Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Konto osobiste
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
Ekonomiczne skutki wprowadzenia nowych klatek dla niosek… PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Wojciech Grudzień doradca żywieniowy   

Z dniem 1 stycznia 2012 roku zaczną obowiązywać nowe przepisy zgodnie z dyrektywą Unii Europejskiej nr 1999/74/c z 19 lipca 1999 r. roku odnośnie utrzymania drobiu w systemie bateryjnym. Klatki obecne tzw. „przejściowe” nie będą mogły być już stosowane w chowie niosek. Przepisy zostaną zatem zaostrzone (Tabela 1).
Krajowa produkcja drobiu jest tańsza o około 30% od średniej produkcji unijnej, co sprzyja eksportowi. W dużej mierze dzieję się tak dlatego, iż w krajach tzw. Starej Unii postęp w wymianie klatek dla niosek jest dużo bardziej zaawansowany. Taka sytuacja sprzyja polskiemu eksportowi, gdyż koszty produkcji jaj na zachodzie są znacznie wyższe. W 2010 roku z Polski wyeksportowano ok. 400 tysięcy ton mięsa drobiowego, czyli o 17% więcej niż w 2009 roku. Także w stosunku do roku 2009 eksport jaj wzrósł w 2010 roku do 189 tysięcy ton, czyli o 18%. Rośnie także spożycie drobiu w naszym kraju. Szacuje się obecnie, że przeciętny Polak zje w 2011 roku 25 mięsa drobiowego; w 2010r zjadł 24,5 kg.

 



Tyle zmian, tyle kosztów…
Osiem lat temu weszły w życie przepisy odnośnie stosowania klatek przejściowych. Wówczas polscy producenci ochoczo nabywali stare klatki z Zachodu, co poważnie nadszarpnęło stan ich portfeli. Teraz trzeba znowu wymieniać klatki. Jednak nie ma możliwości kupna używanych. Szacuje się, że koszt nowej umeblowanej klatki na 1 kurę wyniesie ok. 50 zł. Dla przykładu – hodowca, który użytkował dotychczas np. 50 tys. kur niosek w systemie bateryjnym, na zakupienie nowych klatek musi wyłożyć około 2,5 mln zł, by utrzymać dotychczasową produkcję. Ponadto nowe klatki zajmują więcej miejsca, w efekcie w dotychczasowych budynkach będzie można użytkować mniejszą ilość niosek. Wyżej wymieniona suma z punktu widzenia dzisiejszych warunków gospodarczych naszego kraju, ogromnych cen paszy (które rosną szybciej od ceny drobiu i jaj) wydaje się dostarczać co najmniej „ambiwalentnych odczuć”. Idąc dalej zastanowić się trzeba, kiedy taka inwestycja by się zwróciła? Przeciętna nioska składa w polskich warunkach około 320 jaj w cyklu produkcyjnym. Zakładając nawet, iż zysk z jednego jajka wynosi około 3 gr, to jedna kura przynosi rocznie średnio około 9,6 zł zysku. Zgodnie z tym producent musiał by pracować „za darmo” ponad 5 cyklów niosek tj. prawie 6 lat. Ogromna jest także skala problemu, gdyż obecnie na terenie Unii Europejskiej 71% kur nieśnych jest utrzymywanych w systemie bateryjnym, a tylko 29% w alternatywnym (w tym 14,3% na wybiegach). Same klatki stanowią problem niejako jednorazowy, iż to nie wszystko. Przyjmuję się obecnie, że koszty produkcji w nowych bateriach wzrosną od 15 do 24%. Jest to spowodowane zmianą struktury nakładów na 1 użytkowaną nioskę. Koszta ogrzewania, prądu, dezynfekcji, pracowników itd. nie ulegną zmniejszeniu, a ilość użytkowanych kur w nowym systemie będzie mniejsza. W wyniku tego nastąpi wzrost kosztów produkcji na 1 nioskę a w efekcie na 1 wyprodukowane jajko. Obecnie cena skupu 1 jaja konsumpcyjnego kategorii wagowej L wynosi od 27 do 29 gr. Opłacalność produkcji będzie zachowana od 2012 roku przy cenie skupu około 35gr, czego efektem będzie prawdopodobnie wzrost cen jaj konsumpcyjnych w sklepach.
W wyniku wyżej opisanych akcji i reakcji ewidentnie nastąpi spadek produkcji jaj konsumpcyjnych w Unii Europejskiej oraz wzrost ich ceny. Skutkiem tego będzie powstanie luki rynkowej dla zagranicznych producentów. Przykładowo przepisy w USA zakładają minimalną powierzchnię klatki dla nioski 350 cm2. Dodatkowo tamtejsi producenci mogą stosować w produkcji antybiotykowe i hormonalne stymulatory wzrostu, mączki mięsno-kostne oraz pasze pochodzenia GMO. Podobnie tyczy się to krajów Ameryki Południowej, z tym zastrzeżeniem, że tamtejszy cieplejszy klimat umożliwia utrzymywanie niosek w klatkach pod wiatami, co zmniejsza koszta wentylacji i ogrzewania, a dezynfekcja to po prostu spalenie wiaty. Jest to ogromny problem – UE produkuje rocznie 13 mln ton drobiu, czyli produkuję około 4,75 mld szt. drobiu (w tym Polska około 600 mln). Dla porównania roczna produkcja drobiu w USA wynosi około 8 mld szt., a w Brazylii 4,25 mld szt. Potencjał produkcyjny tych krajów jest zatem ogromny. Dzisiejszy konsument (chociaż „świadomy”) w pierwszej kolejności kieruję się ceną jaja konsumpcyjnego. Przeprowadzone badania przez McErlane (2000 rok), w Holandii stwierdziły, że ponad 90% konsumentów preferuje jaja zniesione przez nioski utrzymywane na wolnych wybiegach, ale tylko 25% takie jaja kupuje. Taki stan rzeczy na pewno, w dużej mierze jest podyktowany czynnikiem finansowym.


