|
Firma Hekers&Koppen BV jest wyłącznym eksporterem na Europę organizacji Family Farmers. Miałam przyjemność uczestniczyć w wyjeździe do Holandii, którym na celu było zapoznanie się ze strukturą i działaniem Family Farmers.
Zapewne części z Państwa znana jest już ta firma bądź to z kontaktu z jej przedstawicielami, bądź z reportażu, który został zamieszczony w poprzednim wydaniu naszego periodyku. To co mnie zachwyciło podczas wizyty w Holandii, to niezwykła sterylność, nie tylko na fermach, ale także na ulicach miast i wsi.
 Gmina Asten, po której podróżowaliśmy jest obszarem rolniczym. Jednak to nie zwalnia jej od niezwykłej schludności i perfekcyjnie wykonanych konstrukcji architektonicznych, również gospodarskich. W regionie tym przeważają producenci trzody chlewnej. Podróżując po tym obszaże można natknąć się także na ogromne fermy drobiu, hodowców koni, owiec, a nawet kóz i kucyków. Mimo tego, że są to zazwyczaj małe miejscowości, nie brakuje tu atrakcji. Na każdym kroku spotyka się ciekawe rozwiązania architektoniczne i niezwykłe miejsca. Trzeba jednak przyznać, że zapachy z ferm są podobne niezależnie, czy są to polskie czy holenderskie świnie…
 Wracając do organizacji Family Farmers, skupia ona ponad 30 gospodarstw specjalizujących się w produkcji trzody chlewnej. Właścicielami są: Leon Knoops i Robert van Lierop, którzy w 2004 roku powołali do życia w/w organizację. W kolejnych latach firma przechodziła pewne podziały i zmiany strukturalne. W 2006 roku nastąpił podział firmy na poszczególne działy: żywienie, weterynaria i genetyka. Trzy lata później w strukturze organizacji pojawił się dział techniczny, dział marketingu i reklamy. Przedsiębiorstwo posiadająca aktualnie ok. 13.000 macior. Do końca 2010 roku planuje podwoić liczbę stanowisk dla loch do 25.000. Ma to nastąpić dzięki kolejno werbowanym gospodarstwom. Funkcjonowanie organizacji nie jest specjalnie zawiłe a szczegółowe informacje są dostępne dla wszystkich zainteresowanych na stronie internetowej: www.familyfarmers.nl W dużym skrócie. Family Farmers współpracuje z gospodarstwami hodowlanymi dostarczając całe zaplecze żywieniowo-weterynaryjne, a w zamian oczekuje wysokiej jakości warchlaków. Każde gospodarstwo, które chce przystąpić do organizacji musi spełnić określone standardy. Przede wszystkim powinno dostarczać towar o wysokiej jakości i dużej zdrowotności. Minimum produkcyjne to 23 prosięta od każdej lochy rocznie. Jednak później wymagane są większe wyniki. Leon Knoops mówi o liczbie wahającej się od 27-28 odchowanych prosiąt. Stosowana genetyka jest identyczna dla każdego gospodarstwa, wcześniej opracowana przez specjalistów z Family Farmers. Firma Family Farmers dostarcza na gospodarstwa współpracujące paszę przygotowaną według własnych receptur. Troszczy się o opiekę weterynaryjną oraz materiał genetyczny. Preferowane rasy to Top Pigs 20, FF Duroc. Zadaniem organizacji jest także organizacja sprzedaży warchlaków oraz zaopatrzenie w materiał do reprodukcji. Organizacja koordynuje większość czynności, które nastręczają najwięcej problemów naszym polskim producentom, tym samym przejmuje ryzyko nieudanych transakcji. Zajmuje się całym zapleczem strukturalno-organizacyjnym. W zamian od jednego zwierzęcia pobierana jest opłata w wysokości 17 Euro. Wysokość nakładanej marży uzależniona jest od wyników produkcyjnych. Im wyższy efekt działalności organizacji, tym wyższa opłata jednostkowa. Pozostawiając taką obsługę organizacji, farmer musi skoncentrować się na produkcji dużej ilości prosiąt o wysokich parametrach jakościowych, charakteryzujących się znacznym wyrównaniem w stadzie. Family Farmers inicjuje szkolenia, które mają na celu poszerzenie wiedzy hodowców, ukierunkowując ich na poprawę wskaźników produkcyjnych i ekonomicznych. Kilka razy w roku organizowane są także spotkania podsumowujące wyniki w poszczególnych gospodarstwach, dzięki którym każdy hodowca ma pełny dostęp do osiągnięć innych członków. Omawiane są wyniki zastosowania innowacyjnych rozwiązań na poszczególnych fermach. Analizie poddawane są mechanizmy występujące aktualnie na rynku. Poszukuje się także najlepszych rozwiązań obecnych problemów. Jak już wspomniano, głównym założeniem na najbliższe miesiące to rozwój organizacji, poszerzenie liczby stanowisk dla macior do 25 000 sztuk oraz poszukiwanie nowych partnerów na Europę.
 Po krótkim merytorycznym spotkaniu w siedzibie firmy Family Farmers, gdzie zapoznano nas z podstawowym zakresem działalności organizacji, mieliśmy okazję odwiedzić fermy wchodzące w skład struktury firmy, aby ocenić wiarygodność wcześniej podanych informacji. Obejrzeliśmy dwie fermy: tuczarnię oraz chlewnię z maciorami. Trzeba przyznać, że rozwiązania konstrukcyjne w nich zastosowane sprawiły wrażenie na wszystkich uczestnikach wyjazdu szkoleniowego do Holandii. Na jednej z ferm zastosowany był wolnostanowiskowy system utrzymania loch ze stacjami żywieniowymi, całkowicie zautomatyzowanymi. Lochy wyposażone były w specjalne transpondery do identyfikacji zwierząt przez stacje paszowe. Dla każdej lochy można zaplanować oddzielną ilość paszy, dostosowaną do jej aktualnych potrzeb. Ciekawostką na jednej z ferm było urządzenie służące do usypiania prosiąt przed kastracją. Po wizycie w gospodarstwach wchodzących w skład Family Farmers mieliśmy czas na podsumowanie i porównanie warunków panujących w Polsce i w Holandii. Ze swojej strony chciałabym podziękować firmie Family Farmers za zaproszenie. Życzę osiągnięcia założonych celów.
Tags: reportaż
|