|
Pod koniec ubiegłego roku pojawiły się na rynku trzy nadzwyczaj ciekawe urządzenia. Są to: Astronaut A4 – nowy robot udojowy firmy Lely, zrobotyzowana dojarnia karuzelowa DeLaval AMR oraz robot do dezynfekcji poudojowej SR1 firmy BouMatic.
Światowa premiera robota udojowego Astronaut A4 odbyła się 3 listopada 2010 roku. Już kilka tygodni wcześniej, na stronie internetowej firmy Lely, został umieszczony duży zegar odliczający czas oraz baner z napisem: New revolution in Dairy is coming …, November 3, 2010. Z perspektywy kilku ostatnich miesięcy można faktycznie stwierdzić, że Astronaut A4 jest urządzeniem wytyczającym nowe kierunki rozwoju techniki doju automatycznego. W stosunku do poprzedniego modelu Astronaut A3 Next, wprowadzono w nim wiele nowych rozwiązań.

 W robocie Astronaut A4 zastosowano zupełnie inny sposób odpompowywania mleka. Wyeliminowano stosowaną dotychczas wirową pompę mleczną. Pompy tego rodzaju mogą uszkadzać strukturę kuleczek tłuszczu mlecznego, co stwarza problemy w procesie zmaślania i skraca trwałość tłuszczu. W nowym robocie Astronaut A4 zastosowano pompę przeponową (Fot. 1), która nie posiada obracających się elementów. Dokładniej jest to cylinder, wewnątrz którego pracuje elastyczna tuleja (Fot. 2), która naprzemian ściska się i rozszerza, powodując tłoczenie i zasysanie mleka. Elastyczna przepona zapewnia zdecydowanie delikatniejsze działanie, dzięki czemu nie następuje uszkadzanie struktury mleka. Stanowisko udojowe w robocie Astronaut A4 jest bardziej przestronne. Zwierzęta mają dużo miejsca, czują się swobodnie i chętniej przychodzą do robota. Całkowicie zmienił się też sposób wchodzenia i wychodzenia krowy z robota. Zastosowano tutaj tzw. koncepcję i-flow, polegającą na tym, że na stanowisko udojowe robota wchodzi się i wychodzi z niego – na wprost, bez potrzeby wykonywania jakiegokolwiek skrętu (Fot. 3).


Rozwiązanie takie jest dobre dla krów, które posiadają dość sztywny kark i z tego powodu mają problemy ze sprawną zmianą kierunku przemieszczania, zwłaszcza na ograniczonej powierzchni. Dzięki temu wejście i wyjście krów przebiega szybciej. Krótszy jest też początkowy okres przyuczania zwierząt do robota. W nowym robocie, z tyłu, nad stanowiskiem udojowym, została umieszczona kamera cyfrowa. Wspomaga ona działanie laserowego systemu lokalizacji strzyków. W rezultacie następuje znaczne przyspieszenie zakładania kubków udojowych. Dodatkowo, krótszy czas doju całego wymienia wynika z tego, że robot zakłada zawsze kubki udojowe na ćwiartki wymienia w kolejności odwrotnej do czasów ich ostatniego wydajania. Astronaut A4 potrafi mierzyć między innymi barwę mleka i jego elektroprzewodność, temperaturę mleka, zawartość w nim tłuszczu, białka i laktozy, określać aktywność krowy i co ciekawe pozwala automatycznie wyznaczać minutową intensywność przeżuwania pasz przez krowę.

 Po każdym doju kubki udojowe są dezynfekowane parą o temperaturze 160°C, co niszczy wszystkie bakterie, uniemożliwiając ich przenoszenie na kolejną krowę. Dodatkowo kubki udojowe są jeszcze płukane czystą wodą. Firma Lely reklamuje system z robotem Astronaut A4 jako naturalny sposób doju. Oznacza to, że krowy mają możliwość całkowicie wolnego wyboru. Przed robotem nie ma poczekalni dla zwierząt, ani żadnych zainstalowanych bramek wpuszczających, czy innych urządzeń wymuszających lub ograniczających swobodę ruchu krów. Okazało się, że rozwiązanie takie bardzo dobrze sprawdza się w praktyce. Astronaut A4 jest robotem jednostanowiskowym, który powinien obsługiwać 55-65 krów. Jeszcze do niedawna, gdy stado było większe, trzeba było je podzielić na mniejsze grupy technologiczne. Funkcjonowały one niezależnie od siebie, tzn. do danego robota mogły przychodzić jedynie tylko krowy z tej samej grupy. Natomiast obecnie systemy komputerowe poszczególnych robotów udojowych w oborze są już ze sobą zintegrowane w jeden centralny system. Dlatego nie ma potrzeby dzielenia dużego stada na mniejsze grupy technologiczne. Krowa może chodzić do różnych robotów i zawsze zostanie prawidłowo zidentyfikowana i odpowiednio obsłużona. W robotach udojowych Astronaut A4, oprócz doju ćwiartkowego, występuje dodatkowo pulsacja ćwiartkowa, ponieważ zainstalowany jest specjalny pulsator ćwiartkowy 4Effect. To kolejne bardzo korzystne rozwiązanie. Pulsacja ćwiartkowa polega na tym, że każdy kubek udojowy jest sterowany przez pulsator ćwiartkowy indywidualnymi parametrami, niezależnymi od tych, jakie w tym samym czasie mają miejsce w pozostałych kubkach udojowych. W zależności od natężenia przepływu mleka, dla każdej ćwiartki oddzielnie są dobierane bieżące parametry pulsacji, a nawet podciśnienia systemowego. Zasada działania jest taka, że przy niewielkich przepływach mleka parametry są takie, że dój ćwiartki jest delikatny, a więc bezpieczniejszy dla zwierzęcia. Natomiast przy dużym przepływie mleka nie ma zagrożeń dla zdrowia krowy, dlatego przy zwiększaniu się przepływu mleka – parametry sterujące kubkiem tak się zmieniają, że dój przebiega szybciej, a więc w efekcie jego czas ulega znacznemu skróceniu. Pulsacja ćwiartkowa zapewnia większe bezpieczeństwo dla krowy, a także skraca czas trwania doju. Warto odnotować też fakt, że w Polsce sprzedano już około 50 robotów udojowych Astronaut A4. Następne nowe urządzenie to zrobotyzowana dojarnia karuzelowa (Fot. 4) wyprodukowana przez firmę DeLaval. Wyrób oznaczono jako DeLaval AMR, co w wolnym tłumaczeniu oznacza karuzelowy system doju automatycznego. Na pierwszy rzut oka jest to klasyczna dojarnia karuzelowa, ale w której nie ma już człowieka. Jego praca została zastąpiona przez działanie zestawu robotów, umieszczonych wewnątrz obracającej się platformy. Rozwiązania techniczne manipulatorów w DeLaval AMR bazują na idei wykorzystanej przez firmę w robocie VMS, lecz tu jest ich w sumie pięć (Fot. 5): dwa zajmują się przedudojowymi zabiegami sanitarnymi, dwa kolejne zakładają kubki udojowe, które sukcesywnie później zdejmowane są ze strzyków, a jeden robot wykonuje poudojowy oprysk wymienia. Standardowo badana jest jakość mleka pod względem elektroprzewodności i barwy, co pozwala zidentyfikować mastitis. Platforma karuzeli porusza się skokowo, tak, by w czasie krótkiego zatrzymania roboty mogły wykonać odpowiednie czynności technologiczne. Dojarnia może wydoić około 90 krów w ciągu godziny i nadaje się do obór posiadających 300 krów.

 Natomiast firma BouMatic zaprezentowała ostatnio robota dipingowego SR1 (Fot. 6), produkowanego w przedsiębiorstwie Agro Techniek Holland. Służy on do dezynfekcji strzyków po doju w dojarni karuzelowej. Zabieg ten niszczy bakterie na powierzchni strzyków, ale przede wszystkim uszczelnia otwarte kanały strzykowe przed wniknięciem bakterii do ich wnętrza. Stąd też dezynfekcja strzyków powinna być przeprowadzona jak najszybciej po zdjęciu aparatu udojowego. Do tej pory poudojowa dezynfekcja strzyków mogła być przeprowadzana ręcznie lub automatycznie. Sposób ręczny odbywa się przez kolejne zamaczanie każdego strzyka, w specjalnym pojemniku z roztworem dezynfekcyjnym. Mankamentem takiego rozwiązania w dojarni karuzelowej jest jednak konieczność absorbowania dodatkowej osoby. Natomiast automatyczna dezynfekcja strzyków przeprowadzana jest przez spryskiwanie, np. przy przechodzeniu krów przez boks dezynfekcyjny, wmontowany w korytarz, którym zwierzęta opuszczają dojarnię po przeprowadzonym doju. Wadą jest jednak tutaj łatwa możliwość infekcji bakteryjnych, bo zabiegi mają miejsce już poza pomieszczeniem hali udojowej i upłynąć może sporo czasu, od zdjęcia kubków udojowych do momentu ich przeprowadzenia. Jedno zrobotyzowane urządzenie SR1 rozwiązuje problem właściwego przeprowadzenia tego niezbędnego zabiegu poudojowej dezynfekcji w dojarniach karuzelowych. Przyczynia się do poprawy zdrowotności wymion krów.
Tags: artykuł promocyjny
|