Reklama

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica600-620
kukurydza780
owiesbrak ofert
jęczmień520-550
Śruty
rzepakowabrak ofert
sojowa1610
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Reklama
Portal Hodowcy - Chów i Hodowla Bydła Mlecznego i Rzeźnego


Zioła pastewne w runi łąk i pastwisk PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Romuald Dembek Katedra Łąkarstwa, UTP w Bydgoszczy   

    Krajowe łąki i pastwiska znane są z bogactwa florystycznego. Powszechnie uważa się, że liczba roślin naczyniowych spotykanych na trwałych użytkach zielonych przekracza 300 gatunków. Wśród nich wydzielono trzy podstawowe grupy różniące się cechami morfologicznymi i właściwościami paszowymi, mianowicie: trawy, motylkowate oraz zioła i chwasty. Proporcje pomiędzy nimi bywają bardzo różne i zależą od wielu czynników siedliskowych oraz czasu jaki upływa od założenia lub odnowienia użytku zielonego i wysiewu mieszanki trawiasto-motylkowatej. Z jego upływem maleje udział wysianych komponentów, a zaczyna się sukcesywny rozwój, dobrze przystosowanych do panujących warunków siedliskowych, gatunków z różnych jednostek botanicznych.

    Mogą to być nieuprawne gatunki traw, turzyce, sity lub skrzypy, które uważane są za komponenty psujące jakość paszy. Najbardziej różnorodną botanicznie grupą są rośliny dwuliścienne. Ocena ich walorów rolniczych i paszowych jest bardzo skomplikowana, zwłaszcza gdy, tak jak to jest obserwowane na ekstensywnie użytkowanych łąkach i pastwiskach, mają znaczący udział w plonie rolniczym. Powszechnie określane są wspólną dwuczłonową nazwą jako zioła i chwasty.
 
    Granica pomiędzy ziołami i chwastami jest płynna i wynika z kryterium ilościowego i jakościowego. Bardzo wysoka koncentracja związków toksycznych dyskwalifikuje walory paszowe tylko niewielu gatunków. Warto jednak zauważyć, że często są one wysoko cenione w medycynie ludowej i ziołolecznictwie dostarczając cennych składników do produkcji preparatów ziołowych. Do takich można zaliczyć szalej jadowity, szczwół plamisty, wilczomlecze, dziurawce i cieciorkę pstrą. Niebezpieczeństwo zatruć tymi gatunkami zwierząt żywionych na pastwisku jest niewielkie. Umiejętność selektywnego pobierania zielonki i instynkt, w zdecydowanej ilości przypadków, pozwalają uniknąć spożycia przez zwierzęta dawek letalnych lub zagrażających zdrowiu. Gdy są wymieszane z innymi komponentami w sianie, kiszonce lub zielonce skoszonej i przywiezionej do skarmiania mogą w większych ilościach być szkodliwe dla zwierząt, a niektóre zawarte w nich związki przenikają do mleka. Dużą grupę chwastów stanowią rośliny o przeciętnych i słabych walorach żywieniowych, które nie zapewniają odpowiedniej ilości składników pokarmowych i dodatkowo ograniczają pobieranie paszy. Słabe efekty żywienia takimi paszami objętościowymi zmniejszają zainteresowanie intensyfikacją produkcji na bazie pasz z użytków zielonych. 
    Lista gatunków zaliczanych do ziół pastewnych obejmuje kilkanaście powszechnie występujących na krajowych łąkach i pastwiskach. Korzystny jest zaledwie kilkuprocentowy udział każdego z nich w plonie. Jeżeli w runi występuje więcej gatunków wzajemnie dopełniających swoje korzystne oddziaływanie na zdrowie, kondycję i produkcję, to i tak sumaryczny ich udział nie powinien przekraczać 15-20%. Większość z nich obniża plony, zwłaszcza suchej masy, gdyż należą do gatunków, których delikatne liście zawierają dużo wody. Z tego względu w czasie wypasu runi z dużą ilością nawet najlepszych ziół zwierzęta nie mogą pobrać potrzebnej dawki suchej masy. W użytkowaniu kośnym w fazie podsuszania (produkcja sianokiszonki) lub suszenia na siano najdelikatniejsze, a tym samym najwartościowsze ich elementy łatwo ulegają okruszeniu i nie wchodzą do plonu. 
 
Walory żywieniowe ziół pastewnych
Ziołami można nazwać rośliny, które przyczyniają się do poprawienia jakości paszy. W porównaniu z trawami, a niejednokrotnie również z motylkowatymi, spasane lub koszone w odpowiedniej fazie rozwojowej mają wysoki współczynnik strawności, zawierają odpowiednie ilości makro- i mikroelementów oraz substancje czynne, między innymi witaminy, związki hormonalne i enzymy, które poprawiają kondycję zwierząt, stymulują czynność gruczołów rozrodczych, wzmagają laktację. 
    Koncentracja białka w ziołach jest bardzo zróżnicowana, zazwyczaj jednak mniejsza niż w motylkowatych a nawet trawach, zwłaszcza nawożonych azotem. Jednym z zasobniejszych w ten składnik jest przywrotnik pasterski, którego wartość żywieniowa porównywana jest z motylkowatymi. Problem nadmiernej ilości włókna, zwłaszcza przy późnym terminie zbioru pierwszego pokosu lub w drugim odroście na ekstensywnie użytkowanych łąkach dwukośnych wynika z dużego udziału w plonie silnie zdrewniałych łodyg i znikomego liści, które tracone są podczas przetrząsania zielonki w trakcie suszenia. Problem taki nie występuje przy cztero-pięciokrotnym wypasie połączonym z wykaszaniem niedojadów. Zioła znane są z wysokiej zawartości fosforu, wapnia i magnezu. Niski poziom tych pierwiastków w zielonce wyłącznie trawiastej bywa przyczyną ograniczenia wydajności mleka. Nie bez znaczenia jest również zazwyczaj wysoka koncentracja związków biologicznie czynnych. O ich korzystnym wpływie na organizmy zwierzęce świadczy powszechne wykorzystywanie wszystkich gatunków uznawanych za zioła pastewne w leczeniu ludzi zarówno przez medycynę i farmakologię oficjalną, ziołolecznictwo i medycynę ludową. 
    Elementem określającym walory paszowe roślin pastewnych jest syntetyczny parametr Lwu (liczby wartości użytkowej). W czternastopunktowej klasyfikacji Filipka, w której najlepsze rośliny uzyskują wartość 10, a najgorsze -3 większość ziół waloryzowana jest od 4 do 7 punktów. Podawane poniżej liczby wartości użytkowej odnoszą się do niewielkiego (do 5%) udziału ziół w runi. Przy większej ich koncentracji wartości te są zaniżane.
 
Ważniejsze gatunki ziół pastewnych
r    Babka lancetowata – Plantago lanceolata L. jest gatunkiem powszechnie występującym na średnio wilgotnych i przesychających łąkach i pastwiskach. Wąskie i wznoszące się liście wyrastające rozetowo przy powierzchni ziemi są dobrze pobierane na pastwisku. Na łąkach wysoko koszonych tylko część blaszek liściowych i pędów kwiatostanowych stanowi plon rolniczy, jest zatem uważana za gatunek obniżający plony. Należy do smacznych roślin pastewnych o walorach dietetycznych. Lwu = 7. Dwa inne gatunki z tej rodziny, często rosnące na ekstensywnie użytkowanych łąkach i pastwiskach: babka zwyczajna i babka średnia tworzą rozety liściowe zbyt blisko ziemi aby stanowiły wartościowy element runi. 
r    Barszcz zwyczajny – Heracleum sphondylium L. należy do licznie reprezentowanej na użytkach zielonych rodziny Baldaszkowate. Można go spotkać na większości stanowisk, jednak najliczniej – bardzo często w nadmiarze – opanowuje łąki średniowilgotne i wilgotne. W młodych fazach rozwojowych jest jedną z lepszych roślin pastewnych. Jednak jego liście zawierają dużo wody, zatem plon suchej masy jest niewielki. Łatwo również kruszą się w trakcie suszenia. Pędy kwiatostanowe wykształca zazwyczaj w drugim pokosie. Grube i sztywne łodygi długo wysychają i często są przyczyną pleśnienia siana. Twarde i suche nie są pobierane przez zwierzęta. Lwu = 6. Dwa podobne gatunki: dzięgiel leśny i rzadziej występujący, chroniony starodub łąkowy mają gorszą wartość paszową. 
 
r    Biedrzeniec mniejszy – Pimpinella saxifraga L. podobnie jak barszcz zwyczajny należy do rodziny Baldaszkowate i powszechnie rośnie na stanowiskach okresowo przesychających i suchych. Jest cennym ziołem o bogatym składzie chemicznym, chętnie zjadanym na pastwiskach i w sianie gdyż łodygi jego są stosunkowo delikatne. Lwu = 5. Zdecydowanie większy, rosnący na wilgotnych łąkach biedrzeniec wielki zawiera wiele cennych substancji jednak stwarza podobne problemy w konserwacji paszy jak barszcz zwyczajny. Lwu = 5. 
 
r    Brodawnik jesienny – Leontodon autumnalis L. jest niską byliną podobną nieco do mniszka pospolitego. Liście zebrane w różyczkę są głęboko wcinane. Od połowy czerwca, a więc po przekwitnięciu mniszka, wytwarza rozgałęzione w górze bezlistne pędy na których wyrastają, mniejsze i bardziej płaskie niż u mniszka, koszyczki z żółtymi kwiatami. Powszechnie występuje na średnio wilgotnych i przesychających użytkach zielonych. W użytkowaniu pastwiskowym wykazuje cenne właściwości dietetyczne natomiast w użytkowaniu kośnym tylko w nieznacznym stopniu tworzy plon rolniczy i z tego powodu uznawany jest za roślinę obniżającą plony. Lwu = 7.
 
r    Kminek zwyczajny – Carum carvi L., znany również jako popularna dwuletnia roślina zielarska z rodziny Baldaszkowate, spotykany jest na żyznych średniowilgotnych łąkach. Ze względu na swoje dietetyczne i smakowe właściwości może stanowić krótkotrwały komponent mieszanek do odnawiania łąk. Niezależnie czy występuje naturalnie czy w nowych zasiewach, poprawia wyjadanie siana i przeciwdziała wzdęciom dlatego zalecany jest jako dodatek do pasz z dużym udziałem motylkowatych. Lwu = 7.
 
r    Krwawnik pospolity – Achillea millefolium L. podobno nazwę rodzajową zawdzięcza Achillesowi, który według legendy leczył skutecznie rany sokiem z krwawnika. Ta bardzo trwała bylina kłączowa występuje powszechnie w różnych zbiorowiskach roślinnych zwłaszcza na glebach średniowilgotnych i posusznych. Krwawnik ma szerokie spektrum korzystnego oddziaływania na zwierzęta. Chętnie zjadany stymuluje przemianę materii i krążenie krwi. Długotrwałe skarmianie pasz z dużym jego udziałem może być jednak szkodliwe ze względu na występujące w nim alkaloidy i glikoalkaloidy. Lwu = 6.
 
r    Krwiściąg lekarski – Sanguisorba officinalis L. rośnie na łąkach trwałych o zmiennej wilgotności. Łatwy do rozpoznania po nieparzystopierzastych liściach, których listki są wyraźnie ząbkowane i kwiatostanach w kształcie wydłużonych szyszek o barwie brunatnoczerwonej. Ceniony jest za właściwości dietetyczne i dużą zawartość składników pokarmowych. Najcenniejsze listki łatwo kruszą się po wysuszeniu. Zanika na skutek intensyfikacji nawożenia i użytkowania. Lwu = 6.
r    Marchew zwyczajna – Daucus carota L. jest bardzo łatwo rozpoznawalna po aromacie marchwi (szczególnie silnie pachną żółte, zgrubiałe korzenie palowe) oraz po kwiatostanie baldaszkowatym, który podczas owocowania stula się gniazdowato. Powszechnie występuje na suchszych łąkach i w sprzyjających warunkach wypiera inne rośliny. W nadmiarze może wywoływać zaburzenia pokarmowe. Lwu = 4.
 
r    Mniszek pospolity – Taraxacum officinale L. jest powszechnie znaną rośliną intensywnie rosnącą i kwitnącą wiosną. W okresie letnim jego wzrost jest znacznie słabszy i wydaje się jakby ustąpił z runi. W umiarkowanych ilościach jest cennym ziołem pastwiskowym o wszechstronnym działaniu, zwłaszcza mlekopędnym. Pomimo, że jest chętnie zjadany, to z powodu dużej zawartości wody zwierzęta nie pobierają odpowiedniej ilości suchej masy. Jeżeli nie natrafia na konkurencję traw wzmaganą nawożeniem rozprzestrzenia się bardzo szybko i degraduje użytek zielony. Lwu = 6.
 
r    Przywrotnik pasterski – Alchemilla pastoralis Bus. Występuje zwłaszcza w terenach podgórskich, z mniejszym nasileniem na większości łąk w kraju. Jest niską rośliną kłączową, której dolne długoogonkowe liście kształtu kolistonerkowatego osiągają do 10 cm średnicy. Mniejsze liście łodygowe są siedzące (bez ogonków). Drobne żółtozielone kwiaty wytwarza od maja do września. Ze względu na dużą zawartość białka i substancji mineralnych jego wartość paszowa bywa porównywana do koniczyn. Zawiera substancje ułatwiające przemianę materii, przeciwdziała nieżytom jelit, zwiększa sekrecję mleka i dodatnio wpływa na jego wartość. Lwu = 7.
 
