|

Ochrona zdrowia, środowiska i dobrostanu w intensywnej produkcji trzody chlewnej – pod takim hasłem w Państwowym Instytucie Weterynaryjnym w Puławach odbyła się konferencja naukowa. Jej organizatorem od ponad 14 lat jest Zakład Chorób Świń oraz Sekcja Hyopatologii Polskiego Towarzystwa Nauk Weterynaryjnych na czele z p. prof. Zygmuntem Pejsakiem. Organizatorzy jak zwykle zadbali o międzynarodową obsadę prelegentów. Chodzi bowiem o to, aby polscy producenci trzody oraz lekarze z nimi współpracujący mieli dostęp do najnowszej światowej wiedzy z zakresu żywienia, utrzymania oraz profilaktyki i lecznictwa weterynaryjnego. Konferencje takie, jak ta, to także doskonałe miejsce do rozwiązywania problemów, wymiany doświadczeń oraz zadawania pytań specjalistom. W Puławach na początku czerwca spotykają się najwięksi specjaliści od produkcji trzody chlewnej, działający nie tylko w obszarze nauki, ale szczególnie praktyki.
Seminarium podzielono na sesje ogólną oraz specjalistyczne: żywienie i problemy środowiskowe oraz ochrona zdrowia. Podczas dwóch dni obradowano nad najpoważniejszymi problemami polskich producentów świń odnosząc się do światowych trendów. Głównym sponsorem tegorocznego spotkania w Puławach była firma Pfizer Animal Heath, promująca swój najnowszy produkt IMPROVAC, szczepionkę przeciwko zapachowi knura, o czym w dalszej części artykułu. Sesja ogólna ---------------------------------------------------------------------------------------------------
Choroba Aujeszkyego W sesji ogólnej Główny Lekarz Weterynarii przedstawił sytuację w zakresie zwalczania choroby Aujeszkyego w Polsce. Realizacja programu zwalczania chA w Polsce rozpoczęła się 19 marca 2008 roku. Dlaczego doszło do tego tak późno? Polska jest ostatnim krajem w UE, który zwalcza tę chorobę. EU od dawna realizuje zakaz obrotu zwierzętami z krajów, które nie posiadają certyfikatu kraju wolnego od chA. Niektórzy polscy hodowcy nadal nie rozumieją jednak, jak ważne z punktu widzenia handlu mięsem wieprzowym, a tym samym także jego bilansu oraz cen w Polsce, jest uzyskanie statusu kraju wolnego od choroby Aujeszkyego. Świadczyły o tym chociażby pytania kierowane do prelegentów podczas konferencji. 
Jako pierwszy program, pełniący rolę pilotażowego, opracowano dla woj. wielkopolskiego w 2005 roku, nie został on jednak wdrożony ze względu na wysoki koszt realizacji i zbyt mały cel, aby zapewnić trwałe rezultaty. Dlatego zdecydowano się przygotować program dla całego kraju, który został złożony do zatwierdzenia przez KE 9.V.2007 roku. To ostatni moment, kiedy Polska mogła ubiegać się o współfinansowanie programu, zapisy unijne mówią bowiem o wypłatach środków na ten cel jedynie do 31 grudnia 2010 roku. Zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej na zwalczanie chA przyznano Polsce dofinansowanie w budżetu Unii w kwocie 5 mln Euro w roku 2008, dotyczyło to tylko finansowania kosztów badań laboratoryjnych, z tych pieniędzy wykorzystano jedynie część. W 2009 roku na ten cel przyznano 2,5 mln Euro. Jak twierdzi dr Janusz Związek, pieniądze te mogą zostać tym razem wykorzystane w całości. Po pierwszym próbkobraniu, które zakończyło się 30 IV stwierdzono zakażenie 2,6% zwierząt (4,1% stad), po drugim 0,27% (1% stad), natomiast po trzecim 0,04% (0,27% stad). Największe zagęszczenie ognisk stwierdzono w woj. kujawsko-pomorskim oraz wielkopolskim, co jest oczywiste z uwagi na największą koncentrację produkcji świń w tych rejonach. Wysoki był odsetek chA także w woj. małopolskim i podkarpackim – te rejony charakteryzuje zwyczajowy handel wymienny i niekontrolowany obrót tymi zwierzętami. Pod naciskami środowiska dokonano kilku zmian w programie zwalczania chA. W przeciwnym wypadku program ten mógłby doprowadzić do upadku kulejącej już dzisiaj produkcji świń w Polsce. Zmiany te dotyczyły m.in. zlikwidowania obszaru zapowietrzonego oraz zapisu