Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Miody Manuka
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
Historie miłosne ptaków PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Teresa Majewska Katedra Drobiarstwa, UWM Olsztyn   

Święty Walenty, tak naprawdę jest patronem chorych na podagrę i nawet nie domyślał się, że kiedyś zostanie także patronem zakochanych. Stało się to tylko dlatego, że dzień Jego imienin – 14 lutego, przypada dokładnie na połowę lutego tj. czasu rozpoczęcia łączenia się w pary ptaków śpiewających. Słońce w Europie Środkowej zaczyna świecić już dłużej niż 10 godzin. Jest to wartość krytyczna dla hormonów płciowych, które zaczynają „buzować” (dlatego w programach świetlnych dla ptaków reprodukcyjnych w okresie odchowu, dzień nie może być dłuższy niż 10h). Jest to czas rozpoczęcia dojrzewania płciowego i łączenia się w pary, bo wydłużający się dzień świetlny pobudza produkcję hormonów płciowych wszystkich ptaków i zwierząt, których gody przypadają na wiosnę i powoduje jednoczesną gotowość do reprodukcji u obu płci. 
 

W Polsce, w drugiej połowie lutego, w wieczornym zmroku i o świcie słychać tylko charakterystyczne śpiewy sikorek, gwizdanie kowalików, bębnienie dzięciołów, a dopiero pod koniec marca słychać śpiew skowronka. Wtedy też dają znać również o sobie głośnym gęganiem dzikie gęsi ciągnące na północ. Na jeziora i stawy wracają łyski i dzikie kaczki. Kaczory zaczynają zalecać się do swoich kaczek. Na polach słychać tokujące bażanty i kuropatwy. Koguciki kuropatw z rozciągniętymi i opuszczonymi skrzydłami biegają wokół kurek i głośno czyrykają – czyryk, czyryk. Kogut bażant zwabia swoje kurki krótkim, czułym, często powtarzanym głosem, pawi się przed nimi, uderza skrzydłami i kokoce wesoło. Kury zlatują się do niego, ale z wrodzonej dla tej płci wstydliwości, kogut musi się z początku za nimi pouganiać. Powiedzenie – „jedna jaskółka wiosny nie czyni” mówi prawdę, bo jaskółki przylatują do nas dopiero w kwietniu a bociany około 23 kwietnia – na św. Wojciecha.
 Przyroda działa tak samo na ptaki, jak i na człowieka. Podobieństwo zwyczajów miłosnych jest też ogromne. Ptaki nie zakochują się w sobie od razu. Zalecają się do siebie i uwodzą śpiewem, ubarwieniem i pozami godowymi, a nawet szalonym tańcem godowym. Niektóre ptaki, podobnie jak ludzie łączą się w pary na okres odchowu młodych, a inne na całe życie. 

Paw

 Uroda ptaków warunkuje ich niewierność. Im wspanialej jeden z partnerów ptasiej pary jest ubarwiony, tym jest bardziej agresywny i tym mniejszy udział bierze w budowie gniazda i wychowaniu potomstwa. Ptaki, których samice i samce są tak samo ubarwione, są do siebie podobne, zachowują rytuał tokowy, w którym obaj partnerzy tańczą jednakowo aktywnie, wspólnie budują gniazdo i wychowują młode. Przykładem takiej wierności małżeńskiej są skowronki, kuropatwy, łabędzie, bociany i dzikie gęsi. Wzajemność uczuć łabędzia i łabędzicy rozpoznać można po ich zastygnięciu w bezruchu, czoło w czoło, z wyciągniętymi szyjami tak, że widziane z boku tworzą zarys serca. Bociany stykaja się szyjami i odrzucając głowę do tylu klekocąc.


