| Gospodarstwo z tradycjami |
|
|
|
| Hodowca Trzody Chlewnej | |||
| Wpisany przez Katarzyna Markowska | |||
|
1880 rok – to początki gospodarstwa należącego obecnie do p. Henryka Lesińskiego. W tym właśnie czasie dziadek p. Henryka kupił kawałek ziemi wraz ze sprawnie działającym młynem wodnym w miejscowości Mierzyn, niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego (obecnie woj. Warmińsko-Mazurskie). Następnym gospodarzem na tych ziemiach był ojciec Lesiński – liczyło ono wówczas 20 ha. Dzisiaj p. Henryk gospodarzy wraz z dwoma synami na prawie 1300 ha ziemi. To z czego jest dumny w swoim życiu to, to że stworzył takie warunki do pracy w rolnictwie i taką atmosferę, że obydwaj synowie chcą pracować na roli i utrzymywać z niej swoje rodziny. ![]() ![]() W ramach gospodarstwa uprawiane jest 1300 ha ziemi. Głównie sieje się pszenicę, kukurydzę, buraki cukrowe i rzepak. W tym roku ponad 650 ha obsiano pszenicą. Średni plon z hektara wyniósł 7,5 tony. Wydajność rzepaku to 3,7-3,8 ton/ha. Prowadzona jest także hodowla zarodowa świń oraz tuczarnia, a także produkcja mleka i sprzedaż materiału genetycznego w postaci jałówek. Praca, jaką włożono w rozwój hodowli świń zaowocowała wieloma nagrodami przyznanymi w czasie wystaw hodowlanych. Przykładem może być puchar przyznany podczas ubiegłorocznej ogólnopolskiej wystawy świń hodowlanych, jaka odbyła się przy okazji targów Farma 2008. Komisja sędziowska przyznała wówczas tytuł czempiona w kategorii knurki mieszańcowe zwierzęciu wyhodowanemu w gospodarstwie Państwa Lesińskich. Za najładniejszą w swojej kategorii uznano także loszkę pbz, należącą do fermy w Mierzynie. Z kolej podczas tegorocznej wystawy zwierząt hodowlanych w Żninie (22-23 sierpień 2009), uznawaną za ogólnopolską, p. Henryk otrzymał puchar POLSUS-a za czempiona w kategorii knurki rasy pietrain. W Żninie uhonorowano także zwierzę w kategorii loszki mieszańcowe, przyznając jej tytuł wiceczempiona. To nie jedyne nagrody znajdujące się na półkach w domu Państwa Lesińskich – można na nich zobaczyć także Farmer Roku, czy Laureat konkursu Agroliga 2008. ![]() Stworzenie tego wielokierunkowego gospodarstwa, to wiele lat pracy, inwestycji i wysiłków wszystkich członków rodziny. Według Pana Henryka zastanowienia jednak wymaga kontynuowanie pracy zarodowej na fermie świń. Budynki gospodarskie, w których utrzymywane są świnie są już bardzo stare i wymagają zmodernizowania, a wręcz budowy nowych obiektów. Powstały one bowiem w latach 70-tych i spełniały ówczesne wymagania. Dzisiaj chlewnie te, choć nie należą do najpiękniejszych, pozwalają utrzymać dobry mikroklimat wewnątrz budynku. Wiele świń utrzymywanych jest we wiatkach, niektóre ze specjalnymi wybiegami dla loch. W takich warunkach świnie są, jak chce Unia, szczęśliwe. System utrzymania jest ściółkowy, budynki jednak wymagają sporego nakładu pracy ludzkiej. Nie ma możliwości wprowadzenia mechanizacji. Ferma zatrudnia ponad 40 osób. Pochłania to zatem sporo kosztów, dlatego taka hodowla jest mniej opłacalna niż te o utrzymaniu rusztowym, gdzie zamontowano nowoczesne klatki porodowe czy systemy karmienia. ![]() Pan Henryk pozostawia sprawę synom. Jeżeli będą chcieli kontynuować hodowlę, konieczna będzie budowa nowych obiektów. Jednak ryzyko inwestycji jest duże. Świński dołek był ostatnio bardzo długi, trwał ponad rok, co doprowadziło do upadku wielu gospodarstw. Z 18 mln świń obecnie w Polsce użytkuje się 13 mln sztuk. Im większe stado, tym więcej strat. Na razie jednak, budynki gdzie utrzymuje się świnie wypełnione są po brzegi. Każdy kąt ma swoje przeznaczenie. Jak żartuje pan Henryk – U mnie jest jak w dobry hotelu. Cieszymy się kiedy każdy pokój jest zajęty.
Katarzyna Markowska
|











Roczna produkcja świń w gospodarstwie państwa Lesińskich wynosi: 800 loszek, 400 knurków i ok. 4500 tuczników.
Komentarze