Copyright 2019

Lek. wet. inż. Wojciech Grudzień
Olsztyn

 

Obecnie bardzo dużo mówi się o wzroście potencjału genetycznego brojlerów kurzych czy indyków, o spadku czasu tuczu i FCR oraz o wzroście średniej masy końcowej. Prognozuje się nawet, iż osiągnięty zostanie poziom 2 kg żywej masy brojlera w 22 dniu tuczu. Należy jednak pamiętać, iż genotyp nie tylko daje możliwości, ale i je ogranicza.

 

 

Każdy ptak jest „niewolnikiem swoich genów”

Zarówno w świecie zwierząt, jak i roślin geny warunkują o tym jak organizm będzie wyglądał i jaka będzie jego produkcyjność (wydajność). Jednak na wartość danej cechy np. przyrosty dzienne decydujący wpływ ma środowisko (żywienie, dobrostan itd.). Niepodważalny jest bezpośredni wpływ jakościowy genów np. kolor upierzenia. Kwestia komplikuję się natomiast w aspekcie genów kumulatywnych tj. sytuacji gdzie daną cechę warunkuje klika genów. Dodatkową kwestią jest problem korelacji tj. występowanie razem dwóch pozornie niezależnych od siebie cech. Klasycznym tutaj przykładem jest barwa zausznic u kur i kolor skorupek jaj.
Ujmując wszystko w jedną całość można powiedzieć, iż genotyp warunkuje maksymalną możliwą wartość danej cechy ilościowej np. tempo przyrostów. Ale żaden genetyk nic nie wskóra jeżeli ptaki będą bardzo kiepsko utrzymywane czy źle żywione. W ten sposób można zatem określić, iż genotyp warunkuje daną cechę ilościową (fenotyp) tylko w 10-15%, a pozostałe 85-90% to ogólnie pojęte środowisko.


Miara postępu

Od kilkudziesięciu lat obserwuje się wzrost efektywności tuczu kurcząt rzeźnych i brojlerów indyczych. Dla przykładu średnio roczny postęp w końcowej masie ciała indyków wynosi około 50g. Jest to zasługa oczywiście postępu genetycznego, ale należy pamiętać, iż na przestrzeni ostatnich pięćdziesięciu lat nastąpiła ogromna poprawa warunków utrzymania, wyposażenia ferm i technologii chowu. Można zatem powiedzieć, iż nie mamy tutaj do czynienia tylko z postępem genetycznym, ale z szeroko pojętym postępem hodowlanym.

Wpływ środowiska na wartość cech

W rzeczywistym ujęciu to właśnie środowisko bytowania ptaków ma decydujący wpływ na efektywność tuczu ptaków. Z czynników składowych na pierwszym miejscu oczywiście należy umieścić szeroko pojęte żywienie. Pasza w chowie przemysłowym nie tylko stanowi większość kosztów produkcji, ale bezpośrednio wpływa na efektywność tuczu oraz na zdrowotność stada. Na drugim miejscu należy umieścić warunki zoohigieniczne w jakich się ptaki utrzymuje. Oprócz klasycznych aspektów jak wentylacja i oświetlenie należy umieścić także jakość wody, zapylenie powietrza i ściółkę.



Rokowania na przyszłość

Oczywiście szacuje się dalszą poprawę jakości genetycznej i wzrost efektywności parametrów tuczu ptaków rzeźnych w tym aspekcie. Inaczej natomiast wygląda kwestia środowiska w oparciu o tzw. dobrostan zwierząt. W okresie ostatnich pięciu lat obserwuje się zaostrzenie minimalnych warunków utrzymania zwierząt w Unii Europejskiej. Dla przykładu w Niemczech obecnie wprowadzono monitoring jakości poduszek stóp u indyków. Dodatkowo także od 2018 roku ma wejść zakaz przycinania dziobów indykom w tym kraju. Jest to o tyle kłopotliwe, iż przewiduje się, że za 50 lat na świecie wzrośnie zapotrzbowanie na żywność o 25%. Dlatego też przy ograniczeniach ze strony dobrostanu w technologii chowu zwierząt, coraz większy nacisk należy kłaść na postęp genetyczny by skompensować powstające nowe utrudnienia.