A jak to wygląda u ptaków domowych?
Poczciwa nasza kura domowa ma niewiele z przyjemności życia. Poza aktem kopulacji zawsze jest sama. Cały czas żeruje, grzebie nogami w ziemi i prawie codziennie znosi jajko, które waży jedną trzydziestą jej masy ciała. Ma mnóstwo dzieci. Jako matka samotnie wychowująca dzieci, sama musi się martwić, jak je ogrzać i wyżywić. A dzieci, jak to dzieci, wchodzą matce na głowę. Kogut, pięknie ubarwiony z pięknym głosem, to zarozumiały despota. Bardzo lubi inne kobiety. Dobry kogut może obskoczyć ich dziennie nawet dwanaście. Trzeba jednak przyznać, że jest bardzo opiekuńczy, dzielnie broni swojego haremu, opiekuje się wszystkimi swoimi kurami i daje im poczucie bezpieczeństwa. Kury mogą spokojnie żerować, bo wiedzą, że on czuwa!! Na podwórzu musi być chociaż jeden kogut, bo w razie niebezpieczeństwa głośno ostrzega, a w razie potrzeby mężnie broni.
 
„Dostrzeże wiszącego jastrzębia śród chmury
krzyknie – zaraz w ten ogród chowają się kury,
a nawet gęsi i pawie, i w nagłym przestrachu
gołębie, gdy nie mogą schronić się na dachu”
A. Mickiewicz
„Pan Tadeusz”

 Z kaczkami jest inaczej. Kaczory kolorowych ras: cyraneczki i kaczki krzyżówki w okresie godowym przyjmują jaskrawe barwy i zalecając się do samicy wykonują aż 10 wzorów popisów zalotnych. Kaczor i kaczka zakochują się w sobie. Budują gniazdo, siedzą na zmianę na gnieździe, żeby jaja nie przeziębiły się. Tworzą nierozłączną parę, ale tylko do momentu klucia się piskląt. Kiedy kaczor usłyszy pisk swoich dzieci, mówi do żony – kochanie, martw się teraz sama – ja spływam. Opuszcza swoją żonę i dzieci nie dlatego, że jest niewierny, ale dlatego, że musi, bowiem zaczyna mu się bardzo intensywnie zmieniać upierzenie godowe i traci zdolność do lotu. Kaczory, które opuszczą swe rodziny odlatują w bezpieczne miejsca, łaczą się wtedy w duże stada, zmieniają upierzenie a kiedy zaczynają znowu latać, myśliwi mogą do nich strzelać.
 Żaden ptak domowy nie potrafi kochać tak jak gęś! Gęsi są z natury monogamiczne i najchętniej żyłyby aż do śmierci w nierozłącznych parach. Człowiek jednak zmusił je do poligamii: jeden samiec i cztery samice. Skutek jest taki, że gąsior może kryć wszystkie samice, kilka, tylko jedną lub żadnej. Gąsior jest bardzo opiekuńczy, w razie niebezpieczeństwa groźnie syczy a mając bardzo silny dziób może bolesnie uszczypać intruza. Ptaki wodne kopulują najchętniej na wodzie, dlatego natura wyposażyła je w prącie, które jest wciągane do steku. Utrzymywanie gęsi hodowlanych bez dostępu do wody stwarza niebezpieczeństwo, że do prącia może przykleić się np. słomka czy kamyczek albo załapać jakieś bakterie. Jeśli samiec nie może opłukać prącia, nie może wciągnąć go do steku. Taki samiec jest stracony dla stada. Zastąpienie go innym samcem jest często niemożliwe. Może nie być przyjęty przez samice. Szczyt nieśności gęsi przypada na koniec marca, kiedy dzień świetlny trwa około 12 godzin.
 
                   
                             

 Wydłużanie się dnia świetlnego i podnoszenie się temperatury powietrza powoduje kwoczenia. Gęsi mają silnie rozwinięty instynkt kwoczenia. Trzeba koniecznie usuwać samice kwoczące, ponieważ samiec może zacząć siedzieć na zmianę z samicą i nie kryć pozostałych samic. Uwzględnienie zachowań gęsi ma ogromne znaczenie gospodarcze. Gęsi znoszą mało jaj, a jajo niezapłodnione jest bez wartości i produkcja staje się nieopłacalna.
 Najgorzej sprawa wygląda u indyków. Indyczki i indory żyją w oddzielnych stadach. Indory, to nadęte pyszałki, niezdolne do małżeństwa a nawet do ojcowstwa. Dyktatura indora wyklucza monogamię. Indory mają w pogardzie ród żeński, którą tylko na krótko przesłania popęd seksualny. Te specyficzne cechy indyków znane były ludziom od dawna i dlatego w przypadku tylko tych ptaków tworzono tzw. stacje kopulacyjne, gdzie trzymano pojedyncze indory, do których przynoszono indyczki. Fizjologia układu rozrodczego indyczek też jest do tego przygotowana. Indyczki mogą znosić zapłodnione jaja przez dłuższy okres czasu w następstwie tylko jednego aktu krycia. Być może strach przed indorem lub życie w oddzielnych stadach spowodowało to, że u indyków stwierdzono zjawisko dzieworództwa. Zjawisko to opisali Olsen i inni w 1960 roku. Polega ono na tym, że z jaj niezapłodnionych wylęgają się pisklęta i co ciekawe – tylko osobniki męskie, które w wieku dojrzałym mogą być płodne. Według tych autorów częstotliwość występowania dzieworództwa zależy od rasy. Najczęściej jest u rasy Beltsville. Autorzy w swojej pracy stwierdzili, że 32,4% niezapłodnionych jaj rozwijało się, ale z liczby 1960 jaj wylęgło się tylko 67 piskląt. Wszystkie były samcami z diploidalną liczbą chromosomów. Niektóre z nich dały potomstwo. 

Zapalenie prącia gąsiora na tle
mykoplazmozy wg Mazurkiericza

 

 Indory przez całe życie łączy silne poczucie przynależności do własnych braci. Jeśli spośród rodzeństwa przeżyje tylko jeden samiec, to pozostaje on po wsze czasy samotny. W stadzie indorów, prawo do krycia ma zawsze tylko jeden indor, stojący najwyżej w hierarchii, który kryje indyczki, jedną po drugiej. Wszystkie pozostałe indory są jedynie statystami. Skoro tylko jakiś inny stojący na uboczu podejmie potajemnie próbę pokrycia samicy, niezwłocznie przybywają inne, podporządkowane samce, aby przywołać do porządku swawolnika. Dlatego wśród stada indorów zdarzaja się osobniki obojnacze. Obojnactwo u indyków opisał Hutt w 1968 roku, tłumacząc to spontanicznym przeobrażaniem się płci.
 Sytuację rodzinną ratują jak zwykle kobiety. Indyczki są niezwykle opiekuńcze dla swoich dzieci. Indyczka nie trzyma się podwórza. Prowadzi swoje dzieci na pola w poszukiwaniu owadów. Ponieważ żeruje wraz z dziećmi na wolnej przestrzeni czyha na nią wiele niebezpieczeństw. Dlatego matki wraz z dziećmi łączą się w grupy, aby obronić je przed drapieżnikami a nawet przed indorami. Na oczach matek dochodzi wtedy, początkowo w zabawie, do masowych bijatyk jednej grupy rodzinnej z drugą. Zwycięża z reguły nie ta grupa, która jest najliczniejsza, ale ta, w której jest najwięcej „chłopców”. Nie decyduje w tym wypadku siła fizyczna, gdyż jest w tym wieku niemal jednakowa u samców i samic, ale agresywność. Matki nie włączają się nigdy do bójek swych dzieci. W wieku około 25 tygodnia życia młode – męskie chuligany – opuszczają nagle swe matki i siostry, tworząc bractwa. Znika dziecinne przywiązanie do matki i sióstr, ustepując miejsca wspomianej już pogardzie dla rodu żeńskiego. Dlatego we współczesnej intensywnej produkcji indyków rzeźnych należy uwzględnić te behawioralne zachowania i pamiętać, że osobny wychów indyczek i indorów rzeźnych, przynajmniej od 5-7 tygodnia życia jest koniecznością.
 Intymne życie ptaków i zwierząt jest bardzo złożone i ciekawe. Dlatego wielu ludzi pasjonuje się podglądaniem ich zachowań na wolności. Wielkotowarowy, intensywny chów ptaków nie daje im szans na zachowanie się zgodne z instynktem.
 Człowiek, jak to człowiek, w swojej zarozumiałości musiał wszystko zepsuć do końca i wymyślił nawet… inseminację!!

Tags: fizjologia