Copyright 2019

„Zdrowotne i genetyczne uwarunkowania chowu świń w Polsce” to tytuł tegorocznej XIX Międzynarodowej Konferencji Naukowej zorganizowanej przez Zakład Chorób Świń Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach w dniach 3-4 czerwca. Oficjalnego otwarcia konferencji dokonał Dyrektor PIWet-PIB w Puławach dr Krzysztof Niemczuk oraz prof. dr hab. Zygmunt Pejsak.

 

 

W tegorocznej edycji przewidziano 13 wykładów, nie tylko z zakresu zdrowia świń, ale także duży nacisk położono na rolę genetyki w efektywnej produkcji świń, wrażliwości na stresy, mięsności, plenności, konwersji paszy, opiekuńczości loch karmiących, żywotności i aktywności noworodków. Zaproszono uznanych w skali światowej praktyków, naukowców i niezależnych globalnych konsultantów z Hiszpanii, Austrii, USA, Holandii oraz z Polski. Celem konferencji, która w następnym roku będzie obchodziła swój jubileusz 20-lecia jest rozszerzanie wiedzy lekarzy weterynarii o aktualną i użyteczną praktyczną wiedzę dotyczącą zagadnień genetycznych, żywieniowych, organizacji i zarządzania. Wszystko to po to, aby współczesny lekarz weterynarii był nie tylko sprzedawcą leków, ale głównie menagerem stada.
W tegorocznej konferencji wzięło udział 980 uczestników, nieco mniej niż w 2013 roku, ale to jak przypuszczają organizatorzy związane jest z tym, iż w tym samych czasie odbywał się światowy Kongres Chorób Świń w Meksyku. Swoją ofertę w wystawie towarzyszącej zaprezentowało 52 wystawców. Sponsorami głównymi w tym roku były firmy – MSA Animal Health, APC Europe oraz ciekawostka pierwsza w historii konferencji w Puławach polska firma weterynaryjna VetAgro.
Pierwszym prelegentem konferencji „Zdrowotne i genetyczne uwarunkowania chowu świń w Polsce” był prof. Zygmunt Pejsak, który omówił zagadnienie ASF w Polsce i w krajach sąsiadujących. Choroba ASF jest możliwa do zwalczania jedynie poprzez wybijanie stad zakażonych i ze strefy zapowietrzonej. Choroba pojawiła się w Europie po raz pierwszy w 1957 roku, poszczególne ogniska wykrywano we Francji, Włoszech, Rosji, Malcie, Belgii, Holandii, Hiszpanii i Portugalii. Nowe potwierdzone ogniska pojawiły się w Gruzji w czerwcu 2007 roku, mimo iż pierwsze zachorowania notowano już w kwietniu. Konsekwencją tak długiej diagnostyki było szybkie rozprzestrzenianie się infekcji. W 2011 i 2012 roku choroba rozprzestrzeniła się na terytorium Rosji a także Białorusi. W czerwcu 2013 roku choroba była już 170 km od granicy z Polską. Wszystkie przypadki mówiące o podejrzeniu choroby ASF w obszarze sąsiadującym z Polską skutkowały wprowadzeniem zakrojonego na szeroką skalę monitoringu. Jak wspomniał prof. Pejsak, dotychczas w skali świata nie było równie intensywnych badań dzików. Powodem rozwlekania wirusa ASF za wschodnią granicą Polski było nieprzestrzeganie zasad bioasekuracji – w tym niewłaściwa lub brak dezynfekcji, stosowanie zlewek w żywieniu świń i nielegalny transport mięsa. W dalszej kolejności profesor omówił drogi roznoszenia się wirusa. Źródłem zakażenia dla świń może być kontakt ze zwierzętami chorymi (bezobjawowi nosiciele, siewcy lub ozdrowieńcy). W niektórych regionach świata rezerwuarem są także kleszcze, podkreślił jednak, że w Polsce nie ma możliwości przenoszenia tej choroby za pomocą kleszczy. Wirus jest obecny we krwi już w 2. dniu po zakażeniu. Objawy kliniczne występują zwykle po 4-8 dniach od zakażenia i dotyczą podwyższenia ciepłoty ciała, która utrzymuje się przez 3-4 dni, dopiero na 24 godz. przed śmiercią dołączają inne objawy: spadek temperatury ciała poniżej normę, sinica uszu, brzucha i boków, drobne liczne wybroczyny, duszność, pienisty wypływ z nosa, biegunka, wymioty, niedowład zadu. Śmiertelność i zachorowalność wynosi 100%. Szybkie i prawidłowe rozpoznanie jest bardzo ważne dla eradykacji tej choroby. Zaznaczył, że największym błędem jaki może popełnić lekarz na fermie jest otwarcie powłok brzucha podczas sekcji, tam bowiem znajduje się największe stężenie tego zarazka. Kontynuacją wystąpienia prof. Pejsaka był wykład dr n. wet. Mariana Porowskiego, który omówił efektywność dezynfekcji w aspekcie zagrożenia afrykańskim pomorem świń. Stwierdził on, że ponad 65% nagłych zachorowań świń było spowodowane rozprzestrzenianiem się zarazka przez środki transportu. Dezynfekcja jest zabiegiem tanim, ale przynosi bardzo dobre efekty, jednakże należy znać zasady skutecznej dezynfekcji. Dezynfekcja okazuje się nieskuteczna np. przy niskich temperaturach, istnieje wówczas możliwość obniżenia progu skuteczności środków dezynfekcyjnych dodając glikol propylenowy. Samochody należy o ile to możliwe dezynfekować w pomieszczeniach ciepłych.
Drugiej sesji konferencji przewodniczył prof. Roman Kołacz. Dr Javier Polo z Hiszpanii ocenił przydatność plazmy krwi oraz wskazał na korzyści zdrowotne na różnych etapach rynkowej produkcji świń a dr Ferdinand Entenfeller z Austrii omówił zasady tworzenia i zarządzania fermą o stadzie podstawowym 300-500 loch. Unijne regulacje umożliwiają stosowanie produktów krwiopochodnych nie pochodzących od przeżuwaczy u zwierząt nie będących przeżuwaczami, jedynie 3 kraje ze Wspólnoty nie przychyliły się do tej możliwości. Suszona rozpyłowo plazma krwi (SPD) wykorzystywana może być przy łagodzeniu objawów stresu odsadzeniowego, ale także stresu związanego z obecnością mikotoksyn w paszy oraz szczepieniami. Plazma jest także wykorzystywana jako substytut antybiotyków. Prelegent przedstawił badania, w których wykazał, że nie ma możliwości przeniesienia się za pomocą SPD wirusa PED. Z kolei Ferdinand Entenfeller, który jest specjalistą chorób świń, właścicielem stada oraz członkiem (dawniej prezesem) Światowego Związku Hodowców Świń w swoim wystąpieniu ocenił, że znacznie zmienia się obecnie rola lekarza weterynarii, który coraz rzadziej walczy z chorobami świń w stadzie, a coraz częściej ze skutkami finansowymi chorób. W literaturze i praktyce pojawia się nowe pojęcie Full Value Pig – świnia o optymalnej wartości. W krajach wysokorozwiniętych 2/3 takich świń osiąga tą pożądaną wartość. Problem z zarządzaniem stadem dotyczy szczególnie zarządzania zdrowiem. Ocenił, że nie ma takiej możliwości, aby prowadzić stado z zewnątrz. Ferdinand Entenfeller jako doskonały praktyk podpowiedział jak zaplanować fermę, aby uniknąć tzw. wąskich gardeł, aby nie mieć problemów z wielkością grup produkcyjnych, kojców, lokalizacją fermy, czy źródłem materiału genetycznego. Przestrzegł np. przed powiększaniem ferm rodzinnych. Zawsze zatrudnienie pracownika powoduje obniżenie rentowności. Niezbędna jest właściwa bioasekuracja, w tym odpowiednia lokalizacja fermy. Należy dopilnować, aby samochód, który nie jest bezwzględnie czysty nie miał wstępu na fermę. Osoby, które są chore na grypę, nie mogą wychodzić z domu i roznosić choroby. Pasze transportowane powinny być bezpośrednio do silosów, należy zachować higienę przy podawaniu szczepionek, leków. Przemieszczanie zwierząt powinno być dokonywane partiami. Korytarz powinien być zlokalizowany od strony głowy zwierząt, wówczas jest możliwość ich właściwej obserwacji. Dodatkowa powierzchnia umożliwiająca utrzymanie większej ilości zwierząt nie jest warta tego, co można stracić, nie mając właściwego dojścia do obserwacji. Ferdinand Entenfeller zwrócił także uwagę na rodzaj podłogi w kojcach, nie powinna ona się zmieniać w zależności od temperatury. Zalecił także, aby w trakcie laktacji żywić lochy indywidualnie, gdyż większa dbałość w tym okresie przekłada się na produkcję mleka.
Trzeciej sesji przewodniczył dr Kazimierz Tarasiuk. Podczas niej zostały omówione tematy związane z koniecznością inseminacji w określonym czasie (dr Miquel Collel, USA), działaniem niesterydowych leków przeciwzapalnych (dr Krzysztof Janeczko). Dr Arkadiusz Wasiczek z serwisu genetycznego PIC omówił zagadnienie ekonomii i zysku w nowoczesnej selekcji genetycznej, przedstawił zasady pracy w firmie hodowlanej, której celem jest wykorzystanie możliwych najlepszych narzędzi do osiągnięcia postępu hodowlanego oraz produkcyjnego. Zadaniem firmy hodowlanej jest poznanie zależności pomiędzy fenotypem a wartością genów danego osobnika. Z kolei dr Jennifer M. Buny z Choice Genetics USA przedstawiła wykład na temat doboru zwierząt pod kątem tolerancji na choroby w populacji świń czystorasowych. Wskazała, że w dobie współczesnej wiedzy jesteśmy w stanie przewidzieć, które zwierzęta są zdolne do większej tolerancji na choroby niż inne i poddać je selekcji. Dr Rob Bergsma z Lisanne omówił strategię selekcji trzody chlewnej według wskaźnika wykorzystania paszy. Wykazał możliwość produkowania większej ilości mięsa przy mniejszym poborze paszy. W tym celu zostało wprowadzone nowe pojęcie Wskaźnik Wydajności Paszy. Na podstawie prezentowanych badań stwierdził, że selekcja pod względem wielkości miotu nie osiągnęła jeszcze swojego optimum. Bardzo ciekawy wykład zaprezentował dr Maciej Nowak z firmy Huvepharma Polska. Dotyczył on zastosowania osiągnięć nutrigenomiki w ochronie zdrowia świń. W wielu ośrodkach prowadzone są badania dotyczące identyfikacji składników diety, które mogą oddziaływać na ekspresję genów. Badania związane z nutrigenomiką prowadzone są zwłaszcza w aspekcie możliwości poprawy wydajności produkcji. Prelegent zaznaczył, że istnieją bioaktywne składniki diety, które potrafią przenosić informację ze środowiska zewnętrznego i wpływają na ekspresję genów, co z kolei ma wpływ na funkcjonowanie komórek organizmów. Przedmiotem badań Huvepharma jest fermentowane białko ziemniaczane (FPP). Wykazali oni, że ziemniaki zawierają związki, które mogą stymulować namnażanie się komórek, co doprowadziło do opracowania preparatu zawierającego w swoim składzie fermentowane wolne od GMO białko ziemniaczane. Związek ten moduluje ekspresję genu receptora wzrostu i przyczynia się w ten sposób do wzrostu w organizmie stężenia insulinopodobnego czynnika wzrostu. FPP w formie dodatku do paszy jest rekomendowane w sytuacjach osłabionej odporności w wyniku stresu, zwiększonego zapotrzebowania energetycznego.
W trakcie ostatniej sesji, której przewodniczył prof. Wojciech Szweda, dr Piotr Kwieciński omówił kwestie monitoringu serologicznego – zasad wykonania i interpretacji wyników. O monitoringu mówimy wówczas, gdy minimum 3-krotnie wykonujemy badanie poziomu przeciwciał. Np. w przypadku zakupu warchlaków, próby pobierane są przy wstawieniu, w czasie trwania tuczu oraz przed zdaniem do ubojni. Istnieje zasada, że jeżeli w trakcie tuczu nic się nie dzieje, nie trzeba badać już pobranych prób. Ponosimy wówczas koszty jedynie za przechowywanie i utylizację prób. Jeżeli natomiast wyniki produkcyjne są złe, należy przebadać wszystkie trzy próby. Da nam to obraz co dzieje się ze stadem w trakcie tuczu. Materiał do badań stanowi surowica krwi, sok mięśniowy lub fluid z jamy gębowej. Należy także wziąć pod uwagę, że surowica lekko zhemolizowana może dać błędny obraz. Laboratorium weterynaryjne w Brudzewie przy współpracy z PIW w Puławach brało udział w dużym projekcie dotyczącym oceny stanu zdrowia świń na podstawie systemu monitoringu serologicznego. W 23 fermach w Polsce pobierane były dwa razy w roku próby, każde z nich to 4 pobrania – u loch, prosiąt, warchlaków i tuczników. W przypadku tuczu to wspomniane wcześniej 3 pobrania na cykl. Przebadano 4830 próbek w kierunku PRRS, mykoplazmy oraz APP. Projekt skierowany jest do lekarzy weterynarii i właścicieli ferm, a jego celem jest wczesna identyfikacja zagrożeń, a co za tym idzie racjonalne wydatki na weterynarię w stadzie. Mając kwit potwierdzający zakup prosiąt z mianem przeciwciał w stosunku do określonej choroby, możemy ubiegać się od dostawcy materiału o rekompensatę. Zaznaczył, że monitoring serologiczny jest bardzo dobrym narzędziem do kontroli zdrowia stada.
Następna XX Konferencja poświęcona zdrowiu świń odbędzie się w dniach 2-3 czerwca 2015 roku. Organizatorzy zapewniają, że poziomem naukowym i oprawą artystyczną konferencja odzwierciedli jubileuszowy jej wydźwięk. Na koniec profesor Zygmunt Pejsak złożył serdeczne podziękowania wykładowcom, uczestnikom, sponsorom oraz kadrze Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, która w organizację tego ogromnego przedsięwzięcia była szczególnie zaangażowana. Ogromnie podziękował wszystkim którzy przyłączyli się do akcji charytatywnej, czy to podczas wieczoru artystycznego, czy przekazując swoje honorarium za wykład na szczytny cel, którym w tym roku była pomoc dzieciom autystycznym. Warto podać, że dzięki hojności uczestników zebrano 25 197,85 zł. ■

Katarzyna Markowska