Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Katalog stron
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
przejdź
Chów kur w Galicji w połowie XIX w. na podstawie pierwszego polskiego podręcznika drobiarstwa PDF Drukuj Email
Hodowca Drobiu
Wpisany przez Elżbieta Biedrzycka   

Przedstawiony poniżej artykuł został opracowany na podstawie książki pt. „Historya Naturalna i hodowla ptaków zabawnych i użytecznych czyli dokładne opisanie wszystkich śpiewających, naśladujących mowę ludzką, pięknie ubarwionych, domowych i użytecznych ptaków z podaniem najnowszych sposobów i doświadczeń jak takowe łowić, przyswajać, chować, karmić, rozmnażać, od chorób ochronić i z tychże leczyć”. Jej Autorem jest Stanisław Konstanty z Siemuszowej Pietruski, a została napisana w latach 1862 do 1864 w Podhorodcach, wydana nakładem Karola Wilda we Lwowie w 1866 r., czcionkami K. Pollaka w Sanoku, w tomie IV pt. „Kury swojskie”. Jak podaje wymieniony Autor „Swojskie kury” zostały „ułożone i opisane podług zalecających je przymiotów ze szczególnem uwzględnieniem potrzeb i stosunków naszego kraju”.

 

 

Starodruk ten odnalazłem w Antykwariacie Naukowym, znajdującym się w Krakowie, przy ul. św. Tomasza 8.
Najprawdopodobniej jest to jeden z nielicznie zachowanych, a może nawet jedyny egzemplarz omawianej książki. Dotychczas w piśmiennictwie drobiarskim ukazało się wiele opracowań poświęconych historii rozwoju polskiego drobiarstwa, jednak w żadnym z nich nie zacytowano wspomnianego podręcznika. Prawdopodobnej przyczyny należy upatrywać w niedostępności tej książki na rynku księgarskim i bibliotecznym.
Autor, ówcześnie praktykowanym zwyczajem, podaje jako motto książki Psalm o stworzeniu świata wg Karpińskiego:
O jakże wielkie są Twe dzieła Panie,
Jakże głębokie Twe myśli:
Szalony człowiek nic nie zważa na nie,
Głupi na próżno je kreśli!
dedykując swoją pracę w dowód wysokiego szacunku Panu Władysławowi Taczanowskiemu, „Kustoszowi gabinetu zoologicznego przy Wydziale Matematyczno-fizycznym Szkoły Głównej w Warszawie, zasłużonemu badaczowi i autorowi dzieł w zawodzie nauk przyrodniczych.”
Książka została napisana dawnym językiem polskim; dzisiaj już nie używanym, dlatego dużym ułatwieniem dla współczesnego czytelnika jest wykaz objaśnień oryginalnych wyrażeń z dziedziny hodowli i chowu kur. W opracowaniu omówiono rasy kur występujące w dawnej Galicji w połowie XIX w., także ich wymagania odnośnie pomieszczeń, stosowanego żywienia, a nawet budowę jaja. Jednocześnie przedstawiono ówczesne poglądy na inkubację jaj, ubój ptaków, choroby kur oraz zagadnienia związane z rozmnażaniem ptaków.
W słowie „do moich łaskawych Czytelników” autor Sarmata informuje: „Nie pisałem dla sławy, bo sława z takich dzieł u nas nader nikczemna. Nie pisałem też i dla zysku, bo czy jest z takich mozolnych wydań zysk, czy strata, to tylko wiedzą ci co piszą dzieła naukowe a mianowicie zoologiczne w naszym kraju.
Ale pisałem w najszczerszej chęci przysłużenia się naturalistom, miłośnikom i gospodyniom polskim
p i e r w s z ą, na długoletnim własnem doświadczeniu opartą książką o drobiu, zastosowaną do potrzeb i do stosunków naszej prowincyi.”
Spis niektórych polskich wyrazów gminnych, używanych przez gospodynie galicyjskie, które znajduję warte dalszego rozpowszechnienia (wg Pietruskiego, 1866 r., z zachowaniem oryginalnej pisowni).
•    K ó l c e (kólczyki) zowią płatki uszne koguta.
•    D z w o n k i, płatki mięsne wiszące pod brodą.
•    K o s y, są średnie dwie najdłuższe sierpowate sterówki u ogona koguta.
•    S z p o n (ostróg), jest długi ostry pazur po nad tylnym palcem u nóg koguta.
•    K o g u t  k o k o s z y  k u r ę, znaczy: paruje.
•    K u r a  s i ę  o d b i ł a, t. j. upłodnioną została.
•    K u r a  b o k u j e, t. j. która się odłącza od innych.
•    K u r a  r o b a k u j e, t. j. zbiera robaki i owady.
•    Z n i o s e k nazywa się małe jajeczko położone przy końcu zniesienia.
•    P o d k ł a d k a, jajo podłożone probiercze przed nasadzeniem.
•    K w o k a jest kura wodząca kurczęta, lub wysiadująca jaja.
•    K u r y j znaczy hermafrodytę, pół koguta a pół kury.
•    Ć w i k zowie się źle operowany kapłon.
•    K u r a  j a j a  z l e w a, t. j. niesie jaja płynne.
•    K u r a  s i ę  t r o s z c z y, t. j. koguta do parzenia wzywa.

Zakres omawianej w książce treści został przedstawiony w poniżej przytoczonym Spisie rzeczy.
Spis rzeczy.
•    Znamiona kur swojskich str.    1
•    Pobyt i ojczyzna kur dzikich    2
•    Kurniki dla drobiu    4
•    Pożywienie    8
•    Rozmnożenie; kogut, kura, jajo, kurczę    16
•    Własności kur    47
•    Pularderye, tuczenie drobiu, kapłony, pulardy;
konfitury ze śliwek    54
•    Słowo o zabijaniu przeznaczonego
na kuchnię drobiu    66
•    O chorobach kur    69
•    Pochodzenie i podział kur swojskich    79
•    Pierwsze plemię: Kury zagraniczne olbrzymie,
malaje, brahmaputry i kochinchiny    81
•    Drugie plemię: Kury dawno w Europie znane
gładkie lub czubate Kury 5ciopalczaste, dorkingi,
hudany, japończyki    106
•    Czubatki, brabanckie, padewskie,
proste czubatki    110
•    Kury zwyczajne kostrubate    118
•    Walczące rasy. Walki kogutów w Atenach,
w Anglii, w Berlinie, w Jndyach, w Tahity,
w Manili, w Meksyku i w Peru. Normany,
kury game    123
•    Bażantówki, kury z Geldern, kury holenderskie,
z Mans, słoniowe, Kolumbijskie, hiszpany,
kury kuse, wallikikilli    132
•    Trzecie plemię: Kury karłowate z gołemi
lub opierzonemi nóżkami, bantamy,    
Karliki angielskie, syamczyki    141
•    Bastardy pochodzące z upłodnienia kur
swojskich przez ptaki innych gatunków:
bastardy z bażantami, jędyczką, z perlicą,
z głuszcem i cietrzewiem    150
•    Przewóz (transport) kur zagranicznych i jaj     153
•    Nieprzyjaciele gołębi i kur: lis, żbik,
tchórz, kuny łasica, szczur, jastrząb,
Krogulec, sokół wędrowny, kania, sowy,
sroki i wrony    156
•    Słówko do moich łaskawych Czytelników    161
•    Dodatki i uzupełnienia    165
•    Sprostowania dawniejszych myłek    167

W najstarszych dostępnych podręcznikach drobiarskich Pietruski (1866) i Graff (1887) opisując kury rodzime, nazywane wtedy także swojskimi, które przypominają współczesną zielononóżkę, nie używali jednak tej nazwy. Zielononóżka kuropatwiana pod tą własną nazwą po raz pierwszy została opisana w czasopiśmie „Hodowla drobiu” w 1879 roku przez Bronisława Obsydowicza (właściwie: Obfidowicz). W 1894 r. kury zielononóżki zostały po raz pierwszy pokazane na Krajowej Wystawie we Lwowie. W 1905 r. nazwy zielononóżka używa Mańkowski, a w 1909 r. Stasiniewiczowa, a w innym podręczniku hodowli kur Zagaja (1909). Wskazuje to, że nazwa omawianych kur przyjęła się i jest stosowana w piśmiennictwie dopiero od końca 19 w. do lat współczesnych.

