Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Leasing
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
część I Kury zielononóżki Najstarsze polskie opracowania bibliograficzne PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Elżbieta Biedrzycka   

W najstarszych dostępnych podręcznikach drobiarskich, pochodzących z 1866 i 1887 r. (Fot. 1 i 2), autorzy opisując kury rodzime przypominające zielononóżkę nie używali jednak tej nazwy. Zielononóżka kuropatwiana Zk pod własną nazwą po raz pierwszy została opisana w czasopiśmie „Hodowla drobiu” w 1879 roku przez Bronisława Obsydowicza (właściwe nazwisko: Obfidowicz). W 1894 r. kury zielononóżki zostały po raz pierwszy pokazane na Krajowej Wystawie we Lwowie. W 1905 r. nazwy zielononóżka używa Mańkowski, a w 1909 r. Stasiniewiczowa (Fot. 3) i w innym podręczniku hodowli kur z tego roku Zagaja (Fot. 4). Wskazuje to, że omawiana nazwa była stosowana w piśmiennictwie począwszy od końca XIX w.

 

 

Pietruski (1866) określił nazwy kur polskich jako: zwyczajne, pospolite, krajowe, kury chłopskie lub siemieniatki (Fot. 1). Cytat w oryginalnej pisowni jest następujący: „Znamiona (cechy) tego u nas najpospolitszego ze wszystkich ptaków są: grzebień najczęściej pojedyńczy, czasem podwójny, lub w kształcie różyczki czerwony, kólce wydatne, dzwonki podbródkowe znaczne; skrzydła mierne; ogón dosyć długi, ozdobiony u koguta ślicznemi kosami w kształcie sierpa; nogi gołe różnobarwne; opierzenie gładkie, do ciała przylegające i połyskujące.


Opisanie. Kogut... średniej wielkości w porównaniu do kochinchinów i karłów. Barwa jak najrozmaitsza, czasem nadzwyczajnie piękna komplikacya. Najładniejsze są koguty proste ognisto-pąsowego koloru po wierzchu, a czarne pod spodem; piękne są i białe z płaszczykiem pąsowym. Kura mniejsza, bez kos u miernego ogona, szczupła, z gołemi nogami i jak najrozliczniejszej barwy: bywają białe, żółte, brunatne, siwe, popielate, czarne, srokate, pstre, nakrapiane, siemieniate itd. Jaja białe; a kurczęta wylęgają się z początku w puszkach, ale bardzo się prędko opierzają, rosną niezmiernie szybko, a przeto łatwe do wychowania.
Rozmnożenie. Zniosłszy zwyczajnie 25-50ciu jaj, kwoczą, ale gdy się nie dozwala im wysiadywać, znowu się z kogutem odbijają i dalej niosą, tak że od jednej kury dobrego gniazda i sowicie karmionej można mieć rocznie do 160 jaj” (koniec cytatu).
Z kolei Graff (1887), w jednym z pierwszych podręczników hodowli drobiu, wprowadził podział ras kur wg kryterium występowania czuba i kur polskich bez czuba (Fot. 2). Z przedstawionego opisu wynika, że kury polskie bez czubów należą do ras średnich. Cytat w oryginalnej pisowni brzmi: „głowa ich jest krótką, z krótkim wązkim dziobem, z żywem i ruchliwem okiem, grzebień pojedynczy, wysoki, zaokrąglony, z brzegiem ząbkowanym, płatki przyuszne i podszczękowe drobne, zawsze różowe, szyja łukowato wygięta a u kogutów przy ogólnem upierzeniu burem, niekiedy prążkowanem, metalicznie błyszcząca. Tułów mierny, skrzydła szerokie, nogi średnie, nieopierzone, ogon u samców składa się z piór długich, wązkich, sierpowato się układających, używanych do pióropuszów, a u samic – z piór sztywnych. Upierzenie bywa, skutkiem niejednostajności w hodowli, najrozmaitszem, począwszy od czysto białego, a skończywszy na czarnem; najcharakterystyczniejsze jest wszelako bure z ciemniejszemi plamami. Jaj nie znoszą wiele, do 120 rocznie, za to wysiadują dobrze, nawet jaja kacze, i prowadzą młode z prawdziwie macierzyńską pieczołowitością.”
Mańkowski (1905) opisując chów drobiu w Galicji i występujące tam rasy kur przytacza następujący opis kur krajowych (Fot. 5) – cytat: „W całym kraju chowają kury pospolite krajowe, zaś w wielu okolicach Galicyi żyją krajowe rasy Zielononóżek i Niezapominajek. Pierwsze liczniejsze, o upierzeniu kuropatwiem, dropiatem, siemieniatem, barwy gliny żółtem, białem, czasem czarnem lub czerwonem, drugie popielate, wpadające w barwę niebieską.
Nośność ras polskich różni rozmaicie podają od 60-300 jaj rocznie, średnio wyżej 150. (300 jaj hr. Sumiński z Uszwi-Brzesko, 260-280 jaj Brzozów- Wzdów, zarządca Rychliński).
Drób krajowy, chowany bez wielkiego zachodu jest nośny, wytrzymały na nasz klimat, mało wymagający, nadzwyczaj wytrzymały na zimno i złe żywienie, i nie podlega chorobom tak często, jak drób sprowadzany. Wielkość jego jest rozmaitą, są i duże okazy. Znosi jaja, ważące od 35-62 gr., średnio 50 gr., w ogóle jako kura, dla jaj hodowana jest to rasa pierwszorzędnych zalet. Naczelnik stacyi Gwoździec w Kołomyjskiem pisze – jaja kur swojskich w tamtejszej okolicy chowanych są poszukiwane za granicą z powodu dobrej jakości, toteż stacya Gwoździec wysyła rocznie 8 wozów kolejowych jaj do Niemiec.


Kury Zielononóżki – pisze p. Stefan Bojanowski, referent c. k. Towarzystwa Rolniczego w Krakowie, „odznaczają się bardzo dobrą nośnością, bo w dobrych warunkach niosą przez 115-130 dni. Jaja tych kur ogólnie biorąc, wprawdzie nie duże, bo o wadze 45-50 gr. średnio przy odpowiednim doborze sztuk rozpłodowych dochodzą jednak nawet do 60 gr. Zielononóżka wysiaduje bardzo dobrze i gorliwie, kurczęta wodzi troskliwie i przezornie, a młode kurki marcowego lęgu zaczynają nieść jaja już z początkiem września. Kura ta niewybredna w paszy, na zimno i atmosferyczne zmiany bardzo odporna, niewymagająca wielkiego dozoru i pielegnacyi, zasługuje na rozpowszechnienie w kraju i to w pierwszym rzędzie w gospodarstwach włościańskich, gdzie kury ras zagranicznych mniej znajdują odpowiednich warunków do wychowu bytu i życia.”
W innym rozdziale książki Mańkowski (1905) podaje: „C. k. Towarzystwo Rolnicze w Krakowie, krajowe Towarzystwo chowu drobiu we Lwowie i jego filie Sanocka i Złoczowska, dalej I. Galicyjskie Towarzystwo chowu drobiu w Jarosławiu, jak i powiatowe Towarzystwo chowu kur w Brzesku, podjęły na mniejszą lub większą skalę chów kury krajowej t. zw. Zielononóżki. Również nadesłane odpowiedzi na Kwestyonarz, gorąco polecają chów Zielononóżki, której jednak mamy kilka odmian ze względu na budowę i barwę upierzenia. Musimy się zatem znów z powyżej wymienionych powodów zgodzić na Zielononóżkę pewnej barwy i typu.
Barwa upierzenia Zielononóżki bywa: bażantowata, gdzie na czerwonem tle piersi są plamki lśniąco-czarne; kuropatwia, gdzie kogut także czerwony o czarnej piersi i czarnym bujnym ogonie, kura zaś o piersi czerwonawo-żółtej, jak mięso łososia, głowa ich żółta lub ciemna, a wierzch szary jak u kuropatwy; są też kury żółtawe z czarnymi prążkami, podobne z ubarwienia do kwiczołów; dalej kuty czerwone, czarno nakrapiane; siemieniate, kogut o ciemnej lub prawie czarnej głowie i ciemniejszym nakrapianym przodzie, kury zaś o białej lub ciemnej głowie o wierzchu siemieniatym; nadto siemieniatki o przodzie białym a tył pięknie kropkowany (siemieniaty); i jednolitej barwy: białe, żółte, czerwone, czarne.
Zielononóżki wg wspomnianego autora bywają „budowy czworakiej”:
1.    Zielononóżka o budowie zwykłej, szerokiej piersi i szerokich barkach, o nogach zielonych, krótkich, o twarzy i uszach małych, czerwonych. Ten typ napotykamy głównie w okolicach Szczawnicy, Żegiestowa i Mrzygłodu, w powiecie sanockim, bardzo licznie. (Opisał St. Kwieciński, c. k. star. wet. pow. w „Hodowcy drobiu” z r. 1900 Nr. 2.).
2.    Zielononóżka o wyższych nogach, główce małej, zgrabnej, mającą zwykle węższą pierś.
3.    Zielononóżka o stojącym ogonie, bardzo krótkich skrzydłach opuszczonych ku dołowi, jak u bantama.
4.    Zielononóżka dłuższa, o więcej leżącym ogonie, o nogach krótszych lub dłuższych (2., 3., 4., opisał Dr. Br. Obfidowicz w „Hodowcy drobiu” z r. 1902 Nr. 11).
„Z tych typów i barw zalecić należy Zielononóżkę o upierzeniu kuropatwiem, a budowie typu pierwszego, t. j. o budowie zwięzłej, piersi i barkach szerokich i t. d. jak wyżej pod 1). Pierś tej kury winna być szeroka w stosunku do długości jak 1: 2, względnie 1: 2 ½, barki również szerokie i to jak najszersze. Waga naturalnie jak największa – te zaś nie trudno osiągnąć wczesnym lęgiem (marzec i kwiecień) i dobrym żywieniem kurcząt. Wtedy młode ciężarem znacznie przewyższają rodziców i jak doświadczenie uczy, kuty roczne mogą ważyć około 3 kg. żywej wagi. Ze względu, że pojedynczy, dość duży grzebień koguta łatwo odmarza, należałoby starać się, aby miały grzebień koralowy, w kształcie róży, zwłaszcza koguty. Nogi winny być wyższe, jednakże czworoboczną budowę ciała należy zachować, gdyż nie należy bezwarunkowo kosztem wyższych nóg zatracać szerokiej piersi kury, albowiem ta ostatnia jest ważniejsza. Na szerokiej piersi zmieści się więcej mięsa białego, niż na wązkiej, a wiadomo, że kury najprzedniejsze mięso (białe) mają na piersiach.
Barwa upierzenia kuropatwia zaleca się tem, że nader podobną jest do barwy otoczenia kury, przez co nie tak łatwo ptak drapieżny ja zoczy, a nadto kur tej barwy jest może najwięcej, i są zdrowe, odporne i łatwo się wychowują.
Kura Zielononóżka kuropatwia, dzięki pracy odpowiedniej, może i powinna stać się kurą nośną, a równocześnie dającą dobre, delikatne i soczyste mięso. Materyał jest, tylko trzeba go uszlachetnić dobrze poprowadzoną, usilną i pewnego czasu i trudu wymagającą. Ale nic nie ma bez pracy!”
Stasiniewiczowa (1909) w książce „Hodowla ptactwa domowego”, w rozdziale pt. „Rasy krajowe – Zielononóżki polskie” podaje szczegółowy opis rasy (Fot. 3). W cytacie poniżej zachowano oryginalną pisownię.
„Zielononóżka jest jednym z typów kury krajowej, znachodzi się wszędzie na Litwie, Podolu, w Królestwie i Galicyi. W Galicyi utrzymała się względnie w najmniejszem pomięszaniu z innemi rasami w głębokich górskich wsiach oraz około Mrzygłodu w Sanockiem, około Grybowa i.t.d. Wziąwszy na uwagę, że w XVI wieku już sprowadzono do Polski kury azyatyckie, i że królowa Bona rozszerzała włoskie a w XVIII-XIX wieku, jak w całej Europie, tak u nas, panowała prawdziwa mania sprowadzania ras cudzych, pożytecznych i ozdobnych, dziwić się należy, iż znachodzi się jeszcze ta rasa w takiej liczbie, że na jarmarkach można nakupić setki, mniej lub więcej odznaczające się cechami typowych Zielononóżek.
Cechą tej rasy są nogi zielono-rezedowe, i od nich nazwa pochodzi. Przedewszystkiem budowa lira wskazująca na wielką jajonośność, bywa bardzo szlachetnego rysunku u pojedynczych okazów. Rysunek poprawnej liry, łączy się u tej rasy z pewną dążnością do kwadratu. Trochę lepiej hodowane sztuki stają się głębokie, a patrząc na nie z góry, możemy nakreślić prostokąt dość krótki. Ta dążność do pogłębiania budowy i barczystości pozwala wnosić, że rasa ma warunki powiększania wagi i mięsności. Pojedyncze sztuki już dziś przypominają budowę Dorkingów. Upierzenie we wszystkich kolorach. Kuropatwie, kura jak dzika kuropatwa, kogut ma podbrzusze czarne a płaszcz złoty. Dropiate, kura na żółtym tle znaczona brązowo, rysunek piór charakterystyczny, kogut z wierzchu wygląda jak kuropatwiak, pierś ma jasno centkowaną, (jak długo niema pierza koguciego, pióra wyglądają jak u kury). Bażancie upierzenie podobne do dropiatych, więcej czerwono-żółte, jaskrawe tło. Siemieniatki na tle białem i żółtem. Jastrzębiate i popielate zwane niebieskiemi, białe, żółte i czarne. Cechy rasy są: grzebień u koguta cienki, głęboko ząbkowany, pojedynczy u niektórych mała róża, z cierniem niewielkim stojącym. U kury mały pojedynczy grzebyk, mało zwieszony, nie za ostro ząbkowany, cienki, delikatnej tkaniny; koguta wisiory pod dzióbem mierne, u kury małe, twarz gładka czerwona, oczy pomarańczowe żywe, zausznica czerwona. Płaszcz u koguta bogaty, głowa stosunkowo mała, zgrabna, pierze przylegające bardzo gęste. Ogony przeważnie ciemniejsze lub czarne, kosy i sierpy dość długie. Skrzydła krótkie i wysoko noszone. Biegi gładkie czteropalczaste, zielono-rezedowe, podeszwa zielona, jaśniejsza od nogi, paznokcie białe, dziób koloru ciemnego rogu lub czarniawy. Kolor jaja kremowo-biały, waga waha się pomiędzy 48 a 68 gr. Ilość 150-190 rocznie.
Waga kogutów w 1903 roku wynosiła 2½ kg., w 1907 r. półroczne t. j. w 7-ym miesiącu ważyły 3 kg. do 3 kg. 30gr. W 1908 w szkole chowu drobiu w Zielonej waga starej kury.. 5 funtów; starego koguta... 7 funtów, marczaka w jesieni... 6-6½ f., kokoszki marcówki w jesieni... 4½ funta.
Stado1: 10 do 1: 12. Mnożność bardzo dobra.
Ustalenie tej cennej rasy wymaga jeszcze dużo pracy. Praca ta, by była dla kraju korzystna, musi być wyrozumowana i planowana. Usiłowania jednostek nie mają tu znaczenia. Chodzi nie mniej nie więcej, jak o olbrzymie dzieło zaopatrzenia wszystkich gospodarzy w kraju rozumiejących ważność gospodarstwa drobiowego, w rasę poprawną, jednolitą. Tej pracy dokonać można szybko i małym kosztem, złączywszy się w stowarzyszenie, t.zw.: Klub hodowców kury krajowej.
Kluby hodowców ras pojedynczych istnieją w wielkiej liczbie za granicą, a liczą tysiące członków. Celem ich ustalenie kolorów, wymiana rozpłodników, produkowanie tychże po jajonośnych rodzicach, ułatwianie sprzedaży przychówku rasowego, w wyborze osobników do stad, wreszcie pouczenie lub pomoc fachowa przez prowadzącego rodowody kontrolora klubowego, względnie instruktora rządowego, jak to bywa w Prusach. Ostateczny cel: export rasy za granicę, gdy zostanie dostatecznie uszlachetnioną. Export taki przynosi wielkie materyalne korzyści. (Bliższa wiadomość o klubie – w Zielonej pod Rawą ruską. Szkoła hodowli drobiu.)”
Interesującą opinię o kurach polskich i zielononóżkach polskich formułuje Victorini (1921) w książce pt. „Hodowla Drobiu” (Fot. 6). Cytat podany jest w oryginalnej pisowni i podaje pierwszy wzorzec budowy ciała koguta i kury.
„Zielononóżki stwierdzają w zupełności zdanie nasze o poprzednio opisanych kurach pospolitych, a mianowicie, iż te są znakomitym materyałem do wytworzenia doskonałej, własnej rasy krajowej.
Jakkolwiek z dawien dawna gosposie nasze uważały kury zielononogie za najnośniejsze, i takich poszukiwały, to jednak poważne, zajęcie się tą odmianą datuje się dopiero od r. 1897, gdy mianowicie lekarz weterynaryjny p. Stanisław Kwieciński, poruszył myśl, ażeby zająć się tą odmianą kur krajowych i dążyć do jej uszlachetnienia. Wykonaniem tego projektu zajęły się Towarzystwo chowu drobiu, a w pierwszym rzędzie zasłużony wielce hodowca Dr. Bronisław Obfidowicz, który wyszukał typowe sztuki o jednolitych kształtach i upierzeniu, celem rozpoczęcia zamierzonej akcyi wytworzenia własnej, szlachetnej rasy kur. Chociaż same nogi zielone, jako cecha podrzędna nie mogą tu być jeszcze uważane za znak rasowości, i należy dążyć koniecznie w dalszym ciągu do zupełnego ustalenia zielononóżek, tak co do budowy ciała jak i barwy upierzenia, to jednak obecne już zalety tej odmiany kur przemawiają tak wyraźnie na jej korzyść, iż należy jej udoskonaleniu największą poświęcić uwagę.
Młode zielononóżki z lęgu marcowego niosą się już wcześnie, a jaja ich są cięższe od jaj kur pospolitych, poprzestają one na byle jakiej karmie, są bardzo wytrzymałe na zimno i odporne na choroby, mięso mają smaczne; kości drobne, skóra ciała blado żółta. Kwoki tej rasy wysiadują jaja bardzo troskliwie i doskonale wodzą młodzież.
A że włościanom trzeba w pierwszym rzędzie kur, łączących w sobie wszystkie wyżej opisane zalety t. j. sztuk niewybrednych w karmie i nie tylko nośnych, ale dobrych kwok, a nadto mięsnych, by w czasie sprzedaży lepszą uzyskać cenę, przeto zasługują te kury prawdziwie na jak najszersze rozpowszechnienie, przyczem atoli pamiętać należy iż zielononóżki jako rasa jeszcze ostatecznie nieustalona wymagają koniecznie pilnego dobierania do rozpłodu sztuk o ile możliwe jednolitych co do budowy ciała, barwy upierzenia i innych szczegółów, a przedewszystkim jak najnośniejszych.
Dla ułatwienia hodowcom ich pracy około dalszego doskonalenia tej tak pożytecznej rasy kur, pozwalam sobie w tem miejscu przytoczyć w dosłownem brzmieniu wzorzec polskiej zielononóżki, opracowany przez ich największego znawcę d-ra Br. Obfidowicza.
Charakterystyczne cechy: budową zbliżona do czworoboku, podobnie jak angielska kura Dorking, nogi zielone.
Głowa: mała, zgrabna.
Lice: czerwone, drobnemi piórkami pokryte.
Oczy: brązowe lub czerwone, pełne, otoczone czerwoną obwódką.
Grzebień: wogóle mały, zwłaszcza u kury, u koguta prosty, stojący, średnio karbowany lub koroniasty jasno czerwony; u kury grzebień mały, zwykle pojedynczy i lekko przewiesisty, rzadko koroniasty, stojący.
Dzwonki: u koguta średniej wielkości, u kur małe, cienkie, pięknie zaokrąglone.
Zausznice: u koguta średniej wielkości czerwone, u kury małe podłużne czerwone, czasem lekko białe (co jednak jest już małą wadą).
Dziób: krótki, silny, zakrzywiony, koloru rogowego.
Szyja: stosunkowo krótka, jednak silna i nieco w tył wygięta.
Piersi: pełne, szerokie i obwisłe, zwłaszcza u sztuk, mających ponad jeden rok życia.
Tułów: szeroki, podłużny.
Skrzydła: dość długie, przystające.
Ogon: u koguta w górę wzniesiony, silnie upierzony, długie i pięknie zagięte pióra w kształcie sierpa; u kury ogon w górę wzniesiony, więcej lub mniej szeroko rozpięty.
Uda: krótkie, silne, tylko u koguta nieco od tułowia odstające.
Nogi: silne, dość krótkie, jasno zielone u młodych, u starszych ciemno zielone, nieupierzone o delikatnej łusce.
Upierzenie: w różnych barwach, podobnie jak u kury włoskiej. Najczęstsze i najładniejsze koloru kuropatwy i siemieniate (ostatnie bardzo piękne u kur), dalej idą upierzenia bażantowate, kwiczołowate, kukułkowate, dropiate i inne pstre i dzikie; wreszcie idą barwy jednolite: białe, żółte, czerwone.
Upierzenie kuropatwie: kogut winien mieć pierś, podbrzusze i uda czarne. Ogon również czarny, zielonoszklący. Głowa, szyja i siodełko pięknie złocistoczerwone. Pióra na szyji są w środku czarno-cieniowane i otoczone obwódką złotą lub purpurową, która także i na końcu pióra musi iść naokoło szypułki. Barki i grzbiet są ciemno-szkarłatnego koloru. Czarno-zielona nasada skrzydeł metalicznie szkląca tworzy szeroki pas, idący przez skrzydła. Same zaś skrzydła są barwy czerwono-kasztanowatej. Kura kuropatwiego upierzenia podobna do upierzenia kuropatwy, a więc szyja, złota, czarno-prążkowana, barki i grzbiet koloru szarego, pierś czerwono-żółta (jak mięso łososia), gdzie szypułki piór są białe; głowa żółta lub ciemna, ogon ciemno-brązowy.
Upierzenie siemieniate o białych lub czarnych główkach, a wierzchem siemieniatym i piersi ciemniejszej nakrapianej. Bardzo ładne też są siemieniatki, u których przód koguta jest biały, a tylna część od połowy pięknie kropkowana (siemieniata).
Upierzenie bażantowate, gdzie na czerwonem tle piersi są plamki czarne, metalicznie szklące, zwłaszcza u koguta, który zresztą podobnie jest upierzony jak kuropatwiak.
Upierzenie kwiczołowate: żółte z czarnymi prążkami.
Zalety: Rasa nadzwyczaj nośna, jaja średniej wielkości (50-60 gramów) białe, o skorupie cienkiej, matowej, zwykle okrągłe, bardzo smaczne. Zielononóżki dostarczają nader delikatnego soczystego mięsa, o smaku zbliżonym do smaku dziczyzny. Kości cienkie, lekkie. Kury znakomicie wysiadują, są troskliwemi matkami, wodząc długo swoje kurczęta, które energicznie bronią przed napastnikami. Nadzwyczaj wytrzymale na zimno, nie podpadające chorobom i nadzwyczaj niewybredne w pożywieniu, które same sobie wyszukują.
Małe błędy: Upierzenie niezbyt dokładne, białawe uszy u kur, nogi zielone, przechodzące w czarne.
Wielkie błędy: budowa wątła bez szerokich piersi i barków, ogon zadarty t. j. zbyt silnie ku szyji zwrócony, grzebień wielki, lub u koguta przewiesisty, albo na końcu rozdwojony.
Co zaś do wagi zielononóżek, to dziś już nierzadko spotykamy 2-3 letnie kury o wadze 2 ½ klgr., a więc o ciężarze wcale jak na kurę pokaźnym.
Wczesny lęg (najpóźniej majowy), dobre żywienie z podaniem czystej wody, dobre kurniki czysto utrzymywane, a w zimie nie za zimne, są koniecznym warunkiem, by ta znakomita rasa dawała należyte korzyści.
Kury zielononóżki dawniej dość szeroko rozpowszechnione i hodowane w Polsce (o czem świadczy znalezienie ich w różnych okolicach kraju), które jednak z czasem, kiedy nastała moda sprowadzania kur z zagranicy, bądź to zatraciły swe charakterystyczne cechy wskutek pomieszania się z temi nowemi rasami, bądź tez ustąpiły im miejsca i tylko tu i ówdzie zdołały się zachować od zupełnej zagłady wprawdzie w czystości rasy, ale tak zdegenerowane i zaniedbane wskutek ciągłego chowu w pokrewieństwie, że praca nad ich uszlachetnieniem potrwa jeszcze długo, zanim odpowiedzą wymaganiom wybredniejszych hodowców. Dzisiejszy ich bowiem stan niewiele tylko może zjednać sobie zwolenników, już choćby dlatego, że przedstawiają najróżnorodniejszą mieszaninę barw. Wprawdzie barwa nie ma nic wspólnego z dzielnością użytkową – to przecież mimo tego wszelka mieszanina sprzeciwia się pojęciu piękna, a tego nie każdy może się wyrzec dla pożytku, tem bardziej, iż wie i widzi, ze jedno i drugie łączy się łatwo w innych rasach. Jeżeli więc hodowcy zielononóżek chcą dla nich wywalczyć pierwszeństwo przed innemi rasami – to przedewszystkiem muszą ustalić barwę upierzenia jedną lub więcej, poczem i popyt za tą rasą się wzmoże, tem więcej pożądany dla naszej hodowli, że kury te wychowane w naszym klimacie, bez nadzwyczajnej opieki wśród głodu i chłodu, są dostatecznie zahartowane, niewybredne w jedzeniu, starannie wyszukujące dla siebie pożywienia, a przytem wybitnie nośne, wytrwałe kwoki i troskliwe matki.
Główną ich wadą jest dotychczas nieustalona barwa upierzenia, mały wzrost i mała waga jaj; to wszystko należy usunąć, wszelkie braki zastąpić wymaganymi przymiotami, nie zatracając jednak równocześnie charakterystycznych znamion tej rasy, które są następujące: kura zielononóżka ma mieć budowę ciała zwięzłą i krępą; pierś i barki szerokie, nogi krótkie barwy zielonej; głowę małą; lice, zausznice i dzwonki czerwone; dziób czarny; grzebień pojedynczy prosty; równomiernie ząbkowany; szyję dość długą; ciało o budowie symetrycznej czworobocznej; ogon duży, bujny, opatrzony pięknymi sierpami”.
Karczewska (1933) w książce pt. „Dobre nioski”, w rozdziale poświęconym omówieniu polskich ras kur, opisuje zielononóżki. Cytat w pisowni oryginalnej ma następujące brzmienie: „W różnych okolicach Polski trafiają się wśród ogólnej mieszaniny i pstrokacizny niektóre kury i koguty podobne do siebie. Od 30 lat zaczęli je ludzie dobierać i dziś mamy już bardzo dobre polskie kury, przyzwyczajone do naszej zimy i do naszej paszy, nieśne, łatwe do odchowania; szybko się one pierzą już jako sześciomiesięczne zaczynają się nieść, dobrze wysiadują, słowem posiadają wiele zalet. Są to zielononóżki polskie, które bywają kuropatwiane i białe.
Zielononóżki kuropatwiane rodzą się z puszkiem szarawo-żółtym na łebku i na grzbiecie, mają ciemny rysunek w paski czarne, brązowe i białe, skrzydełka ukazują się już na drugi albo na trzeci dzień po urodzeniu, ogonek w tydzień, a po 6-7 tygod. kurczęta mają już swe pierwsze, kurczęce upierzenie, które u kokoszek zmienia się mało, a u kogutów ustala się dopiero koło 5-go miesiąca lub nawet później i wtedy staje się okazałe i bardzo piękne.
Kogut omawianej rasy ma pierś, nogi i puch na zadzie czarny, głowę pomarańczową, dolne pióra na szyi czarno kreskowane, płaszcz ciemnopomarańczowy i siodło szkarłatne; skrzydła mają lotki czarne z kasztanowatym pasem, tak, iż złożone układają się w pas czarny u góry, a kasztanowaty u dołu. Ogon czarny z pięknym zielonym połyskiem, u nasady ma biały pióropusz z cienkich, delikatnych piórek złożony. Grzebień ma pojedynczy o 6-8 zębach nie bardzo głębokich, nogi nieopierzone koloru zielonego. Dorosły kogut waży około 2½-3 kg.
Kura ma głowę i szyję złocistą, piórka na szyi posiadają czarne podłużne prążki, pierś różowo żółta, grzbiet i skrzydła koloru dojrzałego orzecha, z drobnemi kreseczkami czarnemi i jasnożółtą stosiną, podbrzusze i zad koloru szarego, jaśniejsze od grzbietu. Ogon czarny z odcieniem brązowym. Nóżki zielone, grzebyk delikatny, u lepszych niosek często na bok zwieszony. Dorosła kura waży 2 kg., czasem nawet więcej. Zielononóżki niosą jajka różowawe, średniej wielkości, t. j. ważące 50-60 gramów, nie brak pomiędzy niemi kur, które w pierwszym roku znoszą po 200 i więcej jaj, a z każdym rokiem przeciętna nieśność kur hodowanych w lepszych gospodarstwach powiększa się, przytem są wytrzymałe na nasze zimy i niosą się często przez całą zimę; są to więc dla naszych gospodarstw kury doskonałe.
Kto chciałby mieć ozdobniejszą kurę, temu z pewnością spodobają się białe zielononóżki. Ta odmiana powstała dopiero przed kilku laty, ale od razu zdobyła wielkie powodzenie, bo przy zielonej nodze ślicznie odbija czysto białe upierzenie – tej fertycznej, wesołej i żwawej kury.”
Trybulski (1936), autor znanych do dzisiaj podręczników drobiarskich (Fot. 7 i 8), podaje następujący opis kur zielononóżek: cytat – „Kto bliżej interesuje się sprawą hodowli kur zauważył bez wątpienia, iż wśród szarej masy naszych kur pospolitych napotkać można nieraz nietylko rosłe i okazałe sztuki, ale nadto dobre nioski, przewyższające swą wydajnością niekiedy najbardziej osławione kury zagraniczne. Są one przy tem ruchliwe, przedsiębiorcze w wyszukiwaniu sobie pożywienia, szybko dojrzewające tak, że z wczesnych lęgów kurki już na początku jesieni zaczynają się nieść. Wiele z nich słynie nadto jako pilne nasiadki i troskliwe wychowawczynie piskląt. To tez doceniając wartość gospodarczą naszych kur krajowych, polscy hodowcy wyprodukowali na tem podłożu popularne dziś kury Zielononóżki polskie.
Zielononóżki polskie są rasą miejscową polską, spotykaną na wszystkich ziemiach polskich. Są to kury średniej wielkości, typu nieśnego, o wadze koguta, w zależności od wieku tegoż, wahającej się od 2 do 3 kg i kury od 1800 g do 2500 g.
Wygląd zewnętrzny. Zielononóżki odznaczać się winny budową lekką, jednak nieco masywniejszą niż kury włoskie.
Kogut posiadać winien głowę średniej wielkości, owalną, oczy duże, o czerwono-pomarańczowej tęczówce, dziób krótki, silny, na końcu zagięty, grzebień stojący, niezaduży, dzwonki i zausznice średniej wielkości, delikatnej budowy, gładkie, błyszczące, szyję średniej długości nieco w tył wygiętą, tułów pełny, osadzony dość głęboko pomiędzy nogami, grzbiet dość długi, szeroki, linja grzbietowa z lekka ku tyłowi nachylona, w okolicach krzyżowych ku górze wzniesiona, piersi pełne, dość wydatne i szerokie, brzuch pełny, obfity, zad dobrze rozwinięty, skrzydła duże, przylegające do tułowia, ogon lekko rozpięty, nogi mocne, o długich palcach.
Kura posiadać winna głowę mniejszą od koguta, o mniejszym częstokroć zwieszającym się grzebyku, bardziej delikatnej budowy, mniejszych i delikatniejszych zausznicach i dzwonkach, tułów pełny, głęboki, o bardziej delikatnej budowie, stopy cieńsze i delikatniejsze, ogon bardziej rozpięty i szeroki. Stopy różnych odcieni zielonej barwy, nieopierzone, przyczem kurki młode powinny mieć barwę nóg bardziej intensywną, starsze, niosące kury mogą mieć nogi łupkowo sinej barwy. Opierzenie kuropatwiane lub białe.
Kogut odmiany kuropatwianej powinien mieć pierś, podbrzusze i uda czarne, z zielonym, metalicznym połyskiem, puch na zadzie ciemny, głowę, grzywę i siodło pomarańczowo-ognistej barwy, barki i grzbiet ciemno-szkarłatne, pióra pokrywy skrzydeł tworzą szeroki pas czarny, zielono-połyskujący, idący w poprzek skrzydeł, lotki zaś czarne, obrzeżone pasem kasztanowatym, tak, że złożone skrzydła są barwy u góry czarnej, a u dołu czerwono - kasztanowate, ogon czarny z zielonym połyskiem, u nasady ogona niewielki, biały, wiotki pióropusz. Grzywa u koguta u dołu może mieć podłużne czarne wąskie prążki, idące wzdłuż stosiny pióra, szary puch na zadzie, zamiast czarnego, nie stanowi dużej wady.
Kura powinna mieć typowe opierzenie kuropatwiane, t. j. głowę i szyję złocisto żółtą, przyczem często wierzch głowy bywa znacznie ciemniejszy do bronzowego włącznie, na szyi zaś każde pióro ma szeroką czarną prążkę, idącą wzdłuż stosiny, pierś łososiową różnych odcieni, barki i skrzydła orzechowo-szare, do orzechowo-bronzowych włącznie, podbrzusze, puch na zadzie i uda orzechowo-szare, przyczem puch na zadzie może być jaśniejszy. Ogon ciemny, z odcieniem bronzowym.
Duże wady. Wątła budowa, zamała waga, szeroka i duża głowa, zbyt zadarty ogon, krzywa kość piersiowa i wszelkie inne oznaki zwyrodnienia i zniekształceń.
Plamista pierś u koguta, żółta skóra na całym tułowiu, rude lub plamiste opierzenie u kur, zupełnie białe lub żółte zausznice zarówno u kur, jak i kogutów (natomiast białawe zausznice nie stanowią dużej wady u kury). Stopy czarne, białe lub żółte.
Własności użytkowe. Zielononóżka nadaje się przedewszystkiem do chowu w warunkach gospodarstw wiejskich, odznacza się bowiem znaczną przedsiębiorczością w wyszukiwaniu sobie pożywienia, odpornością na zmiany atmosferyczne, wysiaduje sama, pisklęta szybko się opierzają i prędko rosną. Młode kurki, z marcowych lęgów, niosą się często już we wrześniu, co dowodzi szybkiego dojrzewania tych kur. Przy odpowiednim doborze, można skompletować stadko o dobrej nieśności. Jaja znoszą o skorupce żółtawej lub bladocielistej barwy, wagi od 50 do 65 grm. Przy doborze na nieśność nie należy zwracać zbyt wiele uwagi na detale opierzenia i barwę stopy – są to bowiem cechy drugorzędne, interesujące bardziej ogół amatorów, niż użytkowców.”
Tomaszewski (1938) podaje, że nad miejscową kurą, pochodzącą z województwa lwowskiego, o zielonym zabarwieniu łap, a upierzeniu kuropatwianym lub białym, pracuje od kilkudziesięciu lat szereg hodowców, starając się wyprodukować odmianę odznaczającą się dobrą nieśnością i „należytą wagą jaj”. Praca niektórych hodowli dała już w tym kierunku dodatnie wyniki, a w literaturze obok innych uszlachetnionych ras pewne miejsce zajęła również kura „Zielononóżka”. Kura ta jako materiał rzeźny nie tylko nie straciła zalet innych odmian kur miejscowych, ale w dodatku daje nam dobrą jakość mięsa. Do jej wad jako materiału rzeźnego, należy jedynie zielone ubarwienie łap. Rynki zagraniczne, jak angielski i szwajcarski, a w niektórych wypadkach i krajowy wolą kury o jasnym ubarwieniu łap tj. o łapach białych i żółtych. Pewną wadą zielononóżki jest także zabarwiony na niebiesko podskórek partii brzusznej, który w połączeniu z lekko żółtawą skórą nadaje całej tej części mniej ponętny zielonkawy odcień. Wyraźnie jednak podkreślić trzeba, że „wada” ta występuje tylko u młodych kurcząt lub u słabo zapasionych kur. U sztuk zaś należycie utuczonych warstwa tłuszczu skrzętnie przykrywa tę wadę.

 

Juliusz Książkiewicz i Lucyna Kątska-Książkiewicz

Zamiejscowy Wydział Biotechnologii Uniwersytet Rzeszowski

Wykaz piśmiennictwa dostępny u autorów.

Tags: kury