|
Kura domowa (Gallus domesticus) należy do rodzaju Gallus (kury) i jest drugim po gołębiu ptakiem udomowionym przez człowieka. Rodzaj Gallus obejmuje cztery dzikie gatunki. Trzy z nich są do siebie podobne pod względem niektórych cech morfologicznych a mianowicie mają po siedem par sterówek w ogonie, ząbkowane grzebienie na głowach i po dwa dzwonki. Wszystkie kury w Polsce mają te cechy tych przodków. Z kolei czwarty dziki gatunek ma osiem par sterówek, nieząbkowany grzebień i pojedynczy, umieszczony pośrodku dzwonek.
Pierwszy z omawianych gatunków to Gallus gallus L. (Gallus bankiwa, Gallus ferrugineus, czerwony kur dżungli). Uchodzi często za przodka wszystkich kur domowych. Występuje w Indiach, Birmie, Syjamie, na Półwyspie Malajskim, Filipinach, na Sumatrze. Jest podobny m.in. do czerwonych bojowców o czarnej piersi, do Kuropatwiaków Włoskich i do Zielononóżki Kuropatwianej. Charakteryzuje go wyraźny dymorfizm płciowy. Koguty mają pięknie ubarwioną okrywę piór, pomarańczowo-czerwoną grzywę, złocisty grzbiet a dolna część ciała i skrzydła są czarnego koloru. Kury mają brunatne upierzenie. Samiec ma masę ciała 0,9-1 kg, a samica od 0,50 do 0,75 kg. Skoki mają ciemne zielonkawej barwy. Ptaki te żywią się nasionami, robakami i owadami. Okres rozrodu jest u dzikich kur krótki i poprzedzony łączeniem się w stadka składające się z jednego koguta i kilka kur. Dzika kura wiosną składa w gnieździe ukrytym w wysokich trawach, zaroślach i krzewach, usłanym bezpośrednio na ziemi w dwóch cyklach po 8 do 12 jaj o ciemnożółtej barwie skorupy. Masa tych jaj wynosi ok. 47 g i kura wysiaduje je przez 19 dni. Szerokie rozprzestrzenienie geograficzne tego gatunku przyczyniło się do powstania wielu odmian różniących się m.in. barwą skoków czy zausznic. Osobniki żyjące w Indiach mają niebieskie skoki i białe zausznice a na Półwyspie Malajskim mają skoki koloru żółtego i czerwone zausznice. Drugim dzikim gatunkiem jest Gallus lafayetti (Cejloński kur dżungli). Jak sama nazwa mówi żyje on na Cejlonie i jest gatunkiem endemicznym. Upierzenie tego ptaka jest bardzo podobne do upierzenia Gallus gallus z tą różnicą, że na piersi oraz na udach ma dużo piór rudego koloru. Skoki i skóra są cieliste. Grzebień ma w środku żółty z czerwonym obrzeżeniem. Samica tego gatunku składa jaja nakrapiane. Kolejny gatunek to Gallus sonneratii (Szary kur dżungli) żyjący w południowo-zachodnich Indiach od Bombaju po Madras. Ma popielatosrebrzyste upierzenie uwarunkowane obecnością w genotypie dominującego allelu srebrzystości (taki allel posiada także np. rasa Sussex), ma duży opadający grzebień, żółte skoki a kura znosi czasem jaja cętkowane. Głos tego gatunku wyraźnie różni się od głosu kury domowej. Czwartym żyjącym dzikim protoplastą jest Gallus varius (Czarny lub Zielony kur dżungli). Gatunek żyje na Jawie. Posiada osiem par sterówek, tylko pojedyncze dzwonki różnego koloru np. czerwone, żółte, niebieskozielone, i ma nieząbkowany grzebień koloru czerwono-purpurowego albo zielonego. Upierzenie czarne z metalicznym zielonym połyskiem, jako że pióra ma koloru zielonego a ich podpuszenie bywa czarne. O pochodzeniu kury domowej mówią dwie teorie. Pierwsza z nich to teoria monofiletyczna, której zwolennicy biorą przykład z Darwina, a ten z kolei uważał gatunek Gallus gallus za jedynego przodka kury domowej. Wiele ras kur ma upierzenie podobne do tego gatunku. Ponadto głos gatunku Gallus sonneratii wyraźnie różni się od głosu kury domowej, co stanowi w tej teorii dowód wykluczający udział tego dzikiego ptaka w udomowieniu. Kura domowa swobodnie kojarzy się z gatunkiem Gallus gallus, a rzadziej z innymi gatunkami. Potomstwo z tego krzyżowania było płodne, natomiast mieszańce kury domowej z trzema pozostałymi gatunkami rzadko tylko zachowywały płodność. Od tego czasu wykazano, że wszystkie cztery gatunki Gallus dają płodne mieszańce z kurą domową (jedynie z gatunkiem Gallus varius jest wyraźnie mniejsza płodność). Druga teoria to polifiletyczna, która ma dwie wersje. Pierwsza z nich głosi, że współczesne rasy pochodzą od co najmniej dwóch lub więcej spośród znanych dzikich przodków. Dowodem tej teorii jest m.in. fakt, że dużo współczesnych ras kur jednoczy w sobie wiele cech