    Gatunkami o mniejszym znaczeniu lecz często spotykanymi są również:
r    Pasternak zwyczajny – Pastinaca sativa L. uznawany jest za krótkotrwałe, dwuletnie zioło pastewne o właściwościach dietetycznych spotykane nie tylko na naturalnych łąkach, ale również na stanowiskach ruderalnych. Lwu = 5.
 
r    Rdest wężownik Polygonum bistorta L. gdy występuje w dużych ilościach na silnie uwilgotnionych łąkach traktowany jest jako uciążliwy, trudny do zniszczenia chwast kłączowy. Jest łatwy do rozpoznania po różowej barwie kwiatów tworzących zbity, walcowaty kłos. W niewielkich ilościach gatunek ten, gdy występuje w fazie wegetatywnej, stanowi wartościowy komponent paszy. Silnie zdrewniałe pędy obniżają wartość siana. Lwu = 5.
 
r    Żywokost lekarski – Symphytum officinale L. dość powszechnie uznawany za zioło, wykorzystywany w medycynie ludowej i do niedawna w ziołolecznictwie, ma bardzo niewielkie znaczenie rolnicze. W ostatnich latach wykryto w nim związki kancerogenne, bardzo źle wysycha, a najwartościowsze elementy liści kruszą się i nie stanowią plonu rolniczego. Lwu = 5.

 
Rynek wołowiny w Polsce - aktualna sytuacja PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Stanisław Wajda Uniwersytet Warmińsko-Mazurski w Olsztynie   

Przy analizie produkcji i spożyciu mięsa wołowego należy uwzględnić fakt, że z wyprodukowaniem 1 kg mięsa wołowego wiążą się znacznie większe nakłady finansowe niż z produkcją wieprzowiny i mięsa
drobiowego. I tak w opasie bydła zużywa się na 1 kg przyrostu ponad dwukrotnie więcej jednostek
paszowych niż w tuczu tuczników i ponad
czterokrotnie więcej niż w produkcji kurcząt brojlerów. Natomiast po uboju bydła uzyskujemy niższy
wskaźnik wydajności rzeźnej, a więc mniejszy udział tuszy niż przy uboju tuczników i drobiu. Dlatego ceny detaliczne mięsa wołowego są znacznie wyższe niż innych gatunków mięsa.

 Spożycie mięsa wołowego
Pomimo wysokich cen spożycie mięsa wołowego w niektórych krajach jest ciągle bardzo wysokie. Wynika to często z tradycji spożywania tego mięsa w danym kraju oraz ze świadomości, że jest to mięso, które najlepiej zaspokaja głód, gdyż zawartość składników odżywczych w nim jest wysoka, a także jest wysoka ich koncentracja. Mięso wołowe jest źródłem wysoko wartościowego białka, witamin z grupy B, cynku, selenu, fosforu i żelaza. Uważa się także, że wołowina ma walory prozdrowotne związane z formą naturalnego żywienia zwierząt na pastwisku.
    W konsumpcji mięsa wołowego w Polsce w ostatnich latach obserwujemy duże zmiany. O ile w roku 1980 spożycie mięsa wołowego było na poziomie około 16 kg rocznie na jednego mieszkańca, to obecnie kształtuje się poniżej 5 kg na osobę, a kulinarnego mięsa wołowego poniżej 2 kg rocznie na osobę. Należy zaznaczyć, że w innych krajach spożycie wołowiny jest znacznie wyższe. Najwyższe spożycie jest w USA i wynosi 30 kg rocznie na osobę. Równie wysokie spożycie wołowiny występuje w niektórych krajach Unii Europejskiej i wynosi we Francji 27 kg/osobę, w Danii - 24,4 kg/os., Austrii - 18 kg/os., a w Hiszpanii - 15 kg/os.
 
Produkcja mięsa wołowego jest ściśle  powiązana ze stanem pogłowia bydła
Brak opłacalności produkcji bydła rzeźnego spowodował, iż pogłowie bydła w Polsce spadło z ponad 13 mln, jakie mieliśmy w roku 1980 do 5,2 mln w grudniu 2004r. Niemniej w ostatnich latach, według danych GUS, obserwujemy niewielki wzrost produkcji szczególnie młodego bydła i tak w roku 2007 mieliśmy już ogółem bydła 5.405,5 tys. sztuk. Z danych GUS wynika, że w grudniu 2007r. w porównaniu z rokiem 2006 wyższy był stan młodego bydła w wieku 1 roku o 6,9% oraz bydła w wieku 1-2 lat oraz krów i jałówek o około 2%. Także w ostatnim roku 2007 wzrastały uboje bydła ogółem o 2,7%. Przy czym wzrost ten dotyczył uboju buhajków o 8,6% oraz jałówek o 4,6%, a spadek uboju krów o 3,8%. Obserwujemy w roku 2007 korzystną tendencję wzrostu produkcji bydła rzeźnego, a więc i wzrostu produkcji mięsa wołowego. Dalszy wzrost produkcji będzie zależeć od zapotrzebowania rynku wewnętrznego oraz od możliwości eksportowych.
Bilans handlu mięsem
Z danych podawanych w zintegrowanym systemie rolniczej informacji rynkowej wynika, że w roku 2007 w ciągu pierwszych 11 miesięcy wyeksportowano 48 398 ton żywych zwierząt, 143 456 ton mięsa chłodzonego i 13 582 ton mięsa mrożonego. W tym czasie do Polski importowano 5 285 ton żywych zwierząt, 2 907 ton mięsa chłodzonego oraz 2 479 ton mięsa mrożonego. Uwzględniając eksport i import możemy stwierdzić, że obecnie eksport mięsa wołowego stanowi około 7% poddanych ubojowi bydła. Dlatego o opłacalności i wzroście produkcji wołowiny ciągle będzie decydował rynek wewnętrzny.
 
Czynniki wpływające na spożycie
Zwiększenie spożycia mięsa w kraju w dużym stopniu uzależnione jest od dochodów ludności. W Polsce zbyt dużo ludności żyje w ubóstwie, względnie ma niską siłę nabywczą. Niemniej można przypuszczać, że wraz ze wzrostem gospodarczym, wzrost dochodów ludności spowoduje zmniejszenie rozwarstwienia społeczeństwa i wzrost popytu na mięso.
    Ważnym czynnikiem wpływającym na popyt mięsa ma także relacja cen mięsa z różnych gatunków zwierząt i przetworów mięsnych w stosunku do innych artykułów spożywczych. Trzecim ważnym czynnikiem, który wpływa na spożycie mięsa to reklamowany model żywienia ludności, głównie możliwość przeciwstawienia się negatywnym opiniom związanym ze spożyciem mięsa, np. cholesterofobii i choroby BSE.
Jakie wsparcie dla producentów wołowiny?
Po wejściu Polski do struktur Unii Europejskiej nastąpiła większa stabilność i poprawa opłacalności produkcji bydła rzeźnego. Wynika to z faktu, iż w zakresie produkcji rolnej w UE przyjęte są zasady chronienia własnego rynku, stymulowania producentów dotacjami oraz dbanie o dobrą jakość produkcji. Należy przy tym zaznaczyć, że produkcja żywca wołowego była najwyżej dotowana spośród różnych gałęzi produkcji rolnej. W 2003 roku Unia Europejska postanowiła zreformować dotychczasową politykę rolną i stopniowo odchodzić od powiązań dotacji z wysoką produkcją wołowiny. Zakłada się także, że od roku 2008 nowi członkowie będą wprowadzać różne typy bezpośredniej pomocy finansowej - Obszarowy Plan Dopłat Indywidualnych. Zmiany te wprowadzone w niektórych krajach, wpłynęły już obecnie na mniejszy wywóz cieląt z polski oraz mogą one wpłynąć na większy eksport mięsa wołowego do krajów wysoko rozwiniętych. Należy przy tym zwrócić uwagę, że przy analizie opłacalności produkcji bydła rzeźnego w Polsce należy uwzględnić zwiększone kwoty dopłat do pastwisk i łąk dla producentów, którzy utrzymują bydło.
 

• wsparcie wewnętrzne

Oprócz wspierania dochodów rolników (dopłaty bezpośrednie) Unia Europejska na rynku mięsa stosuje wsparcie wewnętrzne i zewnętrzne. Wsparcie wewnętrzne opiera się na analizowaniu cen skupu zwierząt rzeźnych, które z kolei mogą uruchomić dopłaty do skupu interwencyjnego lub prywatnego przechowalnictwa. Unia Europejska wprowadza dotowane przechowalnictwo lub skup interwencyjny, jeżeli ceny w krajach członkowskich spadają poniżej 1509,39 euro/t wieprzowiny i 1560 euro/t wołowiny w czasie dwóch kolejnych tygodni. Ceny te nie były zmieniane w ciągu ostatnich kilku lat.
 

• wsparcie zewnętrzne

Wsparcie zewnętrzne ma za zasadę ochronę rynku Wspólnoty przed importem i zachęcaniem do eksportu. Służą temu cła importowe – odpowiednio ustalone poziomy stawek celnych zapobiegają nadmiernemu napływowi mięsa z innych krajów i spadku jego cen na rynku Wspólnoty. Natomiast dopłaty do eksportu stosuje się w przypadku nadwyżek surowca na rynku. Dany produkt jest sprzedawany po niższej cenie niż został zakupiony, a różnicę w cenie pokrywa budżet UE.
 
Ceny - aktualna sytuacja
Wzrost produkcji wołowiny w Polsce będzie uzależniony od opłacalności produkcji bydła rzeźnego. W naszym kraju, po wejściu do Unii Europejskiej ceny bydła rzeźnego znacznie wzrosły. Wzrost ten dotyczył wszystkich kategorii bydła rzeźnego, a najwyższy zaobserwowano w kategorii krów, gdzie ceny w skupie uległy nawet podwojeniu. Jednak cena, jaką uzyskuje rolnik w Polsce jest ciągle niższa niż w krajach Unii Europejskiej. 
    Z danych podawanych w zintegrowanym systemie rolniczej informacji rynkowej wynika, że w lutym 2008r. w polskich ubojniach za 100 kg tusz buhajków klasy R3 cena wynosi 252,38 euro, a średnia cena w UE była wyższa i wynosiła 315,83 euro. A więc cena za tusze buhajków w klasie R3 była średnio w UE wyższa o 2,22 zł. Należy zaznaczyć, że tylko na Litwie, Łotwie i w Rumunii ceny za tusze buhajków tej klasy były niższe. Korzystniej w tym porównaniu wypadają w krajowych rzeźniach ceny za tusze krów. Różnica między średnią ceną tusz w klasie O3 płacona w kraju i średnia w UE jest mniejsza i wynosi 1,32 zł za 1 kg tuszy. Niższe ceny za tusze krów płacone są w ubojniach na Węgrzech, Czechach, Grecji, Słowacji, Łotwie, Słowenii, Hiszpanii, Bułgarii, Rumunii i Estonii.
 
Konkurować jakością!
Jeżeli chcemy konkurować w najbliższych latach na rynku wołowiny powinniśmy dysponować bydłem o dobrej wartości rzeźnej. Takie bydło powinno mieć wysoki wskaźnik wydajności rzeźnej, duży udział elementów o najwyższej wartości handlowej oraz optymalną ilość tłuszczu, która ma zapewnić dobrą jakość mięsa. Wartość rzeźną tusz dobrze określa klasa tusz w systemie EUROP. Rzeźnie, które poddają ubojowi średnio tygodniowo 75 sztuk bydła rocznie są zobowiązane do prowadzenia klasyfikacji tusz bydła, którą wykonywać musi klasyfikator posiadający odpowiednie uprawnienia. W klasyfikacji tej dzieli się bydło na grupy towarowe, tj. buhajki [A], buhaje [B], wolce [C], krowy [D] i jałówki [E], a następnie niezależnie określa się uformowanie tusz (EUROP) oraz otłuszczenie tusz (1,2,3,4 i 5).
    Z danych podawanych przez Departament Rynków Rolnych możemy stwierdzić, że większość tusz buhajków w roku 2007 skupowano w klasie O (61,0%) i R (27,5%), natomiast mały jest udział tusz w klasie E (0,02%) i U (3,0%). Jeszcze gorsze jakościowo były krowy, gdzie dominują dwie klasy, tj. klasa O (52,2%) oraz tusze o najgorszym uformowaniu P (37,4%), natomiast tusze w klasie E nie występowały, a do klasy R zaliczono tylko 8,4%. Wynika z tego, że produkcja mięsa wołowego oparta jest głównie na bydle ras mlecznych. Powszechnie występuje pogląd, że klasa tusz E i U są zarezerwowane dla bydła ras mięsnych, klasa tusz R dla mieszańców z udziałem ras mięsnych, a klasa O i P dla bydła ras mlecznych.
    Klasyfikacja tusz bydła powinna być wykorzystana do rozliczenia producentów za żywiec dostarczany na rzeź. Ten system rozliczeń jest bardziej obiektywny niż rozliczanie za masę żywą a wartość rzeźną kupujący praktycznie ocenia wg własnych poglądów. Rozliczenie w systemie EUROP eliminuje problem okarmiania zwierząt, a producenci bydła uzyskują należność za masę tusz, która zależy od wydajności rzeźnej, a ona u bydła waha się od 45 do 65%. Poza tym po uboju na tuszy można poprawnie określić udział elementów wartościowych w tuszy oraz otłuszczenie tusz. Dzięki ustawieniu odpowiedniego cennika bydła w poszczególnych klasach zakłady ubojowe mogą wpływać na kierunki produkcji, tj. na poprawę wartości rzeźnej bydła dostarczanego na rzeź.
    Z danych podawanych w Zintegrowanym Systemie Rolniczej Informacji Rynkowej wynika, że w obowiązujących cennikach w rzeźniach obecne różnice w cenie tusz buhajków w klasie O i R wynoszą 3,1% a między buhajkami klasy R i U o 3,5% są to małe różnice i nie odzwierciedlają faktycznej wartości rzeźnej tusz w poszczególnych klasach i jakości mięsa. Wyższe różnice w cenach tusz między klasami mogłyby wpłynąć na wzrost produkcji mięsa z bydła ras mięsnych i na wzrost produkcji dobrej jakości kulinarnego mięsa wołowego. Niestety, tak się nie dzieje!
 
Mięso kulinarne
Mięso wołowe powinno być głównie wykorzystane jako mięso kulinarne. Przez kulinarne mięso wołowe określa się mięso przekazywane na rynek w postaci nieprzetworzonej, przygotowanej dla konsumenta najczęściej w postaci mięsa do pieczenia, smażenia, grillowania, mięsa gulaszowego, mielonego lub na tatar. Z badań z tego zakresu wynika, że jeżeli elementy zasadnicze są wykrawane na mięso drobne bez kości, na przetwory z mięsa rozdrobnionego a nie na elementy kulinarne zakład mięsny ponosi duże straty. Wartość elementów znacznie wzrasta, gdy pozyskujemy z nich elementy kulinarne (opakowane w folię) lub detaliczne w porównaniu do cen, jakie uzyskamy za mięso przeznaczone do przetwórstwa. Wzrost ten wynosił dla elementów kulinarnych około 60%, a detalicznych około 40%.
 

• Białe mięso

W związku z uruchomieniem produkcji mięsa wołowego kulinarnego należy podobnie jak w innych krajach wprowadzać w handlu pojęcie mięsa białego pochodzącego z opasu cieląt, różowego pochodzącego z opasu młodego bydła rzeźnego oraz mięsa czerwonego pochodzącego z uboju krów. Do oceny każdego rodzaju mięsa należy podchodzić inaczej oraz dla każdego rodzaju mięsa należy opracować inne wymagania jakościowe. Warto przy tym dodać, że wymagania dotyczące mięsa kulinarnego wołowego w Niemczech określają, iż barwa takiego mięsa powinna być wiśniowa, zawartość tłuszczu śródmięśniowego od 2,5 do 4,5%, a pH 5,4-5,8. Natomiast mięso kulinarne wołowe we Francji powinno być uzyskane z bydła odpowiednio żywionego, których tusze zaliczane są do klasy E, U, R, a mięso ma pH poniżej 6,0. Mięso takie jest odpowiednio znakowane.
 

• Mięso musi być powtarzalne, o doskonałych walorach smakowych

W produkcji mięsa wołowego ważne jest, aby elementy kulinarne były powtarzalne i charakteryzowały się doskonałymi walorami smakowymi i kulinarnymi. Czas obróbki termicznej podczas przygotowania potraw z tego mięsa powinien być bardzo krótki, co pozwala na zachowanie w dużej mierze składników odżywczych niezbędnych dla organizmu człowieka. Aby takie mięso uzyskać, producenci żywca i zakłady mięsne muszą przestrzegać odpowiedniej technologii.
    Prowadzone badania naukowe potwierdzają, że występujące różnice w jakości mięsa, które pochodzi z bydła różnych ras, a szczególnie istnieje pogląd, że z bydła ras mięsnych uzyskujemy lepszej jakości mięso niż z bydła ras mlecznych. W niektórych krajach (Francja) zróżnicowane są ceny elementów kulinarnych z bydła różnych ras. W Polsce przy obecnym stanie hodowli bydła znakowane mięso wołowe kulinarne powinno być produkowane z młodego bydła rzeźnego mieszańców pochodzących po krowach ras mlecznych i buhajach ras mięsnych.
    Producent bydła, z którego produkuje się mięso kulinarne powinien być także świadomy, że mięso wołowe w odróżnieniu od mięsa wieprzowego nie jest mięsem przerobowym, a jest mięsem kulinarnym. Takie mięso wołowe jest często spożywane w postaci surowej (tatar) lub półsurowej (stek), dlatego zwierzęta, z których uzyskujemy takie mięso muszą być zdrowe, jak również odpowiednio żywione w czasie opasu. W trakcie opasu powinien obowiązywać zakaz podawania stymulatorów wzrostu. Natomiast stosowanie antybiotyków powinno być dozwolone wyłącznie w trakcie leczenia i za zezwoleniem służby weterynaryjnej. Zakłady mięsne, aby zabezpieczyć właściwe bydło do produkcji mięsa kulinarnego powinny podpisywać umowy kontraktacyjne i określać w nich odpowiednie wymagania.
 

• Obrót przedubojowy

Producenci żywca i pracownicy zakładów mięsnych powinni mieć także świadomość, że jakość mięsa wołowego w dużym stopniu zależy od tego, w jaki sposób przeprowadzony jest obrót przedubojowy bydła. Występuje tu pogląd, że cały wysiłek hodowcy bydła rzeźnego może być zniweczony przez nieprawidłowe traktowanie zwierząt przed ubojem. Dlatego sposób obchodzenia się ze zwierzętami przed ubojem musi być możliwie w optymalnych warunkach, gdyż praca, jaką wykonuje mięsień na krótko przed ubojem wpływa na zawartość w nim glikogenu, od którego zależy, jakie uzyskujemy pH mięsa. Wysoka wartość pH wpływa równocześnie na silniejsze związanie wody, dzięki czemu mięso ma wygląd suchy, barwę ciemną i pobiera więcej wody z otoczenia i jest mniej trwałe.
    Ubój bydła powinien być przeprowadzony z zachowaniem wysokich wymagań sanitarnych. Tusze po uboju powinny być poddane powolnemu, stopniowemu schładzaniu. Zamrażanie tusz jest zabronione. Po wychłodzeniu tusz kontrolowane powinno być pH mięsa. 
 

• Obrót poubojowy

Zwraca się także uwagę na fakt, że oddziaływanie chłodzenia i dojrzewania na mięso po uboju ma na ogół bardzo duży wpływ na jakość mięsa ocenioną przez konsumenta. Mięso kulinarne wołowe nie może być wcześniej przekazane do handlu niż 7 dni od daty rozbioru tusz.
    W transporcie i przechowywaniu elementów kulinarnych w sklepach wymagane jest przestrzeganie temperatury 0-4°C.
    Przy sprzedaży oznakowanego mięsa kulinarnego z młodego bydła rzeźnego powinna być także udostępniona konsumentom instrukcja o sposobie jego przygotowania do spożycia oraz informacja, jakie elementy kulinarne należy przeznaczać na jakie potrawy.
    W podsumowaniu można stwierdzić, że wzrost produkcji mięsa zależeć będzie od:
-    wzrostu produkcji bydła rzeźnego w oparciu o bydło ras mięsnych szczególnie w gospodarstwach, które wypadają w produkcji mleka;
-    podjęcia prób w sprawie zagospodarowania do opasu cieląt sprzedawanych obecnie na eksport;
-    wprowadzenia powszechnego rozliczania producentów za bydło dostarczane na rzeź wg klasyfikacji tusz w systemie EUROP;
-    uruchomienia sprzedaży znakowanego kulinarnego mięsa wołowego;
-    reklamy kulinarnego mięsa wołowego.
    Aby te zadania mogły być zrealizowane powinna być bezpośrednia współpraca zakładów mięsnych z producentami żywca rzeźnego oparta na podpisanych wieloletnich umowach kontraktacyjnych. Takie umowy mogą pozwolić na wyeliminowanie często nieuczciwych pośredników i zapewnią producentom żywca stałe dochody, a szczególnie, co jest ważne w gospodarce rynkowej poczucie bezpieczeństwa.

 
Internetowy polsko-angielsko-niemiecki słowniczek terminologii dojarkowej PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Marian Lipiński, Akademia Rolnicza im. Augusta Cieszkowskiego w Poznaniu, Instytut Inżynierii Rolniczej Henryk Pawlak, Wielkopolskie Centrum Hodowli i Rozrodu Zwierząt w Poznaniu, z siedzibą w Tulcach   
    Obecnie na świecie wszystkie sprawy techniczne związane z maszynowym pozyskiwaniem mleka regulują normy Międzynarodowej Organizacji Standardyzacji, czyli International Organization for Standardization (ISO), której Centralny Sekretariat mieści się w Genewie. Zajmuje się ona precyzowaniem jednoznacznych definicji i terminologii, określa wymagania dotyczące konstrukcji i charakterystyki urządzeń oraz wpływa na metody testowania parametrów ich pracy. Na kształtowanie norm oddziałuje głównie International Dairy Federation z Brukseli (Międzynarodowa Federacja Mleczarska). Znaczną rolę odgrywają inne organizacje o zasięgu światowym: Committee of Associations of Manufactures of Agricultural Machinery (CEMA) i International Committee on Recording the Productivity of Milk Animals (ICRPMA). Obowiązujące w Polsce normy PN ściśle precyzują nazewnictwo stosowane w technice udojowej, choć co ciekawe, w polskich normach jednoznacznie napisane jest, że w przypadkach wątpliwych, słownictwem jak i tekstem rozstrzygającym jest słownictwo i tekst angielski (normy ISO).  
    Znajomość angielskiego, jak i niemieckiego nazewnictwa może być bardzo przydatna podczas korzystania z internetu. Jest on kopalnią wiedzy rolniczej. W słownikach dostępnych obecnie w naszym kraju, nawet obszernych, trudno znaleźć interesujące nas hasła z zakresu techniki doju, zwłaszcza, że trudno nadążyć za galopującym postępem technicznym. Stąd zrodził się pomysł, by słowniczek taki przygotować.
 
Odporność siarowa u cieląt PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Krzysztof Bilik Dział żywienia Zwierząt i Paszoznawstwa, Instytut Zootechniki – PIB, Balice k. Krakowa   

    Wychów zdrowych i prawidłowo rozwiniętych cieląt przeznaczonych do odtworzenia stada krów mlecznych, decyduje o efektywności hodowli i użytkowania bydła. Wymaga to między innymi stworzenia optymalnych warunków utrzymania i obsługi, zapewniających prawidłowe żywienie krów w okresie zasuszenia oraz umiejętne pojenie cieląt pełnowartościową pod względem zawartości immunoglobulin surowiczych siarą, zwłaszcza w ciągu pierwszych godzin i dni po urodzeniu. Można przez to wpłynąć nie tylko na poprawę zdrowotności i przeżywalności cieląt, ale także na ich poźniejsze cechy produkcyjne.

    Ze względu na „barierę łożyskową” u bydła w czasie ciąży, przeciwciała matki nie przechodzą do płodu, gdyż układ odpornościowy cieląt-noworodków nie jest dostatecznie wykształcony do rozpoznania zagrożenia. Całą odporność przeciw zakażeniom (tzw. odporność bierną) uzyskują one dopiero po urodzeniu. – z siarą. Zwykle jest to siara matki, chociaż może to być również siara innych krów przebywających w tych samych warunkach środowiskowych. 
 