na temat indywidualnych programów prowadzonych przez samych hodowców. W tych przypadkach, kiedy hodowca prowadzi we własnym zakresie próbkobranie, w przypadku jednokrotnego pobrania próbek krwi przez uprawionych lekarzy nadaje mu się certyfikat stada wolnego od chA. Dla zobrazowania sytuacji zwalczania chA w innych krajach Europy, prof. Zygmunt Pejsak poprosił prof. dr Thomasa Mettenleiera z Niemiec o przekazanie niemieckich doświadczeń w zakresie zwalczania choroby Aujeszkyego. Uwaga na afrykański pomór świń! W popołudniowej sesji ogólnej zwrócono uwagę na afrykański pomór świń, jako realne zagrożenie dla Europy Centralnej. Wykład na ten temat wygłosiła Iwona Markowska-Daniel z Zakładu Chorób Świń, PIW-et PIB w Puławach. Choroba ta jest niezwykle groźną, nieuleczalną, wysoce zakaźną i zaraźliwą wirusową chorobą świń domowych oraz dzików. Znajduje się ona na liście chorób Międzynarodowego Urzędu ds. Zdrowia Zwierząt podlegających obowiązkowi zgłaszania i urzędowego zwalczania. Choroba zwalczana jest wyłącznie metodami administracyjnymi poprzez wybijanie stad zakażonych i ze strefy zapowietrzonej. Choroba została po raz pierwszy opisana w Kenii w 1921 roku, na kontynencie europejskim pojawia się w 1957 roku w Portugalii i utrzymywała się do 1995 r. w Hiszpanii oraz 1999 w Portugalii. Przez wiele lat afrykański pomór świń nie wzbudzał dużego zainteresowania. Do 2007 roku stwierdzono 105 ognisk choroby na kontynencie afrykańskim, w Europie choroba ta występowała jedynie lokalnie we Włoszech na terenie Sardynii.   Niepokój wzbudziła natomiast informacja o wystąpieniu choroby o etiologii podobnej do PMWS na Kaukazie. Długo jednak nie można było zidentyfikować chorobę. Z uwagi na brak podstawowych zasad bioasekuracji na tym terenie, choroba została rozwleczona w ciągu 18 m-cy na odległość 1200 km na terytorium 4 państw. Przyczyną rozprzestrzenienia się zarazka było późne wykrycie czynnika chorobotwórczego, ograniczona kontrola obrotu zwierzętami ze strony służb weterynaryjnych oraz nie stosowanie się do zasad bioasekuracji (szczególnie niewłaściwa dezynfekcja środków transportu). Inną przyczyną rozprzestrzenienia się tej choroby był także nielegalny import mięsa, stosowanie w żywieniu zlewek kuchennych oraz przemieszczanie się zarażonych dzików. Jednym z problemów kontroli tej choroby w populacji świń mogą być więc zakażenia dzików. W Polsce do tej pory nie zanotowano przypadków afrykańskiego pomoru świń. Zaleca się natomiast czujność, szczególnie lekarzy weterynarii, diagnostów laboratoryjnych oraz samym hodowcom. Pierwsze charakterystyczne objawy to: wysoka gorączka i wybroczynowość.
Improvac – i bez zapachu knura! Dr Philips Ward ze Szwajcarii podzielił się swoimi doświadczeniami ze skuteczności stosowania szczepionki Improvac w walce ze specyficznym zapachem mięsa pochodzącego z niekastrowanych knurów. Przewiduje się, że szczepienie knurów będzie nowym standardem w produkcji tuczników. Do tej pory jedyną strategią w walce z przykrym zapachem knura była kastracja, która wykazywała 99% skuteczności. Usuwanie jąder wiązało się jednak z pogorszeniem się wskaźników wzrostowych świń. Alternatywą do tej metody jest szczepienie, które ma za zadanie zahamować wydzielenie androsteronu. Metoda ta jest przyjazna dla środowiska i dla dobrostanu knura, a także pozwala na zachowanie wyników produkcyjnych. Przy zastosowaniu Improvacu jądra przestają wytwarzać zapach płciowy na kilka tygodni. Improvac jest szczepionką, a nie hormonem. Jest to naturalny analog GnRF, który został pozbawiony jednego aminokwasu, co czyni go substancją neutralną. W sytuacjach naturalnych GnRF łączy się z receptorami na przysadce i generuje wydzielanie hormonów męskich – testosteronu i androsteronu. Po szczepieniu natomiast substancja nie jest rozpoznawana przez układ immunologiczny i nie jest w stanie łączyć się z receptorami na przysadce.
  Szczepienie wykonuje się dwukrotnie – w 8 tygodniu życia knurków oraz na 6-4 tygodni przed ubojem. Pomiędzy szczepieniami powinno upłynąć co najmniej 4 tygodnie. Szczepienie pozwala ograniczyć odpady poprodukcyjne, co jest kolejnym krokiem na przód. Badania sensoryczne mięsa pozyskanego z knurków szczepionych Improvaciem nie wykazały występowania zapachu knura. Objawem, który występuje przy skutecznym szczepieniu jest znaczne zmniejszenie jąder (w momencie przypadkowej iniekcji tego preparatu człowiekowi, efekt zaniku jąder jest taki sam jak u świń). Jaka powinna być metodyka podawania szczepionki? Szczepi się wszystkie zwierzęta w stadzie, jednocześnie zaznaczając te poddane iniekcji. W razie wątpliwości należy podać drugą dawkę. Dwa tygodnie po drugim szczepieniu nie powinno występować wzajemne obskakiwanie się zwierząt. Szczepienie nie jest czynnikiem promującym wzrost, ale uzyskuje się lepszy współczynnik wykorzystania paszy i wyższą mięsność. Jakość tuszy jest zdecydowanie lepsza niż knurów kastrowanych, ale oczywiście gorsza niż knurów z charakterystycznym świńskim zapachem. Zaleca się dokonywanie szczepień w grupach, w pomieszczeniach, gdzie dysponuje się dużą ilością miejsca. Preparat wstrzykuje się za uchem specjalnym, bezpiecznym automatem. Szczepionka została zarejestrowana w UE w 2004 roku przez firmę Pfizer. Szwajcaria jest pierwszym krajem w Europie (znajduje się poza strukturami EU), która wprowadza od 2010 roku zakaz kastracji knurów bez znieczulenia. Pozostają zatem trzy rozwiązania: szczepienie Improvaciem, tucz knurów niekastrowanych (system bardzo niszowy) oraz kastracja zwierząt ze znieczuleniem.
Improvac – wyniki badań klinicznych w Polsce Kolejnym prelegentem sesji ogólnej dnia pierwszego był dr Marian Porowski (Vet-Com). Omówił on wyniki badania terenowego, którego przedmiotem było sprawdzenie skuteczności szczepionki Improvac. Przebadano 165 knurów szczepionych i 165 knurów kastrowanych. Szczepienia dokonywane były w 11 tygodniu i 22 tygodniu życia. Ważeń knurków oraz badań próbek krwi dokonywano w 26 tygodniu życia. Wśród zwierząt szczepionych tuczniki ważyły od 98 kg do 155 kg, natomiast zwierzęta kastrowane tradycyjnie od 101 do 143 kg. Średnie dzienne przyrosty w okresie od urodzenia do uboju wynosiły odpowiednio: 777 g oraz 722 g. Większą rozbieżność wyników uzyskano w momencie drugiego szczepienia do uboju. Średnie przyrosty dzienne wynosiły wówczas 1071 g w przypadku knurków szczepionych oraz 895 u knurków kastrowanych. Zdaniem Marka Lesiaka z firmy Pfizer badania oraz analizy wykazały, że zastosowanie szczepionki, nie tylko nie podraża kosztów tuczu zwierząt, ale nawet je obniża. W podsumowaniu sesji stwierdzono, że: zwalczanie choroby Aujeszyego jest ważne z punktu widzenia nie tylko pogorszenia się opłacalności produkcji świń – obniżenie przyrostów, upadki prosiąt, ale także ze względu na nadmierny napływ prosiąt do Polski z krajów ościennych. Problemem jest natomiast to, że nasz kraj chce zwalczać tą chorobę w stosunkowo krótkim czasie oraz to, że chcemy robić to metodami administracyjnymi poprzez wybijanie stad. Zdaniem większości ten kierunek nie jest dobry, dlatego dokonano w programie stosowanych zmian. Lekceważony jest natomiast problem chA u dzików, których na naszym terenie występuje spora populacja.
Sesja żywieniowa i problemy środowiska --------------------------------------------------------------------------------------------------- Co z odorami z ferm? W specjalistycznej sesji: Żywienie i problemy środowiskowe dr Francis Madec z Francji omówił znaczenie bioasekuracji w ochronie stad świń przed chorobami. Prof. dr hab. Roman Kołacz z kolei przedstawił kontrowersje związane z projektem ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. Wbrew woli rolników ministerstwo ochrony środowiska przygotowało projekt ustawy o przeciwdziałaniu uciążliwości zapachowej. Jest on obecnie poddany konsultacji społecznej. Zgodnie z założeniem tej ustawy eksploatacja jakiejkolwiek instalacji nie powinna powodować uciążliwości zapachowej. Jeżeli natomiast tak się stanie właściciel powinien zastosować środki zapobiegające wydostawaniu się zapachów do środowiska. W ustawie wymienione zostały sposoby takiego postępowania: zastosowanie substancji w cyklu produkcyjnym o mniejszej uciążliwości zapachowej, hermetyzacja procesu produkcyjnego, dezodoryzacja, zastosowanie najlepszych dostępnych technik, postępowanie z nawozami naturalnymi zgodnie z zatwierdzonymi przepisami oraz stosowanie zasad dobrej praktyki rolniczej.   Ustawodawca wyodrębnił trzy rodzaje korzystania ze środowiska: powszechne korzystanie ze środowiska, zwykłe korzystanie ze środowiska oraz korzystanie ze środowiska wykraczające poza ramy powszechnego. Ten trzeci rodzaj wymaga uzyskania stosownego pozwolenia. Wymogiem tym objęte zostały także fermy trzody chlewnej, których liczba stanowisk jest równa lub większa 2000 dla świń o masie ciała ponad 30 kg oraz 750 stanowisk dla macior. We wszystkich przypadkach wobec podmiotów, które korzystają ze środowiska może zostać wszczęte postępowanie na wniosek organu gminy lub 50 mieszkańców gminy. W przypadku podmiotów korzystających ze środowiska w sposób zwykły lub powszechny, u których stwierdzono uciążliwość zapachową musi nastąpić likwidacja tej uciążliwości lub jeżeli nie jest to możliwe, stosowny organ nakazuje zakazanie działalności za odszkodowaniem, które wypłaca budżet gminy. Podmioty korzystające ze specjalnych pozwoleń mają 3 letni okres dostosowawczy, aby usunąć uciążliwość zapachową ze środowiska. Ustawodawca określił także stawki opłat za niewykonanie decyzji likwidacji uciążliwości zapachowej. Za każdy dzień w niewykonaniu decyzji podmioty korzystające ze środowiska w sposób powszechny lub zwykły zapłacą 50 zł, w pozostałych przypadkach małe przedsiębiorstwa zapłacą 500 zł a duże 1000 zł. Podobnie jak w przypadku ustawy o zakazie uprawy organizmów genetycznie modyfikowanych, UE nie nakazuje stosowania takich obostrzeń. Nie ma żadnego pośpiechu w przygotowaniu tej ustawy, dlatego projekt powinien być mądrze konsultowany z rolnikami. Istnieje także pytanie czy przemysł powinien być klasyfikowany razem z rolnictwem? Unia nie wymusza na nas tej ustawy, dlatego trzeba ją rozsądnie i dobrze przygotować.
Optymalne żywienie witaminowe Dr Ulryk Altenmiller nakreślił słuchaczom konferencji współczesne poglądy na efektywność witamin biologicznie czynnych w żywieniu świń.
  Firma, którą reprezentuje specjalizuje się bowiem w produkcji witamin m.in. stosowanych w żywieniu zwierząt gospodarskich. Ogólne zapotrzebowanie na witaminy u świń zostało określone 20 lat temu, jak stwierdzi dr Ulryk dzisiaj użytkujemy z goła odmienne rasy, bardziej wysublimowane, które w inny sposób wykorzystują składniki zawarte w paszy. Głównym celem witamin „starszego typu”, było ich zabezpieczenie przed obróbką termiczną, nie zawsze jednak były one z pełni zbilansowane. Teraz jest inaczej. Dzisiaj naukowcy większą uwagę przywiązują do optymalnych poziomów witamin dostępnych w paszach oraz ich wzajemnej suplementacji. Został opracowany specjalny program nazwany OVN – optymalne żywienie witaminowe, bilansujący w sposób bardzo precyzyjny zawartość witamin w paszach. Zapotrzebowanie świń na składniki pokarmowe Prof. dr hab. Eugeniusz R. Grela wygłosił wykład na temat zapotrzebowania świń na składniki pokarmowe według różnych norm światowych w porównaniu z normami polskimi. W Polsce obowiązują jeszcze stare normy opracowane w 1993 roku. Jednak w wielu przypadkach są one mało precyzyjne i nieadekwatne do aktualnych możliwości genetycznych świń. Aby precyzyjnie żywić trzodę chlewną należy bowiem najdokładniej oszacować ich zapotrzebowanie na składniki pokarmowe. Obok zapotrzebowania na energię uwzględnia się także potrzeby na białko ogólne albo bardziej precyzyjnie białko trawione jelitowo.
