Kursy walut

Kursy NBP z 24-05-2012
walutaskupsprz.
USD3.41583.4848
EUR4.31994.4071
CHF3.59693.6695
JPY4.30174.3887
hotele Krakw
przejdź

giełda online

Zboża paszowe
cena netto zł/t
pszenica880-910
kukurydza870-930
owiesbrak ofert
jęczmień890-930
Śruty
rzepakowa1150
sojowabrak ofert
żródło:www.rolpetrol.com.pl
AGROMEK 2010 Duńczycy się starają… PDF Drukuj Email
Hodowca Trzody Chlewnej
Wpisany przez Stuart Lumb, niezależny dziennikarz, Wlk. Brytania   

Targi Agromek odbywają się w Herning, w Jutland, w duńskim sercu przemysłu hodowli świń. Po wielu latach przygotowywania wystawy raz do roku, będzie się ona teraz miała miejsce co dwa lata. Targi Agromek organizowane będą pod koniec listopada, w parzyste lata, w miejsce wielkiej wystawy Agrotechnika, odbywającej się w Hanowerze. Organizatorzy targów Agromek chcą również wypromować to wydarzenie kładąc akcent na maszyny i urządzenia. Dania posiada bardzo duży sektor hodowli trzody chlewnej oraz mleczarski, tak więc inwentarz żywy w Herning jest nadal dobrze wspierany.

Część duńskich producentów wyposażenia decyduje się wystawiać tylko na targach Agromek, podczas gdy wielu z nich ma swoje stoiska także na światowej wystawie EuroTier. „Duński rynek jest ograniczony, stąd musimy szukać rynków zbycia za granicą. Siedemdziesiąt procent duńskich hodowców zdecydowało się przejść na wolnostanowiskowy system utrzymania zwierząt. Dla pozostałych, którzy dopiero się przymierzają, utrudnieniem może być długi czas planowania, a także ograniczenie przez banki pożyczek dla przemysłu rolniczego” twierdzi Sdr. Vissing Staldinventar, który brał także udział w wystawie w Hanowerze i od stycznia 2011 jest znany również jako Vissing Agro. „Musimy spojrzeć na wschodnią Europę i Chiny szukając partnerów do interesów. Ze względu na aspekty dobrostanu zwierząt jest duże zainteresowanie naszymi kojcami „swobodnymi”, które polegają na tym, że po rozłożeniu kraty w tydzień po porodzie maciora może się swobodniej poruszać. Sprzedaliśmy 600 kojców „swobodnych”, w tym 10 do USA.”
W dzisiejszych czasach, gdy ceny paszy są wysokie, nie można jej marnować. Każdy więc sposób, który zminimalizuje jej straty, jest premiowany. Big Dutchman zdobył 3 gwiazdkową nagrodę za CallMatic ESF czujnik korytowy, który w sposób ciągły rejestruje poziom paszy w korycie oraz szybkość spożywania jej przez maciorę. Poprzez system komputerowy zadawania, dozowanie paszy w korycie jest dopasowywane do tempa jej spożycia przez maciorę. Nie traci ona więc czasu na czekanie na paszę, bo przewód dozownika jest zapełniony. Skiold A/S zdobył dwie gwiazdki za stację z transponderem. Stacja jest regulowana na długość, aby zmieścić maciory o każdym rozmiarze. Koryto na paszę zostało specjalnie zaprojektowane, aby locha mogła wszystko zjeść, nie marnując paszy. Kolejną właściwością jest możliwość otwarcia bramki, pozwalająca na łatwy przegląd stacji. Automatyczny system spłukiwania zapewnia maciorze zawsze czystą paszę. Istnieje również możliwość otwarcia jednej strony stanowiska, aby umożliwić dostęp oraz pobrać próbki paszy. „System otwarty” jest atrakcyjny ze względu na jego naturalne warunki. W Dani stosuje się go na małą skalę (z pobliskich państw najbardziej popularny jest w Agnlii). Nowa duńska firma Astute A/S zaprezentowała swój elektroniczny paszownik dla loch do stosowania w systemie otwartym. Jest zasilany baterią 12volt, a lej zasilający może utrzymać 200kg. Niektórzy proponują cenę 4,500 duńskich koron za sztukę. ESFs jest aktywowany poprzez kod identyfikacyjny transpondera który na przełomie lat stawał się coraz mniejszy i znacząco tańszy. Agrisys – Nedap EID 25, elektroniczne kolczyki są lekkie, posiadają mocny mechanizm blokujący i dadzą się łatwo usunąć (nagroda dwugwiazdkowa).
W celu uzyskania odpowiednio zbilansowanej mieszanki paszowej, należy dostarczyć różne minerały. Zazwyczaj jest to dokonywane mechanicznie za pomocą spiralnego przenośnika, który wymaga konserwacji. Ogendahls Maskinfabrik A/S zaproponowali inne wyjście, zdobywając trzygwiazdkową nagrodę za pneumatyczny system transportu, który jest stosunkowo prosty, a przede wszystkim jest łatwiejszy w utrzymaniu czystości i konserwacji.
Wentylacja w obiektach dla trzody chlewnej jest oddzielnym zagadnieniem. Niedowentylowanie oddziałuje na zdrowie świń, a z drugiej strony przewentylowanie jest kosztowniejsze dla hodowcy. Firma Skov została nagrodzona trzema gwiazdkami za system wentylacyjny Dynamic Air concept, który zapewnia minimum wentylacji przy zoptymalizowanym zużyciu ciepła. „Czujnik Dynamic Air jest umiejscowiony blisko kratki wentylacyjnej, który umożliwia komputerowi klimatycznemu obliczyć bardzo dokładnie ruch powietrza.” opowiada Skov. Firma także posiada dobrze przystosowany system oczyszczania powietrza BIO Flex. Zmodyfikowany system, który zdobył dwie gwiazdki, jest dopasowany do wytrzymałego i niezawodnego elementu oczyszczania powietrza. Ważną jego cechą jest redukcja poziomu amoniaku o 70-90%.
Duńscy hodowcy mają problem – jak poradzić sobie z dużą ilością obornika w porodówkach. Usunięcie go pomaga prosiętom dostać się do mleka, jednak problemem jest intensywna reprodukcja. Może się zdarzyć, że w dużych porodówkach prosięta mogą pozostać za długo w kojcu porodowym. System Split Nurser – inteligentny kojec dla prosiąt (nagroda dwugwiazdkowa), którego autorem jest firma Veng, otwiera otwór na wybieg automatycznie, w zależności od tego, jak jest zaprogramowany.
Norweski Stald Kemi ApS wystawił swój dwugwiazdkowy produkt, który pomaga poprawić jakość obornika. Norweski Fiber-Hyg zawiera włókno ziemniaka, które pomaga wysuszyć wilgotne podłoże, a dodatkowo posiada dobry wpływ na zdrowie jelit.
Ściółka dla świń powinna być jak bardziej chłonna. Słoma jęczmienna jest lepsza od pszennej pod tym względem, jednak jest mniej dostępna. Innym wyjściem jest ściółka zrobiona ze słomy rzepakowej. Firma A.J. Energi wytwarza 4 produkty o różnych stopniach rozdrobnienia. Firma nagrzewa słomę, sterylizując ją tym sposobem. Dodatkowo produkt używany na ściółkę może być również stosowany jako warstwa uszczelniająca na górze gnojowicy.
Duński sektor trzody chlewnej przechodzi obecnie trudny okres, a perspektywy na rok 2011 również nie są zbyt optymistyczne. Jednak Wikingowie nie na darmo podbijali świat widząc zawsze szklankę do połowy pełną, a nie od połowy pustą. Martin Andersson, stojący na czele badań naukowych w Duńskiej Radzie do spraw rolnictwa i żywności przekazał na wystawie roczny raport. Ceny ziemi spadły, co spowodowało obniżenie wartości zabezpieczenia dla banków udzielających pożyczki dla rolników. Jednak mimo wszystko banki wolą wspierać farmerów niż dopuścić do ich bankructwa. „Tylko jedna trzecia rolników może uzyskać pieniądze z banku.”
Duńczycy odnieśli ogromny sukces w hodowli plennych macior, biorąc pod uwagę, że na jedną lochę przypadało rocznie 40 świń. Ciemną stroną jest fakt, iż często prosięta po porodzie mają niską wagę i jest wśród nich duża śmiertelność. Duńska prasa podniosła alarm „25000 prosiąt rocznie ginie na farmach!” W tym samym czasie grupy dobrostanu zwierząt naciskają na całkowite wprowadzenie luźnych kojców porodowych. Czego więc duńskie społeczeństwo chce?
Duńczycy budują dodatkowe klatki porodowe do odchowu prosiąt ssących, które według Anderssona jest tańszym rozwiązaniem od inkubatorów Rescue Deck. Sugeruje także zatrudnienie nocnej zmiany na jednostkę posiadającą powyżej 500 świń, aby uniknąć wczesnej śmiertelności u prosiąt oraz złej prasy. Program hodowli trzody chlewnej Danbred stosuje selekcję genetyczną w celu uzyskania możliwie najlepszych wyników ekonomicznych, dzięki któremu rozwój hodowli wzrósł o 20-30%. Program został właśnie wprowadzony aby ulepszyć duńską hodowlę trzody chlewnej pod względem przyrostów dziennych, FCR i procentu chudego mięsa. To genetyczne narzędzie posiada duży potencjał w zakresie wydłużenia życia loch oraz ich zdolności rozrodczej.
Od kiedy zakazano używania stymulatorów wzrostu w hodowli zwierząt, stopniowo wzrosła liczba leków przepisywanych na receptę w duńskim sektorze hodowli świń, co również wzbudza obawę. Farmerzy, u których stosowanie leków wzrosło dwukrotnie, dostali „żółtą kartkę”. Jeśli w przeciągu 9 miesięcy użycie leków nie ulegnie zmniejszeniu, prowadzenie farmy zostanie przekazane weterynarzom. Obawę wzbudzają także zakażenia pracowników farmy gronkowcem (MRSA infection), które jednak są na podobnym poziomie co w Holandii. Prezentacja Anderssona nie zawierała samych złych wiadomości – handel warchlakami z Niemcami najprawdopodobniej pozostanie stabilny przez najbliższe 10- 15 lat. Warto także dodać, że wpływ na środowisko duńskiego przemysłu trzody chlewnej został zmniejszony dwukrotnie od 1985 roku. Niestety dobre wieści się nie sprzedają…
Zimowa pora miała bez wątpienia niesprzyjający wpływ na liczbę uczestników targów Agromek. Ci jednak, którzy przybyli z Danii i z zagranicy, mieli dużo do obejrzenia, a także mogli podzielić się nowymi rozwiązaniami, które po zastosowaniu na farmach mogą przyczynić się do poprawy finansowej sektora hodowli trzody chlewnej.

Tags: targi , wystawa