Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Praca - Oferty pracy
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
Poglądy polskich kobiet na hodowlę drobiu (początek XX wieku) PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Jan Wnęk Uniwersytet Jagieloński, Kraków   

Postęp polskiej wiedzy rolniczej, a wraz z nim wzrost wypowiedzi na temat gospodarstwa wiejskiego nastąpił na przełomie XIX i XX w. W początkach XX w. dyskusje na temat rolnictwa toczyły się m.in. w Sejmie Krajowym galicyjskim. Posłom pochodzenia chłopskiego zależało na zintensyfikowaniu produkcji zwierzęcej. W 1904 r. podczas posiedzenia Sejmu Krajowego wystąpiono z wnioskiem w sprawie udoskonalenia hodowli owiec, drobiu, królików, ryb, pszczół. Domagano się w nim, ażeby:

„…hodowla owiec, drobiu, królików, ryb, pszczół… nie tylko u starszych, ale u młodszych znalazła swoich opiekunów i protektorów, ażeby niejako weszła w krew i kość całego ludu rolnego w naszym kraju, wzywa się Wydział krajowy i c. k. Radę Szkolną Krajową:
a) ażeby naukę o hodowli owiec, drobiu, królików, pszczół…. przyjęły jako osobny przedmiot do programu nauki szkolnej we wszystkich szkołach rolniczych i seminariach nauczycielskich i ten przedmiot na równi z innymi traktowały;
b) ażeby w szkołach ludowych typu wiejskiego, czytanki polskie dla ostatnich dwóch lat nauki były w ten sposób ułożone, iżby obok innych ustępów były także ustępy o hodowli owiec, drobiu, królików, ryb, pszczół…
c) poleca się wszystkim gminom wiejskim, które posiadają własne szkoły ludowe, ażeby z majątku i funduszów swoich gminnych pomagały wedle możności miejscowym nauczycielom w zakładaniu dla celów naukowych owczarni, drobiarni, królikarni, stawków rybnych, pszczelarni”.1
Powyższe postulaty wskazują, iż światłe jednostki zasiadające w Sejmie Krajowym rozumiały potrzebę krzewienia wiedzy rolniczej, pojmowały konieczność edukacji młodych pokoleń, które w przyszłości podejmą pracę na roli.
W XIX stuleciu utwierdzało się przekonanie, że istotną rolę w prowadzeniu gospodarstwa domowego powinny odgrywać kobiety. Ówczesnym pedagogom przyświecała myśl, aby dziewczęta wychowywać na dobre matki, żony i gospodynie domowe.2
Z tego stanowiska pisał o kształceniu kobiet m.in. Tomasz Dziekoński, który wykazywał, że kobieta „nic nad potrzebę uczyć się nie powinna”.3 W jego ocenie „wyższa naukowość, o ile z głównym przeznaczeniem kobiety sprzeczna, błędem jest w wychowaniu płci żeńskiej, marnotrawstwem czasu i kosztu, a nieraz główną tamą unieszczęśliwienia4. Badania naukowe niezgodne są z powołaniem kobiety, „chociażby do nich największą zdolność okazywała… Prawdziwą i bezprzysadną bogobojnością więcej jaśnieć będzie, niż nieprzyzwoitym płci swojej literackim szermierstwem”.5

Wychowujcie córki wasze w naukach pożytecznych
W połowie XIX w. ze swymi poglądami na temat wychowania kobiet wystąpił Ewaryst Estkowski. W artykule Wychowanie Polek apelował do polskich matek: „Zacne Polki! Wychowujcie córki wasze w bogobojności, cnotach rodzinnych i naukach pożytecznych. Ty płci piękna jesteś matką narodu, ty wychowujesz przyszłe jego pokolenie i będzie takim, jakim je wychowasz”.6 Pedagog podnosił, że dobrze, rodzinnie wychowana córka jest „prawą ręką matki i ozdobą domu”. Jest ona „kwiatkiem wśród rodziny, a aniołem dobroci i pociechy dla biednych i chorych”. Wizerunek takiej kobiety według niego przedstawiał poeta Kazimierz Brodziński:

