| Producenci protestują przeciwko kontrowersyjnej interpretacji |
|
|
|
| Hodowca Drobiu | |||
| Wpisany przez Elżbieta Biedrzycka | |||
|
Producenci działów specjalnych produkcji rolnej alarmują: kontrowersyjna interpretacja Ministerstwa Finansów może doprowadzić do upadłości tysiące gospodarstw. Ich zdaniem, fiskus wydał wyrok na polskich eksporterów w najbardziej konkurencyjnych branżach produkcji rolnej. Interpretacja budząca zastrzeżenia 26 sierpnia 2004 r. Minister Finansów wydał interpretację przepisów podatkowych, zmieniającą z dnia na dzień obowiązujące przez piętnaście lat zasady rozliczeń działów specjalnych produkcji rolnej z podatku dochodowego, stosowane i uznawane przez organy skarbowe. Interpretacja powstała w formie pisma skierowanego do Izby Skarbowej w Szczecinie; została opublikowana w „Biuletynie Skarbowym” (2005/1/17). Zgodnie z nią, "możliwość wyboru sposobu ustalania dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej jest ograniczona wielkością uzyskanego przychodu z tego źródła. Należy bowiem mieć na uwadze przepisy ustawy z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości (...). W myśl art. 2 ust. 1 pkt. 2 przepisy wyżej wymienionej ustawy mają obowiązek stosować osoby fizyczne – w tym prowadzące działalność rolniczą – jeżeli ich przychody netto ze sprzedaży towarów, produktów i operacji finansowych za poprzedni rok obrotowy wyniosły co najmniej równowartość w walucie polskiej 800 000 euro”. W opinii wielu prawników, wydana interpretacja nie ma podstaw w zmianach prawa podatkowego – organy skarbowe przy niezmienionym stanie prawnym dokonały nagle zakwestionowania przepisów obowiązujących od lat. Interpretacja jest w oczywisty sposób sprzeczna ze stosowaną niezmiennie od 1992 r. praktyką rozliczeń działów specjalnych z podatku dochodowego, opartą na prawie wyboru formy rozliczeń bez względu na wielkość przychodów. Co istotne, taka interpretacja przepisów została zawarta w uzasadnieniu z 27 czerwca br. do projektu Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie norm szacunkowych dochodu z działów specjalnych produkcji rolnej na 2009 r. Wspomniana interpretacja zdaniem producentów łamie art. 10 Ordynacji podatkowej, zgodnie z którym wprowadzenie zryczałtowanej formy opodatkowania nie pozbawia podatnika możliwości dokonania wyboru opodatkowania na zasadach ogólnych. Ustanowiona przez ustawodawcę uproszczona forma rozliczeń z podatku dochodowego została zamieniona przez fiskusa w pułapkę dla dużej grupy podatników. Skala problemu – tysiące producentów zagrożonych upadłością Działy specjalne produkcji rolnej obejmują m.in. producentów drobiu, właścicieli upraw w szklarniach i tunelach foliowych, producentów grzybów, hodowców zwierząt futerkowych, pszczelarzy. Producenci ostrzegają: jeśli niekorzystna interpretacja pozostanie w mocy, a fiskus przystąpi do ściągania należności podatkowych w okresie za 5 lat wstecz (wraz z odsetkami), grozi to bankructwem największych gospodarstw. Przykładowo, w sektorze produkcji mięsa drobiowego zagrożonych jest 5,4-6,4 tys. ferm, wytwarzających łącznie 25-30 proc. produkcji. Jeżeli chodzi o produkcję jaj i wylęgi piskląt kurzych, problem dotyczy 800-1200 gospodarstw, wytwarzających 30-35 proc. produkcji. Skalę problemu widać także na przykładzie branży producentów grzybów. W ostatnich latach produkcja pieczarek w Polsce wzrosła do 225 tys. ton. W chwili obecnej zajmujemy pod względem produkcji pierwsze miejsce w Europie, wyprzedzając dotychczasowego lidera, jakim była Holandia oraz takie kraje, jak Niemcy, Francja i Irlandia. Produkowane grzyby w Polsce są bardzo wysokiej jakości. wartość eksportu pieczarek stanowi ok. 54% łącznych wpływów z eksportu produktów warzywniczych. Według producentów tego sektora. Skutkiem wprowadzenia takiej kontrowersyjnej interpretacji będzie załamanie się produkcji pieczarek i spadek eksportu oraz drastyczne zmniejszenie zatrudnienia dla dużej ilości pracowników (około 20 tysięcy) w zakładach produkujących podłoże i pieczarki w rejonach wiejskich, gdzie brak jest innych zakładów produkcyjnych. Będzie to miało negatywny wpływ na rozwój gospodarczy i społeczny rejonów wiejskich. Problem dotyczy 80 proc. zakładów produkujących na eksport.
|





