| Problemy doju mechanicznego |
|
|
|
| Hodowca Bydła | |||
| Wpisany przez Robert Szulc IBMER Poznań | |||
|
Myli się ten, kto uważa że pozyskiwanie mleka w sposób mechaniczny (czy też coraz częściej automatyczny) nie posiada wad i że rozwiązano już wszystkie problemy doju mechanicznego. Mechaniczne dojenie krów jest wynalazkiem i jednocześnie sztuczną ingerencją w organizm zwierząt przez człowieka. Samice ssaków wyposażone w gruczoły mlekowe produkują pokarm dla swojego potomstwa, które kierowane instynktem podrażniają sutki stymulując gruczoł do produkcji pokarmu. Dój ręczny przeprowadzany przez człowieka był pierwszym etapem ingerencji w naturę. Drugim etapem było wprowadzenie doju mechanicznego – czyli wykorzystanie podciśnienia w kubku udojowym do wysysania mleka z gruczołów.
![]() W czasach dojenia ręcznego wymiona na ogół były zdrowsze. Trwałe wprowadzenie do eksploatacji dojarek mechanicznych zmniejszyło pracochłonność pracy rolnika, zwiększają jego wydajność pracy oraz czyniąc ją wygodniejszą i szybszą. Równolegle zwiększała się wydajność mleczna krów. Nie wszyscy o tym wiedza, że odpowiedzialnym za pozyskanie mleka z gruczołów mlekowych jest bezpośrednio podciśnienie panujące w kubkach udojowych. W starych dojarkach zalecało się stosowanie podciśnienia w instalacji rzędu 50 kPa, co w przypadku dojenia krów o stosunkowo niskiej wydajności nie miało większego wpływu na stan zdrowotny wymion. Można było jednak zaobserwować zmiany w wyglądzie strzyków (wyciągnięte) i ilości komórek somatycznych zawartych w mleku. Wraz ze wzrostem wydajności mlecznej krów oraz przechodzeniem z doju dojarkami bańkowymi i rurociągowymi na dój w halach udojowych i robotach automatycznych, nie było potrzeby stosowania tak wysokiego ciśnienia. Zostało ono zredukowane do poziomu ok. 42kPa. Obniżenie ciśnienia o 8 kPa przyczyniło się do poprawy warunków doju, stąd też mniejsza liczba komórek somatycznych w mleku pozyskiwanym mniejszym podciśnieniem. Regularna diagnostyka Prawidłowa i regularnie przeprowadzana diagnostyka dojarki wraz z prawidłowym ustawieniem jej parametrów pracy jest czynnością niezbędną przy eksploatacji tych urządze. Należy sprawdzić podciśnienie panujące w instalacji, wydajność pompy próżniowej, jej rezerwę rzeczywistą, szczelności rurociągu powietrznego i mlecznego. Ważna jest również kwestia spadku podciśnienia w instalacji przy pracujących aparatach udojowych. Cennym urządzeniem do bieżącej regulacji podciśnienia w instalacji jest regulator, który również podlegać powinien okresowym kontrolom. Mogą w tym miejscu występować nieszczelności, a tym samym zakłócanie wartości podciśnienia. Pamiętajmy także o kontroli poprawności wskazań wakuometra. Pulsator Sercem dojarki jest pulsator. Podczas długo prowadzonej eksploatacji dochodzi do jego zabrudzenia, które mogą być powodem zakłóceń w jego pracy. Problemem najczęściej jest częstotliwość pulsacji. Dlatego podczas przeprowadzania diagnostyki dojarki mechanicznej należy również dokonać pomiaru tego parametru jak i też współczynnika pulsatora. Na rysunku 1 przedstawiono przykładowy wydruk z urządzenia diagnozującego pracę pulsatora z opisem najważniejszych parametrów pracy. Wolnowybiegowy system doju wymusza zastosowanie hal udojowych. W porównaniu do dojarek bańkowych są one korzystniejsze. Nisko usytuowany rurociąg mleczny w hali udojowej oraz krótsza długość instalacji niż przy dojarce rurociągowej, pozwala na zastosowanie niższego podciśnienia, a to z kolei mniej problemów. Hale udojowe charakteryzują się mniejszą uciążliwością i nakładami pracy. Przy prowadzeniu doju w oborze na stanowisku istnieje niebezpieczeństwo zasysania przez kolektor aparatu udojowego powietrza wraz z zanieczyszczeniami – pyłami, niepożądanymi zapachami i drobnoustrojami. Zanieczyszczenia te stanowią źródło wstępnego skażenia mleka. Na rysunku 2 przedstawiono obrazowo problem wibracji jakie mogą wystąpić podczas pracy hali udojowej. Jest to zjawisko niekorzystne i nieporządane, ale nieodłącznie związane z ekspoatacją silników pompy, pulsatorów, siłowników, powstają wibracje. Nieodpowiednia ich częstotliwość i natężenie może być szkodliwa dla zwierząt, ale także dla ludzi. Kontrolować należy stan zabezpieczenia elektrycznego. W kilku przebadanych gospodarstwach spotkano się z tego typu przypadkiem, iż w obudowach i osłonach stanowisk udojowych dochodziło do przebić w instalacji elektrycznej. Charakterystycznym symptomem było delikatne „szczypanie” i „mrowienie” po zetknięciu się z wybranymi częściami konstrukcji w trakcie pracy dojarni. Rozwój techniki, automatyzacji procesów, zabiegów i prac w rolnictwie oprócz licznych korzyści niesie za sobą większe ryzyko awarii. Nowoczesne urządzenia wymagają także częstszych kontroli stanu technicznego.
|






W czasach dojenia ręcznego wymiona na ogół były zdrowsze. Trwałe wprowadzenie do eksploatacji dojarek mechanicznych zmniejszyło pracochłonność pracy rolnika, zwiększają jego wydajność pracy oraz czyniąc ją wygodniejszą i szybszą. Równolegle zwiększała się wydajność mleczna krów. Nie wszyscy o tym wiedza, że odpowiedzialnym za pozyskanie mleka z gruczołów mlekowych jest bezpośrednio podciśnienie panujące w kubkach udojowych. W starych dojarkach zalecało się stosowanie podciśnienia w instalacji rzędu 50 kPa, co w przypadku dojenia krów o stosunkowo niskiej wydajności nie miało większego wpływu na stan zdrowotny wymion. Można było jednak zaobserwować zmiany w wyglądzie strzyków (wyciągnięte) i ilości komórek somatycznych zawartych w mleku. Wraz ze wzrostem wydajności mlecznej krów oraz przechodzeniem z doju dojarkami bańkowymi i rurociągowymi na dój w halach udojowych i robotach automatycznych, nie było potrzeby stosowania tak wysokiego ciśnienia. Zostało ono zredukowane do poziomu ok. 42kPa. Obniżenie ciśnienia o 8 kPa przyczyniło się do poprawy warunków doju, stąd też mniejsza liczba komórek somatycznych w mleku pozyskiwanym mniejszym podciśnieniem.
Na rysunku 2 przedstawiono obrazowo problem wibracji jakie mogą wystąpić podczas pracy hali udojowej. Jest to zjawisko niekorzystne i nieporządane, ale nieodłącznie związane z ekspoatacją silników pompy, pulsatorów, siłowników, powstają wibracje. Nieodpowiednia ich częstotliwość i natężenie może być szkodliwa dla zwierząt, ale także dla ludzi. 