Drukuj

Anna Wilkanowska

Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy

 

Data 1 stycznia 2012 roku, czyli do niedawna data wprowadzenia w Unii Europejskiej bezwzględnego zakazu utrzymywania kur nieśnych w konwencjonalnych klatkach, w ciągu ostatnich kilku lat była wielokrotnie przywoływana przez producentów drobiu oraz zagorzałych obrońców zwierząt. Zarówno jedni i drudzy przedstawiali swoje racje na łamach mediów oraz składali kolejne listy otwarte, petycje do Ministra Rolnictwa, jak i do samego Prezesa Rady Ministrów.

 

 

Powodem braku zgody między wymienionymi stronami jest treść zatwierdzonej Dyrektywy 1999/74/WE z dnia 19 lipca 1999 r. Dokument ten, ustanawiający minimalne normy ochrony kur niosek, skłania do zastanowienia, co jest ważniejsze: dobrostan zwierząt czy kondycja krajowej gospodarki, która po wprowadzeniu całkowitego zakazu stosowania klatek tradycyjnych może wiele stracić.
Przyczynkiem to stworzenia niniejszej dyrektywy była chęć zapewnienia hodowanemu ptactwu odpowiednich warunków bytowania. Obrońcy praw zwierząt utrzymują, iż stosowany system klatek tradycyjnych (konwencjonalnych) nie zapewnia nioskom wysokiego poziomu dobrostanu, bowiem puste otoczenie i mała przestrzeń, uniemożliwiają im przejawianie takich zachowań jak gniazdowanie, korzystanie z grzęd, kąpiele piaskowe, grzebanie ściółki czy przeciąganie się i trzepotanie skrzydłami (Sokołowicz i Krawczyk, 2009). Zgodnie z Kodeksem Dobrostanu Zwierząt Gospodarskich wydanym przez Radę Dobrostanu Zwierząt Gospodarskich UE i Kodeksem Dobrej Praktyki Rolniczej, chów i hodowla ptaków powinna zapewniać im warunki wykluczające głód i pragnienie, niewygody związane z dyskomfortem, bólem, okaleczeniami i schorzeniami oraz umożliwiające normalne zachowanie, nie wywołujące strachu i stresu.
Pod naciskiem obrońców praw zwierząt i ruchów proekologicznych zatwierdzono Dyrektywę 1999/74/WE, określającą nowe normy utrzymania kur nieśnych, w których zaleca się odejście od systemu chowu klatkowego na rzecz bardziej przyjaznego kurom (Sokołowicz i Krawczyk, 2004); (Sokołowicz i Krawczyk, 2009) i jak się okazuje mniej przyjaznego dla producentów.
Dyrektywa z dnia 19 lipca 1999 ma zastosowanie do wszystkich stad liczących powyżej 350 niosek, produkujących jaja spożywcze, rozróżnia ona trzy typy systemów utrzymania niosek:
•    systemy bezklatkowe (chów podłogowy, w tym ekologiczna produkcja jaj),
•    systemy klatkowe tradycyjne,
•    klatki wzbogacone.

W wyniku prowadzonych rozmów, pertraktacji z przedstawicielami unijnymi uzyskano zgodę na użytkowanie klatek starego typu do 31 lipca 2012 r., jednakże dotyczy to tylko i wyłącznie tych ferm, które rozpoczęły proces dostosowania klatek do unijnych wymogów. Jaja wyprodukowane w takich fermach, w których kury trzyma się w nieulepszonych klatkach, będą musiały być specjalnie znakowane i przeznaczane tylko na przetwórstwo.
Pomimo tego faktu, wprowadzenie w Polsce restrykcyjnych wymogów Dyrektywy 1999/74/WE, z założenia realizujących koncepcję zrównoważonego rozwoju, jest prawdziwym wyzwaniem dla obecnego sektora drobiarskiego. W niniejszym artykule postaram się jak najbardziej obiektywnie zaprezentować zarówno korzyści, jak i straty płynące z wdrożenia powyższego dokumentu.

 



Korzyści płynące ze stosowania klatek ulepszonych

Pierwszą i najważniejszą korzyścią płynącą z wprowadzenia klatek wzbogaconych jest poprawa warunków życia kur, co jest szczególnie ważne w Europie, gdzie dobrostan zwierząt hodowlanych jest postrzegany jako ważna kwestia polityczna i publiczna. Zwierzęta hodowlane zostały uznane za czujące istoty w Traktacie Unii Europejskiej, a dla poprawienia dobrostanu tych zwierząt w ostatnich latach wprowadzone zostały nowe przepisy, w tym również Dyrektywa Rady 1999/74/WE. Mimo to, większość zwierząt hodowlanych w UE egzystuje nadal w warunkach intensywnej hodowli. Szczególny niepokój budzi sytuacja związana z dobrostanem kur niosek. Zarówno raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności z 2005 r. (The welfare aspects of various systems of keeping laying hens) jak i raport LayWel z 2006 r. (Welfare implications for changes in production systems for laying hens), dowodzą jednoznacznie, że stosowanie klatek nieulepszonych ma zdecydowanie negatywny wpływ na dobrostan niosek.
Z kolei Naukowy Komitet Weterynaryjny Komisji Europejskiej już w 1996 stwierdził, że „z powodu małych rozmiarów i prętów, klatki bateryjne mają dotkliwy wpływ na dobrostan kur” [D’Silva, 2006]. Gregory i Wilkins (1989) wykazali, że do 30% kur z klatek bateryjnych doznaje złamań w trakcie wyjmowania z klatek pod koniec okresu nieśności podczas transportu do ubojni. Z kolei McCoy i in. (1996) odnotowali, że blisko 35% upadków wśród niosek, to straty związane ze złamaniami będącymi konsekwencją osteoporozy kur z chowu klatkowego. Podatność na złamania jest niewątpliwie związana z brakiem ruchu i dużym zużyciem wapnia w trakcie produkcji nieśnej. Wysoka produkcja jaj może ogromnie obciążyć zarówno układ kostny, jak i sercowo-naczyniowy zwierząt (D’Silva, 2006). Poza negatywnym wpływem niewielkiej powierzchni klatki na zdrowie całego organizmu kury, w toku prowadzonych badań odnotowano niekorzystny ich wpływ na zachowanie ptaków. Wśród anomalii behawioralnych, których przyczyn upatruje się w niewystarczającej, do normalnego funkcjonowania, powierzchni klatki konwencjonalnej, wymienia się:
•    Frustracje gniazdowania – to niezwykle dotkliwy problem behawioralny kur w klatkach bateryjnych; ponieważ kury wykazują silną potrzebę do składania jaj w gnieździe i kiedy są pozbawione odpowiedniego miejsca na gniazdo, wykazują zachowania określane jako anormalne (np. chodzą tam i z powrotem wzdłuż ścian klatki i gniazdują w próżni) (Mills i Wood-Gush, 1985);
•    Zachowanie pozornej kąpieli – stereotypowe próby kąpieli na drucianej podłodze klatki (van Liere, 1992);
•    Pterofagię – ponieważ kury w klatkach stoją na podłożu z drucianej siatki, nie są zdolne dać upustu chęci dziobania podłoża w poszukiwaniu pokarmu, stąd mają tendencję do obracania się i dziobania piór jedna drugiej (D’Silva, 2006). Pterofagia częściej występuje u kur w chowie klatkowym niż w innych systemach utrzymania. Wydziobywanie piór jest dla ptaków bardzo bolesne, towarzyszy mu często krwawienie, a pozbawiona piór skóra, jest narażona na urazy zewnętrzne. W bardziej licznych grupach, występuje zjawisko tzw. hierarchicznego „porządku dziobania” i bardziej agresywne, dominujące kury, wydziobują pióra, ustępującym w hierarchii stada, lękliwym towarzyszkom.
Na podstawie obecnej wiedzy na temat naturalnych odruchów kur nieśnych we wzbogaconych klatkach można sądzić, że swoboda poruszania się, możliwość grzebania i zażywania kąpieli pyłowej oraz korzystania z grzędy są podobne do zachowania się kur na głębokiej ściółce. Dlatego ten system chowu, można uznać za przyjazny dla niosek (Wężyk, 2010).
Pojawiające się w ciągu kilku ostatnich lat wnioski o przedłużenie o 5 lat (do końca 2016 r.) użytkowania konwencjonalnych klatek, spotkały się z jednoznacznie krytycznym odzewem ze strony obrońców praw zwierząt. Swoje racje motywowali oni, możliwym pogorszeniem wizerunku Polski w Europie, w której stosunek do dobrostanu zwierząt ma istotny wpływ na opinię publiczną. Ponadto uważali oni, iż przesunięcie w czasie wprowadzenia w życie zakazu stosowania klatek konwencjonalnych – nieulepszonych zaburzyłoby konkurencję na niekorzyść tych producentów, którzy respektując obowiązujące prawo już zainwestowali w systemy alternatywne lub wzbogacone klatki.
Również w tekście rezolucji Parlamentu Europejskiego z dnia 16 grudnia 2010 r. w sprawie unijnego sektora chowu kur niosek wyraźnie podkreślono, że „wszelkie przypadki odroczenia zakazu lub odstępstw od niego poważnie zaszkodziłyby dobrostanowi kur niosek, zakłóciłyby funkcjonowanie rynku i działałyby ze szkodą dla tych producentów, którzy już zainwestowali w systemy bezklatkowe bądź systemy ulepszonych klatek; aczkolwiek, należy znaleźć rozwiązanie – podlegające jasno określonym warunkom – dla producentów, którzy zaczną zmieniać swoje systemy hodowli, wprowadzając nowe klatki lub alternatywne metody hodowli, ale nie zakończą jeszcze tego procesu do 1 stycznia 2012 r.”.


