Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
wózki widłowe
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
Wpływ wybranych czynników na wielkość miotu i odchów prosiąt PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Karol Kotowski Kępno   

W miarę postępowania intensyfikacji hodowli i chowu świń, wiele różnorakich czynników wpływa na optymalne wykorzystanie potencjału rozrodczego, przede wszystkim cechy genetyczne, płodność i plenność lochy, częstotliwość oproszeń, a także środowisko i zarządzanie stadem. Na przykład Larsen (1997) podaje, że na wskaźnik uzyskanych prosiąt od lochy wpływają: w 50% liczba miotów, w 25% liczba urodzonych prosiąt i w 25% wskaźnik padnięć. Do tego należy dodać stan zdrowotny lochy w okresie poporodowym.

 


Wybór materiału. Jak podaje Pejsak (2007) w rozrodzie przede wszystkim należy wykorzystywać wyłącznie przeznaczone do tego celu loszki i knurki zarodowe, a nie wybrane z tuczu loszki. Natomiast w przypadku korzystania z własnego materiału reprodukcyjnego, zwierzęta przeznaczone na remont powinny być wybrane od matek wieloródek, które odchowały co najmniej po 8 prosiąt w miocie, cechują się dobrą zdrowotnością i mlecznością oraz prawidłowo rozwiniętym instynktem opiekuńczym. Ponadto zaleca się ograniczenie liczby prosiąt w miocie przez odsadzenie z miotu, po około 48 godzinach, części prosiąt – najlepiej knurków i pozostawienie przy matce wyłącznie loszek. Postępowanie takie ma swoje uzasadnienie, bowiem istnieją przesłanki wskazujące, że w organizmie prosiąt z dużych miotów, można zaobserwować silną konkurencję pokarmową między narządami wewnętrznymi, takimi jak: serce, wątroba, nerki, w wyniku której wymienione narządy są lepiej zaopatrywane w energię niż układ rozrodczy, co może być przyczyną wyhamowania rozwoju tego układu.


Uważa się, że prosięta odsadzone w 28 dniu życia powinny ważyć co najmniej 8 kg oraz mieć 14 prawidłowo rozmieszczonych i rozwiniętych sutków. Drugą selekcję należy przeprowadzić, gdy loszki przebywają w warchlakarni i osiągną masę ciała około 30 kg. Z trwale oznakowanej grupy warchlaków należy wykluczyć te, które odznaczają się powolnym wzrostem, ciężko przeszły okres odsadzenia i charakteryzują się słabym stanem zdrowia. Po tym okresie należy stworzyć im warunki środowiskowe przewidziane dla materiału reprodukcyjnego. Zaleca się żywić „kandydatki na lochy” w sposób ograniczony, dawką normowaną, co wyzwala u nich większą konkurencję przy korycie. Powoduje to możliwość do wyselekcjonowania zwierząt o dobrej żerności. Daje to duże prawdopodobieństwo, że cecha ta będzie się uwidaczniać także w czasie przyszłej laktacji, stanowiąc główny warunek wysokiej mleczności lochy.
Żywienie i środowisko. Podkreślić należy, że okres przygotowawczy „kandydatek na lochy”, głównie sposób ich żywienia, wywiera duży wpływ na wielkość miotu i może następczo wpływać na kondycję lochy po odsadzeniu prosiąt. Dla zachowania prawidłowego rytmu rozrodczego loszek/loch niezbędne jest zapewnienie dobrze zbilansowanego żywienia. Z informacji Łyczkowskiego (1997) wynika, że badania Duńczyków na lochach pierwiastkach o bardzo cienkiej słoninie grzbietowej (7,6 mm) rodziły w pierwszym miocie istotnie więcej prosiąt niż ich rówieśnice o bardzo grubej słoninie (19,6 mm). Z tych samych danych wynika także, że selekcja samic na wzrost „oka” polędwicy powodowała skutek ujemny w rozrodzie świń, co stanowiło przyczynę około 50% brakowań loch.
Jak podaje Pejsak (2007), otłuszczenie organizmu z okresu dochodzenia do dojrzałości rozpłodowej może przenosić się na kolejne okresy cyklu reprodukcyjnego, czyli okres prośności i laktacji. Szczególnie niekorzystnym efektem nadmiernego otłuszczenia loszek przed pokryciem i w czasie laktacji jest słaby apetyt, co prowadzi do spadku masy ciała loch, czego następstwem jest zazwyczaj brak rui po odsadzeniu od nich prosiąt. Uważa się, że niedożywienie samic wywołuje stan podobny, jak przy usunięciu przysadki, to jest narusza jej mechanizmy wydzielnicze. Prowadzi to do braku rui bądź zaburzeń w cyklu płciowym czy cichej rui. Również przekarmianie loszek/loch, którego następstwem jest znaczące otłuszczenie może być przyczyną osłabienia rui i obniżać wyniki zapłodnienia. Wykazano także, że zwiększenie dawki paszy na kilka dni przed kryciem ma korzystny wpływ na przebieg owulacji. Zalecana dla praktyki hodowlanej jest metoda „flushing” (podkarmianie loszek), polegająca na zwiększeniu o 1-1,5 kg dziennej dawki paszy na 10-14 dni przed spodziewana drugą rują. Dzięki temu można uzyskać w miocie o 1-2 prosiąt więcej. Należy dodać, że pod względem ilości embrionów metoda „flushing” daje lepsze wyniki niż stała niska lub stała wysoka dawka paszy stosowana w czasie odchowu.

 


Na zachowanie dobrej płodności loszek/loch duży wpław wywierają również czynniki mikroklimatyczne chlewni, w tym przede wszystkim temperatura powietrza i jego wilgotność oraz oświetlenie. Temperatura zbyt wysoka – powyżej 30ºC lub zbyt niska – poniżej 8ºC powoduje powstanie stresu termicznego, który działa supresyjnie na produkcję gonadotropin, głównie hormonu luteinizującego (LH). Pomieszczenia dla loszek w okresie odchowu powinny być jasne: minimum 200-300 luksów, czas oświetlenia powinien wynosić od 12 do 16 godzin, czyste, z dobrą wentylacją. Wzrost wilgotności powietrza powyżej normy (60-70%) może być przyczyną zaburzeń cyklu płciowego lub jego braku. Wykazano (Pejsak, 1984), że dynamika rozwoju układu rozrodczego u loszek odchowywanych w gospodarstwach wielkotowarowych (w pomieszczeniach bez wybiegów, z ograniczoną ilością światła, żywionych paszami przeznaczonymi dla tuczników) jest zdecydowanie wolniejsza niż loszek odchowywanych w chlewniach zarodowych.
Okres krycia. Loszki uzyskują dojrzałość płciową w wieku 6-7 miesięcy. Dojrzałość płciowa wyprzedza dojrzałość hodowlaną, będąca wynikiem harmonijnego rozwoju całego organizmu, który umożliwia prawidłowy przebieg zapłodnienia, ciąży i laktacji, bez ujemnego wpływu na rozwój osobniczy samicy. Uważa się (Pejsak, 2007), że do krycia można przeznaczyć loszki w wieku co najmniej 220 dni i masie ciała około 120 kg, coraz częściej mówi się, że optymalna masa ciała loszek zdolnych do krycia to 130-140 kg, a właściwy wiek to 240 dni. W praktyce obserwuje się zbyt wczesne krycie loszek, co powoduje, że masa ciała rodzących się prosiąt nie przekracza 1 kg, a pierwiastki mają kłopoty z laktacją. Zwykle równocześnie z tym liczba urodzonych prosiąt jest niewielka.
Ruję u loszek zapowiadają i towarzyszą jej: zmiana sposobu zachowania, niepokój, agresywność w stosunku do współtowarzyszek, obskakiwanie ich, zmniejszone łaknienie. Charakterystyczny dla rui jest obrzęk i zaczerwienienie sromu, które wraz z innymi oznakami rui widoczne są przez około 5 dni. Ruja właściwa, w której loszka/locha bez oporu przyjmuje knura, rozpoczyna się po trwającej 2-3 dni fazie okresu przedrujowego. Uciśnięcie okolicy grzbietowej, lędźwiowej lub krzyżowej, bądź próba zmuszenia takiej hukającej się loszki/lochy do ruchu powodują, że samica nieruchomieje i przybiera pozycję do krycia. Ten odruch tolerancji jest typowy dla szczytowego okresu rui i niezawodnie wskazuje na optymalny moment do stanowienia samicy; praktycznie odruch tolerancji jest równoznaczny z jajeczkowaniem. Opisywaną reakcję i stopień jej natężenia dodatkowo wspomagają bodźce węchowe, wzrokowe i dotykowe, których źródłem staje się knur. Kontakt loszki z knurem powinien polegać na doprowadzeniu loszki do knura i trwać co najmniej 20 minut. Kontrola i obserwacja hukających się samic muszą być przeprowadzane co najmniej dwa razy dziennie, najlepiej rano i wieczorem.
