraz z ziemniakami 1 litrem Ema/10 I wody zagniwanie ustało po kilku dniach. W tym samym czasie rozpoczął opryskiwanie na kaszlące cielęta. Kasłanie po 5 dniach ustało. Od tego czasu używa preparatu w swoim gospodarstwie do higienizacji gnojowicy, obory, obornika. Stosuje go również w uprawie kukurydzy, zarówno pod korzeń jak i pogłównie. ■ Jerzy Żołnierzak z Chechnówki k/Nasielska gospodaruje od 15 lat, a od 11 wspólnie z żoną zajmuje się hodowlą bydła. Ma stado 20 sztuk bydła mlecznego. Zbiornik z gnojowicą 230 m3 zaszczepił 80 litrami Ema. Efekt był widoczny, co prawda nie od początku, ale po kilku tygodniach gnojowica była płynna i bez osadu. Zaoszczędził, bo nie musiał kupować mieszadła. Preparat zastosował też na ruszty w oborze, rozcieńczając 2 litry Ema w 8 litrach wody (bez chloru) i polewając je konewka. Początkowo wykonywał ten zabieg trzy razy w tygodniu. Obecnie wystarczy raz na tydzień lub na dwa tygodnie. Już po dwóch miesiącach o połowę zmalała ilość komórek somatycznych w mleku, poginęły krosty na strzykach i ustała grzybica. Dodaje tez Ema do pojenia cielaków i na pasze, skutkiem czego skończyły się problemy z biegunkami. Po zamgławieniu ścian w oborze znikła pleśń. Do obory wchodzi się z przyjemnością, nie ma już tego odoru, nie czuć zupełnie amoniaku, poprawił się tez dobrostan zwierząt. Na próbę zastosował też Ema w jednej pryzmie kiszonki, a drugą dla porównania przygotował jak zawsze. Różnica była istotna: pryzma nie zagrzewała się, nie wystąpiła pleśń, krowy jedzą zaszczepioną kiszonkę bardzo chętnie. Do podania Ema na pryzmę wystarczył opryskiwacz, do balotów potrzebny byłby już aplikator. Na wiosnę rozlał gnojowicę na łąki i była wyraźnie lepsza i większa trawa. Zastosował opryskiwanie również na pszenicy jarej, którą zaatakowały ślimaki i mszyce w dawce 20 litrów Ema i 2 litry Ema5 na 280 litrów wody. Ślimaki już na drugi dzień spadły, a mszyce po 5 dniach. Wystarczył jeden oprysk wykonany późnym wieczorem i już na drugi dzień nie było ślimaków. Zastosował też przefermentowaną gnojowicę na przyoranie słomy po pszenżycie pod poplon. Podczas orki ziemia była całkiem inna – pulchna. Przypomnijmy, że w skład EM-Farming™ wchodzi kilkadziesiąt szczepów powszechnie występujących w naturalnym środowisku mikroorganizmów: promieniowców, bakterii fotosyntetycznych, bakterii kwasu mlekowego i grzybów fermentujących. Są one tak dobrane, że każdy z jego elementów spełnia ściśle określoną funkcję, wzajemnie uzupełniając się i wzbogacając w działaniu. Każde zastosowanie Ema daje pozytywne rezultaty. Najlepsze jednak efekty uzyskujemy przy łącznym użyciu kilku sposobów ich dawkowania. W tym celu proponujemy autorski zintegrowany system stosowania Ema w hodowli zwierząt. Dużą wygodą jest obecnie możliwość stosowania do paszy i picia w miejsce Ema jego specjalnej odmiany, mieszanki paszowej uzupełniającej Probiotyk (em15) posiadającej nr weterynaryjny. Użycie Ema i Probiotyk (em15) zdecydowanie poprawia ekonomikę hodowli zwierząt i uprawę roślin. Koszt stosowania tych kompozycji mikroorganizmów jest niski i dlatego możliwy do poniesienia przez każdego rolnika. Szkolenia szerzące wiedzę na ten temat odbywają się w wielu miejscach w Polsce. Zachęcamy również Was do organizowania takich spotkań, z przyjemnością przyjedziemy na nie bezpłatnie. Zapraszamy do popularyzowania i realizacji w Waszym środowisku misji: “Zdrowa Ziemia i jej mieszkańcy”.
|






