Copyright 2017

Hodowca Drobiu

Z informacji podanej przez Głównego Lekarza Weterynarii 23 lutego 2017 roku wynika, że w Polsce wystąpiło już 55 ognisk wysoce zjadliwej ptasiej grypy u drobiu hodowlanego. Zanotowano również 59 przypadków wirusa HPAI u ptaków dzikich. Najwięcej ognisk do tej pory miało miejsce w woj. Lubuskim  (20) oraz w wielkopolskim (8) i małopolskim (7). Łączna liczba ptaków zlikwidowanych w stadach drobiu, gdzie zdiagnozowano ptasią grypę podtypu H5N8 przekroczyła już 1 mln sztuk.

 

23 luty 2017

 

Początek wakacji, Białka Tatrzańska, ekskluzywny hotel Bania, cudowna pogoda – idealna sceneria na jubileusz 100-lecia. Zwłaszcza tak zacnej i zasłużonej firmy jak Cobb.

 

Na jubileusz zjechali licznie hodowcy i współpracownicy firmy. Wydarzenie składało się z dwóch części: wykładowej oraz szampańskiego wieczoru pełnego niezwykłych atrakcji. Dla piszącego relację to zawsze zgryz: Której części poświęcić więcej uwagi? Tematyka wykładów doskonale korespondowała z jubileuszem, ale z konieczności wspominam o tym, co mnie zaciekawiło najbardziej.

 

Czytaj więcej

W czasie kolejnego podłego* protestu przeciwko budowie nowoczesnych ferm na północnym Mazowszu, nawiedzeni Zieloni podburzający okolicznych mieszkańców pseudoekologicznymi hasłami, trafi na kontrmanifestację pracowników ferm i ich kooperantów.

Uczestnicy kontrmanifestacji słusznie podnosili kwestię miejsc pracy i rozwoju polskiego rolnictwa. Ich transparenty zobaczcie na załączonych zdjęciach.

Dodam od siebie, że przeciwnicy rozwoju polskiego rolnictwa, świadomie lub nie, wspierają rozwój produkcji rolnej w krajach ościennych, szczególnie na Ukrainie. Chwilowo wojna w Donbasie powstrzymuje powstawanie gigantycznych obiektów hodowlanych, zapoczątkowane kilka lat temu przez Zachodni kapitał. Dlatego za zwykłe łajdactwo uważam walczenie z polskim nowoczesnym rolnictwem, dającym pracę i tanią żywność Polakom.

 

Piotr Lisiecki

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz

*Protest nazywam po imieniu - podłym, bo jest podłością blokować w niedzielne popołudnie jedną z głównych dróg kraju, którą podróżują mieszkańcy Warszawy, wracający z weekendowych wypadów do rodzin lub nad morze. Jaki cel ma uprzykrzanie im życia?


 

 

 

 

 

 

W grudniu 2015 oddano do użytku pierwszy w Polsce, innowacyjny pawilon do hodowli drobiu. Został on wyposażony w najnowszy system do kontroli chowu, system poprzecznej wentylacji, sterowania klimatem. Część z Państwa pomyśli, iż mamy do czynienia z kolejną na Polskim rynku firmą oferującą sprzęt do hodowli drobiu, w tym kaczek, gęsi, indyków oraz brojlerów. Jednakże w tym przypadku, jak twierdzą zgodnie właściciele marki Tecsisel oraz ich klienci z Europy Zachodniej i Centralnej, jest inaczej. Tecsisel nie jest kolejną firmą oferującą sprzęt, jakich wiele na rynku, a pierwszą i jedyną w swoim rodzaju. W odróżnieniu od konkurentów, filozofią firmy Tecsisel nie jest podtrzymanie zwierząt przy życiu i intensyfikacja produkcji. Tecsisel idzie o krok dalej. Dąży do stworzenia idealnego klimatu w warunkach intensywnej produkcji. Priorytetem jest zachowanie maksymalnego możliwego do osiągnięcia komfortu i dobrostanu zwierząt hodowlanych. Dzięki takiemu podejściu wzrasta wydajność, jakość i bezpieczeństwo produkcji. Wzrost ten wyrażany jest między innymi przez zmniejszenie zużycia paszy, skrócenie czasu chowu i mniejsze zapotrzebowanie na leki.

 

Czytaj więcej

 

Chiny w obawie przed zawleczeniem na ich tereny ptasiej grypy mają coraz większy problem z importem drobiu. W połowie kwietnia delegacja z Chin wizytowała w Rosji celem ustalenia warunków importu drobiu z tego kraju.

Delegacja przeprowadziła kontrole na dużych fermach, instytutach weterynaryjnych, laboratoriach i zakładach przetwórczych. Istnieje duże prawdopodobieństwo rozpoczęcia współpracy pomiędzy Chinami a Rosją w zakresie handlu drobiem. Chińczycy nie obawiają się zawleczenia ptasiej grypy wraz z drobiem sprowadzanym z Rosji. Co więcej byli pod wrażeniem kwalifikacji rosyjskich ekspertów, weterynaryjnego sprzętu laboratoryjnego, systemów bezpieczeństwa biologicznego w hodowli i uboju drobiu. Ze względu na te czynniki, uważa się że zagrożeniem wystąpienia ptasiej grypy w Rosji będzie minimalne.

Za: WattAgnet.com

Widząc minimalne ryzyko dotyczące możliwego rozprzestrzenienia się grypy ptaków lub rzekomego pomoru drobiu, Urząd Bezpieczeństwa Żywności USA (FSIS) proponuje, aby dodać Polskę do listy krajów kwalifikujących się do wywozu produktów drobiowych do Stanów Zjednoczonych.

Polskie przepisy bezpieczeństwa żywnościowego są w oczach Amerykanów bardzo wiarygodne. Zgodnie z tą propozycją, Polska będzie się kwalifikować do eksportu surowców i przetworzonych produktów drobiowych do Stanów Zjednoczonych. Chociaż Polska jest zakwalifikowana do wywozu drobiu do Stanów Zjednoczonych, eksportowane produkty muszą być zgodne ze wszystkimi innymi obowiązującymi wymaganiami określonymi w Stanach Zjednoczonych, w tym m.in. w zakresie wymogów zdrowotnych.

Za: WattAgnet.com

Od 1 września 2015 roku firma Alltech przeanalizowała w Stanach Zjednoczonych 16 próbek DDGS na obecność 37 mikotoksny. Wykorzystała do tego specjalny program Alltech 37+ mikotoksyn. Średnia próbka zawierała 6,31 mikotoksyn z trichotecenów typu B. Znajdowały się one w 94 % próbek. Fumonizyny były obecne w 81% próbek.
Trichoteceny grupy B rosły na zbożach od żniw, a ich zawartość została skoncentrowana podczas produkcji DDGS. Z biegiem czasu te mikotoksyny mogą mieć znaczący wpływ na spożycie paszy, przyrost masy ciała, zdrowie jelit, odpowiedź immunologiczną oraz wykorzystanie paszy.
Alltech przestrzega także producentów drobiu i trzody chlewnej, aby byli czujni w czasie magazynowania ziarna kukurydzy. Dalsza analiza wykazała, że ​​od zbiorów zbóż ryzyko obecności mikotoksyn w kukurydzy wzrosło z niskiego do umiarkowanego podczas przechowywania.
Przeanalizowano także 132 próbek ziarna kukurydzy. Naukowcy odkryli, że średnio w jednej próbce było 3,24 mikotoksny, przy czym  fumonizyny były obecne w 77 %, trichoteceny B w 62  % próbek, a  toksyna F-2 u 55%.
Spośród trzech mikotoksyn obecnych w próbkach ziarna kukurydzy, poziomy trichotecenów typu B, mogą nawet przy niskich dawkach powodować u zwierząt monogastrycznych obniżenie wykorzystania paszy. Jednym ze sposobów niwelowania złego wpływu mikotoksyn na zwierzęta jest rozcieńczanie surowców o podwyższonej zawartości mikotoksny materiałami paszowymi pozbawionymi metabolitów grzybów.  Jednak najlepszym wskaźnikiem obecności mikotoksyn w paszy jest zawsze samo zwierzę.  