Historia kur
Pietruski (1866) określa kury polskie jako: swojskie, zwyczajne, pospolite, krajowe, kury chłopskie lub siemieniatki. Zawarty cytat w pisowni oryginalnej jest następujący: „Znamiona (współcześnie: cechy) tego u nas najpospolitszego ze wszystkich ptaków stanowią: grzebień najczęściej pojedyńczy, czasem podwójny, lub w kształcie różyczki czerwony, kólce wydatne, dzwonki podbródkowe znaczne; skrzydła mierne; ogón dosyć długi, ozdobiony u koguta ślicznemi kosami w kształcie sierpa; nogi gołe różnobarwne; opierzenie gładkie, do ciała przylegające i połyskujące”.
Pietruski (1866) rasy ówczesnych kur swojskich omawia w trzech kategoriach, nazywanych „plemionami”. Stanowiły je:
1.    Kury zagraniczne, olbrzymie, wysokonogie, z krótkim ogonem i skrzydłami.
2.    Kury znane od dawna w Europie, czubate i nieczubate.
3.    Kury karłowate, bose i obrośnięte.
Można przyjąć, że to zainteresowanie różnymi odmianami kur zapoczątkowało współczesną hodowlę ptaków amatorskich i hobbystycznych. Te tendencje znalazły szczególne odzwierciedlenie w Anglii, gdzie okresowo publikowano Standardy Drobiu Brytyjskiego (British Poultry Standards, 1954, 1960, 1971).
W przedstawionym poniżej artykule zachowano oryginalną pisownię z XIX w., stąd błędy wynikające z pisowni języka polskiego różnej od stosowanej obecnie.
Do pierwszego „plemiona” tj. grupy kur Pietruski zalicza kury Malaje (malaki), srokate francuzy i kury rosyjskie.
Znamiona (współczesna nazwa: cechy):
Wysokie, smukłe kury, z długą łabędziowato zakrzywioną szyją, gadzią główką, malutkim grzebykiem, krótkiemi skrzydłami i ogonem, osadzone na wysokich, cienkich i nieobrośniętych nogach.
Brahmaputry, chittagony (po indyjsku cztygan), siwe szangaje (shangai), pstre kochinchiny.
Znamiona:
Ogromne, rubaszne, wysokie a krótkie kury, pstre, białe lub siwe czarno nakrapiane, z żółtemi obrośniętemi nogami, a krótkiemi skrzydłami i ogonem; kształt podobny do kochinchin, tylko że w porównaniu uda nie tyle mięsiste, a skoki trochę mniej grube; opierzenie sute.
Kochinchiny, kury szangajskie, chińczyki, rasa chinska.
Znamiona:
Wielkie, ciężkie, rubaszne, wysokonogie kury; kształt krępy, krótki a wysoki; sktzydła i ogón nadzwyczajnie krótkie, ale za to uda nieproporcyonalnie grube, nogi suto opierzone (w berlaczach); opona pierzem nabita, a przytem osobliwie na tylnych częściach puchowato-miękka; chód niezgrabny, niedołężny i ociężały. Najpiękniejsze egzemplarze powinny być bardzo wielkie, nogi mieć zagrzebane w pierzu, a na nogawicach sztylpy; jednym słowem, czem niezgrabniejsze, tem szacowniejsze.

Do drugiego „plemiona” tj. grupy Pietruski zalicza „kury pięciopalczyste”, tłumacząc iż: „Wszystkie kury mają zwyczajnie 4 palce t. j. 3 z przodu a jeden z tyłu; koguty zaś stare różnią się takzwanym szponem (ostrogiem), który niby to 5ty palec czyli raczej pazur wysoko po nad tylnym palcem osadzony formuje. Ale trafiają się między kochinchinami i prostemi kurami wyrodki 5ciopalczyste, lecz ponieważ się nikt niemi nie zajmuje, więc przechodzą niepostrzeżone. Dopiero trzeba było do tego ekscentrycznych Anglików, którym się ten 5ty palec tak podoba, że od najdawniejszych czasów ciągle parząc między sobą takie 5ciopalczaste kury, otrzymali nareszcie swoje dorkingi.
Dorkingi, kury angielskie, kury 5ciopalczyste.
Znamiona:
Po 5 palców u nóg, t. j. u kogutów 3 palce z przodu, z 2 palce z tyłu i ostróg; u kur zaś 3 palce z przodu, a 2 z tyłu bez szpona; ale się wydarzają i 6ciopalczyste; głowa i grzebień wielkie, skrzydła mierne, ogón długi z kosami; budowa ciała długa, rubaszna; nogi gole, krótkie a grube.
Drób z Sussex bardzo podobny z kształtu do dokingów, tylko że większy i wyższy na nogach, własciwie jest 4ropalczasty; ale wydaje często 5ciopalczaste egzemplarze, które wtenczas po prostu dorkingami zowią.
Hudany, kury francuzkie, kury z Houdanu
Znamiona:
Wielkie, 5ciopalczyste kury z półczubem na głowie i małym potrójnym grzebieniem.
Japończyki, kury jedwabiste, japońskie.
Znamiona:
Małe, białe, 5ciopalczyste, trochę czubate kureczki, z obrośniętemi nóżkami i jedwabistem pierzem.
Czubatki właściwe
Kury z ogromnym ozdobnie główkę nakrywającym czubem, były od dawna wysoko cenione, są i teraz jeszcze prawdziwe feniksy miłośników paradnego drobiu.
„... Jeżeli więcten czubeczek podobny do centyfolii, goździka lub pełnego maczku, a przy tem jest innego koloru jak koszulka (opierzenie), a ta znowu równie świetna i błyszcząca, chociaż odmienna od śliczniutkiej główeczki umajonej nierzadko az trzema kolorami: to już w istocie nie ma nic ozdobniejszego nad taką kurę, równającą się najpiękniejszym ptakom, a o wiele przewyższającą zgrabnością, ubarwieniem i paradą swoją wszystkie późniejsze zagraniczne akwizycye drobiu (dla tego Anglicy nazywają polandy). Znawcy budując swój układ na kształcie czuba, na istnieniu lub braku brody, tudzież na barwie opierzenia, porobili z naszych czubatek mnóstwo odmian, które za stałe rasy zaprzedają, i tak:
B r a b a n t k i powinny mieć koronę w kształcie hełmu, t. j. z tyłu główki naprzód ku czole zadartą, spływającą, a po obydwóch bokach spłaszczoną; pod dzióbem zaś znaczną bródkę, ruszająca się jak wól z piórek. Barwę centkowaną, to znaczy: na żółtem lub białem tle wydatne czarne kropki; nogi gołe, sine lub obrośnięte.
P a d e w s k i e zaś, czyli Bóg raczy wiedzieć dla czego polandami zwane: czub stojący na środku głowy w kształcie goździka pełnego; prawie zupełny brak grzebienia, a brodę tylko u niektórych odmian, i to tylko pod pewnymi warunkami. Anglicy długo się między sobą sprzeczali czy poland czystej rasy powinien mieć brodę lub nie. Lecz gdy się zaczęły z niebrodatych rodziców wylęgać kurczęta z bródkami, tak i polemika ustała.
B r a b a n t y, kury greckie, kury włoskie, kury czubate.
Znamiona:
Na głowie czub piękny rozłożysty, nie bardzo nabity, czasem w kształcie hełmu, często na bakier po jednej stronie nachylony; grzebyczek nie wielki, dzwonki małe, nieraz w pierzu brody schowane; bródka z piór pod dzióbem znaczna, chociaż bywają i bez brody, lub takie u których ta ozdoba tylko fałdem jest oznaczona; nogi sine, ogón długi u kogutów paradny z długiemi kosami, prześlicznie do góry wzniesiony i rozłożony, trzymają do nieco na bok.
Padewskie kury, polki, polandy, kury z Alepu, kury tureckie, kury z Jerozolimy, hamburskie, czubatki z białym czubem.
Znamiona:
Czub na głowie u nasady wązki, u wierzchu szeroki, jak pełny goździk, najczęściej innego koloru jak opona; grzebyka nie ma, albo bardzo zmarniały; z bródką lub bez; a nóżki opierzone albo gołe.
Zwyczajne czubatki
Są to owe ładne kureczki z nabitym pełnym czubkiem, które wszędzie po wsiach między drobiem biegają; robią one przechód od prostych do polandów; a w Bośni wyrodziły się w takzwane bośniaki, piękne, wielkie kury z małym czubem na środku głowy i grzebykiem średniej wielkości, czasem podwójnym, bywają najczęściej barwy białej, czerwoniawo lub brunatno-siwo nakrapiane. We Francyi zaś wydały owe doskonałe i sławne kury Creve coeur, czarne biało kropkowane, z półczubem białym na głowie i grzebykiem w kształcie jeleniego rożka, pochodzące z Crevecoeur w Auge między Lisieux i Caen.
Północne kraje, jak n. p. Norwegia, południowa Szkocya i Rosya, posiadają także prześliczne czubatki, bo kura, wierna towarzyszka człowieka, przenosi się z nim wszędzie i rozpowszechnia we wszystkich częściach świata od Przylądka Dobrej Nadziei aż po za Petersburg.
Kury zwyczajne, kury pospolite, kury proste, krajowe, kury chłopskie, siemieniatki.
Znamiona:
Grzebień najczęściej pojedyńczy, czasem podwójny, lub w kształcie różyczki czerwony, kólce wydatne, dzwonki podbródkowe znaczne; skrzydła mierne; ogón dosyć długi, ozdobiony u koguta ślicznemi kosami w kształcie sierpa; nogi gole różnobarwne; opierzenie gładkie, do ciała przylegające i połyskujące.
Fryzy, kury kostrubate (kędzierzawe), kury z najeżonym pierzem, kury wełniste.
Znamiona:
U prawdziwej rasy wszystkie pióra, z wyjątkiem lotek, jeżą się i pokręcone sterczą; w skutek tego szczególnego opierzenia wydaje się cała kura kostrubata.
Normany, belgi, belgijskie walczące koguty.
Znamiona:
Wielkie, wysokie, smukłe i długie ptaki z malutkim grzebieniem, ogonem długim z kosami i długiemi wysokiemi a gołemi nogami.
Trzecią grupę stanowią „Kury karłowate z gołemi lub opierzonemi nóżkami.
Bantamy, karliki z gołemi nóżkami
Znamiona: Przecudowne żywe miniatury kur, łączące świetne i regularne barwy do malutkiego wzrostu. Najpiękniejsze odmiany tej rasy powinny być na złoto-żółtem, ognistem lub biało-srebrzystem tle mieniąco-czarno w karpie łuski rysowane. Wielkość nie powinna przechodzić wzrostu zwyczajnego gołębia; ogon bez kosów, a nóżki niebieskawe lub sino-czarniawe. Ale bywają słomianej, nankinowej i czarnej maści bantamy.
Kury karłowate (karliki angielskie) z opierzonymi nóżkami
Karliki angielskie, karzełki szkockie, kury karłowate właściwe, karliki z włochatemi nóżkami, himalajki
Znamiona: Malutkie kureczki, mocno opierzonemi nóżkami, u których nogawice ubrane w wielkie kończaste pióra formują długie sztylpy.
Bastardy pochodzące z parzenia się kur swojskich z ptakami innych gatunków. Kury swojskie jako bardzo lubieżne i gorące ptaki, parzą się czasem przymuszone zamknięciem, lub zupełnem odłączeniem od właściwych małżonków, z ptakami należącemi wprawdzie do tego samego rodzaju, chociaż do zupełnie innych gatunków. Płód pochodzący z takiego mieszania udaje się czasem bardzo piękny, chociaż jest zawsze niepłodny. Ptaki, których do tego celu amatorowie używają, są: 1. bażant pospoliy, 2. bażant złoty, 3. jędyk, 4. perlica, 5. głuszec.

Na zakończenie warto zacytować poglądy Autora omawianej książki na kury pochodzenia rodzimego. „Proste kury nie są wymyślne na pomieszkanie, żyją i znoszą jaja wszędzie. Jakabądź zagroda, byle tylko nie była w lecie zanadto wilgotna, a w zimie bardzo zimna, służy im w nocy za kurnik; chociaż i one w ciepłym, czystym i przestronnym pokoju daleko zdrowiej wyglądają i pilniej się niosą, niżeli chowane w ciasnych, ciemnych i śmierdzących zakamarkach. Kto zaś chce trzymać różne rasy ozdobnego drobiu i mieć z takowego obok wielkiej przyjemności i pożytek, ten powinien drobiowi wygodniejsze apartamenta przygotować.

Oryginalna pisownia i treść wprowadzają współczesnego czytelnika w okres drugiej połowy XIX w. Często wyrażane opinie mogą wydawać się naiwne, z obecnego punktu widzenia, ale trudno odmówić im emocji i zaangażowania, świadczących o wielkim zamiłowaniu do różnorodności ras kur. Niewątpliwie były to pierwsze działania na rzecz bioróżnorodności kur na ziemiach polskich. Tradycje te są kontynuowane poprzez realizację programów ochrony zasobów genetycznych rodzimych kur.

 

Juliusz Książkiewicz

Tags: hodowla drobiu