Kursy walut

Kursy NBP z 23-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.35933.4271
EUR4.28554.3721
CHF3.56853.6405
JPY4.20704.2920
Pożyczki
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Stres cieplny, a żywienie krów PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Tadeusz Barowicz Kraków   

Współczesna krowa mleczna, to prawdziwa fabryka mleka. Dla wyprodukowania 1 litra mleka, przez gruczoł mlekowy musi przepłynąć około 400 litrów krwi, co przy wydajności 40-50 litrów mleka, daje w ciągu doby wartość 16 000-20 000 litrów krwi. Wymaga to wzmożonego metabolizmu, co skutkuje drastycznym wzrostem ilości ciepła produkowanego wewnątrz organizmu krowy. Dlatego krowom należy stworzyć takie warunki, aby mogły pozbyć się tego nadmiaru ciepła, choć nie zawsze jest to możliwe, nawet w nowoczesnych oborach kurtynowych.

 


Stres cieplny
Termoneutralną dla krów mlecznych jest temperatura +4°C, zaś najlepszy komfort mają one w zakresie temperatur od +12 do +18°C. W takich warunkach termicznych czują się najlepiej. Zwierzęta przeżywają stres termiczny, gdy tylko temperatura w oborze przekroczy 20°C. Stają się wtedy powolne, pobierają mniej paszy, więcej piją i zieją by oddać ciepło. Jeśli temperatura otoczenia wzrośnie do 30°C, krowy pobierają o 1,5 kg suchej masy mniej i produkują dziennie o 3-5 kg mniej mleka. Okres letni jest więc wyzwaniem dla hodowców wysokowydajnych krów mlecznych.
Przegrzanie organizmu krowy pociąga za sobą wzrost ciepłoty ciała o 1-2°C. Dzięki temu wzrasta również temperatura panująca w żwaczu. Stwierdzono, że wzrost temperatury treści żwacza tylko o 0,5°C przyczynia się do spowolnienia procesów namnażania mikroflory, co wpływa ujemnie na wydajność mleka. W wysokiej temperaturze znacznie gorzej funkcjonuje również wątroba. W konsekwencji zmniejsza się ilość syntetyzowanych białek odpornościowych, co utrudnia likwidację stanów zapalnych, powodowanych zwiększoną inwazyjnością drobnoustrojów. W takich warunkach pojawiają się kliniczne zapalenia wymion oraz stany zapalne kończyn.


W okresie stresu cieplnego zwiększa się również ryzyko kwasicy żwacza, a czynnikami predysponującymi do jej wystąpienia są: spadek pobrania suchej masy z jednoczesnym niskim udziałem pasz objętościowych włóknistych oraz wyższym poziomem łatwo fermentujących węglowodanów, osłabienie przeżuwania, ograniczony dopływ śliny do jelita będącej źródłem buforu z jednoczesną redukcją jej zdolności buforującej spowodowanej zwiększonym wydalaniem dwutlenku węgla (CO2) na skutek dyszenia. Dodatkowo spadek kwasowości płynu żwaczowego osłabia strawność włókna, gdyż wartość pH < 6,0 najbardziej oddziałuje na bakterie celulolityczne. Wszystkie te czynniki przyczyniają się do spadku wydajności i zawartości tłuszczu w mleku. Ponadto kwasica wywiera wpływ na status zdrowotny jajników zwierzęcia, płodność oraz pośrednio na długowieczność.


Wentylacja latem
Skuteczną metodą na poprawienie mikroklimatu latem w oborze jest jej schładzanie. Dobrym rozwiązaniem zapobiegającym powstawaniu wewnątrz obory wyższej temperatury aniżeli na zewnątrz, są rozwiązania budowlane, m.in. takie jak otwory boczne o dużej powierzchni, duża kubatura budynku dzięki wysokim ścianom okapowym, dostateczne nachylenie dachu oraz izolowane pokrycie dachu. W przypadku, gdy temperatura dzienne wzrasta powyżej 20°C, wówczas należy krowy dodatkowo aktywnie chłodzić.
Chłodzenie takie odbywa się za pomocą tzw. wentylatorów mieszających, które uwalniają zwierzęta od „podgrzanej powłoki powietrznej” lub poprzez celowe nawilżanie powietrza. Dobrym rozwiązaniem są wentylatory o średnicy od 0,6 do 2 m napędzane silnikiem bezpośrednio lub przez paski klinowe. Umieszczane pionowo nad krowami kierują one strumień powietrza wzdłuż budynku. W typowym 6-rzędowym układzie legowisk wentylatory wiszą nad podwójnymi rzędami oraz nad stołem paszowym. Ich odległość uzależniona jest od możliwego zasięgu strumienia powietrza, warunkowanym wydajnością wentylatora. Typowe są odstępy od 12 do 18 m. Dzięki lekkiemu nachyleniu (5-10°) zyskuje się przepływ powietrza wokół zwierząt. Im mniejszy wentylator, tym większa musi być prędkość powietrza, aby możliwe było jego odczucie jeszcze w odległości powyżej 10 m. Wysokie prędkości powietrza pociągają za sobą większy wydatek energii elektrycznej przypadającej na poruszaną objętość. W lecie przepływ powietrza o prędkości6-7 m/sek nie szkodzi krowom, a uzyskuje się dostateczny efekt chłodzenia już przy 1-2,5 m/sek.


Kolejną możliwością wspomagania wentylacji są bardzo duże wentylatory (od 4 do 7 m średnicy) horyzontalne wtłaczające świeże powietrze do obory. Zawieszone pośrodku obory sprawiają, że strumień powietrza skierowany pionowo w dół trafia na podłoże i rozchodzi się na wszystkie strony. Powstały dzięki temu wiatr chłodzi zwierzęta z prędkością powietrza od 1 do 2,5 m/sek. Inaczej niż w przypadku małych wentylatorów osiowych, w obiegu jest tutaj powietrze w całym budynku. Duże wentylatory ponadto pracują ciszej niż małe, które z powodu wysokich obrotów generują w oborze dokuczliwy hałas. Do innych korzyści ze stosowania tych wentylatorów trzeba wymienić, że ptaki i muchy unikają pionowych ruchów powietrza i trzymają się z daleka, zaś powstałe ciepło nie spiętrza się pod dachem. Zaletą wentylatorów wolnoobrotowych są także niskie koszty eksploatacji.
Współczesne nowe obory mają zazwyczaj otwartą kalenicę i możliwości sterowania dopływem powietrza przez ściany boczne za pomocą tzw. kurtyn. Ściany boczne z kurtynami mogą być wlotem albo wylotem powietrza, zależnie od kierunku wiatru. Aby utrzymać właściwą wentylację, kurtyny muszą być otwarte latem, umiarkowanie późną lub wczesną wiosną, a w małym stopniu zimą. Otwieranie i zamykanie kurtyn może być sterowane ręcznie, półautomatycznie, z wykorzystaniem napędów elektrycznych albo w pełni automatycznie za pomocą termostatów, które mogą kontrolować kilka stref w oborze równocześnie.


Pojenie
W czasie panujących upałów bezwarunkowo należy udostępniać zwierzętom w dużych ilościach świeżą wodę do picia, najlepiej z automatycznych poideł, licząc 15-20 sztuk na poidło. W przypadku obór wiązanych, jedno poidło winno przypadać na 2 krowy. Wskazanym jest by poidła podawały nawet 20 litrów wody na minutę. Wskazana jest woda chłodna, nie zimna. Optymalna temperatury wody do pojenia powinna wynosić od 15°C do 17°C.
W poidła powinny być wyposażone również poczekalnie i wyjścia z hali udojowej. Po wysiłku bowiem związanym z przebywaniem w poczekalni oraz hali udojowej krowy niezwykle chętnie piją wodę. Po oddaniu 15-20 litrów mleka, z ogromną ochotą uzupełniają ubytek płynów. Stacje pojenia należy sytuować w miejscach zacienionych. Umieszczenie poideł jak również czochradeł w miejscach zacienionych, w pobliżu stołu paszowego może zachęcić krowy do dłuższego spędzania czasu na pobieraniu paszy.
Podczas upałów warto sprawdzać stan poideł. Nie tylko czy funkcjonują, ale również czy są czyste; krowy unikają poideł, w których znajdują się resztki paszy, które latem zdecydowanie szybciej się psują niż zimą. Niższe spożycie wody pogłębia skutki stresu cieplnego oraz pogarsza pobranie paszy.


Odpowiednie żywienie
Jednym z czynników ograniczających negatywne skutki stresu cieplnego jest odpowiednie żywienie zwierząt. Wysoka bowiem temperatura otocznia obniża pobranie paszy, co sprawia że krowa przyjmuje mniej energii, białka, witamin i minerałów. Głównym więc wyzwaniem dla hodowcy w tym czasie powinno być podjęcie kroków prowadzących do zwiększenia pobrania paszy przez zwierzęta.
Zaspokojenie wysokich wymagań pokarmowych można dokonać przez poprawę jakości pasz objętościowych, zawierających w swoim składzie więcej rozkładalnego NDF-u oraz zwiększając pasaż treści przez przewód pokarmowy. W tym przypadku sprawdzają się wysłodki buraczane. Warto zwiększyć również do bezpiecznych granic (kwasica) poziom skrobi w dawce, stosując śruty zbóż. Szczególnie pomocnym komponentem do przebudowywania dawek pokarmowych w okresie letnim dla krów mlecznych jest tłuszcz. Należy on do składników pokarmowym, które w wyniku fermentacji w przewodzie pokarmowym oraz w wyniku metabolizmu tkankowego oddają mało ciepła. Podlegając w małym stopniu katabolizmowi żwaczowemu tłuszcz jest szczególnie pomocny przy zmniejszaniu metabolizmu cieplnego. Ponadto, dodatek tłuszczu w dawce zwiększa koncentracje energii. Ogólny udział tłuszczu w diecie dla krów mlecznych nie powinien być wyższy niż 5%. Dodatek ponad podany poziom powinien stanowić tłuszcz obojętny dla fermentacji żwacza. Ogólne wymagania są następujące: 30-40% ogólnego tłuszczu w diecie może pochodzić z całych, pełnotłustych nasion oleistych, 40-45% z pozostałych komponentów dawki oraz 15-30% powinny stanowić tłuszcze obojętne dla żwacza. Te ostatnie to tłuszcze chronione – sole wapniowe lub amidy kwasów tłuszczowych tłuszczu zwierzęcego, olejów oraz tłuszczów roślinnych. W swoim składzie zawierają nie mniej niż 80% tłuszczu surowego, w którym nienasycone kwasy tłuszczowe stanowią 50%, w tym szczególnie cenne kwasy linolowy oraz linolenowy (około 10%). Tłuszcz chroniony nie wpływa niekorzystnie zarówno na zdrowie, jak i na procesy fermentacyjne w żwaczu.
Podczas stresu cieplnego również wysoki poziom białka rozkładanego w żwaczu wpływa niekorzystnie, zmniejszając wydajność mleczną krów.
W czasie upałów istotnym staje się właściwe zarządzanie stołem paszowym krów. Latem kiszonki nie są do końca wyjadane. Trzeba absolutnie codziennie usuwać niedojady; nadają się tylko do wywiezienia na pryzmę kompostową. Dużym problemem jest również przesuszanie się TMR-u
na stołach paszowych. Z tych względów warto dodawać do wozu paszowego od 60 do 100 litrów wody na tonę paszy. Woda w tym przypadku podkreśla smak mieszanki i powoduje lepsze jej pobieranie. Takie postępowanie w pewnym stopniu uniemożliwia zwierzętom wybierania z paszy drobnych, co smaczniejszych „kąsków”, czyli paszy treściwej. Zagrzanie pasz przyczynia się również do spadku odporności krów oraz podtruwania toksynami grzybowymi.
Dodając wodę do wozu paszowego trzeba zwracać uwagę na to, co z niego wysypujemy. Jeśli TMR jest za mokry również może się szybciej zagrzewać, co nie jest bez znaczenia. Zwierzęta jedzą go wtedy mniej, a mimo to bardzo często produkują duże ilości mleka. Do jego produkcji wykorzystują więc swoje rezerwy energetyczne, co pociąga za sobą potężny deficyt energetyczny, a to jest pierwszy krok do braku rui i nieskutecznej inseminacji.
Z praktyki wiadomo, że jeśli TMR-y się obsypują, to krowy lubią pomijać cząstki miksu dłuższe niż 20 mm i wybierają drobniejsze, o wielkości poniżej 2 mm. Konsekwencją takiego selektywnego pobierania paszy jest zmniejszenie wydzielania śliny, zakwaszenie treści żwacza, ograniczenie ruchliwości (perystaltyki) przewodu pokarmowego oraz mniejsza strawność pobranego w dawce włókna. Na paszę krócej przebywającą w żwaczu, krócej oddziałuje mikroflora tej części przewodu pokarmowego. Efektem jest zmniejszenie strawności włókna, pociągające za sobą obniżenie wartości energetycznej pobranej paszy, co jest zjawiskiem niekorzystnym. Takie postępowanie krów pociąga za sobą również niepożądane dla ich zdrowia skutki. Przede wszystkim obniża się kwasowość treści żwacza, co po okresie upałów daje „wysyp” kulawizn w stadzie.
Receptą na zwiększone pobieranie paszy w upalne dni może być umieszczanie nad stołem paszowym wentylatorów schładzających krowy. Takie chłodniejsze powietrze z wentylatorów zachęca krowy do częstszego „odwiedzania” stołu paszowego. „Ujemną” stroną schładzania krów przy stole paszowym jest przesychanie pasz lub TMR-ów. Wysuszony TMR, a więc zawierający ponad 50% suchej masy, stwarza realne zagrożenie sortowania pasz przez krowę, to znaczy pomijanie długich cząstek i wybieranie drobnych, co bardzo często w konsekwencji prowadzi do subklinicznej kwasicy żwacza. Skutkiem takiego „przebierania” w paszy TMR jest zazwyczaj spadek procentowej zawartości tłuszczu w mleku. Mechanizm tego zjawiska polega na powstawaniu w żwaczu dużych ilości kwasu propionowego w wyniku fermentacji pasz treściwych. Izomery tego kwasu hamują syntezę tłuszczu mleka z kwasu octowego. Kwas octowy powstaje głównie w wyniku fermentacji pasz objętościowych. Dlatego, jeśli w naszym paszowozie nie udaje się uzyskać takiej struktury TMR, która uniemożliwiałaby jego sortowanie przez krowy, należy wprowadzić do dawki pasze wilgotne np. młóto browarniane, kiszone prasowane wysłodki buraczane, melasę lub preparaty melasopochodne lub najzwyklej w świecie dolać wody. Stosowanie pasz granulowanych (np. wysłodków buraczanych, mieszanek treściwych), z kolei ułatwia zwierzętom wybieranie i sortowanie paszy. Zbyt suchy TMR szybko się rozwarstwia. Częstsze więc zadawanie TMR-u, nawet 3-krotne w ciągu dnia, nie dopuszcza do jego przesychania. Postępowanie takie szczególnie godne jest polecenia w przypadku krów najbardziej wydajnych.
Gdy wysuszanie TMR-u stanowi problem, warto polewać pasze na stole paszowym wodą, nawet kilka razy dziennie. Dobrym sposobem jest dodawanie melasy (1-2 kg/sztukę), która wolniej „wysycha” i zlepia cząstki (komponenty) dawki pokarmowej. Podobne efekty uzyskuje się przy pomocy preparatów melasopochodnych.
Dodatek kwasu mrówkowego podczas mieszania TMR może sprawiać, iż pasza dłużej zachowa swoją smakowitość. Szereg firm paszowych ma w swojej ofercie handlowej preparaty zabezpieczające pasze TMR nie tylko przed zagrzewaniem, ale również utratą wartości pokarmowej oraz poprawiające smak paszy (np. Selko® TMR, f-my Trouw Nutrition).
W czasie upałów warto też zwiększyć poziom niektórych minerałów. W wysokiej temperaturze otoczenia krowy pocą się, przez co wyprowadzają z organizmu wodę i elektrolity, szczególnie sód i potas. Tak ważne jest więc w lecie zapewnienie krowom dostępu do lizawek solnych, będących źródłem sodu. Trudniejsze jest uzupełnienie niedoborów potasu. Jego zapasy w organizmie zwierzęcia są bardzo małe, i mimo że pasze objętościowe zawierają zwykle dużo potasu i jest on wchłaniany z przewodu pokarmowego w około 90%, w warunkach stresu cieplnego krowom najczęściej brakuje potasu. Zaleca się więc poziom potasu w 1 kg s. m. dawki pokarmowej, rzędu 1,5-1,6% (K2CO3, KHCO3), sodu – 0,45-06% oraz magnezu – 0,34-0,40% (MgO). Szczególnie korzystne jest podawanie lucerny, gdyż roślina ta może zawierać nawet do 3% potasu. Udział chloru powinien wynosić 0,25-0,35%. Należy również stosować dodatki stabilizujące pH płynu żwaczowego (NaHCO3, KHCO3 itp.) oraz fermentację (kultury drożdży).
Kalkulując dawkę pokarmową dla krów na okres upałów, szczególnie uważnie należy liczyć węglowodany – NDF, ADF oraz NFC. Zaleca się następujące bezpieczne wielkości graniczne: NDF – nie mniej niż 25%, ADF – nie mniej niż 18% zaś NFC – nie więcej niż 42%. Przekraczanie wymienionych wartości, letnią porą może skutkować padnięciami krów o najwyższej wydajności.
Podsumowując, podczas upałów, trzeba przestrzegać następujących zasad żywienia krów:
•    kiszonki trzeba chronić przed zagrzewaniem,
•    TMR zadawać przynajmniej 2 razy dziennie, większą część dobowej racji podczas odpasu popołudniowego (w chłodniejszy czas krowy pobierają więcej paszy),
•    paszę przygotowywać tuż przed zadaniem,
•    usuwać niedojady, zaś stoły paszowe utrzymywać w czystości,
•    do TMR dodawać 60-100 litrów wody na tonę, aby nie dopuszczać do przesuszenia i wzrostu zawartości s. m. dawki,
•    stosować dodatek tłuszczu obojętnego dla żwacza, co podwyższa wartość energetyczną dawki,
•    zwiększać podaż minerałów (K, Na, Mg) i witamin (C, E).

 

Tags: utrzymanie bydła