Charakterystyka i mechanizm działania  przeciwciał – immunoglobulin
W pierwszych kilku dniach po urodzeniu siara stanowi wyłączny pokarm cielęcia, który pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze oraz zapewnia dostarczenie ciał odpornościowych (immunoglobulin - Ig), stanowiących główną osłonę przeciw zakażeniom. W porównaniu z mlekiem (Tab. 1) zawiera znacznie więcej suchej masy, białka ogólnego, albumin, globulin i tłuszczu, nieco mniej laktozy oraz więcej witamin (A, D, E) i składników mineralnych. Zawarte w siarze immunoglobuliny stanowią najważniejsze ogniwo w łańcuchu odporności przekazywanej za pośrednictwem siary (tzw. odporności siarowej). W zależności od ciężaru cząsteczkowego oraz funkcji jaką one spełniają, wyróżnia się następujące klasy: IgG, IgM i IgA; z podklasami: IgG1, IgG2, IgM1, IgM2 i S-IgA. 
    Pobrane z siarą przeciwciała są grubymi molekułami o różnym ciężarze cząsteczkowym, które mogą przenikać bezpośrednio przez ściany jelita cienkiego do krwioobiegu, ale tylko w ograniczonym czasie (16-36 godzin) po urodzeniu. Przekazane noworodkowi przeciwciała pojawiają się w krwioobiegu po kilku godzinach od pierwszego pojenia (Furmaga i Rzędzicki, 1994). Następnie ulegają stopniowemu rozkładowi i w zależności od ciężaru cząsteczkowego, klasy i podklasy, ilości zaabsorbowanych białek oraz okresu ich półtrwania są obecne w krwioobiegu przez różny okres czasu. Wykorzystując antygenowe markery immunoglobulin, można obecnie określić czas, w którym siarowe przeciwciała pojawiają się w krwioobiegu, a także określić okres, podczas którego w nim pozostają. O dokładności rozpoznania decyduje jedynie zawężenie przedziałów czasowych pobierania prób krwi w odpowiednich okresach życia zwierząt (Skiba i Węgrzyn, 2001). Badania przeprowadzone w Instytucie Zootechniki – PIB (Węgrzyn i in., 2001) wykazały, że przeciwciała siary przenikały do krwioobiegu u niektórych cieląt już przed upływem drugiej godziny życia. Tak zaabsorbowane przeciwciała klasy IgG2 utrzymują się w krwioobiegu cieląt przez około dwa i pół miesiąca (Rapacz i in., 1972), a podklasy IgG1 – nawet ponad cztery miesiące (Węgrzyn, 1978). Przeciwciała przyswojone z siary innych matek mogą utrzymywać się w surowicach cieląt tak samo długo jak immunoglobuliny przyswojone z siary własnych matek (Krzyścin, 2001). 
    Immunoglobuliny są wytwarzane przez limfocyty B, znajdujące się w śledzionie, krwi obwodowej, węzłach chłonnych oraz w błonie właściwej układu oddechowego, przewodu pokarmowego, gruczołu mlekowego i niektórych gruczołów dokrewnych (Skrzypek, 2002). Najczęściej występują u bydła immunoglobuliny klasy IgG, które we krwi dorosłych osobników stanowią do 90% wszystkich Ig. U krów stosunek IgG1:IgG2 we krwi jest na ogół stały i wynosi około 1,3:1. W siarze krów stosunek ten jest znacznie mniej stabilny i wynosi od 2:1, aż do 40:1. Jedynym źródłem IgG1 w siarze jest surowica krwi, natomiast IgG2 są syntetyzowane w gruczole mlekowym. Immunoglobuliny klasy IgM stanowią u bydła do 10% ogólnej ilości Ig i podobnie jak poprzednie występują głównie we krwi, limfie i wydzielinach gruczołu mlekowego. Znajdujące się w siarze immunoglobuliny klasy IgM pochodzą zarówno z krwi, jak i gruczołu mlekowego. Immunoglobuliny klasy IgA stanowią do 10% ogółu Ig i występują we krwi, limfie i wydzielinach błon śluzowych. Podobnie jak znajdujące się w siarze IgM, także immunoglobuliny klasy IgA pochodzą częściowo z krwi i wymienia. 
    Najważniejszym czynnikiem wpływającym na zawartość Ig w siarze krów oraz ilości zaabsorbowanych przez noworodka przeciwciał jest okres czasu, jaki upływa od momentu wycielenia, a także ilość wypitej siary. Im wcześniej i więcej cielę-noworodek wypije siary tym więcej przeciwciał może przejść do jego krwi. Koncentracja przeciwciał w siarze jest bowiem największa bezpośrednio po wycieleniu, po czym szybko maleje, uzyskując w drugim i trzecim doju po porodzie odpowiednio 70% i 40% stężenia początkowego. Wraz z upływem czasu od porodu, zmniejsza się również szybko przepuszczalność ścian jelita cienkiego dla wielocząsteczkowych immunoglobulin. Przyczyną malejącego z upływem czasu od urodzenia się cielęcia przenikania przeciwciał i ostatecznego „zamknięcia” jelita, jest zmniejszająca się z każdą godziną ta cześć jego powierzchni, która jeszcze posiada zdolność przepuszczania przeciwciał (Michanek i in., 1989). I tak, u cieląt przeciwciała klasy IgG mogą przenikać do 27 godzin po urodzeniu, klasy IgA – do 22 godzin, a klasy IgM – tylko do 16 godzin (Logan i in., 1974). Zdarzają się jednak przypadki, że u niektórych cieląt utrata zdolności absorbowania przeciwciał (zamknięcie jelita) występuje już po upływie 4-6 godzin po urodzeniu, a nawet u nowo narodzonych cieląt (Węgrzyn, 1978). 
    Przeciwciała własne pojawiają się w krwioobiegu noworodków przeważnie w drugim lub trzecim tygodniu życia. Świadczy to o tym, że w pierwszych trzech tygodniach życia, cielęta nie mają wykształconych w pełni własnych mechanizmów obronnych, które uzyskują z siarą. To też noworodek, który z różnych powodów nie otrzyma odpowiedniej ilości siary i nie zaabsorbuje dostatecznej ilości substancji odpornościowych, będzie bardziej podatny na infekcję układu pokarmowego i oddechowego oraz padnięcia. Potwierdzeniem występowania niedoborów odporności są wykazywane u noworodków chorych i padłych defekty immunologiczne, najczęściej w postaci stanów dys- lub hipogammaglobulinemii (Furmaga i Rzedzicki, 1994). Ocenę stopnia zabezpieczenia cielęcia w przeciwciała wykonuje się na podstawie badania stężenia Ig w surowicy krwi cieląt, pobranej w 36-48 godzinie życia, czyli po tzw. „zamknięciu” zdolności wchłaniania Ig z jelita (Stefaniak, 2005). Cielęta wykazujące w tym wieku stężenie Ig powyżej 15 g/l - uznaje się za prawidłowo zabezpieczone, to jest o najmniejszym ryzyku zachorowań w pierwszych tygodniach życia. W przypadku, gdy stężenie Ig w surowicy krwi wynosi 5-15 g/l, cielęta mogą cierpieć na częściowy niedobór transferu odporności biernej (Partial Failure Passive Transfer, PFPT) oraz odznaczać się większą podatnością na zachorowania. Przy stężeniu Ig poniżej 5 g/l - cielęta cierpią na niedobór transferu odporności biernej (FPT) i są najbardziej podatne na zachorowania, zwłaszcza w warunkach dużych ferm. W praktyce rolniczej do skontrolowania stężenia immunoglobulin w siarze można posłużyć się testem ZST (Zinc Sulphate Turbidity Test), opartym na zasadzie wytrącania IG z surowicy (Stefaniak, 2005). Jakość siary można natomiast wstępnie ocenić przy pomocy specjalnego aparatu – siaromierza (kolostrometru), który pozwala oszacować ciężar właściwy siary, na podstawie którego można wnioskować o poziomie zawartych w niej immunoglobulin. Na przykład siara o ciężarze właściwym 1,064 g/cm3 zawiera około 100 g immunoglobulin.
 
Rola innych składników zawartych w siarze 
W ostatnich latach wskazuje się również na rolę, jaką odgrywają zawarte w świeżej siarze limfocyty matczyne, w nabywaniu tzw. odporności aktywnej u nowo narodzonych cieląt, na podstawie informacji zakodowanej w pamięci immunologicznej matki. W pierwszym dniu po porodzie, a więc w okresie, w którym mogą one być wchłaniane do krwioobiegu cielęcia, obserwuje się bardzo wysoką koncentrację leukocytów w siarze, przekraczającą nieraz 1 mln komórek w 1 cm3 (Barington i Parish, 2001). Prawdopodobnie z siarą przekazywane są także białka przekaźnikowe (transfer factors) i białka pamięci immunologicznej, które pobudzają układ odpornościowy do wytwarzania niektórych cytokin (np. interleukin – białko komunikacji międzykomórkowej, które wyizolowano zarówno z komórek leukocytów, jak i z siarą (Dwyer, 1995). Siara jest również źródłem szeregu składników bioaktywnych, które wpływają na prawidłowy rozwój przewodu pokarmowego, w tym zwłaszcza błony śluzowej jelita (Zabielski i in., 2001). W siarze i mleku występują ponadto inne substancje biologicznie czynne, które działają na zarazki bezpośrednio albo pośrednio, na przykład poprzez związanie niezbędnych do życia substratów (Skiba i Węgrzyn, 2001). Zawarte w siarze białko wiążące, hamuje namnażanie się bakterii, poprzez zmniejszenie ilości witaminy B12. Podobnie działa również laktoferyna, która wiążąc żelazo, zatrzymuje rozwój większości patogennych bakterii. Z kolei niektóre kwasy tłuszczowe rozrywając otoczki ochronne wirusów niszczą niektóre z nich. Także lizozym działa na bakterie w podobny sposób. Korzystne działanie mucyny i oligosacharydów polega na wiązaniu bakterii i wirusów, co uniemożliwia im przyleganie do powierzchni śluzówki jelita. Inne białka siary hamują namnażanie (replikację) wirusów i biorą udział w regulacji odpowiedzi immunologicznej (interferon) oraz wzmacniają działanie antybakteryjne i pomagają w odnowie tkanek jelita (fibronektyna). Także niektóre hormony i czynniki wzrostowe (GH, IGF, insulina), pochodne kwasów nukleinowych (np. kwas orotowy) oraz pochodne aminokwasów (i inne) obecne w siarze i mleku krowim, pełnią ważną funkcję w zamykaniu przestrzeni pomiędzy komórkami nabłonka śluzówki jelita noworodka, tworząc ją nieprzepuszczalną dla szkodliwych czynników oraz w stymulowaniu procesów fizjologicznych organizmu (Barej i in., 1995, Goldman, 1993).
 
Czynniki wpływające na odporność siarową u cieląt i zawartość Ig w siarze
Jakość siary i stopień zabezpieczenia cielęcia w immunoglobuliny zależy w dużej mierze od sposobu żywienia i utrzymania krów przed porodem, długości okresu zasuszenia oraz stanu zdrowotnego krów i wymienia (Zachwieja, 1995). Z uwagi na to, że krowy wytwarzają przeciwciała typowe dla środowiska, dlatego przez okres około 3 tygodni przed wycieleniem powinny przebywać w tym samym pomieszczeniu, gdzie następuje poród. Z przeprowadzonych w kraju licznych badań wynika jednoznacznie, że żywienie jest w tym względzie najważniejszym czynnikiem środowiskowym. Dawka pokarmowa dla krów zasuszonych powinna zawierać odpowiednią ilość witaminy A i karotenów, które zapobiegają zachorowaniom cieląt na biegunki i zapalenie płuc. Korzystny wpływ na zawartość immunoglobulin w siarze wywiera również dodatek selenu do paszy, stymulujący między innymi rozwój systemu immunologicznego (Awadeh i in., 1998). Zawartość immunoglobulin w siarze jest ponadto uwarunkowana genetycznie, o czym świadczy fakt, że siara krów ras mięsnych zawiera znacznie więcej immunoglobulin niż siara krów ras mlecznych. Wykazano również, że z wiekiem krów wzrasta zawartość immunoglobulin w siarze (Pritchett i in., 1991). U pierwiastek zawartość Ig jest o około 1/4 niższa niż u wieloródek, a siara krów po 3-4 wycieleniu zawiera nawet dwa razy więcej immunoglobulin, niż siara pierwiastek (Skrzypek, 2002). 
    Najczęściej skarmia się siarę świeżą i ciepłą - bezpośrednio po udoju. Nadmiar siary przeznaczonej do bieżącego wykorzystania, można schłodzić do temperatury +4°C i przechowywać przez 6-7 dni. Siarę dobrej jakości, o dużej zawartości immunoglobulin, można również przechowywać w stanie zamrożonym, w małych opakowaniach o pojemności 2-3 litrów. Z praktyki rolniczej wynika, że mrożenie siary jest najprostszą i najlepszą metodą długookresowej konserwacji. Bezpośrednio przed skarmianiem rozmraża się ją stopniowo w łaźni wodnej o temperaturze 37-39°C. Za siarę odpowiednią dla nowo narodzonych cieląt uważa się taką, która zawiera co najmniej 50 g IgG/L (Anonim, 1995). Najważniejszym czynnikiem wpływającym na zawartość Ig w siarze jest jednak (jak już wcześniej podkreślono) okres czasu, jaki upływa od momentu wycielenia. W pierwszym doju po wycieleniu koncentracja IgG w siarze jest 10-30 razy większa niż w mleku (Butler, 1969). Stwierdzono, że w drugim i trzecim doju po wycieleniu zawartość immunoglobulin w siarze wyniosła odpowiednio 70% i 40% w stosunku do pierwszego doju (Tab. 1). Spadek koncentracji Ig w siarze w drugim dniu po wycieleniu jest już tak duży, że nawet zaproponowano (Anonim, 1995) aby od 2 do 4-5 dni po wycieleniu wydzielinę gruczołu mlekowego nazwać „mlekiem przejściowym”. 
 
Dodatki i preparaty siaro-zastępcze
W ostatnich latach dostępne są również na rynku różnego rodzaju dodatki paszowe zawierające immunoglobuliny, które mogą być pomocne w uzupełnianiu siary o niskiej wartości. Preparaty siaro-zastępcze zawierają najczęściej Ig pochodzące z wydzielin gruczołu mlekowego krów (pochodne serwatki lub suszonej siary), plazmy bydlęcej i żółtka jaja kurzego. Stosuje się je wówczas, gdy uzyskanie pełnowartościowej siary jest niemożliwe, istnieje ryzyko zainfekowania jej bakteriami chorobotwórczymi lub w czasie innych infekcji. Na szczególną uwagę zasługują preparaty siaro-zastępcze nowej generacji, które charakteryzują się znacznie większą zawartością Ig o wyższej pozornej wydajności wchłaniania, niż dotychczas produkowane preparaty, Obecnie preparaty siaro-zastępcze nie są jeszcze powszechnie stosowane, gdyż nie mogą one całkowicie zastąpić siary i w pełni zabezpieczyć odporność bierną cielętom. Jednakże wyniki niektórych ostatnich badań przeprowadzonych w USA nad zastosowaniem preparatów siaro-zastępczych nowej generacji są obiecujące (Quigley i in., 2001, 2002; Jones i in. 2004; Hammor i in. 2004).
 
