Reklama
przejdź
Rozwój układu pokarmowego u prosiąt znaczenie w odchowie i metody regulacji PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Dorota Bugnacka Katedra Hodowli Trzody Chlewnej, UWM Olsztyn   

Rozwój układu pokarmowego u trzody chlewnej trwa przez pierwsze 4-5 miesięcy życia zwierzęcia. Newralgicznym i najważniejszym dla dalszego funkcjonowania organizmu okresem są jednak pierwsze tygodnie życia prosięcia. W tym okresie produkcja kwasu solnego w żołądku jest niedostateczna, jego wydzielanie jest na odpowiednim poziomie dopiero w 5-6 tygodniu życia zwierzęcia. Przez to treść pokarmowa nie jest odpowiednio zakwaszona, a należy pamiętać, że efektywność działania enzymów trawiennych jest największa właśnie w środowisku kwaśnym.

Błona śluzowa jelita cienkiego, pokrywający ją nabłonek i wyścielające go kosmki dopiero zaczynają się rozwijać. Największe zmiany w strukturze jelita zachodzą w pierwszych dniach po urodzeniu oraz w trakcie pierwszych dni po odsadzeniu. Warto wiedzieć, jakie są to zmiany i mieć świadomość, jak duży mają wpływ na wyniki odchowu prosiąt.
 W organizmie noworodka rozwój układu pokarmowego jest regulowany przez wiele substancji dostarczanych z siarą i mlekiem matki (m. in. immunoglobuliny, hormony, peptydy, specyficzne czynniki wzrostu). W pierwszych dniach życia oseska bardzo intensywnie zwiększa się masa jelita, a także pofałdowanie wyścielającej go śluzówki, co zwiększa powierzchnię kontaktu z treścią pokarmową. Intensywnie rosną i wydłużają się kosmki jelitowe, na powierzchni których wzrasta także ilość komórek (enterocytów) odpowiedzialnych za wchłanianie składników odżywczych. Po kilku dniach od urodzenia następuje spowolnienie tych procesów, aby w wieku około 3. tygodni po raz kolejny rozpoczęła się przebudowa struktur jelita. Kolejne tak duże zmiany rozpoczynają się 3-4 dni od odsadzenia i są wywołane brakiem mleka, przejściem na żywienie paszami stałymi i stresem, który jest dla prosięcia w tym okresie zjawiskiem nieodłącznym. Zmniejsza się wysokość kosmyków jelitowych, a błona śluzowa staje się cieńsza. Dopiero po kolejnych kilku dniach śluzówka zwiększa swoją powierzchnię wchłaniania pod wpływem stymulacji przez składniki paszy. Są to zjawiska, w których można upatrywać przyczyn spowolnienia tempa wzrostu u prosiąt we wczesnym okresie poodsadzeniowym. Oczywiście ten okres jest krótki pod warunkiem, że prosięta były wcześnie przyuczane do pobierania paszy dodatkowej, w przeciwnym wypadku depresja wzrostu trwa dłużej. I nie należy tego łączyć ze schorzeniami wywołanymi przez patogeny, a z fizjologią układu pokarmowego, choć w tym czasie patogeny mogą jednak (i często tak się dzieje) wywoływać schorzenia dodatkowo osłabiające kondycję i produkcyjność zwierząt.

 


