Copyright 2018

Oliwia Duszyńska-Stolarska

Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

 

Gęś domowa nadal wykazuje silny związek z naturalnym środowiskiem poprzez pobieranie znacznych ilości paszy w postaci zielonek. Gęsi lepiej niż inne gatunki wykorzystują wysoką zawartość włókna surowego w paszach.

Budowa przewodu pokarmowego

Ptaki te dziennie mogą pochłonąć nawet 1000 g zielonki. Przewód pokarmowy przystosował niezbędne elementy anatomiczne do pobierania i rozdrabniania zielonek. Gęsi posiadają silny dziób o ostrych krawędziach, elastyczny przełyk oraz pojemny żołądek mięśniowy pozwala bez trudu pobrać, rozdrobnić oraz odsączyć z nadmiaru wody paszę. Przewód pokarmowy u gęsi zdecydowanie jest najdłuższy wśród wszystkich gatunków drobiu i mierzy nawet 4 m. Długości przewodu pokarmowego jest zmienna w zależności od wieku ptaków. Rozwój przewodu pokarmowego kończy się z osiągnięciem przez gęsi 8 miesięca życia. Ponadto na długość i rozwój przewodu pokarmowego wpływa intensywność żywienia oraz rodzaj podawanej paszy. Dieta bogata w znaczne ilości pektyn i hemicelulozy wpływa na wydłużenie jelit o 3-8%, susz z zielonek ok. 11%, wysłodki buraczane nawet o 49% w porównaniu do ptaków żywionych mieszanką standardową. Morfologia ścian jelita pod wpływem paszy również może ulec zmianom. W przypadku udziału owsa w paszy stwierdzono wzrost grubości ścian jelita grubego i cienkiego o około 50%. Podobnym działaniem odznaczają się wysłodki buraczane oraz susz z lucerny i traw, w zastosowaniu których grubość jelita wzrosła odpowiednio 31% oraz 20%. Pasza może również wpływać niekorzystnie na morfologię jelit. Dodatki pektyn mogą spowodować odwodnienie pokarmu wpływając na skrócenie i obrzęk mogąc przekształcić się w zmiany histopatologiczne.

Mikroorganizmy w przewodzie pokarmowym

Przewód pokarmowy drobiu zajmują liczne mikroorganizmy. Ich liczba jest wypadkową: pH, koncentracji białka oraz składników mineralnych. W obrębie jelita grubego oraz ślepego aktywność bakteryjnych enzymów m. in celulazy wpływa na tworzenie krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Rozkład białek również jest zależny od udziału bakterii w tym procesie.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Katarzyna Jankowska

PAN Olsztyn

 

Sód (łac. natrium, Na) jest pierwiastkiem powszechnie występującym zarówno w produktach spożywanych przez ludzi, jak i w paszach przeznaczonych dla zwierząt. Dużą ilość sodu spotyka się w soli kuchennej (chlorek sodu – NaCl), służącej jako dodatek smakowy oraz konserwant żywności i pasz. Sód spożyty w postaci soli jako składnika paszy jest dobrze rozpuszczalny w środowisku wodnym, niemal w całości przyswajalny i absorbowany w przewodzie pokarmowym. Sód, obok węgla (C), wodoru (H), tlenu (O), azotu (N), siarki (S), fosforu (P), chloru (Cl), potasu (K), magnezu (Mg) oraz wapnia (Ca) zaliczony został do grupy makroelementów z uwagi na jego procentowy udział w suchej masie (powyżej 0,01% s.m.).

Rola sodu w organizmie

Najważniejszą funkcją sodu jest utrzymywanie równowagi elektrolitowej płynów ustrojowych w organizmie. W momencie stwierdzenia nadmiaru lub niedoboru tego pierwiastka dochodzi do zaburzenia w jego funkcjonowaniu (u ptaków obserwuje się nerwowość – nawet kanibalizm, zaburzenia w funkcjonowaniu układu hormonalnego, spadek lub wzrost ciśnienia krwi). Wynikiem zaburzeń poziomu sodu jest nadmierne gromadzenie wody lub odwodnienie organizmu (głównie podczas ostrych i przewlekłych biegunek). Obecność sodu i potasu w organizmie umożliwia przenoszenie impulsów nerwowych z komórki do komórki, a także wspomaga prawidłowy skurcz i rozkurcz komórek mięśniowych. Obecność sodu umożliwia także transport aminokwasów i węglowodanów do tkanek, wpływa na utrzymanie równowagi kwasowo-zasadowej w organizmie i pobudza wydzielanie soków trawiennych. Reguluje również pracę nerek oraz całego układu moczowego. Niedobór jonów sodowych występuje w postaci:

             hiponatremii (zatrucie wodne – względny nadmiar wody w stosunku do sodu w przestrzeni zewnątrzkomórkowej. Właśnie w środowisku zewnątrzkomórkowym znajduje się ponad 90% całkowitych zasobów kationu sodowego w organizmie) – zatrzymanie wody w organizmie wywołane utratą sodu,

             pozanerkowej utraty wody i jonów sodowych spowodowanych wymiotami, biegunkami. Wahania poziomu jonów sodowych wpływają negatywnie na układ krążenia zaburzając wartość ciśnienia krwi. Mogą także przyczyniać się do wypłukiwania magnezu i potasu, a tym samym do uszkodzenia nerek. Niedobór sodu objawia się brakiem łaknienia, zmęczeniem, biegunką, osłabieniem mięśni, obniżeniem ciśnienia krwi i temperatury ciała, obrzękami, skąpomoczem i drgawkami. Objawem niedoboru sodu jest więc silne obniżenie poziomu elektrolitów w surowicy krwi, prowadzące do zahamowania wzrostu zwierząt, niejednokrotnie paraliżu, a nawet śmierci. Dlatego pokrycie zapotrzebowania ptaków na sód warunkuje prawidłowy rozwój a tym samym mineralizację kości, a u niosek również prawidłową mineralizację skorupy jaj. Zapotrzebowanie ptaków na witaminy i minerały wzrasta szczególnie w sytuacjach stresowych spowodowanych wysoką temperaturą, zabiegami zootechnicznymi, także w okresach osłabienia organizmu na skutek przebytych chorób i leczenia farmakologicznego.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Oliwia Duszyńska-Stolarska

Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

 

Występowanie zagrożeń biologicznych w hodowlach zwierząt jest zjawiskiem powszechnym. Wśród czynników biologicznych wywołujących choroby są: wirusy, bakterie, grzyby, ale również szkodniki bezpośrednio atakujące zwierzęta. Pasożyty pojawiające się w gospodarstwach posiadają licznych reprezentantów w wielu grupach bezkręgowców.

 

Wstęp

Organizm wykształcił wiele mechanizmów chroniących go przed patogenami. Są to zarówno mechanizmy swoiste jak i nieswoiste.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Bartosz Korytkowski

Bydgoszcz

 

W ostatnich latach zaobserwować możemy coraz większy wzrost zainteresowania ziołami i preparatami zielarskimi w produkcji drobiarskiej. Wzrost popularności tych „dodatków” żywieniowych nie jest przypadkowy, dobroczynne działanie roślin zielarskich znane było już w starożytności i z powodzeniem stosowane w medycynie i kuchni. Ich zastosowanie w produkcji drobiarskiej wiąże się z wyraźną poprawą jakości produkcji drobiu.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

 

Dla Tomasza i Jakuba Pióro drobiarstwo jest nie tylko pracą, jest sposobem na życie i na rodzinny biznes. Bracia wychowali się w rodzinie z drobiarskimi tradycjami. Są bezsprzecznymi fachowcami w tej dziedzinie. Świadczy o tym fakt, że rodzinny interes kwitnie, przynosi dochód i z roku na rok ma się coraz lepiej.

Mirosław Pióro, ojciec Tomasza i Jakuba, swoją przygodę z drobiarstwem rozpoczął w latach siedemdziesiątych. Pierwszy wybudowany przez niego obiekt miał powierzchnię 700 m². Tucz trwał wtedy 56 dni i odbywał się w pięciu rocznych cyklach. Osiągana ówcześnie masa ciała wynosiła średnio 1,7 kg. Zużycie paszy kształtowało się na poziomie 2,4 kg na kilogram przyrostu. Mirosław Pióro współpracował wówczas z Siedleckimi Zakładami Drobiarskimi.

                W latach dziewięćdziesiątych Mirosław Pióro został współwłaścicielem i prezesem firmy paszowej Pol-Pasz, obecnie funkcjonującej pod banderą grupy Drosed. Od tamtego czasu wiele się zmieniło, a dążenie do zwiększenia wydajności w produkcji brojlerów sprawiło, że znacznie skróciła się długość tuczu, a zużycie paszy zmalało.

Jakie były Panów pierwsze samodzielne kroki w drobiarstwie?