„Gdy litość sercem jej włada,
A ceni męskie przymioty,
Gdy nad strój czystość przekłada;
Kiedy wesołej jej cnoty;
Gdy boleść sercem rozumie,
Ale zagadać ją umie;
Jeśli dbała bez porady
O porządek w domu matki,
Jeśli lubi bez przesady
Dzieci, tańce, śpiewy, kwiatki,
Szalej za nią! To twa żona
Z Opatrzności naznaczona!”.7

Konserwatywne zapatrywania niektórych przedstawicieli polskiej myśli pedagogicznej nie znajdywały zrozumienia w światłych kręgach społeczeństwa. Twierdzono, że kształcenie umysłowe dziewcząt jest niezbędne. Wraz z upływem lat w literaturze pedagogicznej coraz częściej pojawiały się postulaty szerzenia wśród dorastających panien wiedzy rolniczej, w tym wiadomości z zakresu hodowli drobiu. W początkach ubiegłego stulecia propagatorami wiadomości o hodowli kur, kaczek, gęsi oraz indyków były także kobiety.


Drób w hodowli włościańskiej
Jedną z autorek takich studiów była Maria Dobrska, twórczyni dzieła Drób w hodowli włościańskiej.8 Miało ono charakter podręcznika i zawierało wiele praktycznych wskazówek o hodowli drobiu. Praca wykazywała, jak ważnym czynnikiem w prawidłowym rozwoju gospodarstwa rolnego jest postępowa hodowla drobiu. Autorka przekonywała o potrzebie położenia jak największego nacisku na jej udoskonalenie i rozpowszechnienie. Za najważniejszy ze wszystkich czynników produkcji drobiu, uznawała umiejętność i wiedzę. Zalecała organizowanie kursów nauki gospodarstwa domowego i czytanie dobrych książek. W dziele Dobrskiej znalazły się informacje o jajach, ich składzie, poznawaniu dobroci, wieku, handlu jajami i ich przechowywaniu. Dalej autorka podała wiadomości o rasach kur (tworzenie gniazda zarodowego, kwoka i gniazdo wylęgowe, wychów i żywienie piskląt, żywienie kur, tuczenie, kurniki). Pod koniec książki opisała takie ptactwo gospodarskie, jak: indyki, kaczki, gęsi oraz scharakteryzowała choroby drobiu. Jeden z recenzentów napisał o pracy Dobrskiej: „Książka autorki, – mówiąc bez przesady – jest po prostu znakomita. Cechuje ją wieczyste znawstwo przedmiotu, prosty jasny styl i znajomość tych, dla których została napisaną. Więc nie tylko mówi nam jak należy postępować, ale wiedząc doskonale, gdzie leżą wady hodowli drobiu u włościan, wykazuje bezpodstawność pewnych starych praktyk (np., podskubywania gęsi) i przesądów (np. kładzenie jaj pod kurę z męskiej czapki, by więcej wylęgało się kokoszek!)”.9


Przyglądając się życiu ptaków na swobodzie
W polskim dorobku piśmienniczym traktującym o hodowli drobiu ważne miejsce zajmuje studium działaczki społeczno-gospodarczej i publicystki Marii Karczewskiej10 pt. Racjonalne żywienie drobiu. Wskazówki dla hodowców, wydane w Warszawie w 1912 r. Autorka podnosiła, że racjonalne żywienie drobiu jest czymś bardzo ważnym, czymś, co przynosi korzyści. Przy opracowaniu podręcznika obejmującego:

I. Ogólne zasady żywienia drobiu;
II. Wychów i żywienie młodego drobiu;
III. Tuczenie;

korzystała z prac angielskich i niemieckich. Opierała się jednak przede wszystkim na własnej wiedzy i doświadczeniu. Omówienie zasad żywienia drobiu rozpoczęła od słów: „Przyglądając się życiu ptaków na swobodzie, widzimy, że poszukują one skrzętnie wszelkiego rodzaju ziaren, uganiają się za owadami, szczypią trawę i soczyste liście, rozdziobują warzywa, łykają przy tym większe i mniejsze kamyki, piasek i wydziobują dziury w ścianach tynkowanych; w czasie poszukiwań tych co chwila pochylają się nad wodą, której potrzebują bardzo dużo”.11 Autorka zapoznała czytelników z właściwościami różnego rodzaju pasz i ze sposobami przygotowania ich (pasza zielona, świeża i suszona, rośliny okopowe, ziarno, odpadki fabryczne, pasze pochodzenia zwierzęcego). Podkreśliła znaczenie paszy zielonej przy hodowli drobiu, za najlepszą uznając młodą koniczynę, seradelę, pokrzywę, krwawnik; a także liście kapusty, liście buraków, brukwi, szpinaku i sałaty. Spośród roślin okopowych zalecała ziemniaki gotowane, rozdrobnione i zmieszane z paszą zieloną oraz otrębami i osypką zbożową, buraki. Karczewska ceniła wartość odżywczą ziarna. Uważała, iż spośród różnych gatunków zbóż, najlepszą paszę daje pszenica, a następnie: jęczmień, proso i owies, silnie tucząca kukurydza i gryka.
Autorka omawiając pasze pochodzenia zwierzęcego, wskazała na ich małe rozpowszechnienie. Do tych pasz zaliczała: krew świeżą i suszoną, odpadki z rzeźni, chrabąszcze, ślimaki, mąkę kostną. Karczewska przedstawiła, jak należy z pasz ułożyć właściwe dzienne racje żywnościowe. Jako ogólne zasady przy żywieniu radziła przyjąć następujące:
1. Żywienie drobiu powinno się odbywać w ściśle oznaczonych godzinach bez względu na to, czy chodzi o kury nośne, tuczniki, czy kurczęta.
2. Należy dawać naraz tylko tyle paszy, ile drób zjeść może, zapobiega to „rozleniwieniu drobiu, który nie powinien odzwyczajać się od poszukiwania na swobodzie naturalnego pożywienia”.
3. W miejscowościach, gdzie drób latem ma nieograniczoną swobodę poruszania się po wolnej przestrzeni, dawać pożywienie raz na dzień.
4. W czasie pierzenia konieczny wskazany jest dodatek mąki kostnej, śruty owsianej, a do wody należy dodawać siarczanu żelaza.12


Mamy do zwalczenia konkurencję z tanim drobiem rosyjskim
Autorka omówiła: żywienie kurcząt, żywienie indyków, żywienie kaczek, gęsi, a także tuczenie drobiu, tuczenie gęsi, kaczek. Podobnie, jak i inni autorzy, rozważała zagadnienie, czy hodowla i tuczenie drobiu może przynieść rolnikom odpowiednie korzyści. O tym problemie pisała: „Kwestia ta może być rozstrzygnięta tylko zależnie od miejscowych warunków w każdym poszczególnym wypadku. Cena paszy, łatwość dostawy i zbytu stanowią wskazówkę dla osób, chcących rozpocząć hodowlę. W naszych warunkach mamy do zwalczenia konkurencję z tanim drobiem rosyjskim i dlatego powinniśmy zyskiwać rynek przede wszystkim doskonałym gatunkiem towaru. Świeżość i wielkość jaj, dokładne ich rozgatunkowienie i opakowanie, umiejętne i rachunkowe tuczenie drobiu sprawić mogą, że drób nasz, zarówno w kraju, jak i za granicą stałby się wysoko cenionym towarem. Dążyć do tego można przez rozszerzanie swych wiadomości w kierunku hodowli i prowadzenie jej nie po amatorsku, a zgodnie z zasadami nauki; przez specjalizację, skierowaną do prowadzenia hodowli dążyć, a jednolitych i podziału pracy tak, żeby organizacja mogła być jak najbardziej uproszczona, a dozór ułatwiony, i wreszcie przez tworzenie spółek i stowarzyszeń hodowlanych, tak bardzo rozwiniętych w innych krajach i dających tam takie wydatne rezultaty”.13 Karczewska zwróciła uwagę na istotną kwestię, a mianowicie, iż ceny paszy na ziemiach polskich są o wiele niższe niż w krajach zachodniej Europy. Stąd też koszta hodowli są znacznie mniejsze.
Nie ulega wątpliwości, że kobiety piszący o hodowli drobiu wniosły niemały wkład w rozwój polskiej myśli gospodarskiej. Ich dzieła były napisane prostym językiem, zrozumiałym dla przeciętnego czytelnika. Podawały gospodyniom wiejskim praktyczne wskazówki tyczące się karmienia kur, kaczek, indyków, gęsi, uczyły jak należy je pielęgnować, chronić przed chorobami.

Tags: chów drobiu