Negatywne strony wprowadzenia klatek ulepszonych

Według ekspertów zamiana klatek tradycyjnych na tzw. klatki wzbogacone pociągnie za sobą wzrost cen jaj, co związane jest ze wzrostem kosztów ich produkcji wynikającym m.in. z ograniczenia obsady jednostkowej i obsady ferm, wzrostu nakładów inwestycyjnych i wzrostu kosztów eksploatacji [Sobczak i Waligóra, 2011]. Wyższe ceny jaj przypuszczalnie ograniczą globalną produkcję jaj w krajach UE, a jej braki uzupełniane będą importem z krajów trzecich [Sokołowicz i Krawczyk, 2009]. Ze względu na obecny stan ekonomiczny dla wielu państw europejskich ta sytuacja jest szczególnie kłopotliwa, co powoduje, że kwestia wymiany klatek stała się niezwykle szeroko omawianą we wszystkich mediach. Również Minister Rolnictwa Mark Sawicki, który wielokrotnie podkreślał, że Polska nie zdąży z wymianą klatek do końca 2011 r., uprzedza, że ceny jaj po reformie wzrosną co najmniej o 30%, a jeśli wziąć pod uwagę inne elementy kosztowe, to ta podwyżka może być jeszcze większa.
Duży wpływ na wzrost ceny jaj ma niewątpliwie koszt jaki producenci muszą ponieść w związku z wymianą klatek. Wyliczono, że koszt modernizacji klatek i kurników oznacza 8 euro na kurę (z modernizacją budynku, koszt ten wyniesie od 11 do 13 euro/kurę). Poza tym wielu producentów nie mogło sobie pozwolić na wymianę klatek tradycyjnych na ulepszone, ponieważ nadal część z nich spłaca kredyty zaciągnięte na przestawienie się z hodowli ściółkowej. Innym argumentem prezentowanym przez producentów, przemawiającym przeciw klatkom ulepszonym jest to, że wymiana maksymalnie dziesięcioletnich klatek, których cykl produkcyjny jest co najmniej dwudziestoletni, jest ekonomicznie nieuzasadnione.
Z danych Głównego Inspektoratu Weterynarii wynika, że w Polsce utrzymywanych jest na 1120 fermach ok. 37 mln kur niosek, z czego w klatkach 34 mln (93,5%). Spośród 578 podmiotów użytkujących klatki 113 (19,6%) wyposażonych jest w klatki zmodyfikowane, w których utrzymywanych jest 18,3% kur niosek, a 372 podmioty (64,4%) posiada klatki niezmodyfikowane, w których utrzymywanych jest 46% niosek. Natomiast 93 podmioty (16,0%) posiadają oba rodzaje klatek i utrzymują 29,2% kur. Spośród tych 465 podmiotów (372 + 93) ponad połowa ma realne szanse na dostosowanie się do nowych wymagań i deklaruje wymianę klatek na klatki wzbogacone lub przejście na ściółkowy system utrzymania do końca 2011 r. (Hejna, 2011).*
Poza ogromnym wydatkiem jaki wiąże się z wymianą klatek tradycyjnych na ulepszone, wprowadzenie rygorów odnośnie klatek nowego typu, oznacza wyeliminowanie głównych korzyści jakie dawały stosowane do tej pory systemy klatkowe, a mianowicie:
•    wysokiej obsady na jednostce rzutu przyziemia budynku,
•    izolacji ptaków od odchodów,
•    dobrej widoczności ptaków i łatwego dostępu do nich,
•    nie stosowanie ściółki,
•    ograniczenie poziomu zapylenia powietrza w budynku,
•    ograniczenie nakładów robocizny na obsługę (Sobczak i Waligóra, 1999).
Należy więc spodziewać się, że efektem zaistniałych utrudnień i analizy kosztów będzie rezygnacja z systemu chowu w klatkach na rzecz systemów alternatywnych (Sobczak i Waligóra, 2001).
Wśród zalet stosowania klatek starego typu, czyli tzw. klatek tradycyjnych, jest (o czym zdaje się obrońcy zwierząt zapominają), że kura w takiej klatce przebywa w możliwie najlepszych warunkach sanitarnych bez dostępu do odchodów, pobiera bezwzględnie czystą wodę i znosi jaja na względnie czystą podłogę (Sobczak i Waligóra, 2008).

Piśmiennictwo dostępne u autorki.