|
To stare powiedzenie wskazywało na rolnicze korzenie naszego kraju, jego zasobność w płody rolne i przywiązanie do tradycji, w tym również tradycji kulinarnych. Czy jest aktualne? Rozpisywać się na temat miodu nie ma potrzeby, ważne aby stwierdzić, że ci co prowadzą pasieki i robią to w sposób rzetelny i uczciwy, narażeni są na konkurencje nieuczciwych producentów sztucznego miodu. Mleka, póki co w Polsce dostatek, ale jak się okazuje wyroby produkowane z mleka surowego najwyższej jakości, wg certyfikatów, rozporządzeń i norm – nie są wcale najwyższej jakości i wcale nie muszą być produkowane z mleka (tab. 1).
Zatem jak dotychczas system biurokratycznej jakości skierowano przede wszystkim na rolników, zapominając chyba o tym, że to producent danego produktu przetworzonego odpowiada za to, co trafia na stół konsumenta. Nie bez przyczyny w wojnach tzw. maślanych, toczonych przed ponad dziesięcioma laty obowiązywał slogan „margaryna jak masło”. Dzisiaj, to w wielu przypadkach, już nie slogan. Jeden z czytelników rolnego portalu internetowego napisał o swoich obawach, związanych z planami uwolnienia kwot mlecznych w UE, następujące słowa: „uwolnienie kwot mlecznych oznacza cenę mleka na poziomie morza”. Należy przewidywać, że wraz z przewidywanymi zmianami a głównie zniesieniem Wspólnej Polityki Rolnej za ok. 5-8 lat, polegnie jeden z jego bastionów – kwoty mleczne. Zniesienie zasad Wspólnej Polityki Rolnej będzie ogromną rewolucją na rynkach rolnych. To globalizacja i liberalizacja handlu międzynarodowego mają spowodować podwyższenie konkurencyjności na całym świecie, lepsze zaspokajanie potrzeb klienta i walkę o byt każdego z każdym. Niesie to zarówno szanse i zagrożenia dla każdej grupy zawodowej i społecznej.
Jeszcze przed kilkoma laty, gdy cena i jakość polskiego mleka nie były najwyższe, otwarcie się świata na polskie mleko, było jak najbardziej wskazane. Dzisiaj, gdy mamy europejską cenę mleka, pasz, elektryczności trudno będzie, przy silnym postępie naukowo-technicznym i niskiej koncentracji stad w Polsce, na tych rynkach powalczyć. I nie należy też ukrywać, że na rynkach globalnych, masowych zwyciężają producenci produkujący najtaniej. Stąd dużym popytem cieszą się bardzo tanie produkty chińskie różnych branż. Tańsze o 30% amerykańskie biopaliwa: bioetanol i biodiesel zalewają różnie płynącymi strumieniami europejski rynek, powodując m.in. kolejny już rok zmniejszenia liczby pracujących gorzelni rolniczych w Polsce. W początku lat 90. było ich prawie 1000 obecnie ok. 150. Więc ceny płodów rolnych będą się w wyniku światowego konkurowania obniżać, aż na rynku zostaną ci, którzy mają najlepsze warunki do prowadzenia danego rodzaju produkcji. Przykładowo brazylijskie kwiaty (goździki) mogą być uprawiane na polu, pod gołym niebem, przez cały rok, bez osłon, szklarni bez spalania nośnika energii i bez szkód środowiskowych (gazy cieplarniane GHG). Zamysł jest taki, aby preferować specjalizację, jakość i niską cenę. Będąc w tym roku w Grecji zauważyłem, że w kraju tym zbiór ziemniaków jest dwukrotny. Stąd na straganach i w sklepach spożywczych naszego kraju relatywnie tanie, młode ziemniaki w okresie przedwiośnia. Zmiany klimatyczne mają spowodować niebawem ograniczenie nawet o 50% powierzchni upraw tego tradycyjnego warzywa w Polsce, wymagającego niezbyt wysokich temperatur dla przyrostu dobowego. Zatem z polskiego rynku może zniknąć wiele płodów rolnych a w konsekwencji i potraw.
Produkcja, skup mleka i pogłowie krów1 Mleko to jeden z niewielu surowców rolniczych, za który rolnik otrzymuje pieniądze w miarę systematycznie w ciągu całego roku. Przez wiele ostatnich lat produkcja mleka była tzw. pewnym biznesem, zapewniającym godziwe przychody. W produkcji zwierzęcej takie przychody zapewnia, co jakiś czas produkcja trzody chlewnej (świńskie górki i dołki), produkcja mięsna bydła, ostatnio jałówek.
 Minęły już czasy, kiedy do skupu przyjmowany surowiec rolniczy miał być tylko biały. Obecnie przyjmuje się do skupu wyłącznie mleko klasy ekstra. Oczywiście jak wszędzie są pewne niewielkie nieprawidłowości i zafałszowania, ale system zarządzania jakością po stronie zaopatrzenia surowcowego wprowadzony do naszego kraju umownie w 2004 r. – działa poprawnie.
Co należy podkreślić, że w towarowym sektorze mleka działa obecnie ok. 350 tys. gospodarstw mlecznych, oferując mleko zgodne z obowiązującymi normami. Koncentracja stad krów mlecznych w sektorze towarowym mleka wynosi ok. 7 krów na statystyczne stado. Według wcześniejszych danych potencjał Polski w zakresie produkcji mleka szacowany był na ok. 16 mld l na rok. Jego rzeczywiste wykorzystanie w poszczególnych latach przedstawiono w tab. 2. Wg nieostatecznych danych produkcja mleka w Polsce za 2007 r. wyniosła ok. 11,7 mld l i praktycznie zwiększa się systematycznie z roku na rok (wyjątek rok 2004). Produkcja w 2007 r. była o 1% większa w porównaniu z rokiem poprzednim. IERiGŻ przewiduje, że w 2008 roku nastąpi wzrost produkcji mleka do ok. 12 mld l a ponadto nastąpi wzrost dostaw mleka do mleczarń ogółem i do przemysłu mleczarskiego. O ile przed 2004 r. wyraźnie spadała liczebność stad krów w Polsce, to obecnie ustabilizowała się ona na poziomie ok. 2,8 mln szt., występują co najwyżej pewne fluktuacje w ciągu roku (tab. 3). Zarówno w Polsce jak i UE zmiany pogłowia w ujęciu dynamicznym nie są wielkie (tab. 4).  Wzrost krajowej produkcji mleka surowego jest konsekwencją wzrostu wydajności mlecznej krów, o 90 litrów w ciągu roku, z 4200 l/sztukę do 4292 l/sztukę. W 2007 r. mleczność krów w gospodarstwach indywidualnych zwiększyła się o 110 litrów/ sztukę zaś w gospodarstwach będących pod kontrolą użytkowości spadła o 24 l/sztukę (tab. 5). Nadal średnia wydajność mleczna krów w naszym kraju różni się istotnie od wydajności krów w Holandii, czy UE-15 (tab. 6). W przypadku wydajności mlecznej krów z gospodarstw osób prawnych i obór pod kontrolą użytkowości różnice dzielące nas od UE-15 i Holandii są mniejsze.
Cena skupu mleka
Odpowiednia cena mleka powinna zapewniać rolnikom odpowiedni poziom zysku za prowadzoną przez nich działalność w określonym sektorze produkcji rolnej. W tabeli 7 przedstawiono średnią cenę skupu mleka w Polsce i UE w latach 1995-2007. Z tabeli tej można wysnuć wniosek, że praktycznie rolnicy osiągnęli to co chcieli – europejską cenę mleka. Cena w Polsce wyrażona w euro wyniosła 0,29 euro w 2007 r. i zrównała się z dolną granicą cen w UE – 0,29-0,33 euro. Dlaczego zatem są niepokoje polskich producentów mleka surowego? Producenci rolni ponieśli dość wysoki wysiłek i koszt modernizacji gospodarstw, koncentracji stad, zmienili wyposażenie obór, instalacji wodnych itd. Kolejny dodatkowy koszt, z jakim borykali się w ostatnich latach, to wzrost ceny nośników energii, środków produkcji.
Niektórzy wysoką ceną pasz obarczają biopaliwa (1 mln t rzepaku na biopaliwa wyeksportowano w 2007/2008 r. do Niemiec, a rzepak to roślina walcząca o powierzchnię uprawową ze zbożami, głównie z pszenicą). Rok 2007 był dobrym rokiem dla mleka na światowych rynkach, wobec czego ceny skupu rosły w coraz większym tempie, na co nałożyła się tendencja sezonowego wzrostu cen w ostatnim kwartale (tab. 8). Cena skupu w grudniu 2007 r. osiągnęła wartość 132,15 zl/hl. Wzrost cen grudzień 2007 do grudnia 2006 wyniósł 34,4%, średnioroczny wzrost cen był znacznie niższy i wyniósł 16,1%. Wzrost cen skupu mleka zaobserwowano we wszystkich województwach, największy w podkarpackim, lubelskim, najmniej w warmińsko-mazurskim. Godne podkreślenia jest i to, że w końcu 2007 r. ceny skupu mleka w Polsce stanowiły 36,65 euro/100 kg (do porównania tab. 7), ale w UE w tym czasie płacone stawki były jeszcze wyższe (nawet do 41 euro/100 kg). Dobra koniunktura dla mleka skończyła się w nowym roku i od stycznia 2008 ceny skupu bardzo dynamicznie zaczęły spadać; o 3,3,% w styczniu, o 3,2% w lutym i o 2,5% w marcu.
 Tendencja ta dotyczyła całej Unii Europejskiej. Mimo 12% spadku cen skupu w czasie pierwszego kwartału 2008 i tak ceny były wyższe o 19-29% od cen w analogicznych miesiącach przed rokiem. Specjaliści z IERiGŻ przewidują, że: – w II kwartale pogłębią się tendencje spadkowe cen skupu mleka surowego (zawsze o tej porze obserwowano spadek cen skupu mleka wraz z jego większą podażą); – w lipcu cena skupu wyniesie ok. 100 zł/100 l – w IV kwartale b r. ceny skupu będą ok. 15% niższe w porównaniu z IV kwartałem ub. roku – prawdopodobnie średnioroczna cena za 2008 r. wyniesie ok. 108 zl/100 l, i będzie podobna do tej z roku poprzedniego. Podsumowanie Prognoza ceny i dalszego rozwoju sytuacji w sektorze produkcji mleka surowego powoduje niepokoje społeczne wśród rolników a nawet agresje, chęć przystąpienia do strajkujących pod Sejmem grup społecznych. Rolnicy uważają też, że nawarstwianie ich problemów może nastąpić w wyniku uwolnienia kwot mlecznych, potem otwarcia rynku europejskiego na znacznie tańsze produkty z odległych kontynentów. Praktycznie przeciwny uwolnieniu kwot jest też resort rolnictwa, widząc w tym więcej zagrożeń niż szans dla Europy. Może na zakończenie artykułu dość znamienny cytat z prezentacji prof. dr hab. J. Seremak- Bulge (IERiGŻ-PIB): „mimo znacznych podwyżek cen po integracji żywność realnie staniała od 1991 r. do kwietnia 2008 r. o prawie 30%. Do integracji niskie ceny żywności były istotnym czynnikiem ograniczającym inflację, stanowiły jednak jedną z podstawowych przyczyn utrzymywania niskiego tempa wzrostu cen skupu” (tab. 9). Zamieszczone w niniejszej publikacji tabele pochodzą m. in. z danych GUS oraz Rynku Mleka, IERiGŻ, kwiecień 2008 r.
Tags: bydło mleczne , ekonomia , kwoty mleczne , produkcja mleczna , rynek , rynek mleczny
|