Za: WattAgnet.com

Hendrix Genetics, światowy lider w hodowli indyków, zawarł umowę nabycia 100 procent akcji największego w Holandii producenta piskląt indyczych - COOLEN Hatchery.
Henk Coolen, który służył jako dyrektor zarządzający COOLEN Hatchery, będzie nadal współpracował w najbliższych latach z Hendrix Genetics i wspierał działalności Hendrix Genetics w Holandii. Planują rozwinąć sprzedaż piskląt indyczych o brązowym ubarwieniu, co jest zgodne z obecnym trendem w Holandii.
Za: WattAgnet.com

20 kwietnia Ministerstwo Rolnictwa poinformowało o przesunięciu zakaz produkcji i wprowadzania do obrotu pasz z genetycznie modyfikowanymi materiałami paszowymi. Zakaz miał wejść z dniem 1 stycznia 2017 roku. Ze względu na trudną sytuację w produkcji zwierzęcej został on przełożony do 2021 roku. Wprowadzenie ograniczeń jeszcze bardziej pogorszyłoby sytuację producentów świń oraz mleka, a hodowcy drobiu staliby się mniej konkurencyjni w stosunku do naszych zachodnich sąsiadów.

Ministerstwo twierdzi, że w tym czasie trzeba będzie nadal poszukać alternatywy dla pasz z zawartością GMO. Chodzi o poszukiwanie możliwości ulepszania upraw, zachęcania rolników, czy zmiany w systemie dopłat. Zdaniem wiceminister stworzy to szansę, by rolnicy zdecydowali się uprawiać rośliny, które zastąpią wysokobiałkową soję.

Izba Zbożowo-Paszowej uważa, że przełożenie zakazu było koniecznością. Zwrócono uwagę, że mamy otwarte granice, a żaden kraj unijny takiego zakazu nie zamierza wprowadzać. W związku z tym takie ograniczenie pozostałoby na papierze. Natomiast o całkowity zakaz walczą ekolodzy, których argumentacje daleko mijają się z badaniami naukowymi na temat GMO.

Argumentują, że Polska jest w stanie wyprodukować wystarczającą ilość pasy wysokobiałkowej bez dodatku GMO. Twierdzą, że brak takiego zakazu to skutek działalności lobbystycznej wielkich firm, które takie pasze produkują.  Polska importuje ok. 2 mln ton śruty sojowej, cała UE - ok. 35 mln ton. Najwięksi producenci soi na świcie to USA, Brazylia i Argentyna. 

Za: Polska Agencja Prasowa

3 października 2015 weszły w życie zmienione przepisy ustawy o Agencji Rynku Rolnego, które wprowadzają obowiązek zawierania pisemnych umów na dostarczanie produktów rolnych, w tym drobiu i jaj. Umowa sporządzana przed dostawą ma zawierać niezmienną cenę do zapłaty lub określone warunki ustalenia ceny poprzez połączenie różnych czynników. Dodatkowo ma być ujęta ilość i jakość dostarczanych produktów, termin dostawy, ma zawierać okres obowiązywania umowy, szczegóły dotyczące terminów płatności, ustalenia dotyczące odbioru lub dostawy produktów rolnych. Minimalny okres obowiązywania umowy ma wynosić co najmniej 6 miesięcy.

Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz stoi uważa, że producentom oraz dystrybutorom należy pozostawić pełną swobodę w zawieraniu umów kooperacyjnych i umów dostaw, co ma stwarzać dogodne warunki do elastycznej współpracy pomiędzy poszczególnymi ogniwami produkcji drobiarskiej. Takie zasady pozwalają w przypadku wystąpienia sytuacji kryzysowej na szybsze stabilizowanie rynku. Przemawia za tym stanowiskiem także dynamiczny rozwój sektora drobiowego w ciągu ostatniej dekady – doskonale sprawdziły się dotychczasowe warunki prowadzenia działalności gospodarczej w drobiarstwie, oparte na swobodzie zawierania umów.

Innego zdania jest Krajowa Federacja Hodowców Drobiu i Producentów Jaj. Ich zdaniem wprowadzenie obligatoryjnych umów negocjacyjnych wzmocni współpracę, zintegruje środowisko oraz bardziej zaznaczy rolę grup producenckich a także związków reprezentujących hodowców. Federacja twierdzi, że gospodarska wolnorynkowa doprowadziła do braku jakichkolwiek limitów w produkcji, a brak wieloletnich umów kontraktacyjnych doprowadził do zachwiania równowagi popytowo-podażowej i bardzo dużej produkcji i jednoczenie niskich cen drobiu. Stąd wprowadzenie obowiązkowych umów wiążących na wiele lat pozwoliłoby na tworzenie przewidywanych biznesplanów i rozwój gospodarstw.

Obecnie projekt ten jest na etapie konsultacji społecznych.

Za: Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz