|
Dzikie ptaki, obok owadów, gryzoni, czy innych zwierząt wolno żyjących stanowią ważne rezerwuary patogenów, wywołujących choroby zakaźne u zwierząt hodowlanych i ludzi. Rezerwuary zarazków, inaczej zwane zbiornikami, to miejsca, w których drobnoustroje mają możliwość przeżywać i rozmnażać się, a dzięki temu stale utrzymywać się w środowisku. Dzikie ptaki pochodzące z takich rezerwuarów, które pojawiają się w otoczeniu budynków inwentarskich, mogą przyczynić się do wystąpienia chorób na fermie. Ich wydaliny w postaci kałomoczu, a czasem wydzieliny, na przykład z nosa, czy worka spojówkowego mogą zanieczyszczać wodę, paszę, ściółkę i inne elementy środowiska, w których przebywa drób hodowlany, stanowiąc tym samym źródła zakażenia. Mimo, że dziko żyjące ptaki są w przyrodzie organizmami pożytecznymi, regulującymi liczebność nadmiernie rozmnażających się owadów, czy drobnych gryzoni, a wiele ich gatunków jest pod ochroną, to jednak w sytuacji, kiedy pojawiają się w miejscach niepożądanych, mogą być traktowane jako szkodniki. Wśród ptaków, które przypadkowo występują w otoczeniu obiektów fermowych, upraw polowych, czy różnego rodzaju magazynów, supermarketów lub zakładów przetwarzających żywność spotyka się wróble, jaskółki i gołębie, które rozmnażają się bez kontroli człowieka. Szkodliwość ptaków wolno żyjących • zjadają ziarna zbóż w magazynach, kurnikach i pomieszczeniach gospodarczych, • niszczą uprawy polowe i sadownicze, wyjadając nasiona pszenicy, owsa, jęczmienia, słonecznika, uszkadzając zielone części roślin, niszcząc kiełkujący groch i kapustę, czy uszkadzając owoce wiśni, czereśni i jabłek, • przenoszą drobnoustroje wywołujące choroby zakaźne, takie jak salmonelloza, ornitoza, kampylobakterioza, chlamydioza, rzekomy pomór drobiu, ptasia influenza, itd. (ryc. 1), • w odchodach gołębi rozwijają się grzyby wywołujące histoplazmozę, kandidiozę i kryptosporidiozę, • przenoszą kokcydia i wiele innych pasożytów wewnętrznych i zewnętrznych (na gołębiach pasożytują obrzeżki, których nimfy, rzadziej larwy, atakują człowieka, co może wywoływać silne reakcje zapalne, dodatkowo obrzeżki jak i inne pasożyty, które przedstawiono na rycinie 1 przenoszą drobnoustroje patogenne), • zanieczyszczają i skażają żywność odchodami i piórami, • odchody gołębi szpecą budynki, chodniki i wejścia do budynków, a także przyspieszają ich niszczenie, zwiększając koszty ich eksploatacji, • gniazda i odchody ptaków blokują studzienki i rury spustowe. W związku z powyższym obecność wróbli, gołębi i innych gatunków ptaków oraz ich odchodów i piór w budynkach fermowych, pomieszczeniach magazynowych, zakładach przemysłu spożywczego, czy supermarketach oraz w ich otoczeniu świadczy o niewłaściwych warunkach sanitarnych tych obiektów. Dzikie ptaki mogą dostawać się do nich przez otwarte okna i drzwi oraz kanały wentylacyjne. Na fermach drobiu, zwłaszcza w przypadku zagrożenia wystąpieniem łatwo rozprzestrzeniających się chorób, na przykład ptasiej influenzy, istotne jest nie tylko zabezpieczenie kurnika przed wnikaniem niepożądanych ptaków, ale także izolowanie drobiu hodowlanego od otoczenia, chociażby poprzez rezygnację z korzystania z wybiegów.
  Metody zwalczania dzikich ptaków W celu pozbycia się szkodliwych ptaków z różnego rodzaju obiektów lub miejsc, w zależności od potrzeb i skuteczności stosowane są różne metody ich zwalczania lub odstraszania. Według Ignatowicza najważniejszym sposobem obniżania liczebności wróbli i gołębi wokół obiektów jest ograniczanie ptakom dostępu do pokarmu i wody oraz uniemożliwianie im odpoczynku, nocowania i gniazdowania poprzez usuwanie tego typu miejsc. Pożądany skutek możemy osiągnąć przy odpowiednio długim i konsekwentnym stosowaniu następujących zabiegów sanitarno-higienicznych: • dokładnym sprzątaniu rozrzuconego ziarna zbóż i paszy wokół magazynów i budynków oraz środków transportu, • przechowywaniu tych produktów w szczelnych magazynach lub zbiornikach, • likwidacji miejsc z wodą stojącą (kałuży), • usuwaniu miejsc, w których ptaki mogą odpoczywać i budować gniazda, • projektowaniu budynków w taki sposób, by nie były dla ptaków atrakcyjne podczas siadania i odpoczynku. Innego rodzaju metody ochrony obiektów przed dzikim ptactwem i zagrożeniami jakie niesie ono ze sobą są różne sposoby odstraszania i wypłaszania ptaków. Polegają one między innymi na zastosowaniu: • Taśmy ostrzegawczej, czyli opalizującej folii, którą wiesza się na drzwiach. Pod wpływem wiatru i promieni słonecznych zmienia ona kolory, mieni się i błyszczy, dzięki czemu odbierana jest przez ptaki jako drapieżnik. • Balonów, na których namalowane są poruszające się i wywołujące efekt holograficzny oczy. Przeznaczone są one do stosowania na wolnym powietrzu, gdyż działają pod wpływem wiatru. • Makiet typu „groźna sowa”, zbliżonych wyglądem do żywego drapieżnika, o naturalnych wymiarach i zabarwieniu, ze skrzydłami wykonującymi trzepoczące ruchy. Odstraszają one nie tylko ptaki, ale również drobne gryzonie. Można je umieszczać na dachach budynków i w ich otoczeniu, a nawet wewnątrz obiektów (w pobliżu wentylatorów). • Barier żelowych, zmuszających ptaki do opuszczenia wybranych miejsc (parapetów, gzymsów, rynien, krzewów, drzew), gdyż lepki, nietoksyczny żel naniesiony na powierzchnię sprawia, że odczuwają one dyskomfort podczas siadania. • Odstraszaczy dźwiękowych, generujących zmieniające się sygnały alarmowe różnych gatunków ptaków. • Ultradźwięków, emitowanych ze specjalnych urządzeń, które nie są jednak obojętne dla zdrowia ludzi i zwierząt, więc ich zastosowanie jest ograniczone raczej do pustych pomieszczeń. Z obserwacji wielu badaczy wynika, że wymienione metody odstraszania ptaków z reguły są skuteczne przez pewien okres czasu, do momentu, kiedy ptaki przyzwyczają się do nich. Istnieje więc konieczność ciągłego ich modyfikowania oraz przemieszczania urządzeń w różne nowe miejsca. Rokicki i Kolbuszewski stwierdzili, że skuteczność metod zależy również od środowiska, w którym są stosowane. Na przykład taśmy i balony okazały się skuteczne w ogrodach i sadach, natomiast nie zdawały egzaminu w sklepach i magazynach. Wspomniani autorzy zaobserwowali krótkotrwały efekt działania urządzeń głosowych. Najskuteczniejsze w ich badaniach okazały się natomiast bariery żelowe. Coraz częściej stosowaną metodą jest wykorzystanie oswojonych sokołów, jastrzębi i innych drapieżników, którym sokolnicy pozwalają co jakiś czas polować na danym terenie. Obok lotnisk, czy cennych obiektów zabytkowych, taki sposób zwalczania dzikiego ptactwa spotyka się na przykład w wytwórniach pasz. Niehumanitarną metodą, od której się dzisiaj odchodzi jest stosowanie silnego strumienia wody w celu usunięcia gniazd z jajami. Wiele sprzeciwów wśród obrońców praw zwierząt budzi również stosowanie specjalnych kolców na gzymsach, parapetach i szczytach dachów budynków miejskich, których celem jest zniechęcanie ptaków do siadania i odpoczynku. Z pewnością podjęte metody unieszkodliwiania dzikich ptaków powinny być dla nich jak najbardziej przyjazne, natomiast konieczność ich stosowania wydaje się być bezdyskusyjna w przypadku gdy uświadomimy sobie jakie zagrożenia mogą one nieść ze sobą i uznamy, że nasze zdrowie jest szczególnie ważne.
Piśmiennictwo u autora
Tags: bioasekuracja
|