swoistych wszystkim dzikim protoplastom. Stojący, drobny grzebień, zielonkawe skoki, czarne pióra na piersi u koguta to cechy Gallus gallus, natomiast żółte skoki, upierzenie popielato srebrzyste i duży opadający grzebień to cechy Gallus sonneratii. Cieliste skoki i rude pióra na piersiach mogłyby sugerować Gallus lafayetti albo też Gallus varius z charakterystycznym dla tego gatunku zielonkawym upierzeniem z czarnym podpuszeniem. Druga wersja tej teorii zakłada, że przodkiem kur lekkich pochodzenia śródziemnomorskiego jest gatunek Gallus gallus, a ciężkie mięsne rasy pochodzenia azjatyckiego miały jeszcze innych przodków, którzy już wymarli i nie są obecnie znani. Prawdopodobny udział piątego hipotetycznego gatunku opisał w 1813 r. Temminck jako Gallus giganteus – kur olbrzymi, któremu przypisał udział w tworzeniu południowoazjatyckich ras bojowych oraz olbrzymich ras jak Cochin czy Brahma. Oswojenie kur nastąpiło już w starożytności. Wskazują na to zabytki starej sztuki indo-birmańskiej datowane na 2700-2500 r.p.n.e. Kury zbliżały się do domostw, gdzie łatwiej znajdowały pokarm, zatracały swoją płochliwość i zakładały gniazda w pobliżu człowieka. W Indiach kury żyły w osadach ludzkich już ok. 3000 lat p.n.e. Sprowadzono je następnie do Chin i 1000 lat p.n.e. jest wzmianka w encyklopedii chińskiej o kurze. Dopiero w VII wieku p.n.e. chowano kury w Japonii. W XIV-XV wieku p.n.e. kury trafiły do Persji i Egiptu, 100 lat p.n.e. Babilończycy i Chaldejczycy trzymali kury. W Europie hodowlą kur pierwsi zajęli się Grecy, gdzie kury znane były w IV w p.n.e. (Arystoteles opisuje kurę znoszącą 60 jaj), a następnie Rzymianie. W starożytnym Rzymie bardzo popularne były walki kogutów. Z zachowanej dokumentacji można wnioskować, że w owym czasie rozróżniano już dwie „rasy”. W I wieku n.e. rzymianin Columella wydał De Re rustica – dwunastotomowe dzieło poświecone rolnictwu, a w nim szczegółowo opisał zasady chowu i żywienia ptaków domowych. Rzymianie hodowlę kur rozpowszechnili na całe swoje imperium. Jeszcze przed inwazją rzymską na Wyspy Brytyjskie znano już w Anglii udomowione kury. Przez pierwsze trzy wieki rozprzestrzeniały się one po centralnej Europie i w X wieku dotarły nad Wołgę, a w XIII wieku po całej Europie aż po Skandynawię. O ile w ojczystej Azji kury długo służyły wyłącznie do celów związanych z kultem, medycyną czy rozrywką, to w kręgu kultury śródziemnomorskiej szybko przeważyło ich wykorzystanie praktyczne – przede wszystkim jako nioski. W czasach rzymskich i wczesnogreckich wyróżniano już nawet takie rasy kur jak np. bantamy Hadriana, kury italskie, Tanagra, Alexandrian hodowane, albo w celach sportowych, albo na mięso, lub też na jaja, których ówczesne kury znosiły niewiele zaledwie około 60 jaj w roku. Na tereny naszego kraju kury przywędrowały w II-III wieku n.e. i w owych czasach hierarchia pod względem liczebności była taka, że zajmowały one trzecie miejsce po trzodzie i bydle. W X wieku chów kur był już bardzo rozpowszechniony, a wspomina o tym w swoich notatkach żydowski podróżnik i kupiec – Ibrahim ibn Jakub, który zwiedzał kraj Mieszka I. W swojej historii kury miały nie tylko gospodarcze znaczenie. W wielu kulturach starożytnych stanowiły przedmiot kultu. W starożytnym Egipcie koguty uważano za bożych posłańców, które pianiem obwieszczały nadejście boga Słońca. Wierzono też, że chronią od niszczycielskiej siły wiatru. W starożytnym Rzymie ważne decyzje państwowe podejmowano na podstawie zachowania ptaków. W czasie wojny punickiej dowódca floty rzymskiej Klaudiusz Pulcher zabrał na statek stadko „świętych kur”, aby na podstawie sposobu pobierania przez nie paszy ustalić strategię walki. Wskutek niedogodności podróży morskiej nie chciały jednak jeść ziarna. Wówczas Klaudiusz rozkazał wyrzucić kury za burtę, mówiąc do dziś znane nam słowa: „jak nie chcą jeść, to niech się napiją”. W bitwie poniósł klęskę, a przypisano to niegodnemu zachowaniu dowódcy wobec „świętych kur”. W wojsku rzymskim kogutów używano jako „żywych budzików”. Tradycja posiadania koguta, zwanego „zegarkiem” zachowała się także w dawnym wojsku polskim, kiedy to trębacz woził go w siodle na specjalnym berle.
Piśmiennictwo dostępne u autora Tags: drób
|