Współczynnik skuteczności krycia, a także liczba prosiąt w miocie w istotnym stopniu zależą od momentu krycia czy inseminacji samicy. Warto pamiętać, że ruja u lochy trwa średnio 1,5-2,5 dnia. U loszek okres ten z reguły bywa krótszy. Owulacja następuje na parę godzin przed ustąpieniem odruchu tolerancji, średnio 30-40 godzin od początku rui. Liczba owulujących pęcherzyków w czasie jednej rui wynosi 10-25 (Bielański i Tischner, 1997). Z publikacji autorów wynika, że oocyty pochodzące z wcześniejszych owulacji (nie wszystkie pęcherzyki owulują jednocześnie) po zapłodnieniu dają blastocysty o bardziej zaawansowanym rozwoju w 12 dniu aniżeli oocyty pochodzące z późniejszych owulacji. Komórki jajowe (oocyty) zachowują zdolność do zapłodnienia tylko przez 4-7 godzin, natomiast plemniki przez co najmniej 24 godziny (nasienie konserwowane nie dłużej niż 12-24 godzin. Wskazane jest, aby na komórki jajowe czekały w jajowodach zdolne do zapłodnienia plemniki. Zwiększona liczba zabiegów krycia podwyższa liczbę prosiąt w miocie, co zostało przedstawione w tabeli 1.

Przyjmuje się, że dwukrotne krycie zwiększa skuteczność o 10%, a liczbę prosiąt w miocie średnio o 0,5 prosięcia. Po pokryciu/inseminacji samice należy utrzymywać na stanowiskach indywidualnych przez 30-35 dni. Natomiast badanie w kierunku skuteczności krycia, najlepiej metodą ultrasonograficzną należy przeprowadzić około 30 dnia. Od tego okresu loszki/lochy prośne należy utrzymywać w kojcach grupowych. Na 7 dni przed terminem wyproszenia przemieszczać je do porodówki.
Żywienie loch prośnych. Po skutecznym pokryciu należy wyraźnie ograniczyć dawkę paszy pełnoporcjowej, bowiem zużycie energii na rozwój wczesnej ciąży jest niewielkie. Zbyt duża ilość energii związana z podawaniem większej ilości paszy nie sprzyja prawidłowemu rozwojowi i implantacji zarodków. Zapotrzebowanie potrzeb pokarmowych loszek/loch po pokryciu przy żywieniu ich paszą pełnoporcjową, która zawiera, np. około 26 MJ EM wynosi około 2-2,3 kg na dobę. Pasza taka nie daje jednak zwierzęciu poczucia sytości. Stąd dawkę podstawową zaleca się uzupełnić paszą balastową, np. suszu z traw lub wysłodków buraczanych czy zielonki w ilości do 0,5 kg lub utrzymywać zwierzęta na słomie.
Potrzeby białkowe i energetyczne na wzrost i rozwój płodów zwiększają się wraz z zaawansowaniem ciąży. W ostatnim miesiącu prośności wzrasta zapotrzebowanie na składniki pokarmowe o około 20%. Według Pejsaka (2007) zapotrzebowanie lochy na energię metaboliczną wynosi w tym okresie 38 MJ EM/dobę. Przy braku energii organizm lochy zużywa własne rezerwy tłuszczu. Aby temu zapobiec zaleca się w okresie późnej ciąży zwiększać dobowe podanie energii do poziomu minimum 40 MJ EM. Wzrost pobrania paszy w tym okresie o 1 kg/dobę zwiększa masę ciała prosiąt o około 0,1 kg. Okres wysokiej ciąży wymaga zabezpieczenia w składniki mineralne, dobrze zbilansowane przede wszystkim pod względem wapnia (Ca), fosforu (P) i sodu (Na). Należy pamiętać, że ilość Ca w paszy nie może przekraczać dwukrotnej ilości P ogólnego, ponieważ nadmiar wapnia obniża przyswajalność fosforu, a także magnezu, manganu i cynku. Niezbędne w każdym okresie cyklu reprodukcyjnego jest dostarczenie lochom składników biologicznie czynnych, jak: witaminy i aminokwasy. Jest to konieczne, zawartość bowiem witamin w paszy na ogół nie bilansuje się ściśle z zapotrzebowaniem zwierząt. Przyczyną tego jest duża zmienność zawartości niektórych witamin w paszach, stosunkowo mała stabilność witamin w trakcie niektórych procesów technologicznych produkcji i przechowywania pasz. Dobre efekty daje podawanie witamin A, D3, E na kilka dni przed wyproszeniem, jak również przed kryciem/inseminacją po odsadzeniu prosiąt. Podkreślić należy, że w końcowym okresie ciąży wzrasta wyraźnie zapotrzebowanie lochy na aminokwasy, głównie na lizynę, której winno być 24 gramy w dobowej dawce paszy (Pejsak, 2007). Lizyna jest szczególnie ważna w aspekcie produkcyjności loch i zdrowia noworodków. Dla prośnych loszek zapotrzebowanie sięga 15 g/dzień, a dla loch prośnych wynosi średnio 10-11 g/dzień. Uważa się, że mieszanki dla loch prośnych powinny zawierać 120-130 gramów białka ogólnego i 5,5-6,0 g lizyny w kg paszy. Dla dobrego wykorzystania białka paszy istotny jest stosunek lizyny do metioniny z cystyną, treoniny i tryptofanu, powinien on wynosić 100:55:70:20 W końcowym okresie prośności należy wyłączyć z żywienia pasze o zbyt dużej zawartości włókna, a na 2-3 dni przed porodem koniecznie obniżyć dawkę paszy do 2 kg. Natomiast celowym jest podawanie otrąb pszennych, które działają dietetycznie, pobudzają perystaltykę jelit, zapobiegają obstrukcji prowadzącej do bezmleczności loch po wyproszeniu. Ważnym jest również zapewnienie swobodnego dostępu do wody.
Przebieg porodu. Długość ciąży waha się od 114-122 dni i nie wykazuje zazwyczaj odchyleń związanych z przynależnością rasową lub masą ciała. Wpływ taki zdaje się wywierać stosunek płci w miocie; ciąża utrzymuje się dłużej przy przewadze knurków i krócej przy przewadze loszek. Na 2-3 tygodnie przed terminem porodu lochy powinny być odrobaczone. Przed wprowadzeniem do porodówki należy je odrobaczyć, umyć ciepłą wodą z mydłem, aby usunąć znajdujące się na skórze jaja pasożytów. Przemieszczanie loch do pojedynczych kojców powinno mieć miejsce najpóźniej na 7 dni przed wyproszeniem. Zdaniem Pejsaka (2007) wprowadzenie loch na porodówkę 14 dni przed porodem gwarantuje zazwyczaj lepszy odchów prosiąt niż skrócenie czasu do 7 dni. Autor uważa, że świnie potrzebują około 14 dni na wytworzenie przeciwciał swoistych w stosunku do antygenów bakteryjnych lub wirusowych, które mogą być na porodówce mimo przeprowadzonej dezynfekcji.
Na ogół poród u lochy przebiega łatwo. Już na kilka dni przed rozpoczyna się okres przygotowawczy, objawiający się niepokojem, częstym oddawaniem moczu i kału oraz robieniem gniazda ze ściółki. Nabrzmiewają gruczoły mlekowe, obserwuje się obrzęk sromu, a z pochwy zaczyna wypływać śluz. Na około 12 godzin przed porodem pojawia się w gruczole mlekowym siara. W tej fazie porodu następuje rozwarcie szyjki macicy. Płody wypierane są głównie silnymi skurczami ścian macicy oraz pracą tłoczni brzusznej. Fizjologiczny czas trwania porodu wynosi od 3 do 6 godzin, a prosięta rodzą się w kilkunastominutowych odstępach. Czas między urodzeniem pierwszego i drugiego prosięcia jest zazwyczaj wyraźnie dłuższy i może wynosić około 40 minut. Dodać należy, że przy słabych bólach porodowych, zwłaszcza u loch starszych, które mają duże mioty, przerwy w wypieraniu poszczególnych prosiąt trwają do jednej godziny, a poród może trwać ponad 18 godzin. Przy wydłużonym akcie porodowym płody są narażone na uduszenie w drogach rodnych wskutek odklejenia się łożyska i przerwania dopływu tlenu. Udzielanie pomocy przy normalnym przebiegu porodu jest zbędne. Jeżeli poród trwa dłużej niż 6 godzin, należy liczyć się z komplikacjami. Wówczas należy zbadać, po uprzednim umyciu i zdezynfekowaniu rąk, czy jakieś prosię nie zaklinowało się w drogach rodnych. Dłużej trwające bóle parte, przy których nie następuje wydalenie prosięcia, budzą podejrzenie powikłań porodowych i wówczas należy się zwrócić o pomoc do lekarza weterynarii.
Nowo narodzone prosięta należy dokładnie osuszyć czystym ręcznikiem, natomiast w pomieszczeniach budzących zastrzeżenia natury higienicznej wskazane jest odkażenie pępowiny przez zanurzenie w nalewce jodowej. Noworodki na czas do zakończenia porodu należy odizolować od lochy, przez umieszczenie ich w oddzielnej części kojca (budka), w której zainstalowane jest źródło ciepła. Prosięta mają inne wymagania mikroklimatyczne niż lochy: temperatura przy porodzie 34-32ºC, a z każdym tygodniem życia o 2-3ºC mniej, względna wilgotność powietrza 60-70%, ruch powietrza nie powinien występować w ogóle. Natomiast najkorzystniejszym mikroklimatem dla lochy jest temperatura 16-20ºC, względna wilgotność powietrza 70%, a ruch powietrza mniej niż 0,2 m/s. Szczegółowe dane odnośnie mikroklimatu w chlewni dla różnych grup wiekowych świń przedstawiono w tabeli 2.

Zaburzenia mleczności loch po porodzie. Bezmleczność lub obniżona mleczność loch jest zasadniczą przyczyną wysokich strat prosiąt. Bywa, że z powodu bezmleczności loch giną nawet całe mioty. Z mojej wieloletniej praktyki wynika, że zaburzenia mleczności u loch w okresie poporodowym mogą przebiegać w kilku postaciach.
1. Bezmleczność poporodowa na tle stresu, występuje często u młodych loch, które oprosiły się po raz pierwszy. Wiadomym jest, że poród młodych samic jest dla nich olbrzymim stresem, który nie jest obojętny dla ich psychiki. Locha reaguje wówczas wzmożonym niepokojem i lękiem, których następstwem może być w pierwszej kolejności zatrzymanie mleka, upośledzenie funkcji mięśni gładkich macicy oraz jelit. Taki stan bezmleczności poporodowej utrzymuje się 1 do 2 dni i przy łagodnym obchodzeniu się z lochą często mija bez leczenia. Korzystny wpływ w takich przypadkach można uzyskać po zastosowaniu preparatów blokujących receptory beta-adrenergiczne.
2. Bezmleczność poporodowa bez jakichkolwiek zaburzeń stanu ogólnego lochy. Gruczoły mlekowe są słabo rozwinięte i wiotkie, z trudem można wydobyć z nich niewielką ilość siary, później mleka. Za przyczynę tego rodzaju bezmleczności uznaje się niski poziom hormonów (progesteronu i estrogenów) odpowiedzialnych za przygotowanie gruczołów mlekowych do laktacji. U takich loch stwierdza się także niski poziom prolaktyny – hormonu laktogennego. Tego rodzaju zaburzenia wielokrotnie obserwowałem w praktyce terenowej, częściej dotoczyły loch pierwiastek, rzadziej wieloródek. Dobre efekty dla przywrócenia mleczności lochy daje podawanie preparat Biolactin (oczyszczona prolaktyna świń).
3. Zespół bezmleczności poporodowej określany syndromem MMA. Termin MMA ilustruje złożoność zjawiska, któremu z reguły towarzyszą objawy ogólne, tj. podwyższona temperatura wewnętrzna ciała w pierwszych dniach po porodzie, zmniejszenie apetytu lub jego brak, obrzęk jednego lub kilku gruczołów mlekowych, wypływ śluzowo-ropny z dróg rodnych oraz zaparcie. Do czynników powodujących rozwój schorzenia należą: zakażenia organizmu najczęściej z przewodu pokarmowego lub dróg rodnych/moczowych, błędy w żywieniu i utrzymaniu loch, zwłaszcza w ostatnim trymestrze prośności i tuż przed oproszeniem, zaburzenia hormonalne występujące w okresie ciąży i bezpośrednio po oproszeniu lub wszystkie wymienione czynniki łącznie. Wobec złożoności czynnika etiologicznego zespołu MMA, leczenie należy powierzyć lekarzowi weterynarii dla pełnego przywrócenia stanu zdrowia i mleczności lochy.
Laktacja. Locha zaczyna zazwyczaj karmić prosięta dopiero po urodzeniu całego miotu. Zdolność lochy do laktacji ma duże znaczenie produkcyjne, szczególnie we wczesnym okresie życia prosiąt. Zdaniem Kamyczka (2010) jednym z bardzo ważnych błędów popełnianych przez producentów świń, to zaniedbania w żywieniu loch w okresie laktacji. Złe odżywianie lochy daje słabe prosięta, co staje się przyczyną licznych zachorowań i padnięć. W ciągu pierwszych kilku dni po porodzie locha wydziela bogatą w ciała odpornościowe (laktoglobuliny) siarę, a potem mleko. Przez około 10 godzin po porodzie siara wydalana jest z gruczołów mlekowych praktycznie bez przerwy, „na każde żądanie” noworodków. Siara ma dla prosiąt znaczenie szczególne. Z publikacji Kaczmarka i wsp. (2002) wynika, że siara zaraz po oproszeniu zawiera koło 17-19% białka, podczas gdy mleko 5-6%. Ponad połowę (55%) biała w pierwszej siarze stanowią białka bogate w ciała odpornościowe. Immunoglobuliny (Ig) są najważniejszym, aktywnym biologicznie składnikiem siary. Z danych Pejsaka (2007) wynika, że siara, oprócz dostarczenia ciał odpornościowych, stanowi pierwsze egzogenne źródło energii dla noworodków. Badania wykazały (Kaczmarek i wsp., 2002), Tarasiuk (2005), że zawartość Ig w siarze szybko spada i po kilku godzinach zmniejsza się do 50% wartości wyjściowej. Z tego względu bardzo istotne jest szybkie pobranie siary przez prosięta. Wykazano, że Ig zawarte w siarze są najintensywniej absorbowane przez enterocyty jelita czczego, zwłaszcza w ciągu pierwszych 24-36 godzin życia. Ułatwieniem transmisji Ig przez ścianę jelita jest przepuszczalność nabłonka jelitowego dla Ig, która raptownie się obniża i już po 3 dniach od urodzenia zanika całkowicie. Stąd jej dostępność umożliwia noworodkom bardzo szybki rozwój oraz ochronę przed infekcją. Szybkie pobranie przez oseski jak największej ilości siary daje im większe szanse przeżycia. Po tym okresie siara/mleko wydalane jest okresowo, a czas ten trwa około 20 sekund.
Jeżeli u lochy nie wystąpią żadne komplikacje, zapotrzebowanie prosiąt na składniki pokarmowe podczas pierwszych 8-10 dni jest w pełni pokrywane przez mleko matki. Do końca pierwszego tygodnia życia masa ciała prosiąt ulega podwojeniu. Wydajność mleczna zależy od dziedzicznie uwarunkowanej wydajności, liczby przebytych porodów, stadium laktacji, liczebności miotu, aktywności i zdolności prosiąt do pobierania mleka oraz głównie od zaopatrzenia lochy w składniki pokarmowe. Lochy mające liczne mioty najczęściej produkują więcej mleka; szczyt laktacji przypada na 2-3 tydzień i wynosi około 8 litrów. Uważa się (Gardziński i wsp. 2002, Rekiel, 2001,Walkiewicz i wsp. 1993), że powodzenie w odchowie prosiąt zależy przede wszystkim od mleczności lochy. Brak mleka u lochy prowadzi bardzo szybko do wyczerpania się zapasów glikogenu u prosiąt. Na ogół przyjmuje się (Max 2001, Tratwal 1993, Mazurczak i wsp. 1972), że poziom niższy od 60 mg% może wskazywać na hipoglikemię. Dlatego też w pierwszych dniach życia celowe jest profilaktyczne podawanie glukozy prosiętom zdrowym. Szczególnie zaleca się to przy słabej mleczności lochy, czy bezmleczności, braku optymalnej temperatury pomieszczeń dla noworodków oraz licznych miotach. Dodać należy, że u prosiąt istnieje bezpośrednia zależność między poziomem cukru we krwi a stanem sytości. Stan hipoglikemii prowadzi do wyniszczenia organizmu i upośledzenia wchłaniania pokarmu, a w konsekwencji do charłactwa i występowania określonych zespołów chorobowych.
Równomierny rozwój wszystkich prosiąt w miocie zależy od wydajności poszczególnych gruczołów mlekowych. Stwierdzono w przednich gruczołach więcej mleka – 34 g, a w tylnych tylko 19 g. Opierając się na tych badaniach zaleca się dosadzać prosięta do lochy, aby słabsze zaraz po urodzeniu przyzwyczajać do ssania przednich sutków, silniejsze zaś do tylnych. Okazuje się, że w ciągu doby produkcja mleka nie jest jednakowa; najwięcej mleka oddają lochy w nocy. Niska mleczność jest często wynikiem złego obchodzenia się z lochami, warunków żywienia i utrzymania. Wiadomym jest, że u wielu gatunków zwierząt silny stres może stanowić przyczynę zaburzeń wydzielania mleka na drodze hormonalnej. Pod wpływem stresu następuje wzrost poziomu adrenaliny i zahamowanie wydzielania oksytocyny. Ponadto niekorzystne czynniki środowiska (stresory) mogą również w sposób pośredni oddziaływać na obniżenie laktacji poprzez zmniejszenie pobierania paszy przez lochy.