Jakub Pióro: Produkcja brojlerów na fermie Tomasza rozpoczęła się w 2007 roku. Jest to 10 hal produkcyjnych. Każda z nich ma 2 030 m². Kilka lat później, w 2011 roku powstała moja ferma. Produkcja odbywała się w 10 obiektach o łącznej powierzchni produkcyjnej wynoszącej 24 000 m². W 2015 roku na mojej fermie do użytku zostało oddanych następnych 10 obiektów o powierzchni 3 000 m² każdy. Wszystkie kurniki zbudowane są z płyty obornickiej.

Tomasz Pióro: Nasze fermy wyposażone są w sprzęt firmy Big Dutchman. Standardowa wentylacja na naszych obiektach to wloty powietrza umiejscowione na ścianach bocznych budynków, wentylatory zamontowane w kalenicy dachu i dodatkowo wentylatory szczytowe. Starsze fermy wyposażone są w nagrzewnice z otwartą komorą spalania. W obiektach nowych postawiliśmy na zamkniętą komorę spalania. System zadawania paszy wyposażony jest w karmidła okrągłe. Natomiast linia pojenia w poidła smoczkowe z miseczkami. Fermy zasilane są wodą z własnego ujęcia. W obiektach zamontowane są świetlówki pozwalające na uzyskanie 35 luksów pod źródłem światła. Dodatkowo stosujemy ściemniacze pozwalające na płynną zmianę natężenia światła.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Katarzyna Łagowska

Instytut Bioinżynierii i Hodowli Zwierząt, UPH Siedlce

 

Kokcydioza jest chorobą, stanowiącą poważne wyzwanie dla współczesnego wielkostadnego chowu drobiu grzebiącego – kur i indyków. Choroba ta najczęściej dotyka młode ptaki utrzymywane w systemie podłogowym i na rusztach. Na straty wywołane zakażeniem kokcydiozą składają się nie tylko padnięcia zwierząt, ale również skutki podklinicznego przebiegu tej choroby, czyli pogorszenie współczynnika wykorzystania paszy, gorsze przyrosty oraz wzrost podatności na inne choroby. W Polsce szacowane straty spowodowane kokcydiozą przekraczają 120 mln zł rocznie. Niepewna sytuacja w jakiej znalazły się kokcydiostatyki paszowe spowodowała dynamiczny rozwój badań mających na celu kontrolę kokcydiozy, w tym fitoterapii. Według licznych badań wiele substancji czynnych zawartych w roślinach wykazuje właściwości kokcydiostatyczne (Youn i Noh 2001; Giannenas i in. 2003; Świątkiewicz i Koreleski 2007, Arczewska-Włosek i Świątkiewicz, 2012).

Anna Wilkanowska

Uniwersytet w Molise, Włochy

 

W związku z tym, że spożycie produktów zwierzęcych w skali światowej sukcesywnie rośnie ma miejsce postęp intensyfikacji produkcji zwierzęcej. Pojęcie wielkoprzemysłowej, intensywnej produkcji zwierzęcej wywodzi się z definicji chowu (tuczu, opasu) przemysłowego (tożsamego z chowem intensywnym), obejmującego wychów, utrzymywanie i opasanie zwierząt w wyspecjalizowanych fermach (bydlęcych, świńskich, kurzych, etc.), które organizacyjnie, produkcyjnie, a często również prawnie, bliższe są zakładom produkcyjnym (przedsiębiorstwom), niż gospodarstwom rolnym. Przedmiotem prowadzonej tak produkcji zwierzęcej mogą być same zwierzęta (żywiec rzeźny), bądź określone produkty pozyskiwane od zwierząt (np. jaja, mięso). Ponadto, intensyfikacji produkcji sprzyja jej postępowi w zakresie mechanizacji, systemów utrzymania zwierząt, konserwacji produktów oraz dostępności energii elektrycznej.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.

Stanisław Wężyk,

Ryszard Gilewski

AVICONS

 

W USA, Kanadzie i w Europie, a w tym i w Polsce nasila się dyskusja o tym jakie jaja powinniśmy jeść ze względów dietetycznych i etycznych – zniesione w klatkach czy poza nimi? Zdania są podzielone. Jedną stronę reprezentują tzw „zieloni” i „obrońcy praw zwierząt”, przekonując konsumentów o zdrowotnych i smakowych walorach jaj znoszonych w alternatywnych systemach chowu i podnosząc problem dobrostanu kur nieśnych. Inne zdanie mają producenci jaj, którzy zgodnie z Dyrektywą UE wymienili po 1 stycznia 2012 r., tradycyjne klatki na wzbogacone, ponosząc przy tym duże koszty, by zapewnić kurom komfortowe warunki chowu.

Dostęp do wszystkich artykułów archiwalnych znajdujących się na naszym portalu jest możliwy po wykupieniu prenumeraty czasopisma.