Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
Meble metalowe
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Sposoby na zapachy na fermie PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Katarzyna Jankowska PAN Olsztyn   


Wysoka poprzeczka dla hodowców
W dzisiejszej dobie przemysłowy chów wszystkich gatunków zwierząt hodowlanych nie pozostaje bez wpływu na środowisko naturalne. Zanieczyszczenia przedostające się do atmosfery, a także do środowiska glebowo-wodnego stanowią istotne zagrożenie w momencie utraty kontroli nad warunkami zoohigienicznymi na fermach (głównie wentylacja i temperatura oraz wysoka obsada zwierząt). Producenci jednak dbając o renomę, starają się zapewniać takie warunki chowu, aby nie zagrażały one zdrowiu ludzi (personelowi, mieszkańcom okolicy fermy i wreszcie samym konsumentom mięsa). Przy dbałości o stan hodowli zwierząt, negatywne oddziaływanie na środowisko jest ograniczone, jednak nieuniknione. Może odbywać się drogą bezpośrednią poprzez emisję z budynków inwentarskich różnych zanieczyszczeń do atmosfery (gazów, pyłów oraz drobnoustrojów), a także pośrednio poprzez odchody (ścieki) odzwierzęce w postaci gnojówki, gnojowicy i obornika (jedna dorosła świnia produkuje ok. 2 ton obornika rocznie, co należy pomnożyć przez kilka do kilkunastu tysięcy zwierząt na fermie), odpadów (soki kiszonkowe) oraz na skutek niewłaściwego zagospodarowywania padliny. Są to jednak skrajne przypadki, które szybko zostają wyeliminowane. Świadomość hodowców dotycząca zagrożeń wynikających z nieprzestrzegania przepisów i niedostosowania warunków do norm stoi na wysokim poziomie.


Gazy

  • Amoniak (NH3)
    Społeczeństwo hodowców szczególnie trzody chlewnej zdaje sobie bowiem sprawę, iż najgroźniejszym dla środowiska gazem jest jednak amoniak ze względu na swoją agresywność fizyko-chemiczną oraz szybką penetrację do atmosfery, co może zakłócić obieg azotu w przyrodzie. Globalna emisja amoniaku wynosi 26 mln ton, z czego 42% stanowi amoniak pochodzący z produkcji zwierzęcej. W Polsce określa się ją na poziomie 322-350 tys. ton, z czego szacunkowo 94% pochodzi z produkcji zwierzęcej. Same tylko tuczarnie produkują 72 tys. ton, z czego 38 tys. ton wydalane jest z systemów wentylacyjnych.
     Ten bezbarwny gaz oddziałuje drażniąco na błony śluzowe oczu, nosa oraz jamy ustnej, prowadząc do ich zapaleń. Konsekwencją jego negatywnego oddziaływania jest obniżenie odporności miejscowej ułatwiającej przenikanie drobnoustrojów chorobotwórczych do krwi i tkanek. Amoniak po przeniknięciu do krwi powoduje obniżenie poziomu hemoglobiny, wzrost pH krwi i obniżenie frakcji białek (zwierzęta trzymane w pomieszczeniach o zwiększonej koncentracji amoniaku częściej zapadają na choroby zakaźne). Obok niekorzystnego wpływu na zdrowie zwierząt, amoniak łącząc się z parą wodną tworzy wodorotlenek amonu wywołujący korozję, niszcząc wyposażenie budynków inwentarskich. Według norm UE stężenie amoniaku w budynkach inwentarskich nie powinno przekraczać 5-20 ppm (ang. patrs per milion – sposób wyrażenia stężenia bardzo rozcieńczonych roztworów związków chemicznych, 1 ppm = 1/106 => 10-4%, inaczej – liczba cząsteczek związku chemicznego przypadająca na 1 milion cząsteczek roztworu) w zależności od gatunku zwierząt, technologii chowu. Wraz z opadami atmosferycznymi amoniak wraca do środowiska powodując poważną jego degenerację. Ilość emisji amoniaku w gospodarstwie zależy od gatunku zwierząt, systemu ich utrzymywania, sposobu przechowywania i zagospodarowania gnojowicy. Całkowita eliminacja emisji amoniaku jest niemożliwa, jednakże można ją ograniczyć do minimum, np. poprzez właściwe żywienie, jak i prawidłowe przechowywanie i zagospodarowanie nawozów naturalnych.
  • Siarkowodór (H2S) i inne gazy
    Drugim gazem w ocenie wielkości zagrożenia zdrowia jest siarkowodór, który powstaje z odchodów zwierzęcych w wyniku bakteryjnego rozkładu białek zawierających aminokwasy siarkowe. Jest on bezbarwny, o zapachu zepsutych jaj, palny. Poraża ośrodkowy system nerwowy oraz powoduje zapalenie spojówek i błon śluzowych nosa. Stężenie siarkowodoru w budynkach inwentarskich w zależności od gatunku zwierząt i technologii chowu nie powinno przekraczać 3-8 ppm (gnojowica może zawierać nawet do 1000 ppm). U ludzi mieszkających w pobliżu źle zaprojektowanych zbiorników na gnojowicę, występuje szereg dolegliwości w postaci bólów głowy, napięcia mięśni, bólów kończyn, podrażnienia śluzówki oka i dróg oddechowych. Przy koncentracji powyżej 700 ppm powoduje szybką utratę świadomości.
     Nie bez znaczenia dla środowiska jest uwalnianie się siarkowodoru i amoniaku jako bardzo uciążliwych i toksycznych gazów. Podczas magazynowania obornika na fermach, zachodzące w pryzmach procesy biotermiczne, w których giną prawie wszystkie drobnoustroje, pozwalają na uwalnianie się gazów (amoniak, siarkowodór, dwutlenek węgla, metan), jako produktu fermentacji beztlenowej. Przenikają one do atmosfery, nie są jednak tak uciążliwe jak gazy powstałe podczas fermentacji gnojowicy. Odory gnojowicy trzody chlewnej zawierają od 100 do 200 różnych substancji zapachowych, w tym amoniak, siarkowodór, metan a także związki szczególnie cuchnące jak: merkaptany, siarczki organiczne, aminy, kwasy organiczne, aldehydy i ketony. Metan stanowi jednak główne źródło zwiększania się efektu cieplarnianego. Zagrożenia wynikające z emisji gazów do atmosfery sprowokowały ograniczenie wielkości ferm trzody chlewnej i drobiu w myśl Ustawy o nawozach i nawożeniu (Dz. U. z 14 sierpnia 2007 Nr 147 poz. 1033). Ustawa przewiduje dla gospodarstw prowadzących chów lub hodowlę drobiu powyżej 40.000 stanowisk, chów lub hodowlę świń powyżej 2000 stanowisk dla świń o wadze ponad 30 kg lub 750 stanowisk macior, przechowywanie obornika na nieprzepuszczalnych płytach, zabezpieczonych w taki sposób, aby wycieki nie przedostawały się do gruntu. Ponadto gospodarstwa takie zobowiązane są do uzyskania tzw. „pozwolenia zintegrowanego” oraz złożenia deklaracji wysokości rocznej produkcji amoniaku, posiadania płyty obornikowej i zbiornika na gromadzenie co najmniej 4-miesięcznej produkcji tego nawozu.
     Hodowcy trzody chlewnej stają i muszą się uporać z poważnym problemem jaki stanowi emisja odoru wydzielanego przez odchody świń. Silne stężenie amoniaku, siarkowodoru i innych gazów o odrażającym zapachu jest silnym czynnikiem stresogennym zarówno dla pracowników chlewni, jak i dla samych zwierząt. Stres z kolei wpływa, na obniżenie produkcji, zmniejszenie odporności zwierząt, a tym samym zwiększa podatność organizmu na choroby. W pomieszczeniach zamkniętych stężenie siarkowodoru i amoniaku w powietrzu (100 ppm) niejednokrotnie stanowi zagrożenie toksyczne, zarówno pracowników, jak i zwierząt. Wyczuwalne przez człowieka stężenie amoniaku wynosi 5 ppm. Najbardziej nieprzyjemny odór roznosi się podczas upałów.


Coś dla nosa
W środowisku można wyróżnić kilka źródeł odoru. Naturalne odory pochodzą głównie z procesów wulkanicznych, pożarów lasów i stepów, emisji z terenów bagiennych, procesów rozkładu materii przez mikroorganizmy. Działalność antropogeniczna emitująca największe ilości odorów związana jest z przemysłem chemicznym, energetycznym (tiole, sulfidy, pochodne tiofenu) papierniczym, farmaceutycznym (siarczki, nieorganiczne ługi), spożywczym (kadaweryna, siarkowodór, metylotiol), a także wytwarzaniem ścieków i odpadów. Przykry zapach ma swoje źródło w gnijącej materii organicznej, na fermach, w ubojniach, szambach, wysypiskach śmieci, które stanowią „fabrykę smrodu”. Z uwagi na uciążliwość zapachów wydzielających się z ferm trwają prace nad ustawą o przeciwdziałaniu tej uciążliwości zapachowej. Napisanie takiej ustawy nie jest łatwe ze względu na dokonanie oceny jakości zapachu. Obecnie nie ma metody, która pozwala określić, czy zapach jest już uciążliwy czy też nie. Eksperci wskazują, że można go ocenić tylko za pomocą nosa, ale jest to odczucie subiektywne. Jeżeli ustawa nie wprowadzi obiektywnych metod pomiaru i ustalenia uciążliwości zapachowej, to będzie pewien problem w wymierzaniu odpowiednich kar. Zazwyczaj wysokość kary jest uzależniona od stopnia uciążliwego oddziaływania na środowisko. W wielu krajach od dawna obowiązują prawne regulacje „przeciwodorowe”.

 Subiektywna ocena zapachów


 Postęp techniki również w tym temacie umożliwił zastąpienie metody sensorycznej urządzeniami umożliwiającymi analizę sygnałów o właściwościach badanej substancji w sposób przypominający działanie analizatora węchowego w mózgu („elektroniczne nosy”). Zapach jest rozpoznawany na podstawie porównania sygnałów z czujników konduktometrycznych lub kwarcowych. Zmniejszenie uciążliwości zapachowej polega na zapobieganiu emisji odorów poprzez dobór odpowiednich technologii i urządzeń. Dopuszczalne wielkości emisji zanieczyszczeń zapachowych regulowane są przez odpowiednie normy w wielu krajach Europy. W Polsce natomiast, przepisy dotyczące ochrony środowiska nie regulowały dotychczas spraw związanych z odorami. Ministerstwo Środowiska przygotowało projekt ustawy antyodorowej, który wpisuje się w doświadczenia krajów Unii Europejskiej. Jest on jednak krytykowany zarówno przez przedsiębiorców, jak i organizacje ekologiczne. Zamiast wstrzymywania lub zamykania działalności gospodarczej emitującej nieprzyjemne zapachy, mają być stosowane kary finansowe. Lokalizacja, budowa i eksploatacja ferm jest regulowana przez szereg przepisów, które nakładają na inwestora obowiązek uzyskania odpowiednich zezwoleń. Podstawowym dokumentem jest plan zagospodarowania przestrzennego, który jednoznacznie powinien wykluczać lokalizację tego typu obiektów w sąsiedztwie budynków mieszkalnych, zbiorników wodnych czy też cennych obszarów przyrodniczych.


Prawo i Ekologia – „dwa bratanki”
A więc zagrożenie emisją gazów szkodliwych dla ludzi i zwierząt nie pozostało bez echa w świecie prawa, o czym świadczą obwarowania prawne tj:
• Ustawa z dnia 27 kwietnia 2001 r. Prawo ochrony środowiska (Dz. U. N 62, poz. 627 ze zm.), z późniejszymi zmianami
• Ustawa z dnia 2 marca 2001 r. o postępowaniu z substancjami zubożającymi warstwę ozonową (Dz. U. Nr 52, poz. 537, z późniejszymi zmianami).
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 30 lipca 2001r. w sprawie wprowadzania do powietrza substancji zanieczyszczających z procesów technologicznych i operacji technicznych (Dz. U. Nr 87, poz. 957).
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 6 czerwca 2002r. w sprawie dopuszczalnych poziomów niektórych substancji w powietrzu, alarmowych poziomów niektórych substancji w powietrzu oraz marginesów tolerancji dla dopuszczalnych poziomów niektórych substancji (Dz. U. Nr 87, poz. 796).
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 6 czerwca 2002r. w sprawie oceny poziomów substancji w powietrzu (Dz. U. Nr 87, poz. 798).
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 5 lipca 2002r. w sprawie szczegółowych wymagań, jakim powinny odpowiadać programy ochrony powietrza (Dz. U. Nr 115, poz. 1003).  
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 26 listopada 2002r. w sprawie zakresu i sposobu przekazywania informacji dotyczących zanieczyszczenia powietrza (Dz. U. Nr 204, poz. 1727).
• Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 5 grudnia 2002r. w sprawie wartości odniesienia dla niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. z 2003r. Nr 1, poz. 12).
• Ustawa z dnia 26 lipca 2000 r. o nawozach i nawożeniu. (Dz. U. Nr 89, poz. 991), z późniejszymi zmianami.


A co z Ustawą o odorach?
Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej wiązało się z przyjęciem unijnych norm prawnych m.in. w zakresie ochrony środowiska. Dotyczyły one również przemysłowych ferm, nakładając na nie konkretne obowiązki. Jednak wyegzekwowanie nowych standardów wymagało i wymaga konsekwencji w działaniu instytucji wspieranych przez społeczeństwo obywatelskie. Nadzór publiczny, wyczulony na kwestię ochrony środowiska, powinien na każdym etapie towarzyszyć inwestorom, a także tym, którzy chcą prowadzić w naszym kraju wielkoprzemysłową hodowlę trzody chlewnej i tym podobnych. Główny Inspektorat Ochrony Środowiska przygotował w tej sprawie rządowy projekt ustawy. Zakłada się w nim przeciwdziałanie uciążliwości zapachowej, która towarzyszy produkcji zwierzęcej. Problem odorów rozwiązywany będzie, podobnie jak w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej, na najniższym poziomie samorządu terytorialnego. Działania zmierzające do prawnego unormowania sprawy odorów podjęto przed kilku laty.
 

Uciążliwe zapachy 

 W Polsce istnieje wiele przepisów o ochronie środowiska, jednak żaden z nich nie załatwia jednoznacznie problemu uciążliwych zapachów. Kontrowersyjnym jest chęć upoważnienia Rady Gminy do wydawania nakazów dotyczących działań zmierzających do ograniczenia uciążliwości zapachowej. Taki zapis w opinii wielu zainteresowanych stanowi podstawę do korupcji i konfliktów, a problemu nie rozwiąże. Skutkiem tego będą ciągnące się w nieskończoność procesy odwoławcze i sądowe, praktycznie niemożliwe do rozstrzygnięcia. Gmina miałaby zdecydować, czy i jakie zapachy są szkodliwe dla jej mieszkańców, z możliwością wydania decyzji o likwidacji „punktu uciążliwego” bez prawa do ubiegania się o odszkodowanie. A co na to rolnicy, którzy zaciągnęli kredyt inwestycyjny? Radni musieliby więc posiadać umiejętność analizy aspektów zarówno ekonomicznych, ekologicznych, jak i społecznych jako całości. Brak przepisów technicznych sprawia, że może wystąpić duża dowolność i subiektywność oceny uciążliwości zapachowej. Pewnym jest, że przepisy prawne (każde) powinny być jednoznaczne (bez możliwości różnych interpretacji) i zrozumiałe dla przeciętnego obywatela. W kraju znana jest anglojęzyczna wersja normy odorowej PN-EN 13725 (U): 2005, która „precyzuje metodę obiektywnego określania stężenia zapachowego w próbce gazowej [...]” i której „głównym celem jest zapewnienie wspólnej podstawy oceny emisji zapachowych w krajach członkowskich Unii Europejskiej”.
 Istotnym jest, iż zawarte w ustawie regulacje prawne wpłyną pozytywnie na rozwój regionów nastawionych na turystykę i rekreację poprzez zapewnienie większego komfortu potencjalnym klientom. A co z fermami? Gospodarstwa agroturystyczne, które będą w zgodzie z prawem mogą przyczynić się do likwidowania hodowli zwierząt we wsi. A likwidacja ferm czy innych zakładów produkcyjnych określanych jako „uciążliwych” bez odszkodowania to niebezpieczny precedens. Jest więc o czym mówić, gdyż problem dotyczy praktycznie każdej miejscowości w Polsce. Odwlekanie wydania rozporządzenia nie może być uzasadniane brakiem obiektywnych metod pomiaru emisji zapachowych. Państwa takie jak Wielka Brytania, Holandia oraz Niemcy wprowadziły odpowiedni model rozwiązywania problemów uciążliwości zapachowej. A kiedy u nas wprowadzi się rozwiązanie mające na uwadze dobro wszystkich zainteresowanych stron?


Ratunek dla atmosfery – sposoby na ograniczenie „uciążliwych zapachów”
Oprócz przepisów prawnych stanowiących ogranicznik dla niszczenia środowiska, istnieją też inne sposoby zapobiegania jego dewastacji. Ograniczenie emisji uciążliwych gazów może być wprowadzane bezpośrednio przez hodowców – producentów, na fermach w postaci:
 1. Dodawania do ściółki preparatów chemicznych, mineralnych lub mikrobiologicznych (wiązanie amoniaku w trwałe połączenia chemiczne, oddziaływanie na mikroflorę lub właściwości fizykochemiczne ściółki – osuszanie, ograniczenie przemian urykolitycznych.
 2. Karmienia paszą o zredukowanej ilości białka, ale zwiększoną ilością metioniny, lizyny, tryptofanu – redukcja wydalanego azotu o 30%,
 3. Optymalizacji mikroklimatu w pomieszczeniach inwentarskich.
 4. Poprawy jakości ściółki.
 5. Zastosowania promieniowania UV.
 6. Zastosowania wentylacji z recyrkulacją (zamknięty obieg powietrza, przez co zmniejsza się wyrzut zanieczyszczeń do atmosfery.
 7. Zastosowania filtrów (biofiltrów) – na bazie trocin, torfu, kompostu, słomy pszennej oraz szczepów bakterii występujących naturalnie lub wprowadzonych w złoże biofiltru.
 8. Zmiany rodzaju ściółki (słoma, wióry, trociny i utrzymanie odpowiedniego ph).
 9. Systematycznej kontroli ubytku wody – nadmierne zużycie może świadczyć o błędach dawki żywieniowej lub o usterkach instalacji.
 10. Wykorzystywaniu surowców mineralnych w postaci glinokrzemianów i kwasów huminowych do neutralizacji np. amoniaku zamiast związków chemicznych tj. formaldehydu, wapna palonego, superfosfatu, kwasu octowego, propionowego.
 11. Stosowaniu preparatów zawierających saponiny – związki hamujące rozkład mocznika (saponiny triterpenowe; Rumex®S.C., Aromex® ME plus, Biostrong®510, saponiny sterydowe Micro-Aid, YS-50™).
 12. Stosowaniu bezpośrednio do ściółki liofilizatów – z Lactobacillus i Bacillus, uzupełnionych enzymami na nośnikach organicznych lub mineralnych.
 13. Stosowaniu EM-Farming™ w postaci oprysku (1:10) – Efektywne Mikroorganizmy – jako czynnik walki z odorem skuteczny i ekologiczny w 100%.
 14. Stosowaniu Saniviru, nowoczesnego środka dezynfekującego, produkcji hiszpańskiej, który nie powoduje korozji, ulega szybkiej biodegradacji nie zagrażając środowisku.
 15. Stosowaniu dezodoryzacji polegającej na usuwaniu zanieczyszczeń uciążliwych zapachowo, przekształcaniu ich w bezwonne substancje lub wprowadzaniu domieszek, zmieniających charakter zapachu. Najczęściej stosowanymi technikami dezodoryzacji są absorpcja, adsorpcja, kondensacja oraz techniki membranowe.
 16. Stosowaniu materiałów izolacyjnych, chroniących przed utratą ciepła (zmniejszenie emisji CO2, CO).
 17. Modyfikacji metody utylizacji odpadów.


A co z naturalnym filtrem jaki stanowią pasy zieleni?
Z licznych obserwacji wynika, iż zarówno krzewy jak i drzewa stanowią najskuteczniejszy pochłaniacz zanieczyszczeń. Wykazano, że w przeciągu sześciu lat drzewa redukują emisję pyłu o 56%, amoniaku o 53%, a smrodu o 18%. Poza tym „wzmacniają” estetykę krajobrazu. Latem dają cień, a zimą stanowią izolator ciepła, dzięki któremu obniżają się koszty związane z ogrzewaniem budynku. Ponadto drzewa filtrują wody podskórne, rozkładając zawarte w nich toksyny. Budynki fermowe są otaczane przez pasy zieleni ukształtowane w formie ażurowej, przewiewnej (większe odstępy), zwartej. Do tego celu używa się zarówno drzew wysokich np. buk zwyczajny, wiąz, sosna czarna i inne, drzew średniowysokich np. grab zwyczajny, wierzba iwa, olsza czarna oraz krzewów np. głóg, czeremcha amerykańska, liguster pospolity i inne.
 Stosując wyżej wymienione sposoby, nie tylko pozbywamy się odoru z pomieszczeń inwentarskich, lecz także zwalczamy mikroorganizmy chorobotwórcze, poprawiając tym samym stan sanitarny w obiekcie.
  Należy zatem chronić powietrze atmosferyczne przed zanieczyszczeniami. (zdrowe powietrze = zdrowie ludzi i zwierząt!), stosując wszystkie możliwe zabiegi ograniczające emisję gazów, drobnoustrojów oraz pyłów.

Tags: higiena