Sposoby pojenia siarą 
Metody karmienia cieląt siarą zalicza się w ostatnich latach do najważniejszych czynników środowiskowych - zależnych od człowieka, mogących wpływać bezpośrednio na śmiertelność cieląt w pierwszych trzech tygodniach po urodzeniu. Doświadczenia przeprowadzone w USA na dużej populacji cieliczek rasy hf wykazały, że niemal 70% noworodków żywionych siarą w sposób naturalny (z wymienia), nie miało wystarczającego poziomu immunoglobulin surowiczych we krwi (zawartość poniżej 10 g 
IgG1/L). Natomiast przy pojeniu „z wiadra”, tylko u 20% cieląt wykazano niewystarczający poziom Ig w surowicy krwi. W efekcie przyjęto, że przy odchowie cieliczek rasy hf najlepszym sposobem zabezpieczenia ich przed niedoborem immunoglobulin jest karmienie z butelki ze smoczkiem lub wiadra ze smoczkiem, lub też podanie pierwszych porcji siary przy pomocy sondy. Przy karmieniu naturalnym zaleca się, aby odsadzanie cieląt od matek nastąpiło przed upływem 24 godzin życia. Pozostawienie cielęcia przy matce na cały okres pojenia siarą, nie daje gwarancji pobrania przez nie siary w ciągu pierwszych godzin życia. Wyniki wielu badań wykazały bowiem, że wiele cieląt pozostawionych z matkami nie potrafi samodzielnie ssać lub nie znajduje strzyków dość wcześnie, aby pobrać wystarczającą ilość siary, a wraz z nią odpowiednią ilość immunoglobulin. Przy karmieniu naturalnym występuje również większe, niż przy pojeniu sztucznym, ryzyko zakażenia noworodków bakteriami i wirusami. Zaobserwowano także, że cielęta, które samodzielnie ssały siarę, pobierały jej mniej, zaczynały pić później niż cielęta karmione z butelki ze smoczkiem i miały niższy poziom Ig w surowicy krwi. 
    Zalecana ilość siary, którą cielę powinno otrzymać w pierwszej dobie życia wynosi 8-10% masy ciała, przy czym co najmniej 60% wyliczonej na tej podstawie ilości powinno być podane podczas pierwszych godzin po urodzeniu. Ze względu na to, że zawartość immunoglobulin w siarze, zwłaszcza u krów rasy hf jest zmienna, można ją podawać cielętom od kilku zdrowych klinicznie matek – w ciągu pierwszej godziny życia, w ilości od 3-3,8 l/sztukę, aby mieć pewność, że otrzymały one odpowiedni poziom przeciwciał klasy IgG.
 
Wpływ odporności siarowej na cechy użytkowe cieląt
W przeprowadzonych badaniach wykazano dodatnią zależność, między koncentracją immunoglobulin pochodzenia siarowego we krwi cieląt, a ich zdrowotnością i przeżywalnością w kilku początkowych tygodniach po urodzeniu (Tab. 2). Z przedstawionych danych wynika, że w grupie cieląt, u których koncentracja IgG1 w osoczu lub surowicy wynosiła powyżej 16 g/L, śmiertelność i zachorowalność były niższe (odpowiednio 0 3,7 i 1,8-krotnie) niż w grupie cieląt o koncentracji powyżej 16 g/L. Obecnie jednak przyjmuje się, że wystarczający poziom odporności siarowej jest wówczas, gdy w drugiej dobie życia surowica krwi cielęcia zawiera nie mniej niż 10 g IgG (IgG1 + IgG2), 0,8 g IgM i 0,22 g IgA w 1 litrze (Skrzypek, 2002). Badania nad wpływem odporności siarowej na późniejsze cechy użytkowe cieliczek nie są jeszcze zbyt liczne, jednak wskazują one na istnienie współzależności pomiędzy tymi parametrami. W niektórych doświadczeniach wykazano dodatnią zależność pomiędzy odpornością uzyskaną z siary, a dobowymi przyrostami masy ciała cieląt w okresie odchowu do 6 miesiąca życia (Skrzypek, 2002). Zaobserwowano również korzystny wpływ odporności siarowej na wymiary miednicy u jałówek w wieku 15 miesięcy, co może świadczyć o korzystnym jej wpływie na użytkowość rozrodczą (Ramin i in., 1996). W innych badaniach wykazano dodatni wpływ odporności siarowej na wydajność mleka i tłuszczu w pierwszych 3 laktacjach (DeNise i in., 1989). Stwierdzono również (Kliks, 1999), że odporność cieliczek uzyskana za pośrednictwem siary, ma wpływ na ich wiek przy pierwszym wycieleniu, wydajność życiową mleka oraz długość mlecznego użytkowania krów (Tab. 3).
    W podsumowaniu można stwierdzić, że odpowiednie zarządzanie siarą oraz przestrzeganie w praktyce hodowlanej zasad prawidłowego żywienia i utrzymania krów w okresie zasuszenia oraz umiejętnego pojenia cieląt-noworodków pełnowartościową siarą, zwłaszcza w ciągu pierwszych godzin po urodzeniu, pozwoli na wychów zdrowych i prawidłowo rozwiniętych cieląt. Skład, właściwości i znaczenie siary są nadal przedmiotem coraz szerszego zainteresowania nauki. Dostarcza ona kolejnych informacji o odkryciu coraz to nowych bioaktywnych składników w niej zawartych mających wielokierunkowe działanie i zastosowanie, w tym także, jako środek wspomagający w leczeniu chorób wirusowych, bakteryjnych, grzybiczych i innych.

 
Pamiętajmy o lucernie PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Piotr Mantycki KPODR w Minikowie   

Rośliny motylkowe wieloletnie odgrywają ważną rolę jako czynnik podnoszący żyzność gleb. Rośliny te bez żadnych nakładów ze strony rolnika, przyczyniają się do podniesienia żyzności gleby, wzbogacając ją w azot. Po sobie pozostawiają duże ilości masy organicznej zasobnej w składniki pokarmowe, w postaci resztek pożniwnych (Tab.1). Doskonale ocieniają glebę, co przeciwdziała niszczeniu jej struktury oraz likwiduje chwasty. Uprawa roślin wieloletnich na terenach falistych zapobiega erozji. Liczne doświadczenia zagraniczne i krajowe wykazują, że obecność wieloletnich motylkowych i ich mieszanek z trawami w płodozmianie, wpływa na zwiększenie plonu roślin jednorocznych oraz na zwiększenie efektywności nawożenia mineralnego i poprawę warunków sanitarnych.

    Na glebach dobrych należy preferować gatunki o wysokich możliwościach produkcyjnych: lucernę mieszańcową i koniczynę czerwoną. Problemem jest zwiększenie powierzchni motylkowych drobnonasiennych na glebach lżejszych. 
 
Lucerna
Spośród roślin motylkowych w naszym kraju najwyższą wydajnością białka z jednostki powierzchni wyróżnia się lucerna. Pomimo tak wysokiej wartości pokarmowej, lucerna nie jest u nas jeszcze tak popularna, jak być powinna. Na pytanie, którą z roślin pastewnych wybrać – lucernę czy koniczynę, trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć. Warunkiem uzyskania zadawalających plonów grupy roślin motylkowych drobnonasiennych jest wiedza i umiejętności rolnika. W żadnym innym gatunku nie występuje tak duża zmienność plonowania jak u wieloletnich motylkowych. Wśród fachowców panuje opinia, że czyste zasiewy motylkowatych (100 procent) nie są wskazane, bo szybko się zachwaszczają i w przypadku suszy wypadają. Z kolei najnowsze badania naukowców z UPT Bydgoszcz dowodzą o możliwościach przedłużenia możliwości użytkowania lucerny do 4-5 lub więcej przez podsiew przerzedzonej plantacji odpowiednim gatunkiem trawy. Jednak plony lucerny ulegają w poszczególnych latach mniejszym wahaniom niż plony koniczyny. Lucerna znosi dobrze suszę i mrozy. Mimo większego zapotrzebowania wody na wyprodukowanie 1 kg suchej masy niż koniczyna, lucerna dzięki specyficznemu systemowi korzeniowemu potrafi pobierać wodę (zwłaszcza w II i III roku po zasiewie) z głębszych warstw gleby. Użytkowanie lucerny powinno trwać przez okres jej wysokiego plonowania tj. 2-3 lata (nie licząc roku siewu).
    Odpowiednie dla uprawy lucerny są gleby średniożyzne o odczynie alkalicznym, przewiewne o uregulowanych stosunkach wodnych, przepuszczalne i szybko nagrzewające się. Nieodpowiednie do uprawy są wszystkie gleby płytkie, nieprzepuszczalne, o wysokim poziomie wody gruntowej i piaszczystym czy kamienistym podłożu, a więc ciężkie gliny lub iły, zbyt lekkie gleby piaszczyste. Lucerna jest typową rośliną ciepłolubną dnia długiego – stąd dominujący wpływ na plon ma temperatura. Roślina ta najlepiej się udaje, gdy opady roczne wynoszą 500-700 mm.
 
Stanowisko w zmianowaniu,  prawa, nawożenie
W zmianowaniu zaleca się uprawiać lucernę po przedplonach bardzo dobrych, okopowych na oborniku lub gnojowicy, rzepaku, zbożach ozimych oraz trawach. Kukurydza uważana jest za dobry przedplon pod warunkiem, że nie stosowano w niej preparatów zawierających atrazynę lub symazynę. Przedplonem dla lucerny wysiewanej w terminie letnim mogą być mieszanki ozime przeznaczone na zielonkę lub rzepak czy jęczmień ozimy. Ze względu na nasilenie chorób i szkodników przerwa w uprawie lucerny na danym polu powinna wynosić 3-4 lata. Nie zaleca się także zasiewu lucerny lub mieszanek po innych roślinach motylkowatych i strączkowych, a także po roślinach odchwaszczanych dużymi dawkami herbicydów. Lucerna jest jednym z gatunków najbardziej wrażliwych na pozostałości herbicydów z roku poprzedniego.
    Należy pamiętać, że w uprawie lucerny ważne jest, aby przygotować dla niej stanowisko wolne od chwastów. Uprawa pod rośliny motylkowate powinna być bardzo staranna. Ze względu na to, że około 70% gleb województwa (sprawdzić) wymaga wapnowania, dlatego za regułę należy przyjąć stosowanie wapna pod omawiane gatunki roślin motylkowych. Wapno wysiewamy bezpośrednio po sprzęcie przedplonu i wykonujemy podorywkę. Wapnowanie powinno wyprzedzać siew lucerny o co najmniej pół roku, a idealnie byłoby je zastosować pod przedplon. Dawki wapna w t/ha Ca ustalamy na podstawie wyników badań aktualnej kwasowości gleby i kompleksu przydatności rolniczej gleb.
    Potrzeby nawozowe należy oprzeć na wynikach przeprowadzonej analizy gleby. Według źródeł niemieckich lucerna przy plonie zielonej masy od 300 do 500 dt/ha pobiera następujące ilości składników pokarmowych: 150-300 kg N/ha, 60-120 P2O5/ha, 100-150 K2O i 15-30 MgO/ha. Przy uprawie lucerny w siewie czystym stosuje się jesienią w zależności od zasobności gleby w te składniki od 20 do 70 kg/ ha P2O5 i od 60 do 100kg/ha K2O. Nawożenie azotem jest w zasadzie zbędne, ale mała dawka zastosowana przedsiewnie w ilości 20-30 kg/ha na słabszych stanowiskach wpływa korzystnie na wzrost wzeszłych roślin. Po roślinach okopowych podorywka nie jest potrzebna, a wapno można wymieszać za pomocą bronowania. Nawozy fosforowe i potasowe przykrywa się orką przedzimową. W dalszych latach uprawy lucerna potrzebuje w zasadzie głównie nawożenia fosforem i potasem. Zalecane dawki przy średniej zawartości w glebie wynoszą w czystym składniku: około 90 kg fosforu i 140 kg potasu na hektar. Dawkę potasu należy podzielić na dwie części – pierwszą zastosować przed ruszeniem wegetacji, a drugą po pierwszym pokosie.
 
Siew i pielęgnacja
Lucernę uprawia się w siewie czystym lub jako wsiewkę w roślinę ochronną. Na podstawie wieloletnich obserwacji i doświadczeń zaleca się wiosenny siew czysty bez rośliny ochronnej. Siewki lucerny wrażliwe są na mróz, stąd też siejemy ją dopiero w kwietniu w dobrze przygotowaną przedsiewnie rolę, 
wolną od chwastów. Przygotowanie pola polega na zastosowaniu włóki, po 3-4 dniach brony i bezpośrednio przed siewem agregatu uprawowego. Ilość wysiewu w siewie czystym wynosi od 10-12 kg w korzystnych warunkach glebowych i wilgotnościowych lub 12-16 dla siewu czystego w mniej korzystnych warunkach. Głębokość siewu wynosi 1-2 cm. Zaleca się wysiew lucerny w rzędy od 10-20 cm. Przy siewie bez rośliny ochronnej można siać gęściej 10-15 cm, a z rośliną ochronną 15-20 cm.
    Ponieważ sprawdzony, wiosenny czysty siew lucerny nie dla każdego gospodarstwa jest odpowiedni ze względu na odmienne warunki glebowe i klimatyczne, a także odmienne płodozmiany – poniżej podajemy inne możliwości siewu lucerny (Tab. 2)
    Analogicznie jak siew ważny jest sposób użytkowania lucerny; należy zwrócić uwagę na niektóre odrębności tego gatunku. Lucerna wymaga dłuższych przerw między pokosami, a ponadto raz w roku należy doprowadzić do pełnego kwitnienia w roślin celem nagromadzenia składników zapasowych w szyjce korzeniowej. Pozwala to roślinie na bujny rozwój wiosną następnego roku. Lucerny nie należy kosić zbyt nisko, ponieważ usuwa się pędy niskie o wysokości 10 cm – przewidziane po odroście do następnego pokosu. Wówczas opóźnia się termin następnego pokosu, a trwałość w tym przypadku ulega skróceniu. Lucerna siana w siewie czystym powinna być koszona w pełni kwitnienia, a drugi raz po około 8 tygodniach. 
    Lucerna wysiewana w roślinę ochronną zbierana na zielonkę w czerwcu daje z reguły jeden pokos, zwany ściernianką, którą kosimy przeważnie w końcu września. Obowiązuje zasada, ze ściernianki nie wolno wypasać.