Gospodarka a dobrostan
Polityka Unii Europejskiej w kwestii zaostrzania warunków minimalnych norm utrzymania zwierząt, a w tym i drobiu w zasadniczym stopniu jest podyktowana aspektami propagowanymi przez ekologów i obrońców praw zwierząt. Na pewno zwiększenie powierzchni użytkowej dla niosek spowoduje poprawę ich bytu i wpłynie na rozwój poprawnego behawioru. Niemniej należy pamiętać, iż w dzisiejszych realiach wolnego rynku przekłada się to na koszty produkcji. Propagowany chów alternatywny, wolierowy czy wybiegowy niesie za sobą wiele wad począwszy od pogorszenia higieny produkcji, poprzez wzrost pasażowania się chorób np. pasożytniczych i Salmonella sp. (Dr. De Vylder, 2010) kończąc na ekonomice. Koszt produkcji jednego jaja w systemie alternatywnym jest średnio o 21% wyższy od tradycyjnego klatkowego. Wg Dr K. Damme (2000 rok) utrzymanie kur nieśnych w tradycyjnych bateriach (450 cm2/nioskę) jest bezwzględnie najkorzystniejszym finansowo systemem produkcji jaj.
Ciekawa sytuacja odbyła się w Wielkiej Brytanii podczas epizoocji pryszczycy. Wówczas ekologowie i obrońcy praw zwierzą protestowali przeciwko niehumanitarnemu ubojowi ogromnej masy zwierząt oraz emisji do atmosfery wielkiej ilości dioksyn. Ta tragedia ekonomiczna strasznie nadszarpnęła tamtejszą gospodarkę, a mogło być jeszcze gorzej. Wielu producentów wołowiny, baraniny, czy trzody chlewnej stanęło na krawędzi bankructwa! Należy się zastanowić zatem nad priorytetami, którymi społeczeństwo powinno się kierować…?
Zmiana klatek nie wpłynie tylko na samych producentów drobiu czy konsumentów. Spadek produkcji drobiarskiej odbije się zapewne niekorzystnie na wytwórniach pasz, producentach i hurtowniach leków oraz szeregu powiązanych gałęziach gospodarki. Będzie to dalej skutkować zmniejszeniem obrotów poszczególnych przedsiębiorstw, a w efekcie mniejszymi podatkami pośrednimi i bezpośrednimi dla Skarbu Państwa. Dla przykładu obowiązujący od 2000 roku w Polsce zakaz tuczu kaczek i gęsi na tzw. stłuszczone wątroby w związku z ustawą z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt spowodował zaniechanie tej gałęzi produkcji drobiarskiej w naszym kraju. W konsekwencji tego utracono eksport o wartości 12 milionów dolarów rocznie, zaś takie kraje jak Francja przejęły nasze rynki zbytu. Trudno jednak ocenić ile faktycznie osób pośrednio i bezpośrednio przez to straciło pracę…
Minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki wystąpił 21 lutego podczas posiedzenia Rady Ministrów ds. Rolnictwa i Rybołówstwa w Brukseli z wnioskiem, aby przedłużyć termin wprowadzenia nowych klatek dla niosek o jeden rok. Obecnie KE ds. Zdrowia i Konsumentów nie wyklucza, aby dopuścić do obrotu jaja konsumpcyjne pochodzące od niosek z klatek przejściowych; niemniej miałby to być tylko obrót na terenie kraju rodzimego.


Bibliografa dostępna u autora

 

Tags: chów drobiu