Jak podaje Kołacz (1997) hałas pochodzący często z systemu wentylacyjnego zaburza wzorzec behawioralny karmienia, skutkujący skróceniem masażu gruczołów mlekowych przez prosięta, co zmniejsza wielkość laktacji, konsekwencją tego jest obniżenie przyrostów masy ciała prosiąt odsadzonych. Wykazano także wpływ długości dnia świetlnego na laktację, np. wydłużenie dnia świetlnego do 16 godzin, w porównaniu do 8 godzin, spowodowało wzrost laktacji o około 20%. Nie bez znaczenia na poziom laktacji jest stres cieplny. Dla ograniczenia skutków stresu cieplnego, oprócz metod fizycznych stosuje się odpowiednie systemy żywienia loch. Zaleca się diety wysokotłuszczowe, zmniejszające produkcję ciepła metabolicznego. W tym celu wskazane jest stosowanie pasz natłuszczonych, zawierających do 8% tłuszczu (Pejsak, 2007). Paszę podaje się częściej, w małych ilościach, w kilku racjach, w chłodnych porach dnia. Zwiększone zużycie paszy zaobserwowano u loch, którym w autokarmikach zainstalowano poidła smoczkowe. Zaobserwowano o 12% większe spożycie paszy wilgotnej w porównaniu do loch otrzymujących suchą paszę. Przy tym należy pamiętać, że optymalna temperatura dla loch to około 16ºC. Wykazano także, że wielkość produkcji mleka jest skorelowana z wielkością i żywotnością miotu. Masaż wymienia przez prosięta w istotny sposób wpływa na uwalnianie nie tylko oksytocyny, ale również innych hormonów odpowiedzialnych za laktację, jak: prolaktyny, insuliny czy polipeptydów jelitowych.
Uważa się, że każdy hodowca winien dążyć do tego, aby locha w czasie karmienia nie zmniejszyła wagi ciała, co można osiągnąć przez pełnowartościowe żywienie (dobrze zbilansowane). Jest to istotne, gdyż płodność i plenność loch zależy głównie od czynników, które bezpośrednio poprzedzają akt krycia i mogą dodatnio lub ujemnie wpływać na owulację. Są to przede wszystkim: masa ciała lochy przy odłączeniu od prosiąt i czas trwania laktacji. Wykazano także wyraźną współzależność pomiędzy czasem wystąpienie rui po odłączeniu prosiąt a skutecznością krycia loch i liczbą urodzonych prosiąt. Głównym czynnikiem decydującym o intensyfikacji produkcji jest maksymalne skracanie odchowu prosiąt przy lochach. Dzisiaj już większość ferm stosuje czterotygodniowy okres odchowu, a coraz częściej niektóre z nich decydują się nawet na trzytygodniowy okres ssania.
Przy dobrej mleczności lochy prosięta rosną szybko, lecz nie zawsze w pełni pokryte jest ich zapotrzebowanie na składniki mineralno-witaminowe. Wówczas wskazane jest stosowanie odpowiednich preparatów w celu utrzymania prawidłowego rozwoju. Szczególnie celowym jest ich podawanie przy słabej mleczności lub bezmleczności na tle zaburzeń stanu zdrowia. Wykazano (Kotowski i wsp. 2002, Pejsak, 2007), że dobre efekty daje dojelitowe (per os) podawanie prosiętom słabym preparatu Karno-pig, który poprawia witalność słabych osesków. Zaleca się także preparaty, np. Suibiofer Se, Suiferrowit, Suidestran. Godne polecenia jest stosowanie żelaza wraz z dodatkiem innych mikroelementów i probiotyków w postaci past. Pasty zawierające mikroelementy i probiotyki należy podawać noworodkom w pierwszym dniu życia po kilkukrotnym pobraniu przez prosięta siary. Podkreślić należy, że bardziej korzystne jest stosowanie preparatów w formie iniekcyjnej. W chlewniach, gdzie często obserwuje się u prosiąt osesków biegunki, poza profilaktyką swoistą celowe jest podawanie lochom w okresie przedporodowym probiotyku, np. Bio-mos. Postępowanie takie wpływa korzystnie na rozwój prosiąt oraz normalizację składu flory jelitowej prosiąt.
Okres odsadzania. Drugim ważnym i krytycznym okresem w życiu prosiąt staje się moment odsadzania od matek. Oznacza to ogromny stres dla prosiąt, ponieważ jednocześnie zmienia się wiele czynników środowiska, tj. prosięta z innych miotów, karmidła i poidła, mikroklimat itp. W ciągu kilku pierwszych dni po odsadzeniu prosięta pobierają mniej paszy, spada produkcja kwasów żołądkowych i enzymów, ponieważ nie są wydzielane soki trawienne. Z publikacji Pejsaka (1995) wynika, że prosięta odsadzone w 28 dniu życia, pobierają pierwszego dnia po odsadzeniu 100 gramów paszy pełnoporcjowej i wytwarzają w ciągu doby 20 ml kwasu solnego (HCL). Ta ilość kwasu solnego wystarcza do strawienia 57 gramów pełnoporcjowej paszy. Stąd reszta pobranej paszy (73 gramy) nie jest całkowicie trawiona i stanowi pożywkę dla bakterii zasiedlających jelita. W tym czasie pojawiają się zaburzenia ze strony układu pokarmowego, głównie biegunki, najczęściej na tle bakteryjnym, zwłaszcza pałeczką okrężnicy (Escherichia coli). Należy zdawać sobie sprawę z tego, że organizmy te należą do normalnej (fizjologicznej) flory bakteryjnej przewodu pokarmowego, której zadaniem jest zabezpieczanie ścian jelit przed kolonizacją szczepami patogennymi lub potencjalnie patogennymi. Jeżeli jednak w wyniku zakłócenia tej równowagi, na tle stresu, złych warunków środowiskowych, lokalna mikroflora jest zredukowana lub osłabiona, to nawet niewielka ilość bakterii patogennych może doprowadzić do rozwoju choroby (biegunki). Wiadomym jest, że biegunki można wyeliminować lub co najmniej ograniczyć poprzez poprawę warunków środowiskowych (dobrostan).
Spadek zdolności trawiennych i absorpcyjnych jelita skutkuje atrofią kosmków jelitowych, która w optymalnych warunkach środowiskowych i żywieniowych zostaje przywrócona po 5-7 dniach po odsadzeniu. Dlatego bardzo ważne jest aby prosięta po odsadzeniu otrzymywały wysoko wartościową paszę, chętnie pobieraną, która stymuluje pracę jelit. Podkreślić należy, że skład mikroflory jelit w sposób istotny związany jest ze sposobem żywienia. Kwaśny odczyn treści stymuluje namnażanie się korzystnej flory jelitowej, natomiast odczyn obojętny lub zasadowy sprzyja rozwojowi chorobotwórczej flory bakteryjnej. Prawidłowa biocenoza ma decydujący wpływ na funkcjonowanie układu pokarmowego oraz odpornościowego organizmu.
Na prawidłowe stosunki ilościowe i jakościowe flory bakteryjnej układu pokarmowego odsadzonych prosiąt można wpływać odpowiednimi dodatkami paszowymi. Dostępnymi na rynku są odpowiednie zakwaszacze, probiotyki, prebiotyki, enzymy, preparaty ziołowe itp. Wszystkie te działania zmierzają do stworzenia w środowisku jelit warunków niesprzyjających namnażaniu się chorobotwórczych pałeczek okrężnicy i zmniejszających nasilenie reakcji alergicznej prowokowanej przez alergeny pokarmowe.
Uważa się (Lipińska i wsp., 1988), że jedną z możliwości wzmocnienia systemu obronnego jest regulacja mikroflory układu pokarmowego poprzez zasiedlanie go pożądanymi gatunkami bakterii. Do bakterii nadających się do uzyskania takich warunków należą przede wszystkim bakterie kwasu mlekowego, które w normalnej mikroflorze jelita utrzymują fizjologiczną równowagę z innymi mikroorganizmami. Główną zasadą użycia bakterii kwasu mlekowego jest ich zastosowanie w paszy, w celu uniknięcia zaburzeń pokarmowych u zwierząt gospodarskich. Na ogół wiadomo, że drobnoustroje z rodzaju Lactobacillus i niektóre gatunki Streptococcus  fermentują węglowodany z wytworzeniem między innymi kwasu mlekowego, powodując w następstwie spadek pH treści jelita grubego. Niskie pH jelita grubego uniemożliwia lub utrudnia rozwój pałeczek jelitowych i przetrwalnikujących laseczek beztlenowych. Inne korzyści wynikające z obecności Lactobacillus  w układzie pokarmowym, to pobudzenie perystaltyki jelit oraz lepsza resorpcja tłuszczów, wapnia i żelaza. Wykazano również, że bakterie kwasu mlekowego, dzięki enzymatycznemu rozkładowi węglowodanów, poprawiają przyswajalność pasz i w efekcie powodują szybszy wzrost i rozwój zwierząt. Stąd można powiedzieć, że preparaty bakteryjne są przydatne w praktyce schorzeń układu pokarmowego.

 

Tags: chów trzody