|
Ostatnio problemy etyki i moralności to nie tylko domena krajowych polityków różnych opcji, lecz także szerokie pole do działania różnych działaczy zajmujących się ochroną praw zwierząt, twórców lub odtwórców prawa dobrostanowego, a także producentów jaj i mięsa drobiowego oraz skrupulatnie kontrolujących ich służb weterynaryjnych.
Metody chowu i ochrony drobiu w społecznym ujęciu są splątanym kłębkiem różnych wyobrażeń, instytucji, wartości oraz indywidualnych uczuć, często dalekich od ideałów i rzeczywistości. W obszarze produkcji drobiarskiej, ponadzmysłowe wrażenia będą się nasilać, wywołując spory, w których każda ze stron będzie czuła się kompetentna. Wg Kunzmann (2010), oceniających metody chowu drobiu charakteryzuje jedna wspólna cecha, że „wszyscy się na tym trochę znają, a większość jest zatroskana losem ptaków”. W ocenie warunków utrzymania zwierząt, powinny obowiązywać obiektywne procedury. Odpowiedź na pytanie, co to jest „dobra” metoda utrzymania zwierząt, jest nadzwyczaj skomplikowana i łatwa w wielu przypadkach do podważenia. Tymczasem wielu tzw. obrońców praw zwierząt, przypisuje sobie kompetencje do prowadzenia takich ocen mimo, że się na tym nie zna. Kunzmann (2010) zaleca konieczność prowadzenia badań w tym zakresie, a kształcenie społeczeństwa proponuje rozpocząć już na poziomie książek dla dzieci, ilustrujących właściwe postępowanie ze zwierzętami.

Zainteresowanie społeczeństwa sposobami chowu zwierząt jest właściwe i moralnie uzasadnione, gdyż należy nie tylko widzieć zwierzęta, lecz także umieć ocenić co jest złe, a co dobre w metodach ich utrzymania. Uwzględniając w dyskusji aspekt moralności, każdy w sposób zaangażowany i bezstronny, powinien umieć przedstawić swe stanowisko. Uwzględniając wszystkie ważne zależności, spory wywołane różnicą zdań nt. utrzymania zwierząt gospodarskich, okażą się sensowne. Oceny moralnych aspektów chowu drobiu dokonują specjalne instytucie, stosujące o wiele bardziej rygorystyczne kryteria niż w przypadku innych gatunków zwierząt gospodarskich. Produkcja drobiarska jest traktowana jako wielkotowarowa, a utrzymywanie pojedynczych ptaków nie ma gospodarczego znaczenia, dlatego opłacalne jest tylko utrzymanie dużych liczebnie stad drobiu. Wielkotowarowa produkcja drobiarska, wg obrońców praw zwierząt, narusza idylliczne stosunki między człowiekiem, a ptakami, którym nie zapewnia zdrowia i dobrostanu. Zwalczanie klatkowego chowu kur nieśnych, stało się niejako symbolem działań na rzecz ochrony zwierząt. Z wielu skomplikowanych pytań dotyczących towarowego chowu drobiu, na które jednoznacznie należy odpowiedzieć „tak” lub „nie”, najczęściej zadawane są pytania dotyczące wielkości obsady. W tym przypadku „klatka”, stała się idealnym obiektem do prowadzenia i odparcia ataku, na ten system chowu kur.
Moralność i etyka ________________________________________________________ Moralność jest to umiejętność człowieka do przeprowadzenia oceny i wyboru między dobrem, a złym (Kunzmann, 2010). Moralne postępowanie polega na robieniu tego do czego „człowiek” jest przekonany, zgodnie z intuicją i przyzwoitością. Działania w dziedzinie produkcji drobiarskiej także mają swe źródło w moralności. W postępowaniu moralnym, należy uwzględnić także zagadnienia etyki oraz krytycznie i samokrytycznie, przemyśleć skalę i zasady moralności. Skupienie się na niektórych moralnych standardach, sprzyja dialogowi o moralnych aspektach produkcji zwierzęcej. W tym przypadku, zootechnicy powinni pierwsi określić działania zgodne z moralnością. Dokładne przemyślenie moralnych standardów w odniesieniu do zwierząt, jest nieodzownym elementem rozważań nad ich dobrostanem. Z tym łączy się również ocena innych moralnych aspektów praktyki zootechnicznej. Rozważania nad etyką są ważniejsze od dyskusji nad moralnością, poruszaną ostro i żarliwe przez obrońców praw zwierząt. Normy etycznego postępowania ze zwierzętami omawia się rzadziej, w porównaniu do innych dziedzin stosowanej etyki. W ostatnim dwudziestoleciu poczyniono jednak ogromny krok w poprawie stosunków człowiek – zwierzę. Jednym z klasycznych przykładów jest zwiększenie ochrony nad zwierzętami doświadczalnymi. Stosunkowo mało uwagi poświęca się aspektom etycznym hodowli i metodom chowu rodzimych i ozdobnych ras drobiu. Praktyka wyprzedza często badania naukowe nad ochroną zwierząt, prowadzone przez zootechników lub lekarzy medycyny weterynaryjnej, które nie są ukierunkowane na moralne zagadnienia metod chowu. W rozważaniach nad etyką, trzeba uwzględnić także zasady moralności, które w naszej kulturze nie występują często i nie są łatwe do zastosowania. Coraz więcej ludzi nie wie jak postępować ze zwierzętami. W krajach zachodnich, systematycznie zmienia się pod tym względem świadomość i na warunki chowu zwierząt, zwraca się coraz większą uwagę. Z drugiej strony, w tradycji chrześcijańskiej, zwierzęta zajmują wysoką pozycję.

Ze wszystkich dyskutowanych ogólnych opcji etycznego, nieokreślonego prawem, postępowania ze zwierzętami, wyraźnie zaznaczają się poglądy „biocentryczne”. Duże znaczenie mają tu, ciągle aktualne poglądy Alberta Schweitzera (1875-1965), którego hasło – zachować życie – nadal jest „podstawową, absolutną zasadą etyki”, według której człowiek powinien „chronić życie, wspomagać je i doprowadzić do pełnego rozwoju”. Nie może natomiast „niszczyć życia, szkodzić mu i obniżać poziom jego rozwoju” (Schweitezer, 1974). Wg tej fundamentalnej zasady, wszystkie żywe istoty powinny żyć do swej naturalnej śmierci. Ludzie są także żywymi istotami, zdanymi na własne siły, a takimi samymi są także zwierzęta, utrzymywane dla potrzeb człowieka. Teza o braku różnic w pojęciu „życia” między żyjącymi istotami, nie znalazła uznania. Schweitzer sam często ją dyskutował i w pewnym sensie się z niej wycofał. Etyczna maksyma Schweitzera, że „każde życie wymaga takiego samego szacunku” skutkuje znacznymi problemami. Przyjmując bardzo radykalnie prawo do równości życia wszystkich osobników, aż do ich naturalnego zgonu, w wielu przypadkach powoduje poważne konsekwencje w codziennym życiu ludzi. Tego dylematu Schweitzer również nie potrafił rozwiązać. Zasady etyczne, które umożliwiają nam w każdym przypadku ocenę, co jest fałszywe, a co prawdziwe, są nie tylko utopią – ale według Schweitzera – wręcz niepożądaną ideą. Stale pojawiają się żądania znalezienia alternatywy dla sposobu uboju lub sprawiania bólu zwierzętom. Te szczególne wymagania przybierają różne formy, w zależności od wzajemnej zależności ludzi i zwierząt. Im bardziej będą dyskutowane specyficzne opcje działania człowieka opiekującego się zwierzętami, tym lepiej będzie on kontrolował sytuację. W przypadku zwierząt gospodarskich sugeruje się patocentryczną perspektywę, według której cierpienie zwierząt ocenia się etyczną skalą wartości. Intuicyjnie jesteśmy zgodni, że zwierzęta mogą być „wykorzystywane” lub „wyzyskiwane”, jednak nasze biologiczne z nimi podobieństwo, utrudnia udzielenie dokładnej, filozoficznej odpowiedzi. Nieuniknione jest zło konieczne, przejawiające się jako wrażliwość na ból lub cierpienie. Patocentryzm umożliwia określenie wg dokładnej skali, obciążenia, na które są narażone zwierzęta. Również medycyna weterynaryjna dysponuje dobrymi wskaźnikami. Problem etyczny pojawia się, gdy zwierzę będzie swym zachowaniem manifestowało, że jest chore, zranione lub, że w jego organizmie występują jakieś zakłócenia. Wg patocentycznej zasady, oznacza to wystąpienie odchylenia od „naturalnych” warunków chowu i sugeruje natychmiastowe zbadanie zwierzęcia. Miarą dobrych warunków chowu, jest dobrostan osobnika – którego poziom w pierwszym rzędzie należy ustalić i sprawdzać, czy wszystkie wymogi właściwego utrzymania zwierząt są spełnione. Patocentryczne żądania ograniczania cierpień zwierzęcia, obejmują także obciążenia jakim podlega zwierzę w miejscu bytowania. Należy sprawdzić czy nastąpiło pogorszenie dobrostanu lub czy opiekun zwierzęcia osiągnął cel, bez zmiany obciążenia zwierzęcia, czy zmieniono system chowu, czy nie ma innej alternatywy dla danego systemu chowu, lub danego zestawu towarowego drobiu, a także co można zmienić i kiedy oraz w jakich warunkach. Konsekwentne przeprowadzenie tych zadań jest zgodne z prawem ochrony zwierząt i biblijnym zapisem: „Sprawiedliwy pasterz chroni swe stado”. Patocentryzmem nazywa się także biotechniczne pojęcie dotyczące skali „cierpienia” (z greckiego pathos) żywych osobników. Prawo ochrony zwierząt (§1) jest ograniczone, gdyż dotyczy „cierpienia” nie obejmując „bólu” lub „uszkodzenia”. Pojęcie cierpienia w prawie ochrony zwierząt wg Lorz i Metzger (1999), jest „naruszeniem dobrostanu, które nie jest bólem”. Odmiennym jest równoważne pojęcie etyczne, ujmujące w całości wszystkie „naruszenia dobrostanu”. Patocentryzm dotyczy etycznych wartości szeregu cech (Kunzmann, 2005). Obok „cierpienia” mierzonego w stopniach, dyskusją należy także objąć pojęcie obciążenia zwierzęcia i wprowadzić je do metod chowu. Nie wszystkie systemy utrzymania, obciążają zwierzęta w równym stopniu i mają charakter patocentryczny. W etycznej ocenie, im wyższy jest stopień obciążenia, tym większe jest naruszenie przez człowieka dóbr zwierzęcia.

W przypadku chowu zwierząt gospodarskich, patocentryzm wywodzi się wprost z etycznych problemów. Gdy Schweitzer ogłaszał metafizyczne prawo „Woli życia”, patocentryzm wymagał tylko, by w cierpieniu widzieć zło, co jest oczywiście zrozumiałe. Dlatego zasady Schweitzera znajdują swe miejsce na płaszczyźnie światopoglądowej lub religijnej oraz w całym rzędzie innych teorii etyki, a szczególnie w bioetyce. Busch i Kunzmann (2004) formułują pojęcie „cierpienia”, które dla etyki produkcji zwierzęcej jest funkcją przyczyny i miary. „Przyczyny – gdyż szczególna wrażliwość zwierząt jest niezbędna i należy ją uwzględnić, a miary – ponieważ zapobieganie cierpieniom zwierząt, należy do podstawowych zadań etycznych. Wykorzystując wiele metod, można z dużym prawdopodobieństwem bezpośrednio ocenić poziom dobrostanu zwierząt lub stopień oddziaływania na nie złych warunków środowiskowych. Reakcję zwierząt na otaczające warunki środowiskowe można określić przy pomocy następujących kryteriów:
- zachowanie się zwierząt,
- produkcyjne parametry,
- fizjologiczne parametry,
- zmiany kliniczne,
- ubytki (padnięcia, brakowania itp.).
Należy zwrócić szczególną uwagę na sposób pomiaru obniżenia dobrostanu poszczególnych zwierząt z uwzględnieniem ich nietypowych zachowań, powtarzających się stereotypów, utraty sprawności czynnościowej lub pojawienia bezcelowych czynności. Pomiary cech produkcyjności i fizjologicznych parametrów, podnoszących poziom hormonów w krwi, wskazują na „technopatie” (urazy zwierząt powodowane złymi warunkami utrzymania), pojawiające się u zwierząt utrzymywanych w nienaturalnych warunkach. Uzyskane wyniki bezpośrednio informują o zakłóceniach wywoływanych nieodpowiednimi warunkami środowiskowymi i dlatego mogą stanowić punkt wyjściowy do rozważań nad etyką chowu zwierząt. Wielu ww. grup wskaźników, wydajności zwierząt, nie można bezpośrednio łączyć z ich dobrostanem. Gdy wszystkie parametry są właściwe, bardzo trudno jest ustalić, kiedy zwierzę czuje się w pełni komfortowo. Obniżenie dobrostanu, wpływa jednak na grupy wskaźników i w tym kontekście, „patocentryczne” ukierunkowanie etyki zwierząt jest usprawiedliwione, szczególnie tam, gdzie stale dochodzi do pogorszenia warunków bytowania zwierząt. Ochronę zwierząt przed cierpieniem, zapewnia stosowanie w chowie zasad „pięciu wolności”, opracowanych przez brytyjską Radę Dobrostanu Zwierząt Gospodarskich (RDZG) (http://www. fawc.org.uk/freedoms. htm), wg których zwierzęta gospodarskie winny mieć zapewnioną wolność od: 1. głodu i pragnienia – poprzez swobodny dostęp do dobrej paszy i świeżej wody, 2. uwięzi – poprzez zapewnienie ich strzeżonych stref o odpowiednio dużej powierzchni i ciszy, 3. bólu, zranień i chorób – poprzez stosowanie profilaktyki i szybkiej diagnozy oraz leczenia, 4. warunków zapewniających im normalne zachowanie się – poprzez zapewnienie im wystarczającej powierzchni bytowania, odpowiedniego sprzętu i kontaktu z współtowarzyszami w stadzie, 5. strachu i cierpień – poprzez stosowanie odpowiednich metod chowu i właściwe traktowanie zwierząt. Ustanowione przez RDZG idealne normy, w praktyce nie są w pełni do osiągnięcia. Zwierzęta potrafią się jednak dostosować do otoczenia, które nie zawsze jest przyczyną ich cierpień. W ocenie dobrostanu jako punkt wyjściowy przyjmuje się ww. „pięć wolności”, a każde naruszenie jednej z nich, wymaga uzasadnienia zgodnego z prawem oraz uznania, że są takie złe warunki środowiskowe, do których nie dostosuje się żadne zwierzę. Należy dążyć, by każde pod względem moralnym naruszenie warunków środowiskowych, było natychmiast w jak największym stopniu ograniczone i sprawdzone w alternatywnym systemie. Realizując ocenę dobrostanu zgodnie z ww. zasadami, należy określić intensywność jego pogorszenia, gdyż na wiele pytań z zakresu etyki zwierzęcej nie ma odpowiedzi, a krytycy i orędownicy, nie zawsze są ze sobą zgodni odnośnie określenia „niedobrego” wpływu na zwierzę. Dotyczy to nie tylko samej etyki, lecz także takich pytań jak np. czy „niedobre” dla cieląt jest pozbawianie ich rogów? Klasycznym przykładem jest również wpływ chowu klatkowego na kury i jak można w tym przypadku, oszacować „intensywność cierpienia”, w wyniku ograniczenia im przestrzeni życiowej. Naruszenie dobrostanu zwierząt jest tym silniejsze im dłużej trwa, a ocena „brutalności” jego działania, nie jest łatwa. Dla zwierząt są również uciążliwe, pozornie nieznaczne, ale długotrwałe negatywne działania środowiska jak np. klatkowy system chowu niosek. Znaczne pogorszenie warunków środowiskowych, może wystąpić w utrzymaniu kur w konwencjonalnych klatkach. W tym przypadku należy wskazać na podstawy istotnego naruszenia warunków środowiska, które mogą być punktem wyjściowym do ustanowienia nowych zasad postępowania z kurami. Gdy zostanie przekroczona granica wytrzymałości niosek, należy określić przyczyny pogorszenia ich dobrostanu.
Gdy negatywne wpływy środowiskowe nie są zbyt silne i nie obniżają produkcyjności ptaków, to można postąpić jak niżej:
- dobrą produkcyjność można osiągnąć, ulepszając metodę prowadzenia stada, poprzez zmniejszenie liczby kur/m2, co jednak wpłynie na obniżenie opłacalności produkcji; można temu zapobiec, wybierając do produkcji lepiej przystosowane zestawy mieszańców towarowych,
- gdy powyższe postępowanie nie da oczekiwanych wyników, a warunki środowiskowe będą nadal nieodpowiednie, należy zmienić system chowu z klatkowego na wybiegowy lub podłogowy z dostępem do wybiegu,
- gdy nie można zmienić systemu chowu, pozostaje do wyboru ostatnia alternatywa tj. uzyskanie specjalnych dotacji państwowych jak np. w Szwajcarii; należy jednak jaja pochodzące z alternatywnego systemu chowu, zaopatrzyć w specjalne wywieszki, potwierdzające utrzymanie kur w warunkach wysokiego dobrostanu i zwrócić się do konsumentów ze specjalnym apelem, tłumaczącym wysokie ceny pozyskiwanych w ten sposób jaj spożywczych.
Jak z powyższego wynika, metody chowu drobiu stały się obecnie podstawą bardzo kontrowersyjnych dyskusji, w których aspekty moralne i etyczne odgrywają coraz większą rolę. Zdarza się to zawsze wtedy, gdy niekompetentnym dyskutantom brak merytorycznych argumentów. Konsumenta jaj czy mięsa drobiowego, od moralnych i etycznych aspektów produkcji, bardziej interesuje ich jakość i cena. Tags: chów drobiu
|