|
Proces produkcji zwierzęcej w wielkotowarowych fermach hodowlanych jest źródłem emisji do otoczenia wielu substancji chemicznych, biologicznych i pyłów, czemu towarzyszy między innymi, nieprzyjemna woń unosząca się w pomieszczeniach hodowlanych i ich bezpośrednim otoczeniu. Wielkim emiterem zanieczyszczeń są w szczególności fermy trzody chlewnej, a niemiłe doznania natury estetycznej nie są przy tym najważniejszym problemem. Konsekwencją nadmiernej i niekontrolowanej emisji wielu substancji jest także, a może przede wszystkim rosnące stale zanieczyszczenie środowiska naturalnego; wód, powietrza i gleby, co przekłada się w dalszym etapie negatywnie na komfort egzystencji i stan zdrowia ludzi.
Rygorystyczne przepisy Unii Europejskiej, określają precyzyjnie maksymalną wielkość ferm dla poszczególnych gatunków zwierząt, wymagania dotyczące przechowywania i zagospodarowania odchodów, a także dopuszczalny poziom emisji szkodliwych substancji do otoczenia. Stworzenie warunków bytowania zwierząt hodowlanych, odpowiadających wymogom dobrostanu, jak i przepisom Unijnym dotyczącym ferm hodowlanych, będzie miało znaczący wpływ na wzrost efektywności produkcji, zdrowotność zwierząt jak i stan środowiska naturalnego.
Co kształtuje mikroklimat? Mikroklimat w pomieszczeniach przeznaczonych do hodowli świń kształtują czynniki natury fizycznej, chemicznej i biologicznej. Do grupy czynników biologicznych, zaliczane są drobnoustroje, pleśnie, grzyby oraz pasożyty. Czynniki fizyczne to między innymi wilgotność, temperatura czy poziom zapylenia. Dla właściwego przebiegu czynności fizjologicznych i optymalizacji efektów produkcyjnych u świń w kolejnych etapach chowu, sprecyzowane zostały optymalne wartości wilgotności, temperatury i prędkości przepływu powietrza w pomieszczeniach inwentarskich. Aby nie dopuścić do zbyt wielkiego wahania warunków termicznych i wilgotnościowych i w konsekwencji nadmiernego przegrzania lub wychłodzenia zwierząt, wprowadza się monitoring temperatury i wilgotności w pomieszczeniach inwentarskich, co przy dzisiejszym poziomie techniki, nie jest zagadnieniem trudnym ani kosztownym w realizacji. Łatwo dostępne w handlu są obecnie termohigrometry wyposażone w funkcję minimum-maksimum, tak dla odczytu temperatury, jak i wilgotności powietrza. Oferowane są również całe systemy do sterowania mikroklimatem (Jotafan). Skład chemiczny powietrza w pomieszczeniu inwentarskich znacznie różni się od składu powietrza atmosferycznego. Rezultatem procesu oddychania zwierząt, jest wzrost zawartości dwutlenku węgla. W wyniku procesów fermentacyjnych zachodzących w odchodach zwierzęcych, powietrze zostaje zanieczyszczone amoniakiem, siarkowodorem, metanem i grupą związków organicznych zaliczanych do tzw. odorów. Są to czynniki chemiczne kształtujące mikroklimat w chlewniach.
Dwutlenek węgla jest gazem obojętnym dla organizmu, jednakże wzrost jego stężenia w pomieszczeniu inwentarskim wpływa na spadek zawartości tlenu i w konsekwencji przyspiesza oddychanie zwierząt, prowadzi do niedotlenienia organizmu oraz osłabienia mechanizmów obronnych. W przypadku świń, zawartość dwutlenku węgla w składzie powietrza nie może przekraczać 0,2-0,3%. Silnie trującym i niebezpiecznym dla zdrowia zwierząt i ludzi gazem jest siarkowodór. Poraża on ośrodkowy system nerwowy, powoduje stany zapalne spojówek i błon śluzowych nosa. Ten cięższy od powietrza, bezbarwny, palny i mający zapach zepsutych jaj gaz, tworzy się w wyniku bakteryjnego rozkładu białek. Stężenie siarkowodoru w pomieszczeniach, nie powinno przekraczać poziomu 3 ppm dla prosiąt, i poziomu 8 ppm, dla tuczników. Warto wiedzieć, iż przekroczenie poziomu 700 ppm prowadzi do szybkiej utraty świadomości.
Prawdziwym problemem w procesie produkcji zwierzęcej, w szczególności drobiu i trzody chlewnej, jest emisja amoniaku. Ten trujący gaz o intensywnym, ostrym zapachu, dobrze rozpuszczalny w wodzie, jest potężnym zagrożeniem dla środowiska naturalnego. Emisja amoniaku do atmosfery jest jedną z głównych przyczyn powstawania kwaśnych deszczów, a co za tym idzie, zakwaszenia gleby i nieodwracalnych zmian w ekosystemach. W wyniku połączenia z parą wodną, amoniak tworzy silnie korodujący związek, niszcząc urządzenia w pomieszczeniach fermy. Nadmierne stężenie amoniaku może wywoływać choroby układu oddechowego, stany zapalne błon śluzowych, obniżenie odporności ogólnej organizmu. Maksymalne stężenie poziomu amoniaku w pomieszczeniach inwentarskich, według norm Unii Europejskiej, w zależności od gatunku zwierząt hodowlanych, powinno się zawierać w granicach od 5 ppm do 20 ppm.