 Rozwój struktur układu pokarmowego jest niezmiernie istotny ze względu na to, że błona śluzowa jelit stanowi tzw. „barierę jelitową”, a więc granicę pomiędzy światłem jelita a naczyniami krwionośnymi, decydującą o tym, co i w jakiej ilości zostanie wchłonięte i przeniknie do organizmu. Pamiętać należy, że w jelitach następuje kontynuacja procesów trawienia oraz przyswajanie składników odżywczych. Zdrowe jelita, z prawidłowo funkcjonującą barierą, chronią organizm przed przenikaniem składników niepożądanych: drobnoustrojów, antygenów, toksyn.
 Wydzielane w organizmie oseska enzymy (jest to przede wszystkim laktaza, poziom lipazy jest stosunkowo niski, podobnie pepsyny) są przystosowane do trawienia składników mleka matki. Indukowanie wzrostu produkcji tych enzymów, które będą trawiły składniki paszy stałej (są to przede wszystkim amylaza i trypsyna) jest procesem stosunkowo powolnym i stymulowanym przez podawanie prosiętom paszy dodatkowej (Fot. 1). Dzisiejszy standard to dokarmianie prosiąt od 7.-10. dnia życia. Należy jednak pamiętać, że nie jest to dla ich organizmów sytuacja naturalna, a wymuszona systemem produkcji, stanowi dla fizjologii organizmu obciążenie „nie przewidziane” w toku ewolucji dla zwierząt znajdujących się w tym wieku. A zatem, popełniając błędy w odchowie możemy szybko doprowadzić do zachwiania zdrowotności w układzie pokarmowym prosięcia.
 Powolnie kształtuje się także ilość i jakość naturalnej dla świni mikroflory jelitowej. Mając kontakt z matką, z paszą, eksplorując otoczenie, prosięta pobierają również bakterie, które zaczynają zasiedlać ich jelita. Proces ten przebiega najintensywniej w pierwszym okresie życia zwierzęcia – od urodzenia do momentu przejścia na żywienie wyłącznie paszą stałą. Ilość i określone proporcje pomiędzy poszczególnymi rodzajami i serotypami bakterii są gwarantem dobrej zdrowotności układu pokarmowego lub też przyczyną chorób (najczęściej biegunkowych), będących w wielu chlewniach powodem niskiej opłacalności produkcji prosiąt. Ta część mikroflory, którą określamy jako „pożyteczną” gwarantuje utrzymanie niskiego pH treści jelit, co jest bardzo istotne, ponieważ to właśnie niskie pH stanowi najlepsze środowisko dla procesów trawienia i wchłaniania oraz decyduje o odporności na wiele schorzeń układu pokarmowego.
 Naturalna mikroflora to zarówno drobnoustroje pożyteczne jak i szkodliwe dla organizmu zwierzęcia. Pożyteczne – to przede wszystkim bakterie kwasu mlekowego (gram-dodatnie pałeczki z rodzaju Lactobacillus oraz Bifidobacterium), które poprzez produkowane metabolity (głównie kwas mlekowy) działają zakwaszająco na środowisko przewodu pokarmowego. Mikroflora szkodliwa (chorobotwórcza) i warunkowo chorobotwórcza (oportunistyczna), to przede wszystkim Escherichia coli (gram-ujemna pałeczka z rodziny Enterobacteriaceae), a także bakterie z rodzaju Clostridium, Staphylococcus, Streptococcus, Salmonella. Powodują one zachorowania w sprzyjających ich rozwojowi i namnażaniu się warunkach środowiska, do których zaliczamy m.in. wysokie pH (obojętne lub lekko zasadowe). Jednak, w normalnych warunkach, liczna i szybko rozwijająca się populacja bakterii kwasu mlekowego hamuje rozwój szczepów chorobotwórczych, przypuszczalnie również dzięki produkowanym substancjom o charakterze antybiotykowym. Bakterie te wspomagają także procesy trawienne w organizmie gospodarza, produkując własne enzymy. Ich pozytywne działanie łączy się również z wytwarzaniem witamin z grupy B.

 


