|
W procesie produkcji kiszonek zachodzą straty składników pokarmowych, których rozmiar może być znacznie zróżnicowany. Niektóre z nich są związane z samą fermentacją i są nieuniknione, jednak ich wielkość można ograniczać. Inne są powiązane z przygotowywaniem surowca do zakiszania oraz z wybieraniem kiszonki. Błędy popełnione podczas zakiszania i wybierania kiszonek mogą być przyczyną strat, których poziom ma zasadniczy wpływ na jakość i koszty jej produkcji.
Generalnie straty składników pokarmowych w kiszonkach podzielić można według ich pochodzenia zgodnie z poniższym schematem:
W procesie kiszenia największe straty występują w węglowodanach, zwłaszcza łatwo fermentujących. Składniki te zamieniane są na kwas mlekowy, który ma zbliżoną kaloryczność do cukrów, jednak poza kwasem mlekowym tworzą się inne kwasy organiczne i gazy, co jest przyczyną strat. Straty włókna surowego i tłuszczu są znikome. Straty związków azotowych przy prawidłowej fermentacji są nieduże. Rozkład białka na prostsze związki, aż do aminokwasów, nie należy uważać za stratę, gdyż wartość pokarmowa aminokwasów jest większa niż białek, natomiast powstawanie w kiszonce amoniaku i innych związków azotowych niebiałkowych należy uznać za niekorzystne – obniżenie jakości i pobierania kiszonki. Udział azotu w postaci N-NH3 w stosunku do N-ogólnego w kiszonce nie powinien przekraczać 12% w stosunku do całej ilości azotu. Straty witamin i prowitamin w procesie kiszenia są zazwyczaj niewielkie, chociaż wyraźnie rosną w trakcie procesu podsuszania surowców przed zakiszaniem w miarę wzrostu zawartości sm. Rozmiar strat przy zakiszaniu w dużych zbiornikach i przy zachowaniu zasad prawidłowego zakiszania obejmuje 10-15% suchej masy oraz do 15% białka ogólnego. Jednak przy nieprawidłowym procesie produkcji kiszonki, zwłaszcza w pryzmach naziemnych, straty mogą być wysokie i przekraczają one wówczas 30% sm. Straty w zbiorniku
Surowiec roślinny po ułożeniu w zbiorniku w dalszym ciągu oddycha (przemiany głodowe) zużywając nagromadzone cukry. Proces ten trwa około 1 dnia. W zbiorniku powstaje dwutlenek węgla, woda i energia cieplna, znika zaś tlen, co w zasadzie byłoby pożądane, ale odbywa się w tym przypadku kosztem ubytku składników pokarmowych. Dlatego straty te powinny być ograniczane do minimum poprzez dokładne ugniecenie i wyparcie tlenu. Straty wywołane procesem fermentacji są niewielkie. Zachodzą w całym zakiszanym surowcu w zbiorniku, nawet przy najlepszym odcięciu dostępu powietrza i są niezależne od ilości zakiszanej masy. Generalnie są to straty, których nie można wyeliminować, aczkolwiek można je skutecznie obniżyć poprzez wzrost zawartości suchej masy zakiszanego materiału (intensywność fermentacji zależy m.in. od zawartości suchej masy). Z kolei przy dostępie powietrza, jak i przy zbyt długim czasie napełniania zbiornika straty te wzrastają. Napełnienie i dokładne przykrycie zbiornika powinno odbywać się w krótkim czasie – nie dłużej niż w ciągu trzech dni, dzięki czemu kolejne „ubijane” warstwy są na tyle grube, że ich napowietrzenie jest bardzo ograniczone. Jeżeli zbiornik jest bardzo duży, lepiej podzielić go na dwie części, niż napełniać przez tydzień. Częściowo wypełnione zbiorniki (silosy, pryzmy) należy obowiązkowo przykryć na noc folią, tak aby woda opadowa nie dostała się do zielonki, gdyż woda wciąga do zielonki duże ilości powietrza atmosferycznego, co destabilizuje kiszonkę i zmienia kierunek fermentacji z mlekowej na masłową. Z reguły wielkość strat powstających w wyniku oddychania i fermentacji nie przekracza 4% suchej masy. Wypływanie soku zależy od wielu czynników, ale przede wszystkim od zawartości suchej masy w zakiszanym surowcu. Przy wilgotności surowca wynoszącej 80% wydziela się dwa razy mniej soku niż przy wilgotności 90%. Przy dalszym obniżeniu wilgotności zielonki, ilość wydzielanego soku maleje, zaś przy około 30% suchej masy praktycznie spada do zera (tabela 2). Sok kiszonkowy zawiera około 10-12% suchej masy, w tym najbardziej wartościowe składniki pokarmowe, zaś jego wyciekanie powoduje powstawanie wolnych przestrzeni, wsysanie powietrza i dalsze straty składników pokarmowych. Wydzielający się sok należy odprowadzać do zbiornika, w przeciwnym wypadku kiszonka nabiera intensywnego octowego zapachu. Straty powierzchniowe powstają wskutek psucia się części kiszonki stykającej się ze ścianami zbiornika i nieszczelną okrywą foliową, ponieważ w tych miejscach jest najczęściej słabe ułożenie. Na ich wielkość wpływa stopień ugniecenia zielonki, okrycie i typ zbiornika. Dobre ubicie i usunięcie powietrza, to podstawowy warunek uzyskania dobrej kiszonki. Powietrze hamuje rozwój bakterii kwasu mlekowego i sprzyja rozwojowi szkodliwych dla procesu kiszenia bakterii tlenowych. Właściwe, dokładne przykrycie zapewnia odcięcie dopływu powietrza, co zabezpiecza przed wsiąkaniem wody opadowej. Pryzma powinna być obciążona (np.: zużytymi oponami, czy kostkami sprasowanej słomy), co spowoduje prawidłowe jej osiadanie. Przy zakiszaniu w pryzmach naziemnych straty powierzchniowe są wyższe, gdyż większa powierzchnia paszy styka się z okrywą. W kiszonkach dobrze ugniecionych przygotowanych w pryzmach naziemnych warstwa nie nadająca się do skarmiania wynosi 3-5 cm, natomiast w słabo ubitych dochodzić może do ponad 50 cm. W zbiornikach betonowych straty te są mniejsze, gdyż powierzchnia górnej warstwy, stykająca się z okrywą jest stosunkowo niewielka. Zbyt słabe ugniecenie zakiszanego surowca może spowodować jego zapleśnienie (szczególnie warstwy przy ścianach zbiornika). W zbiornikach hermetycznych straty wynikające z psucia się paszy są małe.
W procesie sporządzania kiszonki, należy uwzględnić również te straty, które wynikają z obniżenia strawności składników pokarmowych, co jest spowodowane wzrostem temperatury podczas fermentacji. W temperaturze zakiszania do 40°C nie następuje obniżenie strawności białka i wartości energetycznej, jednak gdy temperatura jest wyższa, w warunkach gorącej fermentacji (samozagrzania się źle sporządzonej kiszonki), zachodzą niekorzystne zmiany w składnikach pokarmowych, polegające na powstawaniu trudno dostępnych, dla enzymów proteolitycznych w przewodzie pokarmowym, związków azotu z cukrami (aminocukry). Udział tej frakcji azotu (ADIN) powyżej 10% azotu ogólnego wskazuje na znaczne obniżenie wartości i jakości białka ogólnego kiszonki, którą określić można jako kiszonkę „uszkodzoną termicznie”.
Straty podczas wybierania kiszonki Silos, pryzma lub rękaw kiszonki nie powinny być otwieranie przed upływem 4-6 tygodni od czasu załadunku surowca do silosu lub uformowania pryzmy. Po odkryciu pryzmy kiszonkowej lub zbiornika i przystąpieniu do jej wybierania widoczny jest proces samozagrzewania się kiszonki, spowodowany „wtórną fermentacją”, która w polskim piśmiennictwie oznaczała do tej pory rozkład zawartych w kiszonce resztek cukrów i kwasu mlekowego przez mikroorganizmy w warunkach tlenowych. Mikroorganizmami mającymi decydujący wpływ na proces „wtórnej fermentacji” są drożdże i pleśnie. Dopływ tlenu powoduje, że znajdujące się w kiszonce drożdże intensywnie namnażają się, wykorzystując resztki cukru. W procesie spalania cukru wyzwala się energia, co powoduje samozagrzewanie się paszy. Proces ten sprzyja rozwojowi pleśni, które wykorzystują kwas mlekowy jako źródło węgla. Zjawisko to powoduje zmianę kwasowości kiszonki oraz rozpad białka. W piśmiennictwie światowym od kilku lat „wtórna fermentacja” oznacza działalność bakterii Clostridium w stabilnej (beztlenowej) fazie kiszenia, zaś procesy zachodzące wskutek dostępu powietrza to „tlenowe psucie” się kiszonek. Istotny wpływ na przebieg przemian w procesie zagrzewania się kiszonki ma stan w jakim pozostawia się zewnętrzną warstwę stosu kiszonkowego. Zewnętrzna warstwa kiszonki powinna być wyrównana i ubita. Rozluźnianie struktury zakiszonej masy powoduje wnikanie powietrza do wnętrza stosu kiszonkowego nawet do głębokości 1 m. Konieczne jest zatem używanie maszyn i urządzeń gwarantujących jak najmniejsze rozluźnienie kiszonki, a także pozostawienie możliwie gładkiej i wyrównanej warstwy zewnętrznej. Takie wybieranie paszy gwarantują urządzenia wycinające bloki paszy lub samozaładowcze przyczepy paszowe wyposażone w frez wycinający, a nie wybieraki chwytakowe. Do wybierania kiszonki nie wolno używać wideł, gdyż zakiszona masa nie jest równomiernie odcinana, lecz wyrywana, co powoduje rozluźnienie i wnikanie powietrza w głąb kiszonki. Tempo wybierania należy dostosować do rodzaju i typu zbiornika, tak by ograniczyć do niezbędnego minimum czas kontaktu kiszonki z powietrzem. Szybkość zagrzewania się kiszonki jest cechą charakterystyczną i wskazuje na jej „trwałość tlenową”. W kiszonkach o niskiej trwałości tlenowej już w kilka godzin po wybieraniu temperatura wzrasta do 30°C. W innych kiszonkach w tym samym czasie temperatura podnosi się tylko o kilka stopni, dlatego takie kiszonki cechują się dobrą stabilnością tlenową. Niedbałe wybieranie kiszonki jest najczęstszą przyczyną obniżenia wartości pokarmowej kiszonki. Do skarmiania kiszonka powinna być wybierana ze zbiornika za każdym razem w ilości potrzebnej do bezpośredniego zużycia w ramach jednego odpasu. Nie wolno wybierać kiszonki na zapas, gdyż przy jej dłuższym przechowywaniu w pomieszczeniach, czy na przyczepach ulega ona zagrzaniu i pleśnieniu, stąd wielu hodowców, mimo prawidłowo przeprowadzonego procesu kiszenia i dobrych wyników oceny jakości tej paszy, nie osiąga spodziewanej wydajności zwierząt otrzymujących tą paszę. Należy dostarczać kiszonkę do budynków minimum 2 razy dziennie, by nie pozostawała dłużej niż 6 godzin do czasu jej użycia w żywieniu zwierząt. Podsumowując można stwierdzić, że wielkość strat powstających podczas produkcji kiszonek zależy od wielu czynników, które dotyczą zarówno terminu i technologii zbioru surowców roślinnych przeznaczonych na kiszonkę oraz przestrzegania zasad produkcji.
Ze źle sporządzonej kiszonki nigdy nie uzyskamy dobrej paszy! Wykaz literatury u autorki Tags: kiszonki , pasze , żywienie , żywienie bydła
|