Grunt to dobra wentylacja Podstawowym sposobem utrzymywania odpowiedniego mikroklimatu w pomieszczeniach inwentarskich, a więc; składu chemicznego powietrza i właściwego poziomu temperatury i wilgotności jest odpowiednio wykonany i wydajny system wentylacyjny. Obecnie odchodzi się od stosowania systemu wentylacji grawitacyjnej, jako mało efektywnego i mocno uzależnionego od temperatury otoczenia (minimum 5°C różnicy z temperaturą pomieszczenia), na rzecz wentylacji mechanicznej (nadciśnieniowa, podciśnieniowa, nadciśnieniowo-podciśnieniowa). Wentylacja podciśnieniowa (zasysająca powietrze), jako najtańsza i najkorzystniejsza jest aktualnie użytkowana najczęściej. Ze względu na wysokie stężenie szkodliwych substancji, w szczególności amoniaku w budynkach inwentarskich, należy stosować wentylatory i wloty z odpowiedniej jakości materiałów. Specjalistyczne firmy (przykładowo WIT-POL) oferują hodowcom, bądź to całe systemy wentylacyjne lub poszczególne ich elementy (wentylatory, kominy, wloty).
A może biofiltry? Trzeba pamiętać, iż systemy wentylacyjne jedynie odprowadzają nadmiar szkodliwych gazów z pomieszczeń fermy. Odprowadzone substancje dostając się do atmosfery, w dalszym ciągu szkodzą środowisku naturalnemu. Coraz częstszym, dodatkowym rozwiązanie jest zastosowanie biofiltrów. Działają one na zasadzie degradacji zanieczyszczeń przez mikroorganizmy znajdujące się w biomasie filtrującej. Biofiltry oczyszczają powietrze z zanieczyszczeń organicznych i nieorganicznych, pomagają w usuwaniu z pomieszczeń nieprzyjemnych i uciążliwych zapachów. Trwałość i skuteczność wkładów filtrujących, w zależności od poziomu emisji szkodliwych substancji, sięga nawet do 5 lat.
Na amoniak preparaty saponinowe Celem poprawy mikroklimatu w chlewni, poprzez ograniczenie emisji najbardziej niekorzystnego z gazów – amoniaku, używa się od pewnego czasu w świecie, a także i w naszym kraju, dodatków paszowych sporządzanych na bazie preparatów saponinowych. Aktywnym składnikiem jest w nich ekstrakt z rośliny Yucca schidigera, pochodzącej z pustynnych obszarów Stanów Zjednoczonych i Meksyku.

Związki saponinowe, ze względu na swoje właściwości (obniżają napięcie powierzchniowe wody), są od wielu lat stosowane w przemyśle chemicznym do produkcji środków czyszczących. Już pół wieku temu dodawano preparatów saponinowych do karmy dla psów i kotów w celu ograniczenia nieprzyjemnych zapachów wydobywających się z ich odchodów. Zauważono przy tym również, iż preparaty saponinowe mają wpływ na zmniejszenie poziomu amoniaku w bezpośrednim otoczeniu zwierząt. W naszym kraju, do ograniczenia poziomu amoniaku w fermach produkcji trzody chlewnej, stosuje się obecnie preparaty saponinowe o nazwach De-Odorase i Micro-Aid. Stwierdzono, iż dodawanie wymienionych preparatów do paszy, w ilości od 60 do 120 g na tonę paszy, zmniejsza poziom amoniaku w pomieszczeniach inwentarskich nawet do 50%, co przekłada się w istotny sposób na poprawę zdrowotności zwierząt, ograniczenie poziomu zanieczyszczenia środowiska i wyniki produkcyjne. Warto nadmienić również, że preparaty saponinowe zawierające w swoim składzie ekstrakt z rośliny Yucca schidigera nie mają wpływu na cechy organoleptyczne produktów pochodzenia zwierzęcego, nie kumulują się w organizmach zwierząt, a podlegając procesom biodegradacji, nie wpływają negatywnie na stan środowiska naturalnego.
Śmierdzący problem Wielkim problemem, szczególnie w wielkotowarowej produkcji trzody chlewnej, jest gnojowica. W wyniku procesu fermentacji zachodzącego w gnojowicy, do atmosfery emitowany jest siarkowodór i amoniak, zanieczyszczając powietrze nawet w znacznej odległości od miejsc jej składowania. Obecność w gnojowicy azotu i fosforu powoduje zanieczyszczenie wód gruntowych i powierzchniowych w sąsiedztwie miejsc jej przechowywania. W Unii Europejskiej przyjęto regulacje prawne, celem ograniczenie skażenia wód gruntowych i gleby przez gnojowicę. W Polsce, od 2007 roku obowiązuje ustawa o nawozach i nawożeniu. Ogranicza ona wielkość ferm trzody chlewnej do 2000 stanowisk dla świń o wadze powyżej 30 kg i 750 stanowisk dla macior. Jej przepisy nakazują przechowywanie gnojowicy w szczelnych zbiornikach, o objętości umożliwiającej przetrzymywanie czteromiesięcznej jej produkcji. Przepisy wymienionej ustawy limitują również termin nawożenia (okres od 1 marca do 30 listopada) oraz poziom rocznej dawki użytego nawozu naturalnego ze względu na ilość zawartego w nim azotu, w przeliczeniu; 45 m. sześć. gnojowicy na hektar. Sposobem na ograniczenie szkodliwego wpływu gnojowicy na stan środowiska naturalnego, jest stosowanie preparatów przeznaczonych między innymi do obróbki nieczystości w zbiornikach z gnojowicą. Warto również pomyśleć o zamontowaniu systemu hermetyzacji zbiorników z gnojowicą pokrywami GRP (Glas Reinforced Poliester), charakteryzującymi się wysoką trwałością i odpornością na agresywne związki chemiczne.
Tags: higiena
|