  W aktualnych normach żywienia świń obserwuje się tendencję do oszczędniejszego gospodarowania białkiem oraz optymalizacji składu aminokwasowego. Efektywne żywienie polega także na uwzględnieniu gazów czy innych związków powstających w jelicie grubym. Tutaj wydziela się bowiem NH3, który krążąc we krwi wytwarza szkodliwą dla zdrowia methemoglobinę. Z obserwacji wynika, że większość pasz przemysłowych jest przebiałczona. Trzeba pamiętać, że im starsze świnie, tym więcej potrzebują energii, a mniej białka. Normy, na które prof. Grela zwrócił uwagę podczas prezentacji: amerykańskie NRC, 1998 r.; niemieckie DLG, 2006 r.; holenderskie CVB, 2008 r. Podkreślił przestarzałość polskich norm z 1993 roku. Niektóre aktualne zalecania dla praktycznego żywienia świń zostały zawarte w najnowszym (2009) poradniku opracowanym pod kierunkiem prof. Eugeniusza Greli (inni autorzy: Jerzy Pastuszak, Uffe Bloch). Do powstania polskich norm żywienia świń, droga jednak jest jeszcze bardzo daleka. Pozostałe tematy W dalszych częściach sesji żywieniowych poruszano takie problemy jak zioła i ich znaczenie w ograniczaniu problemu mikotoksyn oraz znaczenie żywienia płynnego i preparatów drożdżowych w nowoczesnym żywieniu świń. Z problemem mikotoksyn rozprawił się dr Michał Gagucki. Prof. dr hab. Bogusław Fuchs przybliżył uczestnikom system żywienia świń na mokro oraz omówił przydatność preparatów drożdżowych w żywieniu tych zwierząt.
  Optymalne wykorzystywanie knura było przedmiotem wykładu dr Rafaela Pallasa, który krok po kroku przedstawił zagadnienia związane z utrzymywaniem, przygotowywaniem do rozrodu oraz samym kryciem. W kolejnym wystąpieniu Dr Javie Polo z Hiszpanii omówił plazmę krwi w kontekście jej właściwości immunomodulacyjnej. Suszona rozpyłowo plazma krwi lub suszona rozpyłowo surowica są bezpiecznymi produktami stosowanymi w żywieniu zwierząt. Ich postać pozwala zachować funkcje białek. Wykazano, że SRP oraz SRS zmniejszają zbytnią stymulację układu immunologicznego u świń oraz pozwalają na wykorzystanie składników odżywczych do wspomagania odporności immunologicznej oraz zwiększania przyrostów czy stymulowania reprodukcji. Konferencja „Ochrona zdrowia, środowiska i dobrostanu w intensywnej produkcji trzody chlewnej” zorganizowana w Puławach miała na celu uzmysłowienie jak ważne jest ochrona zdrowia w efektywnej produkcji świń. Ta strona chowu świń ciągle jest niedoceniana przez producentów trzody chlewnej.
  Nadal mamy do czynienia z małą produkcją prosiąt, która jest wyrównywana przez nadmierny import. Także ilość prosiąt uzyskanych od lochy wciąż odbiega od średniej uzyskanej wśród największych producentów świń w Europie. Na konferencję zaproszono wybitnego specjalistę z zakresu cirkowirusów z Wlk. Brytanii prof. dr Allana Gordona. Jednym z narzędzi do poprawy zdrowia świń są zdaniem prof. Zygmunta Pejsaka szczepienia przeciwko cirkowirusom. Jest to rozwiązanie, które sprawdza się w wielu krajach Europy. Podczas konferencji zwrócono także uwagę na nowe narzędzie w rękach hodowców, jakim jest szczepionka Improvac. Stanowi ona dobrą alternatywę do kastrowania knurów, pozbawiając zapachu mięsa od nich pozyskanego. 
 Innym poruszanym podczas spotkania problemem było PRRS, omawiane przez prof. dr Paolo Martelliego. Zwrócono uwagę na choroby biegunkowe i bioasekurację ferm, a także zaprezentowano sytuację w zakresie zwalczania choroby Aujeszkyego w Polsce. W podsumowaniu seminarium prof. dr hab. Zygmunt Pejsak zaprosił wszystkich uczestników na następny rok, życząc efektywnej pracy.
Katarzyna Markowska Tags: spotkania
|