 
Czym kierujemy się przy wyborze odmian kukurydzy? PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Lucyna Podkówka UTP Bydgoszcz   

    Kukurydza jest jedną z roślin, której znaczenia w produkcji pasz nikt już nie kwestionuje. Jest doskonałą karmą zarówno dla bydła, jak i zwierząt monogastrycznych. Jednocześnie jest rośliną, poza soją, najbardziej poddawaną zabiegom genetycznym w celu uzyskania jak najlepszych cech. Kukurydza biotechnologicznie została tak dalece przetworzona, że nie sposób już znaleźć w przyrodzie form wyjściowych tego gatunku. Jednocześnie od lat wzrasta zainteresowanie uprawą tej rośliny, zwłaszcza w gospodarstwach prowadzących towarową produkcję zwierzęcą. W polskich warunkach zastosowanie kukurydzy w żywieniu jest wielorakie: jako kiszonki z całych roślin bądź kolb oraz suszonego i kiszonego ziarna. Zbliża się termin siewu kukurydzy i w związku z tym pojawia się pytanie, które z oferowanych na rynku odmian będą najbardziej korzystne? Jakimi kryteriami należy się kierować przy wyborze konkretnej odmiany kukurydzy?

     Wybór należy zacząć od odpowiedzi na pytanie, jaką technologią uprawy jesteśmy zainteresowani - czy chcemy wykorzystać zielonkę na kiszonkę, czy też wyprodukować ziarno. Załóżmy, że naszym celem jest zapewnienie bazy paszowej dla przeżuwaczy, czyli chcemy uzyskać dobry surowiec do przetworzenia na kiszonkę. Całe rośliny kukurydzy są surowcem wysokoenergetycznym, przy jednoczesnym niskim poziomie białka, minerałów i witamin, a udział kolb powinien wynosić optymalnie 55% w suchej masie roślin.
    Według Stuertevante’a podgatunki kukurydzy uprawnej różnią się między sobą budową ziarniaków pod względem morfologicznym, anatomicznym i chemicznym oraz budową kłosa w kolbie. Do podgatunków mających największe znaczenie gospodarcze należą:

  • kukurydza zwyczajna (twarda), o słabym ulistnieniu i krótkim okresie wegetacji; warstwa mączysta bielma otoczona jest bielmem rogowym, dzięki czemu ziarniaki są zaokrąglone i błyszczące po okresie wysychania,
  • kukurydza koński ząb (pastewna), odznaczająca się bujnym wzrostem, dłuższym okresem wegetacji i wysokim plonem świeżej i suchej masy; klinowate ziarniaki są podobne do zębów siecznych konia; bielmo szkliste wypełnia jedynie boki ziarniaka, podobnie bielmo rogowe, a największą masę stanowi bielmo mączyste (wysychając kurczy się i przez to ziarniaki są powgłębiane); na jednej roślinie wykształca się najczęściej jedna duża kolba, posiadająca 16-20 rzędów ziarniaków,
  • kukurydza pękająca, posiadająca formę perłową (ziarniaki okrągłe) lub ryżową (ziarniaki ostro zakończone); bielmo mączyste jest silnie uwodnione, a przy podgrzewaniu rozrywa okrywę i zastyga w postaci porowatej masy, co wykorzystuje się przy przerobie na pop-corn; jest niskorosnącą rośliną o małych kolbach,
  • kukurydza cukrowa, odznacza się niskim tempem wzrostu, intensywnym krzewieniem i krótkim okresem wegetacji; zamiast skrobi w bielmie znajdują się amylodekstryny, nadające ziarniakom słodki smak; ziarniaki są małe, szkliste, a po wyschnięciu silnie pomarszczone.

    Współcześnie uprawiane odmiany kukurydzy są mieszańcami powstałymi z linii wsobnych pochodzących od jednego z wyżej wymienionych podgatunków, najczęściej jednak kukurydzy zwyczajnej i końskiego zęba. Odznaczają się pośrednimi cechami tych podgatunków, są w typie kukurydzy zwyczajnej (typ Flint), bądź z typie końskiego zęba (typ Dent) lub w typie pośrednim między podgatunkami wyjściowymi – Semiflint lub Semident.
    Typ Flint odznacza się wcześniejszym kwitnieniem, szybkim rozwojem początkowym, lepszą odpornością na chłody i gęstszym krzewieniem. Ziarniaki typu Flint są mniejsze, bardziej żółte lub czerwonawe, posiadają więcej bielma szklistego. Typ ten ma też mniejszy potencjał plonowania.
    Typ Dent (kukurydza w typie końskiego zęba) charakteryzuje się fotoperiodycznie krótszym dniem, kwitnie później, wolniej rozwija i ma gorszą odporność na chłody, krzewi się rzadziej. Typ ten ma ziarniaki większe, bardziej płaskie, o jasnej barwie i miękkiej konsystencji (spowodowanej większej zawartości bielma mączystego). Wyższy jest tu również potencjał plonowania.
    Ziarniaki kukurydzy zawierają w swym składzie frakcje bielma szklistego i bielma mączystego, które różnią się między sobą sposobem połączenia skrobi z białkiem. Bielmo szkliste (nazywane też rogowym bądź twardym) tworzą komórki szczelnie wypełnione kanciastymi ziarnami skrobi oraz ciałami białkowymi, które mają wpływ na spoistość i nadają mu wygląd półprzezroczysty. Granule skrobi w bielmie szklistym osadzone są w sposób bardziej związany, ograniczający bakteryjny rozkład. W bielmie mączystym (zwanym miękkim), które tworzą większe komórki, zawarte są liczne okrągłe ziarna skrobi, a przestrzeń pomiędzy nimi wypełniona jest powietrzem, nadającym tej części bielma wygląd biały, mączysty. Skrobia w bielmie mączystym jest bardziej podatna na degradację. Wyższa ilość skrobi mączystej w typie Dent sprawia, że ziarno to bardziej nadaje się do przetwórstwa w przemyśle gorzelniczym. Podaż skrobi w żwaczu z typu Dent jest wyższa i jej rozkład żwaczowy jest o około 25% wyższy niż typu Flint. W związku z tym podaż skrobi z ziaren typu Dent w jelicie jest proporcjonalnie mniejsza. Wydaje się logicznym, że lepiej jest stosować w żywieniu bydła (opasy, krowy mleczne) ziarniaki w typie Flint, gdyż oprócz węglowodanów rozłożonych w żwaczu, dostarczających puli energii do syntezy białka mikrobiologicznego (głównie chodzi tu o kwas propionowy), znajdzie się więcej węglowodanów w jelicie cienkim ze skrobi, co da dodatkową pulę glukozy. Glukoza ta jest prekursorem zarówno laktozy, jak i tłuszczu w mleku. Przesunięcie rozkładu skrobi do jelita cienkiego zwiększy podaż glukozy o około 900-1000g. Z drugiej jednak strony, należy pamiętać, że zbyt niski rozkład w żwaczu może powodować niedobory energetyczne i niższą produkcję kwasów (głównie propionowego i mlekowego), co może zmniejszać syntezę glukozy w wątrobie. Należy zdecydować, czy interesuje nas wysoki plon zielonej i suchej masy w typie Dent, jednak uzyskamy dużą ilość paszy ale o mniejszej koncentracji energii, czy też chcemy uzyskać lepszą zielonkę, lecz bardziej energetyczną (wyższy udział kolb w plonie ogólnym) i z większym wykorzystaniem skrobi w jelicie cienkim (Flint).
    W zależności od budowy anatomicznej i fizjologii można też wyróżnić inne typy odmian kukurydzy, a wśród nich Stay Green. Określenie „stay green" (z ang. pozostają zielone) oznacza, że dojrzewanie ziarna odbywa się przy zielonej reszcie rośliny. Odmiany w tym typie są bardziej elastyczne, co do terminu zbioru na kiszonkę - okres optymalnego zbioru wydłuża się do dwóch tygodni. Długo zielona łodyga i liście pozwalają na ich dobre pocięcie przez sieczkarnię i dobre ubicie surowca kiszonkowego w silosie dzięki zmniejszeniu efektu sprężynowania. Pod koniec okresu wegetacji aktywna roślina asymilując węglowodany podnosi zawartość cukrów, które w procesie kiszenia stanowią pożywkę dla kultur bakteryjnych, przetwarzających go w pryzmie kiszonkowej na konserwujący ją kwas mlekowy. Wyższa zawartość cukru w roślinie chroni ją w pewnym stopniu przed jesiennymi przymrozkami. Łodyga i liście „stay green” posiadają lepszą odporność na czynniki chorobotwórcze wywołujące zgorzel łodygi, fusarium, zmniejsza się też ryzyko przedwczesnego zasychania łodygi. Lepsze w tym typie też jest wykorzystanie potencjału plonowania na ziarno. Dojrzałe fizjologicznie ziarno dostarcza wartościowej skrobi, a jego wysoki udział decyduje o zawartości suchej masy w całej kiszonce na poziomie 33-38%. Najlepszy termin zbioru na kiszonkę to poziom suchej masy 35% i wyżej. 
    Efekt „stay green" jest szczególnie przydatny na glebach lżejszych, słabo magazynujących wodę, gdzie stan suszy jest zjawiskiem bardzo częstym. Wówczas rośliny mniej podatne są na spowodowane suszą przedwczesne podsychanie. Istotna jest także wyższa odporność na fusariozy, ujawniające się właśnie w niekorzystnych warunkach, przy osłabieniu roślin. Genetyczna tolerancja na fusarium jest szczególnie ważna, bowiem dotyczy zawartości mikotoksyn w ziarnie kukurydzy. 
    Typy odmian z efektem „stay green” w uprawie na ziarno efektywnie przemieszczają do kolby składniki zmagazynowane w łodydze. Ziarno dość wcześnie osiąga dojrzałość fizjologiczną i szybko oddaje wodę do poziomu ok. 30% wilgotności.
 
Typy mieszańcowe
Pod względem genetycznym odmiany mieszańcowe kukurydzy mogą być:

  • mieszańcami pojedynczymi (SC) powstałymi ze skrzyżowania dwóch linii wsobnych,
  • mieszańcami potrójnymi (TC) powstałymi ze skrzyżowania trzech linii wsobnych,
  • mieszańcami podwójnymi (DC) powstałymi z czterech linii wsobnych.

    Dość często obok mieszańców pojedynczych (SC) pojawiają się mieszańce pojedyncze zmodyfikowane (MSC). Ma to miejsce wówczas, gdy jedna z podstawowych linii matecznych (np. A) wykazuje niską plenność i produkcja typowego mieszańca między liniowego (AxB) jest utrudniona. Hodowca zastępuje wówczas niskoplenną linię podstawową bardzo bliską linią siostrzaną, którą wykorzystuje do produkcji mieszańca AxA. Mieszaniec ten służy wówczas do krzyżowania z drugą linią (np. B) i tworzenia zmodyfikowanego mieszańca AxA/B. Może on dawać wyższe plony nasion (nawet o tonę z 1 ha więcej) i będzie fenotypowo bardzo zbliżony do mieszańca AxB.
 
Klasyfikacja wczesności kukurydzy
W latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku na konferencji FAO przyjęto system cyfrowych oznaczeń grup wczesności zwany liczbami FAO. System ten dzieli odmiany kukurydzy na 9 klas wczesności, określanych trzema cyframi (klasa 100-190, 200-290,….., 900-990).
    Każda cyfra ma również swoje oznaczenie: pierwsza oznacza podstawową klasę wczesności, druga – grupę wczesności w ramach podstawowej klasy, a trzecia oznacza barwę ziarniaka (cyfry parzyste i zero to ziarniaki o zabarwieniu żółtym, nieparzyste są białe).
    Mieszaniec o liczbie FAO 230 jest późniejszy od mieszańca FAO 220 (orientacyjnie o dwa dni - jednak nie można utożsamiać liczby FAO z długością okresu wegetacji w dniach).
    Mieszańce średnio wczesne dojrzewają o około 11-12 dni, a średnio późne o 23-26 dni później niż wczesne.
    Najmniejszy udział kolb charakteryzuje odmiany późne, największy zaś wczesne, jednak potencjał plonowania (udział kolb) jest najwyższy u późnych odmian kukurydzy. Należy pamiętać, że im późniejsza i wyższa odmiana, tym rzadziej powinna być siana.
    Plony zielonej masy u odmian wczesnych mogą być wyższe niż u odmian późnych lub różnice są nieistotne. Często też opóźnianie terminu zbioru prowadzi do bardzo dużego spadku plonu zielonej masy.
    Odmiany średnio późne uzyskują dojrzałość kiszonkową (mleczno-woskowa dojrzałość ziarna) średnio po około 122 dniach od wysiewu.
    Właściwy dobór odmian pozwala na uzyskanie wysokiego plonu z dużym udziałem kolb. Najbardziej uniwersalne są mieszańce średnio-wczesne. Mieszańce średniopóźne plonują lepiej niż wczesne (o 5-15%), lecz cechują się niższym udziałem kolb i późniejszym terminem dojrzewania. Do produkcji kiszonek o wysokiej wartości energetycznej należy wykorzystywać odmiany o krótszym okresie wegetacji, na przykład odmiany wczesne o liczbie FAO 200-220. Pozwalają uzyskać bez ryzyka dobry materiał kiszonkarski o dużym udziale ziarna w dojrzałości woskowej, a nawet pełnej. Kolejnym powodem, dla którego lepiej wykorzystywać odmiany wczesne, jest to, że w latach o niekorzystnych warunkach atmosferycznych dają wyższy plon suchej i zielonej masy z 1 ha. W latach o sprzyjającej pogodzie różnice te są nieistotne.
 
Termin zbioru
Kukurydzę przeznaczaną na kiszonkę z całych roślin najlepiej jest zbierać w dojrzałości woskowej do początku pełnej ziarna. Uzyskujemy wówczas wysoki plon suchej masy z jednostki powierzchni oraz kiszonkę o wyższej wartości energetycznej. Termin zbioru jest jednym z podstawowych czynników decydujących o strukturze surowca do zakiszania. Najwyższy plon świeżej masy kukurydza osiąga w fazie dojrzałości mlecznej (20-22% suchej masy w całych roślinach), jednak ziarno jest w tym okresie w stadium początkowego rozwoju. W miarę postępującej dojrzałości plon świeżej masy całych roślin systematycznie się zmniejsza, rośnie natomiast udział kolb w plonie ogólnym. W porównaniu z dojrzałością mleczno-woskową udział kolb w dojrzałości woskowej zwiększa się o 12%, a w początku dojrzałości pełnej o 17%. Jednocześnie wzrasta zawartość suchej masy w całych roślinach, a także w kolbach.
 
Parametry surowca z przeznaczeniem na kiszonkę z całych roślin
Jednym z najważniejszych parametrów określających surowiec do zakiszania jest zawartość suchej masy. Dobry surowiec do zakiszania powinien charakteryzować się wysokim udziałem kolb w plonie świeżej masy (40-50% i więcej) dającą zawartością suchej masy w granicach 29-35%. Jednak na zawartość suchej masy w roślinach składa się jej ilość w łodygach, liściach i kolbach, a także udział kolb w plonie ogólnym. Określając termin zbioru najlepiej jest kierować się przede wszystkim dojrzałością ziarna. Dodatkowo należy zwrócić uwagę na stopień zaschnięcia łodyg i liści, bowiem nadmierne wysuszenie, nawet przy dobrym rozdrobnieniu może powodować trudności z ubiciem w silosie, czego konsekwencją będzie kiszonka nieodpowiedniej jakości (rozwój pleśni i innych grzybów). Aby zwiększyć procentową ilość kolb w zakiszanym surowcu, można zwiększyć wysokość cięcia roślin do 50cm, uzyskujemy wówczas niższy plon (o około 10%), ale o 25% wzrasta udział kolb w zakiszanym materiale.

 
Wybrane choroby genetyczne bydła i ich znaczenie gospodarcze PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Andrzej Janik, Marek Pieszka, Instytut Zootechniki-PIB, Kraków Łukasz Janik   

    Mutacje genowe prowadzą często do powstania chorób genetycznych mogących się przejawiać zaburzeniami rozwojowymi o charakterze morfologicznym lub upośledzeniem różnych funkcji organizmu, np. metabolicznych, odpornościowych itp. Mają one niekiedy śmiertelny charakter i są przyczyną upadków zwierząt chorych (homozygot zmutowanego genu). W różnych rasach bydła zarówno o użytkowości mlecznej, jak i mięsnej wykryto około 250 chorób genetycznych. Większość z nich (87%) uwarunkowanych jest obecnością allelu recesywnego, w związku z czym fenotyp heterozygotycznego nosiciela choroby genetycznej nie odbiega od typowego dla zwierząt zdrowych. Taki stan rzeczy utrudnia ich wczesne rozpoznanie i podejmowanie skutecznych działań, zapobiegających stratom ekonomicznym ponoszonym przez hodowców z tytułu upadków osobników chorych lub ich gorszych wyników produkcyjnych.

    Rozpowszechnianiu się chorób genetycznych sprzyjają współczesne techniki rozrodu takie jak inseminacja, zapłodnienia in vitro oraz przenoszenie i klonowanie zarodków. Obecnie jedynym skutecznym sposobem zapobiegania stratom hodowlanym w przypadku schorzeń o charakterze recesywnym jest wykrywanie nosicieli mutacji za pomocą molekularnych technik diagnostycznych oraz taki dobór zwierząt do kojarzeń by nie produkować osobników o niekorzystnym genotypie. Jednym z najczęściej stosowanych testów molekularnych jest test PCR-RFLP dający możliwość ustalania genotypów względem określonych mutacji zarówno zwierząt dorosłych jak i zarodków, co ma duże znaczenie w stadach bydła objętego programami sztucznej inseminacji i transferem zarodków. Dotychczas rozpoznano podłoże molekularne około 30 schorzeń genetycznych o charakterze recesywnym i opracowano testy DNA do identyfikacji ich nosicieli. 
W niniejszym artykule przedstawiono krótką charakterystykę 10 chorób genetycznych wykrytych w różnych rasach bydła o użytkowości mlecznej i mięsnej, dla których rozpoznano mutacje przyczynowe i opracowano testy molekularne do ich identyfikacji (tabela 1).

Wrodzony niedobór leukocytarnych  czasteczek adhezyjnych (BLAD) 
BLAD jest letalną chorobą genetyczną o charakterze recesywnym, występującą u bydła holsztyńsko-fryzyjskiego. Jest ona uwarunkowana mutacją w genie CD18, który koduje podjednostkę leukocytarnych receptorów, zwanych b2 integrynami. Odgrywają one ważną rolę w funkcjonowaniu układu odpornościowego, zwłaszcza w procesach zwalczania zakażeń. Normalny gen CD18 bydła określa się jako TL, a jego zmutowaną postać jako BL. Cielęta obciążone tą mutacją w formie homozygotycznej BL/BL charakteryzują się brakiem odporności i cierpią na częste, powtarzające się infekcje bakteryjne, owrzodzenia wewnątrz i wokół jamy ustnej, zapalenia przewodu pokarmowego uniemożliwiające właściwe pobieranie pokarmu, biegunki, infekcje układu oddechowego, a masa ich ciała stanowi około 60% normy. Wymienione objawy prowadzą do opóźnionego wzrostu i rozwoju cieląt, które zwykle padają w pierwszych miesiącach życia, na skutek infekcji wyniszczających organizm. Rozpowszechnianie mutacji BLAD następuje przez kojarzenie ze sobą heterozygotycznych nosicieli zmutowanego allelu BL, u których nie obserwuje się fenotypowych objawów upośledzenia funkcji immunologicznych. Sprzyja temu także fakt, że nosiciele mutacji charakteryzują się często wysoką wartością hodowlaną. Wykazano między innymi, że krowy nosicielki mutacji o genotypie TL/BL produkowały więcej mleka i białka niż ich półsiostry o prawidłowym genotypie TL/TL. Zespół BLAD u bydła po raz pierwszy opisano w 1983 roku. Jego molekularna identyfikacja nastąpiła natomiast w 1992 roku. Od 1995 roku test DNA jest stosowany w badaniach polskiego materiału hodowlanego. Monitorowanie zmutowanego allelu BL w puli genów bydła powinno służyć jako informacja hodowlana przy programowaniu kojarzeń, tak by nie dochodziło do kojarzeń nosicieli z nosicielami i produkowania w ten sposób potomstwa o genotypie recesywnej homozygoty BL/BL. 

Niedobór syntetazy  monofosforanu urydyny (DUMPS) 
DUMPS jest letalną recesywną mutacją genu syntetazy urydynomonofosforanowej występującą u czarno-białego i czerwono-białego bydła hf. Zidentyfikowano ją pod koniec lat siedemdziesiątych, a analiza rodowodowa wykazała, że pierwszy nosiciel tej mutacji urodził się w Ameryce w roku 1957. W wyniku szerokiego stosowania sztucznej inseminacji zespół DUMPS rozprzestrzenił się w światowym pogłowiu bydła holsztyńskiego. Normalny gen UMPS oznacza się symbolem TD, a gen zmutowany jako DP. Homozygoty zmutowanego genu syntazy UMPS (DP/DP) zamierają około 40 dnia ciąży w okresie implantowania się zarodka w macicy. Z tego też powodu gen ten nazwano „genem wczesnej zamieralności zarodków”. Nosiciele mutacji heterozygoty TD/DP nie odbiegają fenotypowo od zwierząt normalnych, lecz aktywność enzymu w ich tkankach jest o połowę mniejsza niż u homozygot genu prawidłowego TD/TD. Jedyną drogą uniknięcia strat ekonomicznych jest wczesne wykrywanie nosicieli mutacji DUMPS za pomocą testu PCR-RFLP. Ze względu na letalny efekt zmutowanego genu w układzie homozygotycznym, niemożliwa jest analiza DNA osobników homozygotycznych DP/DP. Prowadzone są jednak badania blastocyst przewidzianych do embriotransferu pochodzących z kojarzeń osobników heterozygotycznych. W Polsce ze względu na stwarzane przez mutację DUMPS zagrożenie (straty związane z reprodukcją) w 1999 roku wprowadzono obowiązek jej monitorowania. W dotychczasowych badaniach przesiewowych nie stwierdzono występowania nosicieli mutacji DUMPS w krajowej populacji bydła hf. 

Citrulinemia – niedobór syntetazy  argininobursztynianowej 
Citrulinemia jest genetycznie uwarunkowanym schorzeniem metabolicznym o charakterze recesywnym, wykrytym po raz pierwszy w 1986 roku u bydła hf w Australii. Jego podłożem jest mutacja genu syntetazy argininobursztynianowej, jednego z enzymów cyklu mocznikowego. Mutacja ta prowadzi do syntezy skróconej, nieaktywnej cząsteczki enzymu u osobników o genotypie homozygoty recesywnej. Nosiciele citrulinemii są fenotypowo normalni, natomiast cielęta chore padają w ciągu pierwszego tygodnia życia z powodu upośledzenia zdolności usuwania mocznika z organizmu, wynikającej z braku omawianego enzymu. Osobniki chore występują z częstością 1 na 250 wycieleń. W 1989 roku opracowano test molekularny PCR-RFLP umożliwiający identyfikację nosicieli cytrulinemi. Szerokie wykorzystywanie w świecie nasienia najlepszych reproduktorów rasy hf spowodowało rozprzestrzenienie się tego schorzenia także poza Australią. Pierwsze badania wykonane w 1989 roku w byłej NRD na 116 embrionach linii syntetycznej wykazały obecność 17% heterozygotycznych nosicieli mutacji. W 1993 roku stwierdzono występowanie citrulinemii również u bydła hf w USA. W ramach działań prewencyjnych system monitorowania genu citrulinemii u bydła został wprowadzony do praktyki hodowlanej w wielu krajach.

Zespół zniekształceń  kręgosłupa (CVM) 
Zespół zniekształceń kręgosłupa jest letalnym schorzeniem o charakterze recesywnym występującym u bydła hf. Wyróżnia się dwie formy deformacji cieląt. Pierwsza z nich dotyczy układu kostnego. Ciała cieląt donoszonych, ale martwo urodzonych, a także płody poronione przed 260 dniem ciąży, charakteryzuje skrócony odcinek szyjny i piersiowy kręgosłupa, obustronne, symetryczne zesztywnienia nadgarstków, śródręcza i śródstopia, przykurcz palców w stawach pęcinowych, brak niektórych kręgów oraz wadliwe połączenia żeber z kręgami. Deformacje występujące w obrębie kręgosłupa, powodują uszkodzenia lub urazy rdzenia kręgowego, a nasilenie zmian patologicznych bywa różne u różnych osobników. Druga forma anomalii dotyczy układu krwionośnego i oddechowego. Negatywne skutki defektu CVM mogą występować w każdym okresie rozwoju prenatalnego, objawiając się resorbcją zarodków lub poronieniami przed 260 dniem ciąży a także wydalaniem martwych płodów przeważnie 1 – 2 tygodni przed planowaną datą wycielenia. Pierwszy przypadek urodzenia martwego cielęcia rasy hf z objawami CVM odnotowano w Danii w 2000 roku, kolejne martwo urodzone cielęta z tym schorzeniem zarejestrowano w USA, Holandii i Wielkiej Brytanii. Nosicielami CVM są w większości wybitni reproduktorzy męscy, u których nie stwierdza się negatywnych skutków tej wady. W 2004 roku wykryto w bydlęcym genie SLC35A3, mutację przyczynową schorzenia CVM. Ze względu na fakt, że CVM przynosi znaczne straty w reprodukcji bydła hf, w wielu krajach wprowadzono programy wykrywania nosicieli tego defektu wśród buhajów wykorzystywanych w sztucznej inseminacji przy pomocy testu DNA. Buhaje będące nosicielami mutacji oznacza się symbolem CV umieszczonym przy nazwie buhaja, natomiast osobnika wolnego od CVM oznacza się jako TV.
Zespół Chediak-Higashi (CHS) 
CHS jest schorzeniem o charakterze autosomalnym, recesywnym, wykrytym u japońskiego bydła czarnego (wagyu), hereford i brangus. Osobniki chore wykazują podobne objawy: albinizm oczno-skórny, dużą skłonność do krwotoków spowodowaną niskim poziomem agregacji płytek krwi, zmniejszoną odporność na infekcje oraz nieprawidłową wielkość granul cytoplazmatycznych w różnego typu komórkach. Podejrzenia o występowanie CHS u bydła opierano głównie na dużej skłonności do krwotoków ujawniającej się podczas skaleczeń, rutynowych zabiegów chirurgicznych - kastracji i usuwaniu rogów oraz powstawania wybroczyn śródskórnych. Stwierdzono, że obserwowane objawy u chorych osobników mają wspólne podłoże genetyczne. Jest nim punktowa mutacja w genie CHS1, położonym w chromosomie 28, uniemożliwiająca syntezę czynnościowo prawidłowego białka CHS1. W normalnych warunkach białko to wchodzi w skład kompleksu membranowego, uczestniczącego w przekazywaniu sygnału, który reguluje wewnątrz komórkowy transport białek między lizosomem a endosomem. Rozpoznanie podłoża molekularnego zespołu CHS u bydła i opracowanie testu PCR-RFLP dało hodowcom możliwość skutecznej identyfikacji jego nosicieli.

Przewlekłe śródmiąższowe zapalenie nerek z rozproszonym strefowo zwłóknieniem (CINF) 
U cieląt czarnego bydła japońskiego rasy wagyu wykryto chorobę nerek CINF, która jest autosomalną recesywną cechą, prowadzącą do śmierci zwierzęcia przed osiągnięciem dojrzałości płciowej. Wzrost i rozwój chorych cieląt był opóźniony. Dzienny przyrost masy ciała do 180 dnia życia wynosił średnio 0,45 kg, podczas gdy zdrowych zwierząt 0,71 kg. Prawdopodobną przyczyną występowania syndromu CINF jest mutacja w genie klaudyny-16 (CL-16) zlokalizowanym w chromosomie 1. Dotychczas zidentyfikowano około 20 białek należących do rodziny klaudyn. Białka te tworzą pory w połączeniach międzykomórkowych, pośrednicząc tym samym w przewodnictwie międzykomórkowym, np. w przenikaniu metabolitów. Występowanie schorzenia CINF u cieląt z mutacją genu CL-16 wskazuje, że białko klaudyna-16 pełni ważną rolę w utrzymaniu homeostazy nerek. W 2000 roku opracowano test molekularny umożliwiający identyfikację nosicieli zmutowanego genu.

Choroba syropu klonowego (MSUD) 
Choroba syropu klonowego jest letalną, autosomalna cechą recesywną, po raz pierwszy zidentyfikowaną u bezrogiego, australijskiego bydła hereford w połowie lat 80-tych, a następnie u bydła tej samej rasy w Kanadzie. Na początku lat 90-tych doniesiono o wykryciu MSUD także u bezrogiego bydła rasy shorthorn w Australii. Nazwa choroba syropu klonowego pochodzi od zapachu moczu chorych osobników, zawierającego metabolity rozgałęzionych aminokwasów o charakterystycznym zapachu syropu klonowego. 
Przyczyną schorzenia jest niedobór enzymu aktywnej dehydrogenazy rozgałęzionych ketokwasów (BCKADH). Cechą charakterystyczną choroby MSUD jest szybko rozwijająca się dysfunkcja centralnego systemu nerwowego, prowadzącą do śmierci zwierzęcia w ciągu kilku dni po urodzeniu. U cieląt opisywanych jako normalne przy urodzeniu, w ciągu 12 do 48 godzin obserwowano wystąpienie braku koordynacji ruchowej, niezdolność do wstawania, ospałość przechodzącą w śpiączkę, kończącą się śmiercią zwierzęcia w czasie 48 do 72 godzin. W latach 1994 do 1995 rozpoznano 2 mutacje przyczynowe tej choroby w genie dehydrogenazy BCKADH, które są specyficzne dla określonych ras bydła. Mutacja przyczynowa MSUD wykryta u bezrogiego bydła rasy hereford jest inna od tej zidentyfikowanej u bezrogiego bydła rasy shorthorn. Opracowane testy molekularne oparte na analizie DNA, umożliwiają wykrywanie heterozygotycznych nosicieli tych mutacji i zapobieganie kumulacji recesywnych alleli w omawianych populacjach bydła. 

Alfa-mannozydoza 
Alfa-mannozydoza jest schorzeniem metabolicznym, dziedziczącym się jako autosomalna, recesywna cecha i charakteryzującym się gromadzeniem w różnych tkankach organizmu oligosacharydów bogatych w mannozę. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest niedobór enzymu lizosomalnej alfa-mannozydazy. Kliniczne objawy schorzenia to niezborność ruchów, drżenie głowy, a w jego końcowej fazie paraliż, który prowadzi do śmierci zwierzęcia. Alfa-mannozydozę stwierdzono u bydła rasy angus w Australii, Nowej Zelandii, Europie i USA, u bydła murray grey w Australii i Nowej Zelandii oraz u bydła galloway w Australii. W 1997 roku wykryto dwie mutacje przyczynowe alfa-mannozydozy, które są specyficzne dla określonych ras bydła. Pierwszą z nich G662A, stwierdzono u bydła galloway, a drugą T961C u bydła angus, murray grey i brangus w Australii oraz w czerwonym bydle angus importowanym jako zarodki do Australii z Kanady. Przypuszcza się, że obie mutacje przyczynowe alfa-mannozydozy pochodzą od bydła szkockiego, skąd rozprzestrzeniły się w Ameryce, Nowej Zelandii i Australii wraz z eksportem zwierząt, zarodków lub nasienia, jeszcze przed rozpoznaniem genetycznego podłoża tych schorzeń. W 1997 roku opracowano test molekularny PCR-RFLP do diagnozowania mutacji genu alfa-mannozydazy, co umożliwia skuteczną selekcję nosicieli tego schorzenia w wyżej omówionych rasach bydła. 

Beta-mannozydoza 
Beta-mannozydoza jest schorzeniem związanym z niedoborem enzymu beta-mannozydazy. Dziedziczy się ona jako autosomalna recesywna cecha. Wynikiem niedoboru tego enzymu są zakłócenia w procesie uwalniania beta-mannozy z oligosacharydów wchodzących w skład glikoprotein. Beta-mannozydozę zidentyfikowano u cieląt rasy salers w 1991 roku. Defekt ten cechuje się znacznie obniżoną aktywnością enzymu beta-mannozydazy w mózgu i limfocytach chorych cieląt. Cielęta dotknięte schorzeniem nie mogą zachować pozycji stojącej z powodu zaburzeń neurologicznych i bez specjalnej opieki nie są zdolne do życia. Za mutację warunkującą to schorzenie uznano tranzycję G  A w pozycji 2574 cDNA genu beta-mannozydazy. Jej wynikiem jest synteza enzymu nieaktywnego biologicznie, gdyż jego łańcuch jest krótszy o 22 aminokwasy od łańcucha enzymu aktywnego (857 aminokwasów zamiast 879). W 1999 roku opracowano test molekularny umożliwiający identyfikację nosicieli mutacji przyczynowej tego schorzenia. 

Protoporfiria (PP)
Protoporfiria jest schorzeniem dziedziczącym się jako cecha recesywna. Charakteryzuje się ona obniżoną o około 10 do 15% aktywnością mitochondrialnego enzymu ferrochelatazy, przy jednoczesnym wzroście poziomu protoporfiryny w erytrocytach krwi i kale chorych zwierząt. Enzym ferrochelataza katalizuje końcowy etap biosyntezy hemu, tj. włączenia żelaza w strukturę protoporfiryny. Głównym klinicznym objawem protoporfirii jest nadwrażliwość na światło. U cieląt cierpiących na ten defekt, obserwowano między innymi utratę sierści oraz rozwój wrzodów na powierzchniach ciała bez pigmentu i okrywy włosowej (uszy, nozdrza), wystawionych na działanie światła słonecznego. Następstwem chronicznego zapalenia skóry występującego u niektórych zwierząt dotkniętych chorobą był ich słabszy rozwój i postępujące wyniszczenie organizmu. Skutkowało to często koniecznością wcześniejszej eliminacji takich osobników z hodowli. Protoporfiria występuje głównie u czystorasowego bydła limousine oraz mieszańców z udziałem tej rasy, a także u bydła blonde d’aquitaine. W 1998 roku wykryto mutację przyczynową G1250T w genie ferrochelatazy odpowiedzialną za syntezę nieprawidłowego enzymu ferrochelatazy o obniżonej aktywności katalitycznej oraz opracowano test molekularny do jej identyfikacji.

Podsumowanie 
W ostatnich latach rozpoznano mutacje przyczynowe kilkunastu chorób genetycznych w różnych rasach bydła oraz opracowano molekularne testy do identyfikacji ich nosicieli. Umożliwiło to przyjęcie odpowiedniej strategii hodowlanej, której efektem było zredukowanie częstości występowania heterozygotycznych nosicieli różnych mutacji i ograniczenie strat ponoszonych przez hodowców z tytułu kojarzenia ich ze sobą i produkowania homozygot recesywnych pod względem allelu letalnego bądź allelu pogarszającego czynności życiowe organizmu.

Tags: choroby bydła , rozród bydła

 
Na dobry początek PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Robert Boehm   
Primamil jest nowym preparatem mlekozastępczym oferowanym przez Firmę Josera. Jest to pełnowartościowy pokarm przeznaczony na pierwszą fazę odchowu. Cielęta chętnie piją pójło przygotowane na bazie tego preparatu. Zawiera ono duży udział pochodnych mleka, proszek jest dobrze rozpuszczalny w wodzie, zawiera odpowiednią dla cieląt kompozycję smakowo-zapachową. Poza pochodnymi mleka Primamil zawiera kombinację probiotyku, prebiotyków i substancji czynnych o nazwie Stabioplex. Kompozycja ta stabilizuje błonę śluzową żołądka i jelit cielęcia, zabezpiecza przed wzdęciami i biegunkami oraz zapewnia zdrowy rozwój. Preparat wyróżnia się także obecnością chelatów aminokwasowych cynku i żelaza w pójle. Zawiera 100 mg wit. E i 250 mg wit. C, które dodają odporności. Podaje się go od 4 dnia życia po okresie odpajania siarą.
 
Więcej informacji:
Josera Polska Sp. z o.o.
tel. 068 347 00 15
 
Agro-Glikona słodka energia dla krów PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Robert Boehm   
Płynny dodatek energetyczny dla krów przeciwko ketozie firmy Agrifood. Agroglikonę podaje się od 1 tygodnia przed wycieleniem do 2 tygodni po porodzie. Ma słodki smak, dlatego jest chętnie pobierana przez krowy z paszą lub z wodą. Zapobiega niedoborom energii w pierwszych tygodniach laktacji oraz nadmiernemu spadkowi masy ciała po wycieleniu.  
Firma Agrifood sp.j. ma już 10 lat. Gratulujemy! Tym bardziej, iż oparta jest na wyłącznie polskim kapitale i funkcjonuje znakomicie.
 
Więcej informacji:
Agrifood
tel. 065 545 62 45
 
Czeskie obory - proste i wygodne PDF Drukuj Email
Hodowca Bydła
Wpisany przez Robert Boehm   
Proste i wygodne obory dla bydła, z dużą ilością światła i przestrzeni. Jak najmniej elementów, które mogą się popsuć. To wszystko proponuje firma Farmtec, czeski producent systemów obór i technologii doju. Firma wychodzi z założenia, że najbardziej niebezpieczne z punktu widzenia zdrowotności i dobrostanu bydła są wysokie temperatury. Ujemne temperatury nie mają żadnego wpływu na produkcyjność zwierząt. Obory projektowane przez Farmtec są tak skonstruowane, aby wyciągnąć maksymalną ilość zużytego powietrza oraz wilgotności.  
    Na polskim rynku dostępnych jest wiele urządzeń udojowych. Jest z czego wybierać. Farmtec proponuje różne rozwiązania – od dojarni typu rybia ość, przez dojarnie bok w bok, dojarnie tandemowe. Czeski producent zadbał również o tych najbardziej wymagających klientów, którzy zdecydowali się na ułatwienie sobie pracy przy obsłudze bydła mlecznego – projektując aparat udojowy GALAXY. To, co wyróżnia urządzenia udojowe firmy Farmtec od pozostałych, to zastosowanie ramienia urządzenia udojowego. Jest ono przeznaczone do automatycznego zdejmowania urządzenia dojącego. Kubki udojowe nie spadają wówczas na zabrudzoną powierzchnię, co zapobiega występowaniu mastitis w stadzie. Firma proponuje także wygrodzenia dojarni, urządzenia do chłodzenia mleka, transportu, mierniki, pompy próżniowe.
 
Więcej informacji:
Farmtec Polska
tel. 077 45 37 309
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 2