 W uproszczeniu można ująć analizowany problem w ten sposób, że dopóki organizm świni nie będzie produkował wystarczającej ilości kwasu solnego w żołądku (co pozwala na zakwaszenie opuszczającej go treści jelitowej i usprawnia funkcjonowanie enzymów trawiennych), wydzielał odpowiedniej ilości enzymów trawiennych specyficznych dla składników pokarmowych zawartych w paszach, a w jego jelitach nie ustabilizuje się ilościowo i jakościowo bytująca tam flora bakteryjna, do tej pory możemy spodziewać się występowania zaburzeń trawiennych i większej podatności na schorzenia układu pokarmowego. Dlatego też analizowana problematyka dotyczy przede wszystkim zwierząt najmłodszych (prosiąt ssących i odsadzonych). Starsze warchlaki, a zwłaszcza tuczniki, są zwierzętami z dość sprawnie już funkcjonującym układem pokarmowym. U tuczników i sztuk dorosłych zaburzenia w funkcjonowaniu układu pokarmowego wynikające z podwyższenia pH i z zachwiania proporcji pomiędzy pożyteczną a szkodliwą mikroflorą zdarzają się stosunkowo rzadko, i są raczej skutkiem zaniedbań lub niedostosowanego do potrzeb zwierząt żywienia.
 Powolny rozwój układu pokarmowego świni jest zjawiskiem naturalnym, a prosięta ssące i odsadzone przebywające w optymalnych dla nich warunkach środowiskowych szybko rosną i prawidłowo się rozwijają. Sytuacja zdrowotna w układzie pokarmowym zaczyna się jednak zmieniać pod wpływem niekorzystnych czynników. Powodują one liczne zakłócenia w procesach fizjologicznych w organizmie prosięcia, w tym powodują zachwianie składu mikroflory jelit, na korzyść bakterii chorobotwórczych. Czynniki predysponujące do występowania zaburzeń w prawidłowym funkcjonowaniu układu pokarmowego prosiąt to m. in:

  • niedostateczne pobranie siary, a także niedobór mleka matki – powoduje pogłębiające się niedożywienie (szczególnie u prosiąt o niższej urodzeniowej masie ciała), a w konsekwencji osłabienie i zwiększoną zachorowalność. Z kolei zbyt mała ilość ciał odpornościowych pobranych z siarą nie gwarantuje dobrej ochrony organizmu, wobec czego prosięta są bardziej podatne na wszelkie infekcje (układ immunologiczny prosięcia do wieku 4-5 tyg. nie jest w pełni wydolny);
  • niedogrzanie prosiąt, przeciągi w chlewni i wahania temperatury, często w połączeniu ze zbyt wysoką wilgotnością powodują wychłodzenie organizmu, co zwiększa podatność zwłaszcza na choroby biegunkowe (najczęściej kolibakteryjne);
  • błędy w dokarmianiu prosiąt – zbyt późne (późniejsze niż na 2 tygodnie przed planowanym odsadzeniem) rozpoczęcie dokarmiania powoduje, że układ pokarmowy prosięcia nie jest w stanie w szybkim tempie przystosować się do trawienia pasz innych niż mleko matki (zwłaszcza pasz pochodzenia roślinnego), czego bardzo częstym skutkiem są biegunki, a w okresie okołoodsadzeniowym choroba obrzękowa. Pasza podawana prosiętom musi być najwyższej jakości, powinna zawierać dodatki stabilizujące treść jelit i usprawniające trawienie, o czym w dalszej części;
  • stres – manipulacyjny (wszelkie zabiegi na prosiętach, obcinanie kiełków, podawanie leków, kastracja, znakowanie, zwłaszcza w przypadku sztuk słabszych i lżejszych, które są bardziej narażone na negatywne działanie stresu związanego z łapaniem, unieruchamianiem itp. czynnościami); żywieniowy (zmiana sposobu żywienia po odsadzeniu, wprowadzanie nowych pasz lub nowych komponentów); adaptacyjny (manipulacje związane z przenoszeniem prosiąt przy standaryzacji miotów, proces odsadzania, którego niekorzystny wpływ potęgują dodatkowo walki hierarchiczne w nowej grupie). Stres działa na układ nerwowy prosięcia, także na część układu autonomicznego unerwiającego jelito, a w konsekwencji prowadzi do pogorszenia motoryki, zmniejszenia wydzielania soków trawiennych i spadku odporności, co przekłada się na większą podatność na infekcje;
  • brak lub niedostateczna dezynfekcja i higiena pracy (porodówka, w związku ze specyfiką produkcji jest w dużo większym stopniu zagrożona i obciążona występowaniem schorzeń u zwierząt);
  • antybiotykoterapia – leczenie antybiotykami podawanymi doustnie powoduje niestety także skutki uboczne – redukcji ulega nie tylko flora chorobotwórcza ale też pożyteczna, regulująca pH w jelitach.

 Większość zachorowań w okresie odchowu prosiąt to przypadki schorzeń układu pokarmowego (drugie miejsce zajmują choroby układu oddechowego), a wszystkie opisane pokrótce powyżej czynniki mogą się do tego przyczynić, a choroba przebiega tym ostrzej, im więcej tych czynników działa jednocześnie. Prowadzą one bowiem do podwyższenia pH w układzie pokarmowym, zachwiania składu mikroflory jelitowej, zbyt intensywnego namnażania szkodliwej (warunkowo chorobotwórczej i chorobotwórczej) flory jelitowej. Najczęściej występujące u prosiąt schorzenia układu pokarmowego to biegunki i są to zwykle biegunki kolibakteryjne (wywołane przez E. coli). Powodują one osłabienie organizmu, jego odwodnienie i spadek tempa wzrostu, a powrót zwierzęcia do zdrowia jest powolny. Prosię wyleczone, ze względu na związaną z przebytym schorzeniem degradację struktur błony śluzowej jelit oraz zmniejszeniem populacji pożytecznej mikroflory, nie osiąga już zwykle tempa wzrostu podobnego zdrowym rówieśnikom, a pogorszeniu ulega u niego także wykorzystanie paszy. Często zdarza się, że takie prosię charłaczeje (Fot. 2). Omawiając wpływ różnych czynników na zdrowotność układu pokarmowego świni należy zalecić utrzymywanie na odpowiednim poziomie parametrów mikroklimatu („Najważniejsze cechy dobrego mikroklimatu”, Hodowca Trzody Chlewnej, 2008, nr 5), dbałość o higienę i redukcję stresu w odchowie prosiąt. Jednocześnie należy stwierdzić, że największe znaczenie ma tu jednak czynnik żywieniowy – jakość paszy, a także dodatki, które mogą wpływać na poprawę zdrowotności prosięcia poprzez redukcję chorobotwórczej mikroflory bakteryjnej oraz stymulację i stabilizacje procesów trawiennych.
 Jak wspomniano na wstępie, sekrecja kwasu solnego i enzymów trawiennych jest u prosięcia niewystarczająca, co stanowi o bardzo dużej podatności tych zwierząt na dysfunkcje w procesach trawiennych. Podawanie im w trakcie odchowu przy matce paszy dodatkowej, do której trawienia (zwłaszcza jej składników pochodzenia roślinnego) tak młody organizm nie jest jeszcze w pełni przystosowany jest czynnikiem pogłębiającym te procesy. Trzeba też pamiętać, że pasze stosowane do bilansowania mieszanek pełnoporcjowych i koncentratów dla świń mają działanie buforujące, a więc alkalizujące – podwyższają pH treści pokarmowej. Tak więc, aby nie spowodować schorzeń układu pokarmowego u prosiąt należy:

  • wcześnie rozpocząć dokarmianie, już od 7. dnia życia powinniśmy podawać prosiętom paszę dodatkową, najlepiej – specjalnie przygotowaną i zbilansowaną zgodnie z wymaganiami pokarmowymi tej grupy produkcyjnej świń mieszankę pełnoporcjową (superprestarer lub prestarter, starter nie jest odpowiedni dla prosiąt ssących, a nawet odsadzonych, to pasza dla warchlaków), małymi porcjami, dbając aby była świeża i czysta; cel takiego działania to zachęcenie i przyzwyczajenie prosiąt do pobierania paszy a nie ich „nakarmienie”. W ten sposób dbamy o to, aby układ pokarmowy prosięcia poprzez sekrecję odpowiednich enzymów przystosował się do trawienia składników pochodzących z innych pasz niż mleko i choć to mleko matki będzie nadal podstawowym pokarmem do około 3. tygodnia życia prosiąt, to wczesne rozpoczęcie dokarmiania ułatwi im przejście na żywienie wyłącznie paszami stałymi po odsadzeniu i zapobiegnie nagłej depresji wzrostu tuż po odsadzeniu. Jest to zjawisko powszechne w przypadku, gdy nie przyuczone do pobierania paszy prosięta przez pierwszych kilka dni po odsadzeniu w zasadzie głodują, zanim zapoznają się z paszą w autokarmniku. Naukowo dowiedziono także, że w takim przypadku częściowej degeneracji ulegają kosmki jelitowe – struktury błony śluzowej jelita odpowiedzialne za wchłanianie substancji pokarmowych, a proces ten nie jest w pełni odwracalny i upośledzone wchłanianie towarzyszy zwierzęciu już przez resztę życia. W końcu prosięta po kilku dniach zaczynają jeść ale brak odpowiedniego zestawu enzymów powoduje zakłócenia w trawieniu i wskutek tego biegunki. A każdy dzień biegunkowy oznacza kolejny spadek przyrostów, leczenie, spadek kondycji i w dalszej perspektywie niższe przyrosty masy ciała w odchowie;
  • dokarmianie jest bardzo istotne zwłaszcza w przypadku miotów bardzo licznych, gdy podaż mleka jest ograniczona, a brak paszy stałej może skutkować niższym tempem wzrostu prosiąt jeszcze w trakcie odchowu przy losze;
  • w miotach mniej licznych, pomimo zapewnienia prosiętom przez lochę wystarczającej ilości pokarmu dokarmianie jest równie ważne nawet mimo tego, że prosięta nie mają wtedy bodźca do poszukiwania innych źródeł paszy niż mleko, prosięta z nielicznych miotów stosunkowo niechętnie przyuczają się do poszukiwania i pobierania paszy, a to niestety może mieć konsekwencje w postaci zahamowania tempa wzrostu po odsadzeniu;
  • w dniu odsadzenia i kilka dni po nim należy prosiętom ograniczyć ilość podawanej paszy. Należy pamiętać, że pobieranie zbyt dużych ilości paszy przez prosięta tuż po odsadzeniu (zwłaszcza paszy o wysokim poziomie białka, co charakteryzuje mieszanki dla prosiąt) może powodować choroby (choroba obrzękowa, biegunki). Wskutek zbyt dużej podaży białka, a przy jeszcze stosunkowo niewielkiej możliwości jego trawienia, ta niestrawiona część białka przechodzi do jelit. Tam stanowi świetną pożywkę dla warunkowo chorobotwórczej E. coli, która w takich warunkach intensywnie się namnaża, wydzielając liczne toksyny. W tym przypadku głównie neurotoksyny, które powodują wystąpienie choroby obrzękowej. Jak wiadomo, jest to choroba przechodząca zwykle w postaci ostrej lub nawet nadostrej, najczęściej prowadząca do padnięć, a nawet w przypadku jej wyleczenia prosię zwykle charłaczeje i już nigdy nie wraca do dawnej kondycji. Dlatego też:
    •  w dniu odsadzenia zalecane jest przegłodzenie prosiąt;
    •  przez kilka (3-4) dni po odsadzeniu należy stopniowo, ostrożne zwiększać ilości podawanej prosiętom paszy, aż do poziomu żywienia do woli.
  • nigdy nie powinniśmy zmieniać prosiętom rodzaju paszy w okresie okołoodsadzeniowym
    – należy to zrobić na kilka dni przed lub po odsadzeniu i nigdy raptownie, ale mieszając pasze w trakcie kolejnych 3-4 dni;
  • w trakcie dokarmiania, a zwłaszcza w okresie okołoodsadzeniowym należy stosować dodatki stymulujące pracę układu pokarmowego i poprawiające zdrowotność, o czym poniżej.

 Aby zapobiec negatywnym następstwom związanym z dokarmianiem prosiąt i przechodzeniem na żywienie paszami stałymi należy stosować takie dodatki, które regulują, stymulują i stabilizują skład mikroflory bakteryjnej. Powinny one mieć także działanie ogólnie prozdrowotne, stymulować odporność i usprawniać procesy przemiany materii. Wybór dodatku należy do właściciela zwierząt, a oferta rynkowa jest obecnie bardzo bogata. Dodatki, które wpływają pozytywnie na namnażanie się korzystnej dla organizmu mikroflory i redukują jednocześnie ilość bakterii chorobotwórczych, wpływając pozytywnie na procesy trawienne to:

1. Zakwaszacze
 Mogą być nimi zarówno kwasy organiczne, jak i nieorganiczne. Mają one działanie bakteriostatyczne zwłaszcza w odniesieniu do bakterii z rodzaju Clostridium i E. coli. Doświadczalnie potwierdzono ich dużą skuteczność w ograniczaniu liczebności patogennej flory jelitowej, a przez to dodatni wpływ na spadek zachorowalności i obniżenie liczby padnięć oraz poprawę efektów produkcyjnych (lepsze wykorzystanie paszy i wyższe przyrosty dzienne) w odchowie prosiąt i warchlaków, a także działanie pozytywne na czystość mikrobiologiczną paszy. Do najczęściej stosowanych kwasów należą: cytrynowy, mlekowy, fumarowy, propionowy, mrówkowy, ortofosforowy. Są one łatwo dostępne na rynku w postaci czystej lub specjalnie opracowanych produktów. Aby zwiększyć efekt ich działania, kwasy często są łączone w kompleksy z innymi dodatkami paszowymi (np. ziołami, witaminami). Są stosowane najczęściej jako dodatek do pasz lub wody pitnej dla prosiąt ssących i odsadzonych, zwłaszcza w newralgicznym okresie okołoodsadzeniowym.

2. Probiotyki
 Nazwą tą określa się grupę dodatków paszowych, będących de facto identycznymi z jelitowymi (specyficznymi dla gatunku zwierzęcia), wyselekcjonowanymi, szczepami bakterii – głównie bakterii kwasu mlekowego. Do grupy tej należą m. in.: Lactobacillus acidophilus, L. plantarum, Bacillus subtilis, Bifidobacterium bifidum. Mają one zachowaną naturalną zdolność do przenikania do jelit, zasiedlania ich (zapobiegają przyleganiu – adhezji i osiedlaniu się niepożądanych bakterii na kosmkach jelitowych, „zajmując im miejsce”) i namnażania się, przez co działają stabilizująco na środowisko układu pokarmowego. Produkowany przez nie kwas mlekowy obniża pH, ale także działa hamująco, a nawet zabójczo na niektóre szkodliwe szczepy bakterii. Stosowanie probiotyków jest wskazane szczególnie w przypadku zwierząt najmłodszych (z nie w pełni rozwiniętymi zdolnościami trawienia) oraz narażonych na stres (np. w okresie okołoodsadzeniowym, formowania nowych grup, zmiany paszy), jak również po przebytej lub w trakcie kuracji antybiotykami. Podstawową rolą probiotyków jest utrzymanie równowagi w składzie mikroflory jelitowej lub też jej przywrócenie w przypadku wystąpienia czynników destabilizujących, zwalczanie infekcji i innych zaburzeń w funkcjonowaniu układu pokarmowego. Skutek ich działania jest zatem podobny do działania antybiotyków, choć pojawia się po nieco dłuższym okresie czasu. Dlatego też należy je stosować systematycznie przez dłuższy okres czasu, a w przeciwieństwie do antybiotyków (obowiązuje zakaz ich stosowania jako stymulatorów wzrostu!) nie niszczą one „przy okazji” także pożytecznej flory bakteryjnej.

3. Prebiotyki
 Są to substancje, które w sposób naturalny mają zdolność stymulującego działania na już obecną w układzie pokarmowym mikroflorę (stanowiąc dla niej pożywkę) oraz sprzyjają prawidłowemu funkcjonowaniu przewodu pokarmowego. Aby spełniać te funkcje, substancje probiotyczne nie mogą ulegać trawieniu enzymatycznemu. Do tej grupy zaliczamy przede wszystkim oligosacharydy (składniki włókna pokarmowego): fruktooligosacharydy (FOS) i mannanooligosacharydy (MOS).

4. Synbiotyki
 To preparaty łączące w swoim składzie zarówno probiotyki, jak i prebiotyki, przez co ich działanie jest oceniane jako skuteczniejsze.

5. Zioła
 Dodawane do pasz w postaci suszu lub jako ekstrakty ziołowe zyskują coraz większą popularność, zwłaszcza w przypadku dążenia do produkcji ekologicznej. Stosowane są zarówno pojedyncze zioła jak i preparaty zawierające mieszaninę ziół, a mieszanki wykazują wyższą skuteczność działania. Ekstrakty, będące najczęściej mieszaniną wyciągów kilku specjalnie dobranych ze względu na działanie farmakologiczne ziół, są stosowane częściej niż susze, ze względu na wyższą koncentrację substancji czynnych i stosunkowo łatwiejsze dozowanie. Można je dobierać i stosować w zależności od tego, dla jakiej grupy produkcyjnej są przeznaczone (np. specjalne mieszanki ziołowe dla prosiąt ssących i odsadzonych) i w jakim celu mają być stosowane (profilaktycznie czy leczniczo, w celu usprawnienia procesów trawiennych, zapobiegania biegunkom, itp.). Działanie ziół na organizm zwierzęcia jest wielostronne, jednak w przypadku profilaktyki i leczenia schorzeń układu pokarmowego u prosięcia należy mieć na uwadze przede wszystkim działanie:

  • antybakteryjne (bakteriobójcze i bakteriostatyczne – hamujące namnażanie się bakterii) na szczepy chorobotwórcze i warunkowo chorobotwórcze, przez co równocześnie pobudzające rozwój pożądanej flory bakteryjnej w jelitach, a także działanie antywirusowe,
  • stymulujące procesy trawienne poprzez zwiększanie sekrecji enzymów trawiennych i działanie żółciopędne,
  • rozkurczowe na mięśnie gładkie jelit,
  • poprawiające przemianę materii,
  • pobudzające aktywność układu immunologicznego (zwiększają odporność zwierząt),
  • przeciwzapalne.
     

Takie działanie ziół na organizm jest skutkiem obecnych w tych roślinach i specyficznych dla gatunku substancji, które są zaliczane do różnych grup związków. Mogą to być: olejki eteryczne (np. tymol, karwakrol, borneol, mentol, nerol, olejek cynamonowy) kwasy organiczne (m. in. cytrynowy, jabłkowy), terpeny, flawonoidy, garbniki, alkaloidy, glikozydy, saponiny, fitosterole. Zioła uważane za najlepsze w regulacji procesów trawiennych (łączące działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, rozkurczowe, stabilizujące sekrecję soku żołądkowego i enzymów) to: oregano, tymianek, mięta, rumianek, melisa, krwawnik, nagietek, prawoślaz, dziurawiec, kminek, cynamon.

6. Enzymy
 Należy je również wymienić w grupie dodatków paszowych kształtujących (choć pośrednio) skład i stan mikroflory jelit świni. Fitaza, ksylanaza, czy też glukanaza dodawane do paszy poprawiają strawność składników pokarmowych, a przez to ograniczają ilość substancji będących pożywką dla chorobotwórczej flory jelitowej. Tym samym ograniczają jej liczebność.

 Reasumując – odczyn kwaśny w przewodzie pokarmowym hamuje rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych, ale także stymuluje procesy trawienne, poprawiając wykorzystanie składników pokarmowych paszy. Zatem, z punktu widzenia zdrowotności i efektywności produkcji, pożądane jest, aby przewód pokarmowy zwierzęcia był zasiedlony przez możliwie liczną populację pożytecznych bakterii kwasu mlekowego, gwarantujących niskie pH treści jelitowej i stanowiących swoistą barierę jelitową. Ich obecność – pokrywają one szczelnie nabłonek jelit, powoduje również, że bakterie chorobotwórcze nie mają „miejsca” do zasiedlania, a obecne często w paszy substancje szkodliwe nie mogą łatwo przenikać do organizmu.
 Stosując zasady prawidłowego żywienia zwierząt, a także stymulując namnażanie i aktywność pożytecznych szczepów bakterii wchodzących w skład naturalnej mikroflory układu pokarmowego poprzez stosowanie odpowiednich dodatków do paszy, mamy wpływ na zdrowotność, wzrost i rozwój organizmu zwierzęcia. To pozytywne oddziaływanie nabiera szczególnego znaczenia w przypadku zwierząt bardzo młodych, z niewykształconą jeszcze zdolnością trawienia oraz w sytuacjach stresogennych, wiążących się z osłabieniem odporności organizmu, a co się z tym wiąże – zwiększoną podatnością na wszelkie infekcje.

Tags